
Życie czy śmierć?
Jeden rzut monetą decyduje o wszystkim.
W pobliżu sopockiej Opery Leśnej zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety z zabytkową monetą zaciśniętą w dłoni. Ofiara jest naga, a niedaleko ciała policjanci znajdują jej dokumenty, starannie złożone ubranie i kwiat hibiskusa. Wszystko wskazuje na to, że morderca zamierza prowadzić ze śledczymi niebezpieczną grę na własnych zasadach.
Do akcji wkraczają prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska, którzy wraz z grupą specjalistów kryminalistyki będą musieli ułożyć niezwykle skomplikowaną układankę, by dopaść sprawcę. Czy im się to uda? Czy wygrają z umykającym czasem? Co jest prawdą a co iluzją? I jaki związek z prowadzonym dochodzeniem ma cierpiąca na neurogenną utratę wzroku fizyczka oraz młodzież mieszkająca w trójmiejskim ośrodku wychowawczym na początku lat dwutysięcznych?
Pozorne przyjaźnie, złudzenia, zdrady, mamienie zmysłów…
Oto Fiolet, kolejny tom bestsellerowej serii „Kolory zła”.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa (PL), adres e-mail: bok@gwfoksal.pl
| Autor | Małgorzata Oliwia Sobczak |
| Wydawnictwo | W.A.B. / GW Foksal |
| Seria wydawnicza | Kolory zła |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 512 |
| Format | 13.5 x 20.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8449-245-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384492451 |
| Wymiary | 135 x 202 mm |
| Data premiery | 2026.06.15 |
| Data pojawienia się | 2026.05.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2191 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 51 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 5 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 4 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | 5 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 5 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 3 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 5 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 6 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 5 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Autorka znakomitej serii kryminalnej "Kolory zła", Małgorzata Oliwia Sobczak, powraca z już siódmym tomem cyklu zatytułowanym "Fiolet". Dwa pierwsze tomy serii doczekały się ekranizacji, a w rolę prokuratora Leopolda Bilskiego z powodzeniem wcielił się Jakub Gierszał.
W pobliżu sopockiej Opery Leśnej zostają odnalezione zwłoki młodej, nagiej kobiety. Dochodzenie prowadzą prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska wraz z doświadczonym zespołem specjalistów. Równolegle poznajemy Wandę - psychiatrę i fizyczkę, która w wyniku traumatycznych wydarzeń straciła wzrok - oraz jej męża Marka, wybitnego psychologa i religioznawcę. Z pozoru odrębne historie z czasem zaczynają splatać się w zaskakującą całość i prowadzą do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.
Sobczak po raz kolejny stworzyła mroczny, pełen sekretów świat, zaludniony wyrazistymi i wiarygodnymi bohaterami. Śledczy tworzą świetnie zgraną, kompetentną ekipę, której działania śledzi się z ogromnym zainteresowaniem. Fabuła rozwija się dynamicznie, a wydarzenia rozgrywają się naprzemiennie w dwóch planach czasowych - współcześnie oraz na początku lat dwutysięcznych. Ogromnym atutem powieści jest także miejsce akcji - moje ukochane Trójmiasto z Sopotem na czele.
Intryga kryminalna została skonstruowana po mistrzowsku. Każdy kolejny rozdział przynosi nowe pytania, odkrywa kolejne elementy układanki i nie pozwala oderwać się od lektury. Gęsta, duszna i niepokojąca atmosfera nieustannie podsyca napięcie, które narasta aż do zaskakującego finału.
Najmocniej poruszyły mnie jednak emocje bohaterów. Autorka opisuje je z ogromną wrażliwością i realizmem, dzięki czemu niektóre sceny dosłownie zapierają dech. Jej styl jest lekki i niezwykle komunikatywny, a jednocześnie barwny i sugestywny. To właśnie za tę umiejętność łączenia świetnie skonstruowanej zagadki kryminalnej z głębią psychologiczną bohaterów tak bardzo cenię twórczość pisarki.
Małgorzata Oliwia Sobczak po raz kolejny udowadnia, że wciąż potrafi zaskakiwać i trzymać czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
"Ciekawe, że im więcej nam się zabiera, tym bardziej uświadamiamy sobie, ile mieliśmy. A kiedy mamy wszystko, wciąż wydaje nam się, że nie mamy nic.
Kolory, zwłaszcza te ciepłe, wyróżniające się, kojarzą się z czymś pozytywnym. Jednak życie ma wiele barw, a bohaterowie serii „Kolorów zła” są idealnym przykładem tego, że barwy mogą mieć złowieszczy wydźwięk.
Gdy pojawiła się okładka „Fioletu”, ponownie wpadłam w zachwyt. I o ile ten zachwyt dla książkoholika jest czymś najnormalniejszym, ponieważ wie, że czeka go naprawdę dobra lektura, tak ktoś z boku pomyślałby, że zwariował. Co zrobić, jeśli każdy kolejny tom ma jeszcze lepszy kolor niż poprzedni? Tak naprawdę ciężko stwierdzić, który jest najładniejszy. 😊
„Fiolet” to kolejna dawka kryminalnego światka, w który Małgorzata Oliwia Sobczak wpędza czytelnika. Z przyjemnością wraca się do Bilskiego i Górskiej, którzy przechodzą jeden z największych kryzysów w swoim życiu – ciężko się to czyta, ze względu na sympatię jaką ich darzę, ale nadzieja gaśnie ostatnia. Kita wchodzi na wyższy poziom swoich sucharożarcików, a czarny humor to jego drugie imię. 😏 Nie brakuje też Hinc, którą bardzo polubiłam w poprzednich tomach przez profesję, którą się zajmuje – szacun!
Myślę jednak, że najwięcej do powiedzenia mają tu ofiary, których dopadło zło w najczystszej postaci. Młoda kobieta zostaje pozbawiona życia, a morderca gra w kotka i myszkę ze śledczymi. Wydarzenia sprzed 16 lat mieszają się z teraźniejszością, dzięki którym czytelnik dostaje pełniejszy obraz sytuacji. Jednak niech Was to nie zmyli – autorka świetnie sobie poradziła, by sprowadzić mnie na manowce. 🫠
Każdy tom „Kolorów zła” to nie jest historia jednego bohatera, jednej ofiary. Kryminalne wątki są tak złożone, że trudno się od nich oderwać, a cierpliwość jest zawsze wynagradzana w sposób satysfakcjonujący. Skomplikowana sprawa, kolejne ofiary, walka z czasem i złem, które czai się na każdym rogu plus życie prywatne śledczych, opisy funkcjonowania w pracy i nowe metody śledcze sprawiają, że czytelnik pragnie więcej.
Małgorzata Oliwia Sobczak wkłada ogrom pracy w znane nam książki, które czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Wplatanie ciekawostek dotyczących nowoczesnych technik śledczych, badawczych wprowadzają powiew świeżości i totalnie intrygują. Kto zna tę serię, ale nie czytał „Fioletu” - ogromnie zachęcam. Jeśli nie znacie „Kolorów zła”, a jesteście fanami kryminałów, to tym bardziej po nie sięgajcie.
Jestem pod wrażeniem ułożenia całej serii tak, że pomimo kolorów okładek, potrafiły bezpośrednio nawiązywać do samych barw, a w tym przypadku fioletu. Tutaj jest to obezwładniająca śmierć, dawność i ważność tego, co było. Oprawca lubi zagrywki psychologiczne, gdzie ofiara nie ma pojęcia o co mu chodzi, gdyż nie zawsze zwraca się do niej jak do prostego człowieka. Ważnym elementem gry jaką prowadzi jest stara moneta, która ma bardzo ważne znaczenie. Wszystko jest ułożone w klimacie, który można kroić nożem. Sceny bywają przedłużane, niczym wyrywanie nóg stonodze i spoglądanie jak z każdym bólem gaśnie coraz bardziej, ale nadal żyje. Cokolwiek tu nie było, nie było obrzydliwe, tylko przerażające, ukazujące jakąś chorą psychikę, gdzie odruchowo czytelnik boi się tego, co zastanie później. My znamy sceny z tego co on z nią robi jak i tego, co się dzieje później, w jakim kierunku jest prowadzone śledztwo. Mnie zaciekawiło coś jeszcze, bo w momencie, kiedy on już tą ofiarę miał czytaliśmy o tym jak to sama ofiara wiedziała, że nie ma w życiu szczęścia, że spotykają ją tylko same złe rzeczy, że tylko ją dosięga pech. To daje przykład tego jak człowiek potrafi wymarzyć sobie swoją przyszłość. Kiedy dotarło do mnie jej myślenie, przestałam obierać ją jako przypadkową ofiarę, a zauważać, że sami ściągamy na siebie to co mówimy o sobie. Tu chcę jedynie podkreślić talent autorki, która potrafiła się wgryźć w energię braku, jak i oczekiwania na pozytywne rozpatrzenie poszukiwania zabójcy. Bowiem w wersji, kiedy zostawało już prowadzone śledztwo, oni wiedzieli, że to grubsza sprawa i zatrudnili wyższych rangą. Wciąż była wiara w to, że połączą wszystkie kropki i tak im się udało. Jeśli chodzi o emocje, to mamy tu dużo przemocy, wpierw psychicznej, a później fizycznej. Ofiara musi zostać zmiażdżona intelektualnie i czuć, że to wszystko jest jej winą. Sprawa zabytkowej monety bardzo mnie tutaj ciekawiła, gdyż samo jej znaczenie nie jest tak dokładnie wyjaśnione. Na wszystko musi przyjść tutaj odpowiedni czas i miejsce. Aby dokładniej poznać osoby, które tutaj występują, będziemy wkraczali w ich sferę prywatną, by wpierw wyrobić sobie o nich pewną opinię, a później obserwować, czy jest spójna z ich działaniem.
Jak widać jest to tom siódmy, ale akcja jest poprowadzona tak, że można ją czytać oddzielnie. Ja dotychczas przeczytałam trzy wcześniejsze książki, dlatego mogę wam powiedzieć, że jest w nich takie samo działanie. Jeśli już jedna przypadnie wam do gustu, spokojnie można sięgać po kolejne:-)
W pobliżu Opery Leśnej w Sopocie zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. Jest ona rozebrana, w dłoni ściska dziwną monetę, a nieopodal leżą jej ciuchy złożone w kostkę oraz kwiat hibiskusa. Leopold Bilski wraz z Anną Górską znów stają przed wyzwaniem schwytania mordercy, a Janina Hinc po raz kolejny będzie starać się wyczytać coś z mikrobiologicznych śladów. Czy uda im się rozpracować zagadkę i wniknąć w umysł psychopaty?
To już siódmy tom „Kolorów zła”. Twórczość Małgorzaty Oliwii Sobczak znam bardzo dobrze, więc wiedziałam, czego się spodziewać. Każdą z części można czytać osobno, ponieważ zawiera inną historię, ale ja polecałabym zacząć od początku, czyli od „Czerwieni”, gdyż w tle ukazane jest życie prywatne prokuratora Bilskiego, więc mamy okazję śledzić jego poczynania nie tylko w sferze zawodowej.
„Fiolet” trzyma poziom i jest równie ciekawy, co jego poprzednicy. Trzeba jednak pamiętać, że książki z tej serii cechują się długimi opisami oraz wielowątkowością. Autorka skacze z tematu na temat, mieszając bohaterów tak, że trzeba się skupić, żeby nie zgubić się w gąszczu informacji, która zostaje dostarczona podczas lektury. Mnie to absolutnie nie przeszkadzało, ale mam świadomość tego, że niektórzy wolą wartką akcję oraz mniej charakterystyki.
Mam sentyment do tej serii i lubię jej bohaterów. Przez te wszystkie lata zdążyłam się z nimi zżyć. Są dobrze pokiereszowani przez życie, ale to dodaje im tylko autentyczności i charakteru. Nie są idealni, popełniają błędy, noszą własne bagaże, dlatego właśnie wydają się prawdziwi. Ich historie nie zawsze były łatwe, przez co stali się kimś więcej niż tylko postaciami rozwiązującymi kryminalne zagadki. Sięgając po kolejny kolor, zawsze mam wrażenie, że wracam do starych znajomych.
Niezmiennie jestem pod wrażeniem wiedzy oraz przygotowania autorki, zawsze w „Kolorach zła” znajduję nowe ciekawostki. Widać, że Małgorzata Oliwia Sobczak poświęca wiele czasu na research, ponieważ nawet specjalistyczne zagadnienia są przedstawione w sposób wiarygodny i szczegółowy. Dotyczy to zarówno pracy śledczych, jak i medycznych aspektów prowadzonych dochodzeń.
Moim zdaniem „Fiolet” to kolejna udana odsłona serii, która pokazuje, że autorka wciąż potrafi zaskoczyć czytelnika i stworzyć intrygę, od której trudno się oderwać. To kryminał mroczny, dopracowany i skłaniający do snucia własnych teorii. Jeśli lubicie historie, w których liczy się nie tylko odpowiedź na pytanie „kto zabił?”, ale również motywy i psychologia sprawcy, z pewnością będziecie usatysfakcjonowani. Ja już czekam na kolejny kolor.
Wiecie co to za uczucie, gdy wracacie do serii po latach i boicie się, że magia zniknęła? Ja bałam się mocno. Ale „Fiolet” przywrócił mi wiarę w to, że polski kryminał może być eteryczny i miażdżący jednocześnie 🌪️
Klimat? Gęsty zmierzch – dosłownie i w przenośni. Autorka operuje barwami jak mało kto, a ten odcień jest najciemniejszy z dotychczasowych. Nie ma tu tanich skoków adrenaliny, jest niepokój, który wsiąka pod skórę.
Fabuła zamyka pewne wątki, ale nie podaje wszystkiego na tacy. Autorka znów bawi się perspektywą, a prawda odsłania się powoli – czasem boleśnie. Zero lukru, zero łatwych rozwiązań.
Bohaterowie? Jeśli znacie cykl, wiecie, że autorka nie rozdaje czystych kart. Tutaj każdy ma coś na sumieniu, a ja łapałam się na tym, że współczułam postaciom, które w normalnym thrillerze bym znienawidziła. Emocje: frustracja, smutek, czasem ulga, ale taka gorzka.
Styl autorki dojrzał jeszcze bardziej. Oszczędne dialogi, dbałość o detale i to niesamowite budowanie napięcia przez ciszę. Tempo akcji jest zmienne – są rozdziały jak oddech, są jak sprint. Całość pochłonęłam w dwa wieczory, choć momentami musiałam odłożyć, żeby ochłonąć.
„Fiolet” to siódmy tom bestsellerowej serii „Kolory zła”. W malowniczej okolicy sopockiej Opery Leśnej zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. W dłoni ofiary tkwi zabytkowa moneta, a obok starannie złożono jej ubranie oraz kwiat hibiskusa.
Morderca nie ułatwia śledztwa – wręcz przeciwnie, wikła je w niebezpieczną grę, w której stawką jest prawda i życie ofiar. Do akcji wkraczają znani z poprzednich tomów prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska, którzy wraz z zespołem specjalistów kryminalistyki stają przed wyjątkowo skomplikowaną zagadką. Tropy prowadzą donikąd, a czas ucieka. Wątki współczesnego śledztwa przeplatają się z historią z początku lat dwutysięcznych, którą poznajemy przez losy młodzieży z trójmiejskiego ośrodka wychowawczego oraz cierpiącej na neurogenną utratę wzroku fizyczki.
Autorka mistrzowsko zaciera granice między prawdą a iluzją, prowadząc czytelnika przez pozornie niezwiązane ze sobą wątki. Na kartach powieści znajdziemy opowieści o pozornych przyjaźniach, które okazują się pułapką, o zdradach, które niszczą zaufanie, o złudzeniach, które zniekształcają rzeczywistość.
To kryminał dla fanów skomplikowanych zagadek kryminalnych i mrocznych tajemnic z przeszłości, którzy docenią nie tylko poszukiwanie sprawcy, ale także głęboką analizę ludzkich relacji.
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
„Fiolet” to już siódma część tej serii. Podobnie jak poprzednie części, ma ciekawą zagadkę do rozwiązania.
Autorka zabiera nas do Sopotu, gdzie zostają odnalezione zwłoki pewnej kobiety. Ciało jest nagie, a obok starannie ułożone są ubrania i dokumenty. W dłoni natomiast znajduje się moneta. Sprawą zajmują się Leopold Bilski i Anna Górska. Rozpoczyna się walka z czasem. Czy uda im się odkryć prawdę?
Autorka jak zwykle stworzyła świetną intrygę kryminalną, a jej rozwiązanie nie należy do oczywistych. Kolejnym atutem tej serii pozostaje klimat – mroczny i pełen narastającego napięcia. Tempo akcji utrzymuje się na umiarkowanym poziomie. Obok spokojniejszych fragmentów, skupionych na psychologii postaci, pojawiają się również bardziej dynamiczne sceny, które skutecznie podtrzymują zainteresowanie czytelnika.
Oprócz dobrze zbudowanej zagadki kryminalnej, mamy tutaj również warstwę obyczajową. Osobiście uwielbiam takie połączenie. Dzięki niemu mogę lepiej poznać bohaterów. Nie tylko to, jacy są w swojej pracy, ale również ich życie prywatne.
Książka napisana jest lekkim i przystępnym stylem. Czas spędzony z nią jest bardzo miło spędzonym czasem.
Książkę polecam głównie fanom tej serii. Jeśli czytaliście poprzednie części, to koniecznie musicie przeczytać również „Fiolet”.
A jeśli jeszcze nie znacie „Kolorów zła”, to polecam czytać od pierwszego tomu. Każda okładka jest innego koloru, a razem wyglądają przepięknie na regale.