



Zabrali mnie siłą, łapiąc znienacka za kark! A potem zamknęli w ekskluzywnym więzieniu i zaczęli tuczyć. Byłem pewny, że chcą mnie zjeść. Nazwali mnie Nie. Specyficzne imię, ale o gustach nie będę dyskutował. Istnieje też szansa, że jestem Bogiem, bo wykrzykują to słowo, gdy tylko mnie zobaczą.
Dwunodzy nie mają serc. Każą sypiać małej dwunogiej zupełnie samej w łóżeczku. A co, gdyby w pobliżu zjawiła się jakaś groźna bestia? Postanowiłem już zawsze czuwać u stóp Alicji.
Chociaż może jednak mają jakieś uczucia? Czasami z ich oczu wypływają krople słonej wody, a wtedy inni natychmiast mówią „niepłacz”. Ale dzisiaj po raz pierwszy widzę wszystkich dwunogich pogrążonych w niepłaczu i nikt nic nie mówi. Tylko siedzą nad pustym kocim legowiskiem i milczą.
Wielki fenomen wydawniczy! 100 000 sprzedanych egzemplarzy. Debiutancka powieść samodzielnie wydana przez Stefanię Gander błyskawicznie zdobyła serca czytelników i znalazła się na europejskich listach bestsellerów.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Stefania Gander |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 144 |
| Format | 12.4 x 19.4 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8427-416-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384274163 |
| Data premiery | 2026.06.17 |
| Data pojawienia się | 2026.04.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 377 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 17 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | 4 szt. na miejscu |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Koty są w życiu ludzi niezwykle ważne. No umówmy się, albo ktoś ma kota, albo miał, albo mieć będzie. Nawe ci, którzy upierają się, że ich nie lubią, gdy tylko dostrzegają je w przestrzeni do nich mówią. Oczywiście, zdarzają się potwory, ale może to sobie darujmy na dziś, bo ta książka być może mogłaby być o porwaniu kocięta, ale jednak jest o czymś więcej.
Jak to jest, że kota można porwać? Zabrać od matki, wsadzić do małej przestrzeni i... karmić? Czy w rytm słów Garfielda "karm mnie, kochaj mnie i nie opuszczaj" można uznać, że ludzie są kotom niezbędni? Tak zaczyna się życie kota, który myśli na początku, że na imię ma "Nie" - w końcu tak go ludzie nazywają, ale później zastanawia się czy nie jest przypadkiem Bogiem, skoro dwunożni tak często na niego krzyczą.
No właśnie, bo całość opowiedziana jest z perspektywy kota. Od pierwszego dnia w nowym domu, poprzez całe życie, wzloty, upadki, aż po odejście za tęczowy most. I, choć ostrzeżeń jest pełno, to wierzcie mi, nie jesteście gotowi na ten potężny tajfun uczuć. Każdy, kto ma zwierzaki (i to niekoniecznie koty), komu przyszło już któreś odprowadzić właśnie na ten drugi świat, po prostu zostanie zmieciony z planszy. Tu się nie da nie płakać, po prostu jest to jednocześnie miód na serce kochające zwierzaki i jednocześnie potężny cios uświadamiający, że żyją za krótko.
I choć to niecałe 150 stron, to naprawdę jest to jedna z tych książek, którą podarowałabym absolutnie każdemu miłośnikowi futrzastych i pierzastych, bo mając w domu królika i papużkę, a drugą papużkę i psa za tęczowym mostem... cóż, nawet napisanie opinii wiąże się ze łzami w oczach.
Fenomen na skalę światową i nic dziwnego, że wraz z egzemplarzem otrzymałam paczkę chusteczek. Przydały się, a jakże.
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda nasz świat oczami małego kotka, który nagle zostaje zabrany od mamy i trafia do zupełnie obcego domu? Co czuje, czego się boi i jak odbiera dziwne zachowania ludzi, którzy nagle stają się jego rodziną?
„Chyba nie jestem Bogiem” Stefanii Gander to niepozorna, krótka książka w twardej oprawie, którą można przeczytać podczas jednego wieczoru. Nie dajcie się jednak zwieść jej objętości, bo między tymi stronami kryje się historia pełna ciepła, humoru, wzruszeń i ważnych życiowych refleksji.
Poznajemy tu kota o imieniu Nie, który zostaje zabrany od swojej mamy i trafia do nowego domu. Wszystko jest dla niego nowe, niezrozumiałe i momentami wręcz przerażające. Razem z nim odkrywamy otaczający świat, obserwujemy ludzi i ich zachowania, próbujemy zrozumieć emocje, których nawet dorośli często nie potrafią nazwać. To właśnie perspektywa kota jest największą siłą tej opowieści. Jego spostrzeżenia są zabawne, trafne i momentami zaskakująco mądre.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazała codzienność oczami zwierzęcia. To, co dla nas jest normalne i oczywiste, dla Nie staje się zagadką wymagającą rozwiązania. Dzięki temu wiele sytuacji wywołuje uśmiech, ale jednocześnie skłania do zastanowienia się nad własnym zachowaniem i relacjami z innymi.
Choć książka jest lekka w odbiorze i ma krótkie rozdziały, nie brakuje w niej emocji. Im bardziej poznawałam bohaterów, tym mocniej angażowałam się w ich historię. Są tu momenty radosne, wzruszające, a także takie, które ściskają serce. Razem z książką otrzymałam chusteczki i przyznam szczerze, że nie był to przypadkowy dodatek. W pewnym momencie naprawdę okazały się potrzebne.
Autorka porusza wiele ważnych tematów, takich jak miłość, przywiązanie, stratę, samotność, rodzinę i bezwarunkową więź, jaka może połączyć człowieka ze zwierzęciem. Robi to jednak w sposób naturalny, bez moralizowania i zbędnego patosu. To sprawia, że historia trafia prosto do serca.
Myślę, że jest to idealna lektura dla wszystkich miłośników kotów i zwierząt, ale także dla osób, które lubią historie pokazujące świat z nieco innej perspektywy. Książka świetnie sprawdzi się zarówno dla dorosłych, jak i dla młodzieży. Krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko, a ciekawość nie pozwala odłożyć jej na później.
„Chyba nie jestem Bogiem” to piękna, ciepła i mądra opowieść o poznawaniu świata, budowaniu więzi i odkrywaniu emocji. To jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie, ale zostają w głowie i sercu na długo po przewróceniu ostatniej strony. Jeśli macie w domu kota, istnieje duża szansa, że po lekturze spojrzycie na niego zupełnie inaczej. A jeśli po prostu kochacie zwierzęta, ta historia z pewnością Was poruszy.
Przyznaję się bez bicia - do tej pięknie wydanej książeczki dołączona była paczka chusteczek, co spowodowało, że bałam się ją przeczytać.
Autentycznie odkładałam ten moment mimo, że codziennie mnie kusiła.
I wiecie co?
Żałuję, że tak długo zwlekałam!
Jest mało stron, rozdziały są krótkie i dynamicznw przez co czyta się dosłownie błyskawicznie, mi to zajęło na pewno poniżej godziny i to z czasem na wylanie łezki.
Ta książka pisana jest z perspektywy kota.
Od momentu zabrania od matki aż do jego przejścia za tęczowy most.
Poprzez jego perspektywę poznajemy nie tylko ludzi i ich zwyczaje ale także częściowo rozumiemy punkt widzenia kota.
Ja jestem kociarą od urodzenia.
Dosłownie, bo moja pierwsza kotka była starsza ode mnie, przeżyła 18 lat więc wyobraźcie sobie co czułam będąc siedemnatoletnią dziewczyną, która wychowywała się z kotem u boku pomimo alergii (dziękuję babciu, że nie jej oddałaś dzięki czemu dziś mam swoje koty) i nagke tego kota nie ma.
Później miałam 13 lat inną kotkę a obecnie jestem kocią mamą dwóch czarnych kiciulek, które są wieku 4 lat jedna i niecałego roku druga.
Początek książki wprowadza lekką konsternację i możemy niemalże poczuć emocje towarzyszące Puszkowi.
Później jest zabawnie, dużo z opisanych sytuacji mogłabym potwierdzić jako dobra obserwatorka kocich zachowań.
Ta książka pokazuje, że koty mają uczucia.
Że są empatyczne a także każdy z nich ma swój indywidualny charakter zupełnie jak człowiek i ja to potwierdzam, każdy kitku jest inny.
Pod koniec nie dałam rady i jednak ta łza (dosłownie jedna, jakby ta pocztówka wiedziała jakie ma zadanie) poleciała z ooa bo nie mogłam tego przeczytać bez uwolnienia własnych wspomnień.
Pięknie pokazane życie kota w skrócie, pełne miłości ale i niebezpieczeństw, również motyw przemijania został uwzględniony także u dwunożnych nie tylko u czworonogów.
Mamy humor, mamy wzruszenie, mamy refleksje i śliczne rysunki.
Jedyny minus dla mnie - nie spodobało mi się to, że właściciele trzech! Kotów mając balkon, ba! Raz nawet Puszek z niego spadł, nie zabezpieczyli tego balkonu siatką.
Jak się kocha kotki to się o nie dba kompleksowo i balkon należy zabezpieczyć!