


W spokojnej dzielnicy dochodzi do brutalnego morderstwa – w domu Henryka Zielińskiego Łucja Adamczewska i Mateusz Jasiński odnajdują zmasakrowane ciało, a brat właściciela nieruchomości, Aleksander, znika bez śladu. Początkowo sprawa wygląda na rodzinne porachunki – do czasu, aż w bagażniku samochodu zaparkowanego w okolicy miejsca zbrodni policjanci trafiają na przerażające znalezisko. Rozpoczyna się śledztwo, a każdy kolejny trop prowadzi do odkrycia nowych tajemnic, które na zawsze miały zostać zapomniane.
Komisarze Maja Lewandowska oraz Antoni Szymański starają się połączyć elementy tej makabrycznej układanki. Towarzyszy im patolog Katarzyna Osiczko, która szybko odkrywa, że ofiarą może nie być Henryk, lecz ktoś zupełnie inny. Sprawę komplikuje fakt, iż zaginiony Aleksander Zieliński od lat zmagał się z uzależnieniem od hazardu, więc przypuszczalnie wrócił tylko po to, by sięgnąć po należną mu część spadku.
Tymczasem ktoś zaczyna usuwać ślady. Ciała znikają z kostnicy, świadkowie milkną lub giną, a do mediów trafiają poufne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa. Coraz więcej wskazuje na to, że morderca zna policjantów, a być może nawet działa tuż obok nich. Czy śledczym uda się natrafić na jakikolwiek ślad, który mógłby ich naprowadzić na sprawcę tej makabrycznej zbrodni? Jakie jeszcze sekrety skrywa niewielka miejscowość?
Kiedy duchy przeszłości zaczynają dopominać się o sprawiedliwość, nikt nie jest bezpieczny…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO ZWIERCIADŁO SP. Z O.O., UL. Widok 8, 00-023 Warszawa (PL), adres e-mail: handlowy@grupazwierciadlo.pl
| Autor | Żaneta Górecka |
| Wydawnictwo | Zwierciadło |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8132-738-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381327381 |
| Data premiery | 2026.02.20 |
| Data pojawienia się | 2026.01.30 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 368 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 46 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Kiedy duchy przeszłości zaczynają dopominać się o sprawiedliwość, nikt nie jest bezpieczny…” .Zemsta po latach?… Wyczekana, okrutna, dopracowana w każdym calu… Czy zastanawialiście się kiedyś, co trzeba mieć w głowie, by przez lata dopracowywać plan, tak obarczać winą drugiego człowieka, by go zamo.dować? (Nie stawiam pytania, czy umielibyście, bo jednak wierzę w moją społeczność tutaj, w dobre dusze) .Kryminał autorstwa Żanety Góreckiej „Nieudane doręczenie” to mroczna i niezwykle wciągająca historia o zemście po latach. O zbrodni makabrycznej, która wywarła mocne wrażenie nawet na doświadczonych funkcjonariuszach. O śledztwie, w którym to każdy kolejny odkryty ślad prowadzi do wyjścia na światło dzienne tajemnic, które nigdy nie powinny były się wydostać z mroku zapomnienia. O wielkim bólu, cierpieniu, stracie i niewyobrażalnej krzywdzie - wyrządzanej niepotrzebnie, z premedytacją. .Wciąga od pierwszej przeczytanej strony. Dużo się dzieje, nie ma stagnacji. Nic nie jest takim, na jakie wygląda, a winny i droga, do jego schwytania także nie taka oczywista… A samo zakończenie! No tego się się spodziewałam! - także pewnej niejasności, która mocno sugeruje dalszy ciąg tej historii! - muszę ją koniecznie poznać!
To jedyna z tych książek, które od pierwszych stron pokazują, że autorka ma konkretny pomysł na historię i nie boi się mocnego wejścia. Sam początek jest brutalny, wręcz szokujący, bowiem trafiamy w sam środek zbrodni, która nie daje czytelnikowi chwili na przygotowanie. Takie tempo sprawia, że trudno się oderwać.Cała historia zaczyna się od pozornie zwykłej czynności próby doręczenia przesyłki z kancelarii. Szybko jednak okazuje się, że to tylko punkt zapalny dla znacznie bardziej złożonej i mrocznej sprawy. To, co początkowo wygląda na pojedyncze morderstwo, zaczyna się rozrastać, a kolejne odkrycia tylko pogłębiają poczucie niepokoju. Motywy sięgają przeszłości, a ta jak wiadomo rzadko kiedy daje o sobie zapomnieć bez powodu.Bardzo podobało mi się to, jak zostały zarysowane postacie. Nie są one jedynie tłem dla wydarzeń, ale żyją własnymi emocjami i dylematami. Widać ich zmęczenie, napięcie i zaangażowanie, co dodaje całej historii wiarygodności. Relacje między bohaterami są naturalne, a prowadzone przez nich śledztwo wciąga i zmusza do uważnego czytania tutaj łatwo coś przeoczyć, jeśli straci się koncentrację.Klimat książki jest ciężki, momentami duszny, ale właśnie to buduje atmosferę. Nie jest to lekki kryminał ,,na jeden wieczór", tylko historia, która wymaga skupienia i zostaje w głowie na dłużej. Mimo że po bardzo intensywnym początku tempo na chwilę zwalnia, to wcale nie oznacza nudy raczej daje przestrzeń na lepsze poznanie bohaterów i zrozumienie całej układanki.Uważam, że jest to solidne wejście w świat kryminału i thrillera. Widać potencjał, dobrą konstrukcję fabuły i umiejętność budowania napięcia. Jeśli ktoś lubi mroczne historie, w których przeszłość odgrywa kluczową rolę, a nic nie jest do końca oczywiste zdecydowanie warto sięgnąć.
Maja wraz z policyjnym partnerem, Antkiem zostają wezwani do odnalezionych zwłok mężczyzny. Ciało znalazł były policjant, podczas próby doręczenia przesyłki z kancelarii adwokackiej. To co z początku wydawało się pojedynczą zbrodnią okazuje się mieć ciąg dalszy, a jej motywy należy wypatrywać w przeszłości. Co ciekawe losy niektórych bohaterów zaczynają się ze sobą łączyć. Co wydarzyło się trzydzieści lat temu i dlaczego teraz przyszła pora zemsty.
Debiut kryminalny, który od pierwszych stron przeraził mnie swoimi makabrycznymi opisami. Nie próbujcie czytać początku przy jedzeniu. Potem już się nieco uspokaja i wiele się dzieje. Tak wiele, że nie ma tu miejsca na chodźby maleńką chwilę nieuwagi. Jedno zagapienie i trzeba wracać do wcześniejszego fragmentu. Ten kryminał cechują mocne portrety psychologiczne bohaterów, ich reakcje, emocje i przemyślenia. Były momenty gdy sama miałam ciary na plecach, wczuwając się w odczucia postaci.
Osobiście, nie widzę potrzeby głębszego poznania Mateusza, jedynie zagmatwał trochę sprawę i tyle. Mogłoby się obejść bez niego. Chyba, że będzie coś dalej...
Nurtuje mnie też Maja, która po pewnym zdarzeniu jak superbohateka jest następnego dnia w pełni sił i gotowa do akcji.
Zakończenie, od pewnego momentu było do przewidzenia, chociaż nie w stu procentach.
Autorka nieustannie buduje napięcie, do tego stopnia, że książka staje się nieodkładalna. Bardzo chętnie poznam ciąg dalszy, bo mam nadzieję,że po takim końcu jakieś będzie. Zobaczę jak autorka się pisarsko rozwinie. Pomimo kilku - w moim odczuciu - wpadek, polecam Wam tę historię, o przeszłości, która nigdy nie zapomina. Jest to dobry debiut kryminalny, po którym może być już tylko lepiej.
„Nieudane doręczenie” Żanety Góreckiej to książka, która od pierwszych stron wciąga w historię pełną emocji, niedopowiedzeń i życiowych zakrętów. To jedna z tych opowieści, które czyta się szybko, ale zostają w głowie na dłużej.
Fabuła kręci się wokół wydarzeń, które – jak to w życiu – potrafią zmienić wszystko w jednej chwili. Autorka pokazuje, że czasem jedno niepozorne zdarzenie może uruchomić lawinę konsekwencji. Historia pełna jest tajemnic, trudnych decyzji i momentów, które zmuszają do refleksji nad tym, jak bardzo nasze wybory potrafią wpłynąć na przyszłość.
Bohaterowie są jedną z największych zalet tej historii. Każda z postaci ma swoją przeszłość, emocje i bagaż doświadczeń, który wpływa na to, jak reaguje na wydarzenia. Nie są idealni – popełniają błędy, czasem podejmują decyzje, które mogą budzić sprzeczne uczucia. Właśnie dzięki temu wydają się tak prawdziwi. Podczas czytania łatwo się z nimi zżyć i naprawdę przejmować ich losem.
Szczególnie podobało mi się to, że autorka pozwala czytelnikowi zajrzeć w głąb ich emocji – pokazuje ich wątpliwości, lęki, ale też nadzieję i potrzebę bliskości. Relacje między bohaterami są bardzo naturalne i momentami naprawdę poruszające. To właśnie one budują napięcie i sprawiają, że historia staje się tak angażująca.
Tempo akcji jest przyjemne i wyważone – historia rozwija się stopniowo, a kolejne elementy układanki pojawiają się w odpowiednim momencie. Styl autorki jest lekki, przystępny i bardzo płynny, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z dużą ciekawością.
Myślę, że ta książka szczególnie spodoba się osobom, które lubią powieści obyczajowe z nutą tajemnicy i emocjonalną historią w tle. Jeśli cenicie opowieści o relacjach, trudnych wyborach i ludzkich słabościach. Idealna dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy lubią historie osadzone w realiach codzienności, ale z mrocznym twistem. Jeśli lubicie autorów i autorki takich jak M.J. Arlidge czy Katarzyna Puzyńska – tu też znajdziecie coś dla siebie.
Zdecydowanie warto po nią sięgnąć!
Moja ocena: 8/10
BRUNETTE BOOKS
Łucja i Mateusz są pracownikami kancelarii komorniczej. Ich ostatnie zlecenie nie zostaje jednak zrealizowane, można je określić „nieudanym doręczeniem”. Jak zwykle - pojechali w teren, jednak na miejscu okazało się, że nikt nie odpowiada na nawoływania, a drzwi są niedomknięte… Adresat przesyłki leży natomiast zmasakrowany na podłodze. Co mogło się wydarzyć w niewielkim, spokojnym Malanowie?
Mateusz jest byłym policjantem, od razu zwraca uwagę na brak oznak walki i niezwykłą brutalność sprawcy. Instynkt podpowiada mu, że będzie to bardzo trudna sprawa…
Śledztwo prowadzi para policjantów - Maja Lewandowska i Antoni Szymański. Tę dwójkę łączy nie tylko praca, ale i siła przyjaźni, lojalności oraz wspólna wrażliwość. Wiele razem przeżyli, jednak tym razem oboje przeraziła ekstremalna przemoc, skala nienawiści. W zadanych precyzyjnie, na zimno ciosach wyczuwają niewyobrażalne pragnienie unicestwienia, fanatyzm… lub zemstę. Z pewnością psychopatyczne tendencje. Kto i dlaczego potraktował tak samotnego Henryka Zielińskiego? I gdzie jest jego brat, Aleksander, który zamierzał procesować się z nim o spadek po matce?
Nic w śledztwie nie jest łatwe. Pojawiają się nowe tropy, mylące dowody, fałszywe ślady. Ktoś jest bardzo zdeterminowany i chce zaszkodzić dochodzeniu. Częściowo się to udaje.
W powieści zagadka kryminalna przeplata się z problemami osobistymi bohaterów, więc jest życiowo, wciągająco i emocjonalnie. Blurb zapowiada, że akcja będzie się opierać o tajemnice, przeszłość i sprawiedliwość, kolejne wątki bliskie każdemu. Debiut uważam za ciekawy i godny uwagi, a otwarte zakończenie wyraźnie zapowiada kontynuację.
Są takie miejsca, w których cisza nie uspokaja, lecz ostrzega. Spokojna dzielnica, domy z zadbanymi ogródkami, światła w oknach gasnące o stałej porze… i nagle brutalna zbrodnia, która rozdziera tę pozorną harmonię jak krzyk w środku nocy. Czy naprawdę znamy ludzi, którzy mieszkają drzwi obok? I ile tajemnic może skrywać niewielka miejscowość, zanim wszystko zacznie się sypać?
„Nieudane doręczenie” Żanety Góreckiej to debiut, na który trafiłam trochę przypadkiem… i za który jestem ogromnie wdzięczna. Bo po zamknięciu tej książki miałam tylko jedną myśl... oto pojawiła się nowa autorka, która z podniesioną głową może stanąć obok naprawdę dobrych nazwisk w polskim kryminale.
Historia zaczyna się mocno. W domu Henryka Zielińskiego zostaje odnalezione zmasakrowane ciało, a jego brat Aleksander znika bez śladu. Sprawa wygląda na rodzinne porachunki, ale to tylko pierwsza, bardzo złudna warstwa tej opowieści. Kiedy w bagażniku samochodu zaparkowanego niedaleko miejsca zbrodni policjanci dokonują kolejnego makabrycznego odkrycia, wszystko zaczyna się komplikować. A potem? Potem jest już tylko gęściej, mroczniej i bardziej niepokojąco.
Śledztwo prowadzą komisarze Maja Lewandowska i Antoni Szymański, to duet, który od początku wzbudził moje zainteresowanie. Do tego dochodzi patolog Katarzyna Osiczko, która do sprawy wnosi nie tylko wiedzę, ale i pierwsze poważne wątpliwości. Czy ofiarą na pewno jest ten, za kogo wszyscy go biorą? Ten moment był dla mnie jednym z najmocniejszych. Jest to chwila, w której grunt usuwa się spod nóg, a czytelnik zaczyna kwestionować wszystko, co do tej pory przyjął za pewnik.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka buduje napięcie. Ciała znikające z kostnicy. Świadkowie, którzy nagle milkną… albo giną. Poufne informacje trafiające do mediów. Coraz wyraźniejsze wrażenie, że ktoś z bliska przygląda się pracy śledczych, a może nawet jest jednym z nich. Czy morderca rzeczywiście jest zawsze krok przed policją? A może to ktoś, komu śledczy ufają?
Emocje? Cała gama. Od niepokoju, przez frustrację, kiedy trop prowadzi donikąd, aż po autentyczne zaskoczenie. Były momenty, w których musiałam na chwilę odłożyć książkę, żeby poukładać sobie w głowie to, co właśnie przeczytałam. Autorka nie prowadzi czytelnika za rękę, ona rzuca go w sam środek tej historii i każe samodzielnie łączyć elementy układanki. I to jest świetne.
Podobało mi się również to, że poza samą zbrodnią dostajemy szersze tło z przeszłość bohaterów, ich osobiste problemy, sekrety, które z czasem zaczynają wychodzić na światło dzienne. Przyznam jednak szczerze, że momentami miałam wrażenie, że dzieje się naprawdę bardzo dużo. Wątków jest sporo, emocji jeszcze więcej, a każda postać niesie ze sobą własny bagaż historii. Dla mnie było to chwilami intensywne aż do granic. Musiałam się mocno skupić, żeby niczego nie przegapić. Ale jestem przekonana, że dla wielu czytelników właśnie ta wielowarstwowość będzie ogromnym atutem. Bo jeśli ktoś lubi, gdy fabuła jest gęsta, rozbudowana i pełna niuansów, tutaj dostanie dokładnie to.
Najbardziej urzekło mnie w tym debiucie to, jak bardzo jest przemyślany. Tu nie ma przypadkowych scen, pustych dialogów czy sztucznie doklejonego napięcia. Czuć, że autorka wiedziała, dokąd zmierza i jak chce tam doprowadzić czytelnika. A zakończenie? Zostawia z poczuciem dobrze przeczytanej historii, która nie tylko wciąga, ale i zostaje w głowie.
Cieszę się, że mogłam poznać Żanetę Górecką właśnie od jej pierwszej książki. To ogromna satysfakcja odkrywać autora na początku jego drogi i widzieć w nim potencjał na coś naprawdę dużego. Ja na pewno będę śledzić każdą kolejną premierę.
Jeśli lubicie kryminały z klimatem małej społeczności, tajemnicami sprzed lat i śledztwem, które zamiast się upraszczać, komplikuje się z każdą stroną, „Nieudane doręczenie” zdecydowanie jest warte Waszej uwagi. Bo to nie jest tylko historia o morderstwie. To opowieść o sekretach, które prędzej czy później i tak znajdą drogę na powierzchnię.
Jak znaleźć dla siebie miejsce na polskiej scenie kryminalnej, kiedy wydaje się, że wszystko już było? Żaneta Górecka próbuje stworzyć coś tylko swojego, charakterystycznego tylko dla samej siebie, czego jasno dowodzi w swoim debiucie pt. “Nieudane doręczenie”. Jest to historia, której akcja zawiązuje się w małej miejscowości Malanów - tam dochodzi do brutalnej zbrodni, która zmieni życie miasteczka, ale i samych śledczych. Jednak to nie ona wydaje się na początku powieści najważniejsza, te miejsce przejmują postacie, ich przeszłość i charaktery, które spokojnie poznajemy. To postacie stające po tej dobrej stronie, śledczy i medyczki sądowe, których życia podczas wieloletniej wspólnej pracy mocno się splatają. Ale nie jednej, młodej, nowej, która właśnie do zespołu dołącza. Kiedy już intryga dochodzi do głosu, ze spokojnej, refleksyjnej, lekko metaforycznej narracji przechodzimy do akcji - intryga zaczyna się zazębiać, a choć równocześnie zaczyna wydawać się prosta do odgadnięcia, to jednak w detalach może zaskoczyć. I w niej widać, że autorka chce się dobrze zaprezentować - korzysta z tego, co sama z kryminałów zna, próbuje manipulować uwagą tak, by uzyskać odpowiednie napięcie. Na razie raz to wychodzi, a raz nie, a potknięcia fabularne, małe nieścisłości mogą być dla czujnych czytelników zauważalne. Jednak podoba mi się to, że autorka się stara, nie chce powielać sposobu opowiedzenia historii, a bazując na tym, co zna, zbudować coś dla siebie charakterystycznego. I przy odpowiedniej ilości pracy może to w przyszłości osiągnąć!