
Żuławy i Kaszuby… położone po sąsiedzku, a tak różne od siebie. Łączy je jedno – miłość ich mieszkańców do małych ojczyzn. Kiedy więc charakterna żuławianka spotka dumnego Kaszubę, zderzą się dwa żywioły. Ich moc może być niszczycielska lub budująca, przyniesie spustoszenie lub zrodzi coś silnego. Niełatwo bowiem pogodzić ze sobą kaszubską ziemię, którą kolejne pokolenia kochają i za którą walczą, i żuławski wiatr, który hula po szerokich przestrzeniach, opowiadając minione dzieje. Czy ogień miłości przetrwa powódź wielkiej historii? Czy wiatr, który gna niespokojną duszę Ilony, połączy się z ziemią, która tętni w sercu Konrada?
Dajcie się porwać historii opowiedzianej przez dwie lokalne patriotki: ambasadorkę Żuław, Sylwię Kubik, i Darię Kaszubowską z samego serca Kaszub. Jak ich bohaterowie, tak i autorki musiały się zmierzyć z różnymi żywiołami, od huraganu natchnienia po morze wątpliwości, by stworzyć dla swoich czytelników tę pełną emocji i wzruszeń powieść.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO FLOW SEWERYN & WITKIEWICZ Sp. z o.o., ul. Metalowców 13/B1/104, 41-500 Chorzów (PL), adres e-mail: biuro@wydawnictwoflow.pl
| Autor | Daria Kaszubowska, Sylwia Kubik |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo FLOW |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 336 |
| Format | 13.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8364-099-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383640990 |
| Wymiary | 135 x 195 mm |
| Data premiery | 2024.07.03 |
| Data pojawienia się | 2024.06.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 34 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.05.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Oto kolejna książka, którą warto przeczytać. Ja poznałam tą historię dzięki @wydawnictwoflow @dariakaszubowska_autorka @sylwia.kubik_pisarka
Jak ja uwielbiam nawiązania do tradycji, historii, kultury w książkach. Ostatnio chyba przyciągam takie powieści bo trafiam na same klimatyczne.
Z pozoru zwyczajna opowieść o miłości zmienia się cudowną podróż po zakątkach Kaszub i Żuław. Autorki na kartkach zawarły uczucia i przemyślenia mieszkańców tamtych stron. Pokazały przywiązanie bohaterów do miejsca w którym żyją oraz przedstawiły jak lokalny patriotyzm czasami może namieszać w życiu i w miłości. Czasami bowiem, ludzie muszą być zdolni do poświęceń i do przewrócenia ułożonego życia do góry nogami aby również druga osoba była szczęśliwa.
Tą propozycję pochłoniecie w jeden wieczór. Historia jest ciepła, lekka i wprowadza czytelnika w dobry nastrój. Uwielbiam takie lektury
Leciutkie zawirowania i pomyłki wciągną Was w fabułę i nie pozwolą oderwać się od czytania chociażby na moment. Bohaterowie swoim sympatycznym nastawieniem sprawią, że sami będziecie chcieli ich poznać i z nimi pogadać
Główna bohaterka to twarda babka, która wie czego chce i nie pozwoli sobą pomiatać. Razem z Konradem tworzą wybuchowy duet. Ona to fotografka a on prowadzi wlasny biznes i wszedzie go pełno.Troszkę za szybko rozwinął się moim zdanie wątek romantyczny, bo dziewczynę niby zauroczył inny ale szybko o nim zapomina na rzecz naszego głównego bohatera? Zabrakło mi stopniowego budowania emocji. Ale to raczej kwestia gustu
Podsumowując myślę, że zdecydowanie warto ją przeczytać. Szczególnie polecam ją osobom, które lubią historie o miłości, wątki tradycji i kultur słowiańskich i różnych części Polski
Nie chcę wybierać pomiędzy jego miłością do Kaszub , a uczuciem pomiędzy nami.
Zrób więc wszystko, by zwyciężyła miłość.
Ilona wychowała się na Żuławach i to w tych plaskich terenach odnajduje spokój i szczęście.
Jej ogromną pasją i jednocześnie pracą jest fotografia. Dziewczyna uwielbia uwieczniać emocje i piękno przyrody.
Nie spodziewa się jednak,że jedno ze zleceń wkrótce diametralnie odmieni jej życie.
Konrad jest żywiołem. Prowadzi własną firmę kamieniarską , aktywnie działa w jednostce ochotniczej straży pożarnej, a także prowadzi kanał na tik toku promując swą ukochaną małą ojczyznę oraz język kaszubski.
Tożsamość i Iokalny patriotyzm są częścią jego duszy i serca.
Młody mężczyzna kieruje się dewizą swego dziadka i jednocześnie mentora. Senior rodu Maszków mawiał bowiem, że kaszubska ziemia jest jedyną prawdziwą miłością.
Mimo ,że z pozoru wszystko układa się po jego myśli chłopak tkwi w pozbawionej głębszego uczucia relacji z córką sąsiadów, Malwiną.
Poznając młodą Michalską nie spodziewa się zamieszania jakie stanie się jego udziałem.
A jednak mimo, że nowa znajoma raczy go kąśliwymi uwagami ten nie potrafi przestać o niej myśleć.
By upewnić się ,że nowa fascynacja nie zniknie z horyzontu zbyt szybko proponuje jej pewien układ w ramach którego Ilka ma spędzić tydzień w jego domu w którym prowadzi agroturystykę.
Czy młodym pisane jest szczęśliwe zakończenie? A może serce Żuławianki zabije szybciej do starszego z braci Maszke -Alberta?
Jakie rodzinne tajemnice czekają na odkrycie?
To była niezwykle klimatyczna, przepiękna opowieść.
O uprzedzeniach, stereotypach , więziach rodzinnych, miłości i kaszubskiej tożsamości.
Z lubością odkrywałam piękno Kaszub i Żuław, folklor i koloryt.
Szybko też polubiłam bohaterów, którzy okazali się niesamowicie realistyczni.
Chętnie poznam dalsze losy obu rodzin.
Ta historia choć napisana lekko porusza wiele istotnych kwestii.
Polecam całym swoim czytelniczym sercem.
Ta książka jest piękna i wzruszająca, pokazująca siłę prawdziwej miłości, ale też tradycji.
Dwa regiony, które za sobą nie przepadają i chłopak i dziewczyna, których ciągnie do siebie pomimo wszystko. Czy dumny Kaszuba znajdzie wspólny język z charakterną Żuławianką? Każde z nich odznaczające się silnym charakterem, z własnymi wyobrażeniami na temat drugiego. Rodziny, które są przeciwne temu związkowi i prawdziwa miłość.
To jednak nie tylko przyjemna romantyczna opowieść, mamy tu rodzinne tajemnice skrywane głęboko pod nietolerancją. Mamy obraz historyczny tych ziem i tego z czym mieszkańcy musieli się mierzyć. Mamy też cudowny opis przyrody tych regionów, który sprawia, że chcę tam pojechać. I mamy nawet odrobinę języka kaszubskiego. A wszystko to w uroczym wydaniu, z barwionymi brzegami i ilustracjami.
Zauroczyła mnie totalnie ta miłość do regionu na którym się mieszka. Mnóstwo w tej książce jest też pięknych cytatów. "Bo dusze kaszubskie dzielą się na te, co są jak wiatr, a pod ich podmuchem wszystko się zmienia, i na te, co są jak ziemia i dzięki nim wszystko trwa. Ale potrzebujemy i jednych i drugich, bo mocni możemy być tylko wówczas, gdy zmiana idzie w parze ze stałością. "
Znajdziemy tu dużo o pokonywaniu nietolerancji, ale też przeciwstawieniu się innym by pójść własną drogą.
Lubicie książki tworzone w duetach? Ja bardzo. Zawsze w tego typu formie intrygujące jest to, za które fragmenty czy bohaterów odpowiadają autorzy.
Darii Kaszubowskiej i Sylwii Kubik wspaniale udało się oddać klimat pięknych Kaszub i Żuław. Opisy krajobrazów są zachwycające! Jestem pewna, że niejeden czytelnik po tej lekturze zapragnie zwiedzić te okolice. Jednocześnie przypominają, jak ważne jest, by krzewić swoją historię, kulturę i język. Wyraźnie czuć ich miłość do tych regionów.
Autorki pod płaszczykiem lekkiej powieści z motywem wakacyjnego romansu ukryły wiele istotnych, niekiedy trudnych treści, nad którymi warto chwilę się zatrzymać. Pokazują, że mimo różnic można się dogadać, a uprzedzenia i animozje siedzą tylko w naszych głowach. Po prostu trzeba rozmawiać.
Mamy jeszcze rodzinną tajemnicę, złamane serca, niespełnioną miłość, żal, tęsknotę, nienawiść, przeznaczenie i rodzinę, która powinna być dla każdego z nas najważniejsza.
Bohaterowie w żaden sposób nie są schematyczni. Posiadają zróżnicowane, skomplikowane, twarde charaktery. Co wcale nie oznacza, że łatwo przyjdzie im zmierzyć się z różnego rodzaju żywiołami. Mamy tu motyw miłości, który przełamuje stereotypy, uprzedzenia i odmienność. Uczy wzajemnego zrozumienia i tolerancji. Jest niejako pomostem łączącym obie kultury. Czy Konradowi i Ilonie uda się go stworzyć i czy odnajdą szczęście?
Jestem oczarowana powieścią "Kaszubska ziemia, żuławski wiatr". Z miejsca poczułam tytułową ziemię, a wiatr mnie porwał. Emocje i wzruszenie gwarantowane! Dajcie się i Wy porwać dumnemu Kaszubie i charakternej Żuławiance!
„Kaszubska ziemia, żuławski wiatr” to powieść warta przeczytania, nie tylko dlatego, że ma ciekawy tytuł i niesamowicie piękną oprawę graficzną, ale przede wszystkim ze względu na niesamowitą historię opowiadającą o relacjach międzyludzkich, uprzedzeniach, o generalizowaniu jednego zdarzenia w przeszłości, które ma wpływ na całe życie. To opowieść o miłości ludzi pochodzących z dwóch regionów, chociaż położonych po sąsiedzku, to tak bardzo różnych od siebie. Spotkanie niecodziennej pary, charakternej Żuławianki i dumnego Kaszuby jest jak zderzenie dwóch żywiołów, jednak od wzajemnych uprzedzeń będzie coś silniejszego – miłość.
Powieść stworzyły dwie autorki, każda o innym światopoglądzie, każda kochająca swój region miłością jedyną w swoim rodzaju i tą miłością dzielą się z czytelnikami na kartach swojej powieści. Zapewne nie było im łatwo, pogodzić kaszubską ziemię, którą kolejne pokolenia kochają i za którą walczą, z żuławskim wiatrem, który hula po szerokich przestrzeniach, opowiadając minione dzieje. Stanęły jednak na wysokości zadania i dały możliwość czytelnikowi stanąć gdzieś pośrodku, na granicy tych dwóch niesamowitych regionów, i pozwolić jednakowo zachwycać się Kaszubami, jak i Żuławami. Dwa różne regiony, ale oba jednakowo piękne z bardzo do nich przywiązanymi mieszkańcami. Duet autorski kaszubsko żuławski jest zaskakujący, niecodzienny i świetnie się uzupełnia. Agroturystyka U Kaszuba została wymyślona na potrzeby powieści, natomiast Mokry Dwór na Żuławach i wiatrak istnieją naprawdę, występujące zaś postaci są fikcyjne. „Kaszubska ziemia, żuławski wiatr” to idealna pozycja na lato.
Ilona Michalska jest fotografem, robi zdjęcia w plenerze i sesje zdjęciowe. Pewnego dnia dostaje zlecenie zrobienia sesji ślubnej na Kaszubach w agroturystyce. Ilona spotyka irytującego właściciela Konrada Maszkę, któremu piękna pani fotograf od razu wpada w oko. Natomiast on budzi w Ilonie niechęć i antypatię, bo ma go za zarozumiałego buca. Konrad zauroczony dziewczyną nie ma ochoty pozwolić jej odjechać tak po prostu, więc w ramach barteru proponuje Ilonie tygodniowy pobyt w pensjonacie w zamian za wykonanie sesji zdjęciowej w jego agroturystyce.
Kaszuby są piękne, jest tu zupełnie inaczej niż na Żuławach. Ilona ma wprawne oko fotografa, więc od początku zauroczona jest tym miejscem, nie mogła bowiem pozostać nieczuła na piękno przyrody Kaszub. Żuławy są piękne, ale na Kaszubach wszystko wydaje jej się niezwykłe. Mimo niechęci do Maszki dziewczyna przyjmuje zlecenie i przyjeżdża zgodnie z umową do agroturystyki U Kaszuba. Okoliczności i otoczenie kuszą do nawiązania romantycznej relacji, jednak Konrad i Ilona to ogień i woda. Konrad przywiązany jest do swojej kaszubskiej ziemi, a Ilona do swego zdania. Oboje szybciej mówią niż myślą, więc często dochodzi między nimi do zgrzytów i ostrej wymiany zdań. Ilona nie dostrzega, że Konrad jest zupełnie inny niż ona myśli, bo ilekroć się spotykają, dochodzi między nimi do spięć i nieporozumień, co tym samym utwierdza Ilonę w jej opinii o nim.
Kaszuby i Żuławy bardzo się różnią, jeśli chodzi o rzeźbę terenu i roślinność. Kaszuby cechują się bogactwem jezior i lasów, roślinność Kaszub to również torfowiska niskie, które porastają trzciny, turzyce i mchy. Zupełnie inaczej jest na Żuławach, gdzie jest płasko, to obszar przede wszystkim rolniczy charakteryzujący się malowniczymi polami, wierzbami i mgłami.
Daria Kaszubowska i Sylwia Kubik - dwie wspaniałe pisarki, zakochane w dwóch cudownych regionach Polski, Kaszubach i Żuławach. Kiedy tylko się dowiedziałam, że napisały wspólną książkę, wiedziałam, że to dla mnie lektura obowiązkowa. I tak oto powstała "Kaszubska ziemia, żuławski wiatr", niezwykle ciekawa historia, którą zdecydowanie warto poznać.
Kaszuby i Żuławy to sąsiadujące ze sobą regiony Polski. Choć są położone tak blisko siebie, różni je bardzo dużo. Co więc wyniknie ze spotkania charakternej Żuławianki Ilony i dumnego Kaszuba Konrada? Co przyniesie zderzenie dwóch żywiołów?
Daria Kaszubowska i Sylwia Kubik stworzyły niezwykle interesującą, wciągającą od pierwszych stron historię. To, co rzuca się w oczy od samego początku to miłość Autorek do obydwu regionów, którą odczuwa się na każdej stronie powieści. W cudowny sposób ukazały piękno zarówno Kaszub, jak i Żuław. Czułam się niemal tak jakbym spacerowała ścieżkami w kaszubskim lesie, a za chwilę mogła podziwiać żuławskie wiatraki. Była to niezwykła podróż. A dzięki książce mam teraz ogromną ochotę na wycieczkę w tamte regiony, których nigdy dokładniej nie zwiedziłam.
Oprócz ukazania nam piękna obydwu regionów, Autorki dodają do powieści znacznie więcej. Na przykładzie historii Ilony i Konrada widać doskonale przywiązanie do swojej małej ojczyzny, regionu, z którego się pochodzi, który zajmuje szczególne miejsce w ich sercach, z którego są ogromnie dumni.
To także historia o miłości, i to jej różnych odcieniach. Mamy tu uczucie, które od początku było skazane na porażkę, ze względu na uprzedzenia, miłość do dzieci, ale także miłość, która ma szansę zmienić bieg historii i napisać własny, nowy, wspólny scenariusz.
Czytało mi się świetnie. Z jednej strony to powieść, dzięki której można się zrelaksować, a z drugiej ukazuje piękno i miłość do Kaszub i Żuław, ale także zwraca uwagę, jak ważna jest w naszym życiu tolerancja. Bo choć przywiązanie do naszego regionu i szacunek do niego są ogromnie ważne, to trzeba zdawać sobie sprawę, że inni ludzie myślą podobnie. Według mnie to piękna i wartościowa książka, którą bardzo polecam!
Ta książka bez dwóch zdań zauroczy was nie tylko samą fabułą, ale również wspaniałymi opisami krajobrazu Kaszub i Żuław.
Autorki w niesamowity sposób stworzyły barwną opowieść, w której przemyciły nie tylko wspaniałe regionalne słownictwo, ale i również obyczaje, kulturę, tradycje, a nawet smakowitą kuchnię.
,,Kaszubska ziemia, żuławski wiatr.”- to wspaniała powieść o o miłości, szacunku i przywiązaniu do swojego rodzinnego miejsca, a także o zwadach i uprzedzeniach zakorzenionych od najstarszych pokoleń.
Poznamy w niej charakternych, dumnych i upartych bohaterów. Zaś ciekawe i niecodzienne dialogi z wplecionym regionalnym językiem sprawiają, że przy książce będziecie się dobrze bawić.
Książka mnie niesamowicie oczarowała. Całkowicie przesiąknęłam tymi malowniczymi krajobrazami, w które chciałabym się kiedyś udać. Dzięki niej dowiedziałam się sporo ciekawych i interesujących rzeczy na temat Kaszub i Żuław.
Bardzo polecam
Konrad z powodzeniem prowadzi na Kaszubach gospodarstwo agroturystyczne, z mniejszym powodzeniem mają się u niego sprawy sercowe. Co prawda ma narzeczoną, Malwinę, ale tylko jedna ze stron jako tako się w ten związek angażuje. Kiedy pewnego dnia na jego ziemi (i to dosłownie) spotyka Ilone, rodowitą Żuławiankę jest już pewny, że to co czuje do Malwiny nijak się ma do miłości. Jednak czy przez lata hodowana nienawiść sąsiedzka nie stanie młodym na przeszkodzie?
Dwie autorki, jedna dobrze mi znana, druga nie, połączyły swoje siły i stworzyły...nie boje się użyć tego stwierdzenia...coś pięknego.
Pani Daria tak cudownie nakreśliła krajobraz Kaszub,że żałuje iż będąc niedawno tak blisko nie zajrzałam w tamte regiony, podziwiałam natomiast krajobraz Żuław, również wspaniale oddany na kartkach książki przez Sylwię, zachwyciła mnie ta wszechogarniająca przestrzeń.
Uprzedzenia, nienawiść w sumie nie wiadomo o co, miłość, która nie miała szans się rozwinąć i tęsknota. Tęsknota za tym co mogło być gdyby jedna ze stron wyszła poza schemat, po to by być szczęśliwym.
Każdy z nas ma swoją kulturę, swój język i swoje tradycje, o które powinien dbać. Wiadomo wielu z nas się ich wstydzi, bo co powiedzą inni, którzy tym gardzą? Nie lubimy gdy ktokolwiek się z nas naśmiewa...ogromnie spodobała się mi jedna ze scen w książce, gdzie został poruszony temat dwujęzycznego wychowywania dziecka od małego, oswajania go z językami.
Czasem warto się przełamać i wyjść z przyjętego przez innych schematu, a nawet postawić się wbrew opinii najbliższych by pokazać, że razem - pomimo różnic kulturowych - można zbudować coś jeszcze piękniejszego.
Świetna książka, którą gorąco polecam. Do pochłonięcia na raz lub odsłuchania w audiobooku dla zabieganych. A samo wydanie książki to prawdziwy majstersztyk...wydawnictwo tworzy takie cudeńka, które uśmiechają się do nas z półek i chcą być non stop dotykane i przeglądane...uwierzcie mi, wiem co piszę.
Książka jest przepięknie wydana! Te drobne niebieskie kwiatki na bokach sprawiają, że czytając czułam się jakby przenosiły mnie do świata w którym żyją sami bohaterzy.
,,Bo dusze kaszubskie dzielą się na te, co są jak wiatr, a pod ich podmuchem wszystko się zmienia, i na te, co są jak ziemia i dzięki nim wszystko trwa. Ale potrzebujemy jednych i drugich, bo mocni możemy być tylko wówczas, gdy zmiana idzie w parze ze stałością."
Cóż to była za historia, pełna zwrotów akcji, wybudzonego temperamentu i gorących snów! Ona z Żuław, on z Kaszub i ta iskra, która pomimo jego związku z inną kobietą, wciąż niosła przyciąganie w kierunku Żuławki. Trudno powiedzieć, czy wszystko wzięło się od jej zamiłowania do fotografii, gdzie precyzyjnie się ustawiała i chwytała najwyższe piękno, czy właśnie z powodu jej zachęcającego ciała zwyczajnie zwariował na jej punkcie. Oczywiście każda z rodzin ma swoje przekonania, czego dobitnie będziemy świadkiem podczas ich rozmów i czy to one właśnie nie staną im na drodze do szczęścia? Początkowo opornie szła im znajomość z fotografką, gdyż oni używali swojej gwary, której ona nie rozumiała. Sama przyznaję, że ciężko miałam ją ogarnąć, ale im dalej, tym powtarzalność tych słów sama się wyjaśniała. Ilona również długo nie chciała się przyznawać do tego, że Konrad jej się podobał. To z rozmów z inną osobą będziemy o wszystkim informowani. I nawet wydaje mi się, że pani Kubik zajmowała się postacią kobiecą, gdyż znana jest z historii o twardych i silnych kobietach, które zawsze dają rade przetrwać nawet w ekstremalnych warunkach. Pióro pani Darii dopiero poznaję, i jedyne, co mogę powiedzieć, to że obie wciąż podkreślały pochodzenie postaci, zauważały ważną dla nich przyrodę oraz tradycje. Stworzyły naprawdę silne postacie, które z uporem nie chciały się przyznawać, że coś do siebie czują. Konrad sam nie wiedział dlaczego mając swoją kobietę, śnił o innej. To były bardzo romantyczne sny, tak jak i okoliczności, które poutykały, byśmy mogli poczuć to, co czują postacie. To wyzwanie, gorąco wewnątrz ciała i naglące spełnienie. Każda postać zapada w pamięci, gdyż czymś się odznacza, a czasami nawet choćby tym, że zna różne powiedzenia i mądrości. Nie ważne ile kto miał tutaj lat, mądrość aż się przez nich przebijała. To mocno żywiołowa historia, którą bardzo wam polecam!
Obok tego duetu nie można przejść obojętnie!
Gdy tylko zobaczyłam nazwiska obu autorek w jednej książce wiedziałam, że muszę ją mieć.
I nie zawiodłam się!
Fascynująca historia dotykająca wielu pokoleń otoczona pięknymi okolicznościami przyrody.
Z wielkim zainteresowaniem poznawałam kulturę, historię i tradycje Kaszubów oraz Żuławian.
Jako osoba z południa byłam zafascynowana wszystkim, łącznie z językiem (na którym można sobie połamać swój własny ).
Oczami wyobraźni widziałam wszystkie te miejsca, zwłaszcza teren przy pensjonacie Konrada.
Te opisy roślin jakie ma w ogrodzie i tego, jak jest zaprojektowany sprawiły, że znalazłam się w bajce.
Czytając, byłam tam duchem z całą pewnością a książka jest po prostu nieodkładalna.
Mimo, że główni bohaterowie to osoby bliżej mojego wieku, którzy są charakterni i lubią cięte riposty a jednocześnie są mocno związani ze swoimi rodzinami (tu także widzę podobieństwo do siebie) a dane słowo to świętość, to jednak moje serce skradła najbardziej historia ich dziadków.
Może nie miała happy endu, może była obarczona wielkim żalem, bólem i stratą ale była taka prawdziwa i intrygująca, że nie mogłam przestać o nich myśleć.
Wracając do młodych, są świetnym przykładem na to, że kto się czubi ten się lubi.
Ale co zrobić, skoro jeden z nich jest już zaręczony a druga z kolei czuje miętę do jego brata?
A no właśnie i tutaj są perypetie z humorem ale i smutkiem, musicie już przeczytać sami bo książka nie ma wielkiej objętości jednakże jest zdecydowanie warta każdej minuty z nią spędzonej.
Ilona i Konrad są jak dwa żywioły.
On spokojny, stabilny jak ziemia a ona niczym huragan, wszędzie jej pełno i wdziera się nagle, gwałtownie.
Podobały mi się ich przekomarzanki aczkolwiek momentami miałam wrażenie, że nie są do końca dorośli emocjonalnie a swoim zachowaniem potrafią narobić szkód dla bliskich.
Jednak przeważają plusy, takie jak ciekawa fabuła, wątki z przeszłością ich rodzin, historii regionów, skąd się kto wziął i kim jest oraz jakie wartości przekazuje kolejnym pokoleniom.
Była także bardzo subtelna nutka słowiańskiej mitologii
Chciałoby się więcej. I mimo, że zachowanie Konrada czasem działało mi na nerwy to jest to z pewnością godna polecenia książka, zwłaszcza na lato. Dlaczego Kaszubi i Żuławianie nie pałają do siebie miłością? Co ich dzieli a co łączy? Przekonajcie się!