
Nowa powieść autorski bestsellerowej trylogii „Saga o ludziach ziemi”!
Fascynująca historia rodziny, która szukała swojego miejsca na ziemi.
Ludka nigdy nie wie, gdzie będzie jutro jadła i spała. Józka, żona rybaka podróżującego od jeziora do jeziora, raz po raz ląduje z dziećmi w zrujnowanych chałupach. Ina, najmocniej z nich zakorzeniona, wkrótce będzie musiała ruszyć w drogę. Trzy kobiety z kolejnych pokoleń przemaszerowują przez powstania i wojny, usiłując utrzymać rodzinę w komplecie. Ich oczami obserwujemy rzeczywistość pierwszej połowy XX wieku – sławojki i szable, witaminy i zarazki, duchy i koniokradów, objawienia i wysiedlenia.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Anna Fryczkowska |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 376 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8387-817-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383878171 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2025.05.19 |
| Data pojawienia się | 2025.04.09 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
"Ludzie wędrowni" to poruszająca powieść opisująca losy pewnej rodziny, snuta z punktu widzenia Ludki, Józki i Iny. Trzy pokolenia kobiet, którym życie, małe i wielkie problemy nie raz i nie dwa dawały w kość.
To nietuzinkowa podróż z nieszablonowymi bohaterami, którzy tułaczkę mieli we krwi. Autorka snuje tę opowieść z wyczuciem, niezwykłą wrażliwością, nadaje jej głębi, autentyczności, pięknych, poruszających emocji. Wędrówki małe i duże, wyjazdy za miłością, za wykształceniem i pracą, przymusowe wysiedlenia, a w końcu wyprawy będące poszukiwaniem swojego miejsca na ziemi, które nazwać można domem. Ta książka to także podróż w rozumieniu metaforycznym, dorastanie, dojrzewanie, starzenie się, przemijanie.
Jest to żywy obraz rodziny, która trwa pomimo śmierci, wyzwań mniejszych i większych, nieporozumień, rozłąki. Zachwycająca dbałością przedstawienia historycznych elementów, toczących się w tle wydarzeń, czy chociażby opisów postaci, zwrotów i wyrażeń.
Z pewnością nie jest to książka dla wszystkich, początkowo ciężko wczuć się w opowiadaną historię, zwłaszcza biorąc pod uwagę swojski, starodawny język ludzi. Gdy już się wczyta w tę powieść, przebrnie się przez początek, oswoi się z jej stylem, to ciężko się od niej oderwać.
"Ludzie wędrowni" to niewątpliwie powieść zachwycająca, tak na płaszczyźnie stylistycznej, jak i fabularnej. To historia kobiet przez dziesięciolecia nie mogących o sobie decydować, pozbawionych możliwości kształcenia. Tu zwłaszcza Ina przedstawiona została jako ta walcząca o zaistnienie, o prawo głosu, samostanowienie.
Jest to powieść zaskakująca, wzruszeniem chwytająca za gardło, wzbudzająca podziw nad wolą życia, przetrwania, biorąc pod uwagę tułaczkę oraz różne problemy społeczne i kulturowe. Skłaniająca do refleksji sytuacja kobiet opowiedziana ich oczami, historia o trosce o najbliższych, o potrzebie bycia zauważoną i kochaną, wszak czy możliwe jest życie w samotności, bez miłości i bliskości?
Pięknie napisana, dopracowana, zasługująca na wszelkie zachwyty i rozgłos. Mocno polecam!
„Ludzie wędrowni” to wspaniała opowieść inspirowana historia kilku pokoleń kobiet z rodziny autorki. Rozpoczyna się ona w 1913 roku, w którym poznajemy Józkę i jej męża Michała. Oboje nie potrafią pozostać na dłużej w jednym miejscu. Nie przywiązują się ani do nowych sąsiadów, ani do domów, w których już mieszkali. Przez co czują się szczęśliwi.
Michał swoje zamiłowanie do wędrówki ma po ojcu. Jego matka Ludka nigdy nie wiedziała, gdzie będzie spała.
Ina do najmłodsza córka Michała i Józki. I ona wkrótce wyruszy w drogę.
Te trzy pokolenia kobiet wędrowały przez Polskę a obok ich toczyły się ważne dla naszego kraju wydarzenia. Jednak w książce nie znajdziemy brutalnych opisów wojen i powstań. Autorka skupia się bardziej na pokazaniu życia prostych ludzi, którym przyszło żyć na początku XX wieku.
Pani Annie Fryczkowskiej udała się wspaniale oddać to jak na przestrzeni lat zmieniała się rzeczywistość. Jakie zmiany były po I Wojnie Światowej, jak wprowadzano naukę w szkołach i jak starano się zmienić warunki higieniczne wśród mieszkańców.
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i dość szybko. A wszystko to dzięki lekkiemu stylowi autorki. I dzięki pierwszoosobowej narracji dzięki której mogłam lepiej poznać myśli i emocje każdej z trzech bohaterek. Polecam!
To dobry dzień na to, by polecić Wam coś naprawdę wyjątkowego, bowiem, gdy za daną powieścią stoi nazwisko Fryczkowska, możecie mieć pewność, że kroi się książka naprawdę wielka.
***
Tak też jest w przypadku „Ludzi wędrownych” najnowszej powieści autorki bestsellerowej serii „Saga o ludziach ziemi”. I choć nie jest to jej kontynuacja, to nadal pozostaniemy w „chłopskich” tematach, przy ludziach związanych mocno z ziemią, naturą. Anna Fryczkowska i tym razem zainspirowała się swoimi przodkami, w główniej mierze niezwykłymi kobietami, które przekazały jej swoje dziedzictwo. Nikt inny tak przepięknie, malowniczo, niemal poetycko, nie pisze o polskiej wsi, jak ona.
Jak już wspomniałam na wstępie, niezwykła to była historia, już przy pierwszym kontakcie - za sprawą oszałamiająco pięknego wydania - obiecująca ucztę literacką. I dotrzymująca tego słowa.
I połowa XX wieku.
Trzy silne, niezłomne kobiety „nie do zdarcia”, które na swoich barkach dźwigają wszelkie trudy i znoje świata, nie otrzymując wsparcia od unoszących się na skrzydłach marzeń i wzniosłych idei mężczyzn, którzy mocno powinni stąpać po ziemi u ich boku.
To właśnie tytułowi ludzie wędrowni, poszukujący swojego miejsca, żyznej ziemi, w której szczęśliwie wzrastać będą ich korzenie.
Ina - moja ulubienica, której historia jest wprawdzie najsmutniejsza, a jednocześnie w której odnalazłam cząstkę siebie. Milcząca, cicha dziewczyna zakochana w książkach. Czekająca na miłość, niekochana za młodu.
Józka - kobieta z anielską cierpliwością, wierna, lojalna żona, prawdziwa matka, tyle samo wydająca kolejne dzieci na świat, co je chowająca/
Ludka - starowinka zdana na siebie, czego rezultatem jest jej dystans i oschłość, w gruncie rzeczy przykrywające jedyne dobre, szlachetne i wrażliwe serce.
To one trwały na straży domowego ogniska. To one dzielnie stawiały czoła trudnej codzienności. A Anna Fryczkowska złożyła im należny hołd nie pozwalając, by historia zapomniała o tych cichych bohaterkach, których symbolem stały się trzy pokolenia kobiet.
Wojna, zabory, piekielnie trudna rzeczywistość, kontra wiejska codzienność, podszyta troską, opieką, potrzebą przynależności. A wszystko to podane prawdziwie, bez upiększania, choć „po domowemu”, co tak bardzo mnie ujęło.
Piękna powieść, znakomicie napisana, która w pełni zasługuje na dobre słowo, a przede wszystkim Waszą uwagę :)
Z całego serca polecam.
Kolejny raz zachwycam się twórczością Anny Fryczkowskiej. Jest jedną z nielicznych pisarek, które w tak piękny sposób oddają atmosferę starej polskiej wsi.
Nie da się ukryć, że chłopskie życie od wieków było trudne. Znojna praca, uzależnienie od kaprysów pogody i szlachty, wielodzietność, pijaństwo mężczyzn. Trud wychowania dzieci i utrzymanie gospodarstwa spadały na barki kobiet, chłopek, naszych babek. W „Ludziach wędrownych” Pani Anna Fryczkowska to właśnie im oddaje głos. Na podstawie trzech pokoleń kobiet ze swego rodu ukazuje myślenie chłopek, ich syzyfową pracę, walkę o lepsze jutro. Bo choć wielki świat dzieje się gdzieś tam daleko, to w Skarbanowie i Izbicy, wśród trosk codzienności, rodzą się pragnienia o edukacji, niezależności i miłości. To co dziś jest chlebem powszednim, dla ówczesnych stanowiło przywilej- nauka, edukacja, samodzielne myślenie. Pani Anna Fryczkowska, kolejny raz przekazuje nam, poprzez zrozumienie przeszłości swoich przodków, życiowe mądrości.
Dodatkowo to wydanie… zachwyca w każdym calu. Bardziej polskiej i swojskiej okładki nie mogłam sobie wymarzyć, tak idealnie oddającej ducha powieści.
Anna Fryczkowska pisze o tytułowych ludziach wędrownych – tych, którzy nieraz musieli porzucić dom, ruszyć w drogę i zbudować dla siebie nowe życie; pisze o rodzinie, która latami szukała swojego miejsca w świecie. Ludka, Józka i Ina – trzy kobiety, trzy pokolenia i trzy różne perspektywy. To właśnie ich oczami poznajemy realia pierwszej połowy XX wieku – czas zaborów, wojen, narodowych zrywów i odzyskania niepodległości, reform rolnych, sławojek, obowiązkowej nauki szkolnej. Autorka, z realizmem i dbałością o detale, odmalowuje obraz kujawskiej wsi. Czuć wyraźnie atmosferę dawnych lat – tradycja, wiara i ludowe wierzenia splatają się z ciężką pracą, naturą i życiem rodzinnym. "Ludzie wędrowni" to zapach ryb, słomy, drewna i dymu, smak świeżego mleka, kaszy i poziomek. To wyszeptane modlitwy, kryte strzechą chaty, sienniki, krochmalone poszewki, nauka czytania i pisania przy świetle świecy. Wiele jest w tej powieści pięknych i bolesnych momentów. Są dramatyczne decyzje, trudy codzienności, osobiste zmagania i historyczne zawirowania. Są pożegnania i powroty, narodziny, śluby i pogrzeby, śmiech, waśnie, łzy szczęścia i rozpaczy, wojenna groza, głód i wysiedlenie. Anna Fryczkowska stworzyła wielowymiarowe postaci – autentyczne, ludzkie i bliskie. Wspaniale było móc towarzyszyć Józce i Inie na przestrzeni lat, przez różne etapy i życiowe role – widzieć, jak zmienia je upływający czas i bieg zdarzeń. Mocno poruszyły mnie ich burzliwe losy, czułam się częścią ich świata, dzieliłam ich uczucia, marzenia, lęki i nadzieje.
Pięknie napisana, realistyczna i poruszająca opowieść zainspirowana losami przodków.