
Znudzona codziennością Natalia otrzymuje zaproszenie na zjazd absolwentów „Matura 2000”. Po powrocie wpada na odważny pomysł, by odnaleźć wszystkich mężczyzn, z którymi kiedyś coś ją łączyło. Postanawia sprawdzić, jak potoczyło się ich życie, czy są szczęśliwi i przede wszystkim – czy dziś ona zaznałaby radości u ich boku.
Dokąd zaprowadzą ją te spotkania?
Czy szaleństwo, z którym wskoczy w przeszłość, nie wywróci do góry nogami teraźniejszości?
Niemczynow bawi, by za chwilę skłonić do refleksji. Udowadnia, że śmiech i zaduma mogą iść w parze. Sprawnie żonglując perypetiami swoich bohaterów, stawia przed odbiorcą lustro, by ten mógł zajrzeć do własnych doświadczeń.
Pełna wyrazistych postaci i humoru opowieść o relacjach damsko-męskich na wszystkich etapach życia. O marzeniach dojrzewających razem z nami . I o miłości, która – choć przybiera różne oblicza – zawsze prowadzi nas do domu.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Marginesy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ul. Mierosławskiego 11A, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: marginesy@marginesy.com.pl
| Autor | Anna H. Niemczynow |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Luna |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 288 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68381-85-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368381856 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.11.21 |
| Data pojawienia się | 2025.10.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1067 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.09.14 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.09.14 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Anny H. Niemczynow jako pisarki nie trzeba przedstawiać w sposób szczegółowy. Jako zagorzała fanka słowa pisanego bardzo chętnie sięgam po jej nowe historie, zaś czas poświęcony danej lekturze nigdy nie jest stracony. Wręcz przeciwnie — autorka budzi we mnie szereg skrajnych emocji, od śmiechu po płacz i melancholię. Płaczesz, Drogi Czytelniku, podczas poznawania kolejnych rozdziałów? To żaden wstyd. Oznacza to, że wczuwasz się w role fikcyjnych postaci. To piękne, a zarazem ważne.
Tytuł niemal natychmiast przypomina mi świetną piosenkę śpiewaną przez Danutę Rinn, lecz tym razem sens jest nieco inny. Z krótkiego opisu fabuły umieszczonego z tyłu jakże pięknej okładki dowiadujemy się, że główna bohaterka, Natalia Świerczewska, po powrocie z sentymentalnego balu absolwentów MATURA 2000 chce dokonać czegoś spektakularnego. Choć jest mężatką i matką dwójki dzieci, zaczyna zauważać, że w jej małżeństwie brakuje jakichś śmiesznych, ekscytujących akcji. Udane, ale wiejące nudą życie to pretekst do sprawdzenia, jak teraz powodzi się jej wszystkim ówczesnym partnerom. Nie zdradzam oczywiście żadnych szczegółów, gdyż recenzja/opinia nie może być synonimem streszczenia. Naprawdę warto samemu prześledzić ten wątek i odpowiedzieć sobie na pytania: Czy mam prawo narzekać? Czy zawsze trawa jest bardziej zielona gdzie indziej? Czy potrafię docenić drobne, ale ważne sukcesy rodzinne — wspólny obiad? Spacer? Rozmowy? Niby banały, a jednak to szalenie istotne sprawy. Miłość zawsze mieszka w codzienności i prostocie, pamiętajmy o tym.
Bardzo ważną częścią niedługiej, bo liczącej zaledwie 288 stron, książki jest Sekretnik. Natalia zapisywała w nim bardzo ważne i osobiste przemyślenia, które mogą pomóc niejednemu czytelnikowi. Część z nich warto przyswoić nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Na długo zapamiętam jeden z nich: „Jeśli naprawdę się kogoś kocha, to wierność nie powinna być żadnym wyczynem”. Zgadzam się z tym w stu procentach, a Wy?
Autorka każe nam się też intensywnie zastanowić nad postawą kobiety względem mężczyzny. Czy ma ona wiecznie zgadzać się na wszystko i podawać na tacy? A może dobrze jest grać niedostępną i wprowadzić coś w rodzaju gonienia króliczka? Myślę, że opcja numer dwa będzie bardziej ekscytująca dla obojga, jak też ujawni prawdziwość uczuć.
„Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam” to tekst idealnie pasujący do rozważań typu: co by było, gdyby... Jak świetnie podkreśliła pisarka, „My, kobiety, zawsze chcemy tego, czego nie mamy. Jak mamy dobry, ciepły dom, to wzdychamy do szalonych romansów. Jak mamy romanse, to chcemy domu i papci z pomponem. Trudno nam dogodzić.” To naprawdę idealne spostrzeżenie odnośnie do całej fabuły powieści. Sami się o tym przekonacie, gdy ją przeczytacie. Nie będziecie żałować, zapewniam Was.
Nie mam absolutnie nic do zarzucenia tej powieści. Świetna jest nie tylko jej zawartość, ale także tytuł i okładka. Dodatkowy walor to świetnie zatytułowane rozdziały, które pobudzają zainteresowanie czytelników. Jestem przekonana, że fabuła na długo pozostanie w mej pamięci. Wiem, że trafię jeszcze na inne, równie perfekcyjne powieści pisarki.
Gdzie ci mężczyźni których nie polślubiłam to książka, która z humorem, ale i bez taryfy ulgowej rozprawia się z mitami o relacjach, miłości i współczesnych związkach. Anna H. Niemczynow pisze szczerze i odważnie, dotykając tematów, o których wiele kobiet myśli, ale nie zawsze chce mówić głośno. Autorka łączy osobiste obserwacje z trafnymi refleksjami, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie rozmowy przy kawie z kimś, kto „był tam i wie, jak jest”. To nie jest książka o narzekaniu, lecz o zrozumieniu siebie, swoich potrzeb i schematów, w które często wpadamy. Momentami bawi do łez, momentami boli bo prawda bywa niewygodna. Styl Niemczynow jest lekki, ale treść zostaje w głowie na długo po zamknięciu książki. Gdzie ci mężczyźni to lektura, która jednocześnie daje ulgę, otwiera oczy i przypomina, że najważniejsza relacja zaczyna się od tej z samą sobą.
Szanuj się kobieto..
Historia opowiada nam o Natalii. Kobieta po dwudziestu pięciu latach wzięła udział w spotkaniu swojej klasy maturalnej. Z jego powodu postanowiła mocno wziąć się za siebie i schudnąć, bo miała nadzieję, że na tej imprezie spotka się ze swoją pierwszą miłością. Nie pamiętała jednak imienia tego chłopaka. Pamiętała jego ksywkę, pamiętała imię dziewczyny, do której odszedł, pamiętała sytuacje, które się wtedy wydarzały, a jednak nie pamiętała jego imienia. Nie spodziewała się jednak tego, jak przebiegnie to spotkanie.
Kobieta czuje się zmęczona swoim życiem i zaczyna się zastanawiać gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiła. Co robią, czym się zajmują. Z tymi swoimi problemami zwraca się do swojej przyjaciółki z młodzieńczych lat, która próbowała wybić jej ten pomysł z głowy, ale wiadomo, że jak się kobieta uprze, to ciężko ją od czegoś odwieść.
Zaznaczyć trzeba, że Natalia ma kochającego ją męża, prawie dorosłe dzieci, i wgl spokój o którym za młodu marzyła, ale ma wrażenie, że w jej życie skradła się rutyna.
Spotkania, w których wzięła udział zdecydowanie otworzyły jej oczy na to co ma, i że warto to docenić, a nie myśleć co by było gdyby.
Ciekawy był też sekretnik, znajdujący się na końcu każdego rozdziału. Takie słowa od autorki skierowane bezpośrednio do czytelnika. To była poruszająca historia. Przyjemnie się ją czytało.
Mam dla Was niezwykle ciekawą czytelniczą propozycję, o której po prostu chce się mówić. Historię piękną, poprawiającą nastrój i wartościową. Czytałam ją z wewnętrznym wzruszeniem, z poczuciem, że jestem w środku tej opowieści – jakby dotyczyła mnie samej. W głównej bohaterce, Natalii, odnalazłam wiele elementów wspólnych: podobne przemyślenia, doświadczenia, emocje.
Autorka bardzo trafnie przypomina, jak łatwo w codziennym pędzie przestajemy dostrzegać drobiazgi, które dają nam szczęście. Przyzwyczajamy się do nich, uznajemy za oczywistość i zapominamy o wdzięczności. Ta książka skłania do zatrzymania się choć na chwilę i spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy – z myślą, że mogło ono potoczyć się zupełnie inaczej, gdybyśmy w przeszłości podjęli inne decyzje.
Nie sposób pominąć także wątku przemiany, jaka zachodzi w nas z biegiem lat – często powoli, niemal niezauważalnie. Dopiero powrót do dawnych wspomnień uświadamia, jak bardzo się zmieniliśmy i jak inaczej dziś postrzegamy świat. Czy decyzje podjęte kiedyś były słuszne?
„Gdzie ci mężczyźni, których nie poślubiłam” w pełni pokrywa się z moimi przemyśleniami i podejściem do życia. Jest pełna mądrych myśli i zdań, które spokojnie mogłyby stać się czyimś życiowym mottem.
To opowieść o wyborach, dojrzewaniu i pogodzeniu się z własną historią. O tym, że nie wszystko, co się nie wydarzyło, było stratą – czasem było właśnie ratunkiem. To jedna z tych książek, które czyta się z wdzięcznością: za przeżyte doświadczenia, za ludzi, którzy pojawili się na naszej drodze i za tych, którzy zostali tylko wspomnieniem.
Jestem tą książką autentycznie zauroczona i wiem jedno: to dopiero początek mojej przygody z twórczością Anny H. Niemczynow.
„[…] ja muszę to zrobić. Muszę ich odnaleźć i z każdym z nich porozmawiać. Muszę zrobić coś innego, chcę się dowiedzieć, gdzie ci mężczyźni, za których nie wyszłam, co robią, jak żyją, czy są szczęśliwi.” .A wy? Jesteście ciekawe „Gdzie ci mężczyźni których nie poślubiłam?” .Właśnie pod takim przewrotnym tytułem ukazała się najnowsza książka autorstwa @annahniemczynow I nie bez powodu! Bowiem główna bohaterka - Natalia, wybiera się na zjazd absolwentów „Matura 2000”. Te wspomnienia szkolnych lat podsuwają jej bardzo odważny pomysł - odnalezienie swoich byłych… Co prawda kobieta nie zamierza romansować ze swoimi byłymi sympatiami, co to, to nie. Jest w szczęśliwym związku małżeńskim, jednak w takim, gdzie po latach wkradła się rutyna, przez co Natalia zaczyna szukać przysłowiowej dziury w całym i rozmyślać nad tym, co by było, gdyby… Dokąd zaprowadzą ją więc te spotkania i czy to poszukiwanie idylli nie przesłoni jej tego, co tak naprawdę w życiu jest ważne? .Ta historia wciągnęła mnie już od pierwszych stron! To, że bawiłam się przy lekturze wyśmienicie, to jak nic nie napisać! Były momenty wzruszenia, śmiechu, ale też i takie na refleksję… Z pozoru lekka lektura okazała się być czymś więcej - historią z przesłaniem! Na plus są także podsumowania, tzw. złote myśli umieszczone po każdym rozdziale - bardzo życiowe i warte zapisania i zapamiętania! Także dla doświadczonych mężatek - by nie popadły w rutynę i doceniały każdy przeżyty szczęśliwe dzień! Jestem zachwycona książką i polecam ją Wam z całego serca!
"Są takie słowa, które zapadają głęboko w pamięć, by zostać tak na zawsze. Jeśli im na to pozwolimy, nauczą nas czegoś o nas samych. Mnie nauczyły, że powinnam traktować siebie z szacunkiem. Tak, abym mogła patrzeć sobie w oczy."
Często zastanawiamy się nad tym, co by było gdyby...
Jak by wyglądało nasze życie, gdybyśmy dokonali innych wyborów?
Czy bylibyśmy bardziej szczęśliwi?
Czy gdybyśmy podjęli inne decyzje, dziś bylibyśmy w innym miejscu?
Myślę, że wielu z nas nieustannie się nad tym zastanawia.
Wydaje nam się, że tkwimy w rutynie, która z każdym dniem coraz bardziej nas przytłacza.
Nic nas nie cieszy.
Codzienność wręcz męczy.
Pragniemy chociaż na chwilę się od niej uwolnić.
Chociaż na chwilę moc wrócić do tego, co było i odpowiedzieć na nurtujące nas pytania.
Lecz czy to nie czyni nas egoistami?
Czy po drodze, nie zraniony kogoś, kto nieustannie przy nas jest, kto jest naszą codziennością?
Z kim dzielimy życie, nasze wzloty i upadki?
Natalia - bohaterka książki "Gdzie ci mężczyźni, których nie poślibiłam" Anny H. Niemczynow - pragnie oderwać się od codziennej rutyny i sprawdzić, jakby to było, gdyby zamiast swojego męża, wybrała ktoregoś z byłych chłopaków.
Postanawia umówić się z każdym z nich, by sprawdzić, czy ma czego żałować.
Czy życie, jakie wiedzie dalekie jest od ideału? Czy z kimś innym byłaby bardziej szczęśliwa? Bardziej spełniona?
Każde spotkanie przynosi za sobą całą gamę emocji.
Każde spotkanie to nutka ekscytacji i niepewności.
Każde spotkanie wnosi coś innego do życia bohaterki.
Natalia żyje chwilą.
Wraca do przeszłości.
Jednak czy nie jest tak, że to, co było, należy
zostawić za sobą, że nie warto do tego wracać i wspominać?
Czyż nie należy cieszyć się tym, co ma i umieć to docenić?
Bo jedna nieprzemyślana decyzja, potrafi zaważyć na całym naszym życiu. Zachwiać naszą codziennością. Zburzyć wszystko, co do tej pory budowaliśmy, w co włożyliśmy całe nasze serce, i co tak trudno jest później odbudować...
Anna H. Niemczynow, daje nam kobietom (bowiem jest to książka zdecydwanie dla kobiet) powieść, która kryje w sobie ogrom życiowych mądrości. Z nutką humoru, z delikatną nostalgią i refleksyjnością kreśli zawiłe ludzkie losy. Splata je ze sobą, by za chwilę je również rozdzielić.
Ania to autorka, która maluje słowem. Jej powieści są prawdziwe, głębokie i emocjonalne.
Potrafią zaskoczyć, a jednocześnie przynieść ukojenie.
Piękne.
Głębokie.
Refleksyjne.
Pozwalające na moment się zatrzymać i przewartościować własne życie.
Jeśli więc jeszcze zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po którąkolwiek książkę Ani, to że stanowczością mówię, że WARTO!
A "Gdzie ci mężczyźni, których nie poślibiłam" polecam całym sercem