
KIEDY MÓWI CI, ŻE JESTEŚ SAM PRZECIW WSZYSTKIM, UWAŻASZ, ŻE MASZ JESZCZE SZANSĘ. ALE KIEDY WSZYSCY S PRZECIWKO TOBIE, ZNIKA NAWET JEJ CIEŃ.
Późna jesień 1938 roku. III Rzesza u szczytu potęgi. Radca kryminalny Eilhard Kurtz próbuje pozostać sobą w systemie podporządkowanym SS i nazistowskiej ideologii. Tymczasem w Stettinie zostaje zamordowany emerytowany generał Ernst von Mannschwitz. Gwiazda Dawida wydrapana na ścianie jego mieszkania, przesądza o kierunku śledztwa. Kurtz ma jednak wątpliwości. Trop prowadzi go do tajemniczej organizacji będącej zalążkiem NSDAP, a kolejne rytualne morderstwo w Berlinie tylko komplikuje sprawę. W obliczu zbliżającej się wizyty Hitlera w Stettinie, Kurtzowi kończy się czas. A gdy najbliższemu współpracownikowi i przyszłemu zięciowi radcy zaczyna grozić niebezpieczeństwo, ten musi dokonać wyboru, który może odebrać mu wszystko.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Marek Stelar |
| Wydawnictwo | Filia |
| Seria wydawnicza | Mroczna strona |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8441-021-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384410219 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.02.05 |
| Data pojawienia się | 2026.01.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1391 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 116 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 1 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.04.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Szczecin, rok 1938. Miasto, w którym eleganckie kawiarnie sąsiadują z mrokiem nazistowskiej ideologii, a deszcz zaczyna smakować jak potłuczone szkło. Eilhard Kurtz powraca w kryminale retro, który udowadnia, że najtrudniejszą zagadką nie jest znalezienie mordercy, lecz zachowanie twarzy, gdy cały świat wokół zaczyna płonąć.
Są takie książki, które czyta się nie tylko dla rozwikłania zagadki, ale dla samej przyjemności przebywania w głowie bohatera. Eilhard Kurtz, radca kryminalny ze Stettina, to postać, którą polubiłem od pierwszego spotkania – właśnie za ten rzadki w dzisiejszych kryminałach rodzaj chłodnej, analitycznej inteligencji. W najnowszej powieści Marka Stelara, „Kryształowy deszcz”, Kurtz staje przed wyzwaniem, które testuje nie tylko jego policyjny nos, ale przede wszystkim kręgosłup moralny w świecie, który właśnie postanowił się złamać.
Jako wielbicielka kryminałów retro, szukam w nich czegoś więcej niż tylko starych samochodów i meloników. Szukam autentyczności. Stelar oddaje ją po mistrzowsku. Przenosimy się w głąb późnej jesieni 1938 roku. III Rzesza jest u szczytu potęgi, a w powietrzu czuć już nadchodzącą spaleniznę. Autor buduje atmosferę mroczną, duszną i brutalną, a jednak robi to z niebywałą dbałością o styl i język.
Najbardziej ujęło mnie to, jak historia staje się tu pełnoprawnym bohaterem. To nie jest tylko dekoracja. Szerzący się antysemityzm, bezkarność brunatnych koszul i narastająca groza, której kulminacją jest tytułowy „kryształowy deszcz” – to wszystko sprawia, że opowieść, choć fikcyjna, wydaje się boleśnie możliwa. Stelar nie boi się trudnych tonów, ale potrafi przełamać je liryczną frazą czy szczyptą humoru, co w tak ciężkiej tematyce jest prawdziwym majstersztykiem.
Wszystko zaczyna się od znalezienia zwłok emerytowanego generała. Wydrapana na ścianie gwiazda Dawida sugeruje proste rozwiązanie, ale Kurtz jest zbyt bystry, by dać się złapać na tak tanią inscenizację. Inteligentny bohater to taki, który widzi pęknięcia tam, gdzie inni widzą monolit. Eilhard dostrzega, że pod płaszczem nazistowskiej ideologii kryje się coś znacznie bardziej mrocznego: neopogańskie kulty, tajemnicze stowarzyszenia (z cieniem Thule w tle) i obsesyjne poszukiwanie korzeni.
To, co sprawia, że od książki trudno się oderwać, to wielowarstwowość intrygi. Tu nie chodzi tylko o to, „kto zabił”. To skomplikowana gra o przetrwanie, w której stawką jest życie najbliższych. Gdy zagrożenie dotyka przyszłego zięcia radcy, historia osobista splata się z wielką polityką, tworząc węzeł, którego nie da się przeciąć bez rozlewu krwi.
Muszę wspomnieć o narracji pierwszoosobowej, która jest absolutnym strzałem w dziesiątkę. Czytając (lub słuchając), ma się wrażenie obcowania z kimś bliskim – starszym, doświadczonym wujkiem, który snuje swoją opowieść przy kominku, podczas gdy na zewnątrz szaleje burza. To buduje niesamowitą więź z Kurtzem. Widzimy jego wątpliwości, jego walkę z systemem, w którym musi funkcjonować, i jego ludzką twarz, gdy staje w obronie słabszych.
„Kryształowy deszcz” to opowieść o tym, jak łatwo rozpalić nienawiść i jak trudno pozostać sobą, gdy wszyscy stają przeciwko tobie. Finał porządkuje wiele wątków i choć niektóre motywacje mogą zaskakiwać swoją nagłością, całość współgra ze sobą idealnie. To kryminał retro z dużą dawką sensacji, który zostawia czytelnika z gorzką refleksją i ogromnym głodem na ciąg dalszy.
Niemal przed rokiem „Ołowiane żołnierzyki” pod każdym względem podbiły moje czytelnicze serce, trafiając do wąskiego grona najlepszych książek 2025 roku. I szczerze powiedziawszy nie obawiałam się kontynuacji, bo Marek Stelar od lat jest dla mnie gwarantem dobrej (nie tylko kryminalnej) literatury. Nie spodziewałam się jednak, że po lekturze „Kryształowego deszczu” zaniemówię z wrażenia i zabraknie mi skali, by ocenić ten jakże wyborny tytuł! Bo choć uwielbiam wszystkie książki autora, to właśnie kryminały retro wychodzące spod jego pióra urzekły mnie najbardziej.
To, że autor jest Szczecinianinem czujemy w opisie każdej ulicy, czy kamienicy, a klimat Stettina u progu wojny, gdy świat zaczyna gnić od środka, udało mu się oddać z ogromnym autentyzmem. Umiejętnie połączył wielką historię z osobistymi celami i losami bohaterów pokazując dramatyczny wpływ rosnącego w siłę nazizmu i antysemityzmu na ich życie.
W tych trudnych realiach 1938 roku, radca kryminalny Eilhard Kurtz prowadzi delikatną sprawę śmierci niemieckiego generała. Mimo śladów nadających wygodny kierunek śledztwu i presji zwierzchników, Kurtz wierny swym ideałom nie dąży do zamknięcia sprawy, a poznania prawdy. Tym bardziej że na jednej ofierze się nie kończy.
Czy gdyby podejrzewał w jak niebezpieczną sytuację uwikła siebie i swoich bliskich, podążając tropem tajnego Towarzystwa Thule, wybrałby inaczej? Nie sądzę, bo Kurtz nie byłby sobą, gdyby nie walczył do końca, a na wycofanie się, podobnie jak na wiele innych spraw, było już za późno. W pewnym momencie jednak prowadzone dochodzenie przestaje być zwykłym śledztwem, a staje się walką o przetrwanie jego rodziny.
Autor zbudował zawiłą intrygę z wielką i tragiczną historią w tle. I wątki te wplótł w fabułę tak naturalnie, że książka staje się przy okazji lekcją historii, o której trudno zapomnieć. Pogrom Żydów w „kryształową noc”, brutalne przesłuchania gestapo, urągające ludzkiej godności warunki w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, spiski na najwyższych szczeblach władzy i planowana wizyta Hitlera w Stettinie tworzą złowrogą atmosferę strachu, i bezsilności. Bo wielkie koło historii już się toczy i nic nie jest w stanie zatrzymać mrocznej machiny nazizmu rozprzestrzeniającego się jak najgorsza zaraza, i tak jak ona zbierającego ofiary.
Śledztwo prowadzone w pierwszej połowie ubiegłego wieku różni się od współczesnych zarówno tempem, jak i metodami, ale nie brak mu dynamiki. Dostrzeganie tych różnic jest równie fascynujące, jak podążanie za błyskotliwymi wnioskami Kurtza prowadzącymi do prawdy. Ta część jest w mojej ocenie nie tylko doskonała pod względem warsztatowym, ale też spójnej fabuły i głębokich emocji, które budzi. Marek Stelar udowodnił tym samym, że jest w życiowej formie jako pisarz i zazdroszczę tym z Was, którzy tę lekturę mają dopiero przed sobą!
Nie wiem jak wy, ale ja jestem pod wrażeniem najnowszej powieści Marka Stelara pod tytułem "Kryształowy deszcz". Uwielbiam klimat, który tutaj panuje. Autor przeniósł nas do jesieni 1938 roku. Przedstawił nam obraz potęgi III Rzeszy. Pomału zaczynały się prześladowania Żydów. Dochodzi tutaj do morderstw, między innymi emerytowanego generała Ernesta von Mannschwitz. Komu się aż tak bardzo naraził, że zasłużył na śmierć? Wszystko wskazuje na to, że jest to robota pewnej narodowości. Tylko czy na pewno? Do śledztwa wkracza główny bohater, radca kryminalny, Eilhard Kurtz. Nie będzie to dla niego łatwa sprawa. Powiem nawet tyle, że to go dotknie osobiście. Tropy prowadzą... no właśnie tego wam nie powiem. Dowiecie się tego, podczas czytania.
Wątki służbowe mieszają się z wątkami osobistymi Eliharda. Przyznam się bez bicia, że bardzo poruszyła mnie jego historia. Czytałam ją z zapartym tchem. W pewnym momencie byłam kompletnie przerażona. Wiem jedno, nie chciałabym być na jego miejscu. Ta postać stanie przed niełatwym wyborem. Aż serce boli. Ten niemiecki radca okazał się prawdziwym człowiekiem, a nie zwykłym esesmanem. Ma głowę na karku. I w każdej sytuacji potrafi logicznie myśleć. Wydaje mi się, że nie popiera tego, co jego społeczeństwo wyprawia z Żydami. Marek Stelar w idealny sposób przedstawił jego postać.
Oprócz Kurtza poznałam tutaj między innymi inspektora Kurta Klinga. Jego historia może was lekko, a nawet bardzo przerazić. Czy dla tej osoby zaświeci jeszcze słońce?
Nieznajomość pierwszej części nie przeszkodziła mi w zrozumieniu drugiego tomu. Jednak mimo wszystko, z przyjemnością ją nadrobię.
Okładka jest bardzo wymowna i taka mroczna, jak nastroje w tej historii. Akcja jest w miarę wartka. Powoli nabiera tempa. Pod koniec przyspiesza, wywołując tym chwilowe zatrzymanie serca. I to mi się bardzo podobało. Mam nadzieję, że Marek Stelar tworzy już trzecią część.
Kolejna jego powieść, która udowodniła mi, że warto czytać jego powieści.
Jeżeli tak jak ja lubicie cofać się w czasie do lat przedwojennych, chcecie dowiedzieć się, jakie wtedy panowały nastroje u naszych sąsiadów i lubicie bohatera, który staje przed ogromnym wyzwaniem być albo nie być, to śmiało sięgnijcie po tę powieść. Miłośnicy twórczości Marka Stelara nie będą zawiedzeni.
Autor zabiera nas do roku 1938, gdzie zostaje zamordowany emerytowany generał Ernst von Mannschwitz. Na ścianie jego pokoju zostaje wydrapana gwiazda Dawida. Symbol tej pokazuje kierunek śledztwa, ale nasz Eilhard uważa inaczej. Jego tajne śledztwo doprowadza go do tajnej organizacji. To nie jedyne m0rderstwo. Wkrótce dochodzi do kolejnego, a z czasem nasz bohater i jego przyszły zięć znajdą się w nie małym niebezpieczeństwie.
Akcja książki jest dynamiczna i pełna zwrotów akcji, które sprawiają, że nie można oderwać się od książki. Posiada ona również ciekawy klimat lat 30 ubiegłego wieku. Śledztwo Kurtza i wybory jakich musi dokonać wzbudzają napięcie. Autor świetnie tutaj połączył typową zagadkę kryminalną z pytaniem o moralność.
Dużym plusem tej powieści są bohaterowie. Są to barwne postacie, które potrafią dostarczyć wielu emocji. A ich tajemnice i dylematy sprawiają, że od książki nie można oderwać się.
Chociaż mamy tutaj duszny i mroczny klimat, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. A wszystko to zasługa lekkiego stylu pisania pana Marka.
Jeśli lubicie retro kryminały to bardzo polecam zarówno „Ołowiane żołnierzyki” jak również „Kryształowy deszcz”.