
W cieniu masowej strzelaniny w szwedzkim Falun latem 1994 roku, dochodzi do kolejnego morderstwa. Znaleziono uduszoną kobietę. Wkrótce okazuje się, że jest to jedna z wielu ofiar zamordowanych w podobny sposób.
Odnalezieniem sprawcy zajmuje się Tomas Wolf, funkcjonariusz policji, który niedawno powrócił z misji pokojowej w Bośni. Z pomocą przychodzi mu Vera Berg, dziennikarka wieczornych wiadomości, która ucieka przed szukającym zemsty byłym chłopakiem i jego gangiem motocyklowym.
Głównym podejrzanym jest popularny aktor filmowy Micael Beatt, jednak zarówno Vera jak i Tomas podejrzewają, że prawdziwy morderca jest zupełnie bliżej śledztwa niż się wszystkim wydaje.
Pascal Engman – pisarz i dziennikarz wieczornej gazety „Expressen”. Od debiutu w 2017 roku cieszy się uznaniem krytyków i czytelników na całym świecie. Seria książek o detektyw Vanessie Frank przetłumaczona na 19 języków uczyniła go jednym z najpopularniejszych szwedzkich autorów kryminałów.
Johannes Selåker – pisarz i dziennikarz, który pracował jako dyrektor ds. wiadomości oraz redaktor naczelny w „Aftonbladet”, „Expressen” i „Aller Media”. Był odpowiedzialny za prowadzenie głównych śledztw ruchu #metoo w 2017 roku. Jako autor zadebiutował powieścią sensacyjną w 2020 roku.
Tytuł oryginalny: Till minne av en mo?rdare
Tłumacz: Anna Kicka
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Pascal Engman, Johannes Selåker |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Seria wydawnicza | Czarna Seria |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 672 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8252-470-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382524703 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2024.02.09 |
| Data pojawienia się | 2023.12.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 31 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Pierwsze myśli po spojrzeniu na tytuł książki gatunku literatury kryminalnej wywołały u mnie sporo emocji. Były, one określiłabym jako negatywne. Pomyślałam sobie wówczas, czy można złożyć hołd mordercy, czy to jawa, czy tylko sen wykreowany przez autorów, którzy zachęci lub zniechęci do przyjrzenia się mu z bliska ewentualnie z oddali.
Gdy tworzy się świat niepewności, pełen zwrotów akcji, a przede wszystkim jest, coś w nim wyjątkowego co lubię mroczne tajemnice związane z rozwiązaniem zagadki, kto odpowiada za dokonanie morderstw budzącą płynącą mocno krew w żyłach dawkę adrenaliny, która udziela się z czasem czytelnikowi. Przed takim oto byłam wyzwaniem czytelniczym w poznaniu twórczości dwóch nieznanych mi do tej pory pisarzy Pascala Engmana, Johannesa Selåkera w książce pt. ''Pamięci mordercy'' począwszy od tego, że główny bohater funkcjonariusz policji Tomas Wolf powraca do niemiłych chwil wspomnieniowych w poprzedniej pracy, o której chce zapomnieć. Nie jest to łatwe dla niego, ponieważ ma przed sobą migawki obrazów, kiedy widzi ciała trzech martwych kobiet, a e oddali piłkę należącą do dziecka, walczącego o życie, a jednak przegrało je, gdyż morderca był silniejszy od niego i nigdy nie dowiemy się, kto dokonał tak brutalnego czynu i czym się kierował, pozbawiając się go.
Nie jestem w stanie wyrazić tego, co czuł po nie spodziewanej utracie żony Nadij mąż Elvedin Alihodzić pierwszej zamordowanej ofiary. Życie dopiero dla nich większego sensu, bo dotychczas trwali dzielnie w niepewności jutra otaczając się miłością i poszukiwaniem pracy, aby godnie przezwyciężyć każdy dzień.
Książka pt.''Pamięci mordercy'' składa się z pięciu części. W każdym z zamieszczonych rozdziałów przyswajamy wiedzę na temat toczących się losów występujących głównych bohaterów.
Początkowo akcja w czytanym przeze mnie kryminale przebiega wolno z tego względu, że obserwujemy życie prywatne bohaterów dopiero nieco później rozwój pracy zawodowej.
Należy podkreślić to, że Tomas i Vera są wrażliwi, rodzinni i pomocni.
Zastanawiające było dla mnie, czy Vera pokona swoje słabości i jak bardzo przeszłość i jak bardzo da ona o sobie znać w jej życiu zawodowym i prywatnym. Podobał mi się u niej spryt, pomysłowość, jak można odważnie zdobyć dokumentację służącą jej do pracy zawodowej, aby móc później umiejętnie wykorzystać ją lub zachować w tajemnicy kierując, się zasadą uważnej rozwagi w razie nagłej potrzeby ratowania życia bliskich osób przed ewentualną jego utraty korzystając z pomocy doświadczonych policjantów zachowujących właściwą postawę zawodową.
Miło spędziłam czas z twórczością Pascala Engmana, Johannesa Selåkera.
Polecam przeczytać ten kryminał.
Dzięki wydawnictwu Czarna Owca miała przyjemność spędzić kilka wieczorów w towarzystwie książki "Pamięci mordercy".
Na początku: Szwecja i lata dziewięćdziesiąte - idealne połączenie. Dla mnie to okres dużego sentymentu.
No i duet Tomas i Vera - uwielbiam duety. Uwielbiam ta współpracę męsko-damską, sposób obcowania, coś jak Sherlock i Joan z "Elementary".
No i sama sprawa, ciekawa, dobrze poprowadzona, do końca dająca czytelnikowi szansę na własną burzę mózgu. 670 stron przyjemnej lektury, użycia wyobraźni.
Trochę się obawiałam ksiązki napisanej przez dwóch autorów, jednak nie wyczuwa się w ogóle w tekście rozbieżności, idealna współpraca.
Jesli tom 1 był tak dobry, to czekam na kolejne części.
Zbrodnia mentalna, toksyczne wartości i życiowe dylematy.
Fascynujący obraz walki o sprawiedliwość, ale także nieoczywisty sposób portretowania zła. Podwójny wymiar: widziany oczami reporterki Very i również policjanta Tomasa Wolfa. Początkowo odrębne historie coraz częściej zaczynały się zazębiać, by w końcowym etapie przejść do współpracy.
Napisana przez dziennikarzy i to świetnie widać w lekkości pióra, 700 stron literackiej uczty.
Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz recenzencki :)
,,Nie miał siły dodawać kolejnego zdjęcia do albumu, który nosił w głowie. Nie chciał zobaczyć twarzy jeszcze jednej martwej osoby."
Całą historię można spróbować przeczytać na raz, gdyż choć tych stron jest wiele, to jednak rozdziały są krótkie, a co najważniejsze, wciąga bardziej niż ruchome piaski. To chyba jedna z pozycji w której była naprawdę ogromna ilość martwych ciał. Jedne opisane dokładnie, aż nasze ciało się spinało i prosiło, by oszczędzić nam opisów choć małych dzieci, a o innych było napisane pobieżnie. Zwrócono tutaj uwagę na to, że jeśli nie byłeś kimś ważnym, jeśli ludzie cię nie znali, to nie zasługiwałeś na godny pochówek oraz nawet na jakąkolwiek wzmiankę, że w ogóle ktoś zaginął. Osoba ta zaczynała być jedynie wspomnieniem kolejnego ciała, które trzeba było zakopać. Również człowiek miał tutaj prawo być tylko człowiekiem i nie ważne, że słowo policja było wygrawerowane w odznace. Trudno jest patrzeć na trupy w sposób, by nie zapisały się w naszej pamięci. Policjant też człowiek i choć wielokrotnie musiał zakładać maskę, to jednak wewnątrz siebie nieraz krzyczał z bólu i rozpaczy. Oczywiście poznamy to co siedzi wewnątrz niego. Pomimo tego, że jest to kryminał, to jednak poruszone zostają wątki ich życia prywatnego, ich problemy psychiczne oraz pożycie w małżeństwie. I na tym sprawa się nie kończy, gdyż drugim wątkiem tej książki jest dziennikarka, która pragnie spełnić swoje marzenie, jednak przeszłość i teraźniejszość jednocześnie jej na to nie pozwalają. Autorzy poruszyli tutaj dość trudny temat, gdyż ona sama została kiedyś jako dziecko opuszczona przez najbliższych i teraz wdając się w związek na swoje barki przyjęła opiekę nad dzieckiem swojego partnera, który jest najgorszym wydaniem ojca. Stoi teraz przed trudnym dylematem, bo nie wie co ma z dzieckiem zrobić i jednocześnie nie chce go opuścić tak jak ją to spotkało. W pewnym momencie drogi tych dwojga zaczynają się łączyć poprzez wspólny cel, niezwykle niebezpieczny.
Jeśli w jakikolwiek sposób wahacie się przed sięgnięciem po tą książkę, to spokojnie mogę was zapewnić, że przeżyjecie wspaniałą i mroczną przygodę o której nie zapomnicie do końca życia!
" [...] Mój syn jeszcze o tym nie wie, ale ten dzień zapamięta już na zawsze. Ten dzień ukształtuje go do końca życia. [...]"
Książka "Pamięci mordercy" Pascala Engmana i Johannesa Selåkera, to kryminał, o którym marzy każdy miłośnik tego gatunku. Jest to dosyć spory grubasek — ponad 600 stron, którego bardzo szybko się czyta. Po przeczytanie chciałoby się więcej. Mam nadzieję, że autorzy pociągną dalej wątki trójki bohaterów. Jestem bardzo ciekawa dalszych ich losów. Zakończenie dało mi małą nadzieję, że jeszcze kiedyś usłyszę o Tomasie, Verze i Micaelu.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego kryminału. Dopracowany jest w każdym calu. Dosłownie nie mam się tutaj do czego przyczepić. Idealna książkowa perełka. Podobały mi się wątki obyczajowe głównych bohaterów. Każdy z nich przebył drogę niestety nieusłaną różami. Czy dalej będzie już tylko lepiej?
Polubiłam Tomasa Wolfa, który obecnie pracuje w policji i prowadzi bardzo trudną sprawę. Tego bohatera polubicie lub znienawidzicie. Jego zachowanie czasami mnie mocno irytowało. Jego bracia, to istne diabły. Jednym słowem przerażająca rodzinka. Warto nie być ich wrogiem.
Vera Berg, to fajna kobieta, której zależy na dobru pewnego chłopca. Czy to, co zrobiła, ocali go przed jego własnym ojcem? Ta bohaterka jest dziennikarką. Podoba mi się jej zaangażowanie w pracy. Daje z siebie wszystko. Dosłownie żyły sobie wypruwa i naraża nie tylko swoje życie na ogromne niebezpieczeństwo. Czy zostanie za to doceniona? Jestem bardzo dumna z tej bohaterki. Pewnie też ją polubicie.
Micael Bratt jest cenionym Szwedzkim aktorem. Gra w filmach i teatrach. Jego zachowanie bardzo mi się nie podobało. Dosłownie byłam wściekła na niego, za to jak postępuje. Czy to on stoi za morderstwami kobiet w Szwecji?
Czas akcji tej książki, to czerwiec — wrzesień 1994. Z głównymi bohaterami poruszamy się po całej Szwecji. Dzięki świetnym opisom poczułam się jakbym tam była. Fajnie jest czynnie uczestniczyć w śledztwach. Mamy tutaj do czynienia z morderstwami i ciekawymi śledztwami. Podejrzanych jest wiele, a tropów jeszcze więcej. Czy wytypujecie sprawcę szybciej, niż sam się ujawni?
Znalazłam tutaj kilka wątków, które mną mocno wstrząsnęły i przeraziły. Dla takich momentów warto czytać książki. Uwielbiam, gdy podnosi mi się poziom adrenaliny.
Jeżeli kochacie bardzo dobre mocne kryminały i cenicie sobie twórczość szwedzkich pisarzy, to polecam książkę "Pamięci mordercy" autorstwa Pascala Engmana i Johannesa Selåkera.
Jeżeli chcecie poznać Szwecję od jej mrocznej strony, to nie możecie przegapić tego tytułu.
Duet tych dwóch autorów uważam za bardzo udany.
Mam nadzieję, że historia ukryta na kartkach "Pamięci mordercy" kiedyś doczeka się ekranizacji.
Pascal Engman i Joahannes Selaker byli dziennikarze śledczy kilku szwedzkich gazet a obecni pisarze postanowili połączyć siły. Efektem ich wspólnej pracy jest mocny i mroczny kryminał w iście skandynawskim stylu. Pomysłowa fabuła, powoli rozkręcająca się akcja, pokręcone i liczne wątki oraz bardzo mocno rozbudowana nuta powieści obyczajowej.
Podstawowa rada dla osób nie mających zbyt dużego doświadczenia ze skandynawskimi kryminałami: nie należy zniechęcać się tylko zacisnąć zęby i przebrnąć przez pierwsze przeszło sto stron niezbędnego , choć najnudniejszego fragmentu książki czyli wprowadzenia koniecznego dla właściwego zrozumienia wszystkich późniejszych wątków zarówno kryminalnych jak i obyczajowych wątków oraz czerpania pełni radości ze skończonej lektury.
„Pamięci mordercy” to książka po którą powinien sięgnąć każdy fan naprawdę dobrze napisanego i niezwykle skrupulatnie przemyślanego kryminału a nie tylko zwolennik „skandynawskich morderstw”
Stiege Larsson, Leif GW Persson oraz Camilla Lackberg w jednym a wszystko na ponad sześciuset sześćdziesięciu stronach.
Podróż wspomnieniowa dla autorów. O pewnym gorącym lecie w Szwecji, gdy podczas mistrzostw świata w piłce nożnej ich drużyna miała szanse na złoty medal. Zatem mamy rok 1994. I morderstwa na tle seksualnym, które zostały popełnione w kilku różnych regionach. Czyżby przestępca liczył na brak komunikacji między komisariatami? A może tych zbrodni rzeczywiście nic ze sobą nie łączy? Czy dziennikarce, która przypadkiem trafia na trop przestępstw uda się wytropić gwałciciela nim uczyni to policja? Książka robi wrażenie swoją objętością, a jednakowoż czyta się zadziwiająco szybko. Wręcz pochłania się tę powieść całymi rozdziałami. Praca śledczych, może odrobinę trąci myszką, bez telefonów komórkowych i komputerów, lecz oddana jest realistycznie. Konflikty na tle rasowym, problemy z neonazistami i uchodźcami już w tamtym okresie były aktualne. A syndrom PTSD, z którym zmaga się główny bohater, niestety nie był jeszcze rozpoznany. Cieszę się, że zdecydowałam się na tę lekturę – to był dobry wybór. Polecam.
"Pamięci mordercy" to niesamowicie wciągający kryminał który jest pełny zwrotów akcji i zaskakujących momentów. Akcja książki rozgrywa się w szwedzkim miasteczku Falun latem 1994 roku gdzie najpierw dochodzi do masowej strzelaniny, a zaraz po tym do kolejnego morderstwa. Śledztwo prowadzi Tomas Wolf, doświadczony funkcjonariusz policji, który niedawno wrócił z misji pokojowej w Bośni. podejrzanym zostaje popularny aktor filmowy Micael Beatt. Książka "Pamięci mordercy" jest pełna zwrotów akcji i zaskakujących momentów. Historia wciąga od samego początku. Czyta się naprawdę błyskawicznie i spodoba się wszystkim miłośnikom zagadek kryminalnych. Serdecznie polecam do przeczytania!!!!
Początkowo nie mogłam tego uchwycić, ale już wiem, co mi przypomina ten skandynawski, kryminalny duet. Ta powieść, to trochę jak skrzyżowanie książek Stiega Larssona i Henninga Mankella, czyli w zasadzie klasyki skandynawskiego kryminału, ergo ja – fanka tychże, czuję się czytelniczo usatysfakcjonowana.
Latem 1994 w szwedzkim Falun znaleziono zwłoki zamordowanej kobiety nieszwedzkiego pochodzenia. Tomas Wolf – powracający z bośniackiego frontu policjant – zajmuje się wyjaśnieniem tej zbrodni. Pomaga mu (ja bym tego pomocą nie nazwała) wścibska i namolna dziennikarka, Vera Berg. Wkrótce odkrywają, że Carmen Diaz nie jest jedyną ofiarą zamordowaną w ten sposób.
„Pamięci mordercy” to wspaniała, wielowątkowa fabuła rozgrywająca się w czasie upalnego lata, kiedy to reprezentacja Szwecji w piłce nożnej omal nie dotarła do finału mistrzostw świata, okraszona wątkami społeczno-obyczajowymi dotyczącymi szczególnie dwójki głównych bohaterów – Tomasa i Very, a także przedstawiająca mroczne zakamarki ludzkiego umysłu. Na drugiej płaszczyźnie jest to też powieść o upokorzeniu, zadawnionych krzywdach i latami przygotowywanej zemście.
Początkowo obawiałam się, że na bez mała 700 stronach powieści główna fabuła w pewnym momencie po prostu utonie w gąszczu opisów, dygresji i innych mało istotnych detali, ale nic takiego nie miało miejsca. Mimo drobiazgowości w opisie wydarzeń i toku rozumowania bohaterów fabuła wciąż posuwała się do przodu, zaskakując zwrotami akcji i nowymi tropami. Tempo narracji cały czas utrzymywało typowo skandynawski klimat, czyli było niespiesznie, dokładnie, ale ciągle interesująco.
Postać Tomasa Wolfa uważam za jedną z lepiej wykreowanych w powieści. Jego zagubienie, PTSD, stany psychiczne i rozterki, w jakie popadał, były wiarygodne i wzbudzające współczucie. To zdecydowanie mój ulubiony bohater tej powieści, czego już niestety nie mogę powiedzieć o Verze… no jakoś mi się z kobietami w kryminałach nie układa… Najważniejsze, że karma wraca :)
Z przyjemnością sięgnę po kolejną, zapowiadaną na okładce, powieść autorów.