
Chmielarz i Ćwiek znowu razem!
Marcin Lorenc ma napisać książkę. Większość życia przepracował jako korespondent wojenny. Jeździł po świecie, z jednej strefy konfliktu do kolejnej, niejednokrotnie się przy tym narażając i patrząc śmierci prosto w oczy. Żadna wojna nie mogła go jednak przygotować na to, co czekało na niego w pewnej bytomskiej kamienicy.
Czy raczej kto! Nieśmiała telefoniczna wróżka (łamane na sex workerka, także telefoniczna), ekipa budowlana, której szefowa zdradza objawy niezdrowej obsesji na punkcie owoców, gangster zadający krępujące pytania na temat sensu życia, bizneswoman, której w głowie tylko grzyby, a także narwani twórcy gier komputerowych. I wreszcie... duch człowieka, który bardzo, ale to bardzo chciałby wiedzieć, kto tak właściwie go zabił.
A podobno Bytom to najmilsze miasto w Polsce!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Wojciech Chmielarz, Jakub Ćwiek |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8425-220-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384252208 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2025.09.21 |
| Data pojawienia się | 2025.08.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1318 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.04.17 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Rzadko czytuję prozę literackich duetów, bo też nie mamy ich zbyt wielu na polskim rynku wydawniczym. Widnieją jednak na nim nazwiska, którym nie sposób się oprzeć. Jakub Ćwiek i Wojciech Chmielarz - obaj mają mocne, ale zupełnie różne style - jeden specjalizuje się w mrocznych kryminałach, drugi w lekkiej, często ironicznej prozie z elementami fantastyki. Mimo tych wyraźnych różnic, ci dwaj pisarze odnoszą niekwestionowany wydawniczy sukces. Czy podobnym „strzałem w dziesiątkę” może okazać się ich wspólny tytuł, czyli „Najmilsi” - powieść wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B.? Warto się przekonać, sięgając po tę nieoczywistą lekturę.
Główny bohater tej historii, Marcin Lorenc, były korespondent wojenny, trafia do bytomskiej kamienicy, gdzie postanawia zacząć nowy etap swojego życia. Szybko okazuje się jednak, że to miejsce i jego oryginalni mieszkańcy mają wiele tajemnic, które nie dają mu spokoju…
Widać, że Chmielarz i Ćwiek świetnie się bawili, tworząc ten dziwny powieściowy świat - trochę jak w filmach Tarantino, gdzie wszystko jest przerysowane, ale mimo to ma sens. Bytom - najmilsze miasto w Polsce, w którym dzieje się akcja, to nie tylko tło - to bohater sam w sobie. Brudny, szorstki, a jednocześnie pełen absurdalnego uroku, charakterystycznego dla wielu śląskich miast.
Nie wszystko jednak zagrało idealnie. W połowie książki miałam wrażenie lekkiego chaosu - autorzy żonglują perspektywami, a tempo akcji potrafi zwolnić w najmniej spodziewanym momencie. Bywa też, że żarty ocierają się o przesadę, przez co trudno zachować powagę wobec samej intrygi kryminalnej. Ale może właśnie o to chodziło - żeby nie traktować tej historii zbyt serio?
„Najmilsi” to bardziej komedia kryminalna niż klasyczny thriller. Zamiast mrocznego napięcia mamy tu groteskę, ironię i sporą dawkę czarnego humoru. Dla mnie to powiew świeżości, w morzu poważnych, sztywnych kryminałów ta książka przypomina, że zbrodnia też może bawić.
Warto dodać, że książka powstała na podstawie audioserialu pt. „Najmilsi”, dostępnego na @empikgo.
Bohaterem tej niebanalnej komedii kryminalnej, bo chyba tak mogę ją zakwalifikować, jest Marcin Lorenc, były korespondent wojenny, który po latach spędzonych na frontach świata marzy jedynie o spokojnym życiu.
Los, często przekorny ma jednak wobec niego inne plany. Zamiast spokoju trafia w sam środek kryminalnej intrygi, absurdalnych zbiegów okoliczności i nie zawsze wyjaśnionych zjawisk.
W sercu Bytomia, najmilszego miasta w Polsce zaczynają się dziać rzeczy, na które stąpający do tej pory twardo po ziemi Lorenc nie może znaleźć wyjaśnienia. Wszystko to w towarzystwie zlepku dziwnych kompanów, młodej kobiety świadczącej usługi wróżbiarskie (i nie tylko), wyjątkowej ekipy budowalnej z próbującą wyleczyć się z nawyku przeklinania szefową na czele, trio nerdów produkujących gry komputerowe, ekscentrycznej grzybiarki i ducha… tak, najprawdziwszego ducha.
Zahartowany przez wojenne doświadczenia Lorenc w cywilnej rzeczywistości czuje się dość nieporadnie. Czy tym razem jego analityczny umysł i reporterska dociekliwość wyciągnie go z tarapatów? Czy jednak wpakuje się w jeszcze większe kłopoty?
Pierwsze skojarzenie to scena z filmu „Na noże”. Tutaj też dojdzie do rzekomej zbrodni, a podejrzany jest dosłownie każdy. Tempo powieści jest hipersoniczne. Nie miałem czasu zastanowić się nad przeczytanym fragmentem, a tuż już moje oczy wypatrywały kolejnych wersów. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Autorzy uszyli tutaj świetną historię z lekkim zacięciem kryminalnym okraszoną (dość mocno) humorem, takim soczystym, takim jaki uwielbiam. Anegdoty rodem z lat 90-tych, które tu znajdziecie, doprawiają tę literacka ucztę w punkt.
Książka została przeze mnie pochłonięta dosłownie w mgnieniu oka.
Tak jak wspomniałem nie jest to klasyczny kryminał, chociaż można się doszukać tutaj jego cech. Jestem jednak przekonany, że każdy odbierze tę książkę po swojemu i gwarantuję, że każdy będzie się przy jej czytaniu bawił wyśmienicie. Ja właśnie tak świetnie się bawiłem.
Polecam oczywiście.
Myślałam, że dostanę klasyczny kryminał - trup, śledztwo, podejrzani, plot twist, zaskakujące rozwiązanie. A tu zonk! „Najmilsi” to coś zupełnie innego, świeżego, coś, co wymyka się gatunkowym ramom i zostawia po sobie… szeroki uśmiech. Moim zdaniem książce najbliżej jest do komedii kryminalnej, przy której trudno zachować powagę.
Bo jak tu się nie śmiać, skoro narratorem całej historii jest duch? Tak, duch zmarłego Julka, który przeszedł na „tamten świat”, ale nie pamięta okoliczności swojej śmierci i bardzo chce poznać prawdę. Brzmi nieco dziwnie? Może i tak – ale zapewniam, że w wykonaniu Chmielarza i Ćwieka wyszło rewelacyjnie. Humor, błyskotliwe dialogi i nieoczywista perspektywa sprawiają, że tę książkę pochłania się z uśmiechem na twarzy.
Ponad połowę książki przesłuchałam w formie audioserialu na Empik go i to była absolutna petarda! Jedna z najlepiej zrealizowanych superprodukcji, jakie słuchałam. Aktorzy podkładający głosy zrobili kapitalną robotę, ale prawdziwym mistrzostwem okazała się ścieżka dźwiękowa – muzyka idealnie wpasowana w klimat, potęgując humor i emocje. Co chwilę parskałam śmiechem! Gdyby „Najmilsi” zostali zekranizowani, jestem przekonana, że byłby to hit.
Podsumowując – świetna zabawa, lekkość, humor i pomysłowość. Jeśli panowie Chmielarz i Ćwiek zdecydują się na kolejną wspólną książkę w podobnym stylu, biorę ją bez zastanowienia. To była czysta czytelnicza (i słuchowa!) przyjemność.
Co można zrobić, aby poniedziałek był najmilszym dniem tygodnia?
Historia, która zaskakuje od pierwszych stron. Nie dlatego, że od razu wciąga, ale dlatego, że dezorientuje. Początkowo trudno odnaleźć się w tonie opowieści i humorze Autorów. Żarty wydają się szybować ponad głową, a absurd nie zawsze ląduje tam, gdzie trzeba. Jednak wystarczy dać tej historii odrobinę czasu, by nagle coś zaskoczyło. Fabuła nabiera rytmu, a humor staje się naturalnym paliwem całej opowieści.
To powieść komediowa, ale z twistem kryminalnym. Mamy narratora-ducha, Julka, który próbuje rozwikłać zagadkę własnej śmierci. Nie pamięta, kto go zabił ani gdzie spoczywa jego ciało, więc obserwuje wydarzenia, licząc, że ktoś inny odkryje prawdę. Na scenie pojawia się plejada barwnych postaci. Ta mozaika bohaterów, przerysowana i absurdalna, tworzy świat pełen groteski, ale i uroku.
Autorzy bawią się konwencją kryminału. Mieszając go z czarną komedią i absurdem rodem z kabaretu. Bytom staje się areną wydarzeń tak dziwacznych, że czytelnik w pewnym momencie zaczyna zastanawiać się, o co chodzi. Śledztwo w sprawie morderstwa prowadzone jest równolegle z dyskusjami o kaszance, gangsterskimi egzystencjalnymi rozterkami i humorem.
Powieść dziwna, absurdalna, a jednocześnie świetnie napisana. Zaskakuje i bawi, nie pozwala przewidzieć zakończenia, które jest logiczne, i satysfakcjonujące. Książka, która udowadnia, że literatura nie zawsze musi być poważna, by być wartościowa. To lekka, inteligentna rozrywka, która daje czytelnikowi dokładnie to, co obiecuje. Śmiech, dystans i chwilę oddechu od rzeczywistości.