

Gdzieś pomiędzy zwątpieniem a cudem pojawia się bajka
W mieszkanku zwanym Bombonierką dwoje kochających się ludzi sądziło, że ma wszystko, ale „wszystko” kończy się tam, gdzie zaczyna się brak, którego nie potrafimy nazwać. W Wigilię cud przyszedł po cichu, w kartonie. W środku? Suczka corgi z oczami pełnymi radości, i z sercem gotowym kochać od razu.
Czasem wystarczy jedno „piu”, by obudzić w nas nadzieję.
Bajka znika pewnej zimy, a wraz z nią gaśnie światło. Dla tych, którzy Bajkę pokochali, zaczyna się długa podróż. Nie przez świat, ale przez ich własne zwątpienia i lęki. Tymczasem mała corgi wędruje do domu swoimi ścieżkami, dając napotkanym ludziom odrobinę ciepła i wiarę, że dobro zawsze znajdzie drogę.
Była sobie radość i już nigdy nie pozwoliła światu na smutek.
Opinie czytelniczek:
„Ta książka to czysta magia emocji – pełna wzruszeń i zaskoczeń. Była sobie radość nie jest tylko opowieścią o poszukiwaniu psa. Uświadamia, że niemożliwe istnieje tylko w naszej głowie i że jeśli naprawdę czegoś szukamy – znajdziemy to. Poruszająca do łez, a jednocześnie cudownie kojąca”.
– /Julia_Czyta/
„Historia Stelli i Bastiana złamała mi serce. W tym pięknym, pozytywnym znaczeniu. Była sobie radość pokazuje, że czasem trzeba kogoś zranić, by go ocalić, a największą odwagą jest pozwolić odejść największej miłości. Prawdziwa i zachwycająca”.
– /DomiNicka/
„Bajkę – ten mały kłębek futra i radości – pokochałam od pierwszego piu! Wspaniała książka dla wszystkich, którzy wierzą, że czasami to właśnie psy ratują ludzi, nie odwrotnie. Czytajcie!”
– /DomekNaSkrajuŚwiata/
Katarzyna Michalak – autorka ponad pięćdziesięciu bestsellerów, których nakład przekroczył trzy miliony egzemplarzy. Jej pełne emocji powieści skradły serca Czytelniczek w Polsce i za granicą. W roku 2015 zajęła pierwsze miejsce w rankingu najpopularniejszych pisarzy według badań Biblioteki Narodowej, wyprzedzając m.in. Norę Roberts, Paula Coelha i Stephena Kinga.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Katarzyna Michalak |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Format | 14.4 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8427-346-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384273463 |
| Data premiery | 2025.11.09 |
| Data pojawienia się | 2025.10.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2021 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 107 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.05.12 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Świt przyjdzie jak zawsze – nie dlatego, że ktoś sobie tak zażyczył, tylko dlatego, że świat trwa i trzyma się własnych reguł, czy tego chcesz, czy nie.
Czasem definicja szczęścia chodzi na czterech łapkach.
Serce zawsze chce być kochane niezależnie od tego w kim mieszka.
Bastian i Stella. Wszystko zaczęło się od jednej Wigillii w małym wynajmowanym mieszkanku w którego ścianach mieszkała miłość.
Dwie dusze splecione w jedną , rozumiejące się bez słów , a jednak w tym obrazku brakowało małej iskierki mówiącej mamo i tupotu małych stópek.
Młody mężczyzna, ratownik medyczny z sercem na dłoni przychyliłby nieba ukochanej.
Zna pragnienia jej serca , ponieważ jego są podobne.
Nie mogąc jednak nic poradzić na boskie wyroki kupuje pieska - malutką suczkę rasy Corgi z charakterystycznymi trzema kropeczkami na nosku.
Małżonkowie nazywają ją Bajką. I kochają tak jakby była ich dzieckiem.
Nie mają jednak pojęcia, że jeden wyjazd sprawi ,że ich życie będzie się dzielić na przed I po.
Psina bowiem znika. Na długo. Wędruje po całym kraju przychodząc na chwilkę do tych, którzy jej potrzebują- starszego pana w żałobie po śmierci żony, samotnej wiejskiej zielarki czy niesłyszącej nauczycielki.
I zawsze pomaga dokonać wyboru , choć nie wypowiada ani słowa.
Jej stęsknieni właściciele walczą - o jej odnalezienie, o spłatę nie swoich długów i o czas , bo choroba nie wybiera.
Sekrety wbijają się między nich jak ciernie, lecz płomień uczucia nie przestaje się tlić.
Bajka nie była zwykłym psem. Może nigdy nim nie była.
Pojawiała się tam, gdzie ktoś właśnie tracił nadzieję — i zostawiała po sobie coś więcej niż tylko odciski łap na podłodze. Zostawiała decyzję. Odwagę. Czasem początek.
A Bastian i Stella… uczyli się żyć w świecie, który nagle przestał być przewidywalny.
Bo kiedy tracisz coś, co kochasz jak dziecko — nie wracasz już do tego samego życia. Możesz tylko spróbować zbudować nowe.
On walczył z rzeczywistością, która wymykała się spod kontroli.
Ona walczyła z własnym ciałem i strachem, którego nie dało się już ignorować.
Między nimi pojawiały się niedopowiedzenia, zmęczenie, czasem cisza cięższa niż krzyk.
A jednak… byli. Nadal obok siebie.
Bo prawdziwa miłość nie znika wtedy, gdy robi się trudno — ona wtedy dopiero pokazuje, ile jest warta.
I kiedy wydawało się, że wszystko już się rozpadło — że zostało tylko „po” bez szansy na nowe „przed” — Bajka wraca.
Nie przypadkiem. Nigdy przypadkiem.
Bo niektóre historie nie kończą się wtedy, gdy coś się gubi.
One kończą się wtedy, gdy odnajdujemy sens.
A szczęście?
Nie zawsze wygląda tak, jak sobie je wyobrażaliśmy.
Czasem nie ma małych stópek.
Czasem nie ma odpowiedzi na pytanie „dlaczego”.
Ale czasem…
szczęście przychodzi cicho.
Na czterech łapkach.
I zostaje — w sercu, które mimo wszystko nadal potrafi kochać.
Słodki piesek Corgi
„Była sobie radość” Katarzyny Michalak to opowieść, która porusza najczulsze struny serca. Autorka prowadzi czytelnika gdzieś pomiędzy zwątpieniem a cudem, tworząc historię prostą, lecz głęboką w emocjach. To współczesna bajka o miłości, stracie i nadziei, która potrafi przetrwać nawet największy mrok.
W Bombonierce, niewielkim mieszkaniu pełnym codziennej bliskości, dwoje ludzi wierzy, że ma wszystko. Dopiero brak, którego nie potrafią nazwać, uświadamia im, że do pełni szczęścia potrzeba czegoś więcej. Ten brak wypełnia Bajka – suczka corgi, która pojawia się w wigilijną noc niczym cichy cud zapakowany w karton. Od pierwszego spojrzenia wnosi do ich życia czystą radość, bezwarunkową miłość i sens, którego nie da się racjonalnie wyjaśnić. Jak szybko się pojawia, tak równie szybko znika, a jej odejście staje się momentem granicznym. Bohaterowie muszą wyruszyć w najtrudniejszą podróż – w głąb własnych emocji, żalu i strachu przed dalszym życiem.
Równolegle autorka prowadzi wątek wędrówki Bajki, która, choć zagubiona, nadal niesie radość innym ludziom. To piękna metafora tego, że dobro nigdy nie ginie, a tylko zmienia formę i miejsce.
„Była sobie radość” to książka wzruszająca, cicha i pełna światła. To jedna z lepszych książek o klimacie świątecznym jaką miałam okazję przeczytać.
Mieli mieć wszystko, ale tam, gdzie nie jest to możliwe, pozostają małe szczęścia i duże nadzieje. A co, gdy zabraknie i tego? Bajka, mała corgi znika, by po drodze do domu pomagać innym. Tymczasem jej właściciele sami potrzebują pomocy. Czy piesek wróci, a wraz z nim wiara, że trudy przyniosą upragniony spokój i szczęście?
Autorka po raz kolejny serwuje niezwykle emocjonującą i dotykającą trudnych tematów powieść, tym razem omijając wątki romansu, skupiając się na trudach życia, uzależnieniu, samotności, chorobie i uczuciu, tak silnym, że jest się gotowym na prawdziwe poświęcenia.
Bardzo zgrabnie zostały tu ukazane kontrasty – miłość i starta, ciepło i chłód, rodzina i samotność. Jednocześnie historia nie jest ciężka i nie przytłacza, a otula i niesie nadzieję.
Bardzo polecam, szczególnie jeśli potrzebujecie się ogrzać, albo uwierzyć, że dobro wraca.
"Była sobie radość" jest książką, która już samym tytułem wesoło się do nas uśmiecha i kradnie serca. Ma w sobie wielkie pokłady nadziei. Nadziei w postaci suczki imieniem Bajka. To ta przesłodka psinka wprowadza w życie Stelli i Bastiana wielkie zmiany.
Stella i Bastian przygotowują się do Świąt Bożego Narodzenia. Jednak w ich dotąd idealne małżeństwo wkrada się kryzys. Widzimy, jak nieporozumienia i tajemnice mogą stworzyć mur, który ciężko będzie pokonać. Nie potrafią o siebie walczyć. Tu potrzeba szczerej rozmowy, a nie niedopowiedzeń i sekretów. Dodatkowo nagle znika Bajka. Mała corgi wędruje od domu do domu, dając napotkanym ludziom ciepło i wiarę, że dobro zawsze znajdzie drogę. Autorka pięknie przedstawiła relację pomiędzy psem a człowiekiem.
Katarzyna Michalak ukazuje, jak wielka bywa siła miłości tej ludzkiej, ale i tej psiej. To nierzadko nasi mniejsi bracia ratują nam życie. Czasem wystarczy sama obecność. Obecność, która nie ma ceny. A tęsknota, nawet jeśli do końca nie nazwana dotkliwie boli. I choć życie zaskakuje, to nic nie dzieje się przypadkiem. Cuda najczęściej zdarzają się, gdy najmniej się ich spodziewamy. Poza tym trzeba cieszyć się z teraźniejszości, zaakceptować to, czego zmienić nie możemy, domknąć to, co przeszłe.
Bohaterowie muszą zmierzyć się ze zwątpieniem, nieufnością, lękami, troskami, samotnością, odtrąceniem, chorobą, żałobą. Historia pokazuje, że czasem nie ma wyjścia i trzeba kogoś zranić, by go ocalić. Czasami też musimy pozwolić komuś odejść, mimo iż go kochamy całym sercem. To trudne i wymaga nie lada odwagi.
"Była sobie radość" to w niezwykły sposób otulająca ciepłem, wzruszająca, a miejscami zabawna powieść o zaufaniu, oddaniu, niełatwych wyborach, przebaczeniu, drugich szansach i uczuciach. Przywraca wiarę w miłość, przyjaźń i nadzieję. To książka, która udowadnia, że mimo trudności zawsze można odmienić życie. Jestem pewna, że tak jak ja, tak i Wy pokochacie Bajkę od pierwszego "piu"! I dacie porwać się magii.
Bastian i Stella to szczęśliwe małżeństwo. Myśleli, że wiodą spokojne życie. Mały cud, czyli suczka corgi, który pojawiła się w ich domu dużo zmienia. Niestety piesek pewnej zimy znika, a wtedy pojawia się mnóstwo nowych problemów. Pojawiają się kłamstwa i niedomówienia. W mała psinka podróżuje własnymi ścieżkami, by pomagać tym, którzy tego potrzebują. Czy uda im się ponownie zjednać? Co będą ukrywać przed sobą małżonkowie? Czy ponownie pojawi się u nich szczęście?
Osobiście przez długi czas nie byłam fanką powieści świątecznych i jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło. To się zmieniło jakieś dwa może trzy lata temu i jak już widzę ich zapowiedzi to zastanawiam się, po którą sięgnąć. Odnośnie tej historii wystarczyło mi spojrzenie na tego psiaczka na okładce i już byłam kupiona. Na szczęście okazał się to strzał w dziesiątkę i mogę już na wstępie Wam tą historię gorąco polecić!
Powiem szczerze, że to nie jest typowa świąteczna historia. Może część akcji dzieje się podczas Wigilii, ale jednak to nie jest główny motyw. Na samym początku też miałam drobny problem, by połapać się w osi czasu, to tak wolę uprzedzić. Nie zmienia to jednak faktu, że da się poczuć te mroźne wieczory, wigilijne dania ze stołu i cały ten magiczny klimat. To książka, która ma o wiele więcej do zaoferowania.
Bohaterowie jak w przypadku większości książek Pani Katarzyny to osoby z sercem na dłoni. Są przekochani, czuli, dobrzy, empatyczni i bardziej patrzą na dobro innych niż na swoje. Naprawdę gdyby większość społeczeństwa zachowywała się jak bohaterowie tej powieści, to świat byłby piękniejszy. Nie mogę o nich powiedzieć złego słowa, chociaż jasne można narzekać, że małżonkowie się okłamywali, mimo iż w dobrej wierze. Może takie osoby nie istnieją w rzeczywistości, to i tak przyjemnie się czyta o nich perypetie.
To książka, która chwyta za serducho, a zwłaszcza miłośników zwierząt. Przygody psiaka są do rany przyłóż i chyba mogę powiedzieć, że bardziej interesowały mnie jego losy niż głównych postaci. To powieść, która Was otuli, rozgrzeje serduszka i pozwoli poczuć magię świąt. Czyta się ją błyskawicznie, bo mi zajęła dwa posiedzenia, gdzie przy moim obecnym trybie życia, to istny cud!
Dlatego jeżeli szukacie powieści, która będzie takim połączeniem świątecznego romansu z historią O psie, który wrócił do domu, to idealny wybór dla Was. Spędzicie z nią cudownie czas, pośmiejecie się i powzruszacie, dlatego polecam przygotować paczkę chusteczek, będą potrzebne!