
Uwielbiamy zaglądać za drzwi prosektoriów, zaczytujemy się w „sekretach” zwłok, kości, zmarłych. Profile w mediach społecznościowych, które o nich opowiadają, biją rekordy popularności, a podcasty true crime przyciągają rzesze słuchaczy. Ale czy wiemy, jak to naprawdę wygląda na naszym polskim podwórku?
W tej książce zagłębimy się w świat zmarłych i tych, którzy im towarzyszą: bez sensacji i powtarzanych od lat bzdur.
Otworzymy trupią walizkę na miejscu zbrodni, zanurkujemy w zimną otchłań bezdusznych rzek i przekonamy się, która część ciała człowieka pachnie najgorzej. Porozmawiamy z tymi, których codzienna praca obraca się wokół zwłok i śmierci – medyków sądowych, laborantów sekcyjnych, nurka zajmującego się poszukiwaniem zwłok i techników kryminalistyki. Postaramy się obalić mity i pokazać, jak ich zawody wyglądają w rzeczywistości. Weźmiemy udział w sekcji zwłok, a na koniec postaramy się odpowiedzieć sobie na pytanie: jak nie umrzeć za wcześnie?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Pascal Sp. z o.o., Zapora 25, 43-382 Bielsko-Biała (PL), numer telefonu: +48 33 82 82 828, adres e-mail: pascal@pascal.pl
| Autor | Małgorzata Węglarz |
| Wydawnictwo | Pascal |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 288 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8317-724-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383177243 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.03.19 |
| Data pojawienia się | 2026.03.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 456 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja 2026.05.17) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.05.18 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czy śmierć powinna być tematem tabu? Małgorzata Węglarz we wstępie do swojego reportażu "Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią" wprowadza nas nie tylko w tematykę książki, ale również kulisy jej powstawania. Okazuje się, że znalezienie osób gotowych do opowiedzenia o swojej nietypowej profesji jest niewielu, a część tych, którzy się zgodzili się na rozmowę, woli pozostać anonimowa.
Autorka oddaje głos rozmówcom, ale robi to w sposób uporządkowany, zadając pytania i opatrując każdy rozdział własnym komentarzem. W książce znajdziemy informacje o obowiązkach medyków sądowych, laborantów sekcyjnych, techników kryminalistyki i innych osób obcujących codziennie ze śmiercią. Z ogromnym zainteresowaniem przyglądałam się kulisom ich pracy i znacznie poszerzyłam swoją wiedzę. Trochę tu sensacji (której przecież szukamy, wybierając tego typu lektury), nieco rozważań kulturowych, filozoficznych, psychologicznych i społecznych. Całość podana jest przystępnie, a taka forma w połączeniu z interesującą treścią sprawia, że "Niech żyją..." czyta się bardzo szybko.
Węglarz podsumowuje publikację słowami "Carpe diem, ale momento mori" i rozdziałem pt. "Jak nie umrzeć za wcześnie?". Czytając porady, których udzielają bohaterowie reportażu, można się zdziwić, jak często ocieramy się o śmierć w codziennym funkcjonowaniu. Może warto więc skorzystać z ich wskazówek?
Czy polecam? Owszem, nawet bardzo. Co wrażliwszym zalecam jednak pominięcie niektórych fragmentów, zwłaszcza opisu sekcji zwłok, w której uczestniczyła autorka.
Śmierć naturalna, samobójstwo, zabójstwo, tragiczny wypadek i zwłoki.
Ludzi fascynuje śmierć, inspirują się nią. U każdego ta fascynacja i inspiracja wygląda inaczej. Kiedy zostanie przekroczona linia między ciekawością, a chorą fascynacją.
Autorka do reportażu zaprosiła osoby, które pracują ze śmiercią, każda z tych osób opowiada o swojej pracy. Technicy kryminalni, medycy sądowi, biegli sądowi, laborant, balsamista, psycholog, tanatolog, psychoterapeuta. Osoby te codziennie pracują ze śmiercią, praca jak każda inna, wymaga całkowitego poświęcenia bo od tej osoby często zależy dalszy etap procesu jak zmarł człowiek. Technik musi dokładnie krok po kroku zabezpieczać dowody, ślady. W reportażu poznajemy jak to jest naprawdę, różni się to od tego co oglądamy w filmach i serialach. Autorka przeprowadza wywiad i uczestniczy w pracy osób, które pracują ze zwłokami. Poznaje polskie realia pracy tych osób, jak to wygląda.
Każdy podchodzi do swojej pracy indywidualnie, jeden ma potrzebę o niej opowiadać, drugi po prostu robi swoją robotę.
Wszyscy jednak podsumowując ten reportaż mówią że mając te doświadczenie ze śmiercią są bardziej uważni, nie balansują na krawędzi ryzyka bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
Jak pachną zwłoki, jak wygląda sekcja zwłok, czym się różni ciało topielca od wisielca i wiele ciekawych zagadnień znajdziemy w tym reportażu, gdzie głównym tematem są zwłoki i praca ludzi, którzy opowiadają o niej. Polecam.
Nie mogło zabraknąć mnie przy kolejnej książce autorki, w której twórczości zaczytuję się od lat, a już tym bardziej jeśli to reportaż dotyczący tak ciekawego aspektu.
Odnoszę wrażenie, że to wciąż temat tabu – zarówno dla osób zainteresowanych okołośmiertnymi ciekawostkami, jak i osób pracujących w zawodach, które z tą śmiercią mają do czynienia na co dzień.
I chyba nie mylę się za bardzo, bo sama autorka pisze, że wcale nie było łatwo znaleźć rozmówców, z jednymi nie mogła przez bardzo długi czas się spotkać, inni po prostu zrezygnowali. Ale z osobami, z którymi się spotkała przeprowadziła bardzo ciekawe rozmowy, których efektem jest ta książka.
Autorka oddała w niej głos medykowi sądowemu, technikowi kryminalistyki, laborantowi sądowemu czy płetwonurkowi, który poszukuje zwłok, i stworzyła jednocześnie wielowymiarowy obraz zawodów balansujących na granicy życia i śmierci. To reportaż, który zagląda tam, gdzie większość z nas nigdy nie chce trafić – do świata śmierci, ciał i ludzi, którzy na co dzień mają z nimi do czynienia. To książka, która z jednej strony zaspokaja ciekawość – pokazuje kulisy sekcji zwłok, pracy na miejscu zbrodni czy procesów rozkładu ciała – a z drugiej skutecznie obala popularne mity, tak często powielane chociażby w przekazach true crime.
Aby dopełnić efektu autentyczności, autorka sama wzięła udział w sekcji zwłok (marzenie!), wyciągając z niej bardzo ciekawe wnioski. Małgorzata Węglarz nie epatuje tanią sensacją ani nie próbuje szokować na siłę. Zamiast tego stawia na szczerość, rzetelność i ogromny szacunek zarówno wobec zmarłych, jak i osób wykonujących tę trudną pracę.
Polecam każdemu, komu nie straszna jest tematyka śmierci, osobom, które chcą zajrzeć za kulisy tych zawodów oraz zaspokoić swoją ciekawość. To bardzo ciekawy reportaż, a autorka po raz kolejny udowodniła swoją rzetelność i umiejętność poruszania się literacko w tak delikatnej materii.
Zapraszam do prosektorium. Przed Wami sekcja zwłok i liczne rozmowy z tymi, którzy każdego dnia oglądają podobne obrazy. Małgorzata Węglarz @poestmortem autorka książki pt. „Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią” z oferty Wydawnictwa Pascal już po raz kolejny odsłania przed czytelnikami kulisy codziennego obcowania ze zmarłym. Tym razem jednak zagląda nawet tam, gdzie nie chcielibyśmy się znaleźć.
Słuchamy podcastów true crime, oglądamy seriale kryminalne, ale czy tak naprawdę wiemy, jak wygląda praca techników kryminalistycznych i medyków sądowych? Węglarz nie pozostawia złudzeń. Rzeczywistość jest znacznie mniej efektowna niż telewizyjne produkcje, za to o wiele bardziej wymagająca psychicznie i fizycznie. Zgon to nie tylko zagadka do rozwiązania, ale przede wszystkim codzienna konfrontacja z ludzką tragedią, cierpieniem i niejednoznacznością śmierci.
Ten reportaż to wielowymiarowy obraz ludzi, którzy - choć pracują „po drugiej stronie życia” - pozostają niezwykle uważni na jego wartość. Ich opowieści bywają szokujące, momentami trudne do udźwignięcia, ale jednocześnie przepełnione są specyficznym humorem, który okazuje się niezbędnym mechanizmem obronnym.
Wbrew pozorom nie ma w tej pracy ciągłej sensacji - jest rutyna, procedury i odpowiedzialność. Jest też zmęczenie i próba zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym. Węglarz pokazuje, że za każdym ciałem stoi czyjaś historia, a za każdym specjalistą człowiek, który musi nauczyć się funkcjonować w cieniu śmierci.
„Niech żyją zwłoki” to z pewnością lektura nie dla każdego. Rekomendowałabym ją osobom o mocniejszych nerwach, ale też tym, którzy chcą zajrzeć głębiej - poza nagłówki i fabularne schematy. To opowieść o pracy, która dla większości z Nas pozostaje niewidzialna, a jednocześnie absolutnie niezbędna. Tak jak śmierć jest nieodłączną częścią życia.
Tanatos nie puka do drzwi..
„Będę za 10 minut”-ręka w górę, kto ma na sumieniu takiego smsa, wysłanego w trakcie prowadzenia samochodu czy przechodzenia przez jezdnię? Tak możemy zapowiedzieć się świętemu Piotrowi. Pytanie czy taką wizytę chcemy składać?
Jeżeli nie chcemy, żeby sesję fotograficzną wykonał nam technik kryminalistyki zwolnijmy i żyjmy rozważniej. Żadnych selfie w trakcie jazdy. Jakiejkolwiek! Zaledwie ułamki sekund decydują o czyjejś śmierci. Na drogach wiele osób ściga się z własnym ego i…kończą trasę na stole sekcyjnym. Alkohol i brak umiejętności pływania czy żeglowania to przepis na tragedię. Unikanie profilaktyki w dbaniu o zdrowie to większe prawdopodobieństwo, że naszego zdrowia czy życia nie uratuje najlepszy specjalista!
„Emocje zabijają szybciej niż prędkość”-ten cytat na pewno zapamiętam.
Podobnie jak ten: „śmierć może nas nauczyć, jak żyć zdrowiej, bezpieczniej, lepiej.”
Nie lubimy o niej mówić i nie chcemy. Śmierć to nadal tabu.
Jakoś nie przystaje do kolorowego instant świata, poczucia niemal nieśmiertelności…, a ona nadejdzie bez pukania.
Książka „Niech żyją zwłoki” poza tym, że pozwala zaglądać przez ramię na pracę medyka sądowego, technika kryminalistyki czy laboranta sekcyjnego niesie ogromnie ważny przekaz: wielu rzeczom możemy zapobiec włączając rozwagę, myślenie i opanowanie. „Myśl. Poczekaj. Przepuść.”
Owszem horacejskie carpe diem, ale memento mori..
Tę książkę po prostu trzeba przeczytać i głośno cytować!