
Nawet najmniejsza zdrada otwiera piekło
Toruń, rok 1993. Lokalna mafia panoszy się po regionie i szuka układów z policją. Na styku światów prawa i zbrodni działa duet brawurowych funkcjonariuszy, Wiesław Świrski i Mirosław Cichoń.
Badając sprawę zaginięcia Mateusza - syna toruńskiego wicewojewody, powoli wikłają się w coraz mroczniejsze sekrety chłopaka. Śledztwo odsłania również skazy na relacji partnerów.
Poszukiwania z czasem zmieniają się w brutalną grę, której jedyną zasadą jest brak reguł. W tej rozgrywce karty rozdają gangsterzy
Po latach Świrski wraca pamięcią do tamtego śledztwa. Co się wtedy tak naprawdę wydarzyło?
I skąd w jego głowie powracający krzyk?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., ul. Długa 1, 31-147 Kraków (PL), adres e-mail: sekretariat@wydawnictwoliterackie.pl
| Autor | Robert Małecki |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Literackie |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788308089163 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788308089163 |
| Wymiary | 205 x 130 mm |
| Data premiery | 2026.06.30 |
| Data pojawienia się | 2026.06.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 808 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 30 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 4 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 2 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 1 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Emerytowany komisarz toruńskiej policji Wiesław Świrski, będąc u schyłku życia, wraca wspomnieniami do 1993 roku i wydarzeń, o których nie pozwala mu zapomnieć wciąż powracający krzyk.
Robert Małecki zabiera nas do Torunia lat dziewięćdziesiątych, ukazując jego mroczne oblicze - świata, w którym gangsterzy czują się niemal bezkarni, a policja często okazuje się wobec nich bezradna. Autor znakomicie splata wątki kryminalne z obyczajowymi, płynnie łącząc przeszłość z teraźniejszością. Choć fabuła rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych, to właśnie wydarzenia sprzed lat stanowią jej najmocniejszy i najbardziej poruszający element.
Lubię styl i język Roberta Małeckiego. Autor z niezwykłą swobodą przykuwa uwagę, buduje napięcie i wywołuje emocje, od których trudno się uwolnić. Z każdą kolejną stroną atmosfera gęstnieje, a niepokój i poczucie zagrożenia stają się niemal namacalne. Równie mocną stroną powieści są bohaterowie - dalecy od ideału, naznaczeni własnymi błędami i słabościami, przez co wydają się autentyczni i na długo pozostają w pamięci.
"Krótka noc, długi krzyk" to nie tylko świetnie skonstruowany kryminał, ale również przejmująca opowieść o pamięci, poczuciu winy, samotności i konsekwencjach decyzji podjętych przed laty.
Dawno nie czytałam książki tak napchanej testosteronem. Do tego klimat lat 90., układy, układziki i historia napisana przez Roberta Małeckiego czyta się sama. 😉
Na początku czytania „Krótka noc, długi krzyk” zastanawiałam się, co zastanę dalej. Nie sądziłam, że klimat tej powieści tak bardzo mi podejdzie. Fani autora na pewno się nie dziwią, bo pisze on rewelacyjnie, tym bardziej cieszę się, że książka przypadła mi do gustu.
Na dwóch przestrzeniach czasowych poznajemy historię śledztwa zaginięcia syna wojewody. Pierwsza to wspominki starszego pana, już na emeryturze, który schorowany praktycznie nie wychodzi z domu. Rozmawia ze swoim starym przyjacielem i przypominają sobie, co działo się w 1993 roku. Z kolei druga to właśnie ten okres, w którym dzieje się główna akcja książki. Funkcjonariusze Świrski i Cichoń biorą się za sprawę zaginięcia, więc śledzimy przesłuchania podejrzanych, świadków, układy z informatorami, styczność z mafią, a nawet zahaczamy o prywatę, więc mamy wszystko, co potrzeba, by zatopić się w dobrej lekturze.
Wiesław Świrski na początku wydaje się być tym dobrym policjantem, ale z czasem zauważa się, że i on ma skazy. Jego postać jako starszego pana może wywoływać współczucie, za to w latach 90. był pogubionym człowiekiem.
Robert Małecki wpuścił czytelnika w brudny świat mafijny w latach 90., które jeszcze miały prawo być prawie bezprawne - według niektórych. 😉 Układy miały się świetnie, pozbyć się kogoś było łatwiej, a wszystko w imię... no właśnie, czego? 🤔
„Krótka noc, długi krzyk” to powieść wciągająca czytelnika w grę na czas, gdzie śledztwo i układy nie zawsze idą ze sobą w parze. Pokazuje niełatwą stronę człowieka i zmusza do zastanowienia się, czy pewne sprawy da się wybaczyć.
Ogromnie polecam.
Powieść prowadzona na dwóch płaszczyznach czasowych- we współczesności oraz w Toruniu 1993 roku. Ten podział świetnie buduje napięcie, bo z każdą kolejną stroną coraz bardziej chcemy odkryć, co wydarzyło się przed laty i dlaczego tamta sprawa wciąż nie daje bohaterom spokoju.
W teraźniejszości spotykamy emerytowanego komisarza Wiesława Świrskiego oraz jego dawnego partnera Mirosława Cichonia. Obaj są już starszymi, schorowanymi ludźmi, ale to właśnie nierozwiązane zaginięcie młodego Mateusza, syna toruńskiego wicewojewody, nie pozwala im zamknąć przeszłości. Świrski zmaga się z lukami w pamięci, jednak wydarzenia sprzed lat wracają do niego z zaskakującą wyrazistością. Pamięć staje się tu jednym z najważniejszych motywów⌠zawodna, wybiórcza, a jednocześnie niepozwalająca uciec od tego, co naprawdę istotne.
Druga linia czasowa przenosi nas do Torunia lat dziewięćdziesiątych. To świat, w którym mafia rozrasta się w siłę, polityka miesza się z gangsterką, a układy sięgają znacznie dalej, niż powinny. Śledztwo prowadzi bohaterów coraz głębiej w brutalną rzeczywistość, gdzie każdy kolejny trop odsłania nowe sekrety zaginionego i jego otoczenia. Granica między dobrem a złem bardzo szybko zaczyna się zacierać.
To nie jest kryminał, który grzecznie prowadzi czytelnika za rękę. To historia, która wciąga w brudny świat Torunia lat 90., pokazując, że granica między dobrem a złem bywa znacznie bardziej rozmyta, niż chcielibyśmy wierzyć.
Tym razem Robert Małecki zabiera nas do Torunia, gdzie dwóch policjantów wydziału kryminalnego – Wiesław Świrski i Mirosław Cichoń – prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia młodego studenta, syna wojewody. Szybko okazuje się jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, a policyjny świat przenika się z mafijnymi układami rządzącymi miastem.
Autor od początku uprzedza, że jest to nieco inny kryminał. I rzeczywiście – znajdziemy tutaj brutalność, przemoc, wulgaryzmy i świat, który daleki jest od idealizowania rzeczywistości. To Toruń szorstki, brudny, pełen zależności i układów, które dla wielu były w tamtych czasach codziennością. Jednocześnie jest to obraz miasta namalowany z niezwykłą dbałością o szczegóły. Czułam się tak, jakbym spacerowała jego ulicami razem z bohaterami.
Bardzo podobał mi się również zabieg przeplatania wydarzeń z lat 90. ze współczesnością. Przez większość książki zastanawiałam się, dlaczego autor co chwilę wraca do starszego już Świrskiego i co tak naprawdę chce mi opowiedzieć tymi retrospekcjami. Odpowiedź przyszła dopiero na końcu i muszę przyznać, że była dla mnie całkowicie niespodziewana.
To właśnie zakończenie sprawiło, że ta historia wybrzmiała we mnie jeszcze mocniej. Nagle okazało się, że nie jest to wyłącznie opowieść o śledztwie, mafii i policyjnych metodach działania. To także historia o przyjaźni, lojalności, rozczarowaniach i o tym, że męskie relacje bywają znacznie bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.
Dawno nie czytałam kryminału, który tak bardzo wyróżniałby się na tle innych. Było w nim coś świeżego, coś, co sprawiło, że po zamknięciu książki nie potrafiłam od razu przejść do kolejnej historii. To jedna z tych powieści, które zostają z czytelnikiem na dłużej.
Moja ocena: 9/10
A Wy, lubicie kryminały osadzone w latach 90.?
Toruń.
Lata 90.
Komisarz Wiesław Świrski – legenda toruńskiej policji dostaje kolejną w swojej karierze sprawę. Wraz ze swoim zawodowym partnerem, a prywatnie przyjacielem, podkomisarzem Mirosławem Cichoniem biorą na tapetę zaginięcie syna wicewojewody. Wiadomo, jeśli chodzi o takie szychy, sprawa musi być załatwiona na wczoraj. Gdy na światło dzienne wychodzi, że zaginięcie młodego człowieka niebezpiecznie łączy się z toruńską mafią, sprawa zaczyna mieć dużo większy kaliber niż przypuszczano.
Po latach, odtwarzając w pamięci wydarzenia z 1993 roku, dwaj przyjaciele wracają do historii, która raz na zawsze zmieniła ich życie. Do czasów, kiedy było jak było i niewiele się zmieniło. Policjant, polityk czy gangster – jeśli jesteś pewien, kto stoi po której stronie barykady, to może zastanów się dwa razy. Do tego pościgi radiowozem do zadań specjalnych (polonezem), „sporo brudu, męskiego świata, przekleństw, papierosów, wódki i seksu”. I mamy retro klimat z uniwersalnym przesłaniem.
„Krótka noc, długi krzyk” to kryminalna podróż w czasie. Osadzona w rzeczywistości lat 90., czyli w klimatycznej mieszance „szklanej pułapki” i filmów Barei, smutna historia o sytuacjach bez wyjścia i życiowych decyzjach, a przede wszystkim o ich konsekwencjach. Kryminał, który z pewnością zostanie w pamięci jako „coś” wartego poświęconego mu czasu.
Polecam.
Toruń, 1993 rok. Znika syn wicewojewody, a sprawa od początku wygląda podejrzanie. Śledztwo prowadzi dwójka bezkompromisowych policjantów: Świrski i Cichoń, którzy trafiają na trop prowadzący do lokalnej mafii. Pozornie proste zaginięcie przeradza się w makabryczną jatkę, grę pozorów przypominającą przeciąganie liny, a policjanci szybko orientują się, że to nie oni rozdają karty w tej sprawie.
„Krótka noc, długi krzyk” to inteligentny kryminał z nutą sensacji, osadzony w niespokojnych latach transformacji ustrojowej. To nie tylko wielowątkowa, gęsta od tajemnic, niedopowiedzeń i półprawd historia z fantastycznie oddanym tłem społecznym lat 90-tych, pokazująca, jak w cieniu gangsterskiego bezprawia rodził się kapitalizm. To przede wszystkim historia złamanego, poturbowanego przez system i mafijne porachunki człowieka-policjanta, który zatracił zdrowy rozsądek i przekroczył granicę przyzwoitości. To portret skorumpowanych stróżów prawa, dla których nie istnieją wyższe wartości. I wreszcie jest cena, którą trzeba zapłacić za balansowanie na cienkiej linie wymiaru sprawiedliwości, pomiędzy dobrem a złem, dokonując nie zawsze trafnych wyborów.
Narracja prowadzona jest w ciekawy sposób, bo wydarzenia z 1993 roku budują się ze wspomnień i przebłysków pamięci Świrskiego – starego, schorowanego już człowieka ÂŹ– dlatego historia ma niespieszne tempo i nie przytłacza brawurowymi akcjami, za to drobiazgowo i realistycznie oddaje charakter prowadzonego śledztwa.
Małecki zaczyna być dla mnie synonimem znakomitego kryminału i gwarancją jakości. Dopracowana, przenikliwa i realistyczna powieść.