
I wojna światowa nie tylko wywraca porządek świata, ale również komplikuje losy dwóch przyjaciół, którzy wprost ze studiów na lwowskiej politechnice trafiają do wojska. Jeden z nich, Andrzej Bukowski, zostaje ranny w pobliżu majątku położonego w cieniu bieszczadzkich połonin. Tam jego serce zabije mocniej nie tylko na widok sielskich krajobrazów, ale również dzięki Emilii. Panna Roszkowska odwzajemnia uczucie, jednak los szykuje dla tej pary nieoczekiwane komplikacje, z których oskarżenie o dezercję okaże się tą najłagodniejszą.
Drugi z kompanów, Bogdan Poradowski, zakochuje się w Annie, siostrze Andrzeja. Dziewczyna próbuje walczyć z własną nieśmiałością, która podpowiada jej, że przystojny kawalerzysta nie oprze się powabowi innych kobiet. Tymczasem ich znajomość okazuje się pełna czułości i wzajemnego wsparcia, tak ważnych w chwilach, gdy wszystko wokół się zmienia... Jakie konsekwencje spowoduje pewien list, który nigdy nie trafił do adresata? Czy w świecie naznaczonym widmem śmierci można zachować siłę na realizację marzeń? Co przyniesie wojna mieszkańcom krakowskich kamienic i podkarpackich wsi?
W miejscu, gdzie wiatr śpiewa dawnymi głosami, a połoniny kryją coś więcej niż tylko mgłę, rozgrywa się wielopokoleniowa opowieść, w której każda łza niesie echo minionych dni, a każde wyznanie miłości przerywa pełną tajemnic ciszę. W sercu Bieszczad rozgrywa się saga rodzinna utkana z nici bojkowskich tradycji, wierzeń i codzienności, która pachnie wypiekanym w chyży chlebem i rozbrzmiewa dźwiękiem cerkiewnych dzwonów.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: WYDAWNICTWO DOBRE STRONY Sp. z o.o., ul. Uniwersytecka 13, 40-007 Katowice (PL), adres e-mail: biuro@wydawnictwodobrestrony.pl
| Autor | Małgorzata Garkowska |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Dobre Strony |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 360 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-977843-4-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788397784345 |
| Waga | 370 g |
| Wymiary | 135 x 205 x 25 mm |
| Data premiery | 2025.10.24 |
| Data pojawienia się | 2025.10.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 157 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Książka zaklasyfikowana jest jako romans historyczny i w dużej mierze ta historia i wszystko co się jej tyczy jest tutaj obecne. Wszelkie utrudnienia ze zrozumieniem tekstu jest oznakowane na dole strony za pomocą gwiazdek. Styl jest niby starodawny, lekko śląski, ale nie dotyczy to całej treści, tylko wybranych postaci, tak zwanych autentyków na które zwraca się uwagę. Pierwsze rozmowy są typowo wujkowe, czyli momenty, kiedy kiedyś ludzie siadali do stołu i perorowali jedynie tematami politycznymi i narzekaniem jak to zawsze jest źle, z tym, że te rozmowy trwały na dworze, gdzie dołożono do tego piękny mroźny klimat, opadające płatki śniegu i ziąb, który się niemal odczuwa. Spodobały mi się tutaj pożegnania ludzi, takie typowo starodawne, kiedy czuło się tą bliskość i miłość. Gdzie tulas potrafił trwać minuty a nie sekundę jak obecnie. Tu pytają o zdrowie i jest to autentyczne w przekazie. Wszystko to sprawia jakbym miała przenieść się przynajmniej dwadzieścia lat do tyłu, choć mamy tutaj czas 1915, dlatego potrafi wywołać nasze własne wspomnienia z ludźmi, których już u nas nie ma, których czas się skończył. Takim dodatkiem do naszej wyobraźni są czarnobiałe fotografie, które zdobią końcowe rozdziały. W tej książce ludzie nie ukrywają czego lub kogo nie lubią, oraz ze spokojem opowiadają kogo za co sobie cenią, ile kto im pomaga. Była taka zasada jak ty mi, tak ja tobie, tylko ukazane w najwyższej szczerości. Czas tutaj płynie jak rzeka. W jednej chwili mamy zimę, a nieco później czas przechodzi do wiosny, dlatego traktujemy tą książkę jako opowieść choćby naszej babci, a nie historię ze sprawozdaniem z rzeczy mniej ważnych. Widzimy również jak plotki roznoszą się tutaj lotem błyskawicy, ale nie wychodzą po za obszar danego budynku. Tutaj liczy się pozytywne ukazanie człowieka, choć każdy dom skrywał swoje tajemnice. Były one ukrywane rzekomo dla czyjegoś dobra. I tak mija tutaj czas trzech lat, a my przechodzimy przez uczucia, sekrety, pomówienia i piękny dzień, który nie do końca taki się okazał. Koniec zwiastuje duże zakłopotanie i strach, gdyż ktoś tu zaginął. W tomie drugim dowiemy się więcej:-)
Jeśli nie boisz się rozmów o polityce, wojnie i niewiadomego życia, a przy tym normalnych ludzi, tylko z wyższej klasy, elementów romansu, zaróżowionych policzków i obietnic z sekretami, to z pewnością powinieneś ją przeczytać:-)
To moje kolejne spotkanie z twórczością Gosi. Książka "Cienie na połoninach" jest pierwszym tomem serii "Saga Bieszczadzka". Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z losami bohaterów zajęło jeden dzień i już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do ich świata. Razem z dwójką przyjaciół - Andrzejem i Bogdanem przeniosłam się do okresu I Wojny Światowej do Krakowa, w jego okolice, Bieszczady czy do Lwowa i uważam, że autorka w niesamowicie prawdziwy i pobudzający wyobraźnię sposób ukazała to wszystkie miejsca i wydarzenia oraz atmosferę pomiędzy ludźmi panującą w tamtym okresie. Wielokrotnie czytając niektóre fragmenty miałam wrażenie jakbym towarzyszyła bohaterom, co niesamowicie mi się podobało. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali wykreowani w pełnokrwisty, wielowymiarowy i ciekawy sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne, nawet pomimo dzielących nas lat i okoliczności. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać tak naprawdę czworo bohaterów - Andrzeja, jego siostrę Annę, Bogdana i Emilię. Ich losy śledziłam z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem i wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić, wesprzeć bohaterów i zapewnić ich, że jeszcze będzie dobrze. W zasadzie każda z wyżej wymienionych postaci zaskarbiła sobie moją sympatię, chociaż nie ukrywam, że bywały momenty, kiedy denerwowali mnie swoim zachowaniem i nie rozumiałam ich postępowania. Głównie tyczy się to Andrzeja, który sam mocno mieszał w swoim życiu, na szczęście miał przy swoim boku przyjaciela i siostrę, którzy się o niego troszczyli i potrafili w odpowiednim momencie nim potrząsnąć. Oczywiście istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterów, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Ta historia ma naprawdę bogate tło historyczne, autorka zadbała tutaj o interesujące detale co bardzo mi się podobało, wiele elementów mnie zaskoczyło i mocno mną wstrząsnęło. Istotnym elementem tej powieści jest pokazanie jak w tamtych czasach kobiety były zmuszone podporządkowywać mężczyznom - ojcom czy mężom. Nie mogły samodzielnie podejmować decyzji, zarządzać majątkiem, bezpośrednio walczyć na froncie, a w wielu przypadkach nawet nie miały swobodnego dostępu do wszystkich zawodów czy uczelni. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa między innymi o stracie dziecka, poświęceniu czy trudnych relacjach rodzinnych. Kiedy już myślałam, że nic nie jest w stanie zaburzyć szczęścia bohaterów pisarka postanowiła ponownie namieszać w ich życiu.. pozostawiając mnie z wieloma pytaniami bez odpowiedzi, łzami w oczach i mocno bijącym sercem... "Cienie na połoninach" to emocjonująca, poruszająca i miejscami bolesna opowieść o ludzkich dramatach, trudnych wyborach i ponoszeniu ich konsekwencji, a także niezachwianej przyjaźni, miłości, która pojawia się niespodziewanie oraz promyku nadziei. Cudownie spędziłam czas z tą książką i nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów. Polecam!
Wolicie jednotomówki czy kilkutomowe sagi?
Ja właściwie lubię i jedno i drugie. Jeśli obdarzę sympatią główne postaci to ciężko mi się z nimi rozstać, gdy kończę książkę.
Bohaterów najnowszej książki autorstwa Małgorzaty Garkowskiej bardzo polubiłam, ale szczerze przyznaję, że mieliśmy trudne początki... Posłuchajcie.
"Cienie na połoninach" przeniosły mnie w czasie o ponad 100 lat, gdy Polski nie było na mapach świata, a jedynie w sercach i umysłach Polaków. Odbyłam podróż do podkarpackich wsi i na krakowskie ulice i salony. Interesująca to była wyprawa, przepełniona ludowym folklorem i swojskimi krajobrazami, ale i niepokojącymi wydarzeniami oraz zwrotami akcji.
Główni bohaterowie; Andrzej i Bogdan oraz wybranki ich serc - Emilia i Anna na początku mocno mnie irytowali, głównie przez swoją bierność, uległość, niezdecydowanie. A potem przypomniałam sobie, że to były zupełnie inne czasy. Wierność konwenansom i aranżowane małżeństwa były na porządku dziennym i wówczas nikogo nie dziwiły. Taki był porządek świata na początku XX w i to właśnie fantastycznie ukazała autorka w swojej powieści. Sięgnęłam pamięcią do rozmaitych opowieści koleżanek czy rodziny i doszłam do wniosku, że i w moim otoczeniu miały miejsce podobne historie.
Czasami nici losu splatają się w misterne wzory, które nabierają sensu dopiero z perspektywy czasu...
Bardzo udana lektura. Czekam na kontynuację
Andrzej i jego siostra Ania mieszkają w Krakowie. Chłopak z przyjacielem Bogdanem wraz z wybuchem I Wojny Światowej musi zaprzestać nauki i trafia do wojska. Wkrótce zostaje ranny i ze względu na stan zdrowia i dobroć pana Roszkowskiego jakiś czas zostaje w majątku położonym w cieniu bieszczadzkich połonin. Serce młodzieńca zabiło mocniej na widok pięknej jedynaczki jego gospodarza, Emilii. Po wyleczeniu musi wracać do domu, jednak w Bieszczadach pozostawia swoje serce. Czy miłość przetrwa próbę czasu, zwłaszcza gdy obie rodziny są przeciwne temu związkowi bo mają swoje własne plany.
Bieszczady, jak każde miejsce na świecie ma swoją własną historię, czasem szczęśliwą, barwną przeplataną różnymi, żyjącymi w zgodzie mieszkańcami, a czasem... tragiczną, polaną morzem łez i krwi.
Autorka zabrała nas w podróż po Krakowie i malowniczych bieszczadzkich połoninach lat 1914 - 1918. Przepięknie maluje przed czytelnikiem krajobrazy obu miejscowości, nie tylko te naturalne ale i społeczne. W powieści przeplatają się różne nacje, które jeszcze żyją w zgodzie, Polacy, Ukraińcy i Rusini, ich języki i kultura.
Jeśli znacie poprzednie książki autorki to wiecie, że bardzo dobrze oddaje ona emocje jakie towarzyszą bohaterom, tak jest i tym razem. Młodzi ludzie, którym wojna na pewien czas zabrała marzenia stają przed ważnymi decyzjami. Także i tymi wyborami serca, tu natomiast napotykają na sprzeciw rodziców, którym wydaje się,że wiedzą lepiej.
Piękny początek,zapowiedzianej na pięć tomów sagi, gdzie nie braknie szczęśliwych ale i smutnych chwil w życiu bohaterów. Uwaga, kod QR znajdujący się na końcu każdego rozdziału z krótkim filmikiem. Serdecznie polecam i czekam na więcej.
„Cienie na połoninach” to pierwszy tom Sagi Bieszczadzkiej.
Jest to opowieść o dwóch przyjaciołach. Andrzeju, który po studiach trafia do armii. Zostaje ranny w pobliżu bieszczadzkich połonin. Tam poznaje Emilię, do której szybko zaczyna czuć coś więcej. Jego przyjaciel to Bogdan, który zakochany jest w Annie, siostrze Andrzeja. W obu przypadkach ich szczęście nie trwa długo. Pojawiają się komplikacje. Jakie? Dowiecie się, gdy przeczytacie tę książkę.
„Cienie na połoninach” to lekka, a zarazem niosąca wiele emocji powieść. Czytelnik zachwyca się pięknem Bieszczad, ale również czuje niepokój i strach tym co się na froncie. Relacje pomiędzy bohaterami również są prawdziwym rollercosterem emocjonalnym.
Autorka cudownie oddała piękno tego regionu. Cerkwie, wioski, mieszkańcy bieszczadzkich połonin. To wszystko sprawia, że książkę czyta się wspaniale.
Książka została przepięknie wydana. Okładka, barwione brzegi przykuwają wzrok, a w środku czekają na nas piękne czarno-białe ilustracje, które przybliżają dodatkowo klimat minionej epoki. Już nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
,,Cienie na połoninach" to pierwsza część ,,Sagi bieszczadzkiej" napisanej przez Małgorzatę Garkowską. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że bardzo udane. Z radością będę czekać na kolejne części tej sagi bo już teraz przepadłam w niej bez reszty.
Saga obejmuje losy dwóch rodzin Bukowskich i Roszkowskich. Roszkowscy mieszkają w Bieszczadach, mają piękną córkę Emilię, która kształci się na nauczycielkę. Naukę jednak przerywa wybuch pierwszej wojny światowej i dziewczyna wraca do domu. Tam w walce z nieprzyjacielem zostaje ranny młody żołnierz z Krakowa, Andrzej Bukowski. Ponieważ poważny stan zdrowia nie pozwala na przetransportowanie go do szpitala odzyskuje siły w majątku Roszkowskich. Tam poznaje Emilię i rodzi się między nimi uczucie. Andrzej chce się żenić ale obie rodziny mają inne plany wobec swoich dzieci i stają im na przeszkodzie. Młodym nie dane będzie żyć razem. W powieści poznajemy również siostrę Andrzeja, Annę i jego przyjaciela Bogdana, którzy mają się ku sobie. Czy będą mieli więcej szczęścia? Jak wpłynie wojna na dalsze życie naszych bohaterów? Musicie przeczytać sami.
Małgorzata Garkowska nakreśliła piękną, subtelną opowieść o życiu dwóch rodzin. Jednej pochodzącej z miasta a drugiej ze wsi. Opisała piękno bieszczadzkiej przyrody i barwne tradycje i wierzenia tamtejszych mieszkańców. Pokazała jak przewrotny może być los, który coś daje a za chwilę to zabiera. W tle przetaczała się pierwsza wojna światowa. Fabuła nie skupiała się jednak na działaniach wojennych a bardziej na życiu ludności cywilnej. Powieść czytało mi się bardzo dobrze i bardzo wciągnęłam się w losy bohaterów. Razem z nimi przeżywałam różne emocje. Byłam też zaskoczona zwrotami akcji. Na pewno przeczytam kolejne części tej sagi.
Na pochwałę zasługuje również piękne wydanie książki, barwione brzegi i ilustracje na końcu każdego rozdziału opatrzone kodem QR. Po co nam ten kod nie zdradzę. Zachęcam gorąco do sięgnięcia po tę powieść. Na pewno się nie zawiedziecie