
• Ponad 3 miliony sprzedanych książek
• Nominacja do Goodreads Choice Award 2023 w kategorii Najlepszy thriller
Thriller, który uzależnia
Czy myślisz, że znasz tę idealną rodzinę z najbogatszego domu przy twojej ulicy?
Nie próbuj im zazdrościć, bo za zamkniętymi drzwiami skrywają wiele mrocznych tajemnic.
Kit Darling jest pokojówką sprzątającą w domach bogatych klientów. Znajduje tam rzeczy, które mieszkańcy próbują za wszelką cenę ukryć. Kit wie, że doskonałość to oszustwo. Iluzja. Pewnego dnia dostrzega jednak coś, o czym nie może zapomnieć. Sekret tak potworny, że ktoś zrobi wszystko, aby nie wyszedł na jaw. Naprawdę wszystko…
Policjantka z wydziału zabójstw zostaje wezwana do luksusowej posiadłości. Ślady wskazują na brutalny atak. Na miejscu jest mnóstwo krwi. Brakuje jednak ciała.
Nie ma też właścicieli – młodego małżeństwa spodziewającego się dziecka. Zaginęła również ich pokojówka.
Jedynym świadkiem zbrodni jest starsza kobieta z sąsiedztwa, którą w nocy obudziły krzyki.
Jak daleko się posuniesz, aby chronić sekret, który może cię zniszczyć?
„Loreth Anne White wyznacza nowy, złoty standard wśród thrillerów!”
– Debra Webb, bestsellerowa autorka „USA Today”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo WAM, Kopernika 26, 31-501 Kraków (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwowam.pl
| Autor | Loreth Anne White |
| Wydawnictwo | Mando |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 432 |
| Format | 20.2 x 14.2 cm |
| Numer ISBN | 978-83-277-3919-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788327739193 |
| Data premiery | 2024.09.25 |
| Data pojawienia się | 2024.08.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 153 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 153 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.03.16 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Od razu, na samym wstępie mogę powiedzieć, że ta książka była genialna, czekałam na rozwiązanie zagadki, a ta została zdradzona dopiero na samym końcu.
Kit Darling sprząta mieszkania bogatych ludzi, ma nieposzlakowaną opinię, jest dobra w tym co robi, więc zleceń jej nie brakuje. Lubi też myszkować ale o tym sekrecie wie tylko jej przyjaciel i terapeutka. Pewnego dnia trafia do Różanego Domu, rodzina doskonała ale kiedy odkrywa ich mroczną tajemnicę jej życie się zmienia, tylko czy znając sekret może czuć się bezpieczna? Tajemnica sprzed lat, ukrywana przed wszystkimi nie może ujrzeć światła dziennego.
Książka zaczyna się od końca, niby wiedziałam co się stało, niby miałam jakieś podejrzenia ale nie sądziłam, że rozegra się to w ten sposób. Autorka bardzo umiejętnie tonowała akcje i trzymała mnie do samego końca w niepewności. Jeden z moich ulubionych zabiegów w książkach, perspektywa ukazana przez kilku bohaterów, ich odczucia, to jeszcze bardziej pozwala wgryźć się w historię i bardziej ją przeżywać.
Nie chce zdradzać za wiele bo to książka, którą po prostu warto przeczytać ale rąbka sekretu Wam uchylę. W tej historii pozory mylą, wydawać by się mogło, iż idealna rodzina może mieć oczywiście jakieś problemy, ale sekrety które mogły zniszczyć życie innym, tego się nie spodziewałam.
Znam autorkę z innych książek i tym razem mnie nie zawiodła, dobrze wykreowani bohaterowie, trzymająca w napięciu fabuła, tej powieści się nie czyta, ją się pochłania, ją zarwałam dla niej noc i to jest moja rekomendacja.
W "Dzienniku pokojówki" poznajemy historię z perspektywy kilku osób przed i po kulminacyjnym wydarzeniu. Pozwala nam to poznać bliżej kluczowe postaci. To ciekawy zabieg, choć trzeba mocno zwracać uwagę na czas wydarzeń, gdyż jest mała między nimi różnica. Żaden z bohaterów nie wyróżnia się jednak jakoś szczególnie. Moim zdaniem są oni nijacy i bezbarwni. Niczym się nie wyróżniają
Lubię jak akcja w thrillerach jest pełna napięcia, a ja z emocji miętoszę książkę. W tym przypadku jednak tak nie było. Akcja jest niespieszna i brakuje jej dynamiki. Minusem jest dla mnie również zakończenie, gdyż uważam że można było się wszystkiego domyślić. Tak sobie jednak myślę że niektórym może się ono podobać, gdyż jedno wynika z drugiego, po nitce do kłębka, ja jeden wolę być choć trochę zaskakiwana.
"Dziennik pokojówki" to dla mnie jeden z tych thrillerów przy których mam wrażenie, że przecież to już wszystko było, już o tym czytałam... Zabrakło mi tu pewnego powiewu świeżości, jakiejś innowacyjności w tej historii.
Podobało mi się jednak przesłanie tego thrillera, że karma powraca. Gdy jest się postawionym w sytuacji bez wyjścia, niesłusznie oskarżonym tylko w to pozostaje wierzyć...
"Dziennik pokojówki" to pasjonujący thriller psychologiczny, który wciąga czytelnika od pierwszych stron.
Kit Darling, pokojówka sprzątająca domy zamożnych klientów, posiada nie tylko umiejętności usuwania kurzu z mebli swoich pracodawców, ale także do odkrywania ich mrocznych sekretów.
W lutym w luksusowej posiadłości, w której pełniła swoje obowiązki, natrafia na coś, co zmienia jej życie na zawsze.
Sekret jest tak przerażający, że nie tylko pragnie jego ujawnienia, ale i staje się celem niebezpiecznych manipulacji.
Fabuła książki rozwija się, gdy policjantka z wydziału zabójstw zostaje wezwana do posiadłości, gdzie odnajduje ślady brutalnego ataku, wprawiającego w osłupienie. Nieobecność ciała oraz właścicieli posiadłości, dodaje do historii dodatkowej tajemniczości.
Brak dowodów oraz wszelkie poszlaki prowadzą do zagadkowego zniknięcia Kit, co tylko potęguje napięcie.
Każda scena jest skrupulatnie skonstruowana, a każda nowa informacja odkrywa jeszcze mroczniejsze aspekty ludzkiej natury.
Loreth Anne White z mistrzowską precyzją ukazuje, jak ludzie potrafią ukrywać swoje prawdziwe oblicze, a także jak łatwo można zginąć w gąszczu kłamstw i intryg.
Styl pisania autorki jest płynny, a wciągająca narracja sprawia, że strona za stroną przyspiesza bicie serca. Zręcznie wplecione wątki, zaskakujące zwroty akcji oraz umiejętne budowanie napięcia sprawiają, że trudno oderwać się od lektury.
"Dziennik pokojówki" to nie tylko znakomity thriller, ale także fascynująca analiza ludzkich emocji, strachu, a także obsesji. To lektura, która zmusza do refleksji nad tym, z jakimi konsekwencjami musi zmierzyć się osoba, która bez zahamowań ujawnia przez lata skrywane cudze sekrety.
"Z pozoru ludzie mogą się wydawać zupełnie zwyczajni, ale wystarczy zdrapać fasadę i pod lśniącą powierzchnią zawsze jest jakiś sekret."
"Dziennik pacjentki" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Loreth Anne White i zdecydowanie nie ostatnie! Ależ ta książka mnie pochłonęła, nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że już tyle czasu minęło, odkąd ostatni aż czytałam tak dobry thriller psychologiczny. I choć początkowo nie mogłam się w tę książkę wgryźć, bo styl pisania autorki był trochę...inny, niż w dotychczas czytanych przeze mnie książkach, tak im dalej w las, tym czułam coraz większą potrzebę poznania finału tej historii. Ileż przypuszczeń, scenariuszy i irytacji we mnie buzowało przy tej lekturze, to jest aż niemożliwe! Autorka tak umiejętnie wodzi za nos czytelnika, że choć by się chciało samemu pobawić się w Sherlocka Holmesa, to i tak nie uda nam się odpowiedzieć na wszystkie pytania w pełni na 100 %. Historia zaczyna się od sceny, która jest jakoby zakończeniem, a my poznajemy jej wcześniejsze wydarzenia. Cofamy się dwa tygodnie wstecz i powolutku odkrywamy, jak do tego wszystkiego doszło. Skaczemy trochę między teraźniejszością a przeszłością, bo w międzyczasie mamy też samo śledztwo, co jakiś czas przerywane dziennikiem głównej bohaterki, w której ona sama zapisuje swoje myśli, co jest dla niej rodzajem terapii. I choć początkowo, może to czytelnika trochę wybijać z rytmu, tak w miarę upływu czasu, staje się to po prostu potrzebne, żeby trochę namieszać ?
Kit Darling to pokojówka sprzątająca w domach bogatych klientów. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że dziewczyna uwielbia poznawać sekrety każdego ze swoich klientów. Ciekawość jest silniejsza od niej samej, dlatego pewnego dnia nie zważając na wewnętrzne podszepty, poznaje potworny sekret, który sprowadza na nią nieszczęście... ( swoją drogą, że tak ludzie wynajmujący sprzątaczki, nie pomyślą o jakimś mocniejszym zabezpieczeniu swoich sekretów ?). Ale wracając do tematu i przeskakując do teraźniejszości, w Northview dochodzi do zaginięcia rodziny Northów, oraz ich sprzątaczki - jak można się domyśleć, jest nią Kit Darling. Szklany Dom owej rodziny, bo tak był on nazywany przez mieszkańców, wygląda jak istne pole walki - poprzewracane przedmioty, krew na ścianie, pootwierane na oścież drzwi, zapalone światło, jednakże nie posiadające żadnych ofiar śmiertelnych, ani nawet i tych żyjących. Policjantka z wydziału zabójstw, Mallory Van Alst będzie miała ciężki orzech do zgryzienia. Jej jedynym świadkiem jest starsza Pani z domu obok, która widziała przez okno w nocy, dwie osoby, pakujące coś dużego do samochodu, ale co to było? I oczywiście jest jeden problem, starsza Pani jest bardzo chora, także jej zeznania mogą nie być do końca wiarygodne.., tym bardziej że nieraz kobieta dzwoniła na policję bo coś widziała, a okazywało się to tylko buszującym w krzakach szopem, czy sąsiadem, który np czegoś przy domu szukał, a ona myślała, że to złodziej - to tylko takie moje własne porównania, żeby dać Wam jakiś namacalny przykład, jej "policyjnych zgłoszeń". Czy policjantce uda się dowiedzieć, co tak naprawdę zaszło w Szklanym domu? I czy uda jej się odnaleźć zaginione osoby, nim będzie za późno? A może już jest za późno i to tylko kwestia odnalezienia ciał i rzekomego mordercy? Dowody znalezione na miejscu zbrodni, prowadzą ją do drugiego domu, nazywanego Różanym Domem, w którym mieszka znana rodzina Rittenbergów. W jaki sposób są oni powiązani z całą sprawą? Powiem Wam, że prawda nieraz Was zaskoczy...
Jak już powyżej wspomniałam, autorka w doskonały sposób wodzi czytelnika za nos. I choć wszystkie "puzzle" momentami układały się w całość, tak później okazywało się, że jednak dany puzzel był z zupełnie innego pudełka. No nie spodziewałam się, że to wszystko będzie tak zawiłe i jednocześnie tak absorbujące. Od połowy, to dosłownie nie dało się oderwać od tej książki. I choć ja ostatnio mam naprawdę ciężko z czasem na czytanie, tak w pracy jak tylko pojawiła się chwila wytchnienia, to odpalałam Legimi, żeby wiedzieć co tam się dalej wydarzyło. Moje własne scenariusze nie mogły mi wyjść z głowy i z niecierpliwością chłonęłam dalszą historię, mając nadzieje, że akurat się one sprawdziły. I wiecie co? Do Sherlocka mi jeszcze daleko, a Loreth Anne White z pewnością do końca życia będzie na wolności ? Przy jej pomysłowości na historię, mój mózg eksplodował. Ale jakie to było genialne! Sama kreacja głównych bohaterów, jest wyśmienita. W szczególności sprzątaczki, która pisząc swój dziennik, była naprawdę osobą, której nieraz współczułam.. momentami miałam wrażenie, że jedyną radością w jej życiu, było właśnie poznawanie sekretów innych, bo jej życie było naprawdę szare i nijakie. Ale to też ma swoje "głębsze dno". Poznajemy jej przeszłość, która też ma tu ogromne znaczenie. A te wszystkie bogate rodziny? I to co tak naprawdę wyprawiali i do czego byli zdolni? Ta książka jest genialna! I choć widziałam kilka recenzji, mówiących o "przewidywalności" tej historii, tak w moim odczuciu było zupełnie na odwrót. No cóż, może to zależy od ilości pochłanianych książek danego gatunku, a może od tego, że po prostu zakończenie było tak zaskakujące, że lepiej nie przyznawać się do tego, że ktoś na takie rozwiązanie nie wpadł ? Ja nie mam problemu z przyznaniem się do nietrafionych rozwiązań. Jeśli uwielbiacie thrillery psychologiczne, to z pewnością obok "Dziennika pokojówki" nie możecie przejść obojętnie! Polecam ogromnie!
Najlepszy monitoring, który nie potrzebuje prądu? Chyba każdy z nas zna takie osoby z osiedla – starsze panie, które godzinami siedzą w oknie, bacznie obserwując otoczenie. Nic nie umknie ich bystremu oku. Dziś pragnę podzielić się z Wami recenzją wrześniowej premiery Loreth Anne White, zatytułowanej „Dziennik pokojówki” od wydawnictwa Mando, którą miałam przyjemność przeczytać. Już od pierwszych stron książka wciąga nas w sieć powiązanych ze sobą wątków, które na końcu splatają się w idealną całość. Choć nie znajdziemy tu pościgów rodem z rollercoastera, to jednak coś sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Nie ma osoby, która nie miałaby tajemnic, ale co zrobić, gdy dotyczą one osób z wyższych sfer finansowych? Jak zatuszować coś, z czego nie jest się dumnym? W rodzinie tkwi siła, ale czasem i to zawodzi. Zachęcam Was, drodzy czytelnicy (o ile lubicie wiedzieć, co i jak w książce), do zapoznania się z opisem książki – dzięki temu wstępnie zrozumiecie, o co chodzi. Akcja toczy się w dwóch różnych czasach, co pozwala nam lepiej zrozumieć motywy i działania bohaterów.
Kto może odkryć nasze tajemnice? Z pewnością osoba, która ma z nami coś wspólnego, lub ta, która dla nas pracuje. A jeśli już mowa o pracy, to największy komfort w odkrywaniu sekretów ma nikt inny jak pani od sprzątania. Zagląda wszędzie tam, gdzie inni skrywają coś wstydliwego lub okropnego. Coś, co nie powinno ujrzeć światła dziennego, a może stać się naszą kartą przetargową. Tajemnice i kłamstwa to motyw przewodni tej książki. Od tego wszystko się zaczyna, a na końcu wszystko się wyjaśnia – i sama byłam w szoku, że niektórzy muszą zginąć, aby inni mogli być bezpieczni. Plusem jest to, że każdy z bohaterów ma coś do ukrycia, co sprawia, że w moich oczach stają się podejrzani o zabójstwo lub mataczenie w dochodzeniu. Oczywiście, nie zgadłam, kto jest winny, co sprawiło, że byłam zła, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dla przybliżenia całej akcji, książka ma w sobie coś z „Morderstwa w Orient Expressie” – każdy jest dobry, zły lub podejrzany. Mnóstwo zwrotów akcji oraz pytanie, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla ukochanej osoby, aby tylko nie ujawniona została jej mroczna przeszłość. Zastanawiałam się, czy bycie z kimś takim miałoby sens?!
Polecam tę książkę na weekend, aby wciągnąć się w mroczny świat thrillera, który z pewnością dostarczy Wam emocji.
PRZEDTEM. Kit pracuje jako pokojówka. Sprząta ekskluzywne domy, łącząc swoje zajęcie zawodowe z dość ekscentrycznym hobby. Lubi myszkować w rzeczach swoich klientów. Jej przyjaciel ostrzega ją, że jest to niebezpieczne, że pewnego dnia może odkryć coś, co wpędzi ją w kłopoty, ona jednak nie słucha i robi to dalej, aż w końcu natrafia na coś sensacyjnego. Coś tak strasznego, że nie jest w stanie o tym zapomnieć.
POTEM. Policja zostaje wezwana do luksusowej posiadłości. Początkowo nie chcą oni brać na serio starszej sąsiadki, która jest w stanie paliatywnym i często ich wzywa bez powodu. Jednak gdy przybywają na miejsce, odkrywają, że przeszklony dom wygląda, jakby doszło tam do brutalnego morderstwa. Nie wiadomo jednak, kto jest ofiarą, a kto napastnikiem. Na miejscu nie ma ani właścicieli, ani pokojówki, jest za to dużo krwi.
Dawno nie czytałam tak dobrego, wciągającego, zaskakującego thrillera. Bez wątpienia jest to jak do tej pory najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku i jeśli miałabym Wam polecić tylko jedną powieść, to byłaby właśnie ona, o ile lubicie dreszczowce, a zwłaszcza te, które kładą duży nacisk na aspekt psychologiczny.
Narracja prowadzona jest głównie z punktu widzenia trzech osób: Kid – pokojówki, która przedstawia wydarzenia w swoim pamiętniku, Daisy, która jest żoną olimpijczyka i dawnej sławy, u której w domu sprząta Kid oraz Mal – policjantki z wydziału zabójstw. Dwie pierwsze osoby przedstawiają historię sprzed wydarzenia w szklanym domu, natomiast ostatnia już po próbuje wyjaśnić, co tak właściwie tam doszło. Uważam, że kreacja bohaterów jest ciekawa, oryginalna. Jako czytelnicy mamy okazję poznać ich codzienność, problemy, sekrety. Wnikamy w ich psychikę, częstując się ich życiem, niczym świeżymi bułeczkami. Mamy tu ciężarną córkę bogatych rodziców, która poślubiła celebrytę. Zatrudniony jest on w firmie jej ojca. Małżeństwo na pierwszy rzut oka wygląda na szczęśliwe, już wkrótce na świecie ma pojawić się ich syn. Niestety nie da się budować związku na kłamstwie. Mal jest dobrą, dociekliwą, mądrą policjantką, która potrafi dostrzec więcej niż inni. To jej ostatnia sprawa, zanim przejdzie na wcześniejszą emeryturę, by zająć się mężem, który choruje na demencję. Jednak moją ulubioną postacią jest Kid – pokojówka, która jest niczym egzotyczny ptak: urocza, tajemnicza, sprytna i ta historia należy właśnie do niej.
Po zakończonej lekturze czułam się zaskoczona, części się domyśliłam, ale zdecydowanie nie wszystkiego, a zwrot akcji sprawił, że otworzyłam usta ze zdziwienia. Nie znam pozostałych powieści autorki, ale po „Dzienniku pokojówki” poczułam, że koniecznie muszę je postać. Jestem zachwycona stylem, intrygą, bohaterami, dosłownie wszystkim, a wcale nie tak łatwo mnie poruszyć, ponieważ jestem zagorzałą fanką literatury z dreszczem i czytam jej dość sporo. Loreth Anne White połączyła wszystko w jedną zgrabną całość, sprawiając, że każdy puzzel wskoczył na odpowiednie miejsce. Nie ma tu tzw. lania wody, akcja jest szybka, porywająca, nieustannie coś się dzieje i wszystko jest istotne. Mam nadzieję, że wystarczająco zachęciłam Was, po sięgnięcie po tę książkę!
Z piórem @lorethannewhite pierwszy raz zetknęłam się przy "Sekrecie pacjentki" i aż trudno mi uwierzyć, że od tego czasu minął rok, bo książka nadal tkwi w mojej głowie. Myślę, że z "Dziennikiem pokojówki" będzie podobnie.
Jeśli należycie do tej grupy czytelników, którzy potrafią odłożyć książkę, która nie zainteresuje Was od samego początku, przestrzegam - nie róbcie tego, bo intryga jaką serwuje autorka w dalszej części książki zwala z nóg. Początkowo trudno było mi się wciągnąć w historię, której akcja rozwija się powoli. Prawdę mówiąc do połowy sądziłam, że nowa powieść przy poprzedniej wypadnie blado, ale to, co druga połowa zrobiła z moją głową... trudno opisać. Ileż zaskakujących tajemnic, ile zwrotów akcji, nieoczekiwanych faktów, które wywołały szybsze bicie serca! Brwi ze zdziwienia powędrowały mi prawie do połowy czoła.
Jestem pod ogromnym wrażeniem umiejętności autorki do skonstruowania w tak przemyślany i szczegółowy sposób oryginalnej i wciągającej fabuły. Finał był dla mnie zupełnie nieoczekiwany. Wielkie WOW
Moim zdaniem "Dziennik pokojówki" to książka idealna dla fanów thrillerów. Emocje gwarantowane. Jeśli zatem nie mieliście jeszcze okazji czytać książek autorki, tę bardzo Wam polecam!
Kit Darling jest pokojówką, która sprząta w domach bogaczy. Swoją pracę wykonuje starannie, z wielkim oddaniem, jest wzorowym pracownikiem. Ma jednak pewną słabość - lubi węszyć w domach swoich klientów, odkrywać ich najmroczniejsze sekrety. Tak stanie się i kolejnym razem, gdy przyjdzie jej sprzątać w domu nowych pracodawców. Natrafi na tak mroczny sekret, że osoby, którym będzie zależało, aby prawda nie wyszła na światło dzienne, będą w stanie zrobić wszystko… nawet zabić… ..„Dziennik pokojówki” to nowy thriller autorstwa Loreth Anne White. .Wciąga od pierwszej strony. Do tego stopnia, że nie chce się go odkładać na później, od razu chce się odkryć rozwiązanie tej sprawy. A uwierzcie mi, jest co odkrywać! Mamy bowiem tutaj mroczną tajemnicę sprzed lat, zatargi z przeszłości, wyrządzoną krzywdę, za którą winni do tej pory nie ponieśli kary. Jest tez strata, ból, cierpienie, rozczarowanie, ogromne poczucie niesprawiedliwości, ale też i zemsta. Zemsta, zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach, która sprawi, że nic już nie będzie takim, jakim było… Ale czy na pewno?… Czy ona tylko nie przyniesie zguby?… .Cóż to była za historia! Przyznam szczerze, że dawno nie czytałam tak dobrego thrillera!Jedną z jego głównych zalet, jest tak skonstruowana fabuła, że nie sposób się od razu domyślić zakończenia. Jest ciekawie, niesztampowo, tak na prawdę nic nie jest takim, na jakie wygląda. A sama zbrodnia - mistrzostwo! Nie będę Wam tutaj więcej zdradzać, bo jeszcze zdradzę za dużo ? Polecam za to lekturę, bo na prawdę warto!
„Dziennik pokojówki” to kolejny, trzymający w napięciu thriller autorstwa Loreth Anne White.
Uwielbiam thrillery, które opisują to co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domów małżeństw, które mają wiele do ukrycia. Sekrety mniejsze i te większe odkryła pewnego dnia Kit Darling, która pracuje jako pokojówka w jednym z takich bogatych domów. Oprócz standardowej pracy potrafi jednak widzieć więcej. Nie wierzy w doskonałość państwa i zaczyna myszkować. Pewnego dnia odkrywa coś szokującego. Coś o czym nie może zapomnieć. Kit prowadzi pamiętnik, który ma jej pomóc w terapii.
Pewnego dnia policjantka zostaje wezwana do luksusowej posiadłości. Na miejscu widzi dużo krwi, a ślady wskazują na brutalny atak. Jak się później okazuje nie ma młodego małżeństwa ani ich pokojówki. Świadkiem zbrodni jest starsza sąsiadka, którą w nocy obudziły krzyki.
Czytelnik od początku zostaje wciągnięty w wir wydarzeń. Widzimy miejsce zbrodni, ale brak ciała. Nie wiem kto i dlaczego zabił. To co czytamy w dalszej części sprawia, że czuję się ciarki na plecach. Szokuje i przeraża, ale również intryguje tak bardzo, że książki nie można odłożyć nawet na chwilkę. Tym bardziej, że autorka specjalnie tak kończy każdy rozdział by nie móc oprzeć się, by przeczytać kolejny.
Poznajemy tutaj różnych bohaterów oraz ich kłamstwa i tajemnice, które z czasem wychodzą na jaw. I to najmniej spodziewanym momencie. Każda z nich jest inna, barwna i wielowymiarowa. I każda z nich potrafi dostarczyć wielu emocji.
Wydawałoby się, że jest to kolejny zwykły kryminał. Nic bardziej mylnego. Tutaj nic nie jest oczywiste, ale za to bardziej złożone. Do głosu dochodzi zemsta, zdrada i desperacja. Nie brzmi to dobrze. Jesteśmy świadkami tego do czego zdolny jest człowiek by chronić swoje tajemnice.
Książkę powinien przeczytać każdy kto uwielbiam dwie linie czasowe. Tutaj mamy opis wydarzeń przed i po morderstwie. Osobiście uwielbiam taki zabieg.
Jestem zachwycona zarówno fabułą książki, jak również sposobem pisania autorki. I myślę, że thriller ten powinien przeczytać każdy kto lubi ten gatunek. Polecam!
" [...] Poruszam się po cudzych domach niepostrzeżenie – jak duch – sprzątając w ciszy codzienny bałagan cudzego życia, przywracając porządek z pozoru doskonałym małym mikrokosmosom. [...]"
Czy znacie twórczość Loreth Anne White? Jeżeli jeszcze nie, to gorąco wam polecam książki tej autorki.
Ostatnio do moich rąk wpadł jej najnowszy e-book pod tytułem "Dziennik pokojówki". Jest to bardzo wciągający thriller, który pochłonie was na długie godziny. Podobały mi się zwroty akcji i zakończenie.
Na samym początku książki poznałam część zakończenia. Powiem wam, że jest mocne i aż chce się poznać wcześniejszą historię. Potem było jeszcze lepiej. Poznałam ciekawą mroczną historię, a w niej kilku bohaterów, między innymi:
Kit Darling — ma trzydzieści cztery lata i jest pokojówką. Koniecznie powinniście ją poznać, a zwłaszcza jej pamiętnik. Jak jest jej supermoc? Między innymi bycie niewidzialną.
Sierżant Mallory Van Alst — jest bardzo dobrą policjantką z wydziału zabójstw. Warto ją poznać. Czy polubicie jej metody działania?
Daisy Wentworth Rittenberg — poznajemy ją, gdy jest prawie w trzydziestym czwartym tygodniu ciąży. Ta bohaterka ma coś w sobie takiego dziwnego, a nawet i mrocznego. Uważajcie na nią. Ma męża Jona Rittenberga, który był złotym medalistą, a teraz pracuje u jej ojca. Czy może spodziewać się awansu? Czy nasza parka tak naprawdę jest w sobie zakochana?
Czy wy znacie dokładnie swoich sąsiadów? Czy znacie ich mroczne sekreciki? Czy znacie ich prawdziwe oblicza? Jeżeli nie, to śmiało przeczytajcie "Dziennik pokojówki". Poznacie mroczne tajemnice pewnej bogatej rodziny. Co się stanie, gdy maski opadną i pokażą swoje prawdziwe oblicze? Czy jesteście gotowi poznać tę prawdę? Trzymajcie się mocno i życzę niezapomnianych wrażeń podczas czytania. Emocje gwarantowane.
Ta książka idealnie nadaje się dla wszystkich miłośników thrillerów psychologicznych i miłośników pamiętnikowych dzienników.
Czy kiedykolwiek pisaliście pamiętniki? A może jesteście ciekawi, co w swoim dzienniku zapisała pokojówka?
Okładka wiele mówi o tym, co znajdziecie w środku. Jest mroczna, wyjątkowa i bardzo tajemnicza.
Cieszę się, że mogłam poznać kolejną powieść Loreth Anne White. Was zachęcam do przeczytania "Dziennika pokojówki", a ja już wypatruję jej kolejnego dzieła.
Ta lektura jest idealna na czytanie wieczorową porą. Polecam kocyk, ciepłą herbatkę i tę książkę.