
Gdy w mrocznym lesie Runowskim zostaje odnalezione poćwiartowane ciało 14-letniego Marcina Służewskiego, mieszkańcy pobliskiej wsi wpadają w panikę. Pojawiają się głosy, że mordu dokonał słowiański demon Strzyga, który raz w roku wychodzi z ukrycia i poluje na ludzi. Potwierdzać ma to fakt, iż szczątki znaleziono nieopodal budzącej grozę Czarciej Groty, którą rzekomo zamieszkuje Strzyga.
Prowadzący śledztwo komisarz Sambor Malczewski wie jednak, że nie ma groźniejszej bestii niż człowiek. Mężczyzna zagłębia się w historię rodziny Służewskich i odkrywa niepokojące fakty. Wpada też na trop, który prowadzi go do mieszkającej na obrzeżach lasu i izolującej się od świata patologicznej rodziny Renderów. Im dłużej ich obserwuje, tym więcej przerażających rzeczy dowiaduje się na ich temat.
Kto zamordował Marcina? Do jakich potworności dochodzi w domu Renderów? I jakie tajemnice skrywa Czarcia Grota?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Marcel Moss |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 368 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8357-974-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383579740 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.01.29 |
| Data pojawienia się | 2025.01.07 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 713 szt. (realizacja 2026.07.15) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.15 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.16 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"– Zapamiętaj to sobie raz na zawsze: na świecie istnieje tylko jeden gatunek potwora. To człowiek (...)."
W lesie w Runowie zostaje znalezione zmasakrowane ciało nastoletniego Marcina. Lokalni wierzą, że chłopca zabił potwór mieszkający w Grocie. Jednak... inspektor Sambor Malczewski ma inne zdanie. Na wierzch wychodzą informacje dające przeciwne światło na sprawę, a zamieszana jest w to rodzina Renderów, blisko spokrewniona z komisarzem Policji. Czy Sambor będzie w stanie rozwiązać kolejne tajemnicze zabójstwo w Runowie?
Drugi tom zaczyna się mocnym wejściem. Prolog wręcz z powodował u mnie płacz i krzyk. Emocje moje były już tak rozregulowane, że musiałam przerwać. Dopiero po czasie wróciłam do lektury. Potem może i było trochę lżej, jednak dla mnie wciąż mocno.
Cała historia wręcz kipiała złem. Pokazując niezdrowe uzależnienie od drugiego człowieka. W tej książce krąg przemocy ma całkiem inne, mocniejsze podłoże. Naprawdę Autor wszedł na najwyższe wyżyny szaleństwa (?). Aż ciężko mi to ubrać w słowa.
Oczywiście całość książki, była tak zbudowana żeby na koniec zaskoczyć nawet pewnego swojej racji czytelnika. Świetna pozycja, chociaż trzeba mieć mocne nerwy! Marcel Moss myślę, że to było mega, ale prolog mnie totalnie rozwalił, szczególnie że to moja imienniczka
„Grota” Marcela Mossa to drugi tom serii o komisarzu Samborze Malczewskim. Pierwsza część bardzo mnie zaintrygowała i wiedziałam, że to początek kolejnej genialnej serii autora.
W lesie Runowskim odnajduje się poćwiartowane ciało 14-letniego Marcina. Szczątki znaleziono w pobliżu Czarciej Groty i mieszkańcy pobliskiej wsi są przekonani, że to robota strzygi. Komisarz Sambor Malczewski jest sceptycznie do tego pomysłu nastawiony. Gdy zaczyna drążyć temat dowiaduje się wiele niepokojących rzeczy o rodzinie ofiary. Po nitce do kłębka, na jaw wychodzą fakty które jeżą włos na głowie. Wszak największą bestią jest człowiek…
To jedna z najbardziej mocnych i brutalnych książek autora. Zaczął naprawdę z grubej rury. Naprawdę ciężko się czyta czy słucha o takich potwornościach i dewiacjach. Było tego w książce bardzo dużo dlatego nie polecam tej historii dla osób o słabych nerwach. Ja naprawdę potrafię znieść dużo, ale tutaj potrzebowałam przy niektórych momentach się zatrzymać i wziąć dwa oddechy. Autor w tej części również wprowadził elementy słowiańskie. W takiej bardziej mrocznej odsłonie. Tym razem to element samej Czarciej Groty i grasującej strzygi. Co prawda opowieści o lesie w pierwszym tomie były bardziej kluczowe co nadawało powieści większego napięcia. Tutaj to były wzmianki, które już nie podziałały na mnie tak mocno. A szkoda. Nie mniej mam nadzieję, że autor w kolejnych częściach nie zrezygnuje z tego motywu. Zakończenie mnie jak najbardziej usatysfakcjonowało, ale przez zamieszczone w fabule brutalne sceny raczej już nie wrócę do tej książki. Raz zdecydowanie wystarczy. Czas się brać za kolejną książkę autora, która już czeka na półce
Dosłownie nic nie przygotowało mnie na taką historię! Ile w niej zawiści, bezlitosnego zachowania, braku serca i tyraństwa czy to na ludziach czy na zwierzętach. Aż w głowie mi się nie mieści o czym tutaj czytałam. Przyznaję to szczerze, że jestem w szoku. Miałam tyle sprzecznych uczuć nawzajem się wykluczających, aż musiałam ją czytać z przerwami. Ona ogromnie wciąga, pochłania czytelnika bez końca, ale jeśli jesteś osobą wrażliwą, to siłą rzeczy albo się rozpłaczesz, ale będziesz musiał na jakiś czas przerwać czytanie żeby ochłonąć. Czytałam już ogrom książek autora, ale ta wzeszła na najwyższe kategorie bestialstwa. Czytanie jej boli, a to dlatego, że naprawdę są ludzie na świecie, którzy się takich zbrodni dopuszczają. Płacząc nad kilkoma scenami będziemy nie dowierzali, że tacy ludzie chodzą sobie zwyczajnie po świecie i nie ma mocy, by wymierzyć im odpowiednią sprawiedliwość. Autor tej książki jest znany z tego, że dotyka problemów ludzkich o których nikt nie chce wiedzieć ani rozmawiać, bo serce się kraje na samą myśl. Nie bez powodu mówi się, że książki uczą życia. Nieraz żyjąc w niewoli jak bohaterka, nie mamy nikogo, kto by nam pomógł. Albo nieraz nie wiemy, że jesteśmy krzywdzeni, gdyż odizolowanie nas od świata sprawia, że samemu trudno jest oddzielić złe postępowanie od dobrego. W tej pozycji mamy poruszony również temat manipulacji młodym człowiekiem, który jest bardzo podatny na wpływy innych, gdyż nie potrafi jeszcze samodzielnie myśleć. Jak to mówią, najgorszym stworzeniem na świecie jest człowiek i to jest prawda. Niektórzy specjalnie wybierają sobie odosobnione miejsce na dom, by ich sprawy pozostawały zawsze wewnątrz domostwa. A miejsce z tej książki będzie prawdziwym horrorem. Komisarz już w momencie wszystkich śladów prowadzących do chaty nawet nie będzie przeczuwał co tam może zastać. I wy przygotujcie się psychicznie na odbiór tej książki. Takiego szoku bowiem podczas lektury nie doznałam chyba nigdy! Przy tej pozycji zdecydowanie kawa nie będzie wam potrzebna;-)
Powiem szczerze - dawno tak popier...niczonej książki nie czytałam. Wrócił stary dobry Moss, przedstawiający patologiczne zachowania z naprawdę zdwojoną siłą! Pierwszy tom "Polana" to niczym delikatny wstęp i wprowadzenie czytelnika w stan zaciekawienia i mroku, który pochłania już po przeczytaniu pierwszych kilku rozdziałów. Ale "Grota" to zupełnie inny świat! Tutaj dzieją się tak pogrzane rzeczy, że momentami po ich przeczytaniu, człowiek zastanawia się nad tym co przeczytał i czy naprawdę to przeczytał! Ta historia nie jest dla każdego.. osoby mocno wrażliwe nie będą w stanie przejść niektórych momentów. Ja sama od czasu do czasu wstrzymywałam oddech, niedowierzając co tu się odwalało. A mówię tu szczególnie o tej magicznej rodzinie Renderów, którzy swoim "życiem" doprowadzali mnie do korozji myśleniowej. Drogi autorze, pojechał Pan tu po bandzie totalnie! Wielki szacun, bo ja sobie nie wyobrażam jak to jest wymyślić taką historię - a moja wyobraźnia też do najnormalniejszych nie należy i sporo rzeczy umiem wykreować ?
"Grota" to druga część serii kryminalnej z Samborem Malczewskim w roli głównej. Akcja dzieje się w małej miejscowości, w której dochodzi do makabrycznego morderstwa 14 letniego chłopca. Wiecie - ręka, noga, krew na ścianie... ciało zostało całkowicie rozczłonkowane i porozrzucane po całym lesie. Co więcej na miejscu zbrodni okazuje się, że głowa chłopca znajduje się w Czarciej Grocie - miejscu, które nie za dobrze kojarzy się naszemu Samborowi. Rozpoczyna się śledztwo, a teorii jest naprawdę sporo. Jedni uważają nawet, że za tym morderstwem stoi Strzyga - słowiański demon, który raz w roku wychodzi z ukrycia i poluje na ludzi...A jak było naprawdę i kto stoi za morderstwem czternastolatka?? Jedno już Wam powiem - zakończenie mocno Was zaskoczy!
Marcel Moss w swoich książkach bardzo często posługuje się retrospekcjami. W tym przypadku nie jest inaczej. Na bieżąco dowiadujemy się o postępach śledztwa, odkrywając wraz z bohaterami przebieg wydarzeń i poznając momentami coraz to nowsze"anormalne" sytuacje mające miejsce w Runowie - i kto by w ogóle pomyślał, że mała wieś, a taka patologia tam występuje! Retrospekcje w "Grocie" dotyczą akurat rodziny Renderów i powiem szczerze, że są naprawdę wstrząsające i przerażające. Ciężko w ogóle coś takiego sobie wyobrazić. Ja do tej pory mam papkę w głowie jak pomyślę o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami domu tej rodziny.... Cała historia jest dynamiczna, nie ma za wiele chwil do oddechu od wszystkich strasznych wydarzeń, choć może wstawki z psem, mogą stanowić właśnie taką chwilę przerwy. Książki Marcela czyta się jak zwykle w ekspresowym tempie, ciężko się od nich oderwać nawet na chwilę, bo akurat u mnie, ciekawość tego co się wydarzy zdecydowanie wygrała ze snem ?
"Grota" to chyba najmocniejsza książka autora - a już bałam się, że więcej patologii w jego historiach nie uraczę, a tu proszę - można pomieszać kryminał z naprawdę "mocnymi rzeczami"i wciągnąć się w tę fikcje na całego! Genialna historia, która wywołała we mnie naprawdę momentami skrajne uczucia i emocje! A ja kocham jak pojawiają się jakiekolwiek emocje podczas czytania! Ogromnie Wam ją polecam - jeśli oczywiście lubicie krwawe i brutalne kryminały!
Lubicie czytać historie spod rewelacyjnego pióra Marcela Mossa?
"Grota” Marcela Mossa to drugi tom serii z komisarzem Samborem Malczewskim. Powieść wciąga czytelnika w mroczny i pełen tajemnic świat. Autor znany z umiejętności budowania napięcia tym razem przenosi nas w miejsce, gdzie granice między rzeczywistością a fantazją zacierają się, a czytelnik zostaje postawiony przed niejednoznacznymi wyborami bohaterów. Fabuła koncentruje się wokół tajemniczej groty, skrywającej nie tylko naturalne piękno, ale i mroczne sekrety. W lesie Runowskim zostaje odnalezione poćwiartowane ciało 14-letniego Marcina Służewskiego. Mieszkańcy pobliskiej wsi wpadają w panikę. Komisarz Sambor Malczewski zagłębia się w historię rodziny Służewskich i odkrywa przerażające fakty oraz odkrywa potworności do jakich dochodzi w domu Renderów mieszkającej na odludziu.
Marcel Moss z mistrzowską precyzją opisuje nie tylko otoczenie, ale także emocje bohaterów, ich lęki i pragnienia. Wartością dodaną tej książki jest jej głęboka refleksja nad przyjaźnią, zaufaniem i konsekwencjami naszych wyborów. Styl pisania autora jest lekki, a jednocześnie pełen opisów, co sprawia, że każda strona jest przyjemnością dla oka. Dialogi są naturalne i autentyczne, co pozwala nam lepiej zrozumieć postaci i ich motywacje.
"Grota” to powieść, która nie tylko dostarcza emocji, ale także skłania do przemyśleń. To historia o odkrywaniu samego siebie, o tym, jak przeszłość kształtuje nasze decyzje i jak ważne jest, by zmierzyć się z własnymi demonami. Książka z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury psychologicznej oraz tym, którzy cenią sobie dobrze skonstruowaną fabułę z zaskakującymi zwrotami akcji.
"Grota” Marcela Mossa to lektura, która zostaje w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony. To doskonały wybór dla każdego, kto szuka w literaturze zarówno emocji, jak i głębszego sensu. Jednak jest to książka dla czytelników o stalowych nerwach. Przemoc domowa i brutalność sprawią, że będziecie wstrząśnięci tym jakich potworów można spotkać na swojej drodze.
Czytajcie! Polecam!
BRUNETTE BOOKS
Na takie książki nie można się przygotować. Dzisiejsza recenzja dotyczy powieści „Grota” autorstwa Marcela Mossa, będącej drugim tomem serii o komisarzu Samborze Malczewskim. Nie znam pierwszej części, ale nie miałam najmniejszych trudności ze zrozumieniem fabuły. Przed wami wciągający thriller, który z pewnością przypadnie do gustu fanom gatunku, a także każdemu, kto ceni mocną literaturę z wyrazistym motywem. Uprzedzam, że początek jest bardzo intensywny i może zszokować. Nie zamierzam zdradzać szczegółów fabuły, ponieważ w internecie znajdziecie mnóstwo opisów, ale nawet na ich podstawie nie domyślicie się, co was czeka.
Autor, moim zdaniem, fantastycznie buduje napięcie, stopniowo odkrywając mroczne sekrety tytułowej groty i jej mieszkańców. Morderstwo 14-letniego Marcina Służewskiego wstrząsnęło lokalną społecznością, ale to tylko kropla w morzu tego, co czeka na was dalej. Jak to mówią, im dalej w las, tym ciemniej. Jestem w 100% przekonana, że nie oderwiecie się od tej książki, ponieważ to jedna z tych powieści, które wciągają swoją atmosferą, napięciem między bohaterami oraz niepokojem związanym z zaistniałą sytuacją. W niektórych momentach jest dość brutalnie, a ja, jako kobieta i matka, z trudem to znosiłam. Nie jest to jednak wada książki, wręcz przeciwnie – daję jej mocne 10/10, ale nikomu nie życzę przeżywania tego, co spotkało na przykład siostry Renderów.
„Grota” to studium ludzkiej natury w obliczu zagrożenia. Moss porusza uniwersalne tematy, takie jak strach, samotność i pragnienie akceptacji. Bohaterowie są wielowymiarowi i niejednoznaczni, co sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić. Książka skłania do refleksji na temat osób, które mieszkają obok nas, może nawet za ścianą. Ludzkie krzywdy nie powinny być zatajane; nie powinniśmy bać się reagować, gdy widzimy lub domyślamy się, że komuś może stać się krzywda.
Książka ma jednak swoje słabsze strony – zakończenie pozostawia pewien niedosyt. Mimo to „Grota” to solidny thriller, który zadowoli nawet najbardziej wymagających czytelników i na długo pozostanie w waszej pamięci.
10 miesięcy temu pisałam recenzję „Polany” i do dziś pamiętam, że była dla mnie dużym zaskoczeniem i uznałam ją za najmroczniejszą książkę autora. Muszę zrewidować ten pogląd. „Grota” zdecydowanie pod tym względem zostawia „Polanę” w tyle.
„Na świecie istnieje tylko jeden gatunek potwora. To człowiek.”
„Grota” nie przedstawia nam pełnego grozy i makabrycznych obrazów świata. Ona nas do niego wsysa, dusi i mieli na miazgę. Bardzo lubię sposób pisania Marcela, uwielbiam mocne gatunki literackie, trzymające w napięciu, ale to, z czym zetknęłam się w „Grocie” chwilami przerosło nawet moją mroczną duszę. Musiałam robić przerwy w czytaniu, bo ból, krzywda, cierpienie i ładunek emocjonalny wylewający się z tej historii były zbyt duże. Z powyższych względów nie poleciłabym tej książki mocno wrażliwym czytelnikom. Jest naprawdę przerażająca. Jednakże będzie to doskonały wybór dla fanów naprawdę mocnych klimatów.
„Rodzina to świętość.”
„Rodzina jest najważniejsza.”
Czy aby na pewno?
Czasem największa krzywda spotyka nas ze strony najbliższej rodziny, a dom, który powinien być bezpieczną przystanią, staje się klatką, miejscem niewyobrażalnego bestialstwa, z którego nie sposób się wyrwać. Jak to możliwe, że świat wokół zamyka oczy, zatyka uszy i trwa jako niemy świadek ludzkiego okrucieństwa wobec dzieci?
Autor nie tylko szokuje czytelników brutalnością fabuły, ale wplata w nią również ciekawe elementy słowiańskich wierzeń, które dodają powieści unikalnego klimatu. Targają mną różnorodne uczucia, bo jestem jednocześnie wstrząśnięta i zachwycona tą lekturą.
Jeśli czujecie, że odnajdziecie się w tej mrożącej krew w żyłach historii, polecam Wam mocno powyższą książkę.
Najbliższe osoby powinny nas chronić. Niestety to ci których kochamy ranią nas najmocniej.
Komisarz Sambor Malczewski powraca z nowym śledztwem i mrocznymi sekretami rodziny Renderów które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
Policjant wydaje się w końcu odzyskiwać spokój ducha i godził się z tragiczną śmiercią żony i córki. Przygarnia również psa, któremu nadaje imię Terror.
Pewnego dnia przypadkowy mężczyzna odkrywa w runowskim lesie szczątki ludzkiego ciała.
Okazuje się, że należą one do syna byłego piłkarza Wojciecha Służewskiego.
Niestety zwłoki ofiary nie są kompletne, brakuje bowiem korpusu.
Kto odebrał czternastolatkowi życie i dlaczego to zrobił?
Czy Malczewskiemu uda się rozwikłać zagadkę?
Kto w tej układance okaże się wrogiem, a kto sojusznikiem.
Mówiąc szczerze jestem jeszcze w ogromnym szoku po przeczytaniu najnowszej książki Marcela Mossa.
Fabuła wyssała mnie niczym wir i z lubością oraz rosnącym zdumieniem odkrywałam kolejne tajemnice rodzin Służewskich i Renderów.
Nie zdradzę szczegółów -powiem tylko działo się , mrok gęstniał z każdą przeczytaną stroną.
Korupcja, powiązania i ciemne interesy a do tego lokalne legendy pobudzające wyobraźnię czytającego.
Sercem intrygi są zaś najbardziej obrzydliwe ludzkie oblicza jakie tylko można przywołać w myślach.
Jednym słowem- przygotujcie się ma coś wstrząsającego i niesamowicie wciągającego.
Już teraz zabieram ręce w oczekiwaniu na dalsze losy funkcjonariusza policji, który nie cofnie się przed niczym w imię sprawiedliwości.
Pamiętam do tej pory, jak duże wrażenie wywarła na mnie "Polana", czyli pierwszy tom serii z komisarzem Samborem Malczewskim. Odkąd tylko dowiedziałam się, że pojawi się kolejna część, nie mogłam się doczekać, kiedy będę ją miała w swoich rękach. Spodziewałam się, że historia zrobi na mnie duże wrażenie, ale to, co się tutaj wydarzyło przerosło moje najśmielsze oczekiwania...
W lesie runowskim zostają odkryte poćwiartowane zwłoki czternastolatka. Wśród mieszkańców zaczyna krążyć legenda o Strzydze, słowiańskim demonie, który miał dokonać tego bestialskiego morderstwa. Sambor Malczewski nie ma jednak wątpliwości, że sprawcą jest człowiek. Nie ma bowiem groźniejszego drapieżnika...
Powiedzieć, że najnowsza powieść Marcela Mossa mnie zaskoczyła, to jakby nic nie powiedzieć. Ona mnie zszokowała, wprawiła w osłupienie i spowodowała, że mój mózg po prostu eksplodował! Autor stworzył historię, od której ciężko się oderwać. I choć już sam prolog spowodował we mnie tak olbrzymie emocje, że podczas lektury miałam ciarki na plecach i zastanawiałam się, czy chcę dalej zagłębiać się w tę historię, to jednak ciekawość zwyciężyła. Pomimo tego, że w wielu momentach chciałam krzyczeć, bo opisy i wydarzenia, które miały tam miejsce były okrutne i bestialskie, to byłam ogromnie ciekawa tego, jak potoczy się ta historia. Trzeba przyznać, że, mówiąc kolokwialnie, jest grubo. To zdecydowanie kryminał mocny i szokujący, z pewnością nie dla osób o słabych nerwach. Akcja nabiera tempa z każdą kolejną stroną, a mroczny klimat sprawia, że atmosfera gęstnieje z minuty na minutę.
Autor ponownie udowadnia, że nie boi się poruszać trudnych tematów i pokazuje, że to właśnie człowiek jest zdolny do najbardziej bestialskich czynów. Najgorsze jest jednak to, że ma się świadomość, iż takie rzeczy mogą się dziać naprawdę, może nawet tuż obok nas. To jest naprawdę przerażające...
Gdybym miała określić "Grotę" w kilku słowach powiedziałabym, że to książka mroczna, szokująca, okrutna, nieodkładalna. Musiałam trochę się po niej pozbierać, bo wywołała we mnie tak ogromne emocje, że przeżywałam ją całą sobą. To zdecydowanie jedna z mocniejszych książek, jakie miałam okazję czytać. I z pewnością zostanie na długo w mojej pamięci. Czekam na kolejny tom, a ten polecam!
Powiedzieć, że ta książka ma mocne momenty, to nic nie powiedzieć. Co najmniej połowa treści mogłaby spokojnie stanąć po stronie ekstremy, aż w pewnym momencie zaczęłam oglądać mój egzemplarz z każdej strony szukając ostrzeżeń (nie, nie ma ich niestety, a przynajmniej ja nie znalazłam).
Największą zaletą powieści są żywe, wiarygodne dialogi oraz pełnokrwiste, dobrze zbudowane postacie. Musiałam sobie co jakiś czas przypominać, że to nie dzieje się naprawdę, to tylko fikcja. Autor potrafi utrzymać uwagę czytelnika i napełnić go różnorakimi emocjami.
Fabuła była ciekawa, przedstawiono tutaj kilka wątków, nie wszystkie rozwiązano i to te właśnie pozostawione otwarte na pewno utkwią w głowie i będą zachęcać do sięgnięcia po kolejne części. Motyw mitycznego potwora grasującego w lesie nie do końca mnie do siebie przekonał, wydał mi się wpleciony trochę na siłę.
Ogólnie polecam, kawałek dobrego, wciągającego thrillera, tylko naprawdę nie dla osób o słabych nerwach.
Marcel Moss zdobył serca wielu czytelników, ale nie można się temu dziwić. Autor ma niekończącą się pulę pomysłów, a przyznawane mu nagrody są w pełni zasłużone. Co najlepsze, Marcel Moss nie oferuje nam historii, które można podpiąć pod jeden gatunek literacki. Wyobraźnia pisarza jest tak ogromna, że znajdziemy jego tytuły w mieszance thrillera, sensacji i kryminału, ale też w dziale young adult. Kiedyś nie był to znany i oblegany gatunek, natomiast dziś pisanie o problemach współczesnych nastolatków może im bardzo pomóc. Sama mogę też powiedzieć, że udało mi się widzieć pisarza na żywo, a jego niespożyta energia i empatia wobec rozmówcy były bardzo pozytywnymi odczuciami. Tak trzymać!
Na samym początku 2025 roku „Grota” okazuje się być dużą niespodzianką. Najnowsza powieść pisarza ma jednak mocne powiązanie z wcześniejszym tekstem, a konkretnie z „Polaną”. Była to pierwsza część opowiadająca o przygodach komisarza Sambora Malczewskiego. Jak niemal zawsze ukazana została postać policjanta z wielkim bagażem osobistych doświadczeń , ale ja nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów. Jeśli więc ktoś nie jest wtajemniczony w dawne perypetie głównego bohatera, to lepiej, żeby zaczął od pierwszej części. Wtedy wszystko będzie spójne, zrozumiałe, a czytelnik nie zazna uczucia chaosu.
Policjantem się jest, a nie bywa. To niezwykle ważne powiedzenie w świecie policji można bez wątpienia przypiąć do Sambora Malczewskiego. Gdy tylko zauważa coś niepokojącego, od razu prowadzi śledztwo i dużo ryzykuje, nawet w imię własnego życia i utraty posady w pracy. Nie inaczej jest w przypadku Marcina Służewskiego. Zwłoki, a raczej fragmenty ciała czternastolatka zostają odnalezione w lesie. Kto za tym stoi i dlaczego zbrodniarz zachował się niemal jak rzeźnik? Poza wstrząsającymi opisami autor po raz drugi przenosi nas do lasu- miejsca, które nie zawsze jest oazą spokoju. Może to być też terem mroczny, niebezpieczny, niemal przypisany dreszczowcom i horrorom. Pisarz kolejny raz zdecydował się też na elementy fantastyki. Miejscowa ludność utkała sobie historię, w której potwór nazywany Strzygą raz w roku, konkretnie pierwszego listopada, poluje na swą ofiarę i wysysa z niej krew. Miejscem, w którym podobno przebywa mroczny twór, jest leśna Czarcia Grota, do której nikt nie chce się zbliżać. Czy jednak w XXI wieku można wierzyć niemalże w duchy? Czy dziś jeszcze praktykuje się czary lub złowrogie wierzenia, które mrożą krew w żyłach? Cóż, ja nie jestem fanką tego typu opowieści, ale nie od dziś się mówi, że w każdej historii jest ziarenko prawy. Sto razy powtórzone kłamstwo może stać się też prawdą… Nie ulega też wątpliwości, że tak dobry pisarz, jak Marcel Moss, potrafi nas zainteresować każdym tematem, nawet tym z pogranicza magii.
Sprawa morderstwa Marcina Służewskiego nie jest jedyną straszną opowieścią wymyśloną przez pisarza. Czytelnicy z pewnością długo nie zapomną patologicznej rodziny Renderów, o której wspomniano na tylnej części okładki. Nie chcę odkrywać wszystkich kart, lecz już początkowe opisy wbijają odbiorcę w fotel i powodują wybałuszone oczy podczas czytania. Sama przyznaję się do takiego stanu, a autor kazał intensywnie zastanowić się nad poziomem ludzkiego okrucieństwa. Czy rzeczywiście ktoś, kto rodzi się potworem, nigdy nie przestaje nim być? Cóż, niemal od pierwszych słów rozpoznałam charakterystyczny styl pisarza- jest mocno, mrocznie, a ludzkie problemy rozwijające się za zamkniętymi drzwiami naprawdę mogą istnieć, co jeszcze bardziej nas szokuje.
Celowo nie podaję wszystkich wątków, a także imion bohaterów. Opowieści Marcela Mossa są zawsze tak skonstruowane, że trzeba je czytać do ostatniego słowa i tym samym nie dzielić skóry na niedźwiedziu. Jeśli więc już nam się wydaje, że złapaliśmy winnego, poczekajmy z piciem szampana do końca.
Autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, możemy spodziewać się kontynuacji losów komisarza Malczewskiego. Jeśli o mnie chodzi- „Grota” zawiera chyba najbardziej mocne dialogi, jakie przeczytałam w ciągu dekady. A może nawet i dwóch. Gratuluję pisarzowi odwagi i wiem, że jest to powieść zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach.
Polecam.