
Zawsze spadają na cztery łapy, służą czarownicom, a nawet - jeśli przebiegną nam drogę - przynoszą pecha. Koty to indywidualiści, którzy nigdy nie zostali udomowieni, co od wieków fascynuje ludzi. Jedenaścioro autorek i autorów stworzyło utwory inspirowane tymi niesamowitymi futrzakami. Niektórzy przedstawili je jako urocze kiciusie, inni jako powabne koty, a jeszcze inni dostrzegli demoniczne wcielenie sierściuchów. A kim dla ciebie są nasi mruczący towarzysze? Kocie osobistości sportretowali: Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO MIĘTA Sp. z o.o., ul. Borowskiego Tadeusza 2/210, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: +48505636224, adres e-mail: redakcja@wydawnictwomieta.pl
| Autor | Betcher Tomasz, Głogowska Karolina, Kruszewska Magdalena, S.J. Lorenc, Małecki Ewa, Berenika Miszczuk Katarzyna, Neumann Joan, Sana Aga, Wojnicz Wojc |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Mięta |
| Rok wydania | 2025 |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 14.5 x 20.8 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68371-00-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368371000 |
| Wymiary | 145 x 208 mm |
| Data premiery | 2025.02.11 |
| Data pojawienia się | 2025.02.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 70 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 6 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dzięki tej antologii pokochałam opowiadania i będę częściej po nie sięgać.
11 autorów, 11 opowiadań, 11 inspiracji kocimi charakterami. Każda z historii jest w innym klimacie. Jedne bawią, inne rozczulają, są też takie które podszywają strachem, znajdziemy też kilka z piekła rodem.
„Kiciusie, koty, sierściuchy” to nie są słodkie opowiadania dla grzecznych dzieci, choć tytuł i okładka mogłyby to sugerować. Jest to rzecz dla dorosłych czytelników żądnych prawdziwej przygody literackiej i nie bojących się spotkania z ostrymi kocimi pazurami.
Bohaterowie tej powieści są różnorodni. Są to koty, koteczki, puchate kuleczki a czasami mistrzowie zagłady lub ucieleśnienie bezwzględnego losu, który zawsze upomni się o swoje.
Ja najbardziej polubiłam trzy opowiadania: „Poltergiest” – bardzo mnie rozbawił a na koniec tchnął we mnie nostalgię i smutek; „Raz, dwa, trzy” -przejęło mnie grozą; „Strażnik dusz” – zaskoczył mnie i dał do myślenia.
Sięgajcie, czytajcie i dajcie się zauroczyć. Forma książki pozwala sięgnąć po nią nawet gdy mamy tylko chwilę. Wspaniała pozycja nie tylko dla miłośników Kotów
Koty to stworzenia, które w pełni nigdy nie dały się udomowić, choć tysiące lat temu same postanowiły zamieszkać wśród ludzi. W antologii „Kiciusie, koty, sierściuchy” jedenaścioro autorów i autorek podejmuje próbę uchwycenia tych niezwykłych zwierząt w całym ich paradoksalnym bogactwie.Choć tytuł sugeruje lekkość i mruczący wdzięk, w rzeczywistości książka ta pełna jest literackiego pazura. Autorzy z rozmysłem zdejmują z kota maskę uroczej maskotki, by ukazać jego inne, głębsze oblicza: od opiekuna dusz, przez świadomego obserwatora ludzkich dramatów, aż po złowieszczego ducha domu.Każde z jedenastu opowiadań to odrębny świat, osobna tonacja, inny rodzaj fascynacji tym samym motywem. Dostaniemy tu opowieść o oswajaniu samotności, metafizyczną przypowieść o odchodzeniu oraz wizję, w której kot staje się medium między światem żywych i umarłych. Jedni aktorzy igrają z formą i nowoczesnością, wprowadzając futrzanego bohatera w przestrzeń technologii, podczas gdy inni wyciągają na światło dzienne to, co w kociej naturze niepokojące i nieprzeniknione.Wszystkie teksty spaja wspólny bohater oraz sposób patrzenia na świat przez pryzmat zwierzęcia, które staje się lustrem ludzkich emocji. Kot w tej antologii jest katalizatorem zdarzeń, zwierzęcą świadomością, która wchodzi z człowiekiem w specyficzny dialog. Czasem jest sumieniem, czasem symbolem, czasem uosobieniem wolności, na którą ludzie wciąż patrzą z podziwem.„Kiciusie, koty, sierściuchy” imponują różnorodnością stylów od lirycznej miniatury po narracje bliskie realizmowi magicznemu. Część tekstów uderza metaforycznym tonem, inne opierają się na humorze i przewrotności. To literackie studium relacji człowieka z tym, co dzikie, niepojęte i nie do końca udomowione. Kot, cichy współlokator naszych mieszkań, staje się osią całego uniwersum interpretacji. Każdy tekst jest próbą odpowiedzi na pytanie, kim naprawdę jest to zwierzę? Towarzyszem czy cieniem? Strażnikiem czy wędrowcem między światami? W rezultacie powstał zbiór, który wymyka się prostym kategoriom.
Lubicie koty?
Ja jestem zakochana w tych futrzakach. Jeśli podzielacie moją fascynację, ta książka Wydawnictwa Mięta się Wam spodoba! Taki must have dla wielbicieli mruczących czworonogów.
Jest to zbiór jedenastu opowiadań, które łączy wspólny (włochaty) mianownik. ? Niech Was jednak nie zmyli słodka okładka i żartobliwy tytuł – oprócz lekkich historii, znajdziemy tu również takie z pazurem!
Mnie najbardziej przypadły do gustu dwa opowiadania. Utwór Karoliny Głogowskiej pt. „Kot wiedźmy” to współczesna baśń, która do ostatniego wersu trzyma w napięciu. Marek Zychla w opowiadaniu „Lepki” również stworzył elektryzującą fabułę dla osób o mocnych nerwach. W obydwu historiach nie brakuje fantastycznych wydarzeń oraz refleksji nad niepozbawioną zła i brutalności naturą człowieka. Czuję, że to nie będzie moje ostatnie spotkanie z twórczością tych autorów.
Każda opowieść napisana została przez kogoś innego, co dało efekt mocno zróżnicowanego, również gatunkowo, tomu, w którym na pewno znajdziecie coś dla siebie. Przy okazji możecie potraktować tę pozycję jako „próbnik” i zdecydować, czyj styl do Was przemawia.
Na uwagę zasługuje piękna oprawa – twarda okładka z delikatnymi tłoczeniami i wklejki z kocimi łapkami sprawiają, że książka prezentuje się bardzo ładnie i idealnie nadaje się na prezent. Zbliżają się święta, więc może warto obdarować „Kiciusiami…” jakąś kociarę?
Bardzo lubię koty i od dziecka mnie do nich ciągnęło, nie mogłam więc przejść obojętnie obok tej książki. Mamy tu wielu autorów i różne opowiadania, niektóre można by wręcz nazwać baśniami dla dorosłych.
To co te wszystkie opowiadania łączy to właśnie obecność kotów, zarówno takich miłych, które są pomocne i dobrze je mieć w domu, jak i takich których nigdy byśmy nie chcieli spotkać.
Historie kotów (też tych ludzkich) są bardzo różne, niektóre przerażające, inne zaskakujące.
Zdecydowanym plusem tej książki jest to, że po przeczytaniu takiej historii od razu wyczujemy czyje pióro będzie dla nas idealne, a czyje nie koniecznie, jak to zwykle bywa w takich zbiorach opowiadań.
Same historie tu zawarte są różnorodne i takie z odrobiną pikanterii, takie z odrobiną grozy, albo wręcz gotyckiego mroku, są takie bardziej obyczajowe i idące w kierunku thrillera.
Sama książka jest pięknie wydana, ma twardą oprawę, oraz ilustracje.
Myślę, że będzie też świetnym prezentem dla każdego wielbiciela tych sierściuchów.
Mam słabość do kotów. No mam i to od dawna. Są fascynujące. I od razu uprzedzę, taką samą słabość mam do psów. Lubie czytać o jednych i o drugich, a ten zbiór historii zrobił na mnie wrażenie. Trudno było się od niego uwolnić ?
Są nietuzinkowe, różnorodne, ale wszystkie bardzo prawdziwe, pisane przez świetnych obserwatorów kotów. Pisarze potrafią dostrzec to, czego my nie widzimy. Udało się doskonale podsumować zalety i wady kociego rodu.
Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S. J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska – jedenaścioro autorek i autorów zostało zainspirowanych przez koty, kociaczki i sierściuchy.
Każdy z nich przedstawił je inaczej. Można w tych historiach odnaleźć te milutkie, piękne, powabne, bohaterskie, ale też i te bardziej wredne, samolubne, samodzielne. Każda historia jest inna i w każdej każdy z nas może odnaleźć swojego ulubieńca.
Świetnie się czyta. Można łykać po kolei wszystko od razu aż po ostatnią stronę, ale można też delektować się, jak tortem po kawałku, po jednym opowiadaniu. Nudy nie ma, bo każdy z pisarzy ma też swój własny, niepowtarzalny styl. Każdy wymyślił sobie swój sposób na widzenia kota. To jedenaście kocich wcieleń, ale też jedenaście sposobów pisania o nich.
Zbiór opowieści z mnóstwem emocji w tle od miłości, strachu, smutku, rozpaczy, zdenerwowania po spokój, który rozlewa się, jak balsam.
To książka dla tych, którzy już kochają kiciusie, ale też dla tych, którzy mogą się w nich zakochać. Tematem jest KOT, ale przecież to także zbiór świetnych opowiadań, które warto przeczytać dla nich samych.
Aaaaaa i jeszcze jedno. Zbiór ma wytłaczaną okładkę i trudno się powstrzymać od jej głaskania, tak samo jak kociaka na kolanach. No mają w sobie coś te sierściuchy ?
Elżbieta Podolska
Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S. J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska
Ze zbiorami opowiadań mam problem. Od zawsze. Choć bardzo je lubię (a nie każdy miłośnik książek lubi sięgać po tą formę) zazwyczaj ostatecznie sprawiały mi zawód. Dlaczego? Statystycznie rzecz ujmując najczęściej zawierały kilka świetnych tekstów, parę średnich no i kilka takich, które całkowicie zabijały ich ostateczną ocenę. Po każdej takiej lekturze byłam zła na te słabiutkie historie, które zapadały w pamięć najdobitniej i tak naprawdę nigdy nie powinny się znaleźć w druku. Nie wiem czy w przypadku zbioru jednego autora - pisarze czasami na siłę dopisują kilka opowiadań na zlecenie wydawcy by objętość gotowej książki była obszerniejsza bądź spełniała wymogi jakiejś serii - tak czy inaczej podchodzę do takich wydawnictw naprawdę ostrożnie.
Kiedy zobaczyłam w sieci zapowiedź antologii opowiadań polskich autorów o kotach w głowie miałam tylko jedno! „Tak! Tak” Wspaniale. To kiedy premiera?” Ale za chwilę przyszło otrzeźwienie czytelnicze. Rety! Temat, który kocham i wielbię w literaturze, a który zapewne paru zaproszonych pisarzy totalnie położy i nie wyczuje klimatu. Czy wszyscy zebrani to kociarze? Czy mają pojęcie o tych zwierzakach? Dzielą z nimi pisarską codzienność? A jeśli nie, co z tego wyniknie dla książki o idei samej z siebie bardzo słusznej i pożądanej na rynku wydawniczym. Nie miałam okazji dotrzeć na specjalne spotkanie poświęcone temu wydawnictwu na Poznańskich Targach Książki w marcu tego roku. Z jednej strony żałuję, z drugiej i tak byłabym dopiero przed lekturą i niewiele wiedziała o tym co zawiera.
Od razu się przyznam. Przelatując szybko wzrokiem po nazwiskach autorów zaprezentowanych na okładce znałam i kojarzyłam tylko jedno - Katarzyny Bereniki Miszczuk. A jak wyszło po przeczytaniu notki o tej pisarce - kojarzyłam osobę, która jest współzałożycielką Wydawnictwa Mięta - dzięki któremu trzymam teraz ten koci zbiór w rękach.
Wiadomo, że przy tego typu wydawnictwach nie ma co mówić - nawet ogólnikowo - o treści, bo zdradzi się zbyt wiele. Ale nie będę spoilerować jeśli napiszę, że oto mamy na rodzimym rynku bardzo udaną antologię tematyczną, której głównym motywem są koty. Brzmi cudownie dla kociarzy? I tak naprawdę jest!
Wychodząc z założenia, że kilka story będzie słabszych robiłam sobie krótkie notatki o każdym opowiadaniu i nadawałam mu już po przeczytaniu ocenę. Jakie było moje zdziwienie - gdy już po dotarciu do końca ostatniego 11-tego opowiadania spojrzałam na moje oceny (w skali od 1-5 gdzie 5 to najwyższa nota) i nie znalazłam ani jednego poniżej solidnej noty 4+. [!] Ewenement? Na to wygląda i wyjątek od reguły! Już nie mogę narzekać na zbiory opowiadań i wrzucać je do jednego worka.
Bardzo podoba mi się, że zawarte w „Kiciusiach, kotach, sierściuchach” teksty są tak różne, a ich motyw główny - czyli KOT - potraktowany na różnych poziomach gatunkowych. Poznawałam te historie mierząc się z silnymi emocjami. Bo wywołują one cały ich wachlarz. Był strach, rozpacz, zdenerwowanie, smutek i przyjemne ciepło rozlewające się po duszy. Nawet broniłam i łezkę przejmując się losem dwóch bohaterów. Bo koty dają nam tak wiele dobrego, a my ludzie bywamy potworami i często obchodzimy się z nimi paskudnie. Nie we wszystkich opowiadaniach koty są traktowane dobrze i godnie. Ale każda historia wciąga od pierwszej stron.
Oczywiście mam swoich faworytów. To te przy których zapisałam bez wahania notę 5. I na 11 tekstów dostało ją 7 kocich opowieści. Zaproszeni pisarze wspaniale wywiązali się z tego trudnego tematycznie zadania. Bo koty to cały złożony wszechświat i zwierzęta wciąż nie do końca oswojone i zależne od ludzi. Można by o nich tomiska pisać i nigdy do końca nie odkryć wszystkich kart. Ale to zwierzaki doskonałe, piękne same z siebie, a kiedy już nam zaufają powinniśmy czuć się najbardziej docenionymi i wyróżnionymi istotami na ziemi.
Futrzani bohaterowie antologii „Kiciusie, koty..” to zwierzęta dzielące z nami mieszkania i domy, ale też dzikie istoty z tajemniczych światów. Jedni je kochają, a drudzy nienawidzą czy zupełnie nie rozumieją ten kotomannii jaka opanowała współczesny świat i internet. Ale nie oszukujmy się, to one rządzą mediami społecznościowymi, to ich historie często wyciskają łzy i pozwalają w dobroczynnych zbiórkach osiągnąć ogromne sumy na ich ratowanie, ale to również i one traktują nas jak osobistą służbę i nie mają z tym żadnego problemu.
Koty opanowały współczesny świat. Potrafią sprzedać niemal wszystko, zachwycają swym majestatem i tajemniczością. Nie mają wypisanych uczuć na pyszczkach. Wiem coś o tym, bo sama dzielę życie z kotką adoptowaną ze schroniska i to ona towarzyszyła mi całej lekturze „Kiciusiów, kotów, sierściuchów’. To mój drugi kot. Poprzedni również był adopciakiem po przejściach. I nadal czuję ze wiele mam jeszcze do odkrycia o tym gatunku.
Czy zachęcałabym do przeczytania tego zbioru Wydawnictwa Mięta? Kociarzy namawiać nie trzeba, równie mocno jak koty większość z nich kocha książki, więc ten tytuł jest obowiązkowym w ich biblioteczkach. A każdy inny Czytelnik i miłośnik książek? Według mnie te teksty się obronią i spodobają, bo to kawał dobrego pisarstwa. Jeśli ktoś lubi opowiadania powinien sięgnąć i po nie, a może odkryje nawet w nich dla siebie koty, które nie wzbudzały dotąd żadnych emocji.
Na koniec muszę dorzucić jeszcze mój zachwyt warstwą edytorską. Tom jest przepięknie wydany - sztywna oprawa, tłoczenia, przepiękna okładka ze świetnie uchwyconymi mruczkami robi swoje! Aż chce się przesuwać po papierze dłońmi. Do tego każde opowiadanie zaczyna się indywidualną ilustracją z kotem. Sama przyjemność oglądania i brawa dla ilustratorki. Wydawca do tego zachwytu dorzucił jeszcze niespodziankę w przesyłce egzemplarza recenzenckiego, bowiem w książce znalazłam zakładkę i naklejkę, a sam tom był opasany sznurkiem z słodką zawieszką z kotem. Bardzo mnie to szarpnęło za serducho jako kociarę. Reasumując polecam!
Dziś chcę Wam trochę opowiedzieć o antologii, która powstała we współpracy autorów z @wydawnictwo_mieta i jak sami się już domyślacie, owa antologia dotyczy kotów! Obok takiej pozycji nie mogłam przejść obojętnie! Antologia „Kiciusie, koty, sierściuchy“ zawiera aż 11 opowiadań, których bohaterami są nasi mali futrzaści przyjaciele?
W ramach niej znajdziecie koty, które nam trochę namącą. A swoim zachowaniem niejednokrotnie przyprawią swoich właścicieli o ból głowy.
To, co ważne, to to, że książka zawiera nie tylko opowiadania z fantastyką w tle. Część z nich będzie obyczajowa i nieco refleksyjna, jak choćby ostatnie dotyczące zgubienia się kota. Będzie również i takie, w których to historia jest pisana z perspektywy kota. I swoją drogą bardzo dobrze oddane zostały ich myśli, bo właśnie tak sobie je wyobrażam - spotkamy tutaj również koty, które będą sprawiać, że włos się jeży na głowie, oraz psy, którym wydaje się, że są kotami
Każde z tych opowiadań jest inne. Każde wyjątkowe. Jedne podobały mi się mniej, inne bardziej, ale jako naczelna miłośniczka kotów, tej pozycji przegapić nie mogłam!
I jeśli tylko intrygują Was te zwierzęta w mniejszym lub większym stopniu, koniecznie sprawdźcie ten zbiór opowiadań. Czeka Was dobra zabawa w niezwykle doborowym kocim towarzystwie