
Gdy potwór nosi maskę...
Igor Brudny i Julia Zawadzka wyjeżdżają na Hel, żeby odetchnąć i rozpocząć wszystko od nowa. Nie podejrzewają, że na horyzoncie już zbierają się ciemne chmury.
Niedługo po ich przyjeździe we wraku jednego z polskich okrętów policja odkrywa zwłoki młodej kobiety. W dodatku zarówno Brudnego, jak i Zawadzką zaczepia tajemniczy mężczyzna, który chce opowiedzieć im o rozgrywającym się na półwyspie koszmarze. Obydwoje postanawiają zostawić śledztwo trójmiejskiej komendzie.
Szybko okazuje się, że morderca ma inne plany. W makabryczny sposób wciąga Brudnego do swojej chorej gry. Nadchodzi sztorm i nie wiadomo, czy ktokolwiek utrzyma się na powierzchni.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Przemysław Piotrowski |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 344 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8382-785-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383827858 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.03.10 |
| Data pojawienia się | 2026.02.25 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1026 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 7 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 1 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Brudny ponownie został wciągnięty w grę kolejnego mordercy. Wyjazd z Julką nad morze, który miał być początkiem ich nowego rozdziału w życiu, stał się koszmarem.
Wszyscy wiedzą, że tam gdzie pokazuje się Igor Brudny, tam zawsze będą kłopoty. Trójmiejska policja znajduje we wraku zwłoki młodej kobiety. Uruchamia to lawinę zdarzeń, których nijak nie da się zatrzymać. Jeden z mieszkańców chce opowiedzieć o wydarzeniach rozgrywających się w okolicy, lecz Igor z Julką postanawiają nie angażować się w sprawę. Niestety los lubi grać z Brudnym w pokera i znowu wygrywa.
Tak jak uwielbiam czytać o Igorze Brudnym, tak zawsze zastanawiam się, ile jeszcze musi on przeżyć, by móc w miarę normalnie funkcjonować. Później jednak myślę, że takie jest jego przeznaczenie i cóż, inaczej być nie może. Kolejny raz Przemysław Piotrowski wpuścił nas, czytelników, do świata pełnego zła i okrucieństwa, o jakim nigdy się nie śniło. Tytułowy „Markiz” chowa się za maską nieprzewidywalności w swoich poczynaniach, a następne ofiary są tego idealnym przykładem.
Autor skrupulatnie podszedł do fabuły, co jest jego niezmiennym atutem. Odczuwa się ostatnie tchnienie ofiary, czyhające niebezpieczeństwo na głównych bohaterów, mrowienie na skórze w chwili napięcia i klimat miejsca, w którym osadzona jest akcja książki. Nieważne, czy Igor Brudny jest w górach, zagranicą, czy nad polskim morzem... Zło dosięgnie go wszędzie.
Dlatego chwila zwykłej normalności, która powiewała na horyzoncie była totalnie abstrakcyjna. Igor nie potrafi trzymać się z daleka od spraw, które uważane są za nierozwiązywalne. Julka, ta rozsądniejsza druga połówka w związku, nie ma łatwego życia u boku komisarza, ale gdy w grę wchodzi jego bezpieczeństwo, sama podejmuje wyzwanie, by ratować życie ukochanego. Walcząc ze skorumpowanymi funkcjonariuszami i mordercą, którego kroki trudno przewidzieć, można nabawić się kolejnych traum. Ale co to dla Igora Brudnego...
Przemysław Piotrowski jest pisarzem, którego książki czyta się rewelacyjnie. Co można powiedzieć po tylu przeczytanych tomach? Do znudzenia, że chce się więcej :)
Czy zło potrzebuje maski czy wystarczy mu nazwisko, które brzmi jak legenda?
Markiz to historia, która nie tyle opowiada o zbrodni, co ją celebruje. W sposób chłodny, precyzyjny i niepokojąco wyrafinowany. Już sam tytuł niesie skojarzenia z postacią markiza de Sade — symbolem wynaturzonej wolności, przekraczania granic i fascynacji cierpieniem. Hel, zamiast być miejscem odpoczynku, staje się sceną teatru, w którym ktoś reżyseruje ból z niemal artystyczną precyzją.
Fabuła rozwija się jak dobrze zaplanowany rytuał. Nie ma tu przypadków — są tylko kolejne kroki prowadzące do czegoś większego, bardziej przerażającego. Autor nie śpieszy się z odpowiedziami, zamiast tego buduje napięcie poprzez atmosferę i poczucie, że ktoś cały czas jest o krok przed wszystkimi. Miejsce akcji odgrywa tu kluczową rolę. Zimne, wilgotne przestrzenie, zamknięte tunele i odcięcie od świata potęgują wrażenie osaczenia.
Najmocniej uderza jednak warstwa psychologiczna. To opowieść o kontroli, obsesji i granicach, które przestają istnieć, gdy ktoś zaczyna traktować innych ludzi jak element własnej wizji. Zło w nie jest chaotyczne. Ono ma strukturę, sens, a nawet estetykę. Bohaterowie poruszają się w tej rzeczywistości jak pionki, próbując zrozumieć reguły gry, w której stawką nie jest tylko życie, ale coś znacznie bardziej osobistego.
Markiz to historia, która nie szuka akceptacji czytelnika, nie łagodzi przekazu i nie daje komfortu. Zamiast tego prowadzi w miejsca, gdzie moralność przestaje być oczywista, a granice człowieczeństwa zaczynają się zacierać. Być może właśnie dlatego działa tak skutecznie, bo nie pozwala odwrócić wzroku.
Czy seria z Brudnym może jeszcze zaskoczyć?
Tak, i to nie wyobrażacie sobie jak bardzo. „Markiz” jest mroczny, krwawy, smolisty i mega wciągający.
Julia będzie operowana w helskiej klinice. Igor i jego ukochana przejeżdżają nad morze parę dni wcześniej, aby złapać oddech i spędzić czas ze sobą. Ich spokój zakłóca brutalne morderstwo młodej dziewczyny. Para postanawia nie angażować się w śledztwo. Morderca ma jednak inny plan. Wyzywa Igora na pojedynek.
„Markiza” czyta się na bezdechu. Dynamiczna akcja zalewa nas potokiem intensywnych zdarzeń. Emocje wystawione są na oddziaływanie bestialskich, krwawych scen. Morderca niczym mistrz swym dziełem delektuje się dokonaną zbrodnią. Krew i nieludzkie cierpienie spływają z jego dłoni.
Hel nie jest dużym skupiskiem ludzkim. Jestem jednak miejscem gdzie zbrodnia dobrze się zagnieździła i rozrosła. Sieć wzajemnych zobowiązań i zależności sprzyja jej rozwojowi. Bliskie sąsiedztwo policji, wojska i mafii jest dla niej idealnym gruntem. Świat podziemnych korytarzy, dobrze zamaskowanych bunkrów i terenów zamkniętych przez wojsko jest wymarzonym polem do działania dla bestii w masce markiza. Jednym z jej celów staj się Igor.
Brudny uwielbia tarzać się w ludzkim błocie. Gdy złapie trop nie odpuści nawet na jotę. Niestety nie baczy on wtedy na zdrowy rozsądek, nie martwi się o swoje zdrowie i życie. Wyrusza na łowy i tylko złapanie mordercy się liczy. Jego przystanią, wsparciem i boją utrzymującą go na powierzchni jest Julia.
Po takim tomie mam ochotę na znacznie więcej. Cóż przyjdzie poczekać na kolejne śledztwa Brudnego.
Nie wiem, czy to kwestia niesamowicie sugestywnego pióra autora, czy po prostu złośliwość losu, ale czytaniu towarzyszyło mi bolesne zapalenie ucha. Dzięki temu mogłam łączyć się w bólu z głównym bohaterem, co uczyniło tę lekturę najbardziej realistyczną w moim życiu!
„Markiz” to już dziewiąty tom kultowej serii z komisarzem Igorem Brudnym. I choć to dopiero moje trzecie spotkanie z twórczością Przemysława Piotrowskiego, zdążyłam się już przekonać, dlaczego czytelnicy tracą dla niego głowę. Jego książki charakteryzują się brutalnością, surowym realizmem i tempem, które sprawia, że tętno zdecydowanie przyspiesza.
Wraz z Igorem i Julią Zawadzką wybieramy się na opustoszały po sezonie Hel. I choć to miejsce kojarzy się z wypoczynkiem i szumem fal, w wykonaniu autora zmienia się w prawdziwe „Hell”, bo w świecie Brudnego spokój to pojęcie nieznane. Cel ich wyjazdu szybko z prywatnego zmienia się w służbowy, gdy Igor zostaje wciągnięty w makabryczną rozgrywkę, w której trup ściele się gęsto. A wkrótce sprawa znów nabiera osobistego charakteru, gdy zagrożone są osoby, na którym bohaterowi najbardziej zależy.
Hel odsłania przed nami wiele twarzy. Nie tylko to, co skrywają podziemne bunkry, ale przede wszystkim to, co siedzi w ludziach. Zawsze znajdzie się ktoś, komu wydaje się, że stoi ponad prawem, a w tak małej, hermetycznej społeczności od lat funkcjonują układy skrywające większe i mniejsze brudy. Autorowi udało się zgromadzić na tym skrawku lądu indywidua, o których trudno zapomnieć, oraz opisać zbrodnie, których obrazy zostają pod powiekami na bardzo długo. To jest czyste, psychopatyczne zło.
Ciekawym wątkiem jest postać pisarza Ossowskiego, bogatego, oślizgłego typa, który budzi niechęć nie tylko w Brudnym, ale daje też do myślenia czytelnikowi. Czy autor poprzez tę postać chce nam powiedzieć coś o literackim świecie? Nigdy przecież nie wiemy, kim prywatnie są ludzie, których książki czytamy...
Ta część to mocna rzecz dla osób o silnych nerwach i… żołądkach. Mrok jest w niej niemal namacalny, a brutalne sceny i nagłe zwroty akcji budują stałe napięcie. Ta świetnie dopracowana, mroczna fabuła naprawdę zasługuje na docenienie, a dosadny i bezkompromisowy styl autora totalnie do mnie trafił.
Igor Brudny powraca.
Ma ten gość w sobie cos takiego, że da się lubić. Jest po prostu ludzki. Z przeszłością i po przejściach, a nadal i wciąż głodny życia i posiadający trudną do ujarzmienia wolę walki o prawdę.
Tym razem policyjny duet, Igor i Julka wyjeżdżają na Hel. Ten wyjazd ma być dla nich nowym otwarciem. Ich plany jednak szybko trafia szlag. Na horyzoncie pojawia się wyrachowany, przebiegły, a do tego doskonale zorganizowany perfekcjonista – seryjny morderca z piekła rodem. Pełen sprzeczności. Metodyczny i nieprzewidywalny. Cierpliwy i gwałtowny. Budzący dysonans i wprowadzający chaos. Nie oglądając się za siebie wybrał sobie akurat ten teren, ustalił wysublimowane zasady swojej makabrycznej gry i rzucił wyzwanie najsłynniejszemu komisarzowi w kraju, który chciał nie chciał, musi przystać na gościnne występy..
Ekstremalnie brutalny morderca, kontra rasowy pies potrafiący wytropić każde zło czające się w mroku – oj działo się tu, działo!
„Markiz” to dziewiąta już odsłona jednej z najlepszych na polskim rynku serii kryminalnych. Każda historia jest inna, ciekawa, mroczna, pochłaniająca. Tym razem to powieść o zaburzonej inspiracji, zdegenerowanej pasji, chorych ambicjach, desperackich czynach.. Mocna, mroczna, emocjonująca.
Niezmiennie w oczekiwaniu na ciąg dalszy – bardzo polecam.
Igor Brudny is Back i to jak! Kolejna odsłona cyklu, która przesycona jest napięciem, psychologiczną grą i brutalnością, a to wszystko w nadmorskiej scenerii, która tylko podbudowuje towarzyszący powieści niepokój.
Początek „Markiza” nie zapowiada nadciągającej katastrofy, a wręcz przeciwnie, bo jest spokojnie a Julia i Igor odcinając się od przeszłości liczą na nowy start. Jednak znając ich wcześniejsze losy, można się domyślić, że to wszystko to nic innego jak cisza przed burzą.?Odnalezienie ciała młodej kobiety sprawia, że cała iluzja spokoju nagle znika. Tytułowy Markiz wciąga w swoją chorą grę Budnego, a ten pozostaje sobą, czyli niejednoznacznym, twardym facetem z całą furą gniewu jako bagaż. Gra stare się czymś w rodzaju psychologicznych szachów, gdzie tytułowy bohater próbuje złamać psychikę Igora.
Postać Markiza przypominała mi największych złoli, jakich w literaturze napotkałam, ponieważ nie jest to klasyczny brutal, to człowiek inteligentny, znakomity manipulator i planuje wszystko na wielu poziomach.
Jeśli jest coś, co zawsze robi książce dobrze, to zdecydowanie klaustrofobiczna atmosfera, bo gdy w tle nadciąga sztorm, czuć chłód morza, a do tego w tle opustoszały półwysep i wraki to trudno nie poczuć nieprzyjemnej izolacji. Autor niezmiennie dla siebie dobrze operuje napięciem, wykorzystując Hel jako plansze do chorej gry swoich bohaterów.
Historia jest niezwykle dynamiczna i intensywna, gdzie namacalnie czuć jak całe napięcie rośnie. Niezmiennie doceniam, że Piotrowski nie zaniedbuje psychologicznych aspektów książek kosztem brutalności. Mogę z czystym sumieniem przyznać, że z dotychczasowych powieści autora to właśnie postać Markiza jest TOPem złoli i potrafi wzbudzać prawdziwy niepokój.?Polecajka, czytajta i zachwycajta się…