
W święta marzenia są na wyciągnięcie ręki
W Zalesianach, malowniczej miejscowości na Podlasiu, znajduje się mały sklepik z pamiątkami. Jego właściciel, dostojny pan Franciszek, ma jedno marzenie: spędzić święta Bożego Narodzenia z dawną ukochaną, Klarą. Pomimo upływu lat postanawia ją odszukać, więc zgłasza się po pomoc do detektywa Zawady.
Franciszek nie jest jednak jedyną osobą w Zalesianach, która liczy na świąteczny cud. Na tej liście można spokojnie umieścić jeszcze kilku mieszkańców miasteczka: Aleksandrę o rozdartym sercu, Karola, który pragnie rozliczyć się z przeszłością oraz Natalię, przygotowującą się do roli mamy.
Boże Narodzenie to magiczny czas, w którym dzieją się rzeczy niemożliwe. Każda z tych osób wkrótce przekona się, że cudom też trzeba czasem pomóc.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Marta Nowik |
| Wydawnictwo | Novae Res |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8373-291-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383732916 |
| Data premiery | 2024.10.21 |
| Data pojawienia się | 2024.10.21 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 16 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Książki autorki mają w sobie pewnego rodzaju magię oraz spokój z domieszką delikatności. Jej historie bardzo przypominają mi książki pani Wioletty Piaseckiej. Ona też przedstawia przygody kliku osób, aby na koniec mogły się złączyć w całość:-) Poznajcie zatem opowieść o ludziach, którzy żyją złudzeniami. Los naznaczył ich zmarszczkami i rozdzielił w sposób, który nie ma nic do zmiany. Są tu gdzieś myśli o szczęściu, chwilach rozkosznych w czasie uczucia wyjątkowości i pamięci, która pewne twarze pozostawiła niezmienne. Jest tutaj przeszłość niezapomniana, która kończąc ostatnią stronę chciałaby miejsce marzeń podarować innym, by na swój sposób złożyli swoje puzzle, z których wszystko można zbudować. Czasami nawet życie. Jest to też opowieść o bardzo zazdrosnej kobiecie, która pomimo niewiniątka skąpanego pod fałdkami jej miękkości, wciąż nosi obawy o swój związek. Niby wierzy, ale potrzebuje zapewnienia. Niby wymawia nie, ale całą sobą krzyczy TAK! To też problemy, które mogą dotyczyć każdego z nas. Gdzie nie chcemy się żegnać, nie pragniemy niczego zmieniać, a los jakby sobie z nich drwił. Uwielbiałam tutaj przemowy pewnego starszego pana, który potrafił mieć rozwiązanie każdego problemu jak na dłoni. To bardzo mądra postać, utkana z dobroci i miłości dla innych. Taki dobry duszek, który wie, że nadszedł czas zmiany.
,,Franciszek dostrzegł smutny blask jego oczu i od razu domyślił się całej prawdy."
Pomiędzy tymi wszystkimi problemami pojawiają się święta na horyzoncie. Czas na ubieranie choinki, założenie bombki, by blaskiem rozjaśniała pokój. To czas wspomnień, dobrych rad, niepewnych sytuacji, słów bez zapewnienia, zaskakujących propozycji i nowych zwyczajów, by za rok przyjść w dokładnie to samo miejsce z tą samą osobą u boku.
Przepiękna opowieść, która potrafi rozjaśnić nam w głowach. Czasami ukazuje rzeczy jak ze snu, by następnie rzeczywistość stanęła otworem i wywołała myśli, że jednak nie wszystko stracone, że zawsze jest możliwość zmiany na lepsze. To wszystko leży gdzieś głęboko w nich, czasami zakopane pod smutkiem z przeszłości lub niepewnością przyszłości. Nie każdy zauważa tutaj, że istnieje jakieś teraz. Po za panem Franciszkiem:-) Czytałam ją z przyjemnością, duszą na dłoni wtuloną w bolesność wydarzeń i mgliste wyobrażenia tego, co chcieliby ponownie ujrzeć. Bywa bowiem, że podmuch wiatru rozwiewa je szybciej niczym parę z ust w zimowy dzień. Klimat chłodnej pory roku był podkreślony za każdym razem. Przewijał się na dworze, w płatkach śniegu za oknem, lub na ubraniu. Czasami znikał jak nadzieja, lub zostawał na dłużej jak ich pragnienia. Bardzo się przy niej rozkojarzyłam, a porównania zatarły się w moim wnętrzu. Jednym słowem PRZEPIĘKNA:-)
Czy można w święta chcieć czegoś więcej, niż książka o miłosnych rozterkach, nadziei uczepionej w poszukiwanie uczucia i – jakże uroczym – motywem sklepu z pamiątkami? A wszystko to z przepięknym Podlasiem jako tłem wydarzeń. Jeśli jeszcze nie wiecie, jak spędzić nadchodzące wieczory, polecam „Noc wigilijnych cudów” od Wydawnictwa Novaeres
Mówi się, że święta to czas, kiedy niemożliwe staje się osiągalne, a magia jest na wyciągnięcie ręki. I nie ma nic dziwnego w tym, że właśnie taka tematyka, nawet jeśli chwytająca za serce do granic wytrzymałości, ma swoje wierne grono romantycznych czytelniczek, które zimą czytają podobne książki pod ciepłym kocem. Ja jestem jedną z nich, więc opowieść o panu Franciszku mnie ujęła, a i przygotowującą się do roli mamy Natalię rozumiem bardzo dobrze. Autorka Marta Nowik nie zapomniała również o motywie sklejania złamanego serca i cudach, którym czasem trzeba odrobinę pomóc. Świąteczna klasyka w pięknych okolicznościach zimowej przyrody w Zalesianach.
„Noc wigilijnych cudów” jest dość przewidywalna, ale wymaga zgłębienia tematu z pewną dozą pokory, ugięcia się przed emocjami bohaterów, zmusza czytelnika do kibicowania im w osiągnięciu celów, które zwieńcza świąteczna kolacja. Przejmująca i głęboko świąteczna pozycja, przy której, jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi, marzną palce, ale ogrzewa się dusza. Bo jak inaczej nazwać powieść, w której cud narodzin przeplata się z rozliczaniem się z przeszłością, chorobą, dostrzeganiem piękna w przedmiotach pozornie do siebie niepasujących, jak pojedyncze egzemplarze bombek włożone do jednego pudełka? Wciąga do tego stopnia, że człowiek nawet nie orientuje się, kiedy wystygła mu herbata. I jeśli marzenia są w święta na wyciągnięcie ręki, to śmiało mogę stwierdzić, że z dobrymi książkami jest podobnie.
PS Ten jamnik na okładce!
Niebawem święta Bożego Narodzenia, piękny czas, który chcemy spędzić z bliskimi. Takie marzenia mają również nasi bohaterowie, jednak nie koniecznie będzie im to dane.
Dla Oli, Karola, a także Natalii i Bartka mają to być pierwsze wspólne święta. Niestety między nich wchodzą problemy, nieporozumienia i nie wszystko jest takie, jakby chcieli. Co takiego się stanie? Czy pokonają przeciwności? Czy rozwiążą problemy?
Pan Franciszek prowadzi mały sklepik z pamiątkami w Zalesianach. Kiedyś bardzo kochał i ta miłość pomimo upływu lat nie słabnie ani trochę, jednak niedane było mu spędzić życie z ukochaną. Teraz kiedy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, pragnie tylko jednego, spędzić je z Klarą, swoją ukochaną sprzed lat. Postanawia ją odnaleźć i udaje się do detektywa Zawady, aby mu w tym pomógł. Czy mu się uda? Jak potoczą się losy pana Franciszka? Co jeszcze stanie się w małej miejscowości na Podlasiu?
Pierwszy tom podobał mi się i to nawet dość bardzo, dlatego z ciekawością sięgnęłam po kolejny. Z przyjemnością dowiedziałam się co dzieje się u bohaterów, których poznałam wcześniej, jak potoczył się ich los, a jednocześnie poznałam historię pana Franciszka i jego wielkiej miłości.
Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje i to dość różne. Były momenty, w których miałam wielki uśmiech na twarzy, ale też takie, w których ciężko było powstrzymać wzruszenie. Akcja sprawnie poprowadzona, nie zbyt szybka, a jednocześnie niewolna czy nudząca.
Bohaterowie ciekawi, dość dobrze wykreowani. Książkę czytamy oczami więcej niż jednego bohatera, co wiele wnosi, wiele pozwala zrozumieć. Każdy z nich był na swój sposób ciekawy, większość bardzo polubiłam.
„Noc wigilijnych cudów” to książka, która momentami bawi, a momentami wzrusza. Mnie się podobała, nawet bardziej niż tom pierwszy i z wielką przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Zalesiany pomału szykują się na święta Bożego Narodzenia, a tym czasem między Olą i Karolem oraz Natalką i Bartkiem dochodzi do spięć. Miały to być pierwsze, wspólne święta obu par. Czy uda się do tego czasu zażegnać spory i wyjaśnić nieporozumienia? Również pan Franciszek wyczekuje tegorocznej wigilii przeczuwając, że w końcu odnajdzie ukochaną z przeszłości. Natomiast Janusz powoli traci już nadzieję na powrót żony i dzieci. Kobieta wątpi w jego przemianę i postanawia wystąpić o rozwód. Jednak w każdej z tych osób, gdzieś głęboko w sercu tkwi mała iskierka niosąca nadzieję na bożonarodzeniowy cud, choć nie każdy z nich zdaje sobie z tego sprawę. Czy ta wyjątkowa noc w roku stanie się dla mieszkańców Zalesian czasem, który wniesie światło w ich życie?
"Noc wigilijnych cudów" to piękna, wzruszająca, ale i przywołująca nie jednokrotnie uśmiech, opowieść o niegasnącej nadziei. Jest kontynuacją losu bohaterów, których znamy z pierwszej części zatytułowanej "Noc spadających gwiazd". Autorka zaprasza nas do małej miejscowości na Podlasiu, gdzie znajduje się klimatyczny sklepik z pamiątkami, zwany przez jedną z bohaterek powieści, sklepikiem marzeń. Tutaj każdy znajdzie dobre słowo, szczery uśmiech, i nie wyjdzie ze sklepu z pustymi rękami, choćby nie miał grosza przy duszy. Już pan Franciszek o to zadba. Całość fabuły jaką wyczarowała autorka otula nadzieją, rozgrzewa serca zmarznięte przez samotność, zdradę, rozczarowanie, tęsknotę. Na przykładzie wykreowanych bohaterów, z którymi bardzo się zaprzyjaźniłam, pani Marta przekonuje czytelnika o potędze miłości, przyjaźni, wiary w człowieka wypływającej z otwartego serca, a od tego już tylko krok, by rozjaśnić mroki czyjegoś życia. Jeśli tylko damy szansę sobie i innym.
Polecam wam kochani obie części - piękna lektura na zimowe wieczory.
"Noc wigilijnych cudów" jest kontynuają "Nocy spadających gwiazd" i jednocześnie drugim tomem cyklu Noc spełnionych życzeń, gdzie Marta Nowik ponownie zabiera nas na Podlasie do małego malowniczego miasteczka o nazwie Zalesiany. Obie książki można czytać niezależnie od siebie, ale polecałabym jednak zacząć od początku.
To tu odwiedzamy poznanych wcześniej bohaterów. Cudownie było móc znów ich spotkać, sprawdzić co u nich słychać. A powiem Wam, że dzieje się niemało. Na bohaterów czeka wiele prób i wyzwań, wzlotów i upadków, błędnych decyzji i ich konsekwencji. Natalia i Aleksandra zmagają się z sercowymi problemami związanymi z Zawadą i Karolem. Czasami irytowało mnie ich zachowanie, zwłaszcza drugiej z kobiet. Janusz próbuje otrzymać jeszcze jedną szansę. Bardzo mu w tym kibicowałam. Z kolei Franciszek w końcu postanawia odnaleźć swoją pierwszą miłość sprzed lat. Czy mu się to uda? Tu już sami musicie zajrzeć do książki. W każdym razie ja liczę na ciąg dalszy tej historii.
Ucieszył mnie fakt, że kolejny raz autorka za centralny punkt akcji obrała sklepik ze starociami Franciszka. Och... mogłabym tam przesiedzieć długie godziny, a i tak pewnie nigdy nie miałabym dość. Czy ktoś w dzisiejszych czasach wierzy jeszcze w miłość na całe życie? Wątek Franciszka mocno mnie zaangażował. Byłam szalenie ciekawa, czy uda mu się odnaleźć Klarę. A determinacji mu nie brakuje. Autorka zastosowała tu retrospekcję z 1972 r., która pokazała, jaka się wówczas rozegrała tragedia.
Autorka duży nacisk kładzie na otwartość i ważność drugiego człowieka, o potrzebie bliskości i wsparcia. Wskazuje, jak ważna jest szczera rozmowa, umiejętność słuchania i wybaczania. Pani Marta doskonale wie, jak zbudować historię, która będzie traktować o wrażliwości, emocjach i uczuciach, wartości miłości, przyjaźni i zaufania. Równie istotna jest wewnętrzna przemiana, zrozumienie naszych pragnień, potrzeb i lęków. Aby to nastąpiło, trzeba się na chwilę zatrzymać, zastanowić nad naszym postępowaniem.
"Noc wigilijnych cudów" to wzruszająca, refleksyjna, otulająca ciepłem powieść, która udowadnia, że cuda się zdarzają. Musimy tylko im pomóc, niekiedy zawalczyć, a także uważnie się rozglądać, by ich nie przeoczyć. Otwartość na drugiego człowieka to klucz do szczęścia. To książka dodająca otuchy, nadziei i wiary. To historia przypominająca o tym, co w życiu najważniejsze. Na czas okołoświateczny lektura idealna!
Mieszkańcy Zalesian powoli szykują się do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. W sklepiku z pamiątkami powoli przybywa coraz więcej klientów by kupić bliskim niezwykły prezent. Tymczasem właściciel sklepiku, Franciszek postanawia odszukać Klarę, miłość swojego życia, którą utracił wiele lat wcześniej. Pomóc mu w tym przedsięwzięciu ma detektyw Zawada, który przyzwyczaja się do nowego miejsca zamieszkania i nowej życiowej sytuacji. Wszak wraz z ukochaną Natalią spodziewają się pojawienia na świecie potomka. Zmiany nie omijają również Aleksandry i Karola, którzy jeszcze raz będą musieli zawalczyć o swoją miłość.
Szczerze powiedziawszy o tym, że Noc wigilijnych cudów jest drugą częścią cyklu dowiedziałam się, gdy zaczęłam ją czytać. Jakoś wcześniej nie przyszło mi do głowy by to sprawdzić… Czy jednak żałuję, że po nią sięgnęłam? Nie! Ta książka szczerze mnie zauroczyła i poruszyła a bohaterowi bez najmniejszego problemu zdobyli moją sympatię. Z przejęciem śledziłam ich losy i kibicowałam im by problemy rozwiązały się jak najszybciej. A było ich sporo… Niektóre były niewielkie… Były też te większej wagi… Nie zabrakło tajemnic, które miały niebagatelny wpływ na zachowanie poznanych postaci. Niektóre z nich chcąc nie chcąc wypłynęły na światło dzienne robiąc sporo zamieszania. W Nocy wigilijnych cudów bez problemu odnajdziemy świąteczny klimat, ale co najważniejsze autorka nie skupia się jedynie na samej oprawie, ale także na aspektach mniej dostrzeganych w obecnych czasach. Dodatkowym atutem książki jest lekkie i przyjemne pióro autorki, które sprawiło, że z przyjemnością zanurzyłam się w tej historii. Zważywszy, że ostatnio przeczytałam kilka książek z topornym piórem autorskim, Noc wigilijnych cudów mile mnie w tej kwestii zaskoczyła.
Noc wigilijnych cudów to lektura, która bez problemu zachwyci i pozwoli poczuć klimat zimowo- świąteczny. Dodatkowo dzięki niej poznamy wspaniałą historię, która zostanie z nami na dłużej.