
Poruszająca i błyskotliwie napisana powieść, nominowana w 1963 roku do nagrody Hugo.
W XXI wieku Księżyc stał się celem wypraw turystów i marzycieli. Selene, luksusowy liniowiec pod dowództwem kapitana Pata Harrisa, oferuje niezapomniane podróże przez Morze Pragnienia, niesamowitą równinę pokrytą drobnym pyłem zachowującym się jak woda. Kiedy jednak po niespodziewanym trzęsieniu ziemi łódź pogrąża się głęboko w tym księżycowym pyle, jego pasażerowie i załoga zostają uwięzieni w martwej ciszy – z ograniczoną ilością powietrza i bez możliwości kontaktu z bazą.
Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem. Na Księżycu najmniejszy błąd może kosztować życie. Ratownicy muszą nie tylko działać w ekstremalnych i nieprzewidywalnych warunkach, lecz także przekroczyć granice ludzkiej technologii i wyobraźni. Czy uda im się odnaleźć i ocalić zaginionych ludzi?
Tytuł oryginalny: A Fall of Moondust
Tłumacz: Radosław Kot
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Dom Wydawniczy REBIS, Żmigrodzka 41/49, 60-171 Poznań (PL), adres e-mail: rebis@rebis.com.pl
| Autor | Arthur C. Clarke |
| Wydawnictwo | Rebis |
| Seria wydawnicza | Science Fiction |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | zintegrowana |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8338-335-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383383354 |
| Wymiary | 135 x 215 mm |
| Data premiery | 2025.09.19 |
| Data pojawienia się | 2025.07.29 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 129 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Tematyka tutaj jest typowo fantastyczna, ale podparta bardzo dobrymi motywami dobrostanu. Tutaj ktoś wie, że wykonując jakiś swój plan nie wolno się poddawać, choćby reszta ludzi była przeciwna. To upór w dążeniu do celu, takie zapewnienie nas, że coś niemożliwe do wykonania jest tylko wtedy, kiedy tak na to patrzymy. Nawet było tu podanych kilka przykładów, że tylko wiara w konkret, który ktoś chce wykonać, spowoduje, że mu to się uda. Również przebywanie wokół ludzi wspierających nasze pomysły dodaje jeszcze większej siły. Aż byłam zaskoczona, że takie wartości tutaj znalazłam:-)
Co do samej treści, to jest jakby wielowymiarowa. Mamy rozpoczęty jeden wątek, później tłumaczenie go na bazie drugiego, to znów pojawia się jakiś pomysł godny wytłumaczenia i ponownie powracamy do akcji z początku. Osoba, która pierwszy raz zagląda do pióra autora może się poczuć przytłoczona, zwłaszcza, że autor lubi w tej książce dużo rzeczy wyjaśniać, co chwilami dekoncentrowało. Mi to nie przeszkadzało, bo poznałam już wcześniejsze książki pisarza i wiem, że pomiędzy czasami zagmatwaną treścią, stara się wkładać swoją pasję i pomysł, który od początku do końca miał zaplanowany. To dlatego pojawia się wiele wyjaśnień, byśmy my wiedzieli o co tak naprawdę mu chodziło.
Główną rolę odgrywa tutaj księżycowy pył po którym można się poruszać bardzo wolno i to w odpowiednim sprzęcie. I tak jak mieliśmy tłumaczone jak bardzo spowalnia, jak bardzo potrafi pochłaniać i niszczyć to, co żyje, tak teraz sama wyprawa na księżyc została zatrzymana i to dosłownie. Ludzie, którzy przemierzali jedno miejsce dosłownie utknęli. Jak Czarna Dziura pochłania wszystko, tak księżycowy pył zamienia się w wodę w której się po prostu tonie. Jak zatem zachować zimną krew i powrócić do domu? Czy to w ogóle jest możliwe?
Właśnie w takich momentach pojawiał się ktoś, kto wątpił w powodzenie i drugi toś, kto kazał wierzyć i szukać rozwiązań zamiast biadolić. Taka zmiana nastawienia dużo dawała do treści już pomijając fakt, że czytałam to w takim przejęciu jakbym sama tam była:-) To co opisywali nie zawsze rozumiałam, gdyż używali pojęć związanych ze statkiem kosmicznym i jego elementów, czego nie potrafiłam sobie wyobrazić. Dopiero jak było opisane co te magiczne rzeczy robią powracałam jakby na pole rozumienia ich toku myślenia. Myślę, że w dużej mierze właśnie to powodowało, że inni podawali niższą ocenę dla książki. Tylko czasami to nie książka jest niezrozumiała, tylko człowiek natrafia na tekst, który nie jest mu bliski:-)
"Księżycowy pył" to opowieść o nietypowej akcji ratunkowej, która ma miejsce na Księżycu. W Morzu Pyłu zniknął statek - Selene, w którym uwięzionych zostało ponad 20 osób. Problem polega na tym, że pył zachowuje się inaczej niż to, co znamy na Ziemi. W porównaniu do ciała stałego - zachowuje się jak ciecz, lecz w porównaniu do cieszy... jak ciało stałe. Odnalezienie statku, to jeden kłopot, a wydobycie go, to zupełnie inna sprawa. Ratownicy nie mają więc łatwego zadania, ani odpowiedniej technologii.
To jednak nie wszystko, gdyż na pokładzie Selene bohaterowie muszą zmierzyć się z serią innych trudności. Zegar tyka, czy ekipa ratunkowa zdąży ma czas?
Tego możecie dowiedzieć się z książki, mam nadzieję, że tym krótkim opisem Was do niej zachęciłam ?
Jest to dobre scifi, porządnie napisane i przystępnie podane, mimo dużej ilości spraw technicznych. Autor niezwykle umiejętnie snuje swoją opowieść, przedstawia ją z wielu perspektyw, a walka z czasem i samym księżycowym pyłem podkręca napięcie i emocje.
Bardzo lubię takie historie, które potrafią tak mocno mnie zaangażować, że z niecierpliwością czekam na finał. Myślę, że ten wyścig z czasem jest elementem, który przyciągnie czytelników, ale na uwagę zasługują też różne ciekawe koncepcje zarówno fizyczne jak i technologiczne. Autor dobrze sobie wszystko przemyślał i stworzył naprawdę wiarygodną historię oraz jej realia, czerpiąc z wielu źródeł i wnikliwie przykładając się do opracowania tego tematu.
Na uwagę zasługuje też wiek tej powieści, gdyż ma oba ponad 60 lat, a przy czytaniu niemal się tego nie odczuwa.
Bardzo podobała mi się ta propozycja z serii wydawniczej Wehikuł czasu, była to książka ciekawa, intrygująca, dobrze przemyślana, niezwykle klimatyczna, a przede wszystkim angażująca! Autor wykonał tu kawał dobrej roboty przybliżając tej książce i cieszę się, że do tej pory mamy możliwość po nią sięgnąć. Naprawdę warto, bo to dobre science fiction
Arthur C. Clarke to nazwisko, które kojarzy się z wizjonerskim science fiction, opartym na solidnej wiedzy naukowej i zarazem pełnym rozmachu. W powieści „Księżycowy pył” autor przenosi czytelnika na Księżyc, pokazując nie tyle kosmiczne podróże i egzotyczne cywilizacje, ile dramatyczną walkę o życie w obliczu katastrofy. To książka, która łączy w sobie realizm techniczny, napięcie thrillera i refleksję nad ludzką odwagą i solidarnością.
Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, kiedy człowiek na dobre zadomowił się już na Księżycu. Jedną z atrakcji turystycznych jest pojazd „Autobus Księżycowy” przewożący pasażerów po powierzchni naszego satelity. Podczas rutynowej wycieczki pojazd ulega wypadkowi – zapada się w pułapkę księżycowego pyłu, głębokiego i zdradliwego jak ocean. Grupa pasażerów wraz z załogą zostaje uwięziona wiele metrów pod powierzchnią, odcięta od świata, z ograniczonym zapasem powietrza i jedzenia. Rozpoczyna się dramatyczna walka o czas: z jednej strony uwięzieni próbują zachować spokój i przetrwać, z drugiej – na powierzchni rozpoczyna się skomplikowana i ryzykowna akcja ratunkowa.
Największą siłą powieści Clarke’a jest realizm naukowy. Autor, znany ze swojej wiedzy technicznej, z niezwykłą precyzją opisuje zarówno właściwości księżycowego pyłu, jak i konstrukcję pojazdów czy metody ratownicze. Dzięki temu historia, choć fikcyjna, sprawia wrażenie możliwej i wiarygodnej. Drugim atutem jest napięcie narracyjne. Clarke unika efekciarskich zwrotów akcji, a jednak potrafi sprawić, że czytelnik z zapartym tchem śledzi każdy etap akcji ratunkowej. Drobne szczegóły – jak malejący zapas tlenu czy próby utrzymania morale wśród pasażerów – budują atmosferę dramatyzmu lepiej niż widowiskowe bitwy kosmiczne. Nie sposób nie wspomnieć o postaciach. Choć Clarke nie rozwija ich psychologii tak dogłębnie, jak czynią to współcześni pisarze, to jednak kreuje bohaterów wiarygodnych i różnorodnych: od opanowanego kapitana, przez zestresowanych turystów, po ratowników na powierzchni. Każdy z nich odgrywa rolę w tej wielkiej próbie charakterów.
Z perspektywy dzisiejszego czytelnika powieść może wydawać się momentami nieco archaiczna. Styl narracji jest suchy, bardziej skupiony na faktach niż na emocjach, a opisy techniczne mogą być nużące dla osób, które oczekują wartkiej akcji. Również kreacja bohaterów jest podporządkowana fabule – brakuje w niej większej głębi psychologicznej, jakiej często domagają się współczesne powieści. Jednak te słabości są typowe dla złotej ery science fiction i dla stylu Clarke’a, w którym naukowy realizm zawsze miał pierwszeństwo przed dramatyzmem obyczajowym.
Księżycowy pył to powieść, którą czyta się z narastającym napięciem. Nie ma tu kosmicznych bitew ani fantastycznych istot – cała historia opiera się na jednym wydarzeniu i próbie ocalenia grupy ludzi. Paradoksalnie to właśnie minimalizm sprawia, że książka jest tak sugestywna. Clarke pokazuje, że kosmos nie musi być pełen obcych, aby stać się miejscem śmiertelnie groźnym. Wystarczy pył, cisza i brak powietrza, aby zbudować jedną z najbardziej przejmujących opowieści o przetrwaniu. To lektura idealna dla miłośników klasycznej fantastyki naukowej, dla tych, którzy cenią sobie połączenie naukowego realizmu z ludzkim dramatem. Spodoba się osobom, które lubią powieści katastroficzne i opowieści o walce człowieka z bezlitosnymi siłami natury. Ta książka to ponadczasowa opowieść o odwadze, determinacji i współpracy w obliczu niebezpieczeństwa. Mimo że powstała ponad pół wieku temu, wciąż potrafi wciągnąć i poruszyć, a jej przesłanie o kruchości ludzkiego życia w kosmosie pozostaje aktualne.
Księżycowy pył ukazał się w 1961 roku i jak sam autor zaznacza w Przedmowie dołączonej do wydania z 1987 roku, jest czystą fikcją. Dlaczego? Ponieważ opisywane morza pyłu, wokół których skupia się fabuła, nie istnieją na Księżycu. Dowiodło tego lądowanie na naszym satelicie w 1969 roku, ale wcześniej wielu astronomów sugerowało istnienie grubej warstwy drobnego pyłu na powierzchni Księżyca. Pomimo że mamy tutaj do czynienia z literaturą science fiction, to cała opowieść ma zdecydowanie sensacyjny charakter, z akcją ratunkową na pierwszym planie. To właśnie powoduje, że w dużej mierze autor skupia się na przedstawieniu tego, co dzieje się w zatopionej łodzi, jak przebiega akcja poszukiwawcza, a później próba ocalenia uwięzionych ludzi. Akcja ratunkowa przypomina w wielu momentach ratowanie uwięzionych ludzi w jakiejś łodzi podwodnej, tylko w tym przypadku nie można wysłać nurków ani otworzyć żadnego włazu na zewnątrz. Jest to wizja dobrze przemyślana, choć bardzo źle się zestarzała wobec odkrytych faktów o powierzchni Księżyca.
Cała historia trzyma w napięciu, nie pozwala na nudę, co uzyskano za sprawą starannie dopracowanych opisów, które dostarczają tyle informacji ile jest niezbędne do zrozumienia, co się dzieje, ale nie na tyle dużo żeby poznać jakieś mało znaczące szczegóły. Ponadto bohaterom nie poświecono zbyt wiele miejsca, mamy okazję lepiej poznać raptem kilkoro z nich i to też jedynie dość pobieżnie, ale trudno byłoby przedstawić kilkadziesiąt osób i jednocześnie nie zatracić tempa akcji. Nie przeszkadza to jednak w lekturze, ponieważ całość czyta się bardzo dobrze, niczym powieść sensacyjną, ale osadzoną w klimatach science fiction.
Księżycowy pył to lekka i przyjemna lektura, skupiona głównie na nietypowej akcji ratunkowej na Księżycu.
Czy marzyliście kiedykolwiek o podróży w kosmos?
W moim wypadku strach miesza się z niezrealizowanym pragnieniem, zwłaszcza teraz, gdy sięgnęłam po pasjonującą powieść Arthura Clarke’a pt. Księżycowy pył. I choć powieść ta powstała w latach 60-tych XX wieku, wciąż zachwyca swoją ponadczasowością i śmiałością pomysłów jej autora.
Księżyc z powieści Clarke’a to cel turystów i badaczy, który w XXI wieku stał się osiągalny. Ludzie skolonizowali satelitę Ziemi i rozpoczęli jej eksplorację, starając się zgłębić o niej wiedzę. Mimo to część księżycowych terenów wciąż jest zagadką, wabiącą pionierów swoim pięknem, a wielkie firmy szansą na wzbogacenie się.
Selene to luksusowy liniowiec turystyczny, który oferuje podróżnym niezapomniane wycieczki przez Morze Pragnienia. Podczas jednego z rejsów, w wyniku niespodziewanej katastrofy, statek zostaje pochłonięty przez pył, mający właściwości zbliżone do wody. Dwadzieścia dwie osoby zaczynają walkę o przetrwanie. Mają ograniczone zasoby powietrza, mimo to kapitan pojazdu, Pat Harris, wierzy, że jest jeszcze szansa na ocalenie. Tymczasem na powierzchni ekipa ratownicza prowadzi poszukiwania zaginionego statku, jednak bezkresne Morze Pragnienia nie chce oddać tego, co raz już pochłonęło.
To była wspaniała przygoda. Autor w mistrzowski sposób ukazał ludzkie słabości oraz zachowania, które generuje sytuacja stresowa. Był także prekursorem w wymyślaniu technologii, które w obecnych czasach stały się faktem. Bez względu na okoliczności i potęgę dorobku technicznego człowieka natura zawsze będzie nadrzędna, a człowiek w jej obliczu maleńki.
Polecam. Daje do myślenia.