Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Mamy dla Ciebie apkę! Pobierz z:
Książka Na plaży Chesil
Ian McEwan
Skorzystaj z rabatu 30% na całą ofertę wydawnictwa Publicat!

Na plaży Chesil

Nasza cena:
25,99 zł (zawiera rabat 21 %)
Na plaży Chesil - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 32,90 zł (oszczędzasz 6,91 zł)
Autor: 

Ian McEwan

Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania:2018
Oprawa:twarda
Liczba stron:192
Format:13.0 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8125-329-1
Kod paskowy (EAN):9788381253291
Waga:294 g
Dostępność: pozycja dostępna (64 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru już jutro
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru już jutro
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Na plaży Chesil – opis wydawcy

Czerwiec 1962 roku. Para nowożeńców przybywa do hoteliku na południowym wybrzeżu Anglii, by spędzić tam noc poślubną. Florence, córka biznesmena i filozofki, jest utalentowaną skrzypaczką marzącą o założeniu własnego kwartetu smyczkowego. Edward to zdolny absolwent historii interesujący się wpływem wielkich ludzi na kształt dziejów.
Oboje z niepokojem myślą o chwili, gdy skonsumują małżeństwo – ona boi się fizycznego zbliżenia, on obawia się, że nie sprosta czekającemu go zadaniu. Niemożność pokonania barier i nieumiejętność rozmowy o wspólnych problemach doprowadzą do dramatu…

Na plaży Chesil ukazuje w pełnej krasie błyskotliwość prozy.

„Observer”

McEwan udowadnia, że jest wnikliwym obserwatorem ludzkiego umysłu.

„The New York Times Book Review”

Nasz najlepszy pisarz!

„The Times”

Absolutny mistrz pióra!

„New Statesman”

FacebookTwitter
Na plaży Chesil - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.07.14
Recenzja
Opinie czytelników o „Na plaży Chesil”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Spadło mi z regała, data: 08.08.2018 10:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niszcząca siła niedopowiedzeń

Złożenie przysięgi małżeńskiej jest nie tylko początkiem nowego życia, ale jednocześnie decyzją, która implikuje wszystko, co od tego momentu uważane jest za „normalne”. Wydawałoby się, że nakładając na palec obrączkę, niejako z automatu stajemy się dojrzalsi, odpowiedzialniejsi, czasem nawet poważniejsi. Kobieta przywdziewa maskę, która zdaje się informować, że od tej pory jest żoną (a nie jakąś tam dziewczyną czy partnerką), a piersi mężczyzny wydają się być wypięte jeszcze bardziej w geście oznaczającym „jestem mężem”. W dzisiejszych czasach może to wygląda nieco inaczej, biorąc pod uwagę fakt, że wiele wymogów i oczekiwań względem małżeństw zostało zatartych. Nikt już nie stoi za drzwiami w noc poślubną, by kolektywnie sprawdzić, czy aby na pewno prześcieradło jest czerwone. Właściwie to chyba niewielu przychodzi do głowy podejmować decyzję o wyborze partnerki na podstawie jej „czystości”. Tak jak słowa „i nie opuszczę cię aż do śmierci” niestety stają się coraz częściej frazesem, tak cnota utrzymywana do dnia ślubu stała się niemalże motywem bajkowym (i tu raczej „stety”). A jednak to właśnie wokół tego tematu rozwinął akcję swojej książki Ian McEwan.

Właściwie to nie wiem, czy słowo „akcja” jest tutaj odpowiednie. Na plaży Chesil, bo o tej książce mowa, jest dla mnie pod tym względem fenomenem i paradoksem jednocześnie. To historia, która pozostawiła mnie w kompletnej rozsypce, choć mogłoby się wydawać, że na niespełna dwustu stronach nie zadziało się nic szczególnego.

Mamy rok 1962. Dla Edwarda i Florence to wyjątkowy czas, bowiem zdecydowali się przysiąc sobie, że już zawsze będą razem. Wyposażeni w obrączki symbolizujące ich wieczną miłość udają się do hotelu, w którym – jak przystało na świeżo poślubionych – skonsumują wreszcie swój związek. Wreszcie, bowiem McEwan przenosi nas do epoki, w której seks przedmałżeński nie ma racji bytu, a wszelkie rozmowy na jego temat nie mają prawa się odbyć. Para dwudziestodwulatków staje w obliczu sytuacji, co do której mają zupełnie odmienne podejście. Ta noc wypełniona zostaje oczekiwaniem, strachem, obrzydzeniem, pożądaniem i urażoną dumą.

Ian McEwan wprowadza czytelników w błogą atmosferę pięknej plaży i ekskluzywnego hotelu, w którym para młodych ludzi spędza uroczy wieczór przy świecach. Nowo poślubieni patrzą sobie w oczy, snując plany o tym, jak będzie wyglądało odtąd ich wspólne życie. Pięknie opisany sielankowy nastrój rozluźnia i przywołuje cudowne obrazy przed oczami. A jednak coś wisi w powietrzu. Od samego początku czułam burzowy klimat, wzbogacony delikatną grozą, która z niewiadomych mi powodów pojawiła się w zakamarkach mojej głowy już po pierwszych stronach lektury. Na tym właśnie polega wspomniany przeze mnie wcześniej paradoks tej książki – pod pozorem prostej historii o problemach młodych ludzi ukryła się przejmująca i wstrząsająca opowieść o tym, do czego prowadzi brak rozmów, niedopowiedzenia i odmienne, nigdy nie sprecyzowane oczekiwania względem siebie. W tej książce najważniejsze jest to, co niewypowiedziane. Wszystko skupia się wokół tego, co nie zostało przez autora nazwane i szczegółowo opisane. Każdy najmniejszy gest, każdy grymas i choćby najkrótsza myśl jest w tej książce tak istotna jak inwokacja w Panu Tadeuszu. To historia złożona z najważniejszych na świecie drobnostek, z ciszy, która mówi wszystko.

Choć pruderia została obalona przez swobodę, to wciąż podstawowym problemem między ludźmi jest brak odpowiedniej komunikacji, szczerości i otwartości. Czasami wciąż boimy się przyznać do tego, co nas uwiera, doprowadzając do sytuacji, z której nie ma odwrotu, niejednokrotnie tracąc najważniejsze. Ian McEwan, tworząc niewielkich rozmiarów powieść, stworzył swoistą epopeję. Dla mnie to jedna z niewielu książek, do których na pewno będę wracać. Przeczytajcie koniecznie.
Autor: Marta Pyznar, data: 29.07.2018 16:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na plaży Chesil

"Byli młodzi, wykształceni, w noc poślubną oboje bez doświadczenia "tych sprawach", i żyli w epoce, w której rozmowa o problemach seksualnych była po prostu niemożliwa. Nigdy nie jest zresztą łatwa." Tym zdaniem swoją powieść "Na plaży Chesil" rozpoczyna brytyjski prozaik Ian McEwan i zawiera w w tym zdaniu wszystko, wielką miłość i tragedię, która za chwile ma nastąpić.

Florence i Edward, zakochani młodzi ludzie pobierają się w purytańskiej Anglii w 1962 roku. Epoka rewolucji seksualnej jeszcze się nie rozpoczęła, Wielka Brytania traci swoje ostatnie zamorskie kolonie i pogłębia się w depresji. Kryzys przeżywa nawet brytyjska kuchnia, o czym nowożeńcy przekonują się w restauracji XVIII wiecznego hotelu w hrabstwie Dorset, w którym planują spędzić swoją noc poślubną. Tutaj nie zawinił jednak szef kuchni, a zdenerwowanie zakochanych przed tym co za chwilę ma nastąpić, gdy przekroczą drzwi sypialni.

Scena próby zbliżenia między to prawdziwy literacki majstersztyk. Pisarz prowadzi z czytelnikiem niespieszną grę wstępną, opisaną z chłodną precyzją, przerywaną licznymi retrospekcjami, zwracającą uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Ta wyjątkowa noc powinna być nowożeńców fizycznym dopełnieniem ich miłości, jednak podskórnie czujemy, że to spotkanie nie może się udać. Przecież łączy ich szczere uczucie, więc co może pójść nie tak. Wydaje się cały świat sprzysiągł się przeciw nim, opór stawia zamek błyskawiczny sukienki Florence, łóżko żałośnie skrzypi, jednak przede wszystkim opór stawiają oni sami. Urokliwa plaża Chesil, bliskość i dotyk, zamiast miłości, czułości i pożądania, wywołują wstyd i wstręt.

"A co takiego im zawadzało? Ich osobowości i przeszłość, ich ignorancja i obawy, nieśmiałość, wstyd, brak doświadczenia i obycia, a także resztki religijnych zakazów, ich angielskość, pochodzenie klasowe i sama historia."

Oboje wychowani w domach w których nie mówiło się o uczuciach i cielesności, oboje pochodzą z klasy średniej, jednak dzieli ich przepaść. On jest studentem historii, pochodzący ze skromnej, ale wyzwolonej rodziny, ona ambitną skrzypaczką, córką biznesmena, który przyszłego zięcia "urządza" w swojej firmie. Oboje uciekają od rzeczywistości w swoje bezpieczne światy. On nie może doczekać się wspólnej nocy. W niej małżeński obowiązek wzbudza lęk i odrazę. Cała wiedza Florence o seksie pochodzi z podręczników, gdzie pojawiające się okrutnie brzmiące słowa "prącie" "penetracja" budzą w niej jedynie obrzydzenie. Oboje są dziećmi epoki wiktoriańskiej pruderii i ofiarami swoich urojonych wyobrażeń na temat miłości, a zderzenie rzeczywistością przynosi im rozczarowanie, rodzi agresję.

Ian McEwan stworzył kameralną i subtelną opowieść o obdartej z sentymentalizmu i romantyzmu miłości na przekór inności i niedopasowaniu, seksualności i niezrozumieniu drugiego człowieka, o słowach, które ranią boleśnie i dotkliwie i dramacie wynikającym z przemilczeń i niedomówień.
Subtelna i okrutna, surowa i pełna empatii, niepozorna, prosta, a kunsztowna. Zwyczajnie piękna opowieść miłosnego rozczarowania.
Autor: polecam goodbook, data: 29.07.2018 09:21, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

bardzo dobra

Ian McEwan jest już mi znanym autorem. Po tym co zrobił z moim sercem w Pokucie, bardzo chciałam przeczytać kolejne jego powieści. Tym razem padło na "Na plaży Chesil", ponieważ film niedawno wszedł do kin i głośno o tej książce.

Powieść jest krótka i opiera się na przestrzeni dwóch dni w teraźniejszości oraz kilku wspomnień z przeszłości. Retrospekcja wydarzeń umożliwia nam poznanie historii bohaterów. Są to czasy, kiedy ludzie poznawali się i decydowali na ślub bardzo szybko. W przypadku Florence i Edwarda było podobnie. Są zupełnie z innych światów, mają inne ambicje i poglądy.

Problem rodzi się w noc poślubną, kiedy to Florence nie potrafi dać Edwardowi tego, czego on pragnie. Dlaczego tak jest? Cóż, książka porusza bardzo ważny temat, czyli aseksualność. Nie uważam tego za chorobę, ani za problem. To świadomy wybór, decyzja każdego człowieka. Bohaterka nie czuje pociągu fizycznego, nie chce takiej bliskości o jakiej marzy Edward, wręcz odrzuca ją myśl o całkowitym zbliżeniu. Kocha go, chce być w jego ramionach i to jej wystarcza.

O tym nie mówiło się w tamtych czasach, zresztą teraz też nie jest to często omawiany temat. Jednak w książce, ukazany jest delikatnie, powoli, a zarazem dramatycznie.

Czym tak naprawdę jest ta miłość? Czy zawsze wiąże się z miłością fizyczną? Dla Florence absolutnie nie. A jak rozumie to Edward? Musicie się przekonać sami. Nie mogłabym więcej zdradzić, bo odebrałabym Wam przyjemność z tej krótkiej lektury. Jednak uważam, że o tej książce powinno być głośno, bo jest bardzo dobra. Styl autora jest niepowtarzalny i będę to podkreślać za każdym razem. Uwielbiam McEwana i Wam polecam zapoznanie się z jego twórczością.
Autor: Red Girl Books, data: 25.07.2018 14:57, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

"Na plaży Chesil" to historia o dwójce, świeżo poślubionych sobie małżonków - Florence i i Edwarda. Jest czerwiec, rok 1962. Para młoda pojawia się w hoteliku, na jednym z wybrzeży Anglii, aby wspólnie spędzić noc poślubną. Obydwoje bez doświadczenia w kwestii seksu, żyli w czasach, kiedy rozmowa o łóżkowych sprawach była czymś krępującym. Jednak kochali się, obydwoje snuli wspólne plany na przyszłość i myśleli, że to im wystarczy. Jednak, kiedy dochodzi do kulminacji zdarzeń i emocji, wszystko przebiera nieoczekiwany obrót.

Chciałabym napisać, że ta książka bardzo mi się podobała, ale niestety nie mogę. Miałam cichą nadzieję, że będzie wciągająca, z odrobiną magii tamtych czasów, że będzie posiadać w sobie jakiś element, który mnie oczaruje. Jednak, to co tu zastałam zwyczajnie mnie rozczarowało. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, zainteresował mnie od razu. Jednak wykonanie już kompletnie mi nie przypadło do gustu.
Autor całą fabułę skupił na zaledwie jednym dniu, często powracając do zdarzeń z przeszłości. Przeplatał je ze sobą w taki sposób, że mi po prostu zabrakło w tym płynności, jakiegoś przejścia z jednego czasu do drugiego, który nie byłby zbyt chaotyczny. Mała ilość dialogów, rozległe opisy, zwyczajnie mnie nudziły. Trudno mi było przebrnąć przez tę powieść i tym oto sposobem dawkowałam ją sobie. Przeczytanie jej zajęło mi prawie trzy dni, co o tyle jest dziwne, że "Na plaży Chesil" jest powieścią, która ma zaledwie dwieście stron. Nie jest do końca zła. Podobało mi się, że autor w dość ciekawy sposób zobrazował związki w czasach, kiedy rozmowy o własnych pragnieniach, preferencjach łóżkowych i pożądaniu były tematem tabu. Na przykładzie bohaterów pokazywał jak kończy się krążenie wokół siebie i omijanie tak ważnych rozmów. Bo wiecie co? Miłość owszem jest ważna, ale dopasowanie względem siebie, wspólne pasje czy nawet to, czego oczekujemy od drugiej połówki jest moim zdaniem ważniejsze, aby w zgodzie ze sobą i drugą połówkę spędzić wspólne życie. Florence i Edward nie odrobili tej lekcji, co skończyło się dramatem dla obu stron.

"Na plaży Chesil" to historia z interesującą fabułą i z bohaterami, którzy mają skomplikowane i złożone charaktery. Jednak ta książka nie należy do lekkich i przyjemnych w czytaniu, co moim zdaniem składa się na największy minus tej powieści i przesłania to, co jest dobre w tej historii. Jednak jest to też powieść, z której można wyciągnąć ważną lekcję, a nie brak w niej też odrobiny emocji, które tkwią w bohaterach. Myślę, że "Na plaży Chesil" znajdzie swoich wiernych czytelników, którzy docenią ją bardziej ode mnie.
Autor: Czytaczyk, data: 25.07.2018 11:18, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na plaży Chesil

To moja druga książka Ian’a McEwan’a i ta nieco bardziej przypadła mi do gustu. Jeżeli oczekujecie porywającej lektury, to nie macie na co liczyć. To książka, która wpasuje się w gusta czytelników, którzy wolą bardziej spokojne lektury. Ja ostatnio potrzebuję czegoś bardziej emocjonującego i jestem ciut zawiedziona.

Po przeczytaniu opisu liczyłam na jakąś ciekawą i emocjonującą historię. Pomysł na fabułę wydał mi się fajny, ale jej przedstawienie już mnie tak nie urzekło. Podobał mi się zarys portretów psychologicznych postaci. I ogólnie historia sama w sobie jest poruszająca i z pewnością znajdzie swoich zwolenników. Autor posługuje się lekkim i przystępnym piórem, więc nie ma się najmniejszych problemów ze zrozumieniem treści. Idzie się wgryźć w treść, ale też idzie się od niej bez problemu oderwać.

To chyba moje ostatnie spotkanie z twórczością tego autora. Może w przyszłości dam mu jeszcze jedną szansę, ale póki co jestem na nie. Na razie to nie jest moja bajka.
Autor: Michał Lipka, data: 14.07.2018 14:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

PIERWSZY RAZ

Zapomnijcie na chwilę o opisie tej książki, jeśli oczywiście go przeczytaliście, i podejdźcie do niej z czystym umysłem. Fabuła bowiem mogła się Wam skojarzyć z erotykiem i zniechęcić do sięgnięcia po dzieło McEwana – znając jakość tego gatunku literackiego wcale bym się nie zdziwił – a byłaby to wielka strata. Bo „Na plaży Chesil” to przepięknie napisana, wysmakowana, poruszająca i zachwycająca psychologią postaci powieść, którą czytelnik chce się delektować i wracać do niej, choć przecież dopiero co ją skończył.

Jedna noc. Dwoje ludzi. Masa problemów. Jest rok 1962, Edward i Florence wzięli właśnie ślub i spędzają noc poślubną w hoteliku, w pokoju z widokiem na plażę Chesil. On nie może doczekać się skonsumowania związku, ona boi się tego, jak chyba żadnej innej rzeczy. Chciałaby mieć dzieci, ale najlepiej gdyby nie musiała uprawiać seksu ani stawać się przedmiotem dla zaspokojenia męża, jak to postrzega. Nie mają doświadczenia w tych sprawach, nie mają także pojęcia tego, co ich czeka i jak bardzo tak zwyczajna rzecz może wpłynąć na ich życie. Emocje narastają, czas ucieka, a kulminacyjna chwila zbliża się nieubłaganie. Gdy ta noc się skończy, dla Edwarda i Florence nic nie będzie już takie samo…

Dawno w moje ręce nie wpadała powieść, która by mnie tak wciągnęła, tak zachwyciła i wywołała tak wielkie emocje, jak „Na plaży w Chesil”. A przecież to niepozorna zdawałoby się lektura, niezbyt obszerna, bo zamknięta na ledwie 190 stronach i nieskomplikowana fabularnie. Jak jednak wiadomo, nie trzeba zbyt wielu słów by powiedzieć coś pięknego i mądrego i dokładnie to robi McEwan. On nie musi maskować niedostatków rozwlekłymi opisami i kwiecistymi ozdobnikami. Jego styl jest dość surowy, choć przy tym jakże delikatny i płynny, prosty, ale piękny i urzekający. Autor pokazuje się nam właściwie bez jakiegokolwiek literackiego okrycia, ale nie potrzebuje go, by oczarować.

Przy okazji obnaża przed nami najbardziej skrywane lęki i obawy swoich bohaterów. Wnika w ich umysły, pokazuje co się w nich kryje, wyciąga na światło dzienne to co wstydliwe i krępujące, ale jakże ludzkie. Jakże łatwe do zrozumienia i – chyba nie będzie w tym przesady – bliskie, jeśli nie wszystkim, to większości czytelników. Bo właśnie w Edwardzie i Florence utożsamiają się wszystkie nasze lęki związane ze sferą seksualną, od przedwczesnego wytrysku i obaw o reakcję partnerki na ten stan rzeczy, po czucie się, jak przedmiot służący do zaspokojenia potrzeb partnera.

Oczywiście wielką krzywdę wyrządziłbym tej powieści, gdybym twierdził, że ogranicza się jedynie do analizy naszego życia seksualnego. „Na plaży Chesil” to także fascynujące spojrzenie na pruderyjną społeczność brytyjską. Czasy wiktoriańskie się skończyły, ale rewolucja w tej dziedzinie życia nie dotarła jeszcze do wysp. Erotyka jest tematem niemalże tabu, Florence o współżyciu uczy się z poradnika, ale nie wie nawet jakie ma to przełożenie na faktyczny stan rzeczy. Dla obojga zbliżenie staje się testem ich miłości, poglądów, właściwie całego ich związku, a zarazem obrazem przemian, jakie w społeczeństwie miały nadejść już wkrótce. W skrócie: po prostu wspaniała rzecz.

„Na plaży w Chesil” to mój debiut, jeśli chodzi o twórczość McEwana. A właściwie, mój pierwszy raz z jego literaturą. I był to pierwszy raz nadzwyczaj udany. Namiętny, gorący, porywający, trochę brudny, ale jakże fascynujący i pozostawiający po sobie wielkie uczucie niedosytu połączone z ochotą na więcej. Mądry przy tym i ambitny, satysfakcjonuje na każdym polu i sprawia, że żałuję, iż nie poznałem dotychczas twórczości tego autora. Ale cóż, wszystko przede mną, prawda? Póki co jednak polecam bardzo, bardzo gorąco tę powieść, nominacja do Nagrody Bookera w pełni zasłużona.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Książki Znaku dla dzieci i nie tylko. Trwa wyprzedaż wybranych pozycji, upoluj tę wymarzoną z 55% rabatem!
Ostatnio oglądane
KNa plaży Chesil
KOsiecka. Nikomu nie żal pięk...
KPięć Stawów. Dom bez adresu
KChorzy ze stresu. Problemy p...
KZaczarowana zagroda
KCzuły narrator
KCo robić przed końcem świata
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 54
© 2006-2021 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!