
Kiedy serce jest głodne zjadłoby wszystko – nowa proza Jacka Dehnela
„– Ej, ale miała być zupełnie inna historia!
– Każda historia ma być zupełnie inna, a potem przydarza się właśnie ta”.
O co chodzi czterem mężczyznom, którzy w knajpie rozprawiają o uczciwości, i gdzie się podział kamienny blat holenderskiego stołu?
Co znaczy, że miejsce żony jest przy mężu, i jak zrobić na złość wdowie po ukochanym?
Kto leży w paryskiej kostnicy i kto tak naprawdę jest więźniem Kufsteinu?
Jacek Dehnel, jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, zabiera czytelników w serię niezwykłych literackich podróży przez epoki i miasta: Paryż, Kraków, Kadyks, Stralsund i Warszawę. Ale siłą tej książki są przede wszystkim jej bohaterowie (a zwłaszcza bohaterki) – kiedy rzeczywistość wokół nich staje się nieznośna, sięgają po to, co zakazane i urojone. Bo, jak mówi Nieznajoma z Sekwany, kiedy serce jest głodne, zjadłoby wszystko.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Jacek Dehnel |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 176 |
| Format | 12.4 x 19.4 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8367-757-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383677576 |
| Data premiery | 2026.02.25 |
| Data pojawienia się | 2025.12.18 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1362 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 17 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 2 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jeśli lubicie zagłębiać się w portrety psychologiczne bohaterów literackich, a hasło „podróż przez epoki” Was ekscytuje, mam dla Was ciekawą propozycję.
„Łajdackie historie” to moje wielkie zaskoczenie ostatnich tygodni. Przede wszystkim ta książka w ogóle nie brzmi jak dzieło polskiego autora. Wcześniej nie znałam twórczości Jacka Dehnela i teraz w pełni rozumiem, dlaczego pisze się o nim jako o jednym z najwybitniejszych rodzimych pisarzy: tekst brzmi naprawdę światowo. Jestem też zaskoczona, jak głębokie i mroczne są to opowiadania. Wygląd okładki raczej mnie nie zachęcał, dlatego podczas lektury niemal na każdej stronie wbijało mnie w fotel.
Czytając tę książkę, podróżujemy razem z autorem. Odwiedzamy Warszawę, Kraków, Kadyks, czujemy chłód kamiennej płyty w paryskiej Kostnicy Miejskiej, snujemy plany o podbiciu i skolonizowaniu Rugii, by na koniec stwierdzić, że jesteśmy na tym świecie jedynie przejściowo. To jedna z tych pozycji, które czyta się jednym tchem, ale potem ciężko zasnąć w nocy, bo stworzone przez autora wizje zaczynają nas prześladować. To wymagająca, mocno sugestywna lektura, ale moim zdaniem: językowo absolutnie wybitna. Jakie tam są twisty! I jak to o mnie świadczy, że mnie one bawią? 😏
Osobiście zawsze boję się książek, w których autor tak mocno liczy na inteligencję swojego odbiorcy. Jestem typem niedowartościowanego czytelnika, bo często przejmuję się, czy wyciągnęłam z treści właściwe wnioski. W tym przypadku jednak zachwycałam się każdym elementem: klamrami rozdziałów, sylwetkami przedstawionych kobiet i tym specyficznym napięciem, które udzielało się również mnie. Przyznaję, że ta książka wymagała ode mnie absolutnego skupienia i chyba właśnie to najlepiej świadczy o jej błyskotliwości. Dla mnie 10/10 👏.
“Historie łajdackie” Jacka Dehnela określone zostały jako literacka odpowiedź na rosnącą popularność true crime. I nie przeczę - to trafne określenie, bo choć w każdym z tych ośmiu opowiadań przewija się zbrodnia, przekraczanie granic moralności czy prawa, to jednak nie to jest najważniejsze, a człowiek i forma wyrazu, jaką jego opowieść przybiera. Osiem historii, a każda inna: miejsca, czasy, okoliczności, nawet sposób wypowiedzi znacząco w tym jednym zbiorze różnią się od siebie. Styl jednak jest spójny - lekko poetycki, barwny i soczysty, podszyty ironią mniej lub bardziej wyczuwalną. Są historie, w których smutek obezwładnia, są i takie, przy których śmieje się w głos, by za chwilę śmiech przeszedł w dosadny dramat. Zresztą samych emocji jest dużo - są historie miłosne i sentymentalne, są opowieści o marzeniach i głębokiej lojalności. Dehnel mimo przeglądu wieków i klas społecznych, mówi o tym, co pozostaje uniwersalne, charakteryzuje nasze społeczeństwo tak podatne na sensacje, niezdrowe emocje. Wydźwięk każdego z opowiadań rezonuje na długo po zakończeniu lektury, a pytania, z jakimi czytelnik pozostaje, kotłują się w głowie. Przez różnorodność stylu i formy historii, każdy z czytelników oceni dane opowiadania inaczej, jednak nie mam wątpliwości - każdy znajdzie w tym zbiorze coś, co zostanie z nim na dłużej.
„Historie łajdackie” to książka, w której Jacek Dehnel pokazuje swój talent do opowiadania historii mrocznych, ale jednocześnie bardzo ludzkich. Autor prowadzi nas przez Paryż, Kraków, Kadyks, Stralsund i Warszawę, miasta pełne sekretów, napięć i cichych dramatów. To nie są tylko dekoracje, lecz przestrzenie, które wpływają na bohaterów i kształtują ich decyzje.
Każde opowiadanie pokazuje moment przekroczenia granicy, moralnej lub emocjonalnej, Dehnel nie epatuje jednak sensacją, zamiast tego skupia się na psychologii postaci i na okolicznościach, które prowadzą do dramatycznych wyborów. Widać tu inspirację popularnością true crime. Autor nie ocenia swoich bohaterów wprost, raczej pozwala czytelnikowi samemu zastanowić się nad winą, odpowiedzialnością i ceną wolności.
Styl autora jest elegancki, precyzyjny i dopracowany, ale jednocześnie przystępny. Dużą rolę odgrywają detale, opisy miejsc, wnętrz i relacji między ludźmi, które budują gęstą atmosferę. To książka, która wciąga powoli, ale skutecznie, zostawia też po sobie niepokój i pytania, które wracają jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Na uwagę zasługuje również wydanie, okładka jest bardzo estetyczna i przyciąga wzrok, dobrze oddaje klimat opowiadań. Także środek książki wygląda bardzo ładnie, skład jest czytelny, papier dobrej jakości, całość sprawia wrażenie dopracowanej. To literatura wymagająca, ale satysfakcjonująca, autor udowadnia, że potrafi opowiadać o ciemnych stronach ludzkiej natury w sposób mądry i poruszający.
Czym według Was mogłyby być tytułowe „Historie łajdackie”? Idealnie je podsumowuje Eliza Kącka: „Niepokojące, mroczne historie wystawiają na próbę czytelnika i jego przywiązanie do zasady przyczynowości i literackich konwencji. To dopiero łajdactwo.” .Ich autor, Jacek Dehnel, zabiera czytelnika w podróż po miastach i związanych z nimi historiach - będących właśnie „Historiami łajdackimi”. Osadzone w różnych miejscach - od Paryża, Krakowa, przez Warszawę czy Kadyks, jak i epokach. Niby pokazują „prawdziwe” życie, a jednak nieco w krzywym zwierciadle, uwypuklając przywary miejsc i bohaterów, którzy stąpają po cienkiej linii wyznaczającej granicę pomiędzy tym co prawdziwe, a nierzeczywiste… .Niepodważalnym atutem tego zbioru opowiadań jest język - widać warsztat Autora. Fakt, iż są one krótkie, ta oszczędność słowa, tylko wymusza skupienie podczas lektury, ale przede wszystkim pokazuje wszystko to, co trzeba, bez zbędnych ozdobników. Swoje robi też klimat - trochę na granicy thrillera, jednak nie do końca. Autor skupia się na psychice postaci, ich odczuciach, przeżyciach. Przy tym jest konkretny, nie pozwala na zbędną egzaltację. .Jak to w życiu bywa, jedne opowiadania podobały mi się bardziej, inne mniej. Na pewno zapadły mi w pamięci i pozostaną ze mną na dłużej: Bieg okoliczności, Nieznajoma z Sekwany i Czterech, czwartek. .Historie wywarły na mnie duże wrażenie. Myślę, że nie są na raz - najlepiej je dawkować sobie, niespiesznie, tak jak i one płyną.