hamburger
Menu
Kategorie
Kategorie
Książki - wyszukiwanie
Książki
Zabawki
Puzzle
Gry planszowe
Audiobooki
Muzyka
Filmy

Futbol i cała reszta

Rok wydania:
Oprawa:
DostępnyProdukt dostępny 21 szt.
Dostępny
Wyślemy jeszcze dzisiaj
jeśli kupisz w ciągu 11 godz. 52 min. 3 sek.
34,90 zł
31,41
Rabat 10,0% – oszczędzasz 3,49 zł

Kilku chłopców nieprzytomnie zakochanych w piłce.

Dwadzieścia lat przyjaźni w zmieniającej się Polsce.

Słodko-gorzka autobiografia pokolenia dzisiejszych 30- i 40-latków.


Dzieciństwo jest łatwe. Wiosną, latem i jesienią trzeba wygrać jak najwięcej meczów, by zimą mieć o czym opowiadać. Ale nadejdzie czas trudniejszych starć: o przetrwanie, związki, pracę. Do tego wyścigu szczurów dzieciaki z PRL-owskiego blokowiska nie startują z pole position, choć z ważną zasadą podwórkowego kodeksu we krwi: przetrwają tylko najsilniejsi.

Jest rok 1982. Kilku chłopców z małego miasteczka zakochuje się w futbolu z całkiem różnych powodów. Mają takie same swetry, piłki, rowery, ich ojcowie te same prace, a babcie – domy na wsiach. To opowieść o kłótniach, przyjaźniach i rozstaniach. Rozmowach i wypalonych papierosach. Łzach, złamanych sercach i kolanach zdartych na szkolnym boisku.

Świat wokół się zmienia, ale jedno nigdy – przez kolejne dwie dekady to futbol wyznacza rytm życia. I choć są takie chwile, kiedy trzeba porzucić nawet największą miłość, ponieważ cała reszta staje się ważniejsza, na szczęście szybko okazuje się, że bez piłki nie da się żyć.

To może być kilkadziesiąt scen z Twojego życia.


Któż z nas nie marzył o tym, by w 90. minucie strzelić Anglii gola na Stadionie Śląskim? Futbol i cała reszta to opowieść o pokoleniu zafascynowanym futbolem, które – jako ostatnie – pamięta polski medal mistrzostw świata. Rozprawka o przyjaźni, miłości, pasji i rozczarowaniu. Historia pełna futbolowej namiętności. Choć życie nie kończy się na piłce, to bieg zdarzeń tej opowieści wyznacza właśnie futbol, a ważne mecze niczym metronom wystukują rytm życia bohaterów.

– Mateusz Borek, komentator Polsatu

AutorPrzemysław Rudzki
WydawnictwoSine Qua Non - Sport
Rok wydania2015
Oprawamiękka
Liczba stron320
Format14.0x20.5 cm
Numer ISBN978-83-7924-432-4
Kod paskowy (EAN)9788379244324
Waga350 g
Wymiary140 x 205 x 24 mm
Data premiery2015.10.21
Data pojawienia się2015.10.21
Dostępna liczba sztuk
Dostępność całkowita21 szt.
Dostępność w naszym magazynie2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj)
Dostępność w punktach BonitoKsięgarnia internetowa Bonito
al. Korfantego 51 (blisko Spodka)Zamów i odbierz już jutro
ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku)Zamów i odbierz już jutro
al. Daszyńskiego 8 (blisko Hali Targowej)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 (250 m od ronda Matecznego)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka")Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 (naprzeciwko Galerii Krakowskiej)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 (skrzyżowanie z Wrocławską)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 (200 m od Cmentarza Podgórskiego)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj
ul. Łaszkiewicza 2 (obok Lidla przy Mogilskiej)Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj

Darmowa dostawa już od 299,00 

  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej Paczkomat, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Paczkomatów InPost z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego Paczkomatu.
  • Wydanie przesyłki następuje po wpisaniu numeru telefonu i podaniu kodu, który jest w wiadomości SMS.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z Paczkomatu masz 48 godzin.
  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej miejsce, w którym chciałbyś je odebrać. Może to być placówka pocztowa, sklep Żabka, Freshmarket lub stacja Orlen.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz wiadomość e-mail oraz SMS od Poczty Polskiej z informacją o dotarciu przesyłki do wybranej placówki.
  • Pracownik w placówce wyda przesyłkę po podaniu danych odbiorcy zgodnych z danymi na przesyłce oraz po okazaniu dowodu osobistego.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z placówki pocztowej masz 7 dni.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki
  • Listonosz doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie wybierając wcześniej kiosk, w którym chciałbyś je odebrać.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Otrzymujesz SMS-a od firmy Orlen z informacją o dotarciu przesyłki do wybranego kiosku.
  • Pracownik kiosku wydaje przesyłkę po podaniu otrzymanego w SMS-ie specjalnego kodu.
  • Pamiętaj, że na odbiór przesyłki z kiosku masz 3 dni.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
  • Składasz zamówienie podając swój adres doręczenia.
  • Otrzymujesz od nas wiadomość o nadaniu przesyłki.
  • Kurier doręcza przesyłkę.
* opcja płatności przy odbiorze kosztuje dodatkowo 3,00 zł
Średnia ocen:
4,4
Star2Star2Star2Star2Star1
Liczba opinii:
7
Dodaj opinięDodaj opinię
Opinie innych użytkowników:
Zdjęcie użytkownika
O najnowszej książce Rudzkiego
2016.07.01 19:53
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Nie oszukujmy się – każdy chłopak miał w swoim dzieciństwie takie okresy, w których liczyła się tylko piłka. Te okresy mogły być krótsze, dłuższe, ale na pewno były. Nie ważne, czy pochodzi się z dużego miasta, czy z małej wioski. Nie ma znaczenia region, w którym się wychowuje. Piłka nożna jest tym, co dla bohaterów "Futbolu i całej reszty" najważniejsze.

Przemysław Rudzki, jeden ze znakomitych komentatorów Premier League i Ligi Mistrzów, postanowił w ciekawy sposób opisać swoje dzieciństwo – dzieciństwo, w którym główną rolę odgrywał futbol rzecz jasna...

"Futbol i cała reszta" to opowieść o grupie zaprzyjaźnionych ze sobą chłopaków mieszkających w małej miejscowości na Śląsku. Poznajemy ich historię i wspólnie przeżywamy ich rozterki, także te miłosne. Piłka nożna jest dla nich odskocznią, dzięki której mogą zapomnieć o szarości codziennego dnia. Akcja książki rozpoczyna się w 1982 roku, kiedy to reprezentacja Polski sięgnęła po historyczne trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii. Ten sukces "Orłów" sprawił, że każdy młody chłopak choć przez chwilę chciał poczuć się jak piłkarz, na którym skupione są oczy całego świata.

Najnowsza książka Przemka Rudzkiego to opowieść także o sposobie funkcjonowania małych blokowisk. Tam informacje, zwłaszcza te wstydliwe, dotyczące sąsiadów rozchodzą się z prędkością światła. Bohaterowie książki doskonale wiedzą, czyj ojciec bije, a czyj ostatniej nocy upił się tak, że pobił swoją żonę. A o tym, że ojciec naszego kolegi po pijaku zdemolował windę, już na drugi dzień wie całe osiedle.

Śląska rzeczywistość lat 80. nie wydaje się zbyt ciekawa. Głównym sposobem na zarabianie pieniędzy jest ciężka praca w kopalni. Młodych chłopaków najbardziej pasjonują puszczane w telewizji mecze, pierwsze łyki alkoholu, pierwsze papierosy i podglądanie koleżanek. Sporą frajdę sprawiają także wyjścia do kolegi "na komputer" czy przeglądanie gazet o tematyce piłkarskiej kupionych w pobliskim kiosku.

Istotną rolę w życiu młodych chłopaków odgrywają dziewczyny. Podczas lektury książki przeżyjemy z bohaterami wiele miłosnych zawodów, szczególnie z udziałem Karpia. Chłopcy podglądają swoje koleżanki w nadziei, że uda im się zobaczyć choć część ich nagiego młodego ciała. Czasami bohaterowie stają przed bardzo trudnym wyborem: albo mecz albo spotkanie z dziewczyną. Zazwyczaj wygrywało to pierwsze.

Książka jest napisana prostym, żeby nie powiedzieć potocznym językiem, jednak jest to w pełni uzasadnione, gdyż wkładanie zbyt wyrafinowanych słów w usta nastolatków byłoby nieco dziwne. Niektórych może razić zbyt duża liczba wulgaryzmów, ale to każdy oceni inaczej. Książka jest warta polecenia, szczególnie dla panów, którzy powoli wchodzą w tzw. wiek średni. Lektura "Futbolu i całej reszty" będzie dla nich doskonałą podróżą w przeszłość, w lata swojej młodości. Młodsi pasjonaci piłki również nie powinni czuć się zawiedzeni, bo dzięki tej książce przekonają się, jak wyglądało dzieciństwo ich rówieśników prawie 40 lat temu.

Zdjęcie użytkownika
Nie tylko dla mężczyzn
2016.03.17 13:38
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

„Mamy dla siebie coraz mniej czasu, a dorosłość wpędza nas w rzeczywistość paradoksu – pragniemy jej, jednocześnie odpychając rękami i nogami. Stajemy przed wyborami, których nigdy nie chcielibyśmy podejmować, ponieważ już wiemy, że nikt inny, ale właśnie my poniesiemy ich konsekwencje”

Recenzja z rodzaju tych ekspresowych. Dopiero co otrzymałam książkę, pochłonięta została w jeden dzień i już doprasza się o to, by słów kilka o niej napisać. Nie bez powodu od razu przystąpiłam do tego, by zmierzyć się z tym wywodem, bo robiąc to, mierzę się z samą sobą i własnymi wspomnieniami.

Choć jestem trochę młodsza od pokolenia, o którym Przemysław Rudzki pisze w tej książce, do trzydziestki mi już nie tak daleko, ale wciąż liczymy to w latach (podkreślam: lata = liczba mnoga), to wiele z tych rzeczy było i moim udziałem, przez co lektura przywoływała uśmiech na moją twarz naprawdę często. Bo u nas też mawiano „daj na zgodę”, nie siadało się na piłce pod groźbą „jaja”, a piwo piło się „na hejnał”. I choć ominęło mnie posiadanie komputera marki Atari, to już odziedziczona po starszym bracie ciotecznym Amiga 600 była w moim domu prawdziwym skarbem, a jedna z moich ulubionych gier wgrywała się przy użyciu 11 dyskietek („Please insert disc 1,2,3…” :)). Mój wybranek z kolei został poinstruowany przez swojego rodziciela, by zobaczyć „matkę”, bo córka będzie taka sama. O tych rzeczach już niemal zapomniałam i teraz, czytając „Futbol i cała reszta”, to wszystko wróciło, jakby między wtedy i obecnie nie było przepaści kilkunastu lat. Taki powrót do przeszłości, kiedy wiele się mogło, ale nic nie musiało, kiedy każda z nas w zabawie chciała być Victorią ze Spice Girls, choć jeszcze nie wiedziałyśmy, że zostanie ona żoną Davida Beckhama.

Jak sugeruje tytuł, w książce najważniejszą rzeczą dla bohaterów jest futbol, ale mimo wszystko nie stanowi on centrum fabuły, jest raczej tłem dla opisywanych wydarzeń, a jednocześnie rzeczą, która w ogólnym rozrachunku pozostaje niezmienna na przestrzeni lat – futbol i przyjaźń, dwie nieśmiertelności w zmieniającym się ustroju, w świecie naszych bohaterów.

„Za mało jest niemal wszystkiego, ale na szczęście nie wiemy, że może być tego więcej, co pozwala nam spać spokojnie”

Urodziłam się u schyłku komuny, nie zaznałam więc tego wszystkiego, o czym nasłuchałam się dużo, a naczytałam jeszcze więcej. Pokolenie lat ’70 zostało oszukane, ciężko zrobić ten milowy krok z Polski Ludowej do kapitalistycznej, kiedy jesteś jeszcze w takim wieku, że rozumiesz, że coś się zmieniło, ale nie wiesz dlaczego i zbyt wiele po tej zmianie oczekujesz. Losy każdego z przedstawionych w książce chłopaków potwierdzają tę tezę – co z tego, że sklepowe półki nie świecą już pustkami, skoro nie ma pracy, więc i tak cię nie stać, podejmujesz w końcu decyzję, przed którą długo się wzbraniasz – emigracja. Wszystko, rzecz jasna, na czarno, bo jeszcze nie jesteśmy w Unii. Ot, częste koleje losu wielu młodych, czasem zdolnych, zawsze niespełnionych z pokolenia, które jako swój hymn mogłoby przyjąć piosenkę zespołu Turbo – „Dorosłe dzieci” („Dorosłe dzieci mają żal za kiepski przepis na ten świat (…) że ktoś im tyle życia skradł”).

Ale żeby nie było tylko tak smutno, bo też – jak wspominałam – książka niejednokrotnie przywoływała uśmiech, taki odruch bezwarunkowy przy jej lekturze. Wbrew pozorom nie jest to pozycja jedynie dla mężczyzn. Co więcej – to skarbnica mądrości każdej kobiety. Dlaczego? Bo to kompendium wiedzy o mężczyznach. Kobieto, nie walcz z czymś, czego nie możesz zmienić. Zaakceptuj to, a będzie ci łatwiej. Zrozumiała to w końcu także matka Kuny, jednego z bohaterów książki:

„ – Synku. Mama wróci i wszystko będzie dobrze. Po prostu się zdenerwowała (…)

– A czemu się zdenerwowała?

– Dzisiaj mieliśmy pojechać do babci na imieniny, ale babcia nie lubi telewizji i nie ma nawet telewizora. A jaki jest dzisiaj dzień?

– Nie wiem.

– Środa, synku. To bardzo ważne, zapamiętaj.

– A dlaczego?

– Bo to jest pucharowa środa”

Czasy się zmieniły, mężczyźni nie. Zaakceptowanie tego faktu to pierwsza zasada udanego związku. A mądrości w tej książce naprawdę dużo, jedne podane humorystycznie, inne w sposób bardziej przejmujący, wszystkie w przystępny i uniwersalny. Nie musisz być fanem futbolu, by znaleźć tu cząstkę siebie.

Nie pamiętam, bym w jakiejkolwiek innej książce zaznaczyła tak wiele fragmentów dla mnie istotnych, z różnych względów. Kilka zamieszczam poniżej, a najważniejszy jest ten z początku lektury:

„Tęsknimy za lepszym życiem, choć nie wiemy, że najlepsze właśnie się dzieje, tu i teraz, a kiedyś, w odległej przyszłości, tęsknota będzie mieć kierunek odwrotny”

Mnie dopadło to dziś, przez tą książkę, a raczej dzięki tej książce. Dobrze jest mieć świadomość, że zbyt długie myślenie o przyszłości, nie pozwala cieszyć się teraźniejszością.

Ulubione cytaty:

„Bo tak już jest, że wiele rzeczy, które zdają się piękne w dzieciństwie, po latach traci brask i staje się obrazem zafałszowanym, nierealnym”

„Waldek to nasz małomiasteczkowy Romek Kosecki. Taki Kosa dla ubogich”

„Dlaczego każdemu trzecioligowemu piłkarzowi wydaje się, że ktokolwiek wie, kim on jest? Dlaczego nie zadają sobie trudu, by naprawdę ktokolwiek się dowiedział? Dlaczego trwonią swój talent i przepadają w małomiasteczkowej szarzyźnie z łatką tego, który „miał papiery”, tego, który „mógł zajść daleko”?”

„Gramy tutaj, w deszczu, o nic, nie umiejąc w domach odpowiedzieć na pytanie naszych mam: co wy z tego macie? Dziką wolność, odparlibyśmy, ale wtedy jeszcze tego nie wiemy, ponieważ docenia się jedynie rzeczy bezpowrotnie utracone”

zaczytana.com.pl

Zdjęcie użytkownika
Wehikuł czasu
2016.02.24 11:01
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Przemek Rudzki przenosi czytelnika w czasy, gdy komputer był czymś o czym tylko się słyszało, a sklepowe półki świeciły pustkami. Wtedy to młodzi chłopcy mieli paradoksalnie dużo więcej pożytecznych rozrywek niż dzisiaj. Ich wyobraźnia była uruchamiana na wszelkie możliwe sposoby. Żeby zebrać ludzi do gry w piłkę nie trzeba było obdzwonić 120 kontaktów z telefonu. Każdy wiedział, gdzie można spotkać swoich kumpli.

Książka jest reklamowana jako najlepsza lektura dla dzisiejszych trzydziesto i czterdziestolatków, jednak dwudziestolatkowie też dostrzegą podobieństwa do czasów z lat dziewięćdziesiątych, w których dorastali. Nieraz na twarzy zagości uśmiech na wspomnienie o starych, lepszych czasach.

Książkę świetnie się czyta. Bardzo polecam!!!

Zdjęcie użytkownika
Cała reszta
2015.12.13 14:16
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Byłam ja, był mój najlepszy kumpel, był Gruby, był Wąski i był nawet Mały. Te ksywki się chyba nie zmieniają. Zmieniają się podwórka, piłki i odzywki. Bo w naszych, myślę, było mniej przekleństw, niż na dzisiejszych Stamford Bridge czy Camp Nou pod szarym krakowskim blokiem. Te piętnaście lat temu na Śląsku wiele rzeczy wydawało nam się wielkich. Na przykład to nasze boisko, na którym nie było trawy, tylko skopana ziemia, parę dołków i trzepak, który był najlepszą zaimprowizowaną bramką w świecie. Boisko to otaczał wysoki na dwa i pół metra płot pokryty brązowym odłażącym lakierem. Bez trudu się na niego wdrapywaliśmy po skończonych rozgrywkach i zastanawialiśmy się, kto w przyszłości zostanie wielkim piłkarzem w Realu czy Barcelonie. Nigdy nie byłam to ja, jedyna dziewczyna w grupie chłopaków zawsze ma ciężko, ale i moje ambicje takie nie były. Kiedy się miało te pięć czy osiem lat ważne były wygodne buty, miażdżący skład i popołudniowe mecze. Tych prawdziwych z dzieciństwa niewiele pamiętam. Były jakieś nierzeczywiste, kiedy mieszkało się niemalże na końcu świata z jednym sklepem za rogiem i przystankiem, z którego odjeżdżał autobus „do miasta”. Ale nieważne były wtedy metropolie, a najlepszym piłkarzem na świecie jawił się wówczas w moich oczach Puyol. Mecze, które zaczęły się liczyć obejrzałam dopiero parę lat później z tatą, a następnie z kumplem słuchając hiszpańskiego komentarza czy w barze oraz na zlocie kibiców. W futbolu ważna jest czerwona kartka, silny napastnik czy gol strzelony w doliczonym czasie, ale jeszcze ważniejsza jest cała reszta.

Przemysław Rudzki, czyli dziennikarz nc+, głos znajomy z ligi angielskiej, autor English Breakfast w Przeglądzie Sportowym, gość tegorocznych krakowskich Targów Książki, ale i rewelacyjny pisarz jak się okazuje. W „Futbolu i całej reszcie” snuje historię wciągającą, nostalgiczną i przepełnioną zapewne wieloma własnymi doświadczeniami z piłką nożną. Doczekałam się w końcu tej stosunkowo niewielkich rozmiarów książki o podwórkowym życiu, śląskich rzeczywistościach, dorastaniu i pierwszych dziewczynach. Pierwszych wygranych i pierwszych porażkach. O meczach, którymi odmierza się czas. Bo dawno, dawno temu ani Przemysław Rudzki, ani ja, nie mieliśmy pełnego pakietu programów sportowych. Mecz był świętem. Paręnaście lat minęło, a mecz świętem wciąż jest.

Akcja toczy się w Czeladzi. Śląsk, Zagłębie, podwórko w latach osiemdziesiątych. Nie ma wielu perspektyw. Świat jest jakiś taki mały, a wszyscy ojcowie pracują w kopalniach. To telewizja, zdjęcie w gazecie czy pierwszy komputer u kolegi w bloku stwarzają okazję do zobaczenia czegoś nowego, czegoś wielkiego i nieznanego. Za każdymi drzwiami w blokowisku kryje się inna historia, ta normalna czy ta patologiczna. Chłopcy przyjaźnią się odkąd pamiętają. Połączyła ich piłka, później szkoła, dziewczyna, aż wreszcie dorosłe życie. To, jak się okazuje, nie jest ani trochę przewidywalne, nie rządzi się żadnymi zasadami, a i nic nie jest w nim pewne. Futbol jest stałą. Bo choćby świat się walił w posadach, to nic nie zmieni faktu, że następna środa będzie pucharowa, w piątek będziemy mogli obejrzeć Ekstraklasę, a w sobotę zacznie się kolejka w Anglii.

„Słodko–gorzka autobiografia pokolenia dzisiejszych 30– i 40–latków”, mówi mi okładka. PRLu pamiętać nie mogę, piłkarzem nigdy być nie chciałam, a dziś dobijam raczej dwudziestki niż czterdziestki. Pomimo to „Futbol i cała reszta” jest jedną z lepszych tegorocznych premier, jakie miałam okazję poznać. Rzeczywistość przedstawiona przez Rudzkiego nie jest mi zupełnie nieznana, nie jest jaką abstrakcją, bo po części mogę wyobrazić sobie taki świat. Ba, sama dorastałam na takim boisku. Gdzieś poza wielkim miastem, upływem czasu i dzisiejszym konsumpcjonizmem. Ja też chodziłam „na komputer” do kolegi, żywiłam się kanapkami zrobionymi przez jedną z mam dla całego podwórka i podziwiałam nowe korki Wąskiego, których wszyscy mu zazdrościli. Dziś Śląsk jest inny, osiedla również, a dzieciaki marzą o tym, by grać na wielkich stadionach z Ronaldo czy Messim, tak jak my dawniej chcieliśmy kopać piłkę z Puyolem.

[jasubiektywnie.blogspot.com]

Zdjęcie użytkownika
Sentymentalnie
2015.12.11 00:07
Ocena:
5,0
Star2Star2Star2Star2Star2

Świetna książka i miłości do futbolu który jest życiem, wyznacza tempo życia. W dodatku akcja ma miejsce w moich rodzinnym rejonach. Mimo iż nie jestem tym rocznikiem PRL-owskim wiele słyszałam z opowieści dziadka. Książka pełna miłości do futbolu, potędze przyjaźni. Wiele razy wzruszyłam się czytając tą lekturę która pokazuje mi że warto mieć pasje i żyć dla niej.

Zdjęcie użytkownika
Piłka i życie
2015.11.04 22:44
Ocena:
4,0
Star2Star2Star2Star2Star0

Dzieciństwo jest przez większość ludzi pamiętane jako czas spokoju i beztroski. Prawda jest jednak taka, że większość społeczeństwa idealizuje ten okres, skupiając się tylko na jego pozytywnych aspektach. Przemysław Rudzki w swojej książce "Futbol i cała reszta" tego unika. Ukazuje życie bohaterów z Czeladzi takim, jakim rzeczywiście było - zwracając uwagę na tak pozytywne, jak i negatywne jego strony. Bohaterów poznajemy gdy ruszają na ciężki szlak edukacji, a rozstajemy się gdy mają około 25 lat. Bardzo ciekawym zamysłem kompozycyjnym jest powiązanie losów głównych postaci z wydarzeniami w świecie piłki nożnej. Jednocześnie autor potrafił stworzyć niezłą fabułę, w której wielu czytelników odnajdzie własną przeszłość. "Futbol i cała reszta" jest niewątpliwie jedną z ciekawszych książek wydanych w ostatnim czasie, łączących wydarzenia ze świata sportu z fikcją literacką.

Zdjęcie użytkownika
Życie z piłką w tle
2015.10.22 21:31
Ocena:
2,0
Star2Star2Star0Star0Star0

Futbol i cała reszta” to druga – po „Graczu” - książka dziennikarza i komentatora sportowego Przemysława Rudzkiego. Tak samo jak pierwsza lektura, ta pozycja również nie jest typowo sportową książką. I to w zasadzie jedyna, oprócz autora, wspólna cecha tych dwóch książek. „Gracz” był kryminałem z futbolem w tle, zaś „Futbol i cała reszta” to historia paczki przyjaciół, w życiu, których obecna jest piłka nożna. Czasem na pierwszym, czasem na nieco dalszym planie.

„Futbol – nic innego tak nie łączy i dzieli zarazem. Futbol, najpiękniejsze słowo świata. Bez niego cała reszta byłaby niczym.”

Bohaterowie książki to dzieci klasy robotniczej, mieszkające na jednym z Czeladzkich blokowisk. Poznajemy - Karpia, Tytusa, Truskawę, Małego, Żabę, Wąskiego i Kunę - jako małych chłopców, zaledwie kilkuletnich. Każdy z rozdziałów książki to jeden rok z życia chłopaków, począwszy od 1982 aż do 2002 roku. Wraz z kolejnymi stronami lektury stajemy się świadkami zmian zachodzących w bohaterach, ich dorastania i dojrzewania, a także przemian, które dokonały się na przestrzeni lat w Polsce, zaczynając od szarej rzeczywistości PRL-u.

„Tak, o porażkach nikt nie lubi rozmawiać. Przegrane mecze lepiej przemilczeć, a na drugi dzień, broń Boże, nie zaglądać do żadnej gazety […].”

Książka jest dość realistyczna, na co niewątpliwie miała wpływ osoba Przemysława Rudzkiego. Dziennikarz dobrał miejsce i czas odnosząc się do własnego życia. Osadził akcję w mieście, w którym się urodził, dobrał wiek bohaterów zgodnie ze swoją metryką. Czerpał ze swoich doświadczeń, dzięki temu książka dla dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków będzie swoistą podróżą w czasie. Albo jak określa ją sam autor – ich autobiografią.

Warto również wspomnieć o ciekawym sposobie narracji. Przemysław Rudzki jest, bowiem jednym z paczki przyjaciół. Nie tylko świadkiem poszczególnych wydarzeń, ale ich czynnym uczestnikiem. Opowiada niejako „swoją” historię.

Całość czyta się dobrze, choć niektóre przygody bohaterów, czy też prowadzone przez nich dialogi wydają się lekko „przerysowane”, także poprzez użycie - niepotrzebnych według mnie w rozmowach 10-latków – wulgaryzmów.

„Jeśli chcesz przetrwać, musisz być jak Manchester United na Camp Nou i grać do samego końca, nie pękać.”

Futbol i cała reszta” to książka o przyjaźni, miłości, marzeniach. O rozstaniach, kłótniach, bólu, łzach. O życiu, takim zwykłym. Życiu, którego istotnym elementem jest piłka. Jest to, więc książka, w której wielu z Was może odnaleźć fragmenty z własnego życia.

http://floatemnabramke.blog.onet.pl/

Dodaj swoją ocenę i opinię o „Futbol i cała reszta”
Twoja ocena
Star0Star0Star0Star0Star0
0,0
Star2Star0Star0Star0Star0
1,0
Star2Star2Star0Star0Star0
2,0
Star2Star2Star2Star0Star0
3,0
Star2Star2Star2Star2Star0
4,0
Star2Star2Star2Star2Star2
5,0
Klienci, którzy kupili „Futbol i cała reszta“ – wybrali również
Zapiski z Królestwa. 50 niesamowitych opowieści o angielskim futbolu - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 28,0%
oszczędzasz 9,77 zł
8 osób kupiło
34,90 zł25,13 zł
Mali tułacze - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Promocja
Mali tułacze
Dostępny Produkt dostępny 530 szt.
Rabat 40,0%
oszczędzasz 17,60 zł
14 osób kupiło
44,00 zł26,40 zł
Na nową drogę życia. Tom 3. Rozdarty welon - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 33,0%
oszczędzasz 14,82 zł
52 osoby kupiły
44,90 zł30,08 zł
Odwrócona piramida. Historia taktyki piłkarskiej - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 10,0%
oszczędzasz 4,50 zł
4 osoby kupiły
44,99 zł40,49 zł
Tęcza nad piekłem - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 30,0%
oszczędzasz 8,70 zł
29,00 zł20,30 zł
Człowiek w poszukiwaniu sensu - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 25,0%
oszczędzasz 7,47 zł
29,90 zł22,43 zł
Bliżej technologii - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 21,0%
oszczędzasz 6,30 zł
29,99 zł23,69 zł
Przekręt - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 20,0%
oszczędzasz 2,50 zł
12,50 zł10,00 zł
Sport zza krat - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 45,0%
oszczędzasz 18,00 zł
39,99 zł21,99 zł
Warszawianka - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Warszawianka
Dostępny Produkt dostępny 75 szt.
Rabat 28,0%
oszczędzasz 10,61 zł
11 osób kupiło
37,90 zł27,29 zł
W blasku słońca - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
W blasku słońca
Dostępny Produkt dostępny 1441 szt.
Rabat 23,0%
oszczędzasz 9,20 zł
2 osoby kupiły
39,99 zł30,79 zł
Impresjonizm Polski - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Impresjonizm Polski
Dostępny Produkt dostępny 2 szt.
Rabat 20,0%
oszczędzasz 7,00 zł
35,00 zł28,00 zł

Przemysław Rudzki – pozostałe pozycje

Zapiski z Królestwa. 50 niesamowitych opowieści o angielskim futbolu - Książki
Schowek
Księgarnia - Przybliżenie
Rabat 28,0%
oszczędzasz 9,77 zł
8 osób kupiło
34,90 zł25,13 zł
Wróć do góry