Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 167 600 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 167 600 osób!
Bestsellery w najlepszych cenach!
Księgarnia » Książki » Historia » Pozostałe » Ze zlotu skautów w Anglii
Facebook Twitter

Ze zlotu skautów w Anglii

Miniaturka
Nasza cena:
16,80 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 24,00 zł (oszczędzasz 7,20 zł)
Autor: Franciszek Majchrowicz
Wydawnictwo: Impuls
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:36
Format:12.0x16.0 cm
Numer ISBN:978-83-8095-220-1
Kod paskowy (EAN):9788380952201
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 14.10.2021 17:14)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Ze zlotu skautów w Anglii – opis wydawcy

Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.

Reprint z 1913. "Ze zlotu skautów w Anglii".

Birmingham, dnia 4. lipca 1913. (Międzynarodowy zlot skautów w Birmingham).

Twórca skautu może być dumny ze swego dzieła! To, co go tu otacza, to, co go niezawodnie napawa głębokiem zadowoleniem, to nie zwyczajna sława, nie banalny rozgłos, ale serdeczna, wielka miłość młodzieży i całego społeczeństwa angielskiego. Te setki tysięcy młodych dusz, którym on wskazał drogę działania, kroczą teraz śmiało ku temu celowi, z imieniem Baden-Powella na ustach. Sama postać twórcy skautu, będącego obecnie w sile wieku, jest niezwykle sympatyczna.

Pogodna twarz, jasne otwarte czoło, dziecięce niemal, wielkie, spokojne oczy, uśmiech dobroci nigdy nie znikający z twarzy — wszystko to znamionuje człowieka, który ukochał dobre strony duszy młodzieży, jej pęd do bohaterstwa, jej zapał i odwagę, jej dumę i szlachetność i te dobre strony chce rozwinąć dla dobra swego narodu, jak słońce rozwija kwiaty. Udało mu się już dziś skupić dokoła swych dążeń setki tysięcy młodszych i starszych druhów, dążących śmiało do osiągnięcia ideału skauta. Ideałem tym jest: człowiek zdrów i silny fizycznie, etycznie czysty, umiejący sobie radzić w każdej sytuacyi, pomagający bliźniemu radą i uczynkiem, zawsze pogodny, nigdy nie rezygnujący z raz wytkniętego celu, człowiek pewny, zaufania położonego w nim nigdy nie zawodzący, o twardych, granitowych przekonaniach, o duszy, która wichrami życia i burzą niepowodzeń niezłamana opiera się im zawsze skutecznie, niezłamana niczem, nieugięta, wolna.

Aby ten cel osiągnąć, musi skaut być uzbrojony do walki z życiem, musi umieć sam sobie wszystko zrobić, na co tylko stać młodego, silnego chłopaka. Wystawa birminghamska dowodzi, że tego, do czego młode ręce, młode głowy są zdolne, jest dużo, bardzo dużo.

Zaraz u wejścia na wystawę popisują się skauci morscy. Wyznaczono im to honorowe miejsce ze względu na wielkie znaczenie ich dla Anglików. W swej znakomitej książce „Scouting for Boye” powiada Baden-Powell, że w obecnej chwili nie ma większych bohaterów, niema prawdziwszych skautów niż ci, co na łódkach ratowniczych (life foats) krążą dookoła W. Brytanii, ocalając życie nieszczęśliwym ziomkom. Niema też rodzaju życia, któreby lepiej i pewniej, jak życie na okręcie, rozwijało hart duszy i ciała, odwagę, śmiałość, umiłowanie prawdy.

W sali wystawowej skauci morscy wspinają się na pomosty, zwijają grube liny, robią ćwiczenia na sznurach, ustawiają maszty, ze zręcznością wiewiórek wspinają się na nie, wbijają w ziemię kołki, rozbijają namioty, zawieszają sznury. Namioty te nieprzemakalne, chroniące skauta znakomicie w czasie ulewnych deszczów.

Jest to dom skauta: tu skaut je, śpi, chroni się przed niepogodą. Gdy oddział skautów rusza dalej, namiot w jednej chwili znika i zmienia się w leciutki pakiet. Wszystko to dzieje się w naszych oczach. Dziś popołudniu popisują się skauci morscy pod okiem lorda Beresforda na wodzie, w szerokim rezerwoarze na ten cel urządzonym.

Za skautami morskimi rozłożyła swe przyrządy ratownicze straż ogniowa skautów. Z okna domu dwupiętrowego (mającego przedstawiać dom płonący), jeden ze skautów skacze z brawurą na przygotowane przez innych skautów prześcieradło. Skaut staje w oknie, przymyka oczy, chwilę wiosłuje w powietrzu, i już jest na ziemi. Wśród publiczności słychać okrzyki podziwu, szczególnie głośny wyraz swemu zadowoleniu dają skauci najmłodsi...[...]

Opinie czytelników o „Ze zlotu skautów w Anglii”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 1 ocen z 1 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 19.02.2018 12:19
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Z historii skautingu

Każdy, kto choć trochę zorientowany jest w tworzeniu struktur nowej organizacji wie, jak wiele wysiłku potrzeba, aby nadać jej kształt i do tego wypełnić treścią. Ponad sto lat temu na ziemiach trzech zaborów rozwijał się ruch, który wzorowany na pomyśle angielskiego generała, przeistoczył się w nową, twórczo rozwiniętą myśl i formę. Skauting w wydaniu polskim poszerzony został o pierwiastek przygotowań do walki o odrodzoną ojczyznę. Pierwszą okazją do zaprezentowania niezłomnego trwania przy myśli o odrodzeniu Polski mieli polscy skauci już w trzy lata po powstaniu pierwszych drużyn skautowych na ziemiach polskich.

Okazją do poznania się środowisk skautowych z wielu krajów był zlot w Birmingham, który miał miejsce w 1913 r. Dzięki wysiłkowi i znajomościom Andrzeja Małkowskiego udało się zorganizować przybycie także delegacji polskiego skautingu. Sprawa była o tyle skomplikowana, że Polska na mapie Europy nie występowała, a władze państw zaborczych natychmiast reagowały na jakąkolwiek próbę przypomnienia światu o niedoli naszego kraju.

Pobyt naszej narodowej reprezentacji w Anglii stanowił kiedyś jeden z podstawowych faktów, których znajomością musiał wykazać się każdy młody harcerz, chcący pomyślnie przejść próbę przed złożeniem przyrzeczenia harcerskiego. Mam nadzieję, że w szeregach współczesnego harcerstwa tego wydarzenia nie pomija się milczeniem i nadal młodzi harcerze mogą być dumni, że powiewająca nad obozowiskiem biało-czerwona flaga spędzała sen z powiek przedstawicielom trzech zaborców, którzy wizytowali zlot.

Dzięki Oficynie Wydawniczej „Impuls” młodzież harcerska oraz instruktorzy mogą poznać więcej szczegółów dotyczących tego wydarzenia. Ukazał się właśnie reprint książeczki dr. Franciszka Majchrowicza, wydanej w 1913 r., pod tytułem „Ze zlotu skautów w Anglii”. Zawiera on dwa teksty tego samego autora pisane w trakcie pobytu w Birmingham na początku lipca 1913 r. Dodatkowo umieszczono zdjęcia, które pozwalają bardziej wczuć się w atmosferę wydarzenia.

Obserwacje poczynione przez autora są bardzo ciekawym przyczynkiem do historii skautingu, głównie brytyjskiego oraz tematyki i form pracy drużyn angielskich. Specjalizacja, która widoczna była w pokazach dobrze oddawała ducha skautingu z Wysp, znacznie różniącego się od tego, co obecne było w działaniu polskich, funkcjonujących często niejawnie, środowisk. Oczywiście nie obyło się także bez ukazania postawy polskich skautów, którzy pieśniami narodowymi wzbudzali zainteresowania innych nacji.

Miłośnicy i pasjonaci dziejów polskiego harcerstwa otrzymują do rąk kolejną pozycję, która wzbogaca mało znaną wiedzę na temat pobytu Polaków na zlocie w Birmingham. To właśnie dzięki takim książkom instruktorzy harcerscy mogą znajdować materiał do gawęd, a młodzi harcerze porównać jak ruch harcerski zmienił się przez sto lat.
Klienci, którzy kupili Ze zlotu skautów w Anglii, wybrali również:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!