Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 145 201 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 145 201 osób!
Odkryj najlepszą literaturę na prezent. Bestsellery od Prószyński i S-ka!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc
Facebook Twitter

Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc

Miniaturka
Nasza cena:
26,57 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 10,33 zł)
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria wydawnicza:Żniwiarz
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:432
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788379766840
Kod paskowy (EAN):9788379766840
Waga:486 g
Dostępność: tak (158 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.12.06 (1 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.12.05 (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.12.05 (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.12.06 (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.12.07
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.12.07
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.12.07
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.12.07
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.12.07
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.12.07
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.12.07
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.12.07
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.12.07
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc – opis wydawcy

Pierwsza odsłona serii „Żniwiarz”!

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Opinie czytelników o „Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 37 ocen z 37 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 03.08.2020 20:32
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam przeczytać!

Kolejna książka polskiej autorki i kolejna książka, która mnie nie zawiodła!
Kiedyś twierdziłam, że dobra książka nie może pochodzić z mojego kraju, może dlatego, że ta pierwsza nie należała do dobrych. Za to Paulina Hendel pokazała mi, że moje postrzeganie należy zmienić i nie stawać niepotrzebnie okoniem. Oczywiście książka nie była idealna, miała w moich oczach kilka wad, ale podejrzewam, że to już kwestia gustu.
Zaczynając od początku, książka opowiada o życiu Magdy, która jest dość nietypową osobą widzącą i tropiącą upiory. Brzmi genialnie? A gdybym jeszcze dorzuciła żniwiarzy, niebezpieczeństwo, małe zauroczenie i intrygi? Jak nie brać się za czytanie?
Osobiście książka mnie wciągnęła z marszu, upiory postanowiły mnie złapać w swoje lepkie rączki i nie chciały wypuścić. Akcja toczy się nieprzerwanie, cały czas nasza ciekawość jest rozbudzona i łaknie zaspokojenia. Jeśli mam być szczera, nie mogłam odgadnąć co może się stać. Próbowałam coś podejrzewać, ale zazwyczaj tylko na tym się skończyło, za wiele nie wymyśliłam. Widać, że autorka przemyślała całą fabułę i miała pomysł, nie gubiłam się w przygodach bohaterów.
Minusem dla mnie w niektórych momentach był styl autorki. Miałam wrażenie, że nieraz strony były zapisane na siłę, bez chęci, a może i z małym zniechęceniem. Trochę jak by rozwinięcie akcji wcale nie było takie ważne jak sam finał, a może chodzi tu o doświadczenie.
Ah i jak nie wspomnieć o oprawie graficznej! Podejrzewam, że okładka i środek książki porwał serce każdego czytelnika, a następne tomy tylko zachęciły do dalszej lektury. Jedyne co mi brakowało to dodatkowych rysunków w książce, gdzie ujrzelibyśmy upiory.
Reasumując, książkę jak najbardziej polecam, a mój nos czytelnika wyczuwa kolejne dobre książki do przeczytania.
Autor:
Data: 01.08.2020 21:53
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz

Żniwiarze - tajemnicze istoty, które walczą z upiorami rodem ze słowiańskich wierzeń. Wyglądają oni jak ludzie, ale nie są już nimi w pełni. Kiedyś umarli, a ich dusze zamiast odejść do zaświatów wróciły na ziemię i przyjęły postać fizyczną. Jak zdobywają ciało? Tego oczywiście dowiecie się podczas czytania "Pustej Nocy". Dlaczego niektóre dusze zamiast zaznać spokoju w zaświatach, wróciły na Ziemę? Tutaj autorka trzyma nas jeszcze w niepewności.

Magda nie jest zwykłą dziewczyną. Za dnia pracuje w rodzinnej księgarni, a po zmroku wraz ze swoim wujem żniwiarzem - Feliksem - tropi demony. Wbrew do pozostałych tropicieli słowiańskich stworów, nie jest ona nieśmiertelna. Nie wróciła z martwych. Jak się domyślacie, albo i nie, akcja całej powieści rozgrywa się w Polsce, a miejscowości wymienione w książce naprawdę znajdziecie na mapach, dlatego jeśli lubicie książki rozgrywające się w Polsce może wam się ona spodobać.

Zupełnie nie rozumiem komentarzy narzekających na brak akcji. Tutaj po prostu cały czas coś się dzieje i z jednego wiru akcji wskakujemy prosto w drugi, a wszystkie zdarzenia łączą się w całość. Tak samo jak i przed laty uwielbiam styl pisania autorki. Przez większość książki akcja nie zwalnia, gdy jednak przechodzimy do zakończenia... następuje cisza przed burzą i nagle do akcji wkracza najbardziej nieprzewidywalny zwrot wydarzeń z możliwych. Ale ale ale! Znam możliwości Pauliny Hendel i jeśli pierwszy tom was jeszcze nie przekonał ( w co nie wierzę hahaha) sięgnijcie po kolejne. Ja teraz zabieram się za ponowne czytanie "Czerwonego Słońca".
Autor:
Data: 29.07.2020 10:59
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W pogoni za słowiańskimi demonami

Chwilę po przeczytaniu nie byłam pewna, co myśleć o pierwszym tomie 'Żniwiarza' oprócz jednej rzeczy - 'Pusta noc' Pauliny Hendel to naprawdę rewelacyjna książka.

Akcja dzieje się w małym miasteczku, w który każdy każdego zna. Właśnie tam poznajemy Magdę, która po pracy w księgarni, niczym super bohaterka, ze swoim wujkiem Feliksem tropią słowiańskie demony. Wszytko było by dobrze, gdyby nie przypadkowe wciągnięcie w mistyczny świat Mateusza - nowego chłopak w mieście i ucieknięcie pewnej istoty z Nawi (krainy zmarłych). Wróg działa szybko i po cichu, a bohaterowie maja mało czasu by zrozumieć, że natężenie zmor to dużo większy problem...

W całej historii słowiańskie legendy i demony tworzą niesamowity klimat, jednak to dzięki bohaterom pokochałam tą książkę. 'Sierota życiowa' Mateusz, zażarty i złośliwy Feliks oraz wiecznie energiczna Magda ciągną fabułę bez przerwy na przód, raz leniwie a raz w pełną akcję. Przy czytaniu naprawdę dobrze się bawiłam, a opowieść pochłonęła mnie bez reszty, w dodatku w ekstremalnym tępię! 'Pusta noc' podbiła moje serducho i zdecydowanie należy jej się miejsce w ulubionych pozycjach. Pozostaje tylko żałować, że nie sięgnęłam po nią wcześniej. Gorąco polecam!

"Gdyby nie było na świecie ludzi, czy byłby demony?"
Autor:
Data: 24.07.2020 12:16
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

bardzo przyjemna

Paulina Hendel tworzy historię oparta na wierzeniach słowiańskich. Fantastycznie zbudowane postacie, zmory, wisielce i spaleńce, a między nimi żniwiarze z krwi i kości, którzy walczą a nimi wszystkimi. Bohaterzy są tak realistyczni, że z łatwością odczytujemy ich uczucia. Pomimo, że ten tom jest wprowadzeniem i tak naprawdę akcja jest statyczna, to zakończenie wbija w fotel, a tym samym sprawia, że chce się wziąć kolejną część. Polecam!
Autor:
Data: 21.07.2020 17:42
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czegoś mi tu jednak brakowało

Cudze chwalicie, a swego nie znacie! Mitologia słowiańska zawsze wydawała mi się ciekawymi historiami, których potencjał nie był wykorzystany w pełni w obecnej literaturze. Trzy lata po premierze (typowa A.) miałam okazję zapoznać się z serią Pauliny Hendel. Żniwiarz, bo o niej mowa zaczyna się tomem „Pusta Noc”.
Magda Wojna, główna bohaterka, jest zwyczajną dziewczyną, która od maleńkości widzi nadzwyczajne rzeczy. Demony, upiory, czyli słowiańscy nawi to coś, z czym często się spotyka. Wujkiem dziewczyny jest Feliks, żniwiarz, który walczy ze słowiańskimi demonami i wysyła je do zaświatów, aby nie stanowili zagrożenia dla ludzi. Jednak ten pewnego dnia umiera i to właśnie Magda przejmuje „rodzinną tradycję”. W tym samym czasie Pierwszy Żniwiarz powraca ze świata zmarłych i bynajmniej nie ma dobrych zamiarów. Więc w oku cyklonu Magda postanawia się zakochać. Bo czemu nie.
Autorka w tej części serii do mitologii oraz słowiańskiego folkloru podchodzi dość instrumentalnie. Z jednej strony pozwala to na być może ciekawsze poprowadzenie fabuły i nie spowoduje przesytu u czytelnika. Z drugiej natomiast ogranicza się tu on w sumie do nazw demonów oraz miejsc, więc jeżeli ktoś chciałby poszerzyć swoją wiedzę o słowiańskiej mitologii to ta książka nie będzie dobrym podręcznikiem. Należy pamiętać, że „Pusta Noc” jest pierwszą częścią serii i nie otrzymamy tu odpowiedzi na wszystkie pytania – a tylko ciekawość popchnęła mnie do kolejnej części. Czasem rozdziały mi się dłużyły, bohaterowie wydawali się sztuczni, a czasem było to prawdziwe love story. Właśnie ten ostatni wątek wydawał mi się naprawdę zbędny. Nie można jednak odmówić książce akcji. Działo się tu naprawdę dużo i naprawdę szybko! Demony stale atakują, żyjący żniwiarze są w niebezpieczeństwie, a bohaterom stale rzuca się kłody pod nogi. Ciekawe, czy w kolejnych częściach również czeka na nas taki rollercoaster.
Polecam tę książkę osobom, które lubią czytać lekką fantastykę. Pomysł jest ciekawy i oryginalny, ale wykonanie nie sprostało moim (może wygórowanym) oczekiwaniom. Niemniej sięgnę po kolejne tomy.
Autor:
Data: 11.07.2020 18:05
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo przyjemna rozrywkowa książka dla młodzieży

Młoda dziewczyna, słowiańskie demony i obowiązkowy w tym gatunku wątek romantyczny (dla mnie akurat zbędny). Hmm, coś mi to przypomina, hmm... i niekoniecznie tamtą serię lubię, dlatego też byłam bardzo sceptycznie nastawiona do Żniwiarza, ale jakże się zdziwiłam! Okazało się, że jednak mamy tu więcej akcji, niż romansu, co mnie bardzo ucieszyło. Ciekawi, charakterni bohaterowie, nie tylko Ci główni, bardzo na plus. Przyjemny język i interesujące tło mitologiczne, sprawiły, że nieskomplikowana i przewidywalna fabuła zupełnie mi nie przeszkadzała. Jestem zaskoczona, że tak bardzo polubiłam się z bohaterami, że od razu musiałam sięgnąć po kolejny tom.
Autor:
Data: 06.07.2020 13:01
Ocena: 2,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mało skomplikowana akcja - jednym słowem skromnie

Kiedy pierwszy raz trafiła w moje ręce książka o tematyce słowiańskiej byłam nią zachwycona i jeszcze do dziś z sentymentem wspominam całą serię "Kwiatu Paproci" Katarzyny Bereniki-Miszczuk czy "Miecz przeznaczenia" Sapkowskiego. Szukając lektur w podobnym klimacie natrafiłam na serię "Żniwiarz", a dobre opinie jeszcze bardziej zachęciły mnie do sięgnięcia po książkę. Jednak gdybym miała ją porównywać do przeczytanych wcześniej lektur znalazłaby się na samym końcu tego rankingu. Powieść nie zachwyciła mnie na tyle, aby wkrótce sięgnąć po jej kontynuację. O ile pierwszy rozdział zapowiadał się całkiem obiecująco, mamy tu zarówno ciekawą akcję, a także tajemnicę i zagadkę, która sprawiła, że miałam ochotę przewracać kartki i nie ukrywam, byłam zaciekawiona. Niestety kolejne rozdziały sprawiły, że mój zachwyt nad lekturą szybko ulotnił się na rzecz niesmaku jaki pozostał w moich ustach do przeczytaniu całości. Autorka popełniła tu zbyt dużo błędów, a chyba najważniejszym z nich jest akcja. Nie każdy zwraca na to uwagę, gdyż większość czytelników jest zachwycona porywającym wirem wydarzeń, ale już po kilku rozdziałach stwierdzam, że dzieję się za dużo i za szybko. Główni bohaterowie - Feliks, który jest żniwiarzem oraz jego nastoletnia pomocnica Magda polują na nękające mieszkańców stworzenia ze świata zmarłych: strzygi, upiory, bezkosty. Wkrótce okaże się, że ich wiedza na temat przeciwnika jest niewystarczająca, a niebezpieczeństwo, które na nich czyha sprowadzają sami z własnej winy. Kiedy przyjrzymy się bliżej tym postaciom widać, że brakuje im logicznego myślenia, kierują się wyłącznie zasadą - wypędzić stwora, a co będzie dalej? Akcja powieści składa się niemalże z samej walki z potworami, a do tego dzieje się za szybko. Zabrakło wątków pobocznych, a autorka skupiła się tylko i wyłącznie na samej walce, której w powieści jest przesyt. Całość niesamowicie mnie zmęczyła do tego stopnia,że już w trakcie odkładałam książkę znudzona i zniechęcona. Po macoszemu została potraktowana charakterystyka bohaterów. To postaci nijakie, bez wyrazu i emocji, których los w dziwny sposób nie potrafił mnie zainteresować. Magda wygrywa wszystkie potyczki, z każdej walki wychodzi praktycznie bez szwanku, jej osoba jest nijaka i w żaden sposób nie potrafiłam jej kibicować. To nastolatka o niezwykle łagodnym usposobieniu i strasznie nudnym życiu, poza pracą w księgarni tylko odpoczywa lub sprząta, żadnych cech szczególnych. Zdecydowanie bardziej interesujący jest dla mnie Feliks : "Każdy żniwiarz był szybszy i silniejszy niż człowiek, miał bardziej wyczulone zmysły i przede wszystkim potrafił wyczuć oraz ujrzeć nawich.” W mało interesujący sposób Paulina Hendel odniosła się do mitologii słowiańskiej. Autorka wymieniła jedynie nazwy stworzeń, z którymi walczyli bohaterowie i odniosła się do nich dość encyklopedycznie. Spodziewałam się opisów, ciekawostek, a przecież sięgnięto po tak interesujący i bogaty wątek, który niestety w książce nie znalazł odzwierciedlenia. Nie każdy autor ma niestety tę umiejętność, aby stworzyć książkę ciekawa opartą o nasze słowiańskie wierzenia, wymienienie ich z nazwy już nie wystarczy, abyśmy byli zachwyceni i zaciekawieni. Paulina Hendel podeszła do tematu mało rzetelnie, ta historia z pewnością nie wzbudziła mojego zainteresowania na tyle, by sięgnąć po kolejny tom. Być może "Pusta noc" zachwyci tych, którzy dobrej powieści o klimacie słowiańskim nie mieli jeszcze w rękach.
Autor:
Data: 19.06.2020 13:12
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo oryginalna

„Żniwiarz” Pauliny Hendel jest bardzo popularną serią i już od dawna zbierałam się, żeby po nią sięgnąć. Byłam przede wszystkim ciekawa wątku starych, słowiańskich wierzeń, który nie jest często spotykany w tego typu książkach. Pomimo tego, że książka nie była za bardzo angażująca od samego początku bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Udało mi się nawet dzięki niej przełamać zastój czytelniczy, który utrzymywał się od dłuższego czasu. Dużo książek odkładałam po 50 stronach, a w tym przypadku nie miałam problemu, żeby wciągnąć się w historię. Kwestia nawiązań do ludowych wierzeń na bardzo duży plus. Informacje na ten temat są wplecione w fabułę i czytałam o nich z dużym zaciekawieniem. Jest to też aspekt, który odróżnia tą książkę od reszty młodzieżówek. W pewnych momentach miałam wrażenie, że ta pozycja jest skierowana raczej dla młodszego czytelnika. Jest też dosyć przewidywalna. Autorce udało się mnie zaskoczyć jedynie w jednym aspekcie zakończenia. Widzę w niej małe błędy, ale mimo wszystko uważam, że warto ją przeczytać. Szczególnie polecam na nadchodzące wakacje, kiedy częściej sięgamy po lekkie pozycje. Na plus ciekawie wykreowani bohaterowie (szczególnie Feliks) i wciągająca końcówka. Historia mnie zaciekawiła na tyle, że na pewno sięgnę po kolejne części. Oceniam na 4/5 gwiazdek.
Autor:
Data: 18.06.2020 13:23
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pierwsze spotkanie z książkami Pauliny Hendel

" Na tych samych terenach działo się wiele ciekawych rzeczy, żyli ludzie, którzy wierzyli w starych bogów oraz najróżniejsze demony. Mieli swoje święta, własne tradycję. "
~~~
Od zawsze pamiętam, że interesowały mnie różne wierzenia, dlatego jednym z tematów omawianych w szkole, który szczególnie uwielbiałam była mitologia. O ile grecka i rzymska są mi bardzo dobrze znane, tak niezmiernie ciekawią mnie inne. Za jedno ze źródeł do odkrycia mitologii słowiańskiej uznałam "Żniwiarza" Pauliny Hendel. Cały cykl bowiem ma mieć duży związek z pogańskimi wierzeniami, co samo w sobie jest świetne. Pierwszy tom, czyli "Pusta noc" przedstawia nam bohaterów, z którymi przyjdzie nam spędzić czas przez kolejne tomy. Poznajemy Magdę i jej wujka Feliksa, który należy do żniwiarzy, czyli inaczej mówiąc zajmuje się tropieniem demonów i upiorów. Dziewczyna często pomaga mu w wypędzaniu stworów. Jednego dnia jednak zachodzi pewna zmiana w jej życiu, bo do miasteczka wprowadza się Mateusz, z którym relacja stopniowo zaczyna się pogłębiać. Magda pokazuje chłopakowi świat słowiańskiej mitologii.
Cóż, książka sama w sobie była bardzo przyjemna, jednak miałam co do niej o wiele większe oczekiwania. Nie była bardzo przejmująca, co niestety według mnie nie jest dobrą stroną jak dla reprezentanta całej serii. Od pierwszego tomu oczekuję, że powinien mnie on porwać, zachęcić do dalszego czytania. Samą fabułą niekoniecznie tej książce się to udało. Serię zamierzam kontynuować, bo była bardzo dobra pod kątem, na którym najbardziej mi zależało, czyli własnie pogańskich wierzeń. Opisy upiorów, egzorcyzmy i ataki są bardzo dobrze opisane i łatwo je sobie zobrazować, a sama mitologia opowiadana z ust głównej bohaterki jest prosto i przystępnie wytłumaczona. W skrócie "Pusta noc" jest dobrą książką. Fabuła mogła by być nieco bardziej rozbudowana, jednak kreacja bohaterów i świetne przedstawienie słowiańskich wierzeń zdecydowanie podnoszą ocenę. Jestem ciekawa jak będzie to wyglądało w przypadku kolejnych tomów, które w najbliższym czasie planuję przeczytać. Mam nadzieję, że mnie nie zawiodą i wkręcą w świat "Żniwiarza".

Recenzja była publikowana na innych portalach.
Autor:
Data: 15.06.2020 22:25
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wiedźminka Magdalena

Seria Żniwiarz Pauliny Hendel to jak połączenie Wiedźmina od Sapkowskiego i przygód Gosławy z "Kwiatu paproci" od Katarzyny Bereniki Miszczuk. Sięgnęłam po tę serię bo spodobała mi się nasza rodzima słowiańska mitologia. Wszystkie te bóstwa i potwory nadają klimat. Historia nie jest usiana różami, bywa brutalnie i mrocznie przez co nie jest to kolejna historia romantyczna z jakimś błahym wątkiem w tle. Jeśli chodzi o fabułę to znajdujemy się w naszym świecie gdzie nadal, żyją słowiańskie stworzenia tylko ludzie są na nie ślepi a bronią ich przed nimi żniwiarze. Tutaj poznajemy Feliksa - żniwiarza od wielu pokoleń, który bywa uszczypliwy ale i opiekuńczy, szczególnie gdy chodzi o jego siostrzenicę Magdę, która chociaż bardzo by chciała to żniwiarzem nie jest. Magda jest naszą główną bohaterką. To silna i uparta dziewczyna, mająca też swoje słabsze strony, szczególnie gdy na jej drodze staje przystojny Mateusz. Każdy chciałby się z nią przyjaźnić. Historia jest pisana w zrozumiały, prosty sposób. Akcja goni akcję. Autorka nie daje nam odetchnąć, mrozi krew w żyłach, bawi i wzrusza jednocześnie. Dialogi pojawiające się w książce mają głębie przez co nie wydają się puste ani bez wyrazu. Oczywiście jak zawsze nie może też zabraknąć niespodzianek. Autorka potrafi zaskoczyć czytelnika, nie wszystkie wątki jesteśmy zgadnąć od razu. Szczególnie gdy zbliżamy się do zakończenia i przeżywamy chwilową eksplozję mózgu xD Warto zwrócić też uwagę na dopracowanie świata fantasy. Opisy potworów i wszelkie sceny ich unicestwiania są opisywane w wyczerpującym stopniu. Czasami mam wrażenie, że po lekturze Żniwiarza sama mogłabym się bronić przed strzygą albo jakimś topielcem, w końcu wiem jak je skutecznie zabić i jakich używać ziół xD Ciekawym zabiegiem jest też to, że autorka daje "nowe życia" żniwiarzom, przez co nie raz bywa to zabawne i kłopotliwe. Tom "Pusta noc" otwiera serię, którą czyta się z zapartym tchem, strona za stroną, tom za tomem. Gorąco polecam fanom mitologii słowiańskiej jak i fanom młodzieżówek. Świetna zabawa dla każdego!
Autor:
Data: 06.06.2020 20:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Słowiańske nuty

Magda jest typową dwudziestokilkulatką - na pierwszy rzut oka. Mieszka w małej mieścinie z rodzicami, pomaga mamie w księgarni. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby w wolnych chwilach nie uganiała się za demonami ze świata umarłych. Robi to razem ze swoim wujkiem Feliksem, a właściwie wbrew jego zakazom. Zna prawie wszystkie potwory, jakie mogą wyjść z Nawii i nie boi się stawiać im czoła. W pewnym momencie do miasteczka wprowadza się tajemniczy Mateusz, natomiast w zaświatach panuje poruszenie, ponieważ na ziemię wróciła jedna z najpotężniejszych istot - Pierwszy Żniwiarz. Magda zaprzyjaźnia się z chłopakiem, wprowadza go w swój świat, świat wierzeń słowiańskich i we trójkę próbują poradzić sobie ze śmiertelnym niebezpieczeństwem, jakie na nich czyha.
Główną bohaterką Pustej Nocy jest, bez dwóch zdań, Magda, która skradła moje serce, choć nie od razu. Młoda kobieta żyje w ciekawym świecie, w którym obcuje z demonami powracającymi na ziemię z Nawii, czyli świata umarłych. Z pozoru jest całkiem zwykła, jednak pierwszy pytajnik można postawić nad faktem, że praktycznie nie ma żadnych znajomych, a drugi nad faktem, że kumpluje się ze starszym wujkiem. Nie jest to jakieś baaardzo dziwne, ale w naszych czasach kumplować się z wujkiem mieszkającym w starym walącym się domu? Trochę podejrzane. Mieszka z rodzicami, pomaga mamie w księgarni, a kiedy dostaje telefon o grasującym upiorze, nie traci rezonu, tylko szybko przekazuje informację wujkowi. Jest niezwykle odważna, kiedy pojawiają się wokół niej postacie z dymu nie ucieka, a zastanawia się, czego od niej chcą. Magda jest mądra, inteligentna, niełatwo zbić ją z tropu. Potrafi myśleć i nie jest tak irytująca, jak chociażby Gosława (tak, tak, nie obędzie się bez porównań). Kiedy spotyka Mateusza, nie traci od razu dla niego głowy (jak Gosława), nogi nie miękną jej i nie zachowuje się jak skończona idiotka (jak było w przypadku Gosławy), ale z dystansem podchodzi do jego osoby i zaczyna go powoli poznawać. Postać Magdy jest wyważona. Młoda kobieta jest sympatyczna i pomocna, dlatego prawie płakałam, kiedy czytałam zakończenie pierwszej części Żniwiarza.
Kolejnym ciekawym bohaterem jest Mateusz, który pojawia się w Wiatrołomie podczas nieobecności Feliksa. Powodem przeprowadzki Mateusza do Wiatrołomu był pożar jego dziadków, którzy sprawowali nad nim opiekę. Jak się okazało, w miasteczku mieszkali jego ostatni krewni - wujostwo i kuzyn. Na początku bardzo współczułam chłopakowi. Jego tajemnicze pojawienie się w mieście Magdy nie wzbudziło moich wątpliwości. Dopiero później zrobił się trochę śliski, można go było spotkać w nietypowych miejscach, nie miał problemu z widzeniem nawich, bez problemu przyjął historię, którą zafundowała mu Magda. Trochę podejrzanie...
Feliks to ostatni główny bohater, który okazuje się być tytułowym żniwiarzem. Jest to niezwykle sympatyczna postać, przypadła mi do gustu od pierwszych stron. Paulina Hendel skonstruowała go bardzo dobrze, mimo ciała czterdziestolatka, myślał jak wiekowy facet, priorytetem dla niego było bezpieczeństwo ludzi, bezpieczeństwo jego rodziny i ochrona Magdy. Na przykładzie Feliksa Paulina Hendel pokazuje jak to jest być żniwiarzem, z czym się to dokładnie je.
Pusta Noc to powieść napisana przez Paulinę Hendel, która, według mnie, zrobiła coś niesamowitego. Po pierwsze stworzyła fantastyczny świat pełen demonów, które podczas czytania z łatwością materializują się w naszej wyobraźni. Podczas czytania wędrujemy sobie po świecie razem z Magdą oraz Feliksem i spotykamy cienistego, bezkosta, upiora, zmorę, niję i inne fantastyczne stworzenia. Krążymy między prawdziwymi miejscowościami, które można zlokalizować na mapie Polski, a do tego mamy dołączony wspaniały świat stworzony według wizji autorki. Po drugie Paulina Hendel wykreowała logicznych, spójnych bohaterów, którzy nie irytują(!!!). Magda, Feliks i Mateusz to postacie z krwi i kości, których można lubić lub nie, którzy są godni poznania, z którymi żaden czytelnik nie powinien się nudzić. Rzadko kiedy trafiam na takich bohaterów, mając na uwadze ostatni czas, dlatego chylę czoła. Co więcej, przywiązałam się do Magdy i uważam, że wiele czytelniczek lub czytelników również może doznać takiego uczucia przywiązania, dlatego wydarzenia ostatnich rozdziałów Pustej Nocy były koszmarne. Paulina Hendel zafundowała świetne zwroty akcji, które wywołały we mnie ogrom emocji. Po trzecie cała fabuła, cały pomysł na książkę jest świetny i dlatego chylę czoła. To jest coś, to jest świetna przygodówka, młodzieżówka, jak zwał, tak zwał. Świetnie bawiłam się czytając tę książkę, a ostatnie rozdziały trzymały w napięciu, nie pozwoliły na nudę, nie pozwoliły na brak emocji i oderwanie się od powieści.
Autor:
Data: 29.07.2018 13:17
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Legendy i mity

W tej książce wielkim plusem są źródła z jakich korzystała autorka. Wrócenie do legend i mitów, o których niewiele już pamięta, był strzałem w dziesiątkę. Treść jest łatwa i szybko się ją czyta. Mamy motyw walki ze złem, tajemnice, romans, czyli wszystko co najlepsze. Książka z pewnością nadaje się dla młodzieży, jak i dla dorosłych. Postacie są dobrze wykreowane, każda dodaje coś od siebie przez co otrzymujemy ciekawą mieszankę. Dzieło jak najbardziej godne polecenia. Zabieram się za tom 2.
Autor:
Data: 12.01.2018 19:43
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Demony słowiańskie

Witajcie kochani, dziś kolejny wywiad z bohaterem książki. Magda Wojna, jej historię jak i innych możecie przeczytać w książce pod tytułem "Żniwiarz" Pauliny Hendel. Wywiad muszę przeprowadzić dość szybko, nasza Magda czeka na ważny telefon. W każdej chwili może opuścić mnie i was. OBIECAŁA, że to jest jeden jedyny wywiad ze mną.

Aby nie przedłużać wszystkiego, przechodzę do rzeczy. Magda ma 20 lat i pracuje w księgarni, w wolnych chwilach pomaga swojemu wujkowi, który jest Żniwiarzem. Magdo, możesz zdradzić jak wygląda Żniwiarz? Przed oczami ciągle staje mi obraz kościotrupa w czarnym, długim płaszczu z kosą. Czy tak właśnie wygląda twój wujek?

M: <Śmiech> nie skądże, Feliks wygląda normalnie. Jest "normalnym" człowiekiem i z wyglądu nie różni się od przeciętnego Kowalskiego.

Czytając waszą historię, akcentuje waszą bo poznajemy nie tylko ciebie i Feliksa, ale są również inne postacie prawda?
MAGDA: Tak, ale uzgodniłyśmy coś. Nie będziemy mówić nic więcej na ten temat.

Zdradź nam jak wygląda taka praca typowego żniwiarza i jaką rolę pełnisz ty w tym wszystkim?
MAGDA: "Niczego się nie bał, nigdy nie krzyczał i nie okazywał zdenerwowania, a także rzadko się uśmiechał, nie wspominając o prawdziwym, szczerym śmiechu. Ale Magda i tak go kochała i podziwiała za to, co robił. Zawsze był gotów ratować innych, nawet ryzykując własnym życiem. I nie miał pretensji, że prawie nigdy nie dziękowano mu za dobrze wykonaną pracę. Jego zajęcie było niewdzięczne, ale nie narzekał, tylko robił swoje"

Szczerze, nigdy nie zwracałam uwagi na upiory. Dla mnie to był temat zamknięty, tylko w książkach brałam je pod uwagę.
MAGDA: Przytoczę ci myśl Feliksa "Drażniło go to, że ludzie przestali zwracać baczną uwagę na upiory. Dawniej po śmierci delikwenta, w oczekiwaniu na pogrzeb, podczas trzech pustych nocy, zbierali się w domu nieboszczyka, jedli, pili i –co najważniejsze – szukali oznak, że po zakopaniu w ziemi zmarły stanie się upiorem. Teraz nie dawali już wiary tym „głupotom”, chcieli wyjaśniać wszystko naukowo i przestawali widzieć stwory, które wciąż miały się dobrze i nie przestawały gnębić żyjących"
A ty? Jak widzisz to wszystko? Tajemnicą chyba nie będzie to, że wspomnę o śmierci żniwiarza (Feliksa)? Już na początku dowiadujemy się tego. To prawda, że oni mają kilkanaście żyć?
MAGDA: " Wiedziała, że ludowe wierzenia to nie tylko bajki do straszenia dzieci, ani próba racjonalizacji skomplikowanego świata. Demony istniały. O tym Magda przekonała się już w kołysce. Niektóre pochodziły z pradawnych czasów, inne miały chrześcijański rodowód, ale wszystkie były prawdziwe. Zmory gnębiły ludzi w nocy, wysysając ze śpiących krew, upiory powstawały ze swych mogił, aby zabijać, wisielce nawiedzały miejsca, w których zostały pochowane, a widy włóczyły się po świecie, nie mogąc zaznać spokoju"

W takim razie żniwiarze są od tego, aby chronić nas. Zwykłych śmiertelników?
Autor:
Data: 08.12.2017 09:20
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz

Magda jest młodą dziewczyną, mieszkającą wraz z rodziną w małym miasteczku. Zdaje się być zwykłą, spokojną osobą pracującą w księgarni. To tylko pozory. Wolny czas spędza z wujkiem Feliksem, który okazuje się być żniwiarzem. Mężczyzna tropi i zabija rozmaite zjawy, upiory i duchy. Magda także posiada potężny dar, dzięki któremu jest niezwykle wyczulona na obecność tych mrocznych stworzeń. Zwykli ludzie przeważnie ich nie dostrzegają, dlatego nie wierzą w ich istnienie. Najwspanialsze jest to, iż żniwiarze są nieśmiertelni. Jeśli zostaną unicestwieni, po jakimś czasie ich dusze zamieszkują ciała innych, zmarłych już osób. Niestety z krainy umarłych wydostał się potężny i groźny Pierwszy, który potrafi zabijać łowców. Nie cofnie się przed niczym, by dopaść oraz zniszczyć Feliksa i jemu podobnych.

Jak wielkie niebezpieczeństwo grozi Magdzie?

Czy nowa sympatia pozwoli jej oderwać się od tych nadprzyrodzonych zjawisk i zaznać choć odrobinę normalności?

"Demony istniały. O tym Magda przekonała się jeszcze w kołysce. Niektóre pochodziły z pradawnych czasów, inne miały chrześcijański rodowód, ale wszystkie były prawdziwe. Zmory gnębiły ludzi w nocy, wysysając ze śpiących krew, upiory powstawały ze swych mogił, aby zabijać, wisielce nawiedzały miejsca, w których zostały pochowane, a widy włóczyły się po świecie, nie mogąc zaznać spokoju. Ktoś musiał chronić przed nimi żywych. Zabijać bądź odsyłać te stwory do Nawii, świata umarłych, gdzie było ich miejsce. Tym właśnie zajmowali się żniwiarze. "

Już od jakiegoś czasu pozytywne recenzje zachęcały mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Dodatkowo znalazłam liczne porównania do serialu "Nie z tego świata", który po prostu uwielbiam, dlatego byłam przekonana, że historia opisana przez Paulinę Hendel całkowicie mnie oczaruje.
Czy moje oczekiwania zostały spełnione?

Zacznijmy od przepięknej okładki, która nie tylko przyciąga wzrok, ale i rozbudza wyobraźnię. Jest bardzo oryginalna i wręcz zapowiada, iż treść lektury również będzie niesamowita i nieszablonowa. Moim zdaniem idealnie oddaje to, co znajdziemy w środku.

Powieść bezgranicznie wciąga już od pierwszego rozdziału. Pisana jest lekkim i niezwykle przyjemnym stylem, co sprawia, że wręcz płyniemy po kolejnych stronach i z zapartym tchem śledzimy losy bohaterów. Jestem zachwycona światem wykreowanym przez autorkę. Wykazała się świetną wyobraźnią, ale również umiejętnie wplotła do fabuły stare słowiańskie wierzenia.

To nie tylko zupełnie porywa, lecz także wywołuje wiele przemyśleń. Wielokrotnie zastanawiałam się, ile w tym prawdy, a ile fikcji. Czytelnik pochłaniając kolejne akapity, pomału traci zdrowy rozsądek, a cień rzucany na ścianę, zaczyna nabierać kompletnie innego znaczenia. Osobiście należę raczej do osób o bujnej wyobraźni, więc historia Magdy wielokrotnie przyprawiała mnie o gęsią skórkę, mimo iż to tylko lekka powieść młodzieżowa, a nie horror. Ma ona naprawdę wyjątkowy, baśniowy, mroczny klimat, który dopełniają liczne tajemnice.

Czytający nie ma pojęcia czego się spodziewać, jaka niezwykła postać czyha na naszych bohaterów tuż za rogiem. Trzymanie w napięciu oraz niepewności są zdecydowanie ogromną zaletą tej książki.

Nie sposób oderwać się od lektury, nawet jeśli chcemy się nią nacieszyć i stopniować rozdziały, by pozostać z postaciami jak najdłużej. Czyta się ją błyskawicznie, kartki po prostu same przelatują przez palce.

Akcja powieści jest bardzo dynamiczna. Magda i Feliks przy pomocy ziół i różnych egzorcyzmów stale walczą z pojawiającymi się mrocznymi stworzeniami, a dodatkowo żyją w świadomości, że ktoś zagraża im o wiele bardziej i próbują rozwikłać zagadkę zaginięcia innych żniwiarzy. Między nimi dochodzi również do dość częstych spięć, co wywołuje masę emocji.

Autorka wykreowała naprawdę nieszablonowych, barwnych bohaterów, których nie sposób nie polubić już od samego początku. Z jednej strony posiadają magiczne zdolności, ale z drugiej są zwykłymi ludźmi z całą paleta zalet, jak i wad. Znajdziemy tu wiele naturalnych, żywiołowych, zabawnych dialogów, dzięki którym jeszcze bardziej poznamy ich charaktery oraz motywy. Stali mi się niesamowicie bliscy i kibicowałam im z zapartym tchem.

Bardzo spodobało mi się także, iż twórczyni świetnie przedstawiła jak wygląda życie w małym miasteczku. Tu każdy się zna, nie da się niczego ukryć. Zarówno rodzina Magdy, jak i Mateusz, który niedawno się przeprowadził do wujostwa po tragicznej śmierci rodziców, stają się sensacją i okazją do obgadywania. W takim miejscu nie ma szans, by pozostać anonimowym. To właśnie też zbliży do siebie tę dwójkę. Oboje wiedzą, jak to jest być wytykanym palcami przez pozostałych i ocenianym przez pryzmat dziwnych wydarzeń, dlatego od początku pojawia się miedzy nimi iskra zrozumienia i sympatii, która ma szansę przerodzić się w coś większego.

Podsumowując, "Żniwiarz" to wyjątkowa, fascynująca, przyjemna powieść, która całkowicie odrywa od rzeczywistości, sprawia iż momentalnie zapominamy o wszelkich kłopotach i po prostu oddajemy się magicznej, jedynej w swoim rodzaju przygodzie. Doskonale rozbudza wyobraźnię, trzyma w solidnym napięciu, gwarantując niesamowitą frajdę. Czytanie jej to czysty relaks i wspaniała rozrywka. To właśnie jedna z tych pozycji, której zakończenie pragnie się jak najprędzej poznać, ale i zarazem nie chce się rozstawać z bohaterami. Jeśli lubicie magiczne historie o walce dobra ze złem, w której znajduje się mnóstwo mrocznych stworzeń i zaskakująca intryga, będziecie zachwyceni. Co najważniejsze, spodoba się ona zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Ja jestem totalnie oczarowana i z niecierpliwością czekam na chwilę, gdy zacznę czytać następny tom.
Gorąco polem!
Autor:
Data: 15.11.2017 21:09
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Małe rozczarowanie

Żniwiarz to książka, nad którą zachwyca się każdy, przez co trochę nie chciałam po nią sięgać. Ostatecznie przekonało mnie porównanie do Supernatural, które kocham całym sercem i liczyłam na coś w stylu historii Winchesterów. Czy dostałam coś takiego? O tym za chwilę.

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?
Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Lubimyczytac.pl

Ja niestety nie zachwycam się Żniwiarzem tak jak pozostali. To jest naprawdę fajna historia i na tyle ciekawa, że sięgnę po jej kontynuacje, ale jakoś nie mam ochoty skakać z ekscytacji. Może to z powodu tego porównania do Supernatural, które moim zdaniem nie jest trafne. Owszem te dwa teksty kultury nawiązują do mitologii, ale to dla mnie za mało. Supernatural to bardzo ważny dla mnie serial i nawet jeżeli będzie miał 20 sezonów (co jest prawdopodobne XD) ja zostanę z nim do końca. Ma bohaterów, z którymi można poczuć więź, humor, a także klimat. W Żniwiarzu czegoś mi zabrakło. Nie potrafię wytłumaczyć wam czego, ale nie podoba mi się jednak to porównanie do tego serialu.

Mimo tego, że Żniwiarz nie ma takiego mrocznego klimatu jak jeden z moich ulubionych seriali, to muszę przyznać, że Paulina Hendel w konstruowaniu świata spisała się bardzo dobrze. Książka bazuje na mitologii słowiańskiej, więc autorka nie musiała wymyślać wszystkiego od podstaw, ale i tak uważam, że opisanie upiorów i innych istot jest trudnym zadaniem. Paulina Hendel wszystkie istoty opisała w bardzo realistyczny sposób i mogłabym uwierzyć, że żyją one w prawdziwym świecie i że wyglądają tak jak w Żniwiarzu.

Dużym plusem są bohaterowie. Feliks i Mateusz są moimi ulubionymi, ale chyba Feliks najbardziej i tych, którzy czytali książkę nie powinno to dziwić, bo ten bohater rozpiernicza system. Jedynie Magdy nie potrafiłam polubić w 100%. To, co mi się najbardziej podoba to to, że postacie przez cały czas nie są takie same i ewoluują. Niektóre mniej inne bardziej, ale praktycznie u wszystkich głównych postaciach następuje jakaś zmiana.

Wydaje mi się, że coraz trudniej jest mnie zaskoczyć w książkach czy też serialach. Coraz więcej zaczynam wymagać, bo już zaczynam mieć dosyć takich samych książek, opartych na tych samych motywach z takimi samymi bohaterami. Żniwiarz troszeczkę wyłamuje się z tego schematu, ale i tak zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem. To było dla mnie oczywiste, że tak się stanie, ale akurat w tym przypadku nie będę narzekać, bo mimo tego, że było przewidywalne to autorka otworzyła sobie drzwi do ciekawego dalszego ciągu.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce. Czwarta strona jest mistrzem w ich tworzeniu. Biję pokłony.

Żniwiarz to opowieść uniwersalna. Spodoba się zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej. Owszem mamy tutaj wątek miłosny, czego panowie może nie za bardzo lubią, ale uważam, że przebrnięcie przez niego nie będzie aż tak bardzo bolało.

Ja Żniwiarzem nie jestem zachwycona tak jak inni, ale mimo tego jest to naprawdę bardzo dobrze skonstruowana historia z fajnymi bohaterami. Niedługo zabieram się za kontynuację, więc możecie wyczekiwać mojej opinii. Kto wie, może dalszym ciągiem będę się ekscytować tak jak kolejnymi odcinakami Supernatural?
Autor:
Data: 10.11.2017 12:23
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Books Harmony

"Żniwiarz" to pierwsza książka autorstwa Pauliny Hendel jaką miałam okazję przeczytać i zarazem pierwsza, w której poruszona została tematyka demonologii słowiańskiej. I to właśnie użycie tego motywu przyciąga uwagę i sprawia, że historia jest inna od tych, z którymi spotykałam się dotychczas.

Główną bohaterką jest Magda z pozoru zwykła dwudziestolatka, mieszkająca w małej wsi z rodzicami i pracująca w rodzinnej księgarni. Jednak już na początku tej historii autorka odkrywa przed nami tajemnice jaką skrywa Magda i jej rodzina, a mianowicie dziewczyna w wolnych chwilach zajmuje się tropieniem upiorów znanych ze słowiańskich wierzeń. Gdyby tego było mało wuj Magdy - Feliks jest żniwiarzem zajmującym się chronieniem ludzi przed zjawami i wysyłaniem ich w zaświaty. Warto wspomnieć, że Feliks już na początku książki umiera, ale czy aby na pewno??? 😀
Żniwiarza czytało mi się na prawdę fantastycznie, niejednokrotnie w dialogi wkradał się humor, a z drugiej strony opisy upiorów wywoływały gęsią skórkę. Feliks, Magda i Mateusz, których poznamy są bohaterami, których bardzo polubiłam, świetnie wykreowani, jak każdy mający swoje wady i zalety. Jedyną rzeczą, która troszeczkę mnie denerwowała to brak jakiegokolwiek odczuwania strachu przez Magdę, można powiedzieć, że była całkowicie nieustraszona i nie miała żadnych oporów przed samotnym wejściem w każde ciemne i niebezpieczne miejsce. Oczywiście rozumiem, że wychowywała się otoczona opowieściami o zjawach i upiorach, ale mimo wszystko jej brak obaw wobec samotnych nocnych wypadów był dla mnie nie do pojęcia ( ale to pewnie dlatego, że sama boje się ciemności😂).
Książkę Pauliny Hendel to polska fantastyka młodzieżowa, jednak z czystym sumieniem polecam ją również osobom, które młodzieżą już nie są 😁 jest to wspaniała okazja do przeniesienia się w niesamowity świat Magdy i poznanie nieco mitologii słowiańskiej, która choć powinna nam być bliska, to tak mało znana.
Autor:
Data: 05.11.2017 17:33
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Upiory są coraz bliżej...

Strach... Przerażające zimno.... Czyjaś obecność... Cichy szept... Bezcielesny dotyk na naszym ramieniu... Brzmi jak krótki opis horroru z motywem zbłąkanych dusz, prawda? Współczesna sztuka kinematograficzna i literacka jest przesiąknięta upiornymi historiami o pragnących zemsty zmarłych, którzy nie potrafią odejść z ziemskiego świata i pragną odkupić swoje krzywdy, mszcząc się na nieświadomych ludziach. Możemy obserwować wszystkie czyny głównych bohaterów i wczuć się w ich sytuację. Kiedyś usłyszałam bardzo trafne stwierdzenie, że filmy z udziałem istot paranormalnych (a szczególnie takich, których obecności nie widzimy na ekranie, a raczej się jej domyślamy) wywołują największy poziom adrenaliny niż te, w których to człowiek jest tym złym. Świadomość, że może istnieć coś więcej, doprowadza nas do szaleństwa. Niekiedy oglądamy się przez ramię, aby sprawdzić, czy na pewno nikogo przy nas nie ma, ponieważ mamy wrażenie, że coś jest nie tak. Nasze zmysły są pobudzone. Wychwytują najcichszy dźwięk i stawiają w stan gotowości cały nasz umysł. Czujemy, że coś wokół nas krąży i wcale nie ma dobrych zamiarów. Ile razy zdarzyło wam się zanurzyć pod cieplutką kołderką, gdy mieliście wrażenie, że coś was obserwuje? Jak długo próbowaliście nadać tej sytuacji prawdziwą teorię, która pomogłaby uspokoić wasze rozszalałe serce? Kochani, ostatnio na blogu wieje pustkami. Przepraszam was za to, ale niestety nie mam dostatecznie dużo czasu, aby czytać książki, pisać recenzję i dodatkowo się uczyć. Niestety ten miesiąc nie należy do najlepszych, ale wiem, że w listopadzie będzie lepiej. Powieść, o której chciałabym wam dziś opowiedzieć to jedna z największych zaskoczeń w tym roku. Nie spodziewałam się, że tak bardzo rozkocha w sobie moje serce. Paulina Hendel stworzyła historię, która fascynuje powiewem świeżości, oryginalną konstrukcją oraz wciągającą akcją pełną niespodzianek. ,,Żniwiarz. Pusta Noc" to książka, którą czyta się po nocach, aby jak najszybciej poznać zakończenie. Trzyma w pełnym oczekiwania napięciu od pierwszej strony. Historia Magdy mnie oczarowała i sprawiła, że chcę więcej!

"Podziwiam cię, że wiedząc o tym wszystkim, potrafisz wieść jeszcze normalne życie."

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?
Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

"Tylko raz w życiu widziała Spaleńca. Zdarzyło się to kilka lat wcześniej, ale wtedy była pod opieką wujka, który nie pozwoliłby, żeby coś jej się stało. Sama w gęstym lesie o zmroku poczuła się słaba i bezbronna, ale nie potrafiła się cofnąć."

Magda wydaje się zwyczajną dwudziestolatką, która swój czas poświęca na pracę w rodzinnej księgarni oraz zawężaniu relacji z bliskimi. Szalone imprezy to nie jej klimat, spotkania z przyjaciółmi nie odbywają się zbyt często, ponieważ ludzie z rodzinnego miasteczka wolą unikać nawiązywania jakichkolwiek relacji z Wojnami. Wiatrołom to mała miejscowość, w której każdy zna każdego. Magda, ukrywając się pod pozorami zwyczajnej dziewczyny, tak naprawdę należy do rodziny posiadającej ponadnaturalne zdolności. W dzień pracuje w księgarni, ale nocami poluje na stwory ze słowiańskich legend. Magda wraz z wujkiem Feliksem, który jest Żniwiarzem - osobą strzegącą bezpieczeństwa ludzi przed istotami paranormalnymi, a zarazem istotą, która po śmierci odradza się w nowym ciele - broni miasteczka...
Pewnego dnia z najmroczniejszych poziomów piekła ucieka istota, która niesie zniszczenie. Odrażający, okrutny potwór, który pragnie śmierci wszystkich ludzi i odzyskania utraconych mocy...
Magda wraz z Feliksem muszą zmierzyć się z nowym wyzwaniem, zanim będzie za późno. Ktoś notorycznie zabija Żniwiarzy, a Feliks może być następny w kolejce. Mateusza - nowy mieszkaniec Wiatrołomu - staje się dla dziewczyny powiernikiem. Czy ich relacja przerodzi się w coś więcej? Kim jest istota, która uciekła z krainy umarłych? Czy Magdzie i Feliksowi uda się powstrzymać apokalipsę?

,,Przecież Polska nie zaistniała ot tak w chwili, kiedy przyjęła chrzest. Na tych samych terenach działo się wiele ciekawych rzeczy, żyli ludzie, którzy wierzyli w starych bogów oraz najróżniejsze demony. Mieli swoje święta, własne tradycje. Chrześcijaństwo, nie mogąc tego wszystkiego wyplewić z umysłów ludzi, zaczęło przejmować niektóre ze starych zwyczajów."

,,Żniwiarz. Pusta Noc" to oryginalna, pełna tajemnic powieść, która sprawia, że czytelnik zaczyna zastanawiać się nad otaczającym nas światem i fascynuje się słowiańskimi wierzeniami. Trzymająca w napięciu, obezwładniająca, magiczna - historia Magdy bezgranicznie wciąga do świata upiorów, Żniwiarzy oraz wszelkich istot znanych tylko z ludowych legend. Paulina Hendel to autorka, która ma wizję swojej twórczości i nie boi się eksperymentować, co wychodzi jej na dobre. Nie spodziewajcie się, że co dwie strony będą was czekały opisy walk z niebezpiecznymi stworami. Akcja zagęszcza się powoli, wszystko jest przemyślane. Każdy proces, jaki zachodzi w myślach bohaterów, został przedstawiony. Mamy okazję przyjrzeć się relacjom rodzącym się między nimi, stajemy się świadkami ich walki z tym, co nadprzyrodzone, uczymy się o stworzeniach ze słowiańskich wierzeń i mamy okazję zobaczyć to, co schowane przed ludzkim wzrokiem. ,,Żniwiarz. Pusta noc" to powieść, która potrafi nadać klimat wieczornym, mroźnym nocom. Zagadkowa, tajemnicza, magiczna - czy macie ochotę się z nią zapoznać?

,,- Mój Boże! Co się stało? - zakrzyknął Piotr, przypadając do niego.
- Odesłałem go... - szepnął resztką sił Feliks.
Jego oczy zaszły mgłą, powieki opadły, a płuca wydały ostatnie tchnienie."

,,Żniwiarz. Pusta noc" zabierze was do świata pełnego nadprzyrodzonych istot, gdzie upiory powstają z grobów i próbują zniszczyć świat, a tajemniczy wrogowie szykują się do przejęcia kontroli nad wszystkim. Zanurzcie się w tajemnicy słowiańskich wierzeń, zobaczcie, w jaki sposób Magda poradzi sobie z walką, która może ją zniszczyć. Jeśli macie ochotę na zapoznanie się z książką, która pachnie świeżością i oryginalnością, to nie szukajcie dłużej, pierwszy tom o potężnych Żniwiarzach, zagwarantuje wam jazdę bez trzymanki. Polecam!
Autor:
Data: 03.11.2017 16:59
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Jestem jedną z tych osób, które bardzo rzadko sięgają po rodzimą literaturę. Jedynym wyjątkiem jaki robię to fantastyka, bo wiem, że nasza polska też potrafi być świetna. Zachwyci, omami i wciągnie w swój świat. Czy tak było ze ''Żniwiarzem''?

Magda jest (nie)zwykłą dwudziestolatką, która mieszka w niewielkiej miejscowości wraz z nadopiekuńczymi rodzicami. Pracuje w rodzinnej księgarni i pomaga im w domu. Jednak wbrew pozorom Magda nie ma zwyczajnego życia. Jej wujek jest Żniwiarzem, który ściga demony, upiory i zmory i wysyła ich do swoich światów. Ona również słyszy nawich i od czasu do czasu, wbrew wujkowi sama wyrusza na łowy. Pomaga wyszukiwać mu niezwykłe zdarzenia, aby ten mógł wykonać kolejną misję.
Strach pada na wszystkich Żniwiarzy, którzy w dziwnych okolicznościach zaczynają ginąć. Pojawia się Pierwszy, który wie jak ich zabić pomimo ich nieśmiertelności. Życie Magdy również jest w niebezpieczeństwie gdyż wie on, o każdym jej kroku. Czy Feliksowi - jej wujkowi oraz Magdzie uda się pokonać Pierwszego? Kim jest?

Początek nie był obiecujący. Nie mogłam wciągnąć się w książkę i szło mi opornie. Później było o wiele lepiej, ale zdarzyły się mniej dynamiczne momenty. Książka była również przewidywalna, bo już po stu stronach domyśliłam się kim jest Pierwszy i trochę zepsuło mi to czytanie.
Cała fabuła jest dosyć oryginalna i fascynująca.
Paulina Hendel wplotła do swej książki wierzenia słowiańskie, co było dla mnie nowością. Uważam, że brakuje takich książek. Mamy takie, gdzie wplątane są mitologie greckie, rzymskie i nordyckie. Ale słowiańskie? Zamiast wampirów i wilkołaków znajdziemy tu między innymi spaleńców, bezkosty, zmory, upiory, demony i wiele, wiele innych. Są o wiele ciekawsze i nadają książce mroczny klimat. Nie zabraknie tu scen walki, w których jest wiele możliwości zabicia danego potwora. Autorka nie ogranicza się tylko do jednego
Co do samej postaci Magdy - polubiłam ją od razu! Jest silna, robi wszystko po swojemu i nie boi się niebezpieczeństw.
W ''Żniwiarzu'' znajdzie się również wątek miłosny, ale nie zdominuje on książki. Jest delikatnym tłem, a relacja pomiędzy bohaterami rozwija się subtelnie.

''Żniwiarz. Pusta noc'' pomimo kilku wad to książka, po którą warto sięgnąć chociażby z powodu przedstawionych wierzeń słowiańskich. Brakuje tu silnych emocji, ale z kolejnymi stronami autorka się poprawia i jest tylko lepiej. Za to nie zabraknie przygód, niebezpieczeństwa i sekretów.
Końcówka powieści jest obiecująca. Daje nadzieję na udaną kontynuację i rozwinięcie akcji w lepszą stronę. Myślę, że przy drugiej części będzie wszystkiego o wiele więcej! Akcji, niebezpieczeństwa, tajemnic i momentów grozy.
Autor:
Data: 27.10.2017 17:33
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobra pozycja

Od paru lat, co chwilę, spotykam się z ludźmi, którzy uważają, że polska literatura jest czymś zdecydowanie gorszym niż ta zagraniczna. Do pewnego czasu ja również, po części, byłam tego zdania, ale całe szczęście, wyrosłam z tego. Pani Paulina Hendel swoją książka pokazała mi jak dużo tracą ludzie, którzy są uprzedzeni do polskich autorów.

Magda, pomimo tego, że jest zwykłą dziewczyną, w swojej miejscowości, ona i jej rodzina, uważna jest za tą dziwną i inną niż wszyscy. Zresztą może i całkiem słusznie, ponieważ Magda razem ze swoim wujkiem tropi i zabija słowiańskie demony. Jednak wszystko zaczyna się jeszcze bardziej komplikować, a życiu dziewczyny i Feliksa zagraża poważne niebezpieczeństwo.

Kiedy pierwszy raz przeczytałam opis "Żniwiarza" stwierdziłam, że pod żadnym pozorem nie mogę przejść obok tej książki obojętnie. No bo w końcu ile jest książek fabularnych z demonami ze słowiańskich wierzeń? Ja nigdy wcześnie nie słyszałam o żadnej powieści tego typu. Jednak niestety mam parę zastrzeżeń co do tego wątku.

Sam pomysł jest naprawdę świetny i podeszłam do niego z dużym entuzjazmem, jednak "Żniwiarz" nie do końca zaspokoił moje oczekiwania. Będąc już trochę obeznaną w wierzeniach naszych słowiańskich przodków, brakowało mi większego urozmaicenia w rodzajach demonów, które występowały w książce (a jest w czym wybierać!). Te, które się znalazły na kartach powieści są dosłownie niewielkim ułamkiem tych demonów, które straszyły na polskich ziemiach. Jednak patrząc na to, iż jest to dopiero pierwsza część, żywię ogromną nadzieję, że w kolejnych pojawi się ich o wiele więcej.

Lecz mimo tego, że czuję niedosyt związany z małą ilością słowiańskich stworów, to jestem zadowolona z kreacji bohaterów. Bardzo polubiłam Magdę, która nie jest głupia, a jej zachowanie jest całkowicie naturalne i zrozumiałe. Również romans jaki się pojawia jest całkiem sympatyczny, a przede wszystkim podobało mi się w nim to, że nie przysłaniał on reszty fabuły, był na uboczu i nie był nachalny.

Akcja w "Żniwiarzu" zdecydowanie nie pędzi na łeb na szyję, ale również nie mogę powiedzieć, że nudziłam się podczas czytania. Rozwój wydarzeń, został po prostu równomiernie rozłożony. Lecz niestety końcówkę, która miała być dla mnie zaskoczeniem, przewidziałam dokładnie, jednak nie poczułam zawodu z tego powodu, ale satysfakcję, że moje domysły były słuszne.

Pomimo tego, że książka ma swoje mankamenty to bardzo przyjemnie i lekko się ją czytało, a końcówka możliwe, że kogoś innego zaskoczy. Więc jak najbardziej polecam, szczególnie, w czasie, kiedy potrzebna jest odskocznia od nudnej rzeczywistości.
Autor:
Data: 26.10.2017 19:32
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pusta Noc

Kocham naszą rodzimą fantastykę, bo ilekroć sięgam po jakiś tytuł z tego gatunku, to mam do czynienia z oryginalnymi pomysłami, przeplatanymi naprawdę wartką akcją. Ciężko mi z tego powodu zrozumieć, dlaczego tak wiele osób podchodzi do naszych autorów tak sceptycznie, woląc sięgać po dzieła zagranicznych pisarzy. Przecież mamy Kossakowską, Gołkowskiego, czy nawet właśnie samą Paulinę Hendel, na których książki warto zwrócić uwagę, bo wręcz rozkładają na łopatki swoją pomysłowością. Żniwiarz jest nową serią, oddzielającą grubą krechą dotychczasowy dorobek pisarki. Postapokaliptyczne kreacje zostały zastąpione przez świeżą formę w postaci młodzieżowego fantasy i to mocno zakorzenionego w polskim folklorze, dzięki czemu Pusta Noc pełna jest unikatowego klimatu, którego na krajowej scenie ewidentnie brakowało.

Magda Wojna wiedzie z pozoru zupełnie normalne życie - spędza sporo czasu w gronie rodziny i pomaga mamie w prowadzeniu księgarni. Po wsi krążą jednak pogłoski, że cała rodzina Wojnów jest mimo wszystko jakaś dziwna i podejrzana, a Magdzie lepiej nie wchodzić w drogę. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to wyssane z palca plotki, ale prawda jest zgoła inna. Kiedy nadchodzi noc, dziewczyna wraz ze swym wujem Feliksem ściga upiory, które dla zdecydowanej większości ludzi są przestarzałym zabobonem. Jak się jednak okazuje, wszystkie mary z czasów pogańskich jak najbardziej istnieją, a między nimi i bezbronnymi ludźmi stoją żniwiarze - osoby, których dusze po śmierci nie odchodzą w zaświaty, tylko w ramach pokuty migrują do innych ciał, by następnie trudnić się w ryzykownych łowach na nadnaturalne stworzenia. Można by nawet uznać, że w tej "zwykłej" codzienności owej osobliwej dwójki nic nie odbiegało od normy, do czasu, aż z dnia na dzień okolicę zaczęła zalewać niecodzienna fala potępionych, a pozostali żniwiarze zaczęli znikać jeden po drugim. Magda i Feliks pod wpływem tych wydarzeń postanawiają znaleźć winowajcę. Czy jednak są dostatecznie gotowi na to, by się z nim zmierzyć?

Muszę przyznać, że choć w ostatnim czasie coraz więcej na naszym rynku wydawniczym książek o takiej tematyce, a sama nisza zdaje się w końcu powoli wypełniać, to Paulina Hendel stworzyła serię, która w pewien sposób wyróżnia się na tle pozostałych. Z jednej strony widać podobieństwa do Wiedźmina czy Szeptuchy, z drugiej jednak oprawa w postaci niebanalnej koncepcji na stworzenie ciekawego profilu żniwiarzy i umiejscowienia go w bardzo prostej formie przekazu jest już zabiegiem zupełnie odróżniającym go od wspomnianych tytułów. W Pustej Nocy autorka zawarła ogromną liczbę potyczek ze słowiańskimi bytami, siląc się na taką różnorodność, że trudno o nudę. Pod względem konstrukcji również nie mam niczego do zarzucenia, ponieważ akcja jest dobrze rozłożona, a napięcie dawkowane jest stopniowo. Nie nazwałabym jednak tej pozycji specjalnie ambitną, bowiem jest to opowieść zdecydowanie prosta i przedstawiająca wartości czysto rozrywkowe. Nie jest to oczywiście wadą, w szczególności dla tych, którzy od samego początku są świadomi tego, po co sięgają.

Bohaterowie to kolejny atut tej książki. Prości, swojscy, z dobitnie zarysowanymi charakterami i brakiem jakichkolwiek wewnętrznych rozterek. Ot, mamy do czynienia z typowym przykładem sielskich wyobrażeń o życiu ludzi ze wsi. Trudno mi określić, czy w ogóle trafiłam na kogoś, kogo jakoś specjalnie bym nie polubiła, bowiem nawet antagoniści dawali mi powody, dla których można by darzyć ich sympatią. Cieszy również fakt, że choć faktycznie pojawia się wątek romantyczny, to ciężko o nazwanie go gorącym przeżyciem opisanym na kartkach. Jest to bardziej kwitnąca, stabilna przyjaźń, nie wywołująca w czytelniku uczucia zażenowania.

Przyjemnie tak od czasu do czasu poczytać coś niezobowiązującego. Szczególnie, gdy człowiek wróci zmęczony po pracy i jedyne o czym marzy, to miękkie łóżko i gorąca herbata. To właśnie na takie wieczory Pusta Noc jest pozycją idealną i polecam ją każdej osobie szukającej lekkiej przygody, chroniącej przed jesienną chandrą.
Autor:
Data: 25.10.2017 19:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kolejna seria z cudownym słowiańskim klimatem, potworami i magią, którą postanowiłam przeczytać.

Nie jestem do końca pewna o kim właściwie jest ta historia: o Feliksie - żniwiarzu od lat zajmującym się polowaniem na demony, upiory i zwidy; o Magdzie, jego dwudziestoletniej kuzynce, która chciałaby pójść w ślady wujka; a może o samych potępieńcach, ich historii, sposobie funkcjonowania i tworzenia sojuszników? Nawet po skończeniu lektury nie mogę tego jednogłośnie określić, ponieważ książka na każdej niemalże stronie przepełniona jest akcją, zwrotami akcji oraz pięknymi opisami tradycji i zabobonów ludowych. Świetne jest to jak wszystko co jest nam tłumaczone nauką, medycyną lub psychologią, autorka tłumaczy w zupełnie inny sposób, ukazując nam czyhające za tym wszystkim potwory...

Najważniejsza wydaje mi się jednak przedstawiona historia młodej, bo zaledwie dwudziestoletniej Magdy. Dziewczyna jest jedną z niewielu ludzi nadal kroczących po ziemi, które dostrzegają to co kryje się w mroku. Ona wie co zwiastuje cień, wie co się w nim kryje. Dzięki temu, ale przez to, postanawia chronić bliskie jej osoby, w momencie gdy jej wujek-żniwiarz ponownie umiera i nikt nie wie, ile czas zajmie mu powrót do życia.

Podsumowując, książka prezentuje sobą naprawdę interesującą i wciągającą historię, jednak dialogi między bohaterami są momentami sztuczne i takie... zimne/mechaniczne. Nie pokazują w żaden sposób targających bohaterami emocji. Sprawia to, że ocena książki leci w dół... jednak nie jest tak źle, bym nie sięgnęła po następne tomy ;)
Autor:
Data: 17.10.2017 20:05
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz - Pusta Noc

"Pusta Noc" to pierwsza z trzech zaplanowanych części serii Żniwiarz.
O czym jest ta książka? Najkrócej mówiąc, jest to historia słowiańskiego pogromcy potworów - Feliksa, i jego młodziutkiej pomocnicy Magdy, która to równie mocno jak on, wyczulona jest na obecność nawich w naszym świecie - zresztą w rodzinie Feliksa jest to bardzo częsta umiejętność.
Podczas lektury poznajemy kolejne przygody tej dwójki (choć nie tylko) oraz różne słowiańskie bóstwa: upiory, zmory, bezkosty, spaleńce czy martwce to tylko niektóre z nich. Dużym plusem tej pozycji jest wykorzystanie właśnie naszych rodzimych - słowiańskich wierzeń. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że aż taki potencjał kryje się w naszej własnej kulturze, która niestety jest bardzo niedoceniana, a nawet, co stwierdzam ze smutkiem, zapomniana. Swoją drogą dlaczego nie ma o niej nic w szkole? Ciągle tylko Ci Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Po prostu wstyd!
Genialnym posunięciem ze strony autorki było również wprowadzenie rożnych sposobów odsyłania poszczególnych nawich z tego świata. Ubolewam tylko nad opisami samych walk, które moim zdaniem wymagają niestety dopracowania.
Na korzyść tej historii, działa także wzbogacenie jej o intrygę. Sama walka z potworami, na dłuższą metę, byłaby raczej nużąca. Pojawienie się tajemnicy, po części rozwiązuje ten problem. Niestety równocześnie pojawia się tu pewien mankament. Mianowicie autorka, już w trakcie lektury bardzo dużo nam zdradza, przez co na końcu brak elementu zaskoczenia. Nie wydaje mi się aby taki był zamiar, ale może się mylę. W każdym razie ja podczas czytania, wolałabym wiedzieć trochę mnie i zostać zaskoczoną... Nie jest oczywiście tak, że domyśliłam się wszystkiego, ale na dobrą sprawę zaskoczyła mnie jedna rzecz, i to nie jakoś bardzo - wiedziałam, że coś tu jest nie tak i możliwe, że gdybym dłużej nad tym pomyślała, to rozgryzłabym również to, ale odciągnęły mnie obowiązki. Nie jest to więc lektura, która zostaje z nami na długo po odłożeniu książki. Choć muszę przyznać, że jakieś stwory śniły mi się nocami ;)
Plusem w mojej opinii jest również prowadzenie narracji z perspektywy kilku osób oraz bardzo delikatny wątek romantyczny.
Jeśli natomiast chodzi o głównych bohaterów, to o ile do Magdy nie mam większych zastrzeżeń - inteligentna, silna, niezależna, uparta, biorąca sprawy w swoje ręce, dostrzegająca więcej niż przeciętny człowiek, choć czasami nie zauważająca oczywistości (irytujące, choć łatwe do wytłumaczenia) - o tyle, Feliks, najzwyczajniej w świecie, delikatnie mówiąc, mnie denerwował. I nie chodzi tylko o to, że jak przystało na rozważnego wujka, starał się niby trzymać Magdę z daleka od niebezpieczeństwa, co szczerze mówiąc średnio mu wychodziło, nie mówiąc już o braku konsekwencji i zaprzeczaniu samemu sobie. Bardzo często miałam wręcz wrażenie, że bez Magdy po prostu by "zginął" i nie mam pojęcia, jak on prędzej radził sobie bez niej?
Podsumowując książka ma swoje plusy i minusy. Ogólnie jest dobra. Ja osobiście lubię takie klimaty - jako odskocznia od codzienności i ambitniejszej literatury. Poza tym uważam, że sam pomysł jest naprawdę bardzo ciekawy, choć niestety autorka jak na razie, nie wykorzystała całego potencjału tej historii, ale bardzo liczę, że w kolejnych częściach to się zmieni. Właściwie jeżeli "Pustą Noc" potraktujemy jako wprowadzenie do serii, to wyszło ona całkiem fajnie.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce - nietypowa, z powycinanymi literami i zerkającym na nas z wnętrza szkicem dziewczyny, - to dla takiej sroki jak ja, bardzo miły widok.
Jeśli więc tak jak ja, lubujecie się w różnych wierzeniach i nietypowych okładkach ;P, czy szukacie czegoś niezobowiązującego na kilka jesiennych wieczorów to warto rozważyć tę pozycję.
Autor:
Data: 15.10.2017 21:41
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz

Dwudziestoletnia Magda jest z pozoru zwyczajną dziewczyną. Dnie poświęca na pracę w księgarence i wykonywanie prac domowych. Dziewczyna jak do tej pory nie spotkała kogoś, kto by ją zaintrygował, więc w wolnych chwilach całkowicie skupia się na tropieniu upiornych stworzeń, wyciągniętych prosto ze słowiańskich opowiastek. Do czasu, aż natyka się na tajemniczego Mateusza, z którym spędza coraz więcej czasu. Magda obdarza go zaufaniem i pokazuje świat, jakiego większość nie zauważa. Wszystko się komplikuje, gdy z krainy zamieszkałej przez demony ucieka, jak dotąd najpotężniejszych z nich. Dla żniwiarzy to jest coś, z czym jeszcze nie mieli do czynienia.
Kiedyś starałam się za wszelką cenę unikać książek polskich autorów. Polskie nazwisko widniejące na okładce skutecznie zniechęcało mnie do lektury. Tak było kiedyś, jak jest dziś? Rodowici pisarze coraz częściej udowadniają mi, że rynek polskiej literatury pnie się ku górze i jest w coraz lepszej kondycji. Teraz z autentycznym zaintrygowaniem bez zastanowienia sięgam po ich dzieła. Niezmiernie się cieszę, że w mocno przeważającej większości moje oczekiwania zostają spełniane.
Paulina Hendel utwierdziła mnie w tym nowym przekonaniu, stwarzając naprawdę magiczną opowieść . Skonstruowała emocjonującą i niekiedy dość mroczną historię, która całkowicie mnie wciągała. Treść, była zupełnie nieprzewidywalna i niejednokrotnie zaskoczyła mnie nieoczekiwanymi zwrotami akcji, dostarczając tym samej ogromnej przyjemności z czytania. Niezaprzeczalnym i największym plusem tego dzieła był ten słowiański klimat, który nieustannie rozsiewał swój czar. Uwielbiam wszelkiego rodzaju odniesienia do mitologii – legend, wkomponowane w fabułę czy będące jej podstawą. Autorka równie świetnie poradziła sobie z wykreowaniem przyjemnych i iście prawdziwych bohaterów, których po prostu nie da się nie darzyć sympatią. Magda jest przeuroczą i mądrą postacią, całkowicie wyzbytą jakichś irracjonalnych zachowań. Książka trzymała mnie w napięciu do samego końca i narobiła chęci na poznanie dalszych losów bohaterów.
Autor:
Data: 10.10.2017 22:25
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zaskakująca, przyjemna młodzieżówka!

„Pusta noc” jest pierwszym tomem fantastycznej młodzieżowej serii Żniwiarz autorstwa Pauliny Hendel. O autorce wcześniej nie słyszałam i było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. „Pusta noc” nie jest jej debiutem. Na swoim koncie posiada już trzytomowy cykl Zapomniana księga, który jest wysoko oceniany pośród czytelników. Ostatnio, co zauważyliście na blogu, zaczęły przyciągać i przekonywać mnie do siebie powieści młodzieżowe, zwłaszcza te z gatunku fantastyki. Dostarczają mi one niesamowitej rozrywki i odrobiny wytchnienia na koniec męczącego dnia. Tym właśnie była dla mnie „Pusta noc”, która choć nie była dla mnie zaskakująca, to urzekła mnie wyjątkowym pomysłem i wartką akcją. [...] „Pusta noc” mnie całkowicie pozytywnie zaskoczyła. Przyznam się Wam, że miałam małe obawy, kiedy przystępowałam do jej lektury. Jednak wyjątkowy pomysł autorki na tę powieść, która jest obfita w słowiańską mitologię, od razu mnie przekonał. Paulina Hendel ukazuje nam swoją wizję świata, w którym słowiańskie wierzenia są wciąż żywe we współczesności. Mamy tu do czynienia z mrocznymi stworzeniami takimi jak zmory, upiory, widy czy bezkosty, znajdziemy również odwołania do staropolskiej tradycji, czy zwyczajów. Oczywiście sprostuję, żebyście nie zrozumieli mnie źle, ta książka nie jest kompendium wiedzy o słowiańskich wierzeniach i tradycjach. One jedynie są idealnym tłem dla rozgrywających się na kartach tej powieści wydarzeń. Cieszy mnie to, że poprzez powieści takie jak ta, polscy autorzy przybliżają czytelnikom słowiański folklor, który jest coraz mniej znany wśród młodego pokolenia. [...] Dużym plusem tej powieści są bohaterowie. Niektórych wprost nie da się nie lubić. Humorystyczne dialogi, rozbudowane relacje, to wpływa na to, że bohaterowie są dla nas bardzo naturalni i autentyczni. W szczególności na uwagę zasługuję tu wujek Feliks, który jest, moim zdaniem, najciekawszą postacią w tej książce. Jego specyficzne poczucie humoru wraz z wybuchowym temperamentem Magdy stanowi ciekawą mieszankę. Ich małe sprzeczki nie raz wywołały uśmiech na mojej twarzy. Magda, jako główna bohaterka, również wyróżnia się w powieści. Jest szaloną indywidualistką, która nie boi się wyzwań. Jest to postać, która swoją szczerością przekonuje do siebie czytelnika, a jej wady wydają nam się nie przeszkadzać. W końcu, nikt nie jest idealny ;). Mam jednak wrażenie, że autorka trochę po macoszemu potraktowania, niektóre postacie i związane z nimi wątki. Liczę wobec tego na rozwinięcie ich w następnych tomach. Muszę jednak zarzucić Paulinie Hendel, że nie potrafi dobrze ukrywać tajemnicy. Uwielbiam jak autorzy zostawiają czytelnikom malutkie okruszki na kartach powieści, z których tylko mogą domyślać się w jakim kierunku potoczy się dalej fabuła. Niestety w przypadku „Pustej nocy” autorka, moim zdaniem, za dużo tych okruszków zostawiła, przez co rozwiązania zagadek i zwroty fabularne nie wzbudzają w czytelniku żadnych emocji, bo wydają się po prostu oczywiste. Jednak tak mi się dobrze czytało tę książkę, że owy mankament nie przeszkadzał mi za bardzo. Jednakże nie wiem, czy jeżeli powtórzy się to w przyszłych tomach, będę w mojej ocenie tak łaskawa. [...]" - > całość znajdziecie tu: http://www.recenzjezpazurem.pl/2017/09/hendel-paulina-pusta-noc.html
Autor:
Data: 04.10.2017 18:46
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fantastyczna!

Magda z pozoru jest zwykłą nastolatką, wypełnia swoje obowiązki domowe oraz pracuje w małej księgarni. Jednak nie spotyka się ze swoimi rówieśnikami, jest raczej uważana za dziwną. Magda skrywa jednak ogromną tajemnicę, w wolnym czasie razem ze swoim wujem tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Jej wuj Feliks jest żniwiarzem, jest jedną z niewielu osób, które potrafią odesłać dusze tam, skąd przybyły. Jak ułoży się życie Magdy w tym szalonym świecie?

"Podziwiam cię, że wiedząc o tym wszystkim, potrafisz wieść jeszcze normalne życie."

Na wstępie muszę zaznaczyć, że bardzo mi się podoba użycie polskich imion i polskich nazw miejscowości. Od jakiegoś czasu panował trend nadawania bohaterom obcobrzmiących imion i nazwisk. Nie rozumiem dlaczego w polskiej literaturze zapanował stereotyp, że słowa w naszym języku są mniej "cool". Strasznie się cieszę, że coraz więcej autorów odchodzi od tej mody.

"Żniwiarz" to powieść, która bazuje na słowiańskich legendach. Jeżeli jesteście zainteresowanie duchami, upiorami i zjawami, to zdecydowanie jest to powieść dla Was. Sama nie jestem obeznana w tej dziedzinie, więc niestety nie jestem w stanie Wam określić, jak wiele nawiązań znajdziecie na stronach tej powieści.

Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani. Już po kilkudziesięciu stronach żyłam tą historią razem z nimi. Najbardziej przypadł mi do gustu Mateusz, który przez przypadek wplątuje się w całą tajemnicę i stara się zrozumieć na nowo to, co go otacza. Jednak domyślam się, że to zadziorny Feliks może wzbudzać większą sympatię czytelników.


"Czasem zastanawiało ją, jak to możliwe, że choć współczesnym ludziom tak bardzo brakowało czasu, to całe godziny siedzieli przed ekranem. Miała wrażenie, że nikt już nie potrafi docenić chwili spędzonej w pozornie bezczynnym siedzeniu, kiedy to można było zajrzeć w głąb siebie, zastanowić się nad różnymi problemami, albo poobserwować innych ludzi bądź przyrodę. "


Cała historia jest bardzo dobrą młodzieżówką fantastyczną. Fabuła biegnie w przyjemnym tempie, nie nudzimy się, ale też nie mamy problemu z jakimiś niedopowiedzeniami i odnalezieniem się w "Pustej nocy". Jednak największym dopełnieniem jest spora dawka humoru, w wielu dialogach znajdziemy żartobliwe kwestie dzięki, którym na mojej twarzy nieraz pojawił się mały uśmiech.

Z niecierpliwością oczekuję aż w moje ręce trafi drugi tom tej powieści. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz usłyszę o Pani Paulinie Hendel i że jej książki kolejno będą pojawiały się na mojej półce. Mroczny klimat naprawdę przypadł mi do gustu, choć to nie w moim stylu. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, to mam nadzieję, że jak najszybciej po nią sięgniecie.

Ocena: 7/10
Autor:
Data: 25.09.2017 21:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz. Pusta noc

W szale czytania powieści młodzieżowych moją następną ofiarą padł „Żniwiarz. Pusta noc„. Po „The Call. Wezwanie” zabrałam się ochoczo do lektury i pomimo zaawansowanego wieku, dałam się porwać. Spójrzcie tylko na tę okładkę, czyż nie można się w niej zakochać? 😍

„Żniwiarz” jest powieścią pachnącą letnimi ogniskami i siankiem. Idealna na upalne, letnie wieczory, najlepiej na biwaku, na łonie natury, gdzie po zmroku człowiek znacznie się bać własnego cienia. 😉

Magda – główna bohaterka widzi rzeczy, których większość nie widzi i nie, powieść wcale nie toczy się w szpitalu psychiatrycznym. Dziewczyna widzi upiory i inne straszydła dręczące ludzi. Razem ze swoim wujem Feliksem, pomaga ludziom pozbyć się nawiedzającego problemu.

Fantastyczne jest czerpanie z wierzeń słowiańskich, fantastyczny jest motyw żniwiarzy, ale przede wszystkim fantastyczne jest to, że główna bohaterka to młoda dziewczyna, która nie potrafi odnaleźć się w świecie i szuka w nim miejsca dla siebie, z którą wiele młodych ludzi może się utożsamiać. Wbrew wszelkiemu rozsądkowi wybiera ona drogę pogromcy duchów, bezkostów i innych stworów, których nikt nigdy nie chciałby spotkać. Ryzykując własne życie, postanawia pomóc Feliksowi rozwiązać tajemnicę zniknięć innych żniwiarzy oraz wzmożonej działalności istot paranormalnych.

Wśród przeczytanych przeze mnie recenzji, spotkałam się z zarzutem, że „Żniwiarz. Pusta noc” jest książką idealną na leżak… ale właściwie, co w tym złego? Co złego jest we wciągającej powieści młodzieżowej (dla mnie wszyscy poniżej 25 roku życia, to młodzież😉)? Co złego jest w powieści, która idealnie pasuje do długich i upalnych wakacyjnych wieczorów? Odpowiem – nic. Jedyne czego żałuję to to, że w czasach swojej nastoletniości, nie trafiłam na tak dobre powieści przygodowe. Jestem oburzona, że skończyła się tak szybko. Z niecierpliwością czekam na drugi tom i liczę, że w jesienne, ponure dni będzie mi się czytało równie dobrze, jak pierwszą część latem.
Autor:
Data: 23.09.2017 22:59
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Słowiańskie wierzenia? To jest to!

Wierzysz w duchy? Większość ludzi nie wierzy. Jednak w świecie Magdy i Feliksa duchy, zmory oraz bezkosty okazują się być codziennością. Na dodatek Magda przejawia nadzwyczajną wrażliwość na obecność nawich na ziemi, a Feliks okazuje się być żniwiarzem polującym na te istoty. Dziewczyna zafascynowana zajęciem wuja postanawia wbrew jego woli pomóc mu w tropieniu umarłych. Nie spodziewają się jednak że przyjdzie im się zmierzyć z kimś o wiele potężniejszym niż dotąd spotkane potwory. Czy uda im się wyjść z tego cało?

„Przecież Polska nie zaistniała ot tak w chwili, kiedy przyjęła chrzest. Na tych samych terenach działo się wiele ciekawych rzeczy, żyli ludzie, którzy wierzyli w starych bogów oraz najróżniejsze demony. Mieli swoje święta, własne tradycję. Chrześcijaństwo, nie mogąc tego wszystkiego wyplewić z umysłów ludzi, zaczęło przejmować niektóre ze starych zwyczajów.”

Sięgając po pierwszy tom „Żniwiarza” nie myślałam, że ta książka spodoba mi się tak bardzo. Byłam przekonana, że czeka mnie po prostu przyjemna lektura, a tymczasem nie mogłam się od niej oderwać. Wszystko to za sprawą świetnego pomysłu Pauliny Hendel na stworzenie historii opartej o dawne słowiańskie wierzenia. Należy jej się za to ogromny plus, ponieważ w literaturze polskiej i zagranicznej zadziwiająco często porusza się temat wierzeń greckich, rzymskich czy egipskich, a o słowiańskich zapomina jakby w ogóle nigdy nie istniały. Osobiście ubolewam nad tym z racji tego, że jest to kawał niezwykle interesującej historii. A co najważniejsze naszej historii.

Sama książka jest bardzo wciągająca. Autorka stopniowo buduje napięcie dzięki czemu mamy czas na oswojenie się z wykreowanym światem i nie zostajemy nagle przytłoczeni masą ważnych wydarzeń. Pewnych rzeczy czytelnik jest w stanie odpowiednio wcześniej się domyślić, jednak w większości są to na tyle mało znaczące detale, że historia nie traci przy tym na odbiorze. Fajne jest także to, że autorka nie ograniczyła się tylko i wyłącznie do jednego wątku, czyli walki z potworami, ale wprowadziła również kilka innych, równie interesujących wątków.

Bohaterów „Żniwiarza” nie sposób nie polubić. Zwłaszcza Magdy i Feliksa. Ich relacja została skonstruowana w bardzo ciekawy i realistyczny sposób. Balans między ta dwójką bohaterów jest idealnie zrównoważony, szala nie przechyla się na żadną ze stron. Uzupełniają się wzajemnie, przez co tworzą niezwykle zgrany duet.

Wielki plus należy się również grafiką. Okładka tej książce jest po prostu genialna. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Odwalono tutaj kawał dobrej roboty. Każda sroka okładkowa zapragnie mieć tą książkę w swojej biblioteczce.

Paulina Hendel wraz ze swoim Żniwiarzem przywróciła mi wiarę w rodzimą literaturę. „Pusta Noc” to zdecydowanie jedna z lepszych książek 2017 roku. Gorąco polecam!

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Żniwiarz” autorstwa Paulina Hendel.

Szukaj mnie na:
http://tygrysica.tumblr.com/
https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Autor:
Data: 14.09.2017 18:26
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Kochani... Jedno wielkie WOW! Kto by się spodziewał, że polska fantastyka młodzieżowa może okazać się takim strzałem w dziesiątkę?! Przed chwilą skończyłam czytać i jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem. Ale zacznijmy od początku...

"Żniwiarza" czytałam głównie wieczorami, ponieważ już od pierwszych stron można było poczuć niesamowity klimat, jaki stworzyła autorka. Cmentarze, opuszczone miejsca, ciemności, zjawy - brzmi ciekawie. Paulina Hendel ma talent do opisywania miejsc, które przyprawiają o gęsią skórkę. To dlatego wieczorowe czytanie dawało mi tak dużą przyjemność. Ale kiedy byłam sama w domu nie odważyłam się sięgnąć po tę książkę. Niby nie jest to literatura grozy, ale tak mocno trzyma w napięciu, że wolałam ją czytać w obecności pozostałych domowników. :)

Na początku byłam trochę rozczarowana, ponieważ myślałam, że "Żniwiarz" to podróbka "Wiedźmina". Podobny klimat, podobne istoty itp. Ale w miarę rozwoju akcji zmieniłam zdanie. "Żniwiarz" jest zupełnie inną historią. Jej akcja toczy się we współczesnych czasach, a tytułowy żniwiarz nie przypomina wiedźminów.

Skoro już ustaliłam, że nie mam do czynienia z podróbą "Wiedźmina" to... Nie widzę żadnych wad w tej książce! Świetny klimat, doskonale wykreowani bohaterowie i akcja, która sprawiła, że pod koniec po prostu musiałam zbierać szczękę z podłogi. Pisząc te słowa uśmiecham się pod nosem, bo naprawdę nie spodziewałam się tego, że ta opowieść wbije mnie w fotel. Przyznaję, że bardzo trudno mnie zaskoczyć, ponieważ przeczytałam w swoim życiu już mnóstwo książek. A jednak narracja w "Żniwiarzu" jest tak mistrzowsko poprowadzona, że nie można domyślić się zakończenia. Nieprzewidywalna fabuła to chyba najlepsze, co miłośnicy fantastyki mogą sobie wymarzyć.

Wspomnę jeszcze o bohaterach, których z pewnością zapamiętam na długo. Magda ani razu nie zirytowała mnie swoim zachowaniem - a to już coś! Na pewno większość z Was zauważyła, że zazwyczaj główne bohaterki książek dla młodzieży zachowują się czasem tak irracjonalnie, że aż szkoda oczu na czytanie takich głupot. A przez to przyjemność z czytania nagle maleje. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Magda to dojrzała dwudziestolatka, którą czytelnik od razu obdarzy sympatią. Mateusz również daje się lubić, a jeżeli chodzi o Feliksa to... Różnie to bywa. Sami zobaczycie, dlaczego. :)

Bardzo się cieszę, że już 27 września będzie premiera drugiego tomu pt. "Żniwiarz. Czerwone Słońce". Już nie mogę się doczekać, ponieważ odczuwam sporego książkowego kaca! Po takim stwierdzeniu chyba już nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości co do tego, czy warto zapoznać się z tą historią.
Autor:
Data: 08.09.2017 13:41
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

BOHATEROWIE
Główną bohaterką Pustej nocy jest bezsprzecznie Magda, jednak mamy tu też sporo innych istotnych postaci, które ciekawiły mnie nawet bardziej niż dwudziestolatka. Dziewczyna niestety należała do tych naiwnych i momentami denerwujących postaci, które pakowały się wszędzie tam, gdzie nie powinny. Wiadomo, napędzało to historię, ale niestety nie moją sympatię do niej. Zdecydowanie bardziej ciekawiły mnie postacie męskie. Feliks, jako tytułowy Żniwiarz był niezwykle intrygującą postacią, szczególnie ze względu na swoją "profesję". Miałam przy nim jakieś zgrzyty, zwłaszcza, gdy zbyt wolno kojarzył fakty, jednak i tak polubiłam tę postać. Moim faworytem zostaje jednak Mateusz - ten bohater był świetnie skonstruowany i autorka miała na niego genialny plan. Dodatkowo, dała nam malutki wątek miłosny, który nie rzucał się w oczy, ale potrafił nieco rozładować napięcie po scenach walk z potworami. No i plus za czarne charaktery - było na bogato, a każdy, kto trochę mnie zna wie, że lubię czytać o tych złych. Fakt, podejrzewałam od początku kilka elementów związanych z nimi, ale tym bardziej byłam zadowolona, że sprawa potoczyła się po mojej myśli.



KLIMAT
Przyznam, że z rezerwą podchodzę do książek, które mają mieć mroczny klimat, jakieś strachy, potwory i umarlaki. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - nie lubię się bać. Jednak Żniwiarzowi postanowiłam dać szansę i nie zawiodłam się. Nie było momentów potężnej grozy, bym bała się później każdego cienia na ścianie (i całe szczęście!), jednak mroczny klimat nie zawiódł - był wyczuwalny przez cały czas. Spora w tym zasługa czarnych charakterów - kiedy wiesz, że zło może czaić się z każdej strony, od razu bardziej angażujesz się w historię. Wciągnęłam się i z niechęcią przerywałam czytanie, gdy musiałam odejść od książki. A to zdecydowanie spora zaleta.

FINAŁ - LUBIĘ TO!
Uwielbiam plot twisty, zwłaszcza, jeśli autor idzie tam na całość. Tutaj właśnie taki zwrot akcji dostaliśmy, chociaż nie ukrywam, że domyśliłam się częściowo go już koło 1/3 książki. Nie przeszkadzało mi to jednak ani trochę, bo do samego końca nie było wiadomo, czy moje przypuszczenia się potwierdzą, a i rozwiązanie, które wybrała autorka było najlepszym, jakie można było czytelnikowi zaserwować. Intrygujące ukazanie czarnego charakteru, pełen akcji finał i dla równowagi spokojniejszy, ale budzący ciekawość epilog. To zdecydowanie mi się podobało! Mam tylko jeden mały minus, a mianowicie - pewien wykład i tłumaczenie swoich czynów bohaterowi w kluczowym momencie zakończenia, jakby był czas na herbatkę i ploteczki. To psuło mi nieco radość z poznawania tej historii, jednak ostatecznie i tak jestem z finału zadowolona. Ciekawi mnie, jak ostatnie wydarzenia zostaną wykorzystane w drugim tomie, bo potencjał jest spory.

OD STRONY TECHNICZNEJ SŁÓW KILKA
Pusta noc podzielona jest na czternaście obszernych rozdziałów (plus na końcu jeszcze krótki epilog), w ramach których trzecioosobowy narrator lawiruje między kilkoma postaciami i miejscami akcji. Bardzo podobało mi się to, że śledziliśmy poczynania nie tylko Magdy i Feliksa, ale także innych postaci, które czasami mniej, czasami bardziej ważne, ale wnosiły wiele do historii i gdyby obecny był pierwszoosobowy narrator, to nie mielibyśmy okazji do poznania wielu interesujących wątków i wydarzeń, które krok po kroku otwierały przed nami całą tajemnicę i pozwalały nam tworzyć domysły, jeszcze zanim główni bohaterowie wpadną na odpowiedni trop. Świetnym rozwiązaniem było utrzymywanie napięcia i klimatu poprzez budzenie poczucia, że podglądamy niektóre zdarzenia gdzieś z ukrycia. Było tak głównie przy fragmentach dotyczących postaci, które pojawiły się zaledwie kilka razy, ale dane momenty były kluczowe do pełnego zrozumienia historii. Lubię takie zabiegi, więc tym bardziej autorce należy się plus, że tak zgrabnie je wykorzystała. Za co przyznam kolejny? Zdecydowanie za styl pisania, bo był przyjemny i czytało się bez zgrzytów. Jedyne, co czasami dawało mi się we znaki, to długość rozdziałów - mogły być nieco krótsze, bo przy czytaniu na "kilka razy" ciężko było trafić na koniec rozdziału, by spokojnie włożyć zakładkę, bez wracania ciągle myślami do tego, co dzieje się w historii.

PODSUMOWUJĄC
Pusta noc to bardzo ciekawe rozpoczęcie serii, podejmujące niebanalny pomysł na świat Żniwiarzy żyjących pośród zwykłych ludzi i ratujących ich przed niebezpiecznymi potępieńcami. Autorka w zgrabny sposób połączyła swoją ogromną wyobraźnię ze starodawnymi, ludowymi wierzeniami i powstała z tego wciągająca historia, która zafascynuje wszystkich miłośników mrocznych klimatów w młodzieżowym wydaniu. A okładkowe sroki także znajdą coś dla siebie, gdyż oprawa pierwszego tomu Żniwiarza to prawdziwe cudeńko, co zresztą możecie zobaczyć na zdjęciach. I chociaż nie obyło się bez wad, to powieść ma sporo mocnych stron, z narracją i ogólnym zamysłem na czele, które dzielnie jej bronią i przeważają o tym, że czytało mi się bardzo dobrze i jestem z lektury zadowolona. Polecam!
Autor:
Data: 26.07.2017 10:56
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ciekawa historia

Magda wydaje się być normalna dziewczyną z małej polskiej wsi, mającą dwadzieścia lat i pracującą w rodzinnej księgarni. Ale to tylko pozory. Pod przykrywką takiego całkiem zwyczajnego życia kryje się coś więcej. Coś, co wydawałoby się, że istnieje tylko w koszmarach. Magda widzi i tropi upiory, pochodzące ze słowiańskich wierzeń. Nie jest sama, gdyż jej wujek, jest Żniwiarzem – osobą, która potrafi odesłać stwory tam, gdzie ich miejsce. To on właśnie przekazał jej większość tego, co sam wie, gdy okazało się, że Magda widzi te upiory.

Na samym początku muszę powiedzieć, że naprawdę bardzo mi się spodobał pomysł z wykorzystaniem słowiańskich wierzeń. W końcu to nasza tradycja, a tak mało jest książek o tej tematyce. Trzeba przyznać, że Paulina (tak, to imię jest najlepsze, ja wiem^^) odwaliła kawał dobrej roboty i świetnie nas poprowadziła przez te wszystkie nowe (w większości) zjawiska, nazwy itd. Dzięki jej umiejętnemu tłumaczeniu sytuacji, bez problemu potrafiłam się odnaleźć w poszczególnych „momentach”. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.

Bardzo podobała mi się postać Magdy, głównej bohaterki. Ta dziewczyną nie jest jedną z tych, które się wszystkiego boją, zwalają brudną robotę na innych. Nie, ona jest odważna, czasami aż za bardzo, nie boi się ubrudzić rąk, wie czego chce i dąży do tego. Kreacja bohaterów jest według mnie na plus, pojawia się też wątek miłosny. Ale. Z tak poprowadzonym dawno się nie spotkałam, o ile nie w ogóle. Rozwija się powoli, stopniowo, a nagle – bum. Nie powiem w jakim sensie, bo nie chcę spoilerować ;)

Na początku, przyznaję bez bicia , trochę się nudziłam. Nie wiem, jakoś tak nie potrafiłam się wkręcić. Jednak im dalej w fabułę, tym robi się coraz lepiej. Bywały momenty, w których czytałam z zapartym tchem, niecierpliwa co zdarzy się dalej. Zakończenie to istny szok. Autorce naprawdę udał się zwrot akcji, no bo kurde, jak?! Totalnie bym tego nie przewidziała. Już myślałam, że będzie tak cudownie, cud, miód i malinka, a tu twarde zderzenie z rzeczywistością.

Paulina pisze bardzo ciekawie, „Żniwiarz” ma przyjemny sposób narracji. Może to także zasługa po części ciut większej czcionki, ale czyta się go dosyć szybko. Jeśli już wkroczyłam na ścieżkę wydania, to nie mogę nie wspomnieć o tej pięknej okładce! Wydawnictwo wykonało naprawdę świetną robotę, nie spotkałam się jeszcze z takim pomysłem. No nie licząc innej ich książki „The Call. Wezwanie”, ale to troszkę inny sposób.

„Żniwiarz. Pusta noc” to przyjemna lektura, którą szybko się czyta i jeśli ma się słabsze nerwy, to można się delikatnie przestraszyć. (Nieee, wcale nie mówię o sobie, skądże znowu. No dobra, przerwałam czytanie wieczorem, żeby nie czytać przed snem. Bardzo ze mną źle? Haha). Ta książka jest zapowiedzią naprawdę ciekawej serii i mam naprawdę duże oczekiwania co do „Czerwonego słońca”, czyli drugiej części. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza.
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Autor:
Data: 29.06.2017 16:45
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Supernatural w słowiańskim wydaniu

W ostatnich latach, głównie za sprawą Ricka Riordana, popularne są książki młodzieżowe, oparte na mitologiach i wierzeniach różnych krajów - przede wszystkim greckich, rzymskich czy egipskich. Okazuje się jednak, że cudze chwalicie, swego nie znacie, bo i w oparciu o słowiańskie wierzenia można stworzyć ciekawą historię dla młodych czytelników.

Dwudziestoletnia Magda Wojna z pozoru prowadzi normalne życie w Wiatrołomie, swoim rodzinnym miasteczku - pracuje w należącej do rodziców księgarni, czyta książki, godzinami buszuje po internecie. Jednak w przeciwieństwie do większości ludzi, Magda jest wyczulona na obecność nawich, należących do świata umarłych. Nie tylko może je wyczuć, usłyszeć i zobaczyć, ale też zna sposoby, żeby odesłać je tam, skąd przyszły i ochronić przed nimi niczego nieświadomych ludzi. Jest to jednak przede wszystkim zadanie żniwiarzy - nielicznej grupy, obdarzonej szczególnymi zdolnościami w tym zakresie. Tak się składa, że jednym ze żniwiarzy jest wujek Magdy - Feliks. Chociaż nie podoba mu się narażanie jej na niebezpieczeństwo, kiedy dookoła zaczyna dziać się coraz więcej dziwnych rzeczy, musi skorzystać z jej pomocy, aby wspólnie rozwiązać zagadkę i zażegnać zbliżające się coraz bardziej niebezpieczeństwo.

Przyznam szczerze, że do tej pory miałam mało styczności z polską fantastyką - bynajmniej nie z niechęci do rodzimych autorów, tylko zazwyczaj sięgam raczej po literaturę obyczajową. Spotkanie z książką Pauliny Hendel uważam jednak za udane, mimo pewnych zastrzeżeń, o których wspomnę później.

Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę, była oczywiście przepiękna okładka z wyciętym napisem Żniwiarz - jako okładkowa sroka nie mogłam przejść obok niej obojętnie! Mało mamy w Polsce tak kreatywnych okładek, więc za tę należą się wydawnictwu wielkie brawa.

Fabuła “Pustej nocy” bardzo mocno kojarzy mi się z serialem Supernatural - polowanie na demony i upiory, różne sposoby na pozbywanie się rozmaitych ich rodzajów - ale wszystko okraszone jest dużą dawką rodzimych akcentów, a zamiast stworów, znanych z zagranicznych produkcji, mamy te typowe dla ludowych słowiańskich wierzeń, na przykład zmory, bezkosty, porońce czy zwidy. W główny wątek wplecione zostały liczne sceny, w których Feliks i Magda walczą z różnymi nawimi, używając konkretnych ziół, roślin czy materiałów, czyli sposobów, w które wierzyli nasi praprzodkowie.

Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, chociaż - jak w każdej książce - mają swoje wady i zalety. Magda, mimo że jest odważna, sprytna i przebojowa, bywa też uparta i dość dziecinna, a Feliks - silny, nieustraszony żniwiarz z ogromną wiedzą na temat nawich, ma poważne braki w zakresie umiejętności interpersonalnych. Najbardziej chyba przypadła mi do gustu wiekowa ciocia Jadwiga, obdarzona poczuciem humoru i ciętym językiem.

Jeżeli chodzi o zastrzeżenia, o których pisałam wcześniej, to powieść Pauliny Hendel, mimo że jest wciągająca i napisana przyjemnym, lekkim stylem, jest też do bólu przewidywalna. Głównego zwrotu akcji można domyślić się już w ź książki, a dalej autorka sukcesywnie podrzuca kolejne wskazówki, potwierdzające domysły czytelnika, przez co element zaskoczenia na końcu praktycznie nie istnieje.

Mimo to uważam, że warto przeczytać “Pustą noc”, bo jak na polską literaturę młodzieżową, jest to z pewnością książka nietypowa, pod względem fabuły i akcji bardziej zbliżona do zagranicznych powieści z nurtu young adult, które przecież wszyscy (no dobrze, większość z nas ;)) znamy i kochamy. Już we wrześniu wychodzi kolejny tom - “Czerwone słońe”, warto więc już teraz zapoznać się z pierwszym :)
Autor:
Data: 20.06.2017 10:18
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna!

Fantastyka to jest to, co kocham, to, co lubię. W świecie magicznym mogłabym przebywać godzinami i nigdy mi się nie znudzi. Uwielbiam nadprzyrodzone moce, barwnych i ciekawych bohaterów, którzy porywają mnie w niesamowity świat akcji, pełen grozy, ociekający strachem, przemocą i rozlewem krwi. Zawsze przy takich powieściach świetnie się bawię, a moja wyobraźnia z każdą książką wzbogaca się o nowe informacje. Wcześniej fantastyka zeszła na dalszy plan, czytałam różne obyczajówki, młodzieżówki, ale od momentu gdy rozpoczęłam współpracę z wydawnictwem Czwarta Strona na nowo dostrzegłam potencjał tego gatunku.

Magda to zwyczajna dwudziestolatka, która pomaga mamie w księgarni. Jednak jej życie do zwyczajnych nie należy. Widzi upiory, zjawy, demony znane ludziom tylko ze słowiańskich wierzeń i opowiadań. Jej wujek Feliks jest Żniwiarzem i jego zadaniem jest wysyłanie potworów tam, gdzie ich miejsce. Magda często pomaga Feliksowi, jest zachwycona tym, co robi i marzy o tym, by w przyszłości się tym zajmować.

,,Żniwiarz'' to lektura, która zaintrygowała mnie od samego początku, kiedy ukazała się w zapowiedziach. Od razu rzuciło mi się w oczy to, że bohaterka jest moją imienniczką, a także rówieśniczką. Dlatego z ciekawości o nią poprosiłam i gdy tylko do mnie trafiła zabrałam się do czytania tej opowieści. Na początku książkę czytało mi się dość opornie, z mniejszym zapałem zapoznawałam się z kolejnymi rozdziałami powieści, Jednak z czasem zaczęłam dostrzegać jej potencjał, niezadowolenie przerodziło się w zachwyt, ciekawość i zainteresowanie wzięło nad wszystkim górę, jak dalej potoczą się losy bohaterów, co na nich czeka, co im takiego zagraża. Nie potrafiłam oderwać się od lektury. Gdy musiałam zająć się innymi obowiązkami, a opowieść odłożyć na potem, czułam jak bohaterowie, fabuła przyzywają mnie, bym do nich powróciła i dalej przeżywała ciekawe przygody i wydarzenia.

Zostałam wciągnięta w niezwykły świat bestii, demonów, nawich. Poznałam zaskakujące historie, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o których wcześniej nie miałam okazji nawet czytać. ,,Żniwiarz'' jest oryginalną lekturą, co daje mojej ocenie kolejnego plusa za pomysł. Jeszcze nie spotkałam się z taką tematyką, więc cieszę się, że mogłam poznać tę niesamowitą opowieść. Bardzo polubiłam moją imienniczkę i zazdrościłam jej życia. Pomijając, że uganiała się za demonami bardzo zazdrościłam jej tego, że może pracować w księgarni. To moje marzenie po skończeniu studiów, więc liczę na to, że szybko się spełni. Jak na razie wcieliłam się w postać Magdy i obserwowałam wszystko z szeroko otwartymi oczami. Jej poczytania, myśli, doznania. Zagryzałam zęby z niecierpliwości, gdy los podrzucał jej liczne kłody pod nogi. Wzburzałam się, gdy wydarzenia nie szły po mojej myśli. Emocje zmieniały się szybko. Raz złość, raz radość. Zakończenie bardzo intryguje, szokuje i sprawia, że czytelnik od razu chce chwycić po drugi tom, by poznać dalsze losy bohaterów.

Książkę czyta się bardzo szybko z wielkimi wypiekami na twarzy. Jest dobrze napisana, prostym językiem, zawiera wiele ciekawych informacji, poszerza wiedzę na temat postaci fantastycznych. Lekturę zaliczam do najlepszych historii jakie przeczytałam w tym roku. Gorąco polecam.
Autor:
Data: 11.06.2017 10:30
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy istnieje świat, który widzi tylko garstka ludzi?

W książce poznajemy Magdę oraz jej szaloną rodzinkę. Jej wujek - Feliks - jest Żniwarzem, a główna bohaterka od dziecka dostrzega zjawy. Zadaniem Feliksa jest walka ze zmorami, zabijanie ich oraz odsyłanie do Nawii. Pewnego dnia Żniwarz dostaje zlecenie, podczas którego ginie. Mija wiele miesięcy zanim znajduje nowe ciało i wraca do świata żywych. W tym czasie Magda wprowadza się do domu wujka oraz poznaje chłopaka, który nie odtrąca jej za nietypowe zachowanie. Podczas pierwszego spotkania mężczyzn, Feliks nie może przekonać się do nowej miłości Magdy. Co takiego wywołało negatywne uczucia? Czy Magda będzie mogła cieszyć się szczęściem w miłości? A może Feliks jest przewrażliwiony?

Ocenę zacznijmy od okładki, która jest przepiękna. Wielki plus za jej projekt i wykonanie. Pochwała należy się autorce za informacje związane z wierzeniami ludzi. Wszystko ze sobą współgra oraz jest dokładnie opisane. Czytelnik nie dostaje dawki informacji, które tylko ogólnikowo są wyjaśnione, ale może poznać pochodzenie oraz znaczenie danego przesądu.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Każdy cechuje się indywidualnym charakterem. Podczas lektury spotykamy postacie uparte, ciche oraz wszechwiedzące. Bardzo podobała mi się kreacja głównej bohaterki. Dziewczyna cechowała się chęcią poznawania świata oraz pomagania innym. Jako dwudziestolatka, która jeszcze wiele w życiu nie przeszła, była łatwowierna, bezgranicznie zaufała chłopakowi, który zaproponował jej podwózkę. Feliksa poznajemy w dwóch wcieleniach. Najpierw jest konsekwentnych wujkiem, a następnie pyskatym kuzynem. Jednak zawsze bliscy i rodzina znajdują się dla niego na pierwszym miejscu. Potrafi podjąć wszelkie ryzyko, aby ich ochronić.

Jedyne co nie podobało mi się w książce, to bardzo powolny rozwój akcji. Pani Paulina spokojnie opisuje wydarzenia, dopiero pod koniec książki następuje nagły zwrot akcji. W związku z tym, że to pierwsza część cyklu o przygodach Magdy, mam nadzieję, że było to wprowadzenie do świata bohaterów i drugi tom będzie pełen niespodzianek.

Powieść warto przeczytać, nie tylko ze względu na przedstawioną historię, ale również po to, aby w świetny sposób poznać dawne wierzenia ludzi. Za kilkanaście dni nastąpi przesilenie letnie, a wiele wątków nawiązuje właśnie do tego wydarzenia. Jeżeli ciekawi Was przeszłość ludzkości, a nie chcecie czytać typowo naukowych książek, ta pozycja jest dla Was idealna. Poznacie bardzo fajną przygodę przedstawioną w małej miejscowości oraz dowiecie się wiele na temat wierzeń i przesądów.

zaczytana-aniaa.blogspot.com
Autor:
Data: 10.06.2017 18:48
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz

Magda ma przesympatyczną rodzinę, spokojną pracę oraz twardy charakter, bo pod pozorną zwyczajnością, jej życie nie należy do najłatwiejszych, więc odwaga jak najbardziej jest w cenie. Dziewczyna widzi więcej niż normalni ludzie, a ta umiejętność wielokrotnie wpakuję ją w kłopoty. Jej wujo-kuzyn jest żniwiarzem i nocami tropi upiory, a Magda nie pozostaję w tyle i również wkracza w świat pełen duchów i martwców, a sama myśl o tych przerażających bytach, przyprawi Was o gęsią skórkę!

Magda to bohaterka, którą pokochacie od pierwszej strony! Silna, odważna, pyskata oraz sympatyczna. Owszem, popełnia błędy, ale łatwo jej to wybaczyć, bo dzięki temu wydaję się bardziej prawdziwa. Feliks, żniwiarz również odgrywa ważną rolę i jemu mogłabym zarzucić kilka wad, lecz do największej zaliczę ślepotę na szczegóły oraz lekceważenie Magdy. Jego przemiana w powieści jest nieco kontrowersyjna, ale jak najbardziej dobra. Z pewnością to ona wpłynęła na umiejętności mężczyzny, jednak jego złośliwe podejście do życia mnie ujęło.

Wątek miłosny pojawia się, lecz uspokajam męskich czytelników, ponieważ stanowi on miły dodatek, który w żadnym razie nie dominuję, a co najważniejsze, kierunek, w jakim się potoczy, zaskoczy większość czytelników!

Narrator opowiada losy kilku bohaterów. Fragmenty dotyczące Magdy były moimi ulubionym, jednak możliwość poznania losów innych żniwiarzy okazała się prawdziwą przyjemnością. Pojawienie się czarnych charakterów początkowo jest dezorientujące, lecz ta nutka tajemnicy fascynuję i muszę przyznać, że długo zajęło mi odkrycie prawdy.

Żniwiarze to duszę potrafiące zamieszkiwać w martwych ciałach i przywracać je do życia. Posiadają całą gamę umiejętności, jednak autorka nie przesadziła z ich zdolnościami. Największe zastrzeżenie mam do i profesji, ponieważ są wolnymi strzelcami i naprawdę zabrakło mi dowódcy wszystkich żniwiarzy, który kierowałby ich poczynaniami. Fragmenty łacińskich modlitw i egzorcyzmów powinny być przetłumaczone, ponieważ kompletnie te momenty mnie nie zainteresowały, po prostu nie wiedziałam, co one oznaczają.



Największą zaletą powieści jest nastrój. Mroczny oraz posępny klimat pozwala idealni wczuć się w lekturę. Bardzo się cieszę, że pisarze coraz częściej sięgają po słowiańskie legendy oraz wierzenia, a nie wałkują mitologie wszystkim już dobrze znane. Pani Hendel czerpie garściami z mitów słowiańskich i stworzyła intrygującą, choć nieidealną powieść!


„Żniwiarz. Pusta noc” to książka nie tylko dla młodzieży. Szybka akcja, liczne walki oraz nieprzewidywalne zwroty akcji, nie pozwalają się nudzić! Powieść czyta się lekko i szybko, a przerażające legendy dopełniają lekturę. Polecam 4/6
Autor:
Data: 09.06.2017 18:25
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Słowiańskie czary i gusła czyli demonologiczny kurs samoobrony

Wszyscy wiemy, czym jest mitologia. Gdybym zapytała Was o mitologiczne bóstwa na pewno bez zająknięcia wymienicie co najmniej kilka. Większość z Was zna całą mitologię grecką i pół egipskiej i może nawet odrobinę nordyckiej. Ale co wiecie o mitologii słowiańskiej? Ja dotychczas ledwie wiedziałam o jej istnieniu, a przecież powinna być mi najbliższa skoro odnosi się do miejsca w którym mieszkam, do obyczajów i wierzeń moich przodków. Co z tego, że wiem jak rozprawić się z meduzą, skoro bezkost czy spaleniec powaliłby mnie na moim własnym podwórku. Dzięki Paulinie Hendel już wiem jak się bronić i przed czym, a przy okazji przeżyłam ekscytującą przygodę u boku prawdziwych pogromców demonów!

Zacznijmy od tego kim jest Żniwiarz. To dusza, która po śmierci (prawdopodobnie za karę) zajmuje ciało niedawno zmarłej osoby (żebyście nie pomyśleli, że opętuje jakiegoś biedaka!). Żniwiarze są silniejsi, szybsi i bardziej sprawni niż zwykli ludzie, a ich wzrok nie tylko doskonale sprawdza się w ciemnościach, ale pozwala też zobaczyć to, czego większość zwykłych śmiertelników nie jest w stanie dostrzec. Ale nie ma nic za darmo. Swój dar Żniwiarze wykorzystują by bronić ludzi przed demonami nie z tego świata- taka jest ich misja i cel istnienia. Licho nie śpi i Żniwiarze, choć jest ich zaledwie garstka, mają pełne ręce roboty. Choć ludzie dawno przestali wierzyć w demony i na wszystko znajdują logiczną, naukową odpowiedź, one wciąż istnieją i mają się dobrze.

Żniwiarze od setek lat rozprawiają się z demonicznym lichem, umierają i wracają do życia, by kontynuować swoje dzieło, lecz zawsze są w tym osamotnieni. Nie lubą na kimś polegać i go narażać, są samotnikami i indywidualistami. Tytułowy Żniwiarz, Feliks, choć równie wyobcowany jak wszyscy w jego fachu, może się jednak pochwalić niezwykłą rodziną, która nie tylko wie o „tym drugim świecie” i czeka na jego powrót do żywych, ale również aktywnie wspiera jego misję. Szczególny talent wykazuje Magda, dwudziestolatka od dziecka wyczulona na paranormalny świat, a w dodatku urodzona w Noc Kupały, która ku rozdrażnieniu Feliksa bardzo lubi się narażać i wspierać działania podziwianego pra pra wujka. Świat słowiańskiej demonologii nigdy nie był miejscem bezpiecznym, ale tym razem bohaterowie będą musieli zmierzyć się z czymś o wiele potężniejszym, o czym nie mieli nawet pojęcia. Nikt nie może się czuć bezpiecznie, nawet nieśmiertelna dusza żniwiarza. A to dopiero początek.

Dzięki trzecio osobowej narracji i wielu barwnym bohaterom, czytelnik ma okazję niezwykle dogłębnie i z każdej strony, poznać świat słowiańskiej mitologii, nie ograniczając się do jednego punktu widzenia. Rodzina Wojnów, to Adamsowie w wersji light z mocniejszym akcentem w osobie żniwiarza-Feliksa. Szczególnie spodobało mi się, że bohaterowie są zupełnie nieprzewidywalni, ale w pozytywnym znaczeniu. Zaskakują czytelnika, a jednocześnie nie irytują i nie przytłaczają swoją głupotą. Z miejsca polubiłam niemal wszystkich bohaterów z ich wszelkimi wadami i zaletami, które sprawiały, że z każdą stroną stawali się coraz bardziej realni.

Autorka przygotowała dla czytelników mnóstwo niespodzianek, przygód, pułapek i informacji dotyczącej niezbyt znanej dotychczas mitologii. Ponadto ma wyjątkowy talent do żonglowania emocjami odbiorcy, przez co od pierwszej strony nie można się oderwać od opisywanej przez nią historii. Plastyczny język, sprawnie budowane napięcie, fantastyczni bohaterowie- to największe atuty powieści, ale niezaprzeczalnym asem w rękawie jest sama mitologia, która czyni ze „Żniwiarza” pozycję oryginalną, intrygującą i pełną rzeczy, o których nie mieliście pojęcia. Wisienką na torcie jest niezwykle estetyczne wydanie z ażurową okładką, ale jeśli chodzi o to wydawnictwo, jakość wizualna dla nikogo nie powinna być zaskoczeniem.

O CZYM? „Żniwiarz. Pusta noc”, to świetnie napisana przygodowa opowieść fantasy dla młodzieży, (i nie tylko!) w której autorka czerpie pełnymi garściami z dawnych słowiańskich wierzeń i strachów. W zasadzie nie ma tu nic do krytykowania. Niektóre wydarzenia, co prawda łatwo przewidzieć, zdarzył się jeden zgrzyt, kiedy fabuła zwolniła do nieco monotonnego biegu, a bohaterowie mogliby nie mówić cały czas do samych siebie na głos, ale nie ma to większego znaczenia przy tak wciągającej całości. Jestem zaskoczona, zauroczona i całkowicie zakochana w serii o Żniwiarzu. Dzięki niej odkryłam jak fascynująca jest demonologia słowiańska i jak wiele skrywa niewykorzystanych dotychczas możliwości. Czuję się jak odkrywca, który właśnie znalazł kopalnię pełną diamentów. Mam nadzieję, że to dopiero początek nowej „mody” i jeszcze nie raz natknę się na takie mitologiczne skarby w polskiej literaturze.

Zapraszam do dyskusji o książce na moim blogu:
http://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/06/zniwiarz-pusta-noc-paulina-hendel.html
Autor:
Data: 03.06.2017 16:43
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Żniwiarz. Pusta noc.

Książka ta to dowód na to, że można napisać pozycję dla młodzieży, którą z przyjemnością i dla rozluźnienia mogą przeczytać również dorośli.
Udowadnia ona też, że warto sięgać po twórczość naszych polskich autorów i wcale nie brakuje im niczego do tych zagranicznych (wbrew temu co niektórzy twierdzą).

Magda – 20-latka, z pozoru zwyczajna nastolatka pracująca w księgarni. Tylko z pozoru.
Wujek Magdy – Feliks – jest Żniwiarzem, czyli osobą, która oprócz innych ciekawych umiejętności widzi upiory, zjawy i wszelakie demony znane zwyczajnym ludziom tylko ze słowiańskich wierzeń i opowieści. Na dodatek zadaniem Feliksa jest zabijanie tych istot i posyłanie ich z powrotem do świata umarłych czyli Nawii.
Magda wychowując się przy wuju i mając z nim bardzo dobry kontakt, zafascynowała się jego, głównie nocnymi, zajęciami i stara się pomagać mu oraz nauczyć się od niego jak najwięcej, szczególnie, że jako zwykła śmiertelniczka ma dar widzenia wszystkich upiorów.
W historii tej nie mogło zabraknąć również przystojnego młodzieńca, który niedawno przeprowadził się do miasteczka i zaprzyjaźnił z Magdą.
Jednak w okolicy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Jak się okazuje do świata żywych wrócił najpotężniejszy ze żniwiarzy – Pierwszy.
Po co wrócił? Jakie są jego plany? Czy Magdzie i Feliksowi coś grozi?

Muszę przyznać, że z książkami młodzieżowymi, szczególnie tymi z gatunku fantastyki, bywa bardzo różnie. Można trafić na perełkę, od której ciężko się oderwać, ale można też trafić na pozycję, którą mamy ochotę rzucić w kąt i nigdy do niej nie wracać. Ostatnio sięgając po tego typu książki mam przez to wielkie obawy – na co tym razem trafię.
Jednak już od pierwszych stron „Żniwiarza” wiedziałam, że nie mam się czego bać, tylko całkowicie oddać się lekturze i delektować tą historią oraz bohaterami.
Skoro jesteśmy przy temacie bohaterów. Bardzo polubiłam Magdę oraz jej wujka. Są to postacie bardzo ciekawe, a co najważniejsze bardzo realne. Magda jak na młodą kobietę przystało miewa humory, ma charakterek, walczy o swoje i stara się usamodzielnić w życiu. Razem z wujkiem potrafią być zabawni i mimo że kochają się to fajnie być świadkiem ich niewinnych sprzeczek.
Upiory takie jak porońce, bezkoty czy zwidy też były ciekawym urozmaiceniem chociaż były (w mojej wyobraźni) przerażające i przyznam, że podczas nocnego czytania towarzyszył mi niepokój, a nieoświetlone pomieszczenia w domu stały się na chwilę tak samo złowieszcze jak za dziecięcych lat, nie wspominając o cieniach za oknem.

Uważam, że to jedna z lepszych polskich książek młodzieżowych jakie czytałam, chociaż ma (jak dla mnie) kilka wad.
Niestety, ale historia jest przewidywalna. Tak naprawdę żadne z wydarzeń mnie nie zaskoczyło i spodziewałam się takiego zakończenia. Drugim minusem może być (ale wcale nie musi) dla niektórych to, że fabuła jest trochę rozciągnięta i wydłużona wydarzeniami, które tak naprawdę nic nie wnoszą do całej historii. Natomiast zakończenie jest kumulacją najważniejszych zwrotów akcji i wydarzeń. Jednak tak jak napisałam, to dla niektórych wcale nie musi być problemem, ponieważ książkę i tak czyta się z wielkim zainteresowaniem i na dodatek pochłania się ją w mgnieniu oka.

Czy polecam tę książkę? Zdecydowanie.
Cieszę się, że mam w swojej kolekcji książek wcześniejsze pozycje autorki. Teraz na pewno sięgnę po nie szybciej niż planowałam, zachęcona stylem i pomysłowością pani Pauliny Hendel.
Autor:
Data: 21.05.2017 12:10
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Żniwiarz. Tom 1. Pusta noc"

Fantastykę lubię i cenię, mimo tego, że sporo moich znajomych uważa, że ta gałąź literatury nie wnosi nic wartego uwagi do do wspomnianej wyżej. No cóż, gusta są różne, ja nie mówię nie żadnemu gatunkami i czasem łapię się za głowę, co za głupoty czytałem w zamierzchłych czasach. Ale o tym sza... A jeśli chodzi o polskich autorów - cóż są doskonali twórcy, jak i tacy, którzy swoimi dziełami wywołują u mnie chęć załamania rąk.

"Żniwiarz. Pusta noc", to pierwszy tom cyklu, który w zamierzeniu ma trafić w gusta polskich nastolatków. Być może ten szczegół sprawił, że mimo że nie miałem problemów z przeczytaniem całości, jakoś mnie ta historia w ogóle nie porwała.
A opowiada ona o pewnej dziewczynie, która od wczesnych lat dziecięcych ma niezwykle ciekawą umiejętność. Mianowicie potrafi dostrzec zjawy upiory, czy najgroźniejsze z nich nawi. Na dokładkę jej wuj jest nikim innym jak Żniwiarzem, a dziewczyna zapewne przejmie po nim schedę.
Pewnego dnia wujek naszej bohaterki ma wypadek, po którym na pewien czas znika ze sceny. A dziewczyna będzie musiała się zmierzyć, ze znacznie groźniejszym przeciwnikiem. Tyle fabuła, w wielkim skrócie.

I cóż mi się w tej historii nie podobało? A no to, że mimo znakomitego pomysłu autorki aby do swojej książki, wpleść postaci z folkloru wierzeń słowiańskich, cała ta powieść jest niezwykle przewidywalna. Już samo to powodowało u mnie odruch odrzucenia. Bohaterka nie jest też taka jak ją przedstawiają w opiniach, czyli szlachetną bohaterką. Jest po prostu nudna. Owszem umie sobie poradzić, w świecie pełnym upiorów, ale nic poza tym. A sam wątek miłosny sprawił, że praktycznie odgadłem jakie będzie zakończenie tej historii w ogóle.

Mimo to polecam, bowiem te mankamenty aż tak mnie nie raziły, żebym musiał rzucać tą publikacją. Zapewne sięgnę nawet po tom kolejny tego cyklu. Książka do przeczytania na jeden raz, raczej do niej nie wrócę.
Paulina Hendel - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!