
W wieży starego kościoła pod Szczecinem odnaleziony zostaje manuskrypt ukryty w kapsule czasu. Zapisany po łacinie tekst trafia do wybitnego archeologa, Nikity Wajdy. Dokument okazuje się fragmentem legendarnej, zakazanej przez Kościół „Księgi grzechu” – apokryfu, którego istnienie Watykan od półtora wieku próbuje wymazać z historii. Gdy Wajda otrzymuje ofertę miliona euro za odnalezienie pozostałych rozdziałów, rozpoczyna się wyścig. Znalezisko przyciąga uwagę Watykanu oraz tajemniczego Kolekcjonera, dla którego manuskrypt ma wartość wyższą niż ludzkie życie. Nikita nie wie jeszcze, że ta misja zamieni się w polowanie, a odkrycie „Księgi grzechu” może uruchomić świętą krucjatę i zachwiać fundamentami najpotężniejszej instytucji świata.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Przemysław Kowalewski |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788384410639 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384410639 |
| Data premiery | 2026.04.09 |
| Data pojawienia się | 2026.04.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1000 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kiedy podczas remontu wieży starego kościoła na obrzeżach Szczecina robotnicy natrafiają na ukrytą kapsułę czasu, nikt nie spodziewa się, że to początek lawiny, której nie da się już zatrzymać. Wewnątrz spoczywa manuskrypt zapisany w łacinie. Wojewódzki Konserwator Zabytków prosi o pomoc Nikitę Wajdę – światowej sławy autorytet w dziedzinie archeologii sakralnej. Profesor szybko odkrywa, że dokument to fragment zakazanej przez Kościół „Księgi Grzechu”, czyli apokryfu spisanego w XIX wieku przez wyznawców ekskomunikowanego księdza. Gdy na stole pojawia się propozycja miliona euro od wnuka założyciela bractwa za odnalezienie reszty rozdziałów, Nikita wkracza do niebezpiecznej gry. Gry, w której przeciwnikami są Watykan, bezwzględni kolekcjonerzy i sekrety, dla których ludzkie życie nie ma najmniejszej wartości.
Przemysław Kowalewski stworzył inteligentnie skonstruowany thriller sensacyjno-historyczny, który od pierwszych stron narzuca silne skojarzenia z kultowym „Kodem Leonarda da Vinci” Dana Browna. Pisarz posiada jednak swój własny, unikalny i znacznie mroczniejszy styl. Napięcie nie uderza w nas od razu, ponieważ autor dawkuje je niezwykle precyzyjnie, budując duszną atmosferę stopniowo, cegła po cegle. To powieść o niesamowicie filmowej strukturze. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że obcuję z gotowym, dobrze rozpisanym scenariuszem. Kadry przesuwają się przed oczami z ogromną dynamiką, a mroczny, gęsty klimat Szczecina i historycznych tajemnic wręcz osiada na skórze. Miejscami ta historia staje się przerażająca – nie z powodu tanich chwytów, ale wszechobecnego poczucia realnego zagrożenia i fanatyzmu, który nie cofa się przed niczym.
Wielkim atutem tej opowieści są dobrze napisane, wielowymiarowe postaci. Nikita Wajda i jego zespół to nie papierowi herosi, ale ludzie z pasją, wiedzą, ale i własnymi słabościami, głęboko uwikłani w groźną intrygę. Autor mistrzowsko splata tu motywy religii, władzy, chorobliwej obsesji oraz bezkompromisowego poszukiwania prawdy. Każda z postaci wnosi do fabuły własny ładunek emocjonalny, przez co ich losy śledzi się z zapartym tchem i autentycznym przejęciem do samego końca. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony i wywołuje ogromne, skrajne emocje.
Z całą pewnością nie jest to lektura, o której zapomina się chwilę po odłożeniu na półkę. Kowalewski zmusza nas do wyjścia poza strefę komfortu i stawia przed nami pytania, które rezonują w głowie jeszcze długo po finale. Zastanawiamy się, gdzie właściwie przebiega granica pomiędzy nauką a wiarą oraz jak daleko może posunąć się wiara w swojej ingerencji w naukę i odkrywanie historycznych tajemnic. To bezkompromisowa powieść, która ze względu na swoją tematykę będzie miała zarówno gorących zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników. Ja jestem na tak.
Jeśli przeszłość ma mi coś do powiedzenia, to może to jest właśnie ten moment? Z tą myślą - nieco niepokojącą, nieco natarczywą – zasiadłem do⌠„Księgi grzechu”. Nie spodziewałem się jednak, że to nie ja będę czytał tę książkę, lecz, że ona zacznie czytać mnie.
----------
Fabuła książki rozpoczyna się od odkrycia tajemniczego manuskryptu ukrytego w wieży starego kościoła. Dokument trafia w ręce Nikity Wajdy - badacza zajmującego się historią religii i artefaktami sakralnymi. Szybko okazuje się, że znalezisko może być fragmentem legendarnej „Księgi grzechu” - zakazanego tekstu, który miał pozostać zapomniany. Od tej chwili rozpoczyna się wyścig nie tylko o odnalezienie całości księgi, ale też o kontrolę nad prawdą, którą może ona ujawnić. Na drodze Nikity i jego przyjaciół pojawiają się ludzie gotowi zrobić wszystko, by pewne sekrety nigdy nie ujrzały światła dziennego.
----------
Ta historia nie zaczęła się jak klasyczny thriller. Przywitała mnie zapachem grozy i chłodem niepokoju - takim, który nie uderza nagle, lecz osiada powoli, jak wilgoć na murach starej, zapomnianej budowli. I zostajeâŚ
Grzebałem w zakamarkach swojego umysłu w poszukiwaniu śladów przeszłości. Lektura tej powieści uruchomiła coś pierwotnego - potrzebę zrozumienia, odnalezienia sensu w tym, co dawno zapomniane. Uciekłem do świata tajemnic i historii, które - choć pogrzebane - zdają się wciąż żywe. Pulsujące pod powierzchnią.
Znalazłem się w innym wymiarze. Czytałem w skupieniu graniczącym z obsesją, jakbym próbował nie uronić żadnego fragmentu mapy, którą autor rozrysował z niezwykłą precyzją. To nie jest fabuła, którą się „śledzi”. To konstrukcja, którą się eksploruje - krok po kroku, z rosnącym napięciem, z poczuciem, że każdy szczegół może być kluczem⌠albo pułapką.
----------
Miałem potrzebę sensualnego obcowania z tą powieścią. Dotykałem czytanych liter. Drapałem je. Głaskałem opuszkami palców, jakby sam papier mógł zdradzić coś więcej niż zapisane na nim słowa. Jakby między zdaniami kryło się coś jeszcze - coś, co można poczuć, ale nie da się tego nazwać.
To napięcie nie znikało ani na chwilę. Ono narastało. Nie krzyczało! Szeptało. Nie atakowało! Sączyło się. Towarzyszyło przez całą lekturę, nie pozwalając na dystans, na oddech, na bezpieczne „to tylko książka”. Bo to nie tylko książka.
To doświadczanie.
----------
Ta powieść zostawiała we mnie ślad. Nie w pamięci fabuły - tę można zapomnieć - ale gdzieś głębiej. W odczuciu, że dotknąłem czegoś nie do końca przeznaczonego do odkrycia. I że być może nie wszystko, co zostało tutaj zapisane zapisane, powinno ujrzeć światło dzienne.
I właśnie dlatego polecam tę książkę z całego czytelniczego serducha. To jedna z tych historii, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną. One zostają w myślach, w odczuciach, w tym cichym niepokoju, który wraca jeszcze długo po zamknięciu książki.
Jeśli szukasz powieści, która nie tylko opowiada historię, ale pozwala ją poczuć głęboko, niemal fizycznie to „Księga grzechu” jest dokładnie tym czego potrzebujesz.
Czy istnieje księga, która mogłaby pogrzebać wizerunek Kościoła raz na zawsze?
Drugi tom przygód Nikity Wajdy, czyli „Księga Grzechu”, to książka, na którą czekałam z ogromną ciekawością… i nie będę udawać również z pewnym nastawieniem. Bo jeśli coś uderza w instytucję Kościoła, a ja z tą instytucją jestem delikatnie mówiąc na bakier, to wiadomo- wchodzę w to bez wahania.
Tym razem Nikita trafia na trop tajemniczej księgi-dokumentu, który rzekomo skrywa niewygodne fakty i grzechy ludzi Kościoła. Problem w tym, że ktoś zrobi wszystko, żeby ta księga nigdy nie ujrzała światła dziennego. I zaczyna się gra: pełna niedopowiedzeń, zagrożeń i pytań, na które nie każdy chce znać odpowiedź.
Dostajemy tu mieszankę sensacji, historii i sekretów, które ktoś bardzo chce ukryć. Klimat momentami przywodzi na myśl Dan Brown, ale ogromnym plusem jest to, że całość osadzona jest w Polsce i to czuć. To nadaje tej historii zupełnie inny, bardziej „nasz” wymiar.
Ogromnie doceniam te wszystkie historyczne smaczki, które Autor wplata w fabułę. To już chyba jego znak rozpoznawczy - i coś, co zawsze robi na mnie wrażenie. Tym bardziej, że wiele z tych elementów ma swoje odbicie w rzeczywistości, co tylko potęguje emocje podczas czytania.
Motyw tytułowej księgi, która może obnażyć grzechy Kościoła i którą ktoś za wszelką cenę chce ukryć… no cóż. Dla mnie to było coś więcej niż tylko fabuła. To była historia, która momentami aż za dobrze współgrała z tym, co sama myślę o tej instytucji - pełnej hipokryzji, zakłamania i zamiatania niewygodnych spraw pod dywan.
I może właśnie dlatego ta książka tak mocno we mnie została. Bo to nie jest tylko thriller. To jest opowieść, która uwiera.
Nieopodal Szczecina podczas remontu jednego z kościołów, na wieży zostaje odkryta kapsuła czasu. W niej znajduje manuskrypt, który po konsultacji ze świetnym archeologiem Nikitą Wajdą okazuje się fragmentem "Księgi grzechu". Zakazanej przez Kościół, skrywającej tajemnice, które nie powinny ujrzeć światła dnia. Komuś na pewno nie będzie na rękę aby całość została odnaleziona. Jedni szukają mord*ercy, ten natomiast szuka reszty manuskryptów i ciągle jest o krok przed śledczymi. Kto w ostatecznym starciu okaże się górą?
Biorąc książkę autora do ręki spodziewam się sporo akcji, zawiłą zagadkę, żmudne poszukiwania, kilka ofiar i...historię, a tę uwielbiam. Chociaż w Szczecinie nigdy nie byłam, to jednak czuję się jakby oprowadzał mnie po nim zakochany w mieście,przewodnik.
Wracając do książki. Autor poruszył temat trudny, ale czy kiedykolwiek pisał o czymś latwym? Kościół i jego "grzechy". Właściwie to jako instytucji, nie wspólnoty. Historia wiele razy pokazała,że tu nie zawsze było tak jak powinno. Często dochodziło i nadal niestety, dochodzi do nadużyć, wykorzystamywania swojej pozycji i do czynów uwłaczających godności nie tylko duchownych ale przede wszystkim ludzkich.
Jako katoliczka nie odczułam aby zaatakowano moją wiarę, a to już coś.
Nie da się powiedzieć, że czegoś nie było skoro fakty mówią inaczej.
Fabuła prowadzona jest zawile, często to walka z czasem ale za to konsekwentnie dążąca do rozwiązania zagadki. Bohaterowie "żyją", walczą z własnymi traumami i problemami i są tacy jakich lubię, charakterni i czasem po ludzku, słabi. Nie wiem czy tylko ja tak miałam ale fabuła nieco przypominała mi Kod Leonarda da Vinci. Bardzo wciągająca, mieszająca fikcję z prawdą. Jak zwykle Pan Przemysław bardzo dobrze odrobił zadanie z odszukaniem i wplecieniem w fabułę treści historycznych. Polecam.
“Księga grzechu” Przemysława Kowalewskiego to druga część przygód wybitnego archeologa Nikity Wajdy i jego zespołu.
Wszystko zaczyna się w szczecińskim Dąbiu, gdzie podczas remontu kościoła odkryty zostaje fragment manuskryptu ukryty w kapsule czasu.
Profesor Wajda zostaje poproszony o zbadanie znaleziska.
Tajemniczy telefon od Franka Rongego sprowadza Wajdę i Witkus do hotelu Dana. Do spotkania jednak nie dochodzi, gdyż potencjalny świadek zostaje zamordowany.
Znalezione artefakty jednoznacznie wskazują, że bohaterowie trafili na ślad dokumentu zakazanego przez Watykan, czyli tytułowej „Księgi grzechu”. Nikita, Laura i Agne ruszają w wyścig z czasem, by odnaleźć brakujące fragmenty, zanim zrobi to bezwzględny Kolekcjoner.
Akcja rozwija się niespiesznie, ale dzięki temu autor ma czas, by wciągnąć nas w mroczne tajemnice Kościoła i intrygujący kod siedmiu wież, a finał lektury to wynagradza.
Kowalewski po mistrzowsku balansuje między fikcją a faktami, tworząc gęsty, duszny klimat.
Znajomość “Raportu Kruka” pozwoliła mi lepiej zrozumieć emocje bohaterów, jednak autor tak sprawnie wplótł kluczowe fakty z ich przeszłości, że brak lektury poprzedniego tomu nie psuje zabawy. Mimo to szczerze zachęcam do jego nadrobienia.
Bardzo podobało mi się, że fabuła skłania do refleksji nad kondycją współczesnego Kościoła i wyciągnięcia własnych wniosków z działań hierarchów.
Polecam!
Dziękuję za kolejną wspaniałą podróż Przemysław Kowalewski i czekam na więcej