
Płomienie wdzierają się do domów niewinnych ludzi, pozostawiając po sobie zgliszcza. Raporty biegłych wskazują tę samą przyczynę pożarów: nieszczęśliwy wypadek. Jagna Biernacka, dziennikarka „Tygodnika Podhalańskiego”, odkrywa, że prawda jest znacznie bardziej mroczna. W hermetycznej społeczności panuje zmowa milczenia, a ten, kto zadaje zbyt wiele pytań, przestaje być w niej mile widziany.
Gdy w kolejnym pożarze ginie małżeństwo, Jagna dostrzega powiązania, jakie ktoś za wszelką cenę stara się ukryć. Każde kolejne odkrycie rodzi nowe pytania...
Jak daleko posunie się miejscowy ksiądz w obronie wiary? Skąd nowy fotograf „Tygodnika” wie, kiedy zjawić się na miejscu pożaru, by jako pierwszy udokumentować zdarzenie? Jakie tajemnice skrywa lokalny biznesmen?
W Kościelisku jest ktoś, kogo ręce splamione są krwią, kto od lat kroczy ścieżką, z której nie ma powrotu. Pewne jest tylko jedno: tam gdzie tradycja, lokalne układy i nowe interesy tworzą niebezpieczną sieć, trudno odróżnić sprzymierzeńców od wrogów.
Ostatni smrek to niepokojący, trzymający w napięciu thriller o tym, do czego może doprowadzić wiara i fałszywie rozumiana lojalność.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Otwarte Sp. z o.o., ul. Smolki 5 lok. 302, 30-513 Kraków (PL), numer telefonu: 12 427 12 00, adres e-mail: otwarte@otwarte.eu
| Autor | Maria Gąsienica-Zawadzka |
| Wydawnictwo | Otwarte |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 528 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8399-032-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383990323 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.03.25 |
| Data pojawienia się | 2026.02.13 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1153 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 50 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.17 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.18 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.18 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jestem w twórczości Marii Gąsienicy Zawadzkiej zakochana od przeczytania „Góral i Halny”, każda kolejna książka autorki pogłębia tylko tę miłość. Zdaję sobie sprawę, że mogę być nieobiektywna w swojej ocenie, ale trudno mi nie docenić sposobu, w jaki autorka buduje klimat, bohaterów i historie, które zostają ze mną jeszcze po zamknięciu książki. Niezmiennie zachwyca mnie podtatrzański klimat, który tworzy autorka, oraz autentyczność Podhala, którą potrafi tak naturalnie oddać w swoich książkach. „Ostatni smrek” to jedna z tych książek, które zaczynają się spokojnie i nie zapowiadają tego, co wydarzy się później. Cała historia zaczyna się w lesie i w pewnym sensie właśnie tam się kończy, co nadaje jej ciekawą, spójną konstrukcję. Początkowo trudno było mi wejść w rytm tej historii, bo nie ma tu klasycznego kryminalnego otwarcia ani zbrodni, która od pierwszych stron wyznacza kierunek fabuły. Dopiero z czasem pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi, a akcja nabiera tempa. Od początku czuć w tej książce miłość Marii Gąsienicy-Zawadzkiej do swojego regionu. Wszystko wydawało mi się naturalne, niewyreżyserowane, płynące prosto z serca. Opisy gór i Zakopanego pozwalały mi w pełni zanurzyć się w tym klimacie i poczuć jego wyjątkowość. Ta autentyczność zrobiła na mnie duże wrażenie, a z każdą stroną coraz bardziej zakochiwałam się tej historii.
„Ostatni smrek” to dla mnie książka pełna tajemnic, niepokoju i trudnych tematów, które trudno wyrzucić z pamięci. Jest surowa i momentami naprawdę niepokojąca, ale dzięki temu od początku do końca mocno angażuje i trudno ją odłożyć. Szczególnie poruszył mnie sposób, w jaki Maria Gąsienica-Zawadzka pokazuje cienką granicę między wiarą a fanatyzmem, lojalnością a ślepym posłuszeństwem oraz tradycją a czymś znacznie mroczniejszym.
Z książkami tej autorki jestem od debitu i przeczytałam wszystkie. Zawsze zachwycały mnie opisy naszych niezwykłych polskich gór. Tym razem jednak to nie przyroda gra główne skrzypce, mam poczucie, że książka ta ma trochę mroczniejszy klimat niż poprzednie.
Reporterka, która ma niesamowitą intuicję, a ta podpowiada jej, że pożary w Kościelisku nie są przypadkiem, mimo opinii biegłego. Zaczyna swoje śledztwo i powoli odkrywa nowe elementy, które wskazują na większą aferę. Niestety okazuje się, że zadziera z bardzo niebezpiecznymi ludźmi, którzy wiedzą o niej zdecydowanie zbyt dużo. Nieoczekiwanie z pomocą w odnalezieniu prawdy przychodzą jej ksiądz oraz kolega.
To nie jest "lukrowana" historia, jeśli ma się tu wydarzyć coś złego, to zapewne nastąpi. Za to ma u mnie ogromny plus.
Tym razem zabrakło mi opisów Tatr, a mam poczucie, że troszkę za dużo było opisów religii, choć rozumiem dlaczego.
Niemniej jednak książka wciągała i czytało się ją bardzo szybko.
Ocena: 9/10 gwiazdek
„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej to książka, która wciągnęła mnie jak górski potok – szybko i bezpowrotnie. Ledwo zaczęłam, a już czułam ten charakterystyczny, podhalański klimat, w którym tradycja miesza się z mrocznymi tajemnicami. Obietnica kryminalnej zagadki osadzonej w hermetycznej społeczności? To było coś, po co sięgam z wypiekami na twarzy.
Fabuła to prawdziwy rollercoaster emocji. Główna bohaterka, Jagna Biernacka, dziennikarka lokalnej gazety, nie daje wiary oficjalnym wersjom o serii pożarów, które trawią domy w Kościelisku. Każde jej nowe odkrycie to jak odrywanie kolejnej warstwy lokalnej zmowy milczenia. Intryga jest tak skonstruowana, że z każdym rozdziałem miałam wrażenie, że jestem coraz bliżej prawdy, by za chwilę przekonać się, że tak naprawdę wiem… nic.
Bohaterowie to zdecydowanie mocny punkt tej historii. Jagna to postać, której kibicowałam od pierwszej strony – uparta, sprytna i kierująca się intuicją.
Jagna Biernacka – nasza przewodniczka po tym mrocznym świecie. To nie jest typowa dziennikarka śledcza w lśniących butach, która wszystko wie lepiej. Jagna jest stąd, z Podhala, co daje jej ogromny atut: zna ludzi, gwary i zwyczaje, ale jednocześnie jest na tyle outsiderką (pracuje w lokalnej gazecie, a nie w ścisłym górskim kręgu), że widzi więcej. Jej siłą jest upór i instynkt, ale też… zwykły strach. Kiedy zaczyna węszyć, że pożary nie są przypadkowe, czuć jej niepokój na własnej skórze. Autorka nie robi z niej superbohaterki – Jagna się denerwuje, waha, popełnia błędy, a ja przez to kibicowałam jej jeszcze bardziej.
Mężczyźni w jej życiu – tu robi się naprawdę ciekawie. Każdy z nich pachnie tajemnicą. Jest przystojny fotograf (i od razu mówię – nie ma tu taniego romansu na siłę!), który pojawia się w najmniej spodziewanych momentach. Jest lokalny biznesmen z wpływami i uśmiechem, który może znaczyć wszystko. I jest ksiądz – postać, którą autorka sportretowała wyjątkowo dwuznacznie. W górskiej społeczności to on często jest ostoją moralności, ale czy na pewno? Każdy z nich coś ukrywa, a Jagna musi lawirować między ich pomocą a podejrzliwością.
Mieszkańcy Kościeliska to zbiorczy bohater, który zasługuje na osobny aplauz. Maria Gąsienica-Zawadzka wspaniale oddała tę hermetyczność: wszyscy się znają, nikt nie chce mówić obcym, a za słowem „tradycja” kryje się często zmowa milczenia. Sąsiedzi, którzy widzą więcej, niż mówią. Gospodynie, które przy herbacie rzucają zdania znaczące więcej niż niejedno oficjalne zeznanie. To, jak autorka buduje atmosferę nieufności, sprawia, że czytelnik zaczyna podejrzewać dosłownie każdego. To, co najbardziej lubię, to fakt, że żaden bohater nie jest jednowymiarowy. Nawet ci, którzy na pierwszy rzut oka wydają się kryształowo czyści, mają swoje demony, a ci, których chciałoby się skreślić, nagle pokazują ludzką twarz. Właśnie to ciągłe balansowanie między sympatią a podejrzliwością sprawia, że książkę pochłania się w tempie ekspresowym.
Autorka znakomicie oddała atmosferę nieufności; tu dosłownie nie wiesz, komu możesz zaufać. Od lokalnego biznesmena, przez charyzmatycznego księdza, aż po tajemniczego fotografa – każdy ma coś na sumieniu, a napięcie rośnie z każdą wspólną sceną.
Tempo jest dobrze wyważone. Nie ma tu pośpiechu na siłę. Natomiast jest stopniowe budowanie atmosfery grozy i niepokoju. Styl autorki jest przystępny, a momentami potrafi zaskoczyć autentycznością – ogromnym plusem są dialogi pisane gwarą, które dodają całej historii niesamowitego kolorytu i realizmu.
To książka dla każdego, kto lubi thrillery obyczajowe, w których tło jest równie ważne co sama zagadka kryminalna. Jeśli cenicie powolne odkrywanie sekretów, mroczne tajemnice małych społeczności i klimat gór, który udziela się z każdej strony – to będzie strzał w dziesiątkę.
„Ostatni smrek” to mocny, niepokojący thriller, który udowadnia, że wiara i lojalność mogą mieć bardzo mroczne oblicze. Jestem pod ogromnym wrażeniem i na pewno sięgnę po kolejne książki autorki!
Moja ocena: 9/10 (bo jeden punkt odejmuję za to, że musiałam się z bohaterami pożegnać!)
BRUNETTE BOOKS