
ODWAŻNA, PRZEŁAMUJCA EROTYCZNE TABU, PEŁNA SUSPENSU OPOWIEŚĆ
Czy znasz swoje granice?
Czy odważysz się je przekroczyć?
Eva i Peter wprowadzają się do willi na zamkniętym osiedlu. Piękny nowy dom miał być bezpieczną przystanią, ale z dnia na dzień ich poukładany świat legł w gruzach. Właśnie przeżyli największą stratę, jaka może dotknąć rodziców.
Choć Eva nie potrafi już dostrzec sensu w życiu, zmusza się, by przetrwać kolejne dni. Kiedy wraz z Peterem idzie na sąsiedzką imprezę, nie wie, że to początek czegoś, na co nie jest gotowa.
Nowo poznana para sąsiadów wydaje się intrygująca i inna niż wszyscy, których dotąd poznali. Dwa małżeństwa zaczynają nawiązywać coraz bardziej ryzykowną relację. Ale przecież nie mają nic do stracenia…
Czy w dusznej atmosferze zamkniętej społeczności uda się zachować choć jeden sekret?
SERIAL W GWIAZDORSKIEJ OBSADZIE W REŻYSERII BORYSA LANKOSZA DOSTĘPNY W TELEWIZJI POLSAT I NA PLATFORMIE POLSATBOXGO.PL
Saskia Noort (ur. 1967) jest holenderską królową thrillerów. Jej powieści ukazały się w piętnastu krajach i osiągnęły nakład blisko 2,5 miliona egzemplarzy. Doczekały się też adaptacji filmowych i teatralnych.
Tłumacz: Bożena Czarnecka
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Saskia Noort |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9209-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324092093 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.09.23 |
| Data pojawienia się | 2024.08.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 15 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 15 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jaka jest ta książka? Mroczna, dramatyczna, duszna. Porywa czytelnika w świat mrocznych pragnień i erotycznych fantazji i nie puszcza aż do ostatniej strony, po której pozostawia smutek, żal. Czy to mogło skończyć się inaczej?
Eva i Peter to małżeństwo, które pragnie powiększenia rodziny. Szczególnie Eva, dla której to pragnienie przesłania wszystko inne. I było już tak blisko do spełnienia marzeń o macierzyństwie, kiedy nagle tracą swoją córkę. Miało być tak pięknie. Miał być domek z ogródkiem wypełniony tupaniem dziecięcych stópek. A jest rozpacz, żal i stopniowe oddalanie się od siebie. Terapia, próba ratowania związku i tęsknota za sobą, choć jest się ciągle razem.
Eva i Peter wprowadzają się do jednego z domów na spokojnym osiedlu. Wkrótce poznają swoich sąsiadów, Rebecę i Steefa, którzy wciągają ich w nietypową ryzykowną relację. Relacja, która ma być szansą na uwolnienie się, na spełnienie, nowe doświadczenia. Ale czy cena za przekroczenie pewnych granic nie będzie za wysoka?
Historia opowiedziana jest ustami Petera i Evy. Dobrze poznajemy ich myśli, potrzeby, lęki, dzięki czemu możemy zrozumieć motywy ich działania. Autorka bardzo dobrze opowiedziała tą historię. Stworzyła taką mroczną atmosferę. Od początku czuć, że coś się wydarzy. Zachęcam was do lektury.
Podobno dobrzy sąsiedzi to skarb. Utrzymywanie pozytywnych relacji wzmacnia nie tylko więzi międzyludzkie, społeczne, ale daje poczucie bezpieczeństwa, bo ma się tę świadomość, że w razie potrzeby są osobami, które mogą szybko przyjść z jakąkolwiek pomocą. Co jednak kiedy w twoim własnym małżeństwie zbytnio się nie układa, a nowi sąsiedzi, z którymi się zaprzyjaźniasz, mają dość nietypowe hobby...?
Nowy dom na strzeżonym osiedlu. Eva i Peter wprowadzili się do niego wraz z niezagojonymi ranami, niewyjaśnionymi sprawami i bólem po stracie dziecka. Coraz bardziej się od siebie oddalali. Eva jest załamana i nie za bardzo już widzi sens w życiu. Peter nie ma pomysłu jak może ją wspierać i podbudować na duchu. Niespodziewanie z pomocą przychodzą nowi sąsiedzi wraz ze swoim malutkim synkiem. Na imprezie zapoznawczej sprawy jednak idą za daleko, a ich kierunek szokuje głównie Petera. Od tego momentu nic już nie jest takie samo, a relacje między sąsiadami zaczynają być więcej niż ryzykowne.
Siadając do napisania kilku słów, w sumie miałam pustkę w głowie. Po lekturze mam bardzo mieszane odczucia. Nie wiem nawet, czy mi się podobała, choć treść wciągnęła mnie od samego początku i byłam ciekawa zakończenia. Jednak jak na mój gust zbyt dużo było scen erotycznych i opisów pożądania. Przyznam jednak, że nie było w nich nic wulgarnego czy odpychającego, ale jednak ilość scen i zbędnych szczegółów wybiła mnie z rytmu i przytłoczyła.
Grzechy sąsiadów nie mają w sobie nic z typowego thrillera, ale atmosfera jest bardzo ponura i gęsta od niedopowiedzeń. Zaistniały ciąg wydarzeń poznajemy z perspektywy małżonków Petera i Evy. Historia rozpoczyna się w momencie, w którym uczęszczają na terapię, by uporać się ze śmiercią dziecka. Peter czuje się nieudacznikiem, a Eva odkrywa, że w sumie nie za bardzo chce już podążać przez życie wspólnie z mężem. Zamieszkanie na nowym strzeżonym osiedlu i poznanie sąsiadów miało wpuścić do ich relacji powiew świeżego powietrza. Tymczasem sprawy przybrały dość nieoczekiwany obrót. Dla mnie jest to historia przede wszystkim o obsesji i ogromnych pragnieniach: nachalnie nawracające traumatyczne wspomnienia, obsesyjne pragnienie zastania matką, obłęd na punkcie bycia szczerze i bezinteresownie kochanym przez drugiego człowieka i w końcu ogromny strach przed samotnością i porzuceniem. Bardzo smutna to była powieść.
Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję PRart Media oraz Wydawnictwu Znak LiteraNova
Eva – nauczycielka przedszkolna i Peter – dziennikarz sportowy wielokrotnie starali się o dziecko, korzystali ze wszystkich sposobów. Ostatnia próba zakończyła się urodzeniem martwego dziecka. Od tego momentu oddalają się od siebie. Pogrążeni w żałobie przeprowadzają się do nowego domu w którym mieli wychowywać swoje wymarzone dziecko. Ich sąsiadami są: Barbara – fryzjerka i Steef – policjant.
Szybko zaprzyjaźniają się mimo, że Barbara i Steef są parą, która nie zna granic, robi rzeczy w odczuciu Evy i Petera obrzydliwe i wciąga ich w przygodę mogącą kosztować zbyt wiele ale dzięki temu w życiu pary coś się zaczyna dziać.
Pani Saskia Noort, reklamowana jako królowa holenderskiego thrillera w książce „Grzechy sąsiadów” oferuje czytelnikowi intrygujące i mocne rozpoczęcie, pomysłową fabułę, wartką akcję opowiedzianą w dwuosobowej narracji Petera i Evy.
Nie dziwię się, że polska stacja telewizyjna nakręciła serial na podstawie tej książki.
Powieść zaczyna się spokojnie, powiedziałbym nawet obyczajowo. Mamy naprzemienną perspektywę dwóch bohaterów Petera i Evy, którzy są małżeństwem. Aktualnie przechodzą kryzys z powodu utraty dziecka, biorą udział w terapii. Wnikliwa analiza dwóch postaci i ich odczuć z tym związanych, bo każde inaczej patrzy i podchodzi do tematu posiadania dzieci oraz jak widzą swoją przyszłość w tym związku, a przy tym kompletnie nie potrafią znaleźć wspólnego języka i się oddalają od siebie.
Pewnego dnia poznają nowych sąsiadów i ich zupełnie odmienny styl życia oraz podejście do niego. Rebecca kobieta bez zahamowań oraz Steef policjant z PTSD. Eva zaprzyjaźnia się z Rebecca, która bardzo wspiera Eve, przy tym knują przebiegłą intrygę.
Od kiedy sąsiedzi dołączyli do życia Evy i Petera wydawałoby się, że ich problemy się rozwiążą, nic bardziej mylnego. Pewna noc zmienia i komplikuje życie małżeństwa jeszcze bardziej, popychając ich do destrukcji. Wzajemne obwinianie się, kłamstwa, nieszczerość, przyjaźń, która pod płaszczykiem szczerości prowadzi tylko do własnych korzyści.
Zakończenie na pewno mnie zaskoczyło, spodziewałam się kompletnie innego przebiegu wydarzeń, ale po prostu za daleko to wszystko zaszło. Obsesja Evy na punkcie posiadania dziecka, urojenia Petera, duszna atmosfera, zamknięta społeczność, sekrety, niedopowiedzenia, dylematy moralne wszystko to prowadzi do tragicznego splotu wydarzeń.
"Związek bez seksu to nie związek. To co najwyżej przyjaźń”
A zazdrość to „wyuczona emocja, jak wstyd. A tego, co wyuczone, można się oduczyć".
Peter i Eva to małżeństwo z piętnastoletnim stażem. I choć bardzo się kochają , dotknęła ich niewyobrażalna i najboleśniejsza spośród znanych ludzkości strat- śmierć córeczki, Lieve podzieliła małżonków.
On za wszelką cenę stara się ratować tę relację , natomiast Eva w stosunku do męża jest bardzo oschła i niedostępna.
Lekarstwem dla pary ma być przeprowadzka na ekskluzywne osiedle Melkweg.
To w nowym miejscu ma się dla nich otworzyć nowy rozdział.
I rzeczywiście tak będzie, choć finał znajomości zawartej z mieszkającą po sąsiedzku parą - Rebbeccą i Steefem, którzy mają małego synka.
Szybko okazuje się, że kobieta jest niesamowicie przebojowa i sympatyczna czym oczarowuje nową znajomą,natomiast jej mąż funkcjonariusz policji emanuje męskością i pewnością siebie.
Wraz z rozwojem sytuacji i akcji w książce wychodzi na jaw , że Becca i jej mąż są swingersami , co znaczy ,że zmieniają partnerów seksualnych i choć dla naszych bohaterów początkowo jest to niemały szok z czasem , w kolejnych rozmowach obie pary się przed sobą otwierają.
Wszystko zmienia się wraz z jedną imprezą na której dochodzi do tragedii.
Intrygi, niespełnione marzenia, lęk przed porażką , tłumione namiętności i brak kontroli a także dynamiczna , intrygująca fabuła, przełamująca tematy tabu.
To właśnie oferuje powieść Saskii Noort.
Muszę przyznać, że gdy otrzymałam od wydawnictwa propozycję zrecenzowania powieści holenderskiej pisarki , a dodatkowo tytuł jak się okazało, trafnie skojarzył mi się z serialem emitowanym przez telewizję Polsat nie wahałam się ani przez sekundę i powiem po prostu Warto poznać tę trudną i nietuzinkową historię , a ja chętnie będę śledzić kolejne poczynania Saskii
„Grzechy sąsiadów” Saskia Noort to książka po którą sięgnęłam z wielkim zaciekawieniem. Uwielbiam thrillery i bardzo często po nie sięgam, niemniej jednak ten tytuł dla mnie nie do końca należy do tego gatunku literackiego, nie mówię tym jednak, że jest zły, bo nie jest jednak więcej w książce znajdziemy literatury obyczajowej i erotyku.
Małżeństwo Evy i Petera przenosi się do pięknego domu na zamkniętym osiedlu, gdzie mieli wieść szczęśliwe życie. Tak też było, jednak do momentu, gdy ich szczęście zostało zakłócone najokrutniejszą z możliwych strat, jaką mogą przeżyć rodzice. Obojgu trudno się pozbierać, jednak decydują się skorzystać z sąsiedzkiego zaproszenia na imprezę, która na zawsze odmieni ich życie. Ich relacja schodzi na tor, którego nigdy wcześniej by się nie spodziewali.
„Grzechy sąsiadów” to tytuł, który zaczyna się niezwykle intrygująco, następnie przenosi nas w nieco inny klimat, bardziej erotyku, by na sam koniec wrócić z elementem zaskoczenia i wątkiem thrillera. Przyznaję, że książkę czyta się naprawdę szybko, choć nie ukrywam, że pikantnych i bardzo odważnych scen nie brakowało, a wręcz momentami można było mieć ich przesyt. Mimo to dla mnie ten tytuł zdecydowanie na plus, bo nie zabrakło emocji i zaskoczenia, które tak bardzo sobie cenię w literaturze!
Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek sięgnęła po literaturę holenderską, a zatem wszystko było tu dla mnie niewiadomą i swego rodzaju niespodzianką. Jakie lubi się tam gatunki? Jak opracowany jest styl pisarza/pisarki? Uwielbiam odkrywać nowe nazwiska, więc tym razem wybór padł na „Grzechy sąsiadów”- książkę napisaną przez Saskię Noort. Okazuje się, że pisarka oraz dziennikarka jest bardzo odważna- napisała ona artykuły do narodowego wydania magazynu Playboy, którego ideę zna przecież każdy z nas. Należy więc wnioskować, że erotyka nie jest przez autorkę postrzegana jako temat tabu. Świadczą o tym nie tylko mocne wpisy, ale także okładki innych jej książek- obfitują w dwuznaczności i z całą pewnością treść nie są przeznaczone dla małych dzieci.
Szczegółowe opisy pozwalają czytelnikom zrozumieć, że „Grzechy sąsiadów” to nie tak zwana świeża bułeczka. Pierwsze wydanie powstało w 2006 roku, jednak tej jesieni, we współpracy z telewizją Polsat, perypetie książkowych bohaterów będzie można porównać z odcinkami serialu. Sama jestem bardziej człowiekiem pióra i wolę czytać, niż oglądać filmy lub tym bardziej seriale. Mogę jednak być spokojna, ponieważ wielu odbiorców zapewne odważy się na szczegółową konfrontację książki z serialem. Co z ego wyniknie? Czas pokaże.
Rozdziały książki są wyraźnie podzielone między dwóch głównych bohaterów- Petera i Evę. Para krążyła wokół siebie już w czasach szkolnych, aż w końcu ich relacja zakończyła się ślubem. Dla wielu małżeństw czy po prostu związków miłosnych przeprowadzka to nie kaprys przypisywany głównie bogaczom. Wręcz przeciwnie- zmiana miejsca zamieszkania może pomóc zamknąć pewien rozdział w życiu, szczególnie tragiczny, a taki mają za sobą Peter i Eva. Nigdy nie chciałabym być na ich miejscu, ale to, co dramatyczne, kojarzy się
z etapami żałoby: jest wielki szok, niedowierzanie, apatia, potem złość, aż w końcu stopniowe oswojenie się z dramatem, pogodzenie się z tym, czego zmienić już nie można. O co zatem konkretnie chodzi- odpowiedź nasuwa się już podczas czytania opisu zamieszczonego na odwrocie książki. Warto jednak przeczytać kolejne rozdziały i poznać kłopoty fikcyjnej pary. Zapraszam zatem do lektury, która momentami wyciska łzy z oczu czytelnika. Ja wcale się tego nie wstydzę i nie będę zszokowana, jeśli nawet mężczyźni zaczną szukać chusteczek.
Zamknięte i klimatyczne osiedle wydaje się miejscem idealnym dla Eve i Petera- bez notorycznych pytań, litościwych spojrzeń i podszeptów za plecami. To, co piękne na pierwszy rzut oka, wcale jednak takie być nie musi.. Para uczestniczy w imprezie sąsiedzkiej, a gospodarzami są Rebecca i Steff. To, że żyją oni „inaczej”, to jakby nic nie powiedzieć. Steff to zapewne nie typowy wzór stróża prawa, zaś Rebecca to nie typowa pani domu gotująca pyszny obiad. Co takiego się jednak stanie, że czytelnicy zaczną otwierać usta ze zdziwienia i wręcz nie uwierzą w świat akceptowany przez sąsiedzką parę? Ja nie chcę zbyt wiele zdradzać, jednak czasami czułam się mocno zniesmaczona i zdezorientowana. Taki był zapewne zamysł autorki, a zatem w stu procentach osiągnęła ona swój cel literacki. Zresztą, nie bez powodu Eve i Peter mieszkają w Planetarnej Willi, a każdy inny dom nawiązuje nazwą do kosmosu. Mam wrażenie, że ich sąsiedzi, Rebecca i Steff, naprawdę przybyli z Marsa. A może to ja wciąż jestem dinozaurem? Cóż, punkt widzenia ZAWSZE zależy od punktu siedzenia…
Początkowo nic nie wskazuje na mega mocne emocje, jednak z każdym kolejnym akapitem akcja bardzo się elektryzuje. Seks jest tu obrazowany w sposób niezwykle dobitny i częsty, co niektórych czytelnikom może lekko zdumiewać. Jestem przekonana, że oceny będą bardzo zróżnicowane. Autorka, jak widać, nie boi się pisać o seksie, uzależnieniach i innych bardziej mrocznych stronach życia człowieka. Myślę jednak, że o współżyciu, tym bardziej niestandardowym, trzeba umieć pisać. Bywa przecież, że zwykłe teksty aż ociekają erotyką, a czytelnik jest znużony. Jak to jest tak naprawdę w kontekście „Grzechów sąsiadów”: seks to przyjemność, a może przykry obowiązek, nawet dla mężczyzny? Warto to przemyśleć.
Dawno nie czytałam tak mocno elektryzującej lektury i czasem odczuwałam bardzo skrajne emocje. Autorka chyba lubi antyczną zasadę decorum- jeśli bowiem w powieści występuje erotyka lub bardziej groźne sceny, to język jest dopasowany do tematu i stylu. Nie liczmy zatem na bajkowe, romantyczne opisy, bo ich wtedy być po prostu nie może.
„Grzechy sąsiadów” to książka szalenie specyficzna, na pewno nie dla każdego odbiorcy. Cała książka, choć nie jest obszerna, nie została pozbawiona zarówno cech thrillera, sensacji, kryminału, a nawet… obyczaju. Mnóstwo tu skrajnych emocji- miłości, ale i strachu, lęku, smutku. Nie od dziś się przecież mówi, że miłość potrafi być piękna, ale i niebezpieczna, a także niedaleko jej do szaleństwa. Wiem też, że zapewne dojdzie do licznych porównań z telewizyjnym serialem. Jak uznała autorka, grzechy mogą mieć naprawdę różną wagę…
„Grzechy sąsiadów” to odważna, mroczna historia, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się aż do zaskakującego finału. Książka dotyka granic ludzkiej moralności, przesuwając czytelnika w świat pełen erotycznych napięć, tajemnic i niebezpieczeństw ukrytych za fasadą idealnych, zamkniętych społeczności.
Fabuła obraca się wokół Evy i Petera, małżeństwa, które właśnie przeżyło najgorszą tragedię, jaka może spotkać rodziców. Aby uciec od bólu i spróbować odbudować swoje życie, para wprowadza się do luksusowej willi na zamkniętym osiedlu – przestrzeni, która miała być dla nich spokojnym azylem. Jednak już wkrótce okazuje się, że ta „bezpieczna przystań” jest miejscem pełnym napięć, tajemnic i społecznych gier, które przyciągają bohaterów na ścieżki, o jakich nigdy nie myśleli.
Sąsiedzka impreza, na którą Eva i Peter zostają zaproszeni, staje się punktem zwrotnym w ich życiu. Tam poznają sąsiadów, którzy wydają się intrygujący, tajemniczy i... niebezpiecznie fascynujący. Stopniowo między dwoma małżeństwami nawiązuje się coraz bardziej ryzykowna relacja, a czytelnik wciągany jest w sieć manipulacji, erotycznych napięć i sekretów, które wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanych momentach.
„Grzechy sąsiadów” to thriller psychologiczny, który wyróżnia się nie tylko dzięki zaskakującej fabule, ale także dzięki odważnemu przełamywaniu erotycznych tabu.
Autorka mistrzowsko prowadzi czytelnika przez mroczne zaułki ludzkich pragnień i obaw, nie pozwalając na chwilę wytchnienia. Książka ta to doskonała propozycja dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko prostej zagadki kryminalnej – to opowieść o ludzkiej naturze, o namiętnościach i o tym, jak łatwo można zgubić się w świecie pozornych ideałów.
„Grzechy sąsiadów” to książka o stracie, ale również o wyznaczaniu sobie granic i ich przekraczaniu. O pożądaniu i o wierności.
Eva i Peter rozpoczynają nowy etap w życiu. Właśnie wprowadzają się do willi na zamkniętym osiedlu. Długo jednak nie cieszyli się spokojem. Z dnia na dzień ich świat legł w gruzach. Eva próbuje pozbierać się tragedii jaka ich spotkała i w końcu decyduje się iść na imprezę do sąsiadów. I tam czeka ją niespodzianka, na którą nie jest gotowa. Jaka to niespodzianka? Przekonacie się sami.
Mam trochę mieszane odczucia do tej książki. Dla mnie nie do końca jest to thriller. Owszem trzyma w napięciu na początku i nie pozwala się przez to odłożyć. Ale w pewnym momencie zamienia się w erotyk. I sceny te, których jest zbyt dużo i są zbyt szczegółowe odstraszyły mnie.
Narracja tutaj jest z perspektywy dwóch bohaterów. Evy i Petera. Autorka świetnie zagłębiła się w ich emocje. W ich dramatyczne przeżycia i pragnienia. Jest to na pewno bardzo duży plus, który sprawia, że książki pomimo tych scen erotycznych nie odłożyłam. Byłam ciekawa jak dalej potoczy się ta historia.
Książka posiada gęsty klimat, który sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. I pomimo środkowej części, która nie za bardzo mi podobała myślę, że warto sięgnąć po ten tytuł.