
Co pamiętamy? Co wypieramy? I kto decyduje, która wersja dziejów przetrwa?
Antidotum – preriowa wiedźma z miasteczka Uz – przechowuje cudze traumy i tajemnice jako depozyty, które w każdej chwili można odzyskać. Do czasu. 14 kwietnia 1935 roku największa w historii Ameryki burza piaskowa unicestwia wszystko, również wspomnienia, które mieszkańcy powierzyli Antidotum. Jeśli ich sekrety wyjdą na jaw, wiedźmie grozi niebezpieczeństwo.
Niespodziewanie pomoc oferuje jej Dell, nastoletnia koszykarka polskiego pochodzenia, która sama ucieka przed własną przeszłością. Między dwiema kobietami rodzi się nieoczekiwany sojusz. Wkrótce odkrywają, że nad miastem ciąży klątwa, a w pustoszących je burzach grzmią echa dawnych krzywd, które domagają się zadośćuczynienia.
Antidotum to pełna magii opowieść o kłamstwie, winie i odkupieniu. O ludziach, którzy muszą zdecydować: czy ocalić przeszłość, czy pozwolić jej zniknąć w pyle historii.
Ale czy można zbudować przyszłość na zapomnieniu?
• Finalistka National Book Award For Fiction 2025
• Finalistka National Book Critics Circle Award 2025
• Nominowana Do Dublin Literary Award 2026
„Strach, szczęście, rozpacz, żal – wlejcie to wszystko we mnie. Jestem pustą butelką. Jestem nowym rodzajem antidotum na wszelkie cierpienia”.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Karen Russell |
| Wydawnictwo | Znak |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 512 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8427-074-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384270745 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.05.06 |
| Data pojawienia się | 2026.03.23 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2176 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 9 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | 1 szt. na miejscu |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.20 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Antidotum” to powieść, która porusza temat pamięci, sekretów oraz trudnych emocji i tego, jakie konsekwencje mogą one ze sobą nieść. Choć poruszane kwestie są ciężkie, autorka prowadzi narrację w sposób przystępny i wciągający, dzięki czemu książkę czyta się z dużym zainteresowaniem.
Akcja rozgrywa się w małym miasteczku Uz, gdzie żyje kobieta znana jako Antidotum. Ma ona niezwykłą zdolność — potrafi przechowywać cudze wspomnienia, szczególnie te bolesne. Mieszkańcy powierzają jej swoje traumy, by choć na chwilę poczuć ulgę i uwolnić się od cierpienia. To oryginalny i intrygujący pomysł, który skłania do refleksji nad tym, jak bardzo człowiek pragnie zapomnienia i ukojenia.
Sytuacja komplikuje się, gdy ogromna burza piaskowa niszczy miasto. Wraz z jej nadejściem zostaje zachwiana równowaga — ukryte wspomnienia zaczynają wymykać się spod kontroli, a sekrety wychodzą na jaw. To staje się zagrożeniem nie tylko dla mieszkańców, ale również dla samej Antidotum. Katastrofa, która początkowo wydaje się lokalnym wydarzeniem, okazuje się mieć znacznie większe znaczenie, jakby rozpadł się cały znany dotąd świat.
Bardzo mocną stroną książki są bohaterowie. Obok Antidotum szczególnie wyróżnia się Dell — młoda, pełna energii koszykarka, która mimo swojej żywiołowości skrywa własne tajemnice. Jej relacja z Antidotum rozwija się stopniowo: od dystansu do wzajemnego zrozumienia i wsparcia. To jeden z najbardziej interesujących wątków, pokazujący, że nawet bardzo różne osoby mogą się porozumieć, jeśli łączy je wspólne doświadczenie.
Choć historia momentami bywa emocjonalnie wymagająca, właśnie ta intensywność stanowi jej siłę. Autorka bardzo dobrze oddaje uczucia bohaterów — strach, wstyd, winę czy zagubienie — co sprawia, że czytelnik może się z nimi utożsamić i zatrzymać nad własnymi doświadczeniami.
„Antidotum” to jednak nie tylko opowieść o emocjach i sekretach, ale również silny komentarz społeczny. Autorka porusza kwestie niesprawiedliwości, przemocy, dyskryminacji, migracji, obojętności systemu czy kryzysu klimatycznego. Wszystko to nadaje historii głębszy, bardziej uniwersalny wymiar i sprawia, że książka wykracza poza ramy typowej opowieści obyczajowej czy fantastycznej.
W powieści pojawia się także ważne pytanie: czy lepiej pamiętać wszystko, nawet jeśli boli, czy lepiej zapomnieć i zacząć od nowa? Książka nie daje jednoznacznej odpowiedzi, pokazując, że zarówno pamięć, jak i zapomnienie niosą ze sobą cenę. To refleksja nad tożsamością człowieka i tym, czy bez pamięci nie stajemy się wewnętrznie puści.
„Antidotum” to poruszająca opowieść o granicach wytrzymałości jednostki i społeczności, o przeszłości, która nieustannie przenika teraźniejszość, oraz o odpowiedzialności za to, co próbujemy wyprzeć. Lektura nie należy do lekkich, ale zdecydowanie zostaje w pamięci na długo. Zostawia czytelnika z niepokojem, ale też z gorzką, trudną do uchwycenia nadzieją.
„Antidotum” to niezwykle poruszająca, momentami wręcz bolesna opowieść o pamięci, traumie i tym, jak bardzo człowiek próbuje uciec od własnej przeszłości. Akcja rozgrywa się w czasie katastrofalnych burz pyłowych, które niszczą nie tylko domy i ziemię, ale też coś znacznie głębszego, ludzkie wspomnienia, poczucie bezpieczeństwa.
Najbardziej fascynującą i jednocześnie niepokojącą postacią jest Antidotum, kobieta, która przechowuje cudze traumy i sekrety, jakby były depozytami. Ludzie oddają jej swój ból, swoje najtrudniejsze doświadczenia, chcąc choć na chwilę od nich uciec. Ten pomysł robi ogromne wrażenie, bo pokazuje coś bardzo prawdziwego, każdy z nas ma w sobie rzeczy, które chciałby wymazać. Kiedy jednak burza niszczy powierzone jej wspomnienia, napięcie rośnie, bo to, co miało pozostać ukryte, może nagle ujrzeć światło dzienne.
Ogromnie poruszyła mnie postać Dell, młodej koszykarki polskiego pochodzenia, która sama niesie ciężar przeszłości i próbuje się od niej uwolnić. Wątki związane z emigracją Polaków z zaboru pruskiego oraz fragmenty z Domu dla Samotnych Matek są niezwykle przejmujące, pełne bólu i samotności. To właśnie one najmocniej zapadły mi w pamięć, bo są bardzo ludzkie i prawdziwe.
Relacja między Antidotum a Dell jest delikatna, nieoczywista, ale pełna emocji, pokazuje, że nawet w największym cierpieniu można znaleźć zrozumienie i wsparcie. Styl autorki jest gęsty, momentami duszny, niemal czuć pył w powietrzu, co jeszcze bardziej potęguje emocje.
To książka, która zmusza do myślenia i zadawania sobie trudnych pytań, czy lepiej pamiętać, nawet jeśli to boli, czy pozwolić przeszłości zniknąć.
Dla kogo jest ta powieść? Dla każdego kto kocha wielkie amerykańskie fabuły, które często dzieją się na dzikim zachodzie albo właśnie w stanach takich jak Nebraska, gdzie w pyle i upale ludzie dzień po dniu starają się związać koniec z końcem. Po ostatniej burzy piaskowej, od której zaczyna się ta historia nie mają co jeść, wszystkie plony zostały zniszczone, a bieda aż piszczy, dlatego większość mieszkańców się ewakuuje, a ci co pozostają muszą stawiać czoła kolejnym wyzwaniom. Piątka głównych bohaterów prowadzi nas przez meandry tej opowieści snutej nitka po nitce do kłębka pokoleniowych traum dotyczących tak samo Polaków jak rdzennych Indian umieszczanych w rezerwatach. Dużo jest tu akcji, przygody, zwyczajnej radochy z czytania świetnie napisanej książki, ale równie dużo jes ttu bólu, niepokoju i beznadziei, z którą trudno się pogodzić zarówno nam - czytelnikom jak i bohaterom. Powiedzieć, że to powieść dobra albo bardzo dobra to zdecydowanie za mało, kompozycja przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Czytajcie, bo to lepsze niż dobre!
Idealna powieść dla tych, którzy uwielbiają zatopić się w literackim świecie. To świat brutalny, nieco magiczny, ale głęboko osadzony w historii Stanów, w historiach wypędzanych z domów rdzennych Amerykanów i przybyszów z Europy, którzy zajmowali ich miejsca. Niewątpliwie jest to kawał naprawdę dobrej literatury, głębokiej w treści i dopracowanej w każdym calu jeśli chodzi o formę. Genialnie skrojona postać wiedźmy preriowej - takie silne kobiece bohaterki szanuję. Coś zupełnie innego, ale zdecydowanie wartego lektury. MOCNA POLECAJKA!
W "Antidotum" Karen Russell splata ze sobą losy kilku osób: wiedźmy preriowej; nastolatki, której matka została zamordowana; mężczyzny, którego farma pozostała cudownie nietknięta przez żywioł i czarnoskórej fotografki pracującej dla agencji federalnej. Powieść osadzona jest w amerykańskiej scenerii, w kontekście dwóch prawdziwych zdarzeń pogodowych – burzy pyłowej zwanej "Czarną Niedzielą" z kwietnia 1935 roku i powodzi, która nastąpiła miesiąc później na rzece Republican – autorka wykorzystuje elementy magicznego realizmu, by nadać tej historii głębszy, metafizyczny wymiar. W "Antidotum" wyschnięta, pustoszona przez kataklizmy ziemia skrywa sekrety, ból i krew oraz pamięć o tym, co było i co jeszcze może się wydarzyć. Surowe, brutalne piękno krajobrazu i ludzkich historii obecne jest w nieustannym cyklu czasu, zniszczenia i odrodzenia. Karen Russell tworzy złożony portret miejsca, które kształtuje życie ludzi na wiele różnych sposobów. Bohaterowie książki próbują za wszelką cenę stłumić lub wyprzeć trudną przeszłość, odepchnąć od siebie to, co niewygodne. Zapomnienie wydaje się kuszące, bo pozornie uwalnia od ciężaru życia i uczuć. Ale czy na zapomnieniu można zbudować przyszłość? Uz jest miejscem przeklętym – susze, burze piaskowe, powodzie, niewyjaśnione morderstwa, klęska plonów... Wszędzie słychać echo dawnych krzywd, które domagają się zadośćuczynienia. Karen Russell dotyka głębokiej rany w sercu amerykańskiej historii – krzywd i zbrodni popełnionych wobec rdzennej ludności, wywłaszczeń, prób wymazania śladów ich istnienia. Mocno wybrzmiewają też kwestie migracji, przemocy, dyskryminacji, indywidualnej i pokoleniowej traumy, macierzyństwa oraz klimatu – potęgi natury, eposu ziemi i ciężkiej pracy. Karen Russell to gawędziarka – z humorem, odrobiną liryzmu i surowością wypełnia swoją powieść po brzegi. Wątki, wydarzenia, postacie i poruszane tematy, kontekst historyczny i społeczny, elementy prozy, literatury faktu i realizmu magicznego – wszystko to łączy się ze sobą w chaotyczną i osobliwą książkę. Książkę, która grzęźnie w preriowym pyle i odbiera oddech; która szepcze do ucha zapomniane historie; która zabarwia się czerwienią krwi i zachodzącego słońca.
"Antidotum" to ambitna, mocno amerykańska powieść z interesującą koncepcją, ciężarem historii i ważną tematyką. Opowieść o czasie, pamięci, rodzinie i stracie; o winie i odkupieniu oraz o wielkich tajemnicach życia i śmierci. Książka, która uświadamia, że to właśnie pamięć, a nie zapomnienie, jest drogą do uleczenia.
Sierota polskiego pochodzenia, którą pod opiekę bierze wujek. Preriowa wiedźma, strach na wróble i największa w historii USA burza piaskowa, która zdewastowała wszystko co stanęło na drodze pyłu i wiatru pędzącego z zawrotną prędkością. Brzmi dobrze? Czyta się jeszcze lepiej. Anitdotum zabrało mnie do świata, którego wcześniej nie znałam. To pierwsza powieść tak zgrabnie łącząca temat polskich migrantów z tematem rdzennych amerykanów wypędzanych ze swoich domów, by na ich miejsce przybyli właśnie Polacy, Irlandczycy, Szwedzi... Nie miałam pojęcia o takich faktach z historii, a że uwielbiam powieści historyczne, Karen Russell zapewniła mi istną ucztę gatunku. Warto!
Książka nietypowa, bowiem jest to historia, która jest niczym schowek dla emocji, wspomnień, win, a w odpowiedni momencie je wyrzuca niczym gejzer.
Wiedźma Antidotum przechowująca cudze traumy niczym powerbank, to koncepcja dość nietypowa i łącząca w sobie zarazem coś magicznego i metaforycznego zarazem, bo można tutaj doświadczyć tego, jak wielu rzeczy ludzie chcą zapomnieć i jak wielką cenę są gotowi ponieść.??Osadzenie akcji w czasie słynnej burzy „Just Bowl” to wybór nietypowy, ale w pełni trafny, bo to kataklizm, który zrównuje niemal wszystko z ziemią, to wszystko ma także wpływ na pamięć, która zostaje wyrwa, rozproszona, a w momencie powrotu jest już inna, zniekształcona i trudniejsza.
Ważną rolę odgrywa Dell, postać młoda, silna, ale niepozbawiona wewnętrznych ran. Jej relacja z Antidotum jest ciekawa, bo z jednej strony jest to coś zupełnie nieoczywistego, ale i całkiem wygodnego, a łączy ich świadomości, że przeszłość nie odpuszcza i nie odpuści.
Kluczowy jest też motyw pamięci i jej selektywności, a sama lektura stawia trudne pytania, jak chociażby czy mamy prawo zapominać, albo czy zapomnienie jest kojącą ulgą, czy może zdradą. Gdy te pytania wybrzmiewają to naprawdę czuć ciężar tej lektury, bo ona nie jest ani łatwa ani „przyjemna”. To książka, która coś po sobie zostawia, a już co zostawi, to zależy od naszej interpretacji. Mnie przeniknęła na wskroś i nie dała ulgi.
„Antidotum” nie jest sztampowe więc i jego klasyfikacja nie jest czarno biała, bo tutaj balans między realizmem a metafizyką jest czymś niemal naturalnym. To jedna z tych książek, których się nie czyta, ją się poznaje i przeżywa. Mówiąc kolokwialnie, ta książka wali w szczepionkę i zostawia czytelnika z pytaniami…