
Jedno zdjęcie. Tyle wystarczyło, by życie Zuzanny Wawrzyniak wywróciło się do góry nogami.Jeszcze wczoraj była zwyczajną studentką z Kielc, która najbardziej lubiła jesienne spacery i spokój. Dziś cały internet zna ją jako Jesieniarę - dziewczynę, którą postanowił odnaleźć jeden z najpopularniejszych influencerów w kraju. Miliony ludzi kibicują tej historii.Jednak za perfekcyjnymi zdjęciami, romantycznymi gestami i milionami wyświetleń kryje się coś, czego Zuzanna nie dostrzega. Sława zaczyna smakować coraz bardziej, granica między prawdą a kreacją staje się coraz mniej wyraźna.Ile jest warta popularność? Komu można zaufać, gdy prawda przegrywa z medialną narracją? I czy można odnaleźć siebie, gdy cały świat próbuje powiedzieć ci, kim powinieneś być?Historia o manipulacji, marzeniach, które się spełniają i o cenie, jaką czasem trzeba za nie zapłacić.Bo jesień mija. Ale to, kim jesteś, nie mija razem z nią.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO FLOW Sp. z o.o., Potokowa 2/3, 80-283 Gdańsk (PL), adres e-mail: sklep@wydawnictwoflow.pl
| Autor | Karolina Wilczyńska |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo FLOW |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 368 |
| Numer ISBN | 9788383642215 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383642215 |
| Data premiery | 2026.09.23 |
| Data pojawienia się | 2026.09.03 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 312 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 12 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
A gdybyście jutro obudzili się i odkryli, że Internet wie o Was więcej, niż chcielibyście komukolwiek powiedzieć? Brzmi jak coś nierealnego?
Dla Zuzanny wszystko zaczyna się od jednego, niewinnego zdjęcia w parku. I właśnie wtedy jej spokojny, prywatny świat zderza się z rzeczywistością, w której każdy chce mieć coś do powiedzenia na jej temat.
Kielecki park, wrześniowy poranek, herbata w zielonym kubku i ten szczególny rodzaj jesiennego spokoju, w którym świat na chwilę zwalnia, a człowiek może usłyszeć własne myśli. I to jedno zdjęcie, które wystarczyło, by jej zwyczajny poranek przestał być jej własnością. Internet zrobił to, co potrafi najlepiej, czyli wypełnił ciszę własnymi wyobrażeniami. Z kilku sekund stworzył całą historię i to właśnie wtedy Zuzanna stała się kimś, kogo można komentować...
Dla mnie książka „Jestem jesieniarą” przestaje być historią o przypadkowej popularności, o jednym zdjęciu i Internecie, który znalazł sobie kolejną nową bohaterkę na chwilę. Zaczyna być historią o czymś bardziej osobistym. O dziwnym uczuciu, kiedy ktoś zaczyna opowiadać o Tobie, choć nigdy Ciebie nie poznał. Kiedy obcy ludzie patrzą na Twoją twarz i próbują odczytać z niej całe życie. Nadają Ci cechy, których nie masz, przypisują emocje, których nie czujesz, czy tworzą wspomnienia, których wcale nie przeżyłaś...
I co najważniejsze, zaczynają wierzyć w tę wersję Ciebie bardziej niż w Ciebie samą. Bo internet nie potrzebuje wprawy, żeby stworzyć ciekawą historię. Potrzebuje obrazu i czasu, żeby dopisać resztę.
A przecież każdy z nas ma w sobie takie miejsca, do których nie zaprasza nikogo. Ma swoje ciche poranki, niepewności, lęki, niedokończone myśli, małe radości i rzeczy, których nie potrafi albo po prostu nie chce nikomu wyjaśniać.
„Jestem jesieniarą” przypomina, że bycie widzianym nie oznacza jeszcze, że jesteśmy poznani, że cudza ciekawość nie jest prawem do naszego życia. I że za każdą fotografią, komentarzem, udostępnieniem i kolejną teorią stoi przecież prawdziwy człowiek, ze swoją historią, której nie da się zamknąć w jednym kadrze...
„Lato zawsze wydawało jej się zbyt nachalne. Wszyscy nagle mieli być szczęśliwi, opaleni, aktywni i zachwyceni życiem. Jesień zaś niczego nie wymagała. Pozwalała człowiekowi zwolnić, usiąść z książką, napić się herbaty i nie udawać, że bierze się udział w konkursie na najbardziej ekscytujące życie.”
Karolina Wilczyńska w swojej najnowszej powieści „Jestem jesieniarą” udowadnia, że doskonale wie, jak rozwalić emocjonalny system czytelnika i zostawić go z głową pełną kłębiących się myśli. To jedna z tych historii, które rezonują w nas na długo po przewróceniu ostatniej strony, boleśnie dotykając tematów szalenie aktualnych, a jednocześnie intymnych.
Autorka posługuje się piórem niezwykle dojrzałym, a zarazem zwiewnym, co tworzy intrygujący kontrast z powagą poruszanych wątków. Narracja płynie niespiesznie, otulając melancholijnym, niemal namacalnym klimatem kieleckiego parku i zapachem parującej herbaty, by za chwilę uderzyć w nas chłodnym, surowym tonem cyfrowego świata. Ta plastyczność opisów sprawia, że każda scena ożywa przed oczami bez grama zbędnego patosu.
Zachwyca mnie w tej prozie psychologiczna precyzja, z jaką kreowane są wewnętrzne monologi. Wilczyńska nie ocenia, nie moralizuje i nie podaje gotowych diagnoz, lecz z chirurgiczną uważnością rozkłada na czynniki pierwsze lęki, wahania oraz poczucie osaczenia. Choć początkowo zachowanie głównej bohaterki nieco mnie irytowało, autorka tak zręcznie prowadzi nas przez meandry jej wrażliwości, że z każdą kolejną stroną rozumiałam ją coraz mocniej.
Język tej powieści jest wyważony, wręcz intymny, a zdania układają się w rytm przypominający spokojny oddech, który nagle zostaje gwałtownie przerwany. Autorka wspaniale operuje pauzą i niedopowiedzeniem, zmuszając nas do czytania między wierszami. Właśnie w tych cichych momentach, ukrytych pomiędzy dialogami, kryje się największy ciężar gatunkowy całej opowieści.
Dynamika tekstu zmienia się w sposób mistrzowski – z kameralnego, refleksyjnego nastroju gładko przechodzimy w duszny, niemal klaustrofobiczny trans, gdy do głosu dochodzi bezduszna machina internetu. Wilczyńska kapitalnie oddała chaos wirtualnego świata za pomocą krótkich, urywanych fraz, które kontrastują z ciepłym, zmysłowym językiem opisującym codzienną samotność Zuzanny.
W warstwie stylistycznej uderza również autentyczność dialogów, które brzmią naturalnie, bez grama sztuczności czy literackiego napuszenia. Każda rozmowa niesie ze sobą ładunek prawdziwych emocji, dotykając delikatnej materii przyjaźni, zaufania oraz granic, których nikomu nie wolno przekraczać. To proza pisana z ogromną czułością do człowieka, ale i bezlitosna w obnażaniu mechanizmów rządzących współczesnymi mediami.
„Jestem jesieniarą” to warsztatowy majstersztyk, w którym forma idealnie współgra z treścią, tworząc spójny, poruszający aż do bólu obraz zderzenia introwertycznej jednostki z bezwzględną machiną cudzych opinii. Wilczyńska nie potrzebuje tanich chwytów ani sztucznie pompowanego napięcia, by przykuć uwagę do samego końca – wystarczy jej do tego precyzyjne słowo i bezbłędny zmysł obserwacji.
Zamykając tę książkę, pozostajemy z gęstą ciszą i pytaniami, które jeszcze długo nie pozwolą zasnąć, bo to lektura, która wdziera się pod skórę o wiele głębiej, niż moglibyśmy przypuszczać.