
Jeden wieczór zmienia życie dwóch mieszkanek spokojnego dotąd miasteczka
Przyjaciółki Aleksandra i Natalia mieszkają w Zalesianach, niewielkim miasteczku, gdzie życie toczy się leniwym rytmem. Jeden suto zakrapiany wieczór staje się dla obu kobiet źródłem nieprzewidzianych kłopotów. Po kilku tygodniach na ulicach pojawiają się bilbordy ze zdjęciem tańczącej na moście Oli w wyzywającej kreacji. Wkrótce okazuje się, że w jeszcze większe kłopoty wpadła Natalia, która feralnej nocy zaszła w ciążę i nie ma pojęcia, kto jest ojcem. Chcąc uniknąć skandalu, dziewczyna postanawia wyjechać z miasteczka i oddać swoje dziecko do adopcji. Tymczasem Aleksandra nawiązuje kontakt z poszukującym jej tajemniczym adoratorem, którego poznała na pamiętnej imprezie. Żadna z kobiet nie podejrzewa, jak bardzo kręte ścieżki przygotował dla nich los i jak wiele niebezpieczeństw jeszcze na nie czeka…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), ul. Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia (PL), adres e-mail: sekretariat@novaeres.pl
| Autor | Marta Nowik |
| Wydawnictwo | Novae Res |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-831-3541-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383135410 |
| Data premiery | 2023.06.05 |
| Data pojawienia się | 2023.06.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 3 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Aleksandra i Natalia nie zdają sobie sprawy, że jeden wieczór odmieni ich życie na zawsze. Aleksandra ku niekłamanemu zdziwieniu odkrywa, że ktoś umieścił na bilbordach moment, w którym tańczy na moście. Natomiast u Natalii zaowocował ciążą a co najgorsze nie wie, kto jest ojcem. Zdesperowana dziewczyna obawiając się ostracyzmu, wyjeżdża do Poznania by tam urodzić dziecko a potem oddać je do adopcji. Tymczasem Aleksandra postanawia skontaktować się z tajemniczym wielbicielem…
Kiedy zorientowałam, że Noc wigilijnych cudów jest drugim tomem cyklu, wiedziałam, że będę musiała sięgnąć po tom pierwszy. Nie było innej możliwości, bo pragnęłam dowiedzieć się początku obecnego stanu rzeczy w życiu Oli i Natalii. Dzięki wydawnictwu mogłam go poznać za co jestem szczerze wdzięczna. Fakt, może nie było wielkich niespodzianek, bo wiedziałam jak ułożyły się dalsze losy przyjaciółek, ale przynajmniej w trakcie lektury doprecyzowało się kilka kwestii. Kilka wątków, które były tylko wspomniane w tomie drugim zostało dokładnie wyjaśnionych. A książka? Była przyjemna i lekka chociaż nie brakowało w niej trudnych momentów i motywów. Żałuję, że cykl przeczytałam nie po kolei, ale nie żałuję, że po niego sięgnęłam. I serdecznie polecam zarówno tom pierwszy jak i drugi.
Lubię pióro tej autorki, bo to bardzo ciepła i uczuciowa osoba, która w swojej delikatności wychwytuje najpiękniejsze chwile, które często w natłoku zajęć potrafimy pominąć i nie zauważyć. Jej książki to ciepłe opowiadania, które chwytają za serce. Porusza również tematy bolesne i trudne dla jej bohaterów, którzy muszą się z nimi dzielnie zmierzyć, by stanąć na nogi i wyjść na prostą.
W tej książce głównymi bohaterkami są dwie przemiłe dziewczyny. Obie pracują w tej samej firmie, są ambitne i wymagają od siebie wiele. Jedna noc przekreśli wszystko! Jedna impreza i nadmiar alkoholu prowadzi do nieodwracalnych zmian.
Natalia zachodzi w ciąże, nie wie z kim. Nie jest przygotowana na to, by zostać matką i do tego nie wiedząc, kto jest ojcem jej niechcianego dziecka. Po głowie chodzi jej tysiące myśli. Wybiera wyjazd do innego miasta, by tam urodzić i oddać dziecko do adopcji.
Wyjazd to wcale nie jest dobry pomysł, bo popada tam w poważne kłopoty i będzie potrzebowała pomocy.
Jej przyjaciółka, nie ma aż tej wagi zmartwień, ale tamta noc sprawiła, że jest na ustach wszystkich mieszkańców ich miasteczka. Jakiś mężczyzna wydrukował wielki bilbord z nią w roli głównej. Ona tańczy na moście w deszczu, a jej sukienka prześwituje i widać jej ciało. Mężczyzna prosi o kontakt. Czy uda im się spotkać i kim jest ten mężczyzna?
Ciekawość bierze górę i Aleksandra postanawia nawiązać kontakt z cichym wielbicielem. Bardzo ciekawa historia tych młodych ludzi. Ich los wśród krętych ścieżek przygotował dla nich takie niespodzianki, że aż nie można było się od tej książki oderwać. Opowieść Marty Nowik zakrawa moim zdaniem pod thriller z domieszką kryminału. Bohaterowie super, a ich przygody trzymają w napięciu. Do tego, jak na obyczajówkę, akcja dość szybka, ukraszana wielkimi tajemnicami i niespodziankami, na które czeka każdy czytelnik.
Mam dla was jeszcze dobrą wiadomość, autorka postanowiła pociągnąć losy tych młodych ludzi, co mnie bardzo cieszy. Znając zakończenie, bardzo zastanawiam się jak potoczyły się ich dalsze losy. Na pewno będę tej książki wypatrywać w zapowiedziach i jak się pojawi, na pewno się Wam pochwalę.
"Dużo zależy od nas. To my kreujemy naszą rzeczywistość. Po części mamy wpływ na to, jak dalej potoczą się nasze losy. Owszem, nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć, ale możemy się nauczyć przyjmować życie takim, jakie jest."
Zalesiany. Małe miasteczko jakich wiele, gdzie każdy dzień toczy się swoim niezmiennym, powolnym rytmem. Dwie przyjaciółki, Ola i Natalia, spędzają wieczór na imprezie, która już na zawsze pozostanie w ich pamięci, jako początek nowego życia. Tylko czy o takim początku marzyły? Czy wichura zmian, która zmiecie to, co stare, odgoni czarne chmury, dając nadzieję na nadejście słonecznych dni?
"Noc spadających gwiazd" to książka, która skradła moje serce. W pierwszej chwili zdobyła mnie okładką obok której nie da się przejść obojętnie. A dalej było już tylko lepiej.. Wspaniała historia przyjaźni dwóch młodych kobiet, która w najtrudniejszych chwilach staje się prawdziwym wsparciem, a w szczęściu potrafi cieszyć się razem z nami. Autorka stworzyła niezwykle ciekawą opowieść, z pozoru romantyczną, spokojną, ale.. To tylko pozory. Handel ludźmi, zmagania z nałogami i z własnym pogubieniem, odwaga by otworzyć serce i ponownie zaufać, by dać sobie szansę na nowe rozdanie, na miłość, to tematy niełatwe, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie tej powieści. Jednocześnie czytelnik czuje się niejako zaproszony do pewnych refleksji, do wejścia głębiej w tę historię, by dojrzeć mechanizmy kierujące ludzkimi wyborami, podejmowanymi decyzjami i wpływem jaki mamy na innych.
"Dużo zależy od nas. To my kreujemy naszą rzeczywistość. Po części mamy wpływ na to, jak dalej potoczą się nasze losy. Owszem, nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć, ale możemy się nauczyć przyjmować życie takim, jakie jest."
Zalesiany. Małe miasteczko jakich wiele, gdzie każdy dzień toczy się swoim niezmiennym, powolnym rytmem. Dwie przyjaciółki, Ola i Natalia, spędzają wieczór na imprezie, która już na zawsze pozostanie w ich pamięci, jako początek nowego życia. Tylko czy o takim początku marzyły? Czy wichura zmian, która zmiecie to, co stare, odgoni czarne chmury, dając nadzieję na nadejście słonecznych dni?
"Noc spadających gwiazd" to książka, która skradła moje serce. W pierwszej chwili zdobyła mnie okładką obok której nie da się przejść obojętnie. A dalej było już tylko lepiej.. Wspaniała historia przyjaźni dwóch młodych kobiet, która w najtrudniejszych chwilach staje się prawdziwym wsparciem, a w szczęściu potrafi cieszyć się razem z nami. Autorka stworzyła niezwykle ciekawą opowieść, z pozoru romantyczną, spokojną, ale.. To tylko pozory. Handel ludźmi, zmagania z nałogami i z własnym pogubieniem, odwaga by otworzyć serce i ponownie zaufać, by dać sobie szansę na nowe rozdanie, na miłość, to tematy niełatwe, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie tej powieści. Jednocześnie czytelnik czuje się niejako zaproszony do pewnych refleksji, do wejścia głębiej w tę historię, by dojrzeć mechanizmy kierujące ludzkimi wyborami, podejmowanymi decyzjami i wpływem jaki mamy na innych.
Autorka już po raz trzeci skradła moje serce i nie są to słowa na wyrost, bo za każdym razem przedstawiona historia zostaje na długo nie tylko w myślach, ale i w sercu znajduje swój kącik, w którym zamieszkuje już na zawsze. Bardzo lubię wszystkie te powieści, a z każdą kolejną poprzeczka zostaje zawieszona coraz wyżej. Nie inaczej jest i teraz, ale czy autorka tej poprzeczki tym razem nie strąciła?
"Noc spadających gwiazd" to powieść, która porusza wiele istotnych i bardzo aktualnych tematów, nie będę opisywać ponownie fabuły, bo już sam wydawca wiele zdradza, a nie chciałabym Wam czegoś przez przypadek zaspojlerować, zdradzę tylko, że jednym z pobocznych wątków, ale niezwykle ważnych jest historia Galiny- kobiety uciekającej przed wojną. Ryczałam jak bóbr, więc i Wy się lepiej zaopatrzcie w chusteczki.
Jest to historia, która może przydarzyć się każdemu z nas. Jest to opowieść przepełniona tajemnicami, smutkiem, ale i nadzieją. Jest to opowieść o tym, że nic nie jest nam dane na zawsze, ale i o tym, że nigdy tak naprawdę niepoznany drugiego człowieka. Jest to opowieść o przyjaźni, trudnych wyborach, odrzuconym uczuciu, o szansie... nie tylko na miłość, która ma szansę się narodzić, pod warunkiem że bolesną przeszłość zostawimy za sobą, ale przede wszystkim o szansie, którą warto dać drugiemu człowiekowi, zrozumieć go, wybaczyć...
Marta Nowik porusza w swej powieści trudne tematy, pisze o chwilowym zapomnieniu, które niesie za sobą ogromne konsekwencje, pisze o zazdrości i nieumiejętności radzenia sobie z nią.
Porusza temat wojny i traum z nią związanych, alkoholizmu i hazardu, przerażającym handlu ludźmi, samoakceptacji po trudnych przeżyciach, samotności w przysłowiowym tłumie, a na końcu daje nadzieję, że z każdym problemem jesteśmy sobie w stanie poradzić, pod warunkiem że mamy obok siebie odpowiednie osoby.
Pokazuje, że szczęście, które idzie do nas bardzo krętymi i wyboistymi drogami, może trochę później, ale zawsze nas odnajdzie.
Pomysł na fabułę został dopracowany w najdrobniejszym szczególe, choć niektóre wątki mogłyby być bardziej podciągnięte (mam tu na myśli przedstawienie pewnego dużego miasta), ale to tylko moje odczucie i być może inni nie zwrócą na to uwagi.
Historia wzrusza nie raz i nie dwa, ale potrafi również mocno zaskoczyć. Autorka zgrabnie łączy w spójną i klarowną całość, krok po kroku odkrywając tajemnice, uczucia i marzenia, które w sercach noszą bohaterowie.
Styl autorki jest niezwykle ciepły i lekki, wyraziści bohaterowie, z których każdy z nich wnosi olbrzymi ładunek emocji w tę powieść, barwne i plastyczne opisy, dialogi pełne emocji- to wszystko sprawia, że przez książkę się wręcz płynie. Nie mogłam się od niej oderwać do ostatniej strony.
Autorce gratuluję z całego serca stworzenia przepięknej, głębokiej i zmuszającej do refleksji powieści. Z całego serca życzę, by ta historia trafiła do jak najszerszego grona czytelników, a ja z wielką niecierpliwością czekam na kolejne historie.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Niezwykle ciepła i poruszająca opowieść, idealnie wpisująca się w coraz dłuższe wieczory.
Praktycznie gdyby nie pewien przypadek, ta książka nigdy nie trafiłaby w moje ręce i nigdy nie poznałabym ciepłego pióra pani Marty Nowik. Stylem trochę przypomina mi książki Darii Skiby, gdzie i tam są wielkie emocje, ale przekazane w bardziej stłumiony sposób, nie wulgarnie. W tej pozycji poznamy dwie przyjaciółki, które mieszkają w małym miasteczku. O dziwo są dwie małe sprzeczności, gdyż kiedy balują, a wiemy że na wiele sobie pozwalają, to zapominają się i szaleją i jakoś nie przeszkadza im to, że mogą być na językach. Jednak później, po nocy pełnej wrażeń, kiedy totalnie straciły myślową kontrolę, jedna z nich zachodzi w ciążę. Wtedy to nachodzą ich myśli co ludzie powiedzą. Pierwszym planem jest wyjazd i oddanie dziecka komuś, kto nie może go mieć. Do tego dochodzą emocjonalne chwile, kiedy kobieta jakby zdaje sobie sprawę z tego, co ją spotkało i jakby przeżywa to z opóźnieniem, bądź hormony zaczęły swoją kilkumiesięczną pracę. Druga kobieta ją wspiera, choć nie do końca jest przekonana o jej decyzji. Sama zresztą feralnej nocy została nagrana, kiedy tańczyła skąpo ubrana i teraz każdy może podziwiać jej wyczyn. Nie jest ona jakoś dokładniej opisana, nie wiemy co robi, ani co zajmuje jej myśli. Wiemy tylko, że nie dostrzega delikatnych zalotów swojego szefa, który podobno często je prowadził do innych kobiet, tylko teraz jest jakoś inaczej. Autorka pozostawia tutaj trochę niedomówień, które wpierw nas trapią, gdyż opowieść wydaje się mało prawdopodobna, lecz później te luki wykorzystuje, by dalej ułożyć ich losy. Aby za wiele wam nie zdradzać, powiem jeszcze tyle, że choć kobiety ułożyły sobie wstępnie jakieś działania, to nic nie idzie po ich myśli. Nie mogą tak zwyczajnie przejść do dalszych etapów życia, gdyż wciąż coś zmienia ich drogę, jakby to właśnie życie miało dla nich plan, a nie one. Autorka dołożyła tutaj sceny osoby z Ukrainy, gdzie chciała podkreślić ich kruchość i dobro, jakie dla nich kieruje. Było to dla mnie takim małym zaskoczeniem, bo choć powinno to być sytuacją poboczną, to jednak gdzieś tam w głowie zostało na dłużej. Pojawią się tutaj sceny romantyczne, gdzie opisy ich będą piękne, jakby wyrwane z innej książki, lub wniesione nagłą wyobraźnią, która kruszy nasze serce. Są ulotne niczym chwile, ale bardzo zdobią opowieść. Mamy tutaj motyw bólu i odejścia i będzie on równie smutno opisany. Historię czyta się lekko, ale momentami spijamy z niej każde słowo i scenę, a później jesteśmy jakby zniesieni na ziemię. Wtedy te emocje lekko opadają. Rozdziały są krótkie i naprzemienną historię dwóch kobiet opowiada nam narrator. Ogólnie książka mi się podobała i chyba najbardziej ciekawi mnie, czy podobny klimat będzie utrzymany w następnej opowieści, którą również posiadam. Wtedy dam wam konkretniejsze wskazówki:-)
Czasami tylko jedna chwila, moment, splot wydarzeń sprawia, że życie potrafi się zmienić o 180 stopni. Bohaterki najnowszej powieści Marty Nowik na własnej skórze odczuły, że rzeczywiście tylko minuty mogą dzielić człowieka od zmiany życia… Jedna noc sprawiła, że kolejne dni przyniosły im nowe sytuacje, nowe problemy, na które nie były w żaden sposób przygotowane.
Aleksandra i Natalia to przyjaciółki zamieszkujące w miejscowości Zalesiany. Razem pracują i razem spędzają wolny czas. Pewnego wieczoru niezadowolone z imprezy firmowej przeniosły się do innej sali i wkręciły się na inną zabawę. Zrelaksowały się świetnie, ale niestety okazało się, że nie za wiele pamiętały z tamtej nocy. Po 3 miesiącach prawda wyszła na jaw. Ktoś porozwieszał w miasteczku wielkie plakaty z wizerunkiem Oli tańczącej w prześwitującej sukience na moście w świetle latarni. Natalia miała dużo gorzej. Otóż okazało się, że mdłości nie są spowodowane niestrawnością, tylko ciążą. A z kim? Kobieta tak bardzo bała się dalszego życia w skandalu, pełnym plotek i ostrych języków mieszańców małej miejscowości, że postanowiła wyjechać do Poznania. Tam miała zamiar donosić ciąże i oddać noworodka parze, która nie może mieć dzieci, mimo iż o tym marzy. Życie jednak dla przyjaciółek miało w zanadrzu jeszcze wiele niespodzianek. Nie tylko radosnych…
Nie miałam wcześniej styczności z twórczością Marty Nowik. Spodobał mi się lekki i swobodny styl Autorki. Podobał mi się nienachalny sposób poprowadzenia fabuły i wplecenie w nią spraw, które bolą współczesny świat i społeczeństwa. Bohaterowie mierzą się z problemem alkoholizmu, odrzucenia, brakiem zaufania, śmierci bliskich osób. Jest też poruszana kwestia okrucieństwa wojny w Ukrainie oraz handlu ludźmi. Mimo dość ciężkich tematów Autorka tak sprawnie poprowadziła akcję, że można mimo wszystko odczuć ciepły powiew nadziei, wiary w lepsze jutro, że mimo wyboistej drogi warto żyć i mieć kogoś bliskiego, który wspiera w przykrych momentach. Na naszej drodze może i pojawić się ktoś obcy, który z potrzeby serca okaże bezinteresowną pomoc. Warto podejmować walkę z przeciwnościami losu i się nie poddawać. Obawiałam się, w jaki sposób Autorka podejdzie do wątku miłosnego. Na szczęście ów wątek nie jest przesadnie rozwinięty, pozostaje bardziej w sferze domysłów i zostawiamy intymne chwile bohaterom. Spodobał mi się również fakt, że Marta Nowik unika moralizatorstwa. Nie ocenia swoich bohaterów, zostawia wszystko ich sumieniu. Każdy z nas podejmuje przecież niełatwe decyzje i musi liczyć się z ich konsekwencjami.
Wydawać by się mogło, że to taka zwykła historia, jakich wiele. Jednak Marta Nowik pragnie przekazać nam tu coś znacznie więcej. Autorka jest doskonałą obserwatorką otaczającej ją rzeczywistości. Dzięki temu stworzyła powieść, która jest prawdziwa, ukazując w niej cały realizm naszej codzienności. Na szali stawia dobro i miłość oraz okrucieństwo i zło naszego świata. Postaci mierzą się z różnymi problemami. Spotkamy tu nieudane związki, nałogi, samotność, śmierć bliskiej osoby, handel żywym towarem czy wątek wojny na Ukrainie. Podążanie ścieżką dobra nie zawsze jest proste. Czy bohaterowie będą mieli wystarczająco siły, by oprzeć się złu?
Czytelnik bez trudu może utożsamić się z prezentowanymi wydarzeniami, jak i samymi bohaterkami. To bardzo wiarygodne i ciekawe kreacje. Popełniają błędy, ale i potrafią wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Pod wpływem sytuacji zachodzą w nich spore zmiany. Z kolei męskie postaci... coś wspaniałego. Uwielbiam zarówno Bartka, jak i Karola za ich determinację w staraniach o serca swoich wybranek. Ale i historia Franciszka intryguje. Może autorka pozwoli nam ją poznać w kolejnej swojej książce?
Autorka ukazuje, że w świecie nie jesteśmy samotnym bytem. Oprócz nas są też inni ludzie. Nie zawsze ich zauważamy. A może ktoś z nich potrzebuje naszej pomocy? Czynienie dobra to piękna rzecz. Tym bardziej, gdy nie oczekujemy niczego w zamian. Pamiętajmy: dobro zawsze wraca!
"Noc spadających gwiazd" to naznaczona mądrością, ciepłem, nieco nostalgiczna, a niekiedy niepokojąca powieść o poszukiwaniu szczęścia i miejsca w życiu, walce z własnymi demonami i uzależnieniami, trudnych wyborach, przyjaźni, miłości i tak ważnej nadziei. Czy marzenia się spełniają? Sprawdźcie koniecznie! Może tylko wystarczy im odrobinę pomóc?
„Bywa w życiu i tak, że niektóre jego wątki toczą się zupełnie poza nami. (…). Czasami lepiej nie rozumieć, nie wnikać, nie wiedzieć. Jest wtedy łatwiej i można spokojniej spać oraz prościej żyć”.
Ola i Natalia są przyjaciółkami od wielu lat. Mieszkają niewielkim miasteczku. Tu też pracują w tej samej firmie. Życie młodych kobiet toczy się w leniwym rytmie, choć nie mogą narzekać na nudę. Pewien imprezowy wieczór staje się dla ich początkiem nowych rozdziałów w życiu. Choć po suto zakrapianej alkoholem zabawia każda z nich ma jedynie mgliste wspomnienie i kaca.. wkrótce okazuje się, że działo się wtedy wiele.
Kilka tygodni później, ulice spokojnego miasteczka stanowiącego centrum życia dziewczyn, zaczynają zdobić bilbordy ze zdjęciem tańczącej na moście Oli, ubranej do dość wyzywającą kreację. Jakby tego było mało, autor zdjęcia zrobionego z ukrycia w owianą zapomnieniem przez Olę noc, bardzo chce poznać tancerkę, którą podobno jest zauroczony, dlatego wybrał ten dość osobliwy sposób poszukiwań.. Historia zapowiada się dość romantycznie, tylko czy Ola ma ochotę na znajomość z tajemniczym adoratorem?
Tymczasem okazuje się, że Natalia tej samej feralnej nocy zaszła w ciążę. Co gorsza, nie ma pojęcia, kto jest ojcem dziecka. Czuje się kompletnie niegotowa na nową rolę w życiu i na skandal w małym miasteczku ze sobą w roli głównej. Szybko postanawia znaleźć rozwiązanie – wziąć urlop, wyjechać do dużego miasta, tam urodzić dziecko i oddać je do adopcji, wrócić i żyć jak dotąd.. Tylko, że młoda kobieta nie przewidziała kilku dość istotnych „komplikacji”..
Przyjaciółki będą zmuszone zmierzyć się z ostrymi życiowymi zakrętami, podjąć kilka ważnych decyzji – kiedy wyhamować, a kiedy przyspieszyć, kiedy odpuścić, a kiedy zawalczyć o własne szczęście. W tle nie sposób nie usłyszeć echa wojny, szelestu niebezpieczeństwa, pogłosu ludzkiego upadku, pomruku siłowania się ze słabościami..
„Noc spadających gwiazd” to nienachalna powieść obyczajowa. Nieprzesłodzona wątkiem romantycznym. Naszpikowana emocjami i uczuciami. Napęczniała współczesnymi bolączkami. Nasiąknięta niedopowiedzeniami. Zabarwiona paletą kolorów działających na wrażliwość czytelnika.
Polecam.