
Szczera, intymna do granic, groteskowa, brutalna, smutna i okropnie śmieszna.
Jedna z najważniejszych książek ostatnich lat.
O umieraniu ojca i zderzeniu z bezdusznym systemem. O rodzinie w sytuacji granicznej. O instytucjach opiekuńczych, które zawalają sprawę. O Kościele, który zawala. Służbie zdrowia, która zawala. Wreszcie – o mocy, którą daje opowiedzenie tej historii na głos.
„To opowieść, która dotyka każdego z nas w różnym wymiarze. Wybitny tekst Mateusza Pakuły, na podstawie którego powstał jeden z najważniejszych spektakli ostatnich lat, traktuje o prawie do godnej śmierci, o człowieczeństwie i jego braku, czułości i wściekłości w obliczu umierania, bezdusznych instytucjach, bezsilności, totalnej niemocy, ale też o nadziei i miłości, które w najgorszych chwilach pomagają trzymać nas przy życiu”.
– Radosław Bielawski
„Książki Pakuły i jego teatr sieką niemożliwie, pozbawiają tchu, każą myśleć, pamiętać, mierzyć się z tym, co chowamy głęboko, gdy aż strach, jak boli”.
– Maja Chitro
„Jak nie zabiłem swojego ojca... to dużo więcej niż głos w sprawie. To opowieść o bólu, upokorzeniu, ale też o bliskości i przywiązaniu”.
– Witold Mrozek
„Żaden tekst kultury nie uświadomił nam potrzeby życzliwego, wolnego od potępienia namysłu nad tematem eutanazji tak wyraźnie jak książka i sztuka Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”.
– Prof. Monika Płatek
„Na podstawie tej książki Mateusz Pakuła stworzył spektakl, który jest arcydziełem”.
– Joanna Szczepkowska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agora Książka i Muzyka sp. z o.o., Czerska 8/10, 00-732 Warszawa (PL), adres e-mail: wydawnictwo@agora.pl
| Autor | Mateusz Pakuła |
| Wydawnictwo | Agora |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 280 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8380-416-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383804163 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2025.10.27 |
| Data pojawienia się | 2025.09.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 115 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 27 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Są książki, które działają jak sejsmograf – wychwytują najdrastyczniejsze drżenia ludzkiego losu tam, gdzie inni wolą odwrócić wzrok. „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” Mateusza Pakuły to zapis doświadczenia granicznego, który uderza w czytelnika z siłą fizycznego bólu. Dla każdego, kto przeszedł przez piekło towarzyszenia najbliższym w odchodzeniu, ta lektura staje się lustrem, w którym odbijają się najbardziej skrywane, intymne i często wstydliwe emocje. To nie jest literatura pocieszenia; to krzyk wyrzucony z głębi trzewi, domagający się uznania prawdy o tym, jak wygląda współczesne umieranie w Polsce.
Pakuła dokonuje bezlitosnej wiwisekcji systemu, który w sytuacji ostatecznej okazuje się być jedynie pustą strukturą. Autor z niemal brutalną szczerością punktuje każdą instytucję, która zawiodła w chwili próby. Widzimy służbę zdrowia zamienioną w biurokratyczną twierdzę, osamotnienie rodzin w obliczu pandemii oraz bezradność instytucji duchowych, które nie potrafią zaoferować nic poza pustymi formułami. To oskarżenie oparte na konkretnych, fizjologicznych detalach, które odzierają śmierć z wszelkiej metafizyki. Pakuła pokazuje, że proces znikania człowieka to proces fizycznego niszczenia godności, przed którym nie chroni nas ani nauka, ani wiara.
Niezwykłość tej narracji polega na jej skrajnej amplitudzie emocjonalnej. Obok obrazów pełnych czarnej rozpaczy i naturalistycznego opisu agonii, autor stawia na absurd i wisielczy humor. Wątki dotyczące literackich fascynacji Leme czy Dickiem, które pojawiają się w samym środku rodzinnego dramatu, nie są tylko literackim popisem. To genialne zobrazowanie pęknięcia, w jakim żyje opiekun: jedną nogą tkwi w sferze sacrum i ostateczności, drugą musi stąpać po gruncie codzienności, która bywa groteskowa i niezrozumiała. Ten śmiech przez łzy staje się jedyną barierą chroniącą przed całkowitym obłędem.
Powieść Pakuły stawia nas pod ścianą w kwestii empatii i etyki. Autor ma odwagę nazwać wściekłość, która rodzi się z niemocy. To gniew syna, który patrzy na cierpienie nie do uśmierzenia i zaczyna rozważać rozwiązania, o których w naszym społeczeństwie wciąż szepcze się jedynie za zamkniętymi drzwiami. Prawo do godnego końca, do decydowania o własnym bólu, do bycia wysłuchanym – to postulaty, które wybrzmiewają tu z niespotykaną mocą.
Lektura tej książki to proces bolesny, ale oczyszczający. Pakuła udowadnia, że wypowiedzenie traumy na głos, bez upiększania i bez cenzury, jest jedynym sposobem na odzyskanie sprawstwa w sytuacji całkowitego ubezwłasnowolnienia przez los. To pozycja obowiązkowa – brutalna, szczera do bólu, a przy tym niesamowicie ludzka. Pozwala nam zrozumieć, że w naszej bezsilności nie jesteśmy sami, a strach i złość, które czujemy w obliczu śmierci, są najbardziej autentycznym dowodem naszej miłości.