
Wyjątkowi ludzie tworzą wyjątkowe miejsca
Życie Lucyny nie jest usłane różami. Dziewczyna jest rozczarowana ciągłymi konfliktami z ojcem i brakiem ciepła w rodzinnym domu. W miłości również nie ma szczęścia. Szukając swojej drogi, decyduje się przywdziać habit i złożyć śluby zakonne.
Trafia do Warszawy do przyklasztornego domu dla sierot, który prowadzą zakonnice. Od tej chwili staje się siostrą Benedyktą, która z pasją i wiarą w cel zaczyna pracę z opuszczonymi dziećmi.
W katolickim domu dziecka nie jest łatwo. Panuje wszechobecna bieda i choroby, a jednak jest tu coś, co sprawia, że to miejsce jest domem – troska i miłość. Siostry nie tylko otaczają opieką, ale starają się dać dzieciom namiastkę rodzinnego ciepła, choć wiedzą, że nie zastąpią im rodziców. Podopieczni uczą się żyć razem, nawet jeśli pochodzą z różnych środowisk – także tych, które dla dorosłych dzielą się na „my” i „oni”.
To opowieść o miejscu stworzonym nie z ideałów, lecz z potrzeby.
Okres międzywojenny to czasy, w których o prawach dziecka mówi się niewiele. Autorytetem dla młodej siostry staje się doktor Janusz Korczak, który prowadzi dom sierot na Krochmalnej.
Te dwa miejsca różnią się od siebie religią, ale łączy je jedno: próba ocalenia dzieciństwa, choćby w najskromniejszej formie.
Redaktor: Magdalena Kawka
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Replika Aleksander Szabliński, Szarotkowa 134, 60-175 Poznań (PL), numer telefonu: 515 339 739, adres e-mail: handlowy@replika.eu
| Autor | Katarzyna Majewska-Ziemba |
| Wydawnictwo | Replika |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68560-72-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368560725 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.01.28 |
| Data pojawienia się | 2026.01.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 173 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Stawki 8 (450 m od CH Arkadia) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Wyjątkowi ludzie tworzą wyjątkowe miejsca”.Najprawdziwsza prawda, czyż nie? Takim miejscem był Dom Wyjątkowy - sierociniec prowadzony przez siostry zakonne. Do niego trafia Lucyna - nie jako wychowanka, lecz dorosła panienka pochodząca z „dobrego”, szlacheckiego domu, której życie nie było usłane różami, a jeśli już to tymi z kolcami i to dosyć dużymi. Wstępuje ona do klasztoru, by jako siostra Benedykta dawać posługę Bogu. Odnajduje swoją nową drogę i z wielką pasją i przede wszystkim wiarą zajmuje się opuszczonymi dziećmi przebywającymi pod dachem przyklasztornego sierocińca. To także okazuje się nie być łatwym zadaniem, bowiem każde dziecko potrzebuje ogromu zainteresowania, odpowiedniego podejścia, a przede wszystkim miłości. Do tego walka z własnymi słabościami i pokusami świata zewnętrznego, wspomnienia o tym wcześniejszym życiu, przed klasztorem - nie ułatwiają tego siostrze Benedykcie. .„Pod milczącym niebem” to najnowsza powieść autorstwa Katarzyny Majewskiej-Ziemby, pierwszy tom sagi Dom Wyjątkowy. To historia, w której zdarzenia rozgrywają się w 20-leciu międzywojennym w Warszawie - czasach niełatwych, w miejscu, gdzie stykały się ze sobą dwa światy - pełen przepychu i dobrobytu z tym biednym, gdzie ludzie żyli na skraju nędzy i ubóstwa. Można sobie tylko wyobrazić o skali potrzeb, ilości sierot potrzebującym pomocy, w czasach bez pomocy socjalnej państwa. Autorka bardzo dobrze oddaje realia tamtych czasów. Nie koloryzuje, pokazuje także i mroczne strony życia. .Cała historia urzekła mnie za serce. Pokazała, że warto wierzyć w coś więcej - tutaj m.in. w dzieci, które z góry zostały skreślone tylko dlatego, że były sierotami. Dzięki uporowi, oddaniu głównej bohaterki, ich świat był lepszy, pełen ciepła i miłości, której tak bardzo potrzebowali, by móc prawidłowo się rozwijać. W powieści znajdziemy też postać doktora Janusza Korczaka - ówczesnego autorytetu pedagogicznego, także siostry Benedykty, który wprowadzał nowatorskie metody wychowawcze - jak na ówczesne czasy. .Osobiście jestem zachwycona i polecam Wam lekturę z całego serca!
„Po milczącym niebem” to poruszająca opowieść z dwudziestolecia międzywojennego, mocno osadzona w klimacie przedwojennej Warszawy i bogata w warszawską gwarę, która dodaje historii autentyczności.
Akcja skupia się wokół Domu Wyjątkowego – skromnego sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. To zwyczajny dom pełen dziecięcych głosów, modlitwy i codziennej walki o to, by mimo biedy stworzyć namiastkę prawdziwego ogniska.
Historię poznajemy głównie z perspektywy siostry Benedykty. Jej teraźniejszość przeplata się z przeszłością: wspomnieniami młodości, rozczarowań, niespełnionych uczuć i konfliktów rodzinnych. To właśnie te doświadczenia stają się kluczem do zrozumienia jej wyboru drogi służby Bogu i dzieciom. Każde wydarzenie w sierocińcu czy to bunt wychowanka, cichy płacz nocą czy drobny sukces któregoś z podopiecznych, budzi w niej echo dawnych przeżyć. Dzięki temu historia nabiera głębi.
nadając opowieści głębi i emocji.
Wśród wychowanków poznajemy czwórkę dzieci. Jurek, najstarszy, staje się oparciem dla młodszych. Rączka wnosi energię i zamieszanie, choć tak naprawdę pragnie jedynie uwagi. Ineza zachwyca wyobraźnią i wrażliwością. Najwięcej emocji budzi jednak Zosia – zbuntowana, uciekająca z domu, reagująca złością na próby bliskości. Pod jej buntem kryje się lęk i ogromna potrzeba miłości. Siostry, zwłaszcza Benedykta, starają się dostrzec w niej nie problem, lecz zagubione dziecko.
Istotnym tłem powieści jest działalność Janusz Korczak, prowadzącego Dom Sierot przy ulicy Krochmalnej w Warszawie. Jedna z sióstr inspiruje się jego podejściem do wychowania, opartym na szacunku dla dziecięcej godności.
Urzekła mnie ta historia. Jeśli jeszcze jej nie znacie, to polecam Wam ja gorąco. Jest piękna w każdym aspekcie. Począwszy od okładki, przez fabułę, aż po kreacje bohaterów, tych dorosłych i tych dziecięcych. Porusza, daje nadzieję i zmusza do refleksji. Na jej kartach poznajemy losy małych bohaterów, wychowanków Domu Wyjątkowego, przyklasztornego domu dla sierot. To tam spotykamy Benedyktę, siostrę zakonną o ogromnym sercu, wrażliwości i empatii. Nie jest oczywiście postacią krystaliczną, bowiem zanim przywdziała habit przeszła wiele. Miłosny zawód, konflikty w domu rodzinnym, uległość matki wobec przemocowego ojca, brak wsparcia....
To w klasztorze doznaje przemiany i czuje się potrzebna, bowiem jej starania, opieka nad sierotami, stanowiły choć troszkę namiastkę ciepła rodzinnego domu, którego tak bardzo zabrakło jej w poprzednim życiu. Mimo panującej biedy, czasem ciężkich warunków, ona nie poddaje się. Stara się, aby jej podopiecznym żyło się dobrze.
Ale w Warszawie to nie jedyny dom sierot. Na ulicy Krochmalnej działa pewien lekarz, Janusz Korczak, który staje się dla siostry przykładem i autorytetem w wielu aspektach, zwłaszcza jeśli chodzi o działalność na rzecz dzieci.
Są ludzie, którzy rodzą się po to, by pomagać innym. I ta dwójka jest tego doskonałym przykładem. Ich ofiarność względem tych dzieci pozostawiły trwały ślad, którego nie sposób zatrzeć i zapomnieć. W okresie dwudziestolecia międzywojennego, w obliczu nędzy, kryzysu i bezrobocia, kiedy pomoc drugiemu człowiekowi jest na wagę złota, nie zabrakło takich właśnie ludzi dobrej woli. Mimo swoich lęków i obaw. Myślę, że oboje mieli powołanie do pracy nad dziećmi, gdyż poświęcali się temu całym swoim sercem.
Spotkanie z twórczością tej autorki uważam za udane, ponieważ było emocjonująco, momentami ciężko, intensywnie, ale też zabawnie i wzruszająco. Doskonale przedstawione tło historyczne epoki, całkowicie dopełniło tę powieść. Czekam zatem na tom drugi.
Poznałam twórczość Katarzyny Majewskiej-Ziemby przy okazji lektury Lwowskiej opowieści. To seria, która ogromnie mi się podobała. Dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę Autorki, "Pod milczącym niebem". To pierwszy tom nowego cyklu, Dom wyjątkowy, który również zrobił na mnie duże wrażenie.
Lucyna jest młodą dziewczyną, której życie nie jest usłane różami. Ciągłe konflikty z ojcem, brak ciepła w rodzinnym domu, miłosny zawód - to wszystko doprowadza ją do podjęcia decyzji o złożeniu ślubów zakonnych. Trafia do Warszawy, do przyklasztornego domu dla sierot. Tam staje się siostrą Benedyktą i rozpoczyna pracę z dziećmi, która nie jest łatwa - w domu panuje bieda i trudne warunki. Kobieta stara się jednak zrobić wszystko, aby dzieciom żyło się tu jak najlepiej. Autorytetem staje się dla niej Janusz Korczak. I choć światopoglądy doktora i sióstr zakonnych są zupełnie inne, łączy ich jedno - dobro dzieci.
Katarzyna Majewska-Ziemba oddaje w nasze ręce powieść, obok której nie sposób przejść obojętnie. To, co urzeka mnie w jej książkach to autentyczność. Autorka nie ubarwia rzeczywistości. Przedstawia ją zarówno w jasnych, jak i ciemnych barwach. Z niezwykłą starannością opisuje służbę zakonną - trudną, pełną wyrzeczeń i wewnętrznych rozterek. Sama postać głównej bohaterki, czyli siostry Benedykty, również nie jest krystaliczna. To kobieta z przeszłością, która momentami wciąż do niej wraca. Nie wszystkie rany zdążyły się zabliźnić, a ona sama cały czas szuka sensu swojego życia i mierzy z wewnętrznymi rozterkami.
Zawsze ogromnie poruszają mnie historie dotyczące dzieci, a zwłaszcza, kiedy dzieje im się krzywda. Odkąd zostałam mamą, przeżywam je dwa razy bardziej. A tutaj każde dziecko to inna historia. Każde z nich mierzy się z własnym bólem, smutkiem, ale każde z nich ma także marzenia. A w tym wyjątkowym domu nikt nie broni im marzyć, w tym miejscu dzieci nie były "problemem", a traktowano je po prostu jak człowieka. Człowieka, który ma prawo do szacunku, poczucia bezpieczeństwa, godności i miłości.
Bardzo ujęła mnie także przemiana Lucyny, która z zagubionej, zranionej dziewczyny staje się w pełni świadomą kobietą. Jej misją staje się służba zakonna i pomoc drugiemu człowiekowi. Jej wstąpienie do zgromadzenia jest doskonałym przykładem na to, że czasem powołanie nie jest potrzebą duchową, a bierze się z własnych, często trudnych doświadczeń, kiedy to służba drugiemu człowiekowi ma w pewien sposób ukoić nasze osobiste cierpienie.
Autorka w piękny sposób oddała również realia ówczesne epoki, przede wszystkim bez zbędnego przytłoczenia, a jednak tak, że wyczuwa się ten charakterystyczny klimat Warszawy w okresie międzywojennym. Była to niezwykle ciekawa podróż do jednocześnie pięknego, jak i nieco trudniejszego dla niektórych grup społecznych okresu. Autorka zabrała czytelników do czasów, kiedy o prawach dziecka mówiło się niewiele, kiedy rodzice często musieli oddać swoje dzieci, bo sytuacja materialna nie pozwalała im ich wychowywać. A dzięki ludziom takim jak siostra Benedykta te małe, bezbronne istoty mogły choć w małym stopniu poczuć miłość i bliskość.
Autorka przyzwyczaiła mnie także do pięknego stylu pisania dzięki czemu, pomimo poruszanych często trudnych tematów, przez te powieści się płynie, a ich lektura jest czystą przyjemnością.
"Pod milczącym niebem" to przepiękna, poruszająca i skłaniająca do refleksji powieść. Ukazuje nam zwykłych ludzi, którzy w najtrudniejszych chwilach życia potrafią znaleźć czas na uśmiech. Ludzi, którzy nawet w tych najciemniejszych zakamarkach życia potrafią dostrzec światło. Ludzi, którym los drugiego człowieka, zwłaszcza tego niewinnego i bezbronnego, nie jest obojętny. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, a ten bardzo polecam!
Czasami w książce nie musi się zbyt wiele dziać aby sobą zachwyciła. Losy dzieci z Domu Wyjątkowego prowadzonego przez siostry zakonne pochłaniają od pierwszych stron. Zwykła codzienność, problemy z jakimi zmagają się porzucone dzieci, ich emocje i uczucia wypełniają karty książki. Wraz z kolejnymi rozdziałami losy tych dzieci przestają być nam obce, akcja w powieści przyspiesza, aby naprawdę nas zaskoczyć. Główną opiekunką dzieci jest siostra Benedykta, która pomimo wielu odmienności i przeciwności zaprzyjaźnia się z doktorem Korczakiem. I choć różni ich wyznawana religia to na sercu leży dobro dzieci. Ich ścieżki często się skrzyżują, a przyjaźń pomiędzy ich podopiecznymi udowadnia, że nie liczą się różnice, a po prostu człowiek.
Książka ujęła mnie troską i miłością roztaczaną nad tymi dziećmi. Również rozważania siostry Benedykty i wspomnienia jej młodości mnie pochłaniały. Pani Katarzyna Majewska-Ziemba świetnie oddał realia Warszawy w dwudziestoleciu międzywojennym. Posługiwała się także typową dla warszawiaków uliczną gwarą.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom.