
Najlepsze rzeczy trafiają się nam w najbardziej odpowiednim dla nas, idealnym momencie, przynajmniej wierzy w to Tes. Po raz kolejny szykuje się na randkę, mając w tym duże doświadczenie. Poszukuje pana właściwego, i z reguły go znajduje, ale… dla innych. Dlatego bywa na licznych wieczorach panieńskich i ślubach, zakończonych hucznymi weselami jako honorowy gość, dzięki darowi, który zaczyna jej ciążyć. Przychodzi jednak moment zwrotny, gdy jej młodsza i zwariowana siostra mówi „tak” chłopakowi, którego ledwo zna.
Tes postanawia wybić siostrze z głowy niedorzeczny pomysł na ślub, chociaż tamta wierzy, że z narzeczonym są sobie przeznaczeni. Rozważna Tes i nierozważna Kama podejmą wyzwanie, ono określi, czy przeciwieństwa charakterów się przyciągają, czy odpychają, i czy kierowanie się emocjami, czy raczej rozwagą jest najlepszym sposobem na udany związek.
Lato budzi się w Świnoujściu, a z nim miłość. Czy znajdzie idealny moment, by pojawić się w życiu Tes?
Dorota Milli to nadmorska pisarka powieści dla kobiet. Kołobrzeżanka, ukończyła studia wyższe na Akademii Medycznej w Poznaniu, na kierunku Zdrowie Publiczne. Obecnie poświęciła się pisaniu. Tworzy wielowątkowe powieści z nurtu romansu i kryminału, bogate w tajemnice, ale także optymizm. Miłośniczka emocjonujących książek, romantyczna dusza, uwielbiająca spacery brzegiem morza i nadmorski klimat.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Marginesy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ul. Mierosławskiego 11A, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: marginesy@marginesy.com.pl
| Autor | Dorota Milli |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Luna |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 376 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68121-87-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368121872 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.07.24 |
| Data pojawienia się | 2024.06.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1013 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Idealny moment” Doroty Milli to ciepła, poruszająca i pełna emocji historia o tym, że życie potrafi zaskakiwać nawet wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. To opowieść o powrotach do siebie, do miejsca, które kiedyś było domem i do ludzi, którzy potrafią wnieść światło w nasze mroki
Główna bohaterka Lena, po serii życiowych rozczarowań wraca do rodzinnego miasteczka nad morzem. Pragnie spokoju, ale los ma wobec niej inne plany. W tym szansę na nową miłość i… nową siebie
Autorka po raz kolejny udowadnia, że ma dar do tworzenia klimatycznych, prawdziwych historii. Jej styl jest lekki, ale niebanalny, pełen refleksji i emocji, które zostają z czytelnikiem na dłużej.
To książka o miłości, nie tylko romantycznej, ale też tej do samej siebie. O odwadze, by zacząć od nowa, i o tym, że nigdy nie jest za późno, by znaleźć idealny moment
Jeśli szukasz powieści, która Cię otuli, skłoni do przemyśleń i zostawi z ciepłem w sercu – sięgnij po tę historię!
Moja ocena: 8/10
Dla fanek: obyczajówek, powrotów do małych miasteczek, kobiecych historii z sercem.
Czy znasz już twórczość Doroty Milli? A może „Idealny moment” dopiero przed Tobą? Daj znać!
BRUNETTE BOOKS
Dorota Milli to pisarka, której pomysły na historie obyczajowe nie skończą się chyba nigdy. Ona jest niczym studnia bez dna i porównanie to ma bardzo pozytywny wydźwięk. Udowadnia też, że o miłości można pisać naprawdę różnie, a sama jestem przekonana, że po książki pani Doroty powinni sięgać także typowi malkontenci. Czytanie obyczajów nigdy nie było, nie jest i nie będzie straconym czasem, tym bardziej, jeśli konkretne historie nie są zbyt przerysowane. Poza tym, fikcyjni bohaterowie bardzo często mogą na nas wymusić intensywne refleksje dotyczące własnego życia- może czasem warto coś zmienić, wyciągnąć rękę do zgody lub po prostu poczuć miłosne ukłucie? Jeśli autorka odmieniła ścieżki życiowe choćby jednego odbiorcy, to już możemy mówić o sukcesie, a wciąż rosnąca liczna fanów autorki mówi sama za siebie. Łakniemy dobrych, sentymentalnych opowieści, a taką i tym razem zaserwowała nam autorka.
Na świecie istnieje wiele charakterów ludzkich, nie znajdziemy też dwóch osób dopasowanych do siebie idealnie, niemal jak puzzle. Zawsze znajdzie się coś, co nas różni, nie tylko fizycznie, ale i umysłowo. Czy to nie jest piękne? Przecież gdybyśmy byli tak do bólu powtarzalni, to znalezienie przysłowiowej połówki jabłka mijałoby się z celem, nieprawdaż? Życie Tes, czyli głównej bohaterki „Idealnego momentu”, to przykład szewca, co sam bez butów chodzi. Kobieta potrafiła idealnie dopasowywać ludzi w pary, dzięki czemu stworzyła wiele perfekcyjnych i kochających się małżeństw. Nagrodą dla niej było zawsze uczestnictwo w ceremonii ślubnej, zazwyczaj odgrywała ona rolę honorowej druhny. Niby to piękne i szlachetne, ale z biegiem czasu Tes sama zapragnęła miłości, bliskości. Pragnęła tytułowego idealnego momentu i tak zwanego pana idealnego, dla którego zrobiłaby wszystko, miałaby z kim co rano się budzić, a wieczorami zasypiać u jego boku. Suknia ślubna to też kreacja, o której włożeniu marzy niejedna kobieta.
Co się jednak stanie, gdy Tes będzie zmuszona chronić młodszą siostrę, jej totalne przeciwieństwo? Tes to bowiem bardzo stateczna, spokojna i rozważna kobieta, a jej praca w upadającym pensjonacie „Niedźwiadek” to przykład ogromnej cierpliwości. Kama to znowu istny wulkan energii bez określonego planu na życie. Okazuje się, że to właśnie Kama szybciej znalazła swojego królewicza, pana właściwego, a jest nim Krystian- mężczyzna pragnący odnowić rodzinny biznes, czyli dom weselny. Rychły ślub szokuje nie tylko Tes, ale także Mirka- starszego brata Krystiana. Sytuacja z każdym kolejnym rozdziałem nabiera rumieńców i jest niezwykle zakręcona, ale ja nie chcę wszystkiego zdradzać. Mogę jedynie dodać, że Tes i Mirek nie podeszli do tak ważnej sprawy obojętnie. Czy ich obserwacja i zabawa w podchody coś dały? Czy deklaracja Kamy i Krystiana była siebie warta? Czy cały ten spektakl przedślubny zasługuje na gromkie brama? Sami musicie to ocenić. Cieszę się, że historia wykreowana przez Dorotę Milli nie jest do końca przewidywalna- sama nastawiałam się na zupełnie inne rozwiązanie historii, a tymczasem autorka zaserwowała mi coś bardzo przyjemnego, Tego mi było trzeba.
Teraz, świeżo po lekturze, jestem zmuszona do barwo ważnej refleksji. Jaką na co dzień sami przybieramy pozę- jesteśmy niczym starzec z mickiewiczowskiej „Romantyczności” i na świat patrzymy sztywno i zasadniczo, przez słynne szkiełko i oko? A może górują nad nami uczucia wyższe, dzięki czemu serca nie traktujemy wyłącznie jak biologicznego narządu? W związku z fabułą „Idealnego momentu” można też w nieskończoność zastanawiać się, czy przeciwieństwa się przyciągają, a może podobieństwa wzajemnie wykluczają? Próbowałam wielokrotnie rozstrzygnąć ten spór, ale to jak mówienie o jajku i kurze- nigdy nie dowiemy się, co powstało pierwsze. Wolę jedynie sama uchodzić za osobę zorganizowaną, nie lubię niczego zostawiać na później, dlatego momentami raziła mnie postawa Kamy. No, ale to tylko moja osobista refleksja.
Celowo nie opisuję innych szczegółów- są one niezwykle ważne dla całości tekstu i warto zapoznać się z nimi samemu. Teraz, gdy zbliża się jesień, jest to idealna książka, by jeszcze nie zapominać o letniej beztrosce- w tym celu autorka przenosi nas do Świnoujścia. Podobał mi się dobrze dopasowany język- dialogi nie są infantylne, a każda z postaci musiała mierzyć się z własnymi dylematami i zawiłą przeszłością. Powieść na pewno spodoba się… kociarzom, co akurat tyczy się i mnie.
Polecam.
Tes dość często chodzi na randki, jednak nie znalazła dla siebie partnera. Jak do tej pory udało jej się znaleźć drugie połówki dla wielu przyjaciół, znajomych, a nawet rodziny. Chodzi na wiele wieczorów panieńskich, ślubów, wielu ludzi jest jej wdzięcznych, jednak ona nadal pozostaje sama. Kiedy szykuje się na kolejną radkę, ma nadzieję, że tym razem zaiskrzy. Niestety okazuje się inaczej, a ona wie już, do kogo będzie pasował mężczyzna, który miał zostać jej.
W pewnym momencie jej młodsza siostra mocno ją zaskakuje. Okazuje się, że zgodziła się wyjść za mąż, za chłopaka, którego mało co zna. Tes postanawia wybić jej ten pomysł z głowy, czuje się za nią odpowiedzialna, w końcu to jej młodsza siostrzyczka. Idąc na pierwsze spotkanie, z jej wybrańcem nie wie, że pojawi się tam również jego starszy brat. Oboje mają takie samo zdanie odnośnie do pomysłu młodszego rodzeństwa, jednak oni twierdzą, że się kochają i nie zamierzają zmienić zdania. Czy uda się ich przekonać? Kto ma rację Tes czy jej młodsza siostra? Czy Tes znajdzie w końcu partnera dla siebie? Czy odnajdzie miłość?
Dla mnie książka jest z tych lżejszych, dobra na leniwe popołudnie. Historia, jaką w niej znalazłam, okazała się ciekawa, dość wciągająca. Akcja sprawnie poprowadzona, chociaż nie mogę stwierdzić, żeby była szybka, na pewno nie nudziłam się podczas czytania. Była dość wciągająca, ja ją przeczytałam w jedno popołudnie. Według mnie czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.
Główną bohaterką jest Tes, kobieta, która chciałaby znaleźć swoją drugą połówkę. Jednak jak na razie udaje jej się połączyć inne pary tak dobrze, że związki kończą się ślubem. Jest postacią ciekawą, dającą się lubić, dość mocno stąpającą po ziemi (co było trochę zaskakujące, raczej osoby szukające miłości są inne).
„Idealny moment” to ciekawa propozycja na leniwe popołudnie. Mnie się podobała i polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu -Mama, żona - KOBIETA
A czy wam się wydaje, że idealny moment istnieje? Coś jak przeczucie, że znaleźliście się w idealnym miejscu o idealnej porze i to jest ta chwila w której warzą się wasze losy? Moje ciało zawsze insynuuje mi to takim piszczącym dźwiękiem w głowie, czymś jakby piskiem od wszechświata, że oto właśnie w tej chwili ważą się moje losy. Taka idealna synchronizacja z prawdziwą naturą:-)
,,Była pełna optymizmu i w jakiś sposób przekonana, że właśnie dziś spotka pana właściwego i zacznie się jej miłosna podróż."
I jeszcze jedno pytanie, czy kiedy spotkaliście tą swoją drugą połówkę, to czy rozmowa od razu wam się kleiła? U mnie to było jak rozmowa z przyjacielem, kimś, kogo od dawna znałam, gdzie nie brakowało nam tematów do rozmowy, choć ON gadał tyle, że prawie wcale nie musiałam nic mówić:-)
Co do samej opowieści, to jest przepełniona barwnymi opisami. Cokolwiek się tutaj dzieje, to jest wypełnione słodyczą, taka nutką delikatności i ciszy, nawet wtedy, kiedy z opisów wychodzi, że wcale nie jest cicho i spokojnie. Coś na krab nostalgii, gdyż obie siostry poszukują miłości swojego życia. Oczywiście poznając je zobaczymy ich odmienne charaktery, spokój i burzliwość, planowanie i pójście na żywioł, oraz cierpliwość z totalnym jej brakiem. Również ich sposób poszukiwania tej miłości jest inny. Jak sądzicie, co tu może się wydarzyć?
Wiecie co, książka posiada tylko jeden mały minus, ale nie na tyle istotny, by zaważył na punktacji. Chodzi oczywiście o ciasny i mały druk, którego bardzo mało darzę sympatią. Oprócz tego nie było najmniejszej rzeczy, która by mi się nie podobała. Sam klimat poszukiwania tej miłości, przemyślenia kobiet i sposób na randkowanie były bardzo interesujące. Jedna z nich naprawdę chciała znaleźć kogoś, kto byłby jej bratnią duszą. Czekała na to coś, co wskaże, że oto jej się udało. Ufała swojej intuicji i ciału, a z drugiej strony chciała, by było jak w filmie, kiedy nagły piorun trafia ją w serce. Niestety nie tak łatwo znaleźć kogoś, kto sprostałby temu zadaniu. Również nie ma czegoś takiego jak planowanie miłości, bo to nie jest rzecz, tylko uczucie, które albo zaskoczy, albo nie. Według mnie to opowieść, która urzeka piórem i przekazem, więc jest warta przeczytania:-)
Czy w życiu można wszystko zaplanować?
Zaprojektować sobie przyszłość? - To, kiedy skończymy edukację, zdobędziemy wymarzoną pracę czy osiągniemy założone cele? Czy możliwe jest zaplanowanie idealnego momentu na to, by poznać swoją drugą połówkę i założyć rodzinę? A może po prostu należy przyjąć, że najlepsze rzeczy zawsze przytrafiają nam się w najbardziej idealnym dla nas momencie?
Z pewnością wierzy w to Tes - bohaterka książki "Ideany moment" Doroty Milli.
Tes ma duże doświadczenie w randkowaniu.
Często spotyka się z mężczyznami, w nadziei na znalezienie tego jedynego. Niestety, pomimo starań, jej wysiłki kończą się fiaskiem. Odnalezienie drugiej połówki okazuje się dla Tes trudniejsze niż mogłaby przypuszczać.
Dużo więcej szczęścia ma za to w swataniu innych. W ramach wdzięczności kobieta zapraszana jest na wieczory panieńskie i śluby od szczęśliwców, których udało jej się połączyć w pary.
Wśród szczęśliwie zeswatanych jest młodsza siostra Tes - Kama, która decyduje się poślubić chłopaka, o którym... prawie nic nie wie. Czy Tes zaakceptuje wybór siostry, czy będzie próbowała wyperswadować jej podjętą naprędce decyzję? Co w związku liczy się bardziej - serce i emocje czy rozum i zdrowy rozsądek?
"Idealny moment" to urocza wakacyjna powieść obyczajowa, która odprężyła mnie i wprawiła w wyborny nastrój. Jej akcja, podobnie jak we wcześniejszych książkach Autorki, toczy się w nadmorskiej miejscowości - tym razem jest to Świnoujście. Znakomicie oddany klimat tego miejsca, z wyczuwalnym szumem fal, opisami wschodzącego słońca, nadmorskich plenerów i zapachów, zachwycił mnie i sprawił, że zatęskniłam za naszym polskim morzem.
Dorota Milli interesująco i dość zabawnie pokazuje siostrzane relacje łączące Tes i Kamę - tak bardzo różniące się od siebie niemal pod każdym względem.
Historia przedstawiona w książce jest dowodem na to, jak nieprzewidywalne potrafi być życie. Nigdy nie wiemy, co czeka na nas tuż za rogiem, dlatego nie należy poddawać się i tracić nadziei.
Książka skłania do refleksji na temat miłości i odpowiedzialności za drugiego człowieka; do zastanowienia się nad tym, jak dalece można ingerować w życie innych; czy każdy ma prawo do popełniania błędów, i czy da się przed nimi uchronić najbliższych?
Co ostatecznie wygra? Spontaniczność i niezachwiana wiara w sprzyjający los
czy raczej głos rozsądku i twarde stąpanie po ziemi? Czy Tes uda się w końcu znaleźć swoją drugą połówkę?
Przekonajcie się sami.
Czy istnieje idealny moment na miłość i szczęście? Uważam, że miłości nie da się zaplanować. Ona pojawia się lub nie, czy sobie tego życzymy, czy też nie. Każdy z nas bowiem inaczej postrzega szczęście. Ważne, by postępować w zgodzie z samym sobą.
Dorota Milli fabułę osadziła w Świnoujściu. Dzięki barwnym opisom i ciekawostkom miasta wyraźnie czuć ten nadmorski letni klimat, a my sami chcielibyśmy wyruszyć w te miejsca.
Wiodącym motywem książki jest wątek siostrzanej relacji. Dziewczyny są jak ogień i woda. Ich charaktery i spojrzenie na życie zupełnie się rozmijają. Kama wydawała mi się taką niespokojną duszą. U niej wszystko było na chwilę. Czy to chodziło o pracę, którą co rusz zmieniała czy przyjęcie oświadczyn pod wpływem chwili, jakby nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji swojej decyzji. Ale jakby nie było, Krystian sprawia wrażenie chłopaka idealnego. Czy ich związek przetrwa wszystkie próby, jakim będzie poddawać ich Tes i brat Krystiana Mirek? Z kolei Tes to spokojna i mało spontaniczna dziewczyna, która zanim coś zrobi, sto razy to przemyśli. Wiara w dobro i bezinteresowność ludzi to jej drugie imię. Szuka pana właściwego.
Mamy tu również wątek ingerencji rodziny w ślubne decyzje. Warto posłuchać jak inni, z boku odbierają nasze wybory, bo często widzą więcej niż my sami. A co my zrobimy z tą wiedzą i radami, to już zależy tylko od nas samych.
Książka tchnie pewnym rodzajem delikatności, ale i nie jest pozbawiona emocji. Są też tajemnice, które w odpowiednim momencie wychodzą na jaw.
"Idealny moment" to lekka, romantyczna, wakacyjna, ale i skłaniająca do refleksji powieść o tym, że miłości nie da się zaplanować. Ona przychodzi do nas nieproszona, z zaskoczenia. To książka o stracie i trudach jej przepracowania, złamanym sercu. Czy w tej historii wygra głos rozsądku, a może spontaniczność? Sprawdźcie!
"- Miłość nie zamyka się w schemacie, jest płynna, zmienna. Nie określa jej czas, miejsce, ona pojawia się i rozwija na własnych zasadach. Łączy ludzi czasem bardzo różnych, których może jednoczyć jedna rzecz, a czasem połączy osoby całkowicie podobne do siebie (...)"
W życiu nie wszystko układa się po naszej myśli.
Ludzie przychodzą i odchodzą, pozostawiając po sobie nie tylko wspomnienia, ale także rozczarowanie czy złamane serce.
Żyjemy według określonych schematów.
Dostosowujemy się do innych, lub to inni dostosowują się do nas.
Zastanawiamy się, czy przeciwieństwa faktycznie się przyciągają, czy jednak podobieństwa są sobie pisane.
"Idealny moment" Doroty Milli to niezwykle urocza powieść, która zabiera nas do Świnoujścia.
Tu w nadmorskim klimacie, przy blasku księżyca i wschodzie słońca, wśród szumu fal, toczy się historia, która chwyta za serce i zapada w pamięć.
Tutaj poznajemy dwie siostry - Tes i Kamę.
Obie te kobiety różnią się od siebie.
Są jak woda i ogień.
Jak delikatny powiew wiatru i jak huragan.
Jak mżawka i ulewa.
Jak spokojny dzień i burzliwa noc.
Tes jest oazą spokoju. Spontaniczność nie leży w jej naturze. Na wszystko ma plan. Zanim coś postanowi - sto razy się zastanowi analizując za i przeciw. Kocha swoją pracę i to z nią wiąże swoją przyszłość. Wierzy, że pensjonat o wdzięcznej nazwie Niedźwiadek, niebawem stanie się jej własnością. I robi wszystko, by ten chylący się ku upadłości dobytek, wypłynął na spokojne, dające dochody wody...
Tes wierzy w ludzi. W ich bezinteresowność i dobre serca.
Ma też dar łączenia ludzi w pary. Wielu z nich jest w szczęśliwych związkach do dziś.
Kama jest całkowitym przeciwieństwem Tes. Spontaniczność to jej drugie imię. Nie potrafi usiedzieć w miejscu. Tak samo, jak nie potrafi znaleźć sobie stałego zajęcia. U niej wszystko jest na chwilę.
Pracę zmienia jak rękawiczki.
Wciąż szuka swojego miejsca na ziemi. Wciąż doświadcza, smakuje, poznaje...
Oświadczyny także przyjmuje pod wpływem chwili, nie zastanawiając się nad konsekwencjami swojego wyboru.
Krystian wydaje jej się idealną partią.
Dobrze się dogadują i wydaje się, że nadają na tych samych falach.
Tes jest zaskoczona zaręczynami siostry. Dlatego wraz z Mirkiem - bratem Krystiana - postanawiają sprawdzić, czy faktycznie ta dwójka do siebie pasuje.
Wystawiają ich na wiele prób.
Czy Kama i Krystian je przetrwają?
"Idealny moment" to powieść ukazująca, że życie potrafi zaskoczyć.
Że miłość nie przychodzi od tak.
Puka do serc niespodziewanie.
Nie da jej się przewidzieć.
Nie da się jej zaplanować.
Udowadnia, że dobro wraca, dlatego warto być dobrym i bezinteresownym.
Że jeśli otworzysz dla kogoś serce, ktoś otworzy je także dla ciebie.
Piękna w swojej prostocie.
Delikatna, a jednocześnie nasączona emocjami.
Pełna tajemnic, które nadają jej większego wydźwięku.
Serdecznie polecam ?