
Komisarz Jakub Mortka po latach wraca w Karkonosze. Tym razem prywatnie – tylko on, jego ukochana z Francji i góry. Tyle że podczas wędrówki w pięknym ustronnym miejscu znajdują zwłoki. Romantyczny wyjazd zamienia się w koszmar – tym większy, że zanim Mortka zdąży powiadomić miejscową policję, ciało znika. Komisarz zaczyna własne śledztwo, w którym nieoczekiwanie pomaga mu aspirantka z jeleniogórskiej komendy, Maria Szulej.
Okazuje się, że Karkonosze pełne są krwawych tajemnic – satanistyczne rytuały, opowieści o hitlerowskich skarbach oraz wiara w Bestię z Izer. Niektóre legendy mają w sobie jednak ziarno prawdy, a diabeł tkwi nie tyle w szczegółach, ile w drugim człowieku. Czyżby centrum lokalnego piekła była mała wieś, z której nie ma jak uciec, bo wszystkie drogi nieuchronnie prowadzą z powrotem? Tutaj każdy zna każdego, a zarazem nikt nie ma pojęcia, co dzieje się za drzwiami domu sąsiada, jakie tajemnice skrywa piwnica potentata ziemskiego ani jakie praktyki odbywają się w miejscowym ośrodku rozwoju duchowego.
W siódmej odsłonie cyklu Wojciecha Chmielarza komisarz Mortka i aspirantka Szulej natrafiają na coraz bardziej zadziwiające tropy, a każdy przełom w dochodzeniu okazuje się zaledwie wstępem do kolejnej zagadki.
„Mała społeczność. Wielkie tajemnice. Zło, które domaga się poklasku, choć czai się w mroku. Rytuał to wielowymiarowa intryga, fenomenalnie wykreowani bohaterowie i doskonale nakreślone tło. To opowieść, w której za strachem, cierpieniem i zmarnowanymi szansami ukrywają się skrawki nadziei i resztki przyzwoitości. Długo o niej nie zapomnisz”. – Joanna Chrzanowska, @pani_jo_asia
„Kiedy planujesz przeczytać tylko kilka stron przed snem, a o trzeciej nad ranem orientujesz się, że jesteś w połowie książki i nie zamierzasz jej odkładać, to wiesz, że historia jest wyjątkowa. Postaci z Rytuału są pełnokrwiste i niejednoznaczne. Niektóre masz ochotę przytulić, inne trzasnąć w pysk, żeby się ogarnęły, a jeszcze inne zlać kijem. Im dalej zagłębiasz się w lekturę, tym bardziej chcesz wsiąść w samochód, pojechać w Karkonosze i zacząć własne śledztwo w sprawie Bestii z Izer. Pyszna zabawa!” – Agnieszka Kołodziejska, @kolodka_z_radia
„Mrok cię spowije już od pierwszych stron. Nie zauważysz nawet, jak szybko. I znajdziesz się w pułapce. Od tego momentu zawładnie tobą frenetyczna wręcz chęć odkrycia, jakie tajemnice skrywa niewielka górska miejscowość. Dla fanów mocnych wrażeń”. – Natalia Szymańczyk, podcasterka
„Bestia się budzi. Legenda ożywa. A prawda o dawnych tajemnicach jest mroczniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał. W Kopalnicy pod powierzchnią od lat pulsuje zło, które zaczyna wypełzać na światło dzienne. Pierwsze ciało to tylko początek. A ci, którzy obiecują ratunek, mogą okazać się najniebezpieczniejsi”. – Łukasz Chmara, @talkincloud
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o., Mierosławskiego 11a, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: marginesy@marginesy.com.pl
| Autor | Wojciech Chmielarz |
| Wydawnictwo | Marginesy |
| Seria wydawnicza | Komisarz Jakub Mortka |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 512 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68367-39-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368367393 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2025.06.04 |
| Data pojawienia się | 2025.05.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1720 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 22 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Choć nie czytam zbyt często takich książek, ostatnio coraz bardziej mnie do nich ciągnie. I w ten sposób poznałam siódmą część serii o Jakubie Mortce. Czy znam poprzednie tomy? Nie, ale po lekturze tej książki zamierzam je obowiązkowo nadrobić.
„Rytuał” zaczyna się, przysłowiowo, z grubej rury, ponieważ nasz komisarz podczas romantycznej i „gorącej” wyprawy po Karkonoszach odnajduje ciało. Co ciekawe, gdy nie zgłasza znaleziska od razu z powodów, które aż trudno sobie wyobrazić, ciało znika. A to wszystko dzieje się dość szybko, więc nie ma czasu na nudę.
Wciągnęłam się od samego początku, a do tego zaszalały we mnie ogromne emocje. A to wszystko za sprawą Justine, kochanki Mortki, której bardzo nie polubiłam. Właściwie nie jestem osobą, która przez złość do jakiejś postaci potrzebuje przerwy, by ochłonąć czy pokrzyczeć (choć to był dopiero początek książki!), ale tutaj tak właśnie było. I dla mnie to plus – są emocje. Postacie mają charaktery, potrafią coś przekazać. I wcale nie było to spowodowane nielogicznością czy brakiem realizmu, a wręcz przeciwnie. To było realistyczne. Bardzo realistyczne.
„– [...] Ale ten człowiek został zamo*dowany i...
– I co z tego?! Moje małżeństwo ma się rozlecieć z tego powodu?! Pewnie na końcu i tak się okaże, że to jakiś lokalny pijaczek, który pokłócił się z innym żulem.”
Cytat ze strony 27
Książka ma około pięciuset stron i wiele rozdziałów, które wydały mi się dość krótkie. Jednak mi to nie przeszkadzało, bo dzięki temu miałam wrażenie, że lektura się nie dłużyła. Postaci do poznania i zapamiętania jest sporo, co na początku może sprawiać pewien problem, ale w miarę zagłębiania się w fabułę, wszystko zaczyna się układać w głowie. Najbardziej polubiłam Marię Szulej – aspirantkę z jeleniogórskiej komendy (czyli z terenów, które są dla mnie w pewnym sensie nostalgiczne i poniekąd bliskie. Dlatego cieszę się, że miałam okazję przeczytać coś, co dzieje się właśnie w tych rejonach).
Książkę czyta się szybko, a to dzięki łatwemu w odbiorze stylowi autora oraz dialogom, które brzmią jak wyjęte prosto z prawdziwego życia. Od razu widać, że autor zna się na rzeczy, jeśli chodzi o pisanie książek – i to kolejna rzecz, która zachęciła mnie do pozostania na dłużej i zapoznania się z resztą twórczości Wojciecha Chmielarza. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że tę część można czytać oddzielnie, ale, jak się dowiedziałam, całkiem dużo mnie ominęło.
Jeśli lubicie kryminały, górskie klimaty, postacie zapadające w pamięć i mnóstwo emocji, to „Rytuał” jest dla was!
W „Rytuał” to siódma odsłona cyklu z komisarzem Jakubem Mortką – mroczny, duszny klimat, fascynująca intryga i bohaterowie, którzy są równie pogubieni, co prawdziwi.
Tym razem Mortka wraca nie jako policjant, lecz turysta. Urokliwy wyjazd w Karkonosze z ukochaną ma być chwilą wytchnienia. Zamiast relaksu, dostajemy trupa w lesie, znikające ciało i lawinę tajemnic. Wkrótce do akcji wkracza również aspirantka Maria Szulej, znana z poprzednich części serii – energiczna, inteligentna, nieustępliwa.
„Rytuał” to portret zamkniętej społeczności – klaustrofobicznej, pełnej uprzedzeń i sekretów, gdzie każdy zna każdego, ale nikt nie wie, kim naprawdę są jego sąsiedzi. Autor mistrzowsko wykorzystuje karkonoskie tło – nie tylko krajobraz, ale i lokalne legendy: od hitlerowskich skarbów, przez satanistyczne rytuały, po Bestię z Izer. Chmielarz nie boi się balansować na granicy realizmu i mitologii – i robi to z wyczuciem.
Jednym z największych atutów książki jest atmosfera. Książka nie przeraża brutalnością, lecz napięciem, które narasta z każdą stroną. Zło jest tu subtelne, czające się pod powierzchnią codzienności – i dlatego tak przerażające. Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać nie tylko wciągające fabuły, ale też tworzyć portrety psychologiczne złożonych, wiarygodnych postaci.
„Rytuał” to powieść wielowarstwowa – dla fanów kryminałów, ale też dla tych, którzy cenią dobrze napisane historie o ludziach i ich demonach.
„Rytuał” to już siódme spotkanie z komisarzem Jakubem Mortką. Mamy kilka naprzemiennie przeplatających się wątków, co nadaje dynamikę oraz stale utrzymuje zainteresowanie czytelnika opowiadaną historią. Nie brakuje przyspieszonej akcji w odpowiednich momentach, zaskoczeń i przybliżenia życia prywatnego śledczych. Mortka i Szulej tworzą fajny zespół, choć początkowo nie pałali do siebie sympatią, ale zostali skazani na siebie przez okoliczności. Są dla siebie też kontrastem, Maria działa rozważnie, a Mortka jest zaś impulsywny. Śledztwo jest trudne i wielowątkowe, muszą ustalić kto stoi za zbrodnią, a jest to trochę problematyczne z uwagi na zaginięcie ciała. W toku śledztwa na jaw wychodzą małomiasteczkowe sekrety i tajemnice, satanistyczne obrzędy i rytuały, legendy o dawnych niemieckich skarbach oraz wciąż jest żywa sprawa Bestii z Izer. Tropy prowadzą również do specyficznego ośrodka. Ile sekretów i grzeszków skrywają mieszkańcy małej miejscowości? Śledztwo jest poprowadzone solidnie, dużo rozpytań, a każdy nowy trop prowadzi do kolejnej zagadki. Wszystkie wątki łączą się w logiczną spójną całość. Historia o ludzkich dramatach i autor jak nikt inny potrafi je ująć w sposób realistyczny. Na podstawie kilku postaci z różnych warstw zarysowane zostało tło społeczne małej miejscowości i z jakim problemami się borykają, ale też ich ambicje oraz niespełnione marzenia. Do tego szybko i z przyjemnością się czyta, język różnorodny, dostosowany do postaci.
“Rytuał” Wojciecha Chmielarza to siódmy tom cyklu z komisarzem Mortką, ale bez najmniejszych problemów można po niego sięgać bez znajomości wcześniejszych jego przygód - nie tylko jest to oddzielna zagadka kryminalna, ale i wiele więcej. Historia przenosi czytelników w Góry Izerskie, miejsce pełne dziwnych legend, miejsce tętniące dziwną energią. To tam, tuż obok kamiennego muru, którego historii i przeznaczenia nikt nie zna, Mortka znajduje zwłoki wyglądające jakby przeprowadzał na nich ktoś jakiś rytuał… Jednak z pewnych przyczyn nie może powiadomić lokalnej policji od razu, a gdy wraca na miejsce, ciała już nie ma. To zagadka kryminalna, a raczej jej początek, to ona jest szkieletem powieści, której odnogi stanowią pojedyncze, małe historie, ludzkie dramaty mieszkańców okolicznego miasteczka. Autor przygląda się kilku postaciom - młodym i starym, zdeprawowanym i zdesperowanym, ale też bardzo zwyczajnym, bardzo ludzkim. Z każdej z nich wyspłuje esencję emocjonalną, oddaje tak, że każdego jesteśmy w stanie poczuć i zrozumieć. Każdy ma swoje sekrety, każdy ciągnie jakieś grzechy - swoje lub cudze. I te małe historie tworzą całość, która rozgrywa się w bardzo ciekawym, tajemniczym miejscu. Góry, jaskinie, stare kopalnie, głębokie lasy - to wszystko czuć tak dokładnie, że przesiąkamy tym klimatem, tymi zapachami. A to dzieje się dzięki doskonałej warstwie językowej, stylistycznej, w której autor tak doskonale naśladuje sposób ludziach wypowiedzi, że ma się wrażenie podsłuchiwania rozmów prawdziwych osób, obserwowania ich gestów. Powieść niesamowicie dopracowana, pełna małych refleksji i małych dramatów, które zmuszają do chwili zadumy, z intrygą doskonale dopracowaną pod każdym względem. To dwudziesta książka w karierze Wojciecha Chmielarza, która dokładnie oddaje jego aktualny wysoki poziom literacki.
Jestem fanką cyklu o Jakubie Mortce i ciesze się, że w każdym tomie autor potrafi mnie czymś zaskoczyć. W siódmej odsłonie cyklu zaskoczeniem było wykorzystanie mrocznego mistycyzmu, który nadawał historii oprócz nutki tajemniczości, takiej złowieszczej auty grozy. Z pozoru klasyczne śledztwo okazuje się czymś zupełnie innym.
W sumie historia Mortki zaczyna się niepozornie, jednak do czasu gdy jedna decyzja wywołuje absolutną lawinę, a Jakub zbiera liście z każdej strony niczym w jesienie średniowiecza. Bohater znajduje ciało, jednak w niewyjaśnionych okolicznościach zwłoki znikają i jak mawiał klasyk „było i ni ma i co mi pan zrobisz”. Jednak za sprawą tych wydarzeń, dane mi było wejść w tę historię głębiej, poznać legendy i zmowę milczenia wśród lokalnej społeczności, aurę przemilczenia i panoszącego strachu.
Wielki plus dla Chmielarza należy się za to jak wykorzystał lokalny koloryt do zbudowania tej historii, znalazłam tutaj opowieści o nazistach, czy satanistycznych rytuałach a co ważne te elementy zupełnie nie zabierają realizmu tej opowieści. Dzięki wykorzystaniu takich motywów znakomicie ukazane jest jak strach i ślepia wiara w rzeczy niewyjaśnione, mogą kształtować i dezinformować społeczeństwo, by finalnie w łatwy sposób manipulować ludźmi pod pretekstem, chociażby rozwoju.
Lubie ten wiejski klimat, gdzie nie ma szybkich fur, garniturowych zawadiaków co za dzieciaka już pod trzepakiem kroili kolegów z kanapek z mortadelą. Tutaj ta klaustrofobiczna wieś jest matką zła rodzącego się często w zwyczajnych domach, a ludzie patrzą, obserwują, a jednak zupełnie nie dostrzegają. To nie jest historia wprowadzająca w paniczny strach, absolutnie nie, ale to powieść, która smyrała mój kręgosłup niepokojem i ciekawością zarazem.
Z radością przyznaje, że po poprzedniej części, która mnie nie kupiła, seria o Mortce wróciła na właściwe tory i to z przytupem, bo nie wiem, czy to aby nie jest najmocniejsza odsłona cyklu.
Mocne jest też samo przesłanie tej książki, bo milcząc, czy ukrywając prawdę, pozwalamy złu rosnąć w siłę, a ono bardzo często przybiera dość niepozorne oblicze.
Nieczęsto zdarza się, że kryminał ma aż tak literacką jakość. Wojciech Chmielarz nie tylko buduje napięcie jak nikt inny, ale też potrafi z niezwykłą precyzją wnikać w psychikę swoich postaci. „Rytuał” to opowieść o zbrodni, ale też o lokalnej społeczności, mechanizmach wyparcia, wierzeniach, które przerażają. Autor pokazuje, że zło często nie kryje się w legendzie czy bestii, tylko w codziennych, niepozornych ludziach. Wspaniale napisana, głęboka książka, której długo się nie zapomina.
Kolejny dowód na literacką klasę Wojciecha Chmielarza, który potrafi połączyć wciągającą intrygę kryminalną z doskonale zarysowanym tłem społecznym i psychologicznym. Siódmy tom serii o komisarzu Jakubie Mortce nie tylko utrzymuje wysoki poziom cyklu, ale wręcz podnosi poprzeczkę. Autor znakomicie oddaje klaustrofobiczny klimat karkonoskiej wsi, gdzie mroczne rytuały i lokalne legendy przeplatają się z bardzo współczesnymi lękami i mechanizmami władzy. Mortka w duecie z aspirantką Szulej to duet wiarygodny i dynamiczny, a ich śledztwo poprowadzone jest z dużym wyczuciem dramaturgii. Chmielarz udowadnia, że polski kryminał może stać na poziomie najlepszych światowych produkcji.
"Rytuał" to książka, którą pochłonęłam w dwa wieczory. Nie mogłam się oderwać! Uwielbiam Chmielarza za jego styl — pisze tak, że człowiek niemal czuje się uczestnikiem wydarzeń. Fabuła jest bardzo dynamiczna — nie ma tu miejsca na nudę. Świetne wplecenie lokalnych wierzeń, tajemniczych rytuałów i legend o hitlerowskich skarbach. To wszystko sprawia, że książka ma niepowtarzalny, trochę mroczny klimat. Bardzo polecam — Chmielarz w najwyższej formie.
Książka od pierwszych stron wciąga — zagadka znikających zwłok, tajemnicze rytuały, lokalne legendy... A wszystko to osadzone w pięknie opisanym, ale i niepokojącym pejzażu Karkonoszy.
Bardzo podobało mi się to, że autor nie idzie na skróty. Każdy wątek jest przemyślany, bohaterowie są wielowymiarowi, a intryga zaskakuje do samego końca.
"Rytuał" to nie tylko kryminał — to opowieść o tym, jak zło może kryć się tuż obok nas, w sąsiadach, w bliskich. O ludzkich lękach i obsesjach.
Polecam każdemu, kto szuka książki, która nie tylko dostarczy rozrywki, ale i skłoni do refleksji.