
Komisarz Lichy powraca
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Do czasu.
Prokurator, która nie chce wracać w rodzinne strony. Były gliniarz, który nie chce wracać do służby. Połączy ich przerażająca zbrodnia, o której jeszcze latami szeptać będą mazurskie wsie. Czy opowieść o Niechcianych Córkach to tylko kolejna lokalna klechda? Czy wspominane z trwogą dawne czarownice wciąż kryją się po wsiach i rzucają uroki?
Gdy zima huczy na Mazurach, a nad jeziorami niesie się wycie wilków, gdy zewsząd słychać nawoływanie śmierci, Lichy musi w końcu zdecydować, jak bardzo pragnie żyć.
Grzegorz Brudnik powraca z długo wyczekiwaną opowieścią o komisarzu Rafale Lichym, by sprawdzić, czy zagubiony człowiek może zagubić się jeszcze bardziej. W tej wędrówce przez skute lodem jeziora, przysypane śniegiem lasy i otulone zimową mgłą Giżycko towarzyszy mu wierny przyjaciel, którego czuły nos będzie dla nich jedynym przewodnikiem.
Kto pierwszy, ten umiera.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | Grzegorz Brudnik |
| Wydawnictwo | Filia |
| Seria wydawnicza | Mroczna strona |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 528 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8441-032-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384410325 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2026.04.17 |
| Data pojawienia się | 2026.04.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1033 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 24 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.07.13 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Czy Wy podobnie jak ja czekaliście na powrót Rafała Lichego?
Tym razem błyskotliwy śledczy z dala od policyjnej roboty zaszył się na Mazurach. Opanowane przez zimę Giżycko staje się sceną brutalnych i dość nietypowych wydarzeń. Dwie zbrodnie wyeksponowane tak aby wyglądały na samobójstwa i tajemnicza pozytywka pozostawiona na miejscu.
Tutaj do akcji wkracza Ewa Chmurny, prokurator ze skomplikowaną przeszłością. Przy udziale lokalnych policjantów próbuje rozwiązać sprawę nagłych zgonów wokół których jak gęsta mgła spowija się miejscowa legenda o „Niechcianych Córkach”. Czy możliwe jest, że wszystko co dzieje się wokół jest związane ze starymi wierzeniami? A może ktoś skutecznie próbuje odwrócić uwagę od bardziej przyziemnych przyczyn tego przestępczego procederu?
Jedno jest pewne. Będzie im potrzebne wsparcie. Mimo, że Lichy wcale tego nie chciał, to wewnętrznie czuje, że jest we właściwym miejscu i wie, że to jego żywioł. Początkowo chcący zostawić policyjną przeszłość za sobą, decyduje się na powrót. Paradoksalnie to właśnie tu odnajduje spokój, pośród niewygodnych pytań, nierozwiązanych spraw i cieni czających się na obrzeżach miasta. Im głębiej wchodzi w dochodzenie, tym wyraźniej widać, że policyjna robota nie jest dla niego tylko zawodem, lecz nieodłączną częścią jego natury.
Na tę książkę czekałem z wytęsknieniem. Co do jakości nie martwiłem się w ogóle. Wiedziałem, że autor gwarantuje jakość, a historia i jej główny bohater to pewnik dobrej, czytelniczej zabawy.
Grzegorz Brudnik w moich oczach wyrasta na osobę z ogromnym talentem do kreowania atmosfery miejsca, w którym rozgrywa się fabuła. Dzięki barwnym opisom, dbałości o szczegóły i umiejętnemu operowaniu nastrojem sprawia, że czytelnik niemal fizycznie odczuwa charakter przedstawionej przestrzeni. Każda scena tętni autentycznością, a klimat miejsca zostaje przelany na papier w sposób niezwykle sugestywny i przekonujący, pozwalając w pełni zanurzyć się w opowiadanej historii.
Polecam książkę szczególnie tym, którzy w trakcie czytania lubią wczuć się w jej atmosferę.
„Alfa” to książka, która nie tyle opowiada historię kryminalną, co wciąga czytelnika w gęstą, zimną przestrzeń, gdzie granica między rzeczywistością a legendą zaczyna się rozmywać. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, może to zabrzmi dziwnie, ale od niedawna czytam więcej kryminałów i zaczęłam poznawać ten mroczny klimat. Wraz z bohaterami tym razem przeniosłam się na Mazury. Kiedy tylko zobaczyłam okładkę i zapowiedź książki, wiedziałam, że chętnie poznam pióro autora.
Głównym bohaterem książki autorstwa Grzegorza Brudnika pod tytułem „Alfa” jest Rafał Lichy, były komisarz policji, człowiek naznaczony trudną przeszłością i własnymi demonami, który próbuje zacząć życie od nowa z dala od chaosu, przemocy i decyzji, które kiedyś doprowadziły go na skraj wytrzymałości. Lichy wycofuje się z czynnej służby i osiedla na Mazurach, nad jeziorem, w miejscu, które ma przynieść mu spokój i oddech. Zamiast ścigać przestępców, zajmuje się fotografią i żyje niemal jak pustelnik, w towarzystwie swojego wiernego psa. Jednak ta pozorna cisza szybko okazuje się złudzeniem. W okolicy dochodzi do tajemniczego zdarzenia na jeziorze Niegocin. Dochodzi do kolizji łodzi, a jeden z uczestników ginie w niejasnych okolicznościach. Wszystko wskazuje na samobójstwo, ale wiele elementów nie pasuje do tej wersji wydarzeń. Sprawa trafia do prokurator Ewy Chmurny, która wraca w rodzinne strony, choć wcale tego nie chce. Czy były komisarz rozwiążę tą sprawę?
„Alfa” to nie jest klasyczny kryminał, który prowadzi czytelnika. To raczej opowieść o człowieku wrzuconym w miejsce, które rządzi się własnymi, nie zawsze zrozumiałymi prawami. Świat, w którym natura, legenda i ludzka psychika splatają się w coś niepokojąco spójnego. Dla części czytelników połączenie realizmu kryminalnego z elementami legend może być czymś nowym i świeżym. W moim odczuciu to właśnie ta niejednoznaczność nadała tej lekturze charakteru „Alfa” działa przede wszystkim klimatem. To książka ciężka, miejscami wręcz duszna, w której cisza lasów i jezior jest bardziej niepokojąca niż jakikolwiek krzyk. Grzegorz Brudnik bardzo świadomie buduje napięcie poprzez spowolnienie narracji, pozwala czytelnikowi zanurzyć się w świecie, w którym każdy szczegół może mieć znaczenie, ale nic nie jest podane wprost. Książka nie jest lekka ani szybka, momentami zwalnia, skupia się na szczegółach i emocjach, co może nie każdemu odpowiadać. Jednak dla czytelników szukających czegoś więcej niż tylko zagadki do rozwiązania, „Alfa” okaże się historią angażującą, niepokojącą i zostającą w pamięci na długo.
„Alfa” to powrót, na który czekałam! I chyba nie muszę mówić, jak bardzo ucieszył mnie powrót Lichego. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu miałam tylko cień nadziei, że jeszcze go zobaczymy… a jednak wrócił. Ze swoją psią obstawą, czyli Sierścią, choć tym razem bez jego gadania.
Całość osadzona na moich ukochanych Mazurach, więc ten klimat kupił mnie totalnie. Giżycko, Węgorzewo, jeziora… czytanie o miejscach, które odwiedzam regularnie, miało dla mnie ogromny urok.
Lichy trochę się zmienił - terapia, przepracowane demony, większa wrażliwość i momentami naprawdę nowe oblicze. Nadal jest sarkastyczny, nadal rzuca tekstami, które mnie bawiły, ale widać też, że zaczyna się składać. Uwielbiam to ostre pióro Autora oraz kreację bohaterów- zwłaszcza nowego policjanta z Giżycka, który z pozoru przypomina ogra, a prywatnie jest tatą córki, która dla niego jest całym światem. Bardzo ciekawie wypadła też prokuratorka- konkretna, twardo stąpająca po ziemi, ale mam wrażenie, że skrywa sporo własnych problemów. Jest w niej coś takiego, co sprawia, że chciałabym poznać ją bardziej i liczę, że pojawi się jeszcze w kolejnych tomach.
Sama historia miała dla mnie swoje mocne momenty, ale też kilka zgrzytów. Motyw niechcianych córek, kobiet odrzuconych przez matki, obsesji posiadania syna i tej mrocznej historii ciągnącej się przez lata, wracającej co 21 lat… był intrygujący, ale nie do końca w moim klimacie. To jeden z tych wątków, który doceniam za oryginalność, jednak emocjonalnie nie kupił mnie w stu procentach.
Za to samo zakończenie… a właściwie kilka ostatnich zdań… zrobiło robotę ? To właśnie ten moment, który daje takie mocne „wow” i sprawia, że człowiek od razu chce sięgnąć po kolejny tom. Mam wrażenie, że tam się dopiero zacznie dziać. I tutaj naprawdę warto znać całą twórczość Autora, bo te końcowe nawiązania mogą uderzyć jeszcze mocniej tych, którzy są z nim od dawna.
„Alfa” to nowy cykl z komisarzem Lichym. Zatytułowany on jest „Demony Lichego”.
Akcja książki dzieje się na Mazurach. To tam zagubiony człowiek wraz ze swoim wiernym przyjacielem próbuje odnaleźć się.
Książka posiada niesamowity mroczny klimat, który od pierwszych stron powoduje uczucie niepewności i strachu. Napięcie nie odpuszcza do ostatniej strony. Autor sprawił, że książka nie tylko wciąga, ale również wchodzi pod skórę i nie chce długo wyjść spodniej nawet po zakończeniu czytania.
Silną stroną tego thrillera są bohaterowie, których nie da się jednoznacznie ocenić. Wzbudzają oni przeróżne emocje. Czasami ich szkoda, a czasami potrafią zirytować. Czytałam wiele kryminałów, ale takie jak komisarza Lichego jeszcze nie spotkałam. Facet przeżył wiele i emocjonalnie trzyma się ledwo ledwo. Jednak tli się nadzieja, że jeszcze przetrwa ten ciężki dla niego okres. Jest on zarówno silną postacią, jak i wyniszczoną. I autor bardzo dobrze oddał jego portret psychologiczny w tej książce.
Tempo akcji właściwie od początku jest dość dynamiczne. Cały czas coś się tutaj dzieje. Autor posiada ciekawy styl pisania, który dodatkowo sprawia, że książkę nie czyta się a pochłania.
Jeśli nie pojęcie się mocnych wrażeń to bardzo polecam ten tytuł. Polecam również poprzedni cykl z komisarzem Lichym, dzięki któremu łatwiej zrozumiecie co właściwie dzieje się w głowie bohatera.
Książkę polecam również tym, którzy znają już twórczość Grzegorza Brudnika. Na pewno „Alfa” Was nie rozczaruje.
Od pierwszych stron czułam ten niepokój, który nie odpuszcza nawet po odłożeniu książki. Mroczny, intensywny klimat wchodzi pod skórę i zostaje tam na długo?
Fabuła napisana po mistrzowsku i świetnie budowane napięcie. Bez zdradzania szczegółów – to historia o władzy, instynktach i granicach, które lepiej przekraczać z rozwagą. Autor serwuje nam psychologiczny thriller, w którym nic nie jest oczywiste.
Bohaterowie są… niejednoznaczni. I to jest ich największa siła. Czułam mieszankę lęku, ciekawości, a czasem nawet dziwnej empatii. Właśnie za to uwielbiam takie historie – nie ma tu czarno-białych podziałów.
Komisarz Rafał Lichy to postać absolutnie wyjątkowa. Lichy jest chyba najbardziej depresyjnym bohaterem kryminałów z którym się spotkałam. To nie jest typowy twardziel, tylko poraniony, zmęczony życiem facet, który ledwo się trzyma. Po traumatycznych wydarzeniach z poprzednich tomów (trylogii "Szafarz", "Ceremoniarz", "Chrzciciel") ucieka na Mazury, by zostawić przeszłość za sobą. Jest zmęczony, emocjonalnie rozbity, niemal totalnie zrezygnowany – a jednak ma w sobie tak silny instynkt przetrwania, że nie pozwala mu się poddać. I choć jego stan psychiczny jest naprawdę ciężki, w "Alfie" obserwujemy w nim iskierkę zmiany – zaczyna doceniać życie, co komplikuje jego relacje, ale daje nadzieję. Nie jest papierowym herosem ani kolejnym „twardym gliną z problemami”. Jest żywy. Prawdziwy. I ma w sobie ten ciężar, który czuć w każdym jego kroku. Rafał nie jest sam. U jego boku staje para równie zagubionych postaci. Prokurator, która za wszelką cenę nie chce wracać w swoje rodzinne strony oraz były gliniarz, który podobnie jak Lichy, nie ma zamiaru wracać do służby. To właśnie przerażająca zbrodnia splata losy tej trójki i wciąga ich w mroczne śledztwo. Do tego dochodzi jeszcze wierny pies, którego czuły nos prowadzi ich przez zaśnieżone bezdroża – on też jest jednym z bohaterów i to bardzo ważnym.
Fani autora będą też zachwyceni, bo na kartach powieści pojawia się postać znana z innych książek Brudnika – niespodzianka, która wywołuje ogromną satysfakcję. Mam wrażenie, że ta książka to nie tylko kryminał, ale przede wszystkim wnikliwe studium człowieka, który musi zmierzyć się nie tylko ze złem wokół, ale przede wszystkim z własnymi demonami.
Tempo? Rozpędza się stopniowo, a potem gna tak, że nie sposób się oderwać. Styl Grzegorza Brudnika jest surowy, bezkompromisowy, ale jednocześnie bardzo wciągający. Dialogi ostre, sceny wręcz namacalne. Czujesz, że autor nie oszczędza czytelnika – i to jest świetne.
? Dla kogo? Dla fanów mrocznych thrillerów psychologicznych, którzy lubią rozkładać motywacje na czynniki pierwsze. Jeśli wciągnęła Cię „Zaginiona dziewczyna” albo proza Harlana Cobena – sięgaj śmiało. Ale ostrzegam: nie jest to lektura na rozluźnienie przy kawie.
Moja ocena: 8/10 ?
BRUNETTE BOOKS
Coś czego nikt się nie spodziewał, a chyba każdy liczył, czyli powrót Lichego i to jaki powrót…
Brudnik skupił się na atmosferze i czuć tę dbałość, jest duszno, zimno, a niepokój oblepia niczym nieprzychylny „komplement” teściowej. Tutaj wiele składowych wpływa na panującą aurę, ponieważ odcięcie od świata zawsze dodaje mroku i poczucia niepewności, a gdy w tle wyją wilki, to czytelnicze sensory nabierają ostrości i apetytu.
Rafał Lichy postać tragiczna, tutaj jest jeszcze bardziej zmęczony, emocjonalnie rozbity, niemal totalnie zrezygnowany, a jednak posiadający tak mocny instynkt przetrwania niepozwalający się poddać. Wydaje się, że zakończenie poprzedniej powieści było dramatyczne, a autor mimo wszystko osuwa Rafała jeszcze głębiej w otchłań chaosu, postępująca degradacja poddaje w wątpliwość to czy Lichy sięgnął już dna, czy może być jeszcze gorzej.
Fabuła zbudowana wokół „Niechcianych córek” ma w sobie cos z legendy, gdzie nieustanne balansowanie między realizmem a grozą, sprawiając że czytając powieść, ma się nieustanne wątpliwości czy to nic innego jak bestialskie okrucieństwo, czy może jest w tym coś mistycznie nadnaturalnego, co bez wątpienie dodawało historii niepokoju.
Atmosfera może przytłoczyć, jednak dla mnie było znakomicie, cenie Brudnika, że nie serwuje łatwej rozrywki, że w tych powieściach jest coś więcej, że oprócz bohaterów czytelniczo doświadcza również mnie, zacierając jednoznaczne granice dobra i zła.
Historia o samotności, strachu i wytrzymałości, która też ma swoje granice, to kryminał opowiadający znacznie więcej niż może się wydawać. Autor kolejny raz stanął na wysokości zadania, tworząc powieść trudną, chłodna i bez wątpienia wymagającą powieść, która zostawia po sobie coś więcej.