
Nowy kolor bestsellerowej serii „Kolory zła” Małgorzaty Oliwii Sobczak
Obsesyjna miłość, podziemne tunele i punk rock na tle ustrojowej przemiany końca lat osiemdziesiątych. Zieleń jest wodnista i mętna. Pływają w niej ryby i ludzkie szczątki, najpiękniejsze wspomnienia i złowieszcze cienie. Zanurzcie się w niej wraz ze mną i bądźcie uważni – w każdej chwili ktoś może pociągnąć Was w najmroczniejszą głębię.
"Tyle zostało z tej pięknej dziewczyny. Kilka albumów, trochę rzeczy spakowanych w pudła. I zielone szczątki"
Sopot, jesień 2019. Wracający z imprezy studenci dokonują makabrycznego odkrycia. W pojemniku na śmieci znajdują rękę kobiety zapakowaną w foliowy worek. Policja szybko lokalizuje także inne części poćwiartowanego ciała – jednak, dopóki nie odnajdzie się głowa, niezwykle trudno będzie ustalić tożsamość denatki. Prokurator Leopold Bilski, stawiając na szali życie rodzinne, bez reszty angażuje się w sprawę, wspierając się najnowocześniejszymi metodami śledczymi.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Małgorzata Oliwia Sobczak |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Seria wydawnicza | Kolory zła |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 432 |
| Format | 13.5 x 20.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8425-296-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384252963 |
| Wymiary | 135 x 202 mm |
| Data premiery | 2025.10.15 |
| Data pojawienia się | 2025.09.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2049 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 4 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kolejny kolor, kolejna zbrodnia.
Moje ulubione uniwersum powraca. Prokurator Leopold Bilski i jego ekipa znów w akcji.
Tym razem "Zieleń" prowadzi nas w odmęty gdańskiej Mołtawy.
.
W Sopocie zostaje odnalezione rozczłonkowane ciało kobiety. Policja ma problem z ustaleniem tożsamości ofiary, ponieważ brakuje głowy.
Zespół śledczych na czele z prokuratorem Bilskim starają się rozwiązać makabryczną sprawę morderstwa wykorzystując najnowocześniejsze metody śledcze.
Przyjdzie im odpowiedzieć na pytanie, czy obsesja może doprowadzić do tragedii?
.
"Zieleń " mnie nie rozczarowała. Ciekawa fabuła z akcją osadzoną w policyjnych realiach. Znajome postaci nadal wzbudzają sympatię. Cieszę się, że jest w tej części mocniej zarysowana postać ekolożki sądowej, Janiny Hinc, i jej bardzo ciekawy zawód. Sporo się dzieje na poziomie akcji oraz emocji. Choć są fragmenty, które zdecydowanie można zaliczyć do tych bardziej spokojnych (między innymi życie osobiste Bilskiego). Najwięcej napięcia i poruszenia znajdziecie pod koniec książki. Mnie to zakończenie przyprawiło o szybsze bicie serca.
Autorka zadbała o portrety psychologiczne bohaterów, którzy są ze sobą uwiązani, połączeni przeszłością. Poznajemy ich między innymi dzięki retrospekcjom, co ja osobiście bardzo lubię, ponieważ daje to dodatkowy punkt widzenia. Muszę przyznać się do porażki. Małgorzata Oliwia Sobczak kolejny raz wyprowadziła mnie na manowce. Zwinnie żongluje faktami, zwodzi, przerzuca podejrzenia. Do końca miałam ogromne wątpliwości, kto stoi za zbrodnią. Chociaż, bardzo mocno zastanawia mnie jedna kwestia, która mocno wprowadza czytelnika w błąd, i nie wiem czy ja coś przeoczyłam, czy źle zrozumiałam. Ale nie mogę o tym napisać, bo to byłby mocny spojler.
Mimo tematyki ciężkiego kalibru, "Zieleń " nie jest pozbawiona żartów. Napięcie budowane w książce, jest rozładowywane poprzez specyficzny dowcip policjantów.
Według mnie, atutem są fragmenty dotyczące życia prywatnego prokuratora Bilskiego. Powieść zakończyła się w takim momencie, że wiem, iż w kolejnej części będzie się działo w tej sferze.
.
Polecam, bo dobre.
"Dla człowieka zagrożeniem jest przede wszystkim drugi człowiek. To on jest zdolny do najbardziej bestialskich czynów, które popełnia bynajmniej nie po to, by przetrwać. Zwierzę zabija, by realizować swoje podstawowe potrzeby. Filmowi przybysze z kosmosu zabijali, by podbić planetę i móc się rozmnażać. Człowiek robi to z zupełnie innych pobudek. Z nienawiści. Z zazdrości. Z chciwości. Z chęci zadawania bólu. Tylko my mamy tak nędzną naturę. Żadna z istniejących istot nie dorównuje nam pod tym względem."
"Kolory zła" to dla mnie już pewien literacki rytuał — z niecierpliwością czekam na każdy kolejny tom i za każdym razem autorka potrafi mnie czymś zaskoczyć. „Zieleń”, czyli szóta odsłona cyklu, tylko potwierdza, że Małgorzata Oliwia Sobczak nie zwalnia tempa i wciąż potrafi budować napięcie z chirurgiczną precyzją.
Tym razem autorka wchodzi głęboko w ludzką psychikę, pokazując, jak trauma i bolesne doświadczenia potrafią zniekształcić sposób postrzegania świata. To opowieść o obsesji, która prowadzi do tragedii, o granicach między prawdą a złudzeniem, między pamięcią a wyobrażeniem. Autorka prowadzi czytelnika przez labirynt ludzkiego umysłu z taką swobodą i konsekwencją, że zanurzamy się całkowicie w świat ludzkiej fiksacji i obłędu na punkcie miłości.
Muszę szczerze przyznać, że jestem pod wrażeniem, ile ta historia ma warstw, psychologicznych znaczeń, na ilu poziomach można się nad nią pochylać. A każdy z nich jest intrygujący, wieloznaczny. Autorka nie boi się tematów trudnych, a przy tym unika sensacyjności. Nie epatuje brutalnością, lecz buduje napięcie poprzez psychologiczną głębię i niepokój, który rodzi się w ludzkim umyśle.
A zakończenie? Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi zaskoczyć nawet najbardziej uważnych czytelników. Finałowa scena to prawdziwa petarda —
nie pamiętam już kiedy ostatni raz moje emocje podczas lektury sprawiły, że mimowolnie zaciskałam pięści i zgrzytałam zębami.
„Zieleń” to nie tylko kolejny tom serii, ale też dowód na to, że "Kolory zła" to jeden z najbardziej konsekwentnych i inteligentnych cykli kryminalnych. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać - gorąco polecam.
Nie czytałam całej serii po kolei, niektórych części u siebie nie posiadam, ale widzę, że na spokojnie można je czytać osobno. Jakby kolejna książka to dalsze losy, ale na tyle pojedyncze w ukazaniu, że każdy tom jest czymś, co można czytać bez kolejności. Tutaj okładkę zdobi zieleń, czyli niby piękna natura, ale w bardzo mrocznej odsłonie. Często mamy podkreślone jej macki, sekretne szpony, czy też chęć zabierania czyjegoś życia, a nie dawania. To ona tutaj pochłania, ale tylko to, co zostaje jej podrzucone. Człowiek jest winny, a ona jest taką osobistością, która kryje wszelkie złe uczynki. Cudownie to wyszło, gdyż podkreślona została jej moc i siła, a nie tylko piękny wygląd. To tutaj zostaną odnalezione zwłoki pewnej osoby. Zostały jakby rozłożone w różne miejsca, gdzie żywioły niekonieczni zdążyły je rozłożyć. Bardzo ciekawym elementem będą też wspominki postaci, która pamiętała nie tylko miejsca i osoby, ale jakby stop klatki, gdzie przytoczony został obraz z pamięci ciała, reagowania na czyjąś obecność, reakcji na zapach perfum, na drobne gesty. To była pamięć cielesna, a nie mózgowa. Tutaj nawet miejsce zbrodni trudno jest odnaleźć, gdyż obrażenia ciała nie wskazują na ślady, które miały zostać zatuszowane. Żeby nie było tutaj całkiem mrocznie ani sztywno, autorka dodała elementy żartów, luźnych rozmów oraz zawirowań miłosnych, gdzie pocieszenie można było uznać za obopólną terapię łóżkową. Dzięki takim wstawnikom, dochodziło do nas, że postacie, to również ludzie z krwi i kości, gdzie mają swoje pragnienia, tylko nieraz zbyt mocno to one przejmują nad nimi władzę. Dodanych zostało też kilka mądrości, choćby to, że zawieźć można się tylko na ludziach, którym się zaufało. Dlatego to nie jest tylko zwykły kryminał. Według mnie złożony został z treści o zabójstwie i niekontrolowanych nerwach. Drugie z życia po za sprawami związanymi ze śledztwem i trzecie z mądrych przekazów, które krótkie były jakby dokładkami z poradnika, które dla mnie świeciły niemal na czerwono. Takie hasła, osobne klatki, które przebudzały osobę czytającą. I to one zabierały większość ukrytej uwagi. To dlatego książka jest gruba i sprawia wrażenie kryminału obyczajowego. A przynajmniej ja ją tak odebrałam:-)
Grupa studentów znajduje w kuble na śmieci ludzką rękę. Śledztwo doprowadza policjantów do kolejnych części ciała. Morderca zostawił im niełatwe zadanie, muszą niczym puzzle pozbierać czyjeś szczątki i odszyfrować tożsamość ofiary. Kolejne elementy prowadzą do szokującego odkrycia, które swoje początki ma trzydzieści lat wcześniej.
Kolejne – szóste już spotkanie z Leopoldem Bilskim, było według mnie zdecydowanie satysfakcjonujące. Tym razem poznajemy go w nowej roli. Doskonale znany nam prokurator został ojcem, ma śliczną kilkumiesięczną córeczkę. Która rola jest trudniejsza? Ciężko powiedzieć, na pewno nie łatwo pogodzić pracę z życiem rodzinnym, przez co cierpi nie tylko on, ale również jego partnerka, która czuje, jak powoli się od siebie oddalają. Wstawki z życia prokuratora Bilskiego nadają książce ciekawego wydźwięku i są bardziej istotne, niż mogłoby się wydawać.
Serię „Kolory zła” bardzo lubię, choć niektóre części podobają mi się bardziej od innych. Muszę jednak przyznać, że „Zieleń” jest moją ulubioną. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że była ona dla mnie lepsza od będącej hitem „Czerwieni”. Mamy tu ponad czterysta stron dobrego kryminału, pełnego brutalnych opisów i szokujących scen. Autorka porusza wiele trudnych tematów, takich jak samotność, zazdrość, zdrada. Miłość może mieć różne oblicza, a jak wiadomo… od miłości do nienawiści jeden krok. Zwłaszcza od tej nieszczęśliwej.
Podobają mi się wzmianki z 1989 r. Poznajemy grupę znajomych wchodzących w dorosłość. Są pełni marzeń i pasji. Spędzają dni na plaży, a wieczory przy ognisku. Wyłania się obraz polskiej codzienności z tamtych lat. Gdzie rodzice albo pracują do późna, by zapewnić swoim rodzinom lepszy byt, albo piją. Gdzie króluje tanie piwo, a depresja uważana jest za chorobę ludzi słabych i leniwych. Gdzie młodzież pozostawiona jest sama sobie i tylko od niej zależy, jaką życiową drogę obierze. Trzydzieści lat później Irek, Patryk, Beata i Weronika nie są już tymi samymi ludźmi. Tamto lato zmieniło ich wszystkich.
Przyznam, że autorce udało się mnie zaszokować. Jest tam kilka takich fragmentów, które wywołały u mnie mocniejsze bicie serca i chęć zamknięcia książki. Zakończenie również było dla mnie zaskoczeniem. W pewnym momencie wszyscy byli dla mnie podejrzani i mieli swoje motywy, ale tego, co przygotowała dla nas Małgorzata Oliwia Sobczak, w życiu bym nie przewidziała.
„Zieleń” to mroczna, wielowarstwowa opowieść o ludzkich słabościach, błędach i tajemnicach, które, choć zakopane głęboko, zawsze w końcu wypływają na powierzchnię. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi połączyć klasyczny, trzymający w napięciu kryminał z poruszającym studium emocji i relacji międzyludzkich. To historia, która nie tylko intryguje, ale też zmusza do refleksji nad tym, jak przeszłość potrafi determinować nasze „tu i teraz”.
Jeśli ktoś szuka książki pełnej napięcia, świetnie poprowadzonej intrygi i emocji, które zostają w głowie długo po odłożeniu lektury - „Zieleń” będzie strzałem w dziesiątkę.
„Czasem sięganie po to, czego się chce, wiąże się z kosztami. Dużymi kosztami.”
Małgorzata Oliwia Sobczak wróciła z kolejnym kolorem zła, zielenią, która pięknie prezentuje się na okładce. Natomiast fabularnie ma ona inny wydźwięk, o czym dotkliwie przekonają się bohaterowie książki.
Prokurator Leopold Bilski angażuje się w kolejną sprawę. Studenci znaleźli czarne worki z rozczłonkowanym ciałem. Identyfikacja nie jest łatwa ze względu na brak głowy, ale Bilski wraz ze swoimi współpracownikami nie odpuszczają.
Dzięki nowej powieści autorki mamy możliwość ponownie zanurzyć się do świata śledczych z Trójmiasta i wraz z nimi odkrywać prawdę dotyczącą zabójstwa. Mamy brutalne morderstwo, rozczłonkowane ciało, którego nie sposób zidentyfikować, a podejrzanego trudno znaleźć ze względu na niewiadome, które się mnożą. Sobczak kolejny raz udowodniła, że ma talent do tworzenia kryminalnych opowieści, które wciągają od pierwszej strony, a poruszana tematyka bliska jest czytelnikowi.
Leopold Bilski i jego „świta” są w formie, dzięki czemu „Zieleń” miejscami rozładowuje napięcie tworzone przez autorkę. Lubię żarty bohaterów, ale także zażyłość, która mimo wszystko między nimi się wytworzyła. Jednak luźna atmosfera nie trwa wiecznie, a już zwłaszcza w życiu prywatnym Bilskiego. Nowe wyzwania wiążą się z tym, że obietnice składane bliskim nie mają pokrycia w rzeczywistości, gdy prokurator poświęca się śledztwu tak jak zawsze – na 200%. Na szczęście nie brakuje Janiny Hinc, której praca jest ogromnie ciekawa i aktywnie bierze udział w prowadzonych śledztwach.
Autorka poruszyła tematykę dobrze nam znaną. Miłość potrafi dodawać skrzydeł, ale również je łamać, wyrywać. Może być niezdrowa, prowadzić do obsesji, z której nie da się wyleczyć. Skrywane uczucia, niedopowiedziane słowa tlą się w człowieku latami szukając ujścia. Można oszukiwać, udawać, ale prawda i tak wyjdzie na jaw. Łączy się to z zazdrością i chęcią zemsty, co niestety prowadzi do tragicznych zdarzeń. Nadzieje bywają złudne, a rzeczywistość okrutna, o czym przekonają się bohaterowie w wielu momentach ich życia.
Akcja „Zieleni” jest poprowadzona dwutorowo, tak, by móc poznawać motywacje bohaterów, ich historię i to, jakimi ludźmi byli w przeszłości. Kilkadziesiąt lat później mają podobne pragnienia, a jednak nie wszystko dzieje się według ich oczekiwań. Nie lubię porównywać książek Sobczak. Każda podoba mi się na tyle, by chcieć do nich wracać, tęsknić za bohaterami i niecierpliwie wyczekiwać ich kontynuacji. Każdy z kolorów porusza ważne kwestie będące nieodłączną częścią naszego życia i jest to jedna z wielu przyczyn, dla których tak uwielbiam tę serię. Jeśli jeszcze nie poznaliście tej serii, to koniecznie nadrabiajcie. Mam nadzieję, że wpadniecie w głębię kolorów zła, które serwuje czytelnikom autorka.
"Zieleń" Małgorzaty Oliwii Sobczak to mroczna i emocjonalna podróż, która wciągnęła mnie bez reszty. Szósty tom bestsellerowej serii "Kolory zła" udowadnia, że autorka nie ma zamiaru spocząć na laurach i kolejny raz proponuje swoim czytelnikom kryminalną ucztę najwyższej klasy.
Akcja książki rozpoczyna się w sopocki jesienią 2019 roku, gdy studenci dokonują przerażającego odkrycia. W śmietniku znajdują rękę kobiety zapakowaną w foliowy worek. Na czele śledztwa staje znany już czytelnikom prokurator Leopold Bilski, który stawia na szali swoje życie rodzinne, by bez reszty zaangażować się w sprawę. Odnajdywane są kolejne części poćwiartowanego ciała, ale bez głowy identyfikacja ofiary wydaje się niemal niemożliwa.
Tytułowa Zieleń nie ma tu nic wspólnego z naturą, spokojem czy świeżością. Autorka nadaje jej zupełnie nowe, mroczne znaczenie. To kolor rozkładu, zazdrości i trucizny. Jak sama zaprasza czytelników: "Zieleń jest wodnista i mętna. Pływają w niej ryby i ludzkie szczątki, najpiękniejsze wspomnienia i złowieszcze cienie" Woda – Motława i Bałtyk – odgrywa w powieści kluczową rolę, stając się symbolem ukrytych tajemnic. Autorka po mistrzowsku przeplata ze sobą dwa plany czasowe. Rok 2019, śledztwo w sprawie makabrycznej zbrodni, w którym Bilski wspiera się na nowoczesnych metodach śledczych i swoim zespole, w tym palinolożce Janinie Hinc. Rok 1989, cofamy się do przełomowego okresu ustrojowej przemiany, by poznać historię młodych ludzi, ich młodzieńczy bunt, pierwszą miłość i środowisko punk rocka. To właśnie ta przeszłość okazuje się kluczowa dla zrozumienia współczesnej zbrodni.
Autorka jak zawsze znakomicie portretuje swoich bohaterów, nadając im psychologiczną głębię. Prokurator Bilski jest rozdarty między obowiązkami zawodowymi a nową rolą ojca i partnera Anny Górskiej. Jego wewnętrzna walka między obowiązkiem a obsesją jest niezwykle poruszająca. Postacie drugoplanowe, jak palinolożka Janina Hinc czy patolożka Aneta Borowska, nie są jedynie tłem mają swoje pasje, słabości i wnoszą do śledztwa unikalne umiejętności.
Choć warstwa kryminalna jest dopracowana i trzyma w napięciu, "Zieleń" to przede wszystkim opowieść o miłości w jej najciemniejszych odsłonach, o obsesji, toksycznych namiętnościach i zazdrości, które mogą prowadzić do tragedii.
Dla kogo jest "Zieleń"?
Książka powinna przypaść do gustu miłośnikom serii "Kolory zła" to kolejna, dojrzała odsłona cyklu, fanom thrillerów psychologicznych z misternie skonstruowaną fabułą, czytelnikom, którzy w kryminale szukają nie tylko suspensu, ale i głębi emocjonalnej.
Osoby, które w powieści kryminalnej cenią przede wszystkim dynamiczną akcję, momentami mogą czuć lekki niedosyt, gdyż autorka skupia się też na psychologii postaci i budowaniu nastroju.
"Zieleń" to hipnotyzujący thriller, który boli i fascynuje jednocześnie. Małgorzata Oliwia Sobczak po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią gatunku, a jej "Kolory zła" to jeden z najważniejszych cykli na polskim rynku kryminalnym.
Moja ocena: 10/10
Polecam z całego serca!
BRUNETTE BOOKS
„Zieleń” to już 6 cześć serii Kolory zła. W tej książce jednak zieleń nie ma nic wspólnego z pięknem przyrody. Tym razem jest to kolor śmierci, mętnej wody i rozkładu. Opowieść tutaj zawarta to nie tylko historia pewnego m0rderstwa. Jest to przede wszystkim opowieść o tym jak bardzo jesteśmy wstanie przekroczyć wszelkie granice byle poznać prawdę.
Po raz kolejny autorka zabiera nas do Sopotu. Mamy rok jesień 2019, kiedy to studenci wracają z imprezy. Nigdy nie sądzili co mogą odkryć w jednym z kontenerów na śmieci. Jest to kobieca ręka. Policja szybko odnajduje pozostałe części poćwiartowanego ciała. Ale z głową mają mały problem. Sprawą zajmuje się prokurator Leopold Bilski, który angażuje się bez reszty w rozwiązanie zagadki.
„Zieleń” to książka, której nie da się szybko przeczytać. Jest nieco wymagająca. Nie znaczy to jednak, że jest zła. Wręcz przeciwnie. Napięcie tutaj towarzyszy od pierwszych stron, które potęgowane jest jesiennym klimatem. Tym bardziej ponurym i mrocznym.
Ogromnym plusem tej historii jest dbałość o szczegóły. Autorka opisuje tutaj najnowocześniejsze metody śledztwa, dzięki czemu czujemy autentyczność tej historii. Wspaniale tutaj mamy przedstawiony portret psychologiczny postaci. Zwłaszcza prokuratora Leopolda Bilskiego.
Wszystko to sprawia, że czas spędzony z tą książką jest miło spędzonym czasem.