
NAWET NAJMROCZNIEJSZY CZAS KIEDYŚ MIJA.
Po śmierci ojca i odejściu męża Iza cierpi tak bardzo, że tylko praca trzyma ją przy zdrowych zmysłach. Gdy nie jest już w stanie udźwignąć ciężaru żalu, tęsknoty i przepracowania, zaczyna chorować. Podczas wizyty u lekarza otrzymuje zalecenie, by zmienić otoczenie. Początkowo nie ma zamiaru dostosować się, ale los decyduje za nią. Wysłana na przymusowy urlop, korzysta ze znalezionej w Internecie lakonicznej oferty. Trafia do Chabrowego Ustronia.
W małym domu krytym strzechą, pośród pól i łąk, mieszka Daniela. Obie kobiety odkrywają, jak wiele mają wspólnego, i się zaprzyjaźniają. Ich relacja staje się początkiem wielu zmian w życiu Izy i pozwala na nowo odkryć radość i odwagę w sięganiu po marzenia. Gdy wydaje się, że wszystko idzie ku lepszemu i może odetchnąć, przypomina o sobie przeszłość…
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Anna Szczęsna |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 432 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-077-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384020777 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.03.21 |
| Data pojawienia się | 2025.03.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 765 szt. (realizacja 2026.08.20) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.21 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Anna Szczęsny jest jedną z moich ulubionych autorek i przyjemnością sięgam po jej książki. Nie inaczej było z jej powieścią Kiedy zakwitną marzenia, która otwiera cykl Chabrowe Ustronie. Powieść jest historią o przygniecionej życiowymi problemami kobiecie, której wizyta w Chabrowym Ustroniu dała siłę do wychodzenia ze swojego kokonu żałoby i smutku. Kiedy zaczyna ona odnajdywać radość w codziennych sprawach życie, los, a może "święty bez głowy" (kto przeczyta książkę zrozumie ?) podsuwa jej kolejne możliwości i stwarza okazje do bycia szczęśliwą. Bo kiedy mamy odwagę sięgnąć po marzenia, zaczynają się spełniać.
Główna bohaterka powieści czterdziestoletnia Izabela Kaliszewska zmaga się z różnymi problemami zdrowotnymi, które są związane z traumami jakie przeżyła kobieta. Lekarka zaleca odpoczynek w spokojnym miejscu. Iza przypadkiem natrafia w Internecie na ofertę Chabrowego Ustronia. Kiedy dociera na miejsce okazuje się, że nie jest to idylliczny pensjonat, a właścicielka wcale nie czeka na wczasowiczów. Jednak nieufna i ceniąca samotność Daniela po kilku chwilach spędzonych z nieznajomą nie tylko znalazła w starej chacie miejsce dla Izy, ale także stała się dla niej powierniczką i przyjaciółką. Mostem porozumienia, mimo różnicy lat, stały się podobne przeżycia obu kobiet. Obserwacja odradzającej się przyrody i rozmowy z Danielą nie tylko zapewniły Izie odpoczynek, ale także pozwoliły jej inaczej spojrzeć na siebie i swoje życie. Do miasta wróciła odmieniona psychicznie. Relację między kobietami wzmocnił pobyt Danieli u Izy związany z koniecznością rehabilitacji starszej pani po wypadku. Dzięki odzyskanej wierze w siebie życie Izy zaczęło się zmieniać. Relacja między także kobietami także stawała się coraz głębsza. Dalsza część książki jest opisem zmian w życiu Izy i rozwoju przyjaźni między kobietami.
Kiedy zakwitną marzenia jest opowieścią o wartości kobiecej przyjaźni i roli wsparcia w naszym życiu. Mamy okazję przekonać się jak ważna jest rozmowa. Opowiadanie o swoich przeżyciach i nazywanie uczuć jest trudne, ale jednocześnie oczyszczające i uwalniające. W tej opowieści znajdziemy także motywy związane z radzeniem sobie z żałobą i zdradą ze strony najbliższych osób, trudne relacje rodzinne oraz opis trudności funkcjonowania osoby w depresji. Jest to także historia psychicznego odrodzenia się, pogodzenia z przeszłością, której nie można zmienić i odnalezienia w sobie siły i chęci do dalszego życia.
Postacie stworzone przez Annę Szczęsną są wiarygodne a przeżywane przez nie problemy bardzo realistyczne. Iza Kaliszewska angażując się w opiekę nad śmiertelnie chorym ojcem zaniedbała męża, który zamiast być dla niej wsparciem w tym okresie, odszedł do innej. Trauma śmierci i rozwodu wywołała u niej depresję, a brak wsparcia ze strony otoczenia tylko pogłębiał jej stan dodatkowo powodując problemy somatyczne. Kobieta jest rozbita wewnętrznie, pogubiona, nieufna wobec wszystkich, zamknięta w sobie, ukrywa emocje i jedynie praca narzuca jej ramy jakiegoś funkcjonowania. Obserwowanie przemiany jaka się w jej rozpoczyna podczas pobytu w Chabrowym Ustroniu jest fascynujące i niezmiernie budujące. Staje się ona coraz bardziej odważana, zdecydowana, świadoma swoich potrzeb. Te zmiany następują stopniowo, co także uwiarygadnia całą opowieść. Pozostająca na drugim planie powieści Daniela po wieloletnim małżeństwie świadomie rezygnuje z podziału majątku i w wieku 62 lat zaczyna układać swoje życie od początku w domku oddziedziczonym po babci. Dotychczasowe pasje stają się sposobem na życie. Jej determinacja, ale także umiejętność poradzenia sobie w zupełnie nowej sytuacji są godne podziwu. Relacja jak tworzy się między Izą i Danielą oparta na wzajemnym zaufaniu i szczerości staje się dla obu ważna i bliska. Obie kobiety zyskały moją sympatie, a ich życie wciągnęło mnie odrywając od mojej codzienności. Także postacie kolejnych planów są interesujące i wnoszą wiele ciekawych spostrzeżeń o ludziach.
Fabuła powieści rozwija się swoim tempem, niespiesznie, ale poprzez pojawianie się co pewien czas nowych wątków i zaskakujących wydarzeń, które zmieniają lub wzbogacają jej przebieg, nie nuży. Niespiesznie płynąca narracja pozwala delektować się lekturą, wyciszyć i skoncentrować w pełni na przeżyciach bohaterów. Znakomitym uzupełnieniem akcji są opisy przyrody korelujące z przebiegiem fabuły. Przybycie Izy do Chabrowego Ustronia w okresie wiosny ma symbolicznie znaczenie. Obserwacja rozwijającej się na nowo przyrody ją również natchnęła nadzieją na odrodzenie i nowy początek. W ten sposób pisarka pokazuje nam jak ważny i pomocny w regulacji emocji jest kontakt z naturą.
Styl Anny Szczęsnej jest lekki i naturalny. Autorka potrafi pokazać nam codzienne życie w sposób ciekawy i zajmujący. Powieść jest pełna różnych emocji przedstawianych bardzo realistycznie i wiarygodnie. Dominujące na początku opowieści te trudne związane z bólem i stratą zmieniają się z czasem w coraz bardziej przyjemne i radosne.
Powieść niesie ze sobą pozytywne przesłanie pokazując wartość przyjacielskiej relacji w życiu oraz przykład odzyskania równowagi psychicznej i ruszenia do przodu po trudnych i bolesnych życiowych przejściach. Każdy z nas, nawet jeśli nie mierzy się z takimi problemami jak Iza, potrzebuje czasami takiego „Chabrowego Ustronia”, żeby uporządkować swoje myśli i z nową siłą ruszyć do przodu.
Kiedy zakwitną marzenia jest wzruszającą, pełną nadziei powieścią utrzymaną w klimatycznym nastroju. To znakomita lektura dla tych, którzy są na życiowym zakręcie, ale także dla osób lubiących kojące, niespieszne historie o codziennym życiu, które nie zawsze jest szczęśliwe i radosne.
Przed wami pierwszy tom Chabrowego Ustronia:-) Ale ta opowieść mi się podobała, choć była bardzo tajemnicza. Autorka napisała przepiękną historię dla każdego czytelnika. Znajdziecie tutaj przede wszystkim pracoholizm, który pojawił się w momencie, kiedy nasza postać chciała zapomnieć o stracie jakiej doświadczyła. Ból był dla niej wciąż gorejący i radziła sobie z nim na swój sposób. Wierzyła, że jest tak dobra, że ze wszystkim sobie poradzi, jednak dostała zalecenie, które ją przerosło. W przypływie chwili postanowiła, że musi o siebie zadbać, bo inaczej faktycznie zwariuje. W ten sposób wybrała miejsce odpoczynku nie myśląc o niczym innym jak tylko o ciszy i spokoju. W wyniku dziwnych zbiegów okoliczności dostała urlop i wyruszyła. Jakież było jej zdziwienie, kiedy na miejscu nikt jej nie oczekiwał. Na dodatek została niemiło przyjęta, wprowadzona w błąd i każda kolejna chwila jawiła jej się jako kara. Ale jak tu się złościć, kiedy wokoło jest tyle pięknych chabrów! Jakie wspaniałe widoki, odgłosy ptaków, smaganie wiatrem po twarzy, bliskość kota! Tyle emocji nasza kobieta poznała jakby pierwszy raz. Wcześniej jej życie było bezpieczne, praca, dom, praca i tak w kółko. Teraz mogła się przekonać ile rzeczy ją omijało i jak mała chatka sprawiła, że ujrzała swoje życie jako zupełnie inne. Na dodatek wrogo nastawiona gospodyni ukrywała bardzo dużo sekretów tak podobnych do nowej lokatorki. Ale jak zakończyła się ta historia? Co dalej z życiem kobiety? Dlaczego przeszłość powróciła w niechcianym momencie?
To niebywałe jak jedna książka potrafi zafascynować swoją opowieścią. Ile tutaj smutku ale i piękna! Wielokrotnie w naszym życiu pojawiają się różne smutki i zamiast zabijać je pracą powinniśmy wziąć przykład z Izy i dać sobie odetchnąć. Nasze choroby nie biorą się z niczego, tylko ze stresu. Uwielbiam odkrywać z postaciami nowe uroki życia, gdzie sami widzimy w jak ograniczonym żyjemy świecie. Dzięki nim możemy mieć pewność, że nasze życie nie musi być złe. To od naszych decyzji zależy każdy dzień i każda myśl.
Postacie są tutaj niczym prawdziwi ludzie z krwi i kości. Lekkość czytania i piękne opisy przyrody powodują, że jesteśmy nią oczarowani. Również ta nadzieja na zmianę była bardzo pokrzepiająca. Szczerze mnie oczarowała, koniecznie muszę przeczytać tom drugi:-)
- Wiem, po prostu powinnam przyjmować każdy dzień takim, jaki jest, z wszystkimi jego darami. Nie mogę z powodu lęku zamykać się na to, co dobre. Tylko że to takie trudne...
Czasem to co wydaje nam się pechowe okazuje się najlepszym co mogło nam się przytrafić.
Iza Kaliszewska to kobieta, której los nie szczędził gorzkich lekcji.
Jej wieloletnie małżeństwo rozpadło się z winy męża, Mariusza, który porzucił ją dla innej..
W dodatku rywalka była.. siostrą Izabeli..
Jakby tego było mało kobieta zmaga się z żałobą po śmierci ukochanego taty.
Nie potrafiąc poradzić sobie z nagromadzonymi emocjami bohaterka uciekła w pracę by wypełnić sobie czas tak szczelnie jak tylko się da.
Niestety bardzo szybko organizm Kaliszewskiej zaczyna wysyłać sygnały świadczące o zmęczeniu i skutkach długotrwałego stresu, a tabletki mające przynieść ulgę zawodzą.
Pewnego dnia w firmie zatrudniającej Izę pęka rura w łazience przez co powierzchnie biurowe zostają zalane , zaplanowane szkolenia trzeba odwołać.
Zdenerwowany przełożony wysyła swoich pracowników na przymusowy urlop.
I tak zraniona żona i pogrążona w żałobie córka trafia do uroczej wsi o wdzięcznej nazwie Końcówka.
To tam znajduje się dom Danieli - nieco starszej od Izy , lecz niosącej ciężki emocjonalny bagaż,,która wbrew sobie odczuwa silna potrzebę zaopiekowania się nieoczekiwanym gościem.
Co się wydarzy?
Trudne relacje rodzinne , bolesne rozstania i przede wszystkim konsekwencje podjętych niegdyś decyzji, a w tym wszystkim motyw drugiej szansy.
Te wątki znalazłam w pierwszej części nowej serii Pani Ani, tworzącej historie pełne ciepła, refleksji, pozwalające zapomnieć o własnych zmartwieniach.
Piękna okładka, cudowne opisy i niesamowicie bliskie sercu postaci sprawiają ,że książka zostanie w myślach na bardzo długo
(...) Iza po śmierci ojca i pozostawieniu jej przez męża nie może się pozbierać. Jedynie praca staje się dla niej powodem, by wstać rano i jakoś funkcjonować. Gdy lekarka zachęca ją do odpoczynku i wyjazdu, początkowo przyjmuje ten pomysł dość sceptycznie. Jednak przeglądając ogłoszenia w internecie trafia na ofertę wynajmu pokoju w Chabrowym Ustroniu. Kiedy pojawia się na miejscu, jeszcze nie wie, że właśnie znalazła lekarstwo na wszystkie swoje smutki i zranienia...
"Kiedy zakwitną marzenia" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Żałuję, że tak późno nastąpiło. Ale wierzę, że to dopiero początek, bo pod wpływem tej książki zamierzam sięgnąć po wcześniejsze.
Historia Izy, Danieli i Chabrowego Ustronia, to cudownie kojąca opowieść o tym, jak najbardziej niepozorne miejsce może się okazać tym upragnionym rajem na ziemi, a na przyjaźń i miłość nigdy nie jest za późno. Czytając książkę miałam ochotę przysiąść na drewnianej ławeczce przed domem Danieli, głaskać rozgrzane kocie futerko i wsłuchiwać się w dźwięki natury. Czułam aromat wiejskich smakołyków serwowanych przez Danielę, zamarzył mi się spacer do świętego bez głowy i odkrywanie tajemnic dworku.
Autorka stworzyła pełną ciepła i otulającą nadzieją historię, której główna bohaterka, pomimo wielu bolesnych przeżyć, zaczęła odnajdywać swoją drogę do szczęścia. Krok po kroku, dzięki nowo poznanej, życzliwej osobie, odkryła, że jeszcze nie jest za późno na nowy początek. Kibicowałam jej z całych sił, bo postać Izy bardzo mnie ujęła.
Książka wypełniona emocjami, porusza ważne kwestie jak choćby relacji rodzinnych, zdrady najbliższych, wychodzenia ze stanu permanentnego smutku. Ukazuje siłę przyjaźni i to, jaki efekt daje otwarcie się na świat i odważne wychodzenie na przeciw nowemu. Nawet gdy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć...
Polecam !!
"Uciec. Odciąć się. Skupić na otoczeniu, nie na sobie. A przy tym nabrać sił i być może pozwolić, by jątrząca się rana w sercu wreszcie się zasklepiła."
Macie takie miejsce w swoim życiu, do którego udajecie się w ciemno, lub z ogromną przyjemnością, bo wiecie, że tam możecie się zresetować i spotka Was tam ukojenie?
Izabela, bohaterka powieści" Kiedy zakwitną marzenia " takiego nie miała, ale postanowiła je sobie znaleźć. Życie rzucało Izie masę kłód pod nogi. Nie mając wsparcia w rodzinie, musiała ze wszystkim radzić sobie sama. Śmierć ojca, odejście męża, zdrada siostry, z którą kontakty są dalekie od ideału sprawiły, że kobieta mocno cierpi i znajduje się na skraju wytrzymałości psychicznej. Jedynie praca sprawia, że Izabela jakoś się trzyma. Kiedy zdrowie zaczyna szwankować, lekarz proponuje jej zmianę otoczenia. I tak los decyduje za nią. Awaria w pracy przyczynia się do tego, że jest zmuszona wziąć urlop. Tak oto trafia do Chabrowego Ustronia, swojskiej chatki, gdzie poznaje właścicielkę Danielę. Mimo początkowych zgrzytów i niechęci oraz różnicy wieku, między kobietami nawiązuje się nić porozumienia i przyjaźni. Każda z nich ma do opowiedzenia swoją historię, nie łatwą zresztą...
Ja jestem zachwycona tą książką ! To nie tylko powieść o stracie, rozgoryczeniu, bólu i rozczarowaniu, ale także pozwoleniu sobie na nowe życie, piękną przyjaźń, nową miłość. W otoczeniu wspaniałej przyrody, zapachu kwiatów, pięknych pól i lasów, a przede wszystkim fajnych ludzi, rany Izabeli powoli się zabliźniają.
Anna Szczęsna jak zwykle nie zawodzi. Cudownie opowiada o ludzkich relacjach, tęsknocie za miłością i pragnieniu szczęścia. Główną bohaterkę doświadcza pasmem życiowych rozczarowań, dotyka ją chorobą, a w relacjach z innymi ludźmi dostarcza wielu frustracji. W wyniku tych niepowodzeń, Iza coraz bardziej zamyka się w sobie, ma niską samoocenę. Dzięki przyjaźni z Danielą, kobieta na nowo odkrywa radość z życia i nie boi się sięgnąć po marzenia.
Książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Czasami pojawiało się niedowierzanie, czasami wzruszenie, innym zaś razem nadzieja, a nawet złość.
Mimo to dała mi ukojenie, a cała fabuła rodzi w czytelniku właśnie nadzieję i pragnienia, by zakwitnąć, odrodzić się, zmienić życie na lepsze.
Mam nadzieję, że i bohaterce uda się przezwyciężyć wszystkie przeciwności losu i nie pozwoli, by przeszłość pokrzyżowała jej plany... Czytajcie
Jak to jest u Was z marzeniami? Czekają na spełnienie czy je po prostu spełniacie?
Ja mam takie, które dopiero kiełkują, ale dużo też już tych spełnionych. Są również te, które wiem, że pozostaną jedynie w świecie fantazji.
O takich też pozwala przeczytać Anna Szczęsna w swojej najnowszej książce...
Bo w marzeniach chodzi o to, żeby pozwolić sobie na ich posiadanie, niezależnie od tego czy wszystkie zdążą i mogą się zrealizować. Ważne jest już samo otwarcie się na nie, a to z kolei wyzwala energię na realizację.
Dwie kobiety, dwie pogubione i osamotnione dusze, które łączy więcej niż dzieli i miejsce, które zapewnia schronienie. Chabrowe Ustronie, dom pełen kojącego ciepła, nostalgicznego klimatu i otulającej ciszy.
Ania zabiera nas w miejsce, gdzie pachnie domowym chlebem, ziołowym naparem, gdzie w każdym posiłku, głównym składnikiem jest miłość. W powieści przemyca dużo samej siebie, zapraszając na długie spacery, wypełnione ciszą i zachwytem nad naturą. Maluje słowem, roztacza wizję sielskości, nie uciekając jednak od tematów trudnych czy bolesnych, wżerających się w duszę i serce.
Dotyka bowiem samotności, zdrady, radzenia sobie z żałobą, skomplikowanych relacji rodzinnych, ale również wiary, zabobonów czy klątw. I tym pokazuje z jaką otwartością wychodzi do czytelników.
Potrafi umiejętnie żonglować naszymi emocjami, zapewniając nam przy tym i rozrywkę, i głębszą refleksję oraz analizę charakterologiczną postaci. A te możemy lubić bądź nie, ale ich obraz i psychologiczny portret mamy idealnie skrojony na miarę i pięknie ubrany w słowa.
I to u Ani lubię i cenię najbardziej. Płynność "wypowiedzi", plastyczność w opisach i kreowanie wizerunku bohaterów tak, by pobudzić naszą wyobraźnię.
Skuście się na pobyt w Chabrowym Ustroniu. Odnajdziecie tam dobro, wiarę w drugiego człowieka, przyjaźń, ale przede wszystkim odpowiedź na pytanie czy pobyt w takim miejscu wystarczy, żeby połatać zranione serca i uwierzyć w nowy początek? Pozwólcie na rozkwit Waszych marzeń i otulcie nadzieją na ich spełnienie.
Aniu, choć wątkiem tuż przed zakończeniem, ścięłaś mnie totalnie z nóg i zamknęłam książkę z trzaskiem, to musisz wiedzieć, że i tak uwielbiam Twoje powieści. A wątkami rękodzielniczymi zawsze roztapiasz moje serce.
Z całej duszy, choć z malutkim fochem i tak daję Ci 10/10.
Iza to zapracowana kobieta, która ma zalecenie od lekarza by gdzieś wyjechać i odpocząć. Na początku nie zamierza się zastosować do tych zaleceń, ale zostaje zmuszona do wyjazdu. Odnajduje w interwencie ogłoszenie o „Chabrowym ustroniu” i postanawia tam udać się. Na miejscu okazuje się, że nie ma tam pokoju do wynajęcia. Jednak gospodyni pozwala zostać Izie. Szybko okazuje się, że Iza i Daniela mają wiele ze sobą wspólnego i zaprzyjaźniają się. W życiu obu pań dochodzi do wielu zmian. Iza ma odwagę znowu marzyć. Jednak przeszłość zawsze da o sobie znać.
Nie wiem jak Wy, ale ja teraz gdy budzi się przyroda do życia uwielbiam czytać lekkie i przyjemne powieści, które zabiorą mnie do jakiegoś urokliwego zakątka. Gdzie nie tylko bohaterowie odpoczywają, ale również ja podczas czytania o ich przygodach. Autorka cudownie tutaj opisała przyrodę. Kolorowe łąki, stare chaty i polne drogi.
Autorka świetnie wykreowała tutaj bohaterów, którzy jak każdy z nas mają swoje problemy. Są to osoby, które posiadają swoje wady i zalety. Popełniają błędy. Pięknie tutaj została ukazana przyjaźń dwóch kobiet.
„Kiedy zakwitną marzenia” to powieść refleksyjna. Jej zakończenie skłania do przemyśleń. Jest to również pierwszy tom serii „Chabrowe ustronie” i już nie mogę doczekać się kontynuacji.
Za namową lekarki, Iza postanawia wybrać się na urlop. Wybór pada na mało reklamowaną ofertę Chabrowego Ustronia. Na miejscu okazuje się, że właścicielka, Daniela wcale nie zajmuje się wynajmowaniem pokojów. Robi jednak wyjątek i pozwala Izie zostać u siebie. Kobiety łatwo nawiązują mocną relacje, która przeradza się w przyjaźń. Każda z nich skrywa pewne traumy z przeszłości, które nadal się za nimi ciągną..
Piękna, słodko gorzka powieść obyczajowa, opowiadająca o traumach, żałobie i żalu do najbliższych osób. To też opowieść o tkwieniu w tym marazmie nie widząc dla siebie przyszłości. Przypadkowe spotkanie okazuje się tym czego obie kobiety bardzo potrzebują, nawet o tym nie wiedząc. Potrzebują aby ktoś nimi potrząsnął i wskazał kierunek na szczęście, które tylko na nie czeka, mimo wszystko. Relacje siostrzane, które od wielu lat wiszą na włosku, wybaczenie, które nie przychodzi zbyt łatwo bo jak można wybaczyć najperfidniejszą zdradę ze strony najbliższych...Tragedia, która wstrząśnie bohaterkami tej książki, bo przewrotny los nigdy nie układa się tak jak chcemy. To też powieść o nadziei, która znajduje szczęśliwy finał.
Ciekawa, wciągająca, niesamowicie malownicza, bardzo życiowa, napisana w przyjemnie się czytający, lekki sposób. Początek całkiem dobrze zapowiadającej się serii.