
Współczesność. Codzienna rzeczywistość, która różni się od naszej jedynie tym, że wielu ludzi posiada nadprzyrodzone zdolności zwane „darami”. Nie wszyscy używają ich, by czynić dobro, jednakże wszędzie tam, gdzie uderza zło, pojawiają się bohaterowie!
Przed wami opowieść o chłopcu imieniem Izuku Midoriya, który nie ma żadnych mocy, ale przepełniają go marzenia!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Waneko Sp. z o.o., Szyszkowa 51, 05-816 Opacz Kolonia (PL), adres e-mail: biuro@waneko.pl
| Autor | Kohei Horikoshi |
| Wydawnictwo | Waneko |
| Seria wydawnicza | My Hero Academia - Akademia bohaterów |
| Rok wydania | 2017 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 192 |
| Format | 12.5 x 17.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8096-347-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788380963474 |
| Waga | 204 g |
| Wymiary | 125 x 175 mm |
| Data premiery | 2017.12.05 |
| Data pojawienia się | 2017.12.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 60 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 39 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 3 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Super manga polecam daje 5 gwiazdek zasługuję
Nie chcę spoilerować więc
Przeczytajcie sami :)
Pewnie każdy marzył kiedyś o zostaniu bohaterem, prawda? Dziecięce marzenia, ot mrzonki i zwykłe fantazje, a gdyby tak… było to możliwe?
W My Hero Academia autorstwa Kohei Horikoshi jest to możliwe, ba! Nawet pospolite! Praktycznie każdy obdarzony jest „darem” czyli specjalną umiejętnością, czy to nadnaturalną siłą, powiększeniem swojego ciała czy lewitacją obiektów, ale nie tylko! Dar może być także w postaci lasera z pępka czy silników w łydkach – możliwości jest mnóstwo!
Mało kto w takim świecie rodzi się bez daru, a taką osobą jest właśnie nasz bohater, Izuku Midoriya, którego odwieczne marzenie to zostanie superbohaterem – tak jak jego idol, najsilniejszy bohater wszech czasów All Might. I tutaj mamy typowy schemat – bohater jest słaby, pragnie siły i zaparcie do tego dąży. Jak coś tak oklepanego zmienić w porywającą historie? Po pierwsze – bohaterowie, których nie da się nie polubić – czytając niemal odruchowo zaczyna się dopingować Izuku i reszcie ferajny. Po drugie – dawka dobrego humoru! Po trzecie – przemyślana fabuła, która nie zanudzi czytelnika. Wiadomo, że wszystko będzie się kręcić wokół szukania siły przez Izuku, a w tym nieoczekiwanie pomoże mu jego idol. Jako pierwszy uwierzył w młodego Midoriye i to właśnie jego chce uczynić swoim spadkobiercą i powierzyć swoją moc „One for All”. Powoli spełniają się marzenia chłopaka, a raczej tak mu się wydaje bo tylko wkracza na ciężką i długą ścieżkę bohaterstwa – mianowicie dostaje się do tytułowej szkoły dla bohaterów.
Ale czym byłaby dobra opowieść bez wcześniej wspomnianej „ferajny”? Katsugi Bakugo spokojnie nadawałby się na antybohatera, egoistyczny, chamski, wredny i z wybuchowym zarówno temperamentem jak i darem jest równocześnie dawnym przyjacielem Izuku z dzieciństwa, który obecnie nie widzi niczego prócz czubka własnego nosa, a wraz z naszym bohaterem trafia do tej samej klasy i zaczyna kroczyć ścieżką bohatera. Bakugo posiada wszystko czego brakuje naszemu bohaterowi, silny charakter, pewność siebie i świetny dar, jednak jednocześnie brakuje mu tego co w superbohaterze najważniejsze. Poznajemy też sympatyczną Ochaco Urarake, która zmienia grawitacje obiektu poprzez dotyk i Iide Ten`ye – wyznawcę wszelkich zasad, nieustannie pilnującego porządku.
Czytając widzimy w Izuku to samo co zobaczył All Might – zadatki na prawdziwego bohatera, który na pierwszym miejscu stawia pomoc innym, ale to nie wszystko – Izuku potrafi też ruszyć głową, więc prócz dobrego serca ma też głowę na karku, zawsze stara się znaleźć wyjście z opresji, działać tak by nikt nie ucierpiał, a nie zawsze jest to takie łatwe, nawet gdy posiada się potężną moc.
Słówko o oprawie graficznej, kreska jest przyjemna dla oka, sceny walki wywołują odpowiedni dreszczyk emocji, a projekty postaci, szczególnie tych z darem wpływającym na wygląd, bardzo ciekawe. Jedyne co psuje całość to strasznie długa szyja pewnego jegomościa…
Pozycję polecam każdemu lubiącemu przygody i opowieści o spełnianiu marzeń – nawet tych najmniej realnych.
Jako człowiek urodzony pod koniec lat 80. XX wieku należę do pokolenia, dla którego manga i anime było ważnym elementem dzieciństwa. Zaczęło się od „Muminków”, potem była „Czarodziejka z księżyca” i dwa najbardziej popularne dzieła tego typu moich czasów (i chyba najpopularniejsze w naszym kraju w ogóle): „Pokémon” i „Dragon Ball”. Wspominam o tym nie przypadkiem, bo właśnie ze względu na młodzieńczą fascynację ostatnim z wymienionych tytułów nie mogłem się doczekać premiery „My Hero Academia”. I cieszę się, że manga w końcu trafiła w moje ręce, bo to naprawdę udany, wzorcowy shōnen pełen akcji, humoru i walk.
Wszystko zaczęło się w momencie, kiedy w Chinach urodziło się świecące dziecko. Ono było pierwszym posiadaczem niezwykłych zdolności – pierwszym, ale nie jedynym. Moce zaczęły pojawiać się u kolejnych ludzi, badano ich, jednak nikt nie był w stanie znaleźć ich źródła. Obecnie ponad 80% populacji dysponuje jakimiś z nich, mniej lub bardziej przydatnymi, a co za tym idzie wszędzie dominują społeczeństwa superbohaterów. Oczywiście tam, gdzie są herosi, tam muszą być też superwrogowie, nie każdy bowiem zamierza swoich zdolności używać w słusznej sprawie. Większość jednak chce być bohaterami, powstały nawet szkoły uczące tego fachu, ale czy można zostać jednym z herosów, kiedy nie ma się mocy? W takiej sytuacji znalazł się czternastoletni Izuku Midoriya. Chociaż jego rodzice mieli potężne zdolności, on nie odziedziczył żadnej z nich. Marzy jednak by pójść do szkoły dla superbohaterów, ale z tego właśnie powodu jest wyśmiewany przez kolegów. Chciałby jednak udowodnić sobie i innym, co potrafi. I nagle los daje mu szansę. Kiedy spotyka najsłynniejszego z herosów, All Mighta, pojawia się okazja by jego marzenie się spełniło. Najpierw jednak czeka go wyczerpujący trening i mnóstwo wyrzeczeń, którym może nie sprostać…
Główny bohater tej mangi wygląda jak Son Goku z „Dragon Balla”. Treść w sumie też jest podobna, i tu i tam nastolatek trafia pod opiekę mistrza sztuk walki, żeby wyrosnąć na prawdziwego wojownika, bierze udział w kolejnych pojedynkach i poznaje nowych ludzi. Ale na tym właśnie opiera się gatunek shōnen, komiksów przeznaczonych dla nastoletnich chłopców, którzy chcą się trochę pośmiać, ale przede wszystkim dać porwać się pełnej niebezpieczeństw akcji. „My Hero Academia” czerpie pełnymi garściami z dokonań poprzedników, nie zapomina także o sięgnięciu do innych źródeł, jak amerykańskie komiksy superhero i miksuje to w doskonale wszystkim znany, ale wiąż przyciągający czytelników produkt finalny.
Humor i poświęcenie. Patos i lekka przygoda. Potężni przeciwnicy, dziwne stworzenia, widowiskowe pojedynki… Dokładnie oferuje „My Hero Academia”. Także graficznie znajdziecie tu wszystko to, co już znacie – i, oczywiście, zarazem to, czego chcecie. Prosta kreska, dynamiczne ukazanie walk, sympatyczne postacie, świetna mimika. Wymieniać można by długo, ale liczy się tylko jedno: miłośnicy shōnenów, ci nastoletni, jak i ci, którzy na nich się wychowali, będą zadowoleni. Polecam więc tę serię ich uwadze.