
To, o czym warto pamiętać
Kiedy cztery lata przed wojną mała Letycja siedzi z ojcem w pijalni czekolady Wedla, nie może wiedzieć, że w przyszłości usiądzie przy tym samym stoliku z kimś zupełnie innym, kto na zawsze odmieni jej los.
Nie może również wiedzieć, że po latach za sprawą tego miejsca w jej życiu pojawi się Greta – młoda kobieta borykająca się z przedwczesną śmiercią matki i trudną relacją z ojcem.
To przypadek sprawia, że nawiązuje się między nimi relacja, dzięki której Letycja po raz pierwszy opowie o swoim życiu. Wróci wspomnieniami do codzienności w obozie zagłady. Przywoła obrazy powojennej odbudowującej się Warszawy. Opowie o miłości, która niespodziewanie narodziła się w Auschwitzi która przez lata była niemożliwym do spełnienia marzeniem.
Ocalona to poruszająca opowieść o dwóch kobietach – Grecie i Letycji. O wsparciu, przyjaźni, tęsknocie i nadziei. O rozstaniach, powrotach i czekaniu ponad wszystko. O ludzkich słabościach.I wreszcie o sile kobiecości, która odmienia życie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Muza SA, ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa (PL), numer telefonu: +48226211775, adres e-mail: muza@muza.com.pl
| Autor | Sylwia Winnik |
| Wydawnictwo | Muza |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-287-3374-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328733749 |
| Wymiary | 130 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.11.19 |
| Data pojawienia się | 2025.10.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1054 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Greta, studentka, której życie naznaczone zostało przedwczesną śmiercią matki oraz niełatwą relacją z ojcem, pewnego dnia poznaje panią Letycję. Starsza kobieta odkrywa przed Gretą swoją przeszłość, co staje się impulsem, by z jej historii uczynić temat pracy licencjackiej. W trakcie zagłębiania się w przeszłość Letycji, obie kobiety nawiązują więź, która zmieni wszystko...
"Ocalona" to niesamowicie przejmująca historia dwóch kobiet, które los postawił na swojej drodze, by wydobyć je z samotności i pokazać, że jeszcze może być pięknie, że zawsze warto zawalczyć o siebie. Autorka zabiera nas wraz z Gretą do czasów wojennej zawieruchy i obozowej codzienności, gdzie dla dwójki osób zapaliło się światełko nadziei. Historia wypełniona tęsknotą, bólem, ale i siłą, którą daje wsparcie innych osób, pochłonęła mnie całkowicie. Czytałam momentami ze ściśniętym gardłem, przeżywając nie tylko trudne koleje życia Letycji, ale i obecną sytuację Grety. Obie kobiety stały się dla siebie wybawieniem. Tak jakby właśnie na siebie czekały, by móc ruszyć z miejsca.
"Najgorzej jest stać w miejscu. Gdy nie robi się nic, nic się też nie stanie. Nie rozegra się żadna sekwencja wydarzeń, nie stworzy się nagle, sam z siebie, efekt nigdy nie wypowiedzianych słów czy gestów. Stać w miejscu to jakby umierać tu i teraz i godzić się na to".
To jedna z takich historii, które pozostają na długo w pamięci, a mądrość z nich płynąca, przypomina o tym co w życiu ważne i że czasem nie potrzeba słów, wystarczy być.
Jak pięknie Sylwia Winnik potrafi pisać, przekonałam się już przy lekturze wcześniejszej książki, poświęconej Mariannie Orańskiej, kobiecie, którą od niemal dwóch stuleci wspomina się z czułością i wdzięcznością. Tym razem autorka, znana z reporterskiej wrażliwości i niezwykłego daru słuchania ludzkich historii, stworzyła powieść opartą na dwudziestu czterech prawdziwych opowieściach. „Ocalona” to książka, którą trzeba czytać powoli, uważnie, jakby z nabożnym skupieniem. Każda strona ma swój ciężar i sens, każda zmusza, by na chwilę zatrzymać się i spojrzeć w głąb człowieka. To historia, która wydaje się zbyt nieprawdopodobna, by mogła wydarzyć się naprawdę, a jednak pulsuje życiem, bólem i nadzieją. Bo przecież w życiu bywa tak, że prawda potrafi być bardziej niepojęta niż fikcja. „Ocalona” to nie tylko opowieść o kobiecie, która przeżyła Auschwitz, współczesna bohaterka też w jakimś sensie została ocalona.
„Ocalona” zaskoczyła mnie dojrzałością i emocjonalną głębią. Początkowo myślałam, że to zwykła historia o przyjaźni i miłości, a okazała się opowieścią o kobiecej sile, zranieniach i potrzebie zrozumienia. Dwie bohaterki, choć dzielą je lata i doświadczenia, odnajdują wspólny język, który staje się dla nich formą uzdrowienia. Letycja, pamiętająca wojenne piekło i trud powojennej codzienności, nosi w sobie ciężar przeszłości odbierający radość życia. Greta, młoda dziewczyna zagubiona w relacji z ojcem, szuka miejsca i sensu w świecie, który wydaje się jej obcy. Ich spotkanie przynosi coś więcej niż zwykłą znajomość. To historia o otwieraniu serca, zaufaniu, które dojrzewa w rozmowie, i o tym, jak dwie kobiety z różnych czasów potrafią siebie nawzajem uleczyć.
Zdarza mi się czasem, zupełnie przypadkiem, sięgnąć po recenzje innych czytelników przed lekturą książki. Nie lubię się nimi sugerować – w swojej pracy krytyka kulinarnego, dziennikarza, ale i świadomego konsumenta kultury (książek, koncertów czy spektakli), wielokrotnie miewałem zdanie odmienne niż zdecydowana większość. Wszak rzymskie przysłowie mówi: „De gustibus non disputandum est” – o gustach się nie dyskutuje. Zawsze staram się podkreślać, że coś oceniam według własnej miary; uważam za warte uwagi albo niegodne poświęcania czasu. Po przeczytaniu kilku opinii o „Ocalonej” byłem jednak zaskoczony. Gdybym im uległ, nigdy bym po tę książkę nie sięgnął.
Dlaczego? Bo to lektura, która wymaga od czytającego uważnego sączenia każdej strony. Co więcej, zmusza do wejścia całą swoją wrażliwością w opowieść, która momentami może wydawać się nierealna – jakby mogła wydarzyć się tylko w książce, serialu lub na srebrnym ekranie. Tak, zbiegów okoliczności jest tu aż nazbyt wiele jak na jedną historię, ale… czyż w wielu naszych życiorysach nie znajdziemy właśnie takich „niemożliwych” opowieści? Sam, gdy analizuję swoje życie – te kilka epizodów, które nie miały prawa się zdarzyć, a jednak się wydarzyły, czy drzwi, które niespodziewanie się otworzyły – widzę gotowy scenariusz.
Ta książka zadowoli Czytelnika, który jest nieco „analogowy”. Mam na myśli kogoś, kto nie pędzi za dzisiejszym światem, szuka spokoju przy herbacie czy kawie z kardamonem, przegląda stare pamiątki, a wycisza się podczas samotnych wypraw do lasu, gdzie przypadkiem może spotkać półdzikiego konia. To opowieść przesycona nutą nostalgii za człowiekiem i czystym uczuciem – delikatnym jak muślin, choć naznaczonym tragicznym losem. To historia o tym, że pokolenia, choć odległe, mogą się zrozumieć i zaprzyjaźnić, czerpiąc z doświadczenia starszych i entuzjazmu młodych.
To także przypomnienie o tym, jak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem. Jak często zapominamy o sąsiadach; o tym, że widzimy codziennie Letycję wyglądającą przez okno, ale nie interesujemy się jej losem. A może warto, wzorem Gerty, zapukać do jej drzwi, by świat stał się piękniejszy dla nas i dla nich obu? „Są takie momenty w naszym życiu, że czasami trzeba być, po prostu być przy kimś” – pisze autorka. O tęsknocie za normalnym życiem blisko drugiego człowieka mówi też sama Letycja: „Ale to stara historia, tak stara jak ja. Dziś już nikt nie chce słuchać pomarszczonych doświadczeniem ludzi. I ich pomarszczonych, jak skóra, wspomnień”.
Może właśnie dlatego trafiłem na takie, a nie inne recenzje? Bo nikt nie chce słuchać „pomarszczonych”? Mi jest do nich zdecydowanie bliżej niż dalej. Słucham ich także dlatego, że jako dziennikarz robiłem to przez całe życie. Sylwia Winnik mocno podkreśla wagę słowa, którą i ja cenię ponad wszystko – bo słowo ma większą moc niż pięść. Po ciosie powstanie siniak, który szybko zejdzie, ale po ciosie słowem pozostaje blizna, często na całe życie.
Warto podkreślić, że powieść i jej postaci to wynik wnikliwych poszukiwań i rozmów autorki z ludźmi, którzy przeżyli Auschwitz. To zresztą niejedyna jej książka poświęcona tamtym czasom – prawie równolegle czytałem jej publikację o wojennych Wigiliach.
Myślę, że czasami warto się zatrzymać i rozejrzeć, by coś istotnego nam nie umknęło, by ktoś obok nas nie odszedł w zapomnienie. A jeśli uważacie, że coś jest niemożliwe, pamiętajcie: życie potrafi napisać jeszcze bardziej niesamowitą historię… Miejcie tylko otwarte oczy.
„Bo miłość to nie uniesienie pełne ekscytacji, ekspresji… To nie wichura zwalająca z nóg. […] Miłość to coś znacznie poważniejszego. To spokój ducha, który rozlewa się latami po naszym wnętrzu przy tym drugim człowieku, i poczucie, że jesteś naprawdę bezpieczna z powodu samego istnienia tego człowieka.” .Znacie to uczucie? Mam nadzieję, że tak. Doznała go także Letycja, chociaż droga do odnalezienia tej ukochanej osoby nie była łatwa. Poznała bowiem miłość swojego życia w… Auschwitz, lecz oczywiście ze względu na miejsce, tamte trudne czasy, nie była ona wtedy możliwa do spełnienia. Stało się tak dopiero po latach. I właśnie przypadkowe spotkanie z Gretą - wieczną studentką, która zmaga się z przedwczesną śmiercią matki i cały czas szuka swojego miejsca, wyzwala w Letycji chęć podzielenia się opowieścią o swoim życiu. Czy skłoni ona Gretę do wdrożenia zmian w swoim? .Powieść „Ocalona” autorstwa Sylwi Winnik to poruszająca historia o wielkiej miłości, która narodziła się w najbardziej nieodpowiednim miejscu i czasie. To też opowieść o przyjaźni - niecodziennej i niezwykłej, pomiędzy staruszką i młodą dziewczyną. O relacji, w której to jedna uczy drugą przełamywania własnych barier. O wielkiej tęsknocie i nadziei na kolejne spotkanie, o rozstaniach i powrotach, o trudnych decyzjach, cierpieniu i stracie. Ale w końcu o marzeniach, które warto walczyć i przede wszystkim o kobietach - ich sile, dzięki której można i góry przenosić. Była to piękna i nieoczywista historia - i spokojnie, wątek zakochania w obozie zagłady jest pokazany tak, jak trzeba, z poszanowaniem realiów tamtych czasów. Ja jestem nią zachwycona i bardzo Wam polecam!
"Ocalona" Sylwii Winnik to opowieść, która mówi o emocjach. Jest to historia o miłości, która, choć niemożliwa, narodziła się w piekle Auschwitz, stanowiąc symbol najdrobniejszego okruchu nadziei. Jednocześnie jest to spojrzenie na współczesną smutną dziewczynę, cierpiącą po stracie matki, skonfliktowaną z ojcem.
Gdy Greta, studentka historii, pod wpływem impulsu, odwiedza znaną z widzenia straszą panią - dla obu kobiet zmienia się wiele. Ich przypadkowe spotkanie staje się pretekstem do opowiedzenia wojennej historii Letycji, pełnej bólu, straty i decyzji niemożliwych do podjęcia. Przez to dzielenie się przeszłością Letycja zrzuca z siebie ciężar wspomnień, a Greta uczy się, co w życiu jest naprawdę ważne. Autorka przeplata teraźniejszość z przeszłością, ukazując, jak trauma i wspomnienia kształtują życie człowieka i nie znikają. Obie kobiety wzajemnie sobie pomagają. Greta, przeżywająca trudny czas, odnajduje sens życia, a Letycja czuje się mniej samotna.
Autorka ma wyjątkową zdolność do pisania, która sprawia, że bohaterowie stają się nam bliscy, a ich przeżycia niemal namacalne - czujemy ich obawy, rozterki, strach i jednocześnie ogromną, cichą wiarę w życie. Jej pisanie bywa określane jako niespieszne, niezwykle czułe, delikatne i pełne subtelności i zgadzam się - takie jest…
"Ocalona" zmusza do refleksji, oddając hołd tym, którzy przetrwali, i tym, którzy stracili życie. To opowieść pokazująca ogromną siłę ludzkiego ducha, a także udowadniająca, że miłość i nadzieja mogą pojawić się nawet w najbardziej niespodziewanych momentach. Jest to lektura, którą się przeżywa, a jej treść pozostaje w głowie na długo. Uczy, że życie nie jest łatwe, ale musimy zrozumieć i uwierzyć, że każdy zasługuje na szczęście.
“... Słowa zostają w człowieku na zawsze. Zostają bardziej niż cokolwiek innego. Są wieczne, nie to co rzeczy.”
Słowa zapisane na kartach najnowszej powieści Sylwii Winnik, pt.: “Ocalona” z pewnością zostaną ze mną i innymi czytelnikami na długo - być może na zawsze.
Autorka znana jest z delikatności i empatycznego podejścia do historii swoich bohaterów. W tej książce splata przeszłość z teraźniejszością, tworząc mądrą, głęboką i wielowarstwową narrację o kobietach, relacjach oraz traumie i pamięci, zarówno tej osobistej, jak i historycznej, która kładzie się cieniem sięgającym dekad po ich doświadczeniu. Łączy losy dwóch bohaterek - współczesnej Grety oraz Letycji, ocalałej z Auschwitz. Ich niecodzienne spotkanie staje się początkiem niezwykłej więzi, która odmienia obie kobiety. Greta, wciąż zagubiona po śmierci matki i uwikłana w trudną relację z ojcem, odnajduje w Letycji kogoś, kto potrafi ją wysłuchać i zrozumieć bez oceniania. Z kolei Letycja po latach milczenia, po raz pierwszy opowiada komuś swoje najboleśniejsze wspomnienia o obozowym piekle, powojennej Warszawie i miłości, która narodziła się w Auschwitz, w miejscu, gdzie nie powinno być na nią przestrzeni. Zestawienie wojennej traumy z dramatem Grety pokazuje jedną z najważniejszych prawd tej książki, czyli że każda trauma jest ważna i każda zasługuje na uwagę. Letycja nie umniejsza cierpienia Grety tylko dlatego, że sama doświadczyła niewyobrażalnego okrucieństwa. Przeciwnie, uzmysławia jej, że choć czasy się zmieniają, emocje pozostają uniwersalne. Kryzysy, strata, lęk czy poczucie zagubienia potrafią zachwiać wszystkim, co znane, rozbijają codzienność, poczucie bezpieczeństwa i wiarę w siebie, ale trzeba je przeżyć. Bo nawet jeśli wydają się końcem świata, mogą stać się początkiem nowego etapu. Trudnego, pełnego chaosu, lecz prowadzącego do głębszego zrozumienia siebie. W takich chwilach rodzą się również pytania, przed którymi często uciekamy: Kim jestem, poza rolami, które pełnię? Czego naprawdę chcę od życia? Co nadaje sens mojemu życiu? Czy idę drogą, która prowadzi mnie do spełnienia? Jakiego życia chcę dla siebie? To bardzo ważny aspekt tej książki. Autentyczności i emocjonalnej głębi postaciom Grety i Letycji dodaje świadomość, że zostały one stworzone na podstawie dwudziestuczterech historii kobiet (po dwanaście dla każdej), które przetrwały wojnę oraz takich, które współcześnie doświadczyły własnego piekła w różnej formie. W tej opowieści mocno odczuwalna jest także obecność trzeciej bohaterki, samej Sylwii Winnik, która konfrontuje własne doświadczenia i emocje z historiami swoich bohaterek, pokazując, że z trudnych sytuacji można się podnieść silniejszym i bardziej świadomym. Analizując historię Letycji, widzimy, że obozowa trauma, nie kończy się wraz z wojną. Redefiniuje podejście do życia, miłości, poczucia bezpieczeństwa oraz zaufania do świata i ludzi. Przetrwanie nie oznacza uwolnienia się od bólu, lecz nauczenie się z nim żyć. Podkreśla również, że silne emocje wpływają nie tylko na psychikę i relacje społeczne, ale potrafią wpływać również na ciało. Nie bez znaczenia dla przebiegu fabuły ma obecność pijalni czekolady Wedla w tle historii, dlatego czekolada tego producenta pojawiła się na zdjęciu.
W dniu, który był dla mnie szczególnie ciężki, w moim życiu nieoczekiwanie pojawił się ktoś, kto mnie wysłuchał, zrozumiał i podniósł na duchu. Wtedy w jednym z postów napisałam, że czasem wystarczy kilka prostych słów wypowiedzianych przez zupełnie obcych ludzi, dostrzegających nasz wysiłek, wytrwałość i walkę z codziennymi trudnościami, potrafiących to ująć z empatią i życzliwością, aby nas zaskoczyć i wywołać wzruszenie. Czymś bezcennym jest mieć wokół siebie ludzi, którzy choćby na chwilę stają się wsparciem w trudniejszym dniu. Którzy potrafią okazać troskę, dodać sił i przypomnieć, ile jesteśmy warci, zwłaszcza wtedy, gdy sami o tym zapominamy, a także o tym, że nasze potrzeby też się liczą. Ludzie, którzy nie tylko zauważą, ale też zapytają, co tak naprawdę kryje się za uśmiechem. “Ocalona” jest opowieścią właśnie o tej niezwykłej sile, jaką daje spotkanie w najmniej spodziewanym czasie i miejscu kogoś, kto potrafi otworzyć oczy i serce oraz znaczeniu uważności na drugiego człowieka. O tym, jak ogromną wartość mają proste słowa i gesty.
To piękna, poruszająca i mądra opowieść, pełna zdań, które zaznaczyłam, i do których chce się wracać. Prosty i przystępny język tej książki, tworzy atmosferę kameralnego spotkania babci i wnuczki przy herbacie z kardamonem, która daje ukojenie, poprawia nastrój. W ten sposób fabuła wciąga tak, że koniec pojawia zbyt szybko. Polecam tę książkę nie tylko osobom, które cenią literaturę pełną empatii, emocji oraz zainteresowanym historiami z czasów II wojny światowej, lecz przede wszystkim tym, które w trudniejszych momentach życia w książkach szukają ukojenia, odwagi i nadziei, że mimo wszystko jeszcze będzie pięknie.
Pomimo tego, że ewidentnie nie jestem czytelniczką docelową – wzruszyłam się. I to jest moim zdaniem idealne podsumowanie. Można kręcić nosem, że autorka, podobnie jak wielu innych pisarzy, sięga po ograny (kontrowersyjny i bolesny, przy okazji) temat, czyli codzienność w obozie koncentracyjnym. Lecz może warto przypominać, jak bardzo bezlitosny i okrutny potrafi być człowiek, by powstrzymać wszystkich tych, którzy chcieliby uruchomić te obozy raz jeszcze. Dobre rady Letycji, które przeplatają się z jej opowieściami, będą, w zależności od nastawienia (a może i nastroju) odbiorcy, albo życiowymi mądrościami, albo irytującymi truizmami i uogólnieniami. Historia miłości Letycji i Karola nie jest ukazana linearnie, opowieść raczej kluczy i meandruje, a to, o dziwo, sprawia, że wydaje się bardziej realistyczna, a uwaga czytelnika jest bardziej skupiona. Relacje Grety z ojcem to odrębny, lecz równie ważny element książki. Idealnie dopełnia opowieści sprzed lat. Natomiast swoistą wisienką na torcie jest przemiana, jaka zachodzi w obu paniach, dzięki ich spotkaniom i rozmowom. Polecam.
Losy dwóch kobiet, kilka płaszczyzn czasowych. Temat II wojny światowej i pióro autorki, w której kręgu zainteresowań jest historia.
Pierwowzorami Letycji i Grety, głównych bohaterek "Ocalonej", były 24 prawdziwe kobiety, z którymi pisarka prowadziła rozmowy o ich trudnych doświadczeniach. Zapewne dlatego obydwie postaci są wyraziste, a ich serca skrywają wiele tajemnic, które czytelnik powoli odkrywa.
Tekst jest utkany z filozoficznych rozważań Letycji, byłej więźniarki Auschwitz-Birkenau, właściwie na każdej stronie można zaznaczyć jakąś sentencję. Są to myśli istotne – mądre, życiowe, pokrzepiające – choć kierowane do Grety, trafiają również do czytelnika.
Wspomnienia i pamiątki starszej pani mają pomóc studentce napisać pracę magisterską, jednak stają się osią przyjaźni, która odmienia obie kobiety. Wątek ich relacji jest wyjątkowy i to on splata przeszłość ze współczesnością.
Przejmujące opisy życia w obozie sprawiają, że trudno powstrzymać łzy. Autorka opatruje je przypisami, które przypominają nam, że nie jest to do końca literacka fikcja. Jak to możliwe, że takie rzeczy wydarzyły się naprawdę? Na to pytanie nie znajdziemy odpowiedzi w żadnej książce, jednak w „Ocalonej” wybrzmiewa cicha prośba, by pielęgnować pamięć o ofiarach.
Niełatwo ocenia się teksty o takiej tematyce, myślę, że nie da się tego zrobić na chłodno. Zresztą, najmocniejszą stroną "Ocalonej" jest to, że porusza odbiorcę do głębi i długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
Powieść Sylwii Winnik to lektura trudna, ale nie ze względu na język czy schemat fabularny, a ładunek emocjonalny, który w sobie zawiera.
Polecam!
Greta, młoda kobieta przez przypadek spotyka doświadczoną przez życie, a głównie wojnę, Letycje. Między nimi nawiązuje się pewna nić relacji. Starsza z kobiet ma do przekazania Grecie ważne wskazówki życiowe, a robi to opowiadając swoją trudną, skalaną wieloma kroplami łez historię. Historie dziewczyny ocalonej z Auschwitz, pozbawionej nadzieji na powrót ukochanego i w końcu tej, która pokochała na nowo. Czy Greta wyniesie coś z tych cennych lekcji, które na początku traktowała jako szybki pomysł na napisanie pracy licencjackiej? Lekcji od pokolenia, które powoli zanika.
Ocalona to powieść o dwóch bohaterkach, spleciona z prawdziwych historii 24 kobiet. Dzieli ich tak wiele, ale okazuje się, że jeszcze więcej łączy. Jedna dopiero uczy się kochać, żyć z tęsknotą i wybaczać. Druga ma to już za sobą, co nie znaczy, że teraz zostało jej tylko "dotrwać" do końca swoich dni.
Jeśli tylko zauważymy taką osobę, możemy ze spotkania i rozmowy z nią wynieś ogrom wartościowych, chociaż nie raz ciężkich historii. Warto czerpać póki się da z opowieści, doświadczeń i wskazówek jakimi nas obdarowują.
Autorka już trzeci raz zachwyciła mnie swoją książką. Wszystkie były o kobietach i z historią w tle, lub w roli głównej.
Wzruszająca, naładowana różnymi, skrajnymi emocjami, polecająca korzystać z tego z czego jeszcze mamy szansę uszczknąć dla siebie i kolejnych pokoleń. Piękna. Oczywiście, polecam
Gdy młoda studentka Greta poznaje starszą kobietę imieniem Letycja zmienia się jej pogląd na postrzeganie życia. To, przed czym kiedyś się buntowała, staje się siłą do działania. Wiedząc, że Letycja przetrwała wojnę i obóz koncentracyjny Auschwitz – Birkenau, dziewczyna uświadamia sobie, że jej wspomnienia warte są udokumentowania. Obie kobiety zaprzyjaźniają się ze sobą, a ta starsza ma głowę pełną życiowych rad, gdyż życie jej nie oszczędzało. Letycja dzieli się z Gretą historią swojego przetrwania. Mimo, iż dzielą je pokolenia, połączył ból, które obie doświadczyły.
„Ocalone” to wyjątkowa powieść mówiąca o stracie, nadziei i ludzkiej sile, która jest w stanie przetrwać wiele, pod warunkiem, że człowiek kocha. Pełna wartościowych myśli, które mogą powiedzieć wyłącznie osoby, które wiele doświadczyły w swoim życiu. Czytając powieść „Ocalone” przygotujcie się na wiele emocji, wzruszeń. Z tej historii bije niesamowita prawdziwość. Autorka natomiast tworząc tę powieść wykazała się niemałą wrażliwością, którą chciała przekazać czytelnikom. To czuć i to się przeżywa. Piękna historia i niesamowicie opowiedziana!
Po „Ocaloną” sięgnęłam właściwie intuicyjnie. Uwielbiam książki, w których historia splata się z ludzkimi losami, a kiedy zobaczyłam, jakie tematy porusza autorka w swoich wcześniejszych tytułach, od razu poczułam, że to jedna z tych osób, które naprawdę żyją historią. Fascynuje mnie, gdy pisarz nie tylko snuje opowieść, ale też oddaje hołd przeszłości, wydobywając z niej emocje i prawdę. Okładka „Ocalonej” przyciąga spojrzenie, jest subtelna, a jednocześnie mocna w przekazie. Tytuł budzi wiele pytań, a opis tylko je wzmacnia i zapowiada historię o pamięci, przyjaźni, stracie, nadziei i kobiecej sile. Już wtedy wiedziałam, że to będzie książka, która zostawia w człowieku ślad.
I tak właśnie było.
Na pierwszy plan wysuwa się niezwykła relacja dwóch kobiet: Letycji i Grety. Jedna niesie w sobie wojenną traumę, wspomnienia obozu, miłość, która narodziła się w najmniej spodziewanym miejscu i czasie. Druga stoi w zupełnie innym momencie życia, ale także dźwiga ciężar i pustkę po śmierci matki, trudną więź z ojcem, poczucie zagubienia. I choć dzieli je pokolenie, doświadczenia, całe światy, przypadek sprawia, że siadają naprzeciw siebie w kawiarni… dokładnie przy tym samym stoliku, przy którym mała Letycja kiedyś piła czekoladę z ojcem.
Czy to zbieg okoliczności? A może coś więcej?
Czy czasami los nie prowadzi nas tam, gdzie koniecznie musimy być?
I czy jedno spotkanie może otworzyć drzwi do wspomnień, o których miało się już nigdy nie mówić?
Najbardziej poruszyły mnie fragmenty, w których Letycja wraca pamięcią do życia w Auschwitz. Wspomnienia napisane prosto, bez epatowania brutalnością, a jednak tak mocne, że zatrzymują oddech. Obok nich stoją sceny powojenne, czyli odbudowująca się Warszawa, w której z ruin wyrasta coś na kształt nowej nadziei. To zestawienie szczególnie działa na wyobraźnię, bo pokazuje, jak bardzo człowiek potrafi się podnieść, nawet wtedy, kiedy wydaje się to niemożliwe.
Z kolei współczesna część, to historia Grety, która daje czytelnikowi chwile oddechu, ale nie jest jedynie dodatkiem. To właśnie dzięki niej ta opowieść nabiera głębi. Greta przypomina nam, że każdy z nas w jakimś momencie życia czuje się samotny, popękany, zawieszony pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero ma nadejść. I właśnie wtedy najbardziej potrzebujemy kogoś, kto nas wysłucha.
Agnieszka Winnik pięknie oswaja emocje. Raz ściska w gardle, innym razem daje ciepło, wzruszenie, moment zatrzymania. To taka książka, którą się czuje. Owszem, czasem boleśnie, ale czasem też kojąco, niemniej jednak zawsze prawdziwie.
Co podobało mi się najbardziej?
To, jak subtelnie, a jednocześnie z ogromną siłą autorka pokazała kobiecość w różnych odsłonach. Kobietę kruchą, pełną ran, ale też odważną, wierną i zdolną przetrwać najgorsze. I to, że historia Letycji i Grety tak naturalnie się przenika, tworząc opowieść, która zostaje z człowiekiem na długo.
Polecam „Ocaloną” każdemu, kto lubi książki niosące emocje, pytania, refleksje i tę specyficzną mieszankę bólu oraz nadziei, która rodzi się tylko tam, gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością. To piękna, poruszająca, bardzo ludzka historia. Warto ją przeczytać.
Są książki, które się w nas zadomawiają. Takie, które z jednej strony są delikatne, a jednocześnie poruszają serce z siłą, której nie da się oprzeć. „Ocalona” jest jedną z nich. To historia, która splata prawdę, pamięć i emocje tak mocno, że trudno uwierzyć, iż życie potrafi napisać scenariusze bardziej poruszające niż jakakolwiek fikcja. A może właśnie dlatego działa na wyobraźnię i zostaje w nas tak długo?
Spotkanie dwóch kobiet: współczesnej Grety, zagubionej po stracie matki, i Letycji - ocalałej z obozu zagłady, która przez lata niosła w sobie historię pełną bólu, nadziei i miłości niemożliwej. Przypadek, a może przeznaczenie, prowadzi je do jednego stolika w kultowej pijalni Wedla… tam, gdzie kiedyś mała Letycja siedziała z ojcem nieświadoma, co przyniesie jej los.
Sylwia Winnik na kartach książki pokazuje, jak cienie przeszłości splatają się z blaskiem teraźniejszości, jak pamięć potrafi boleć, ale i ocalać. Ukazuje jak spotkanie dwóch zupełnie różnych światów może stać się początkiem ponownego odnalezienia siebie.
„Ocalona” to to opowieść o miłości w najmniej sprzyjających okolicznościach. O przyjaźni, która przyszła niespodziewanie. O kobiecej sile, która potrafi unieść nawet to, co wydaje się zbyt ciężkie.
Jeśli szukacie książki, która rozbije Was na małe kawałki, a potem cierpliwie poskłada, „Ocalona” będzie idealnym wyborem. To nie jest kolejna historia o wojnie. To historia o człowieku - krucha, prawdziwa i absolutnie poruszająca.
Sięgnijcie! Pozwólcie, by i Was poruszyła!