
TRZY KOBIETY, TRZY HISTORIE I JEDNA SIŁA – PRZYJAŹŃ.
Ogień pochłania dorobek życia i wystawia na próbę to, co najcenniejsze – przyjaźń. Dobrosława, Beata i Miriam, choć każda zmaga się z własnymi problemami, wspólnie próbują odnaleźć równowagę i sens w codzienności. Na malowniczych Żuławach, gdzie piękno natury splata się z dramatami życia, trzy kobiety podejmują walkę o siebie, swoje marzenia i wzajemną bliskość. Czy znajdą w sobie siłę, by zacząć wszystko od nowa?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Sylwia Kubik |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 344 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-681-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384026816 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.09.19 |
| Data pojawienia się | 2025.08.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1013 szt. (realizacja 2026.05.11) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.05.11 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Odwaga nie zawsze krzyczy. Czasem po prostu zostaje.”
„Przyjaźń to nie brak burz, lecz wspólne przetrwanie każdej z nich
Nasze decyzje kształtują nasze życie. My odpowiadamy za jego jakość, za to, jak przeżywamy każdy dzień
Trzy kobiety , cztery żywioły, niesamowity klimat a przede wszystkim uczucia.
Te dobre I złe. Trudne i oczywiste.
To i jeszcze więcej ciepła odnalazłam w czwartej odsłonie cyklu Pani Sylwii Kubik Zuławskie Żywioły.
Ta powieść zaczyna się od naprawdę mocnego uderzenia bowiem ukochany dom Kacpra i Pani Jadwigi doszczętnie spłonął.
Na szczęście poszkodowani choć stracili cały życiowy dorobek mogą liczyć na wsparcie i pomoc sąsiadów i oczywiście Beaty - kobiety z sercem na dłoni, która dla ukochanych osób jest gotowa wiele poświęcić.
Równie ważnym wątkiem , choć bardzo smutnym- jest ten związany z Panem Bożydarem.
Dobrusia i Tyberiusz nadal kochają się do szaleństwa , choć w ich życiu szykuje się prawdziwa rewolucja , a dodatkowo młoda kobieta musi skonfrontować się ze swoją zaborczą i bardzo kontrolującą matką.
Czy wszystko pójdzie po jej myśli?
Miriam po tym jak została okradziona z efektów swojej wielomiesięcznej pracy zaangażowała się w nowy projekt , a nawet dwa , a co więcej zaczyna tworzyć bliższą relację z Aleksandrem.
Jak potoczą się losy przyjaciółek?
To byla powieść niezwykle klimatyczna i pełna refleksji, otulająca jak jesienny szal.
Historia o stratach, które bolą, o relacjach wystawionych na próbę i o sile przyjaźni, która potrafi przetrwać nawet największe burze.
„Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” pokazują, że czasem trzeba coś stracić, by zrozumieć, co naprawdę ma wartość. Że dom to nie tylko ściany, a rodzina i bliskość mogą przybierać różne formy.
Sylwia Kubik po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o emocjach z niezwykłą czułością i prawdą — bez patosu, za to z ogromnym sercem.
To opowieść o kobietach, które — mimo bólu, lęków i wątpliwości — zostają. Dla siebie. Dla innych.
Piękna. Polecam całym sercem
Przed wami tom czwarty Żuławskich żywiołów. Jak zawsze od samego początku naszą uwagę zwracają postacie, których życie wydaje się być zwyczajną codziennością. W ten sposób traktujemy ich jak swoich. Kto wchodzi do serii poprzez ten tom wkręci się na tyle, że będzie chciał nadrobić pozostałe pozycje. Kto już zna serię to wie, że pomimo silnych osób znajdą się i takie, które zostaną nieco złamane przez los. Do takiej sytuacji dochodzi w momencie, kiedy widzimy jak dom w którym są osoby płonie. Uciekają co sił próbując ratować zwierzęta i siebie. Była tu taka starsza kobieta, która stała i patrzyła jak jej miejsce na ziemi zabiera silny żywioł. Nie chciała się ruszyć z miejsca i doskonale ją rozumiałam. Nagle w oka mgnieniu straciła wszystko co miała. Począwszy od ubrań na tożsamości kończąc, gdyż i miejsce z dokumentami zajęło się ogniem. Poświęciłam jej swoje myśli, gdyż i u mnie kiedyś paliły się schody, a innym razem komin, a we wczesnym dzieciństwie piwnica gdzie spaliśmy. Ledwo udało nas się dobudzić. Może właśnie dlatego zatrzymałam się przy tym opisie. Inni opisywali ją jako zbyt dumną by pozwolić sobie na pomoc czy schronienie, ale nie rozumieli tego, co ona przeżywała. I chyba tak naprawdę tylko osoba, która to przeszła jest w stanie to zrozumieć.
W tej książce występują też inne osoby, które również mają swoje zawirowania życiowe, ale każda na innym poziomie. Nie ważne jednak ile mają lat i przez co przechodzą, Tutaj jedna pamięta o drugiej i stara się umilić jej czas w którym cierpi. Spodobało mi się tutaj podejście jednej z kobiet do swojego życia. Przemyślała, że nie może jedynie lamentować nad stratą, ale powinna przewartościować swoje życie. Iść tam, gdzie nigdy nie była i rozbić to, co zawsze pragnęła. Pokazała, że pomimo tego, że coś się kończy, to jednak coś innego może się zacząć. Wciąż nie była sama, bo miała osoby, które służyły jej pomocą. Dodała też, że pomysł zmiany kiełkował w niej od jakiegoś czasu. My również jeśli potrzebujemy coś w życiu zmienić musimy uzbroić się w cierpliwość. To nie woda do której wrzucony kamień wprowadza zamieszanie. To woda, gdzie fale po kamieniu drgają w odpowiedni rytm, który rozpraszając się z wolna doprowadza do zmian. Dlatego wciąż mówi się o wytrwałości w tym do czego chcemy dojść.
Zachęcam was do sięgnięcia po całą serię, byście ujrzeli przez co kobiety przechodzą. Z jakiego dna potrafią się podnosić, bo złe wydarzenie nie jest po to by nas zranić, ale po to, by dać odwagę tam, gdzie wcześniej jej nie było. Autorka uwielbia pisać o silnych kobietach ale nie dlatego, że tylko takie zna, ale by pokazać, że każda kobieta jest silna i potrafi być, ale tylko wtedy jeśli sama tego zechce.
Czasem los zrzuca na nas ciężar, który ciężko unieść na barkach. Jest to czas próby nie tylko charakteru, ale też przyjaźni. Przed Beatą, Miriam i Dobrosławą trudy życia. Czy pozostanie tylko popiół? Czy na zgliszczach może wyrosnąć jeszcze coś pięknego?
To co rzuca się na pierwszy plan to siła przyjaźni. Poświęcony sobie czas, termos herbaty, koszyk jabłek, szczera rozmowa, działanie, a nie rozważanie za i przeciw, czy przeliczanie co się opłaci, albo czy warto.
Autorka po raz kolejny wykreowała w tej serii wyjątkowy i uroczy klimat. Nie ma stagnacji, czy wręcz nudy, nie brakuje ciekawych wydarzeń, działania, emocje wylewają się z każdej strony książki, a nadal z tej historii płynie spokój, ciepło i ukojenie. No i te jesienne Żuławy, które idealnie dopełniają całość…
Bardzo polecam.
„Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to opowieść o trzech kobietach, które — mimo różnic — łączy coś niezwykle silnego: więź, jaką może stworzyć tylko prawdziwa przyjaźń. Dobrosława, Beata i Miriam stają przed życiowymi zakrętami. Każdą z nich musi zmierzyć się z pytaniem, co tak naprawdę ma wartość w życiu.
Sylwia Kubik po raz kolejny zabiera nas na Żuławy, które w jej opisie są nie tylko tłem, ale pełnoprawnym bohaterem — surowym, pięknym, pełnym kontrastów. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak przyroda potrafi leczyć, jak ludzie mogą się nawzajem podnosić, i że nawet w największym chaosie można odnaleźć spokój. To historia o stracie, ale i o nadziei. O tym, że czasem, by zbudować coś nowego, trzeba pozwolić, by stare spłonęło.
Czytałam tę książkę z rosnącym wzruszeniem — są tu emocje, codzienne troski, ale też światło, które przebija się przez jesienną mgłę. „Jesienne Żuławy. Przyjaciółki” to piękna, ciepła i bardzo kobieca opowieść o sile wspólnoty i o tym, że czasem wystarczy jeden gest, jedno słowo, by przypomnieć sobie, kim naprawdę jesteśmy.
Tej jesieni spędziłam kilka wieczorów na Żuławach. Byliście kiedyś w tej części Polski? Ja jedynie literacko, a to za sprawą Sylwii Kubik.
Cudownie czyta się powieści, które tłem dopasowują się do aury panującej za oknem. I tak właśnie jest z "Przyjaciółmi".
Trzy dziewczyny, tak różne a tak bliskie każdej z nas, mające swoje cele i swoje troski. Mimo pędzącego czasu wspierające się wzajemnie, zawsze z sercem na dłoni. Brzmi sielsko i idyllicznie? Może i tak, ale to tylko szkic i zarys tła fabuły.
Tak naprawdę bohaterki zmagają się z przeciwnościami, które mogą przyprawić o szybsze bicie serca, frustrację, złość, żal. Złośliwe fatum, nanawistni ludzie, śmierć jako naturalna kolej rzeczy. Wszystkich nas dotykają takie tematy. Dlatego tak dobrze czyta się tę powieść. Jest ona tak po prostu i zwyczajnie życiowa.
Bardzo miło spędziłam czas z Miriam, Beatą i Dobrosławą. Aż mam ochotę wyruszyć śladami bohaterek - Stawiszyn, Gdańsk, Żuławy - brzmi jak solidny wakacyjny plan.
No i muszę jeszcze dodać... Zabieg z podsumowaniem fabuły rozdziałów z punktu widzenia żywiołów bardzo mi się podobał. Jakby jakaś pierwotna siła natury spoglądała na czytelnika z kart tej powieści.
Polecam! Lektura idealna na jesień
Trzy kobiety. Trzy różne charaktery. Trzy przyjaciółki. Jedna historia. Ogień trawi gospodarstwo ukochanego Beaty, Kacpra. Dla kobiety zaczyna się trudny czas nieoczekiwanych zmian. Na szczęście ma przy sobie dwie przyjaciółki, na które może liczyć w każdej sytuacji. Jednak życiowe zmiany nie ominą również ich, bo zarówno Dobrusia, jak i Miriam, jak wydaje się, zaczynają nowy etap w życiu.
Jesienne Żuławy. Przyjaciółki to wspaniała czytelnicza niespodzianka. To wprost idealne zakończenie cyklu. Zakończenie, które dostarcza nam moc wzruszeń. Takie, które sprawia, że z satysfakcją możemy po jej przeczytaniu odłożyć swój egzemplarz książki na półkę. Zakończenie, które wciąga i sprawia, że z przejęciem będziemy śledzili losy trójki dobrych przyjaciółek. Wszak działo się u nich sporo… U każdej z nich zachodziły spore zmiany, które będą miały wpływ na ich dalsze życie. Mniejsze… Większe… Jednak one tylko umacniały przyjaźń Dobrusi, Miriam i Beaty. Wszystkie dobre i złe chwile, które przeżyły przyjaciółki pokazały jak wielkim wsparciem może być życzliwa druga osoba. Warto mieć takich ludzi blisko siebie… Jesienne Żuławy. Przyjaciółki to książka pełna emocji… To ciepła historia pełna życiowej mądrości… Otulająca serce… Wzruszająca i poruszająca… Czytając ją nieśpiesznie ze ściśniętym sercem czekałam na wieści o pewnym kocie, który zaginął w wyniku tragicznych wydarzeń. Cały czas zastanawiałam się czy się odnajdzie… Tak. Cała zaangażowałam się w niniejszą lekturę. Wszystkie radości i smutki odbierałam jakby dotykały kogoś dla mnie bliskiego. Jeśli ktoś lubi książki z lekkim piórem, sympatycznymi bohaterami i przyjemną fabułą, która nie nudzi absolutnie powinien sięgnąć po Jesienne Żuławy. Przyjaciółki.