Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 169 083 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 169 083 osób!
Bestsellery w najlepszych cenach!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Historyczna » Tudorowie. Narodziny dynastii
Facebook Twitter

Tudorowie. Narodziny dynastii

Miniaturka
Nasza cena:
28,80 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 40,00 zł (oszczędzasz 11,20 zł)
Autor: Joanna Hickson
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:480
Format:16.5 x 23.0 cm
Numer ISBN:9788327625557
Kod paskowy (EAN):9788327625557
Waga:548 g
Dostępność: tak (5 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro

Tudorowie. Narodziny dynastii – opis wydawcy

Anglia 1451 rok

Jasper i Edmund Tudorowie, przyrodni bracia Henryka VI Lancastera, wychowali się z dala od pałacu i dworskich intryg. Król sprowadza ich do Londynu, uznaje za prawowitych braci i obsypuje zaszczytami. Edmund żeni się z najbogatszą angielską arystokratką Małgorzatą Beaufort, a Jasper zarządza rodowymi włościami w Walii.

Anglia coraz bardziej pogrąża się w chaosie. Ród Yorków rości sobie pretensje do tronu i wybucha Wojna Dwóch Róż. Edmund, znany z bezwzględnej lojalności wobec Lancasterów, zostaje pojmany przez Edwarda Yorka i umiera w więzieniu.

Jasper przejmuje opiekę nad jedynym synem Edmunda, Henrykiem. Teraz na nim spoczywa odpowiedzialność za losy rodu Tudorów. Trwa wojna, szala zwycięstwa przechyla się na stronę Yorków. Jeden fałszywy krok może prowadzić do zguby, dawni przyjaciele zmieniają strony i okazują się śmiertelnymi wrogami.

Odwaga i determinacja Jaspera sprawiają, że po kilkunastu latach jego bratanek zasiądzie na tronie jako Henryk VII, dając początek dynastii Tudorów.

Opinie czytelników o „Tudorowie. Narodziny dynastii”
Średnia ocena: 3,6 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 31.05.2017 15:16
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wojna dwóch róż

Jako że jestem ogromną fanką historii jak i pozycji historycznych, bardzo ucieszyła mnie wieść, że będę miała okazję przeczytać powieść dotyczącą narodzin dynastii Tudorów. Historia Anglii jest jedną z ciekawszych, więc tym bardziej miałam optymistyczne spojrzenie na tę książkę.

Powieść podzielona jest na kilka części, w których możemy poznać losy kluczowych postaci, a także spojrzeć, jak w zawrotnym tempie sprawy w średniowiecznej Anglii przybierają nieoczekiwany obrót. Narracja jest pierwszoosobowa: widzimy świat oczami Jaspera Tudora, oraz jej walijskiej kuzynki Jane.

Nie ukrywam, nie porwała mnie ta książka. Spodziewałam się po niej czegoś więcej i nie wciągnęła mnie, na co liczyłam. Choć z drugiej strony dowiedziałam się sporo faktów, dotyczących narodzin dynastii oraz wojny dwóch róż. Podoba mi się natomiast to, jak autorka połączyła fakty z lekką fikcją historyczną, tworząc przyjemną książkę do przeczytania, która ciekawi, dzięki czemu w przyjemny sposób można przyswoić informacje.

Kreacja bohaterów nie urzekła, szczególnie z początku dwaj bracia Edmund jak i Jasper, nieco zirytowali mnie swoją osobowością. Im dalej zagłębiałam się w powieść, tym było lepiej, myślę, że ze wszystkich postaci to Jane okazała się tą, która trafiła do mnie całkowicie.

Sądzę, iż to przez styl pisania autorki nie polubiłam się z tą pozycją, jakbym chciała. Nie oznacza to jednak, że nie warto przeczytać tej książki, gdyż moim zdaniem jest dobra, szczególnie dla fanów historii.

Na pierwszych kartach tej książki można znaleźć drzewo genealogiczne, przez co nawet jeśli ktoś w trakcie czytania się pogubi, łatwo można zrozumieć, kto jaką odgrywał rolę. Samo wydanie jest bardzo ładne jak na mój gust i czcionka jest w idealnym dla mnie rozmiarze, tak samo okładka jest wykonana bardzo solidnie.

Tudorowie. Narodziny dynastii to dobrze napisana powieść historyczna, jednak dla wymagających nie będzie dostatecznie wciągająca. Autorka skupiła się na faktach historycznych i zaprezentowała je czytelnikom w bardzo przystępny sposób, nie zapominając o lekkiej fikcji, przez co książkę czyta się nadzwyczaj lekko. Czytelnik może poznać nie tylko samą historię, która była dosyć burzliwa, ale także wnikliwie spojrzeć na konflikty rozgrywające się prawie w każdym zakątku, niezależnie od stanu. Może nie jest to najlepsza powieść historyczna, jaką przeczytałam, jednakże będę ją mile wspominać, a także polecać innym, bo w gruncie rzeczy jedyne co bardzo mnie rozczarowało to styl pisania autorki, a nie historia.

Recenzja pochodzi z bloga osobliwe-delirium.blogspot.com
Autor:
Data: 21.05.2017 21:03
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„TUDOROWIE. NARODZINY DYNASTII”

Mnóstwo dzieci chciałoby być królami, księżniczkami, rycerzami — w iście bajkowym stylu. Jednak przed wiekami wszystko wyglądało inaczej. Władcy często sprawowali krwawe rządy, a ich droga do danego tronu bywała niesamowicie wyboista. I naznaczona śmiercią…

1451 rok. Jasper i Edmund Tudorowie są przyrodnimi braćmi Henryka VI Lancastera. Dzieciństwo spędzali daleko od dworu: kłamstw, fałszu, oszczerstw. Finalnie tam trafiają. Sam król sprowadza ich do Londynu, od razu gwarantując zaszczyty płynące z bycia jego bliską rodziną. Edmund żeni się z Małgorzatą Beaufort, arystokratką, a Jasper zajmuje się włościami usytuowanymi w Walii. Spokój mija, gdy ród Yorków konsekwentnie żąda zmiany władzy. Wybucha wojna, Edmund zostaje pojmany przez Edwarda Yorka, w końcu umiera. Na głowę Jaspera spada opieka nad małym Henrykiem, swym bratankiem. Mężczyzna musi wykrzesać z siebie ogromne pokłady odwagi. Jeden fałszywy ruch może kosztować życie…

Dawno temu natknęłam się na książki Philippy Gregory. Pamiętam, że byłam nimi mocno zauroczona. Autorka znakomicie odtworzyła realia sprzed wieków. Potem jakoś straciłam rachubę, ominęłam nagle kolejne części. Mam nadzieję, iż jeszcze kiedyś do nich wrócę. Tymczasem trafiłam na Joannę Hickson, która podjęła tę samą tematykę. Z jakim skutkiem? Tego postanowiłam się dowiedzieć. Już po lekturze, jestem całkiem zadowolona. Historia mnie wciągnęła, a to prawdopodobnie najważniejszy czynnik wpływający na całokształt oceny. Przyznaję, początkowo bałam się przejaskrawienia faktów. Wiem, książka fabularyzowana, ale wyjątkowo nie przepadam za nadmiernym ubarwianiem. Zawsze dobrze coś wynieść z lektury, chociaż odrobinę prawdy. Na szczęście, Hickson stanęła na wysokości zadania, dodając odpowiednią ilość fikcji literackiej. Właśnie dlatego „Tudorowie. Narodziny dynastii” to pozycja spójna, wymagająca delikatnego skupienia. Równocześnie odpowiednia na wolne popołudnie, gdy pragniemy relaksu.

Narracja ładnie się układa. Prowadzi ją Jasper wraz z Jane, młodą Walijką, która się w nim podkochuje. Oboje pokazują wydarzenia nadając im indywidualny rys, posiłkując własnymi refleksjami i spostrzeżeniami. Jednocześnie nie wprowadza większego chaosu. Dwa różne charaktery, mające również wspólne mianowniki, spotykają sporo kłopotów, jednak starają się doprowadzić wszystko do szczęśliwego końca. A akcja należy do naprawdę wartkich. Liczne intrygi, sekrety, wręcz bratobójcze walki. Nie zapomniano także o motywach miłosnych. Osobiście usunęłabym kilka kartek poświęconych romansom, bo momentami czułam przesyt. Za plus natomiast uznaję styl ich opisania, niezbyt cukierkowy. To złagodziło rosnącą irytację i sprawiło, że nie znielubiłam bohaterów.

Idąc tym tokiem. Najbardziej do gustu przypadł mi wspomniany wcześniej Jasper. Ma dużo honoru i determinacji, aby osiągnąć postawione cele. Głównie jego zapamiętałam, następnie Jane. Reszta postaci umyka, nie wzbudzają intensywniejszego zaangażowania w ich historie, mimo tego, że z natury są poboczne. Cała gama sylwetek sprawia, iż można pogubić wątki, ale wystarczy dać sobie momenty odetchnięcia. Wówczas prościej śledzi się fabułę, nie myląc imion i nazwisk. Z pomocą przychodzi też drzewo genealogiczne, zamieszczone na samym początku publikacji. Ukłon za tę przezorność!

Hickson pisze językiem zrozumiałym. Dokładnie ta kwestia nadaje lekkość książce, nie tworzy kaznodziejskiego tonu, pełnego przepychu i sztuczności. A to często się zdarza w powieściach opartych na historycznych wydarzeniach. Szczegóły otoczenia oraz dialogi równomiernie podzielono, a dbałość o detale zasługuje na uznanie. Trzeba o tym wspomnieć, ważny element — łatwiej wyobrażamy sobie miejsca. Dzięki autorce mogłam wrócić do ludzi, których przed kilkoma laty autentycznie polubiłam. Ot, swoisty bodziec, by móc znowu poszperać w Internecie, myśląc o zachowaniach Małgorzaty Beaufort. Wydaje mi się, że aktualnie najpopularniejszy jest nadal Henryk VIII. A sądzę, iż warto zobaczyć początki Tudorów, lepiej zrozumieć ich dzieje.

„Tudorowie. Narodziny dynastii” w interesujący sposób przedstawiają fragment dziejów Anglii. Zdecydowanie decydujący fragment. Świetna propozycja dla osób, które lubią tamten okres, chciałyby nieco odpocząć od współczesności. Razem z autorką przenosimy się do czasów niebezpiecznych, ale (słowo-klucz) okrutnie fascynujących. Macie ochotę na przygodę? Oto odpowiednia ku temu książka!
Autor:
Data: 14.05.2017 09:44
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tudorowie

Anglia. 1451 rok. Edmund, Jasper, Owen i Małgorzata Tudorowie to bliskie sobie rodzeństwo. Meg wychodzi za mąż za Williama Vintnera, przybranego brata, który ukończył szkołę prawniczą Middle Temple. Owen zostaje mnichem w opactwie westminesterskim. Po śmierci matki rodzeństwa Katarzyny de Valois, córki króla Francji-Karola VI Szalonego, ich ojciec Owen Tudor zostaje uwięziony za złamanie prawa małżeńskiego, gdyż po śmierci króla Anglii Henryka V potajemnie ożenił się z królową-wdową Katarzyną. Edmund i Jasper znajdują schronienie u zakonnic w opactwie Barking nad Tamizą, gdzie pobierają nauki i należą do królewskich strażników. Kiedy ich przyrodni brat, król Henryk VI Lancaster osiąga pełnoletniość, Owen Tudor zostaje wypuszczony z więzienia, a bracia Edmund i Jasper przenoszą się na królewski dwór, gdzie przysposabiają się do stanu rycerskiego. Wkrótce Edmund pojmuje za żonę bardzo bogatą Małgorzatę Beaufort i zostaje ojcem Henryka, a Jasper podejmuje się zarządzania rodowymi ziemiami w Walii.

W Anglii wybucha w 1455 roku wojna domowa Dwóch Róż, podczas której ścierają się rody Lancasterów i Yorków. Ród Yorków oczekuje przejęcia tronu, gdyż król Henryk VI po swoim dziadku odziedziczył chorobę umysłową. Królowa-Małgorzata Andegaweńska nieoczekiwanie rodzi syna, który prawdopodobnie nie jest synem Henryka VI. Yorkowie wszczynają bunt, który przeradza się w wojnę domową. Kraj ogarnia chaos i trwają zaciekłe walki. Edward zostaje pojmany przez Yorków i umiera w więzieniu, a Jasper przejmuje opiekę nad jego jedynym synem- Henrykiem. Teraz na nim spoczywa odpowiedzialność za losy rodu Tudorów. Po kilkunastu latach odwaga i determinacja Jaspera sprawiają, że jego bratanek zasiada na tronie jako Henryk VII, dając początek dynastii Tudorów.

,,Tudorowie. Narodziny dynastii" to fabularyzowana powieść historyczna, w której Joanna Hickson przybliża dzieje rodziny Tudorów i okoliczności, jakie doprowadziły do tego, że na tronie zasiadł Henryk VII. Bohaterowie są barwni, ciekawi i emocjonalni, a opisane wydarzenia historyczne szybko następują po sobie i oddają średniowieczne realia. Jest to dobra powieść, która pozwoli na chwilę oderwać się od czasów współczesnych i przenieść na dwór angielski.
Autor:
Data: 12.05.2017 13:00
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czegoś zabrakło

Przeszłość najlepiej poznaje się poprzez filmy czy seriale. Nie ma wówczas problemu, jeśli chodzi o nazwiska, których na ogół jest mnóstwo i ciężko je spamiętać. A kiedy na coś patrzymy, utrwalają się twarze i jest po prostu przystępniej. Z pewnością większość osób się ze mną zgodzi. Ale czasem warto sięgnąć po książkę i nie mam tu na myśli podręcznika. Jedną z nich jest „Tudorowie. Narodziny dynastii”, która swą premierę miała 26.IV.2017 roku.

„Tudorowie. Narodziny dynastii” to opowieść o powstawaniu dynastii, ale powstawaniu w bólach. XV wiek to czasy niespokojne, krwawe, ale przede wszystkim zachłanne. Niegdyś, jak i dzisiaj, nie sposób było odmówić sobie władzy. Dążenie do niej było bolesne, a pokusa nie pozwalała spać. A gdy w grę wchodziły miecze i potyczki bitewne, rodziły się chęci zemsty. Błędne koło toczyło się samo. W takich właśnie czasach żyli Jasper oraz Edmund Tudorowie, przyrodni bracia panującego wówczas króla – Henryka VI Lancastera, których poznajemy w 1451 roku, gdy w Anglii panował względny spokój. Do czasu. Gdy panującemu Henrykowi VI urodził się syn, odsunięty od władzy ród Yorków podważył jego ojcostwo. Chcąc przejąć władzę w państwie, wszczęli bunt, wywołując wojnę domową – słynną Wojnę Dwóch Róż. Czy im się udało, jest wszem i wobec wiadome, jednak nie wspomnę o tym, gdyby ktoś nie wiedział – nie chcę psuć zabawy.

Gdzieniegdzie można się spotkać z określeniem tej książki jako romans historyczny, co dla mnie jest nieco przesadzone. Owszem, autorka skupia się na miłosnych rozterkach Jaspera, jednak robi to jakoś nieporadnie. Poza tym Jasper to jeden z tych mężczyzn, który mylnie interpretuje podziw i pożądanie jako miłość. W dodatku owa „miłość” jest na początku książki tak młodziutka, że w obecnych czasach mógłby pójść za to za kratki. Na szczęście nie brakowało mu rozsądku – uff! Ale jednak!

Z tego wszystkiego zapomniałam wspomnieć, iż narracja dzieje się dwutorowo. Z punktu widzenia Jaspera oraz Jane, którą Jasper kochał nie tylko oczami, ale i sercem. Autorka sprytnie podzieliła książkę na części, a każda część to konkretne lata. Podobał mi się ten zabieg, gdyż już na początku tytuł określał, o czym będzie można poczytać. A poza tym akcja nie stała w miejscu – dzięki temu przypominałam sobie, że bohaterowie dość szybko się starzeją, co rzadko się dzieje w książkach. Na ogół mamy do czynienia z dniami tudzież miesiącami. A może to ja tylko tak trafiam? Ale idźmy dalej.

Moją uwagę zwróciły literówki oraz inne drobne błędy. Jakie? Na przykład zamiast samotnej kropki na końcu zdania, niespodziewanie tuż przed nią pojawił się przecinek. Cóż tam robił? Czuł się samotny i przyszedł porozmawiać? Albo zaimek zwrotny „się”, śmiał pojawić się przed i po czasowniku. Po cóż takie bogactwo, kiedy wystarczy napisać go raz? Ja rozumiem, że takie błędy się zdarzają, ale tutaj jakoś bardzo mnie raziły – nie potrafię odpowiedzieć dlaczego. Po prostu kuły mnie w oczy i tyle.

Miałam również problem z bohaterami. I wcale nie chodzi mi o ich charaktery, a imiona. Ja wiem, że w tamtych czasach nadawano te same imiona w kółko, ale jeśli ma się je w książce, a ilość „modnych” imion jest wąska, naprawdę można się chwilami nieźle pogubić. Przede wszystkim zbyt wielu było Henryków, Edwardów i Williamów. Zdarzały się chwile, kiedy nie wiedziałam, o kim czytam. Zdarzało się również, że ich myliłam. Niemniej sięgając po książkę wiedziałam, że z tym zjawiskiem na pewno będę mieć do czynienia.

Ale dość już o minusach. Książka nie była taka zła. Owszem, nie porwała mnie i nie potrafiłam się do niej przekonać, ale jest napisana solidnie – co warto podkreślić. XV został przedstawiony naprawdę dobrze, a opisywane bitwy przemawiały do mej wyobraźni. Bez detali, ale jednak. Poza tym słownictwo! Język, którym posługiwała się autorka pasuje do tamtych czasów, ale nie jest przesadnie starodawny. Jest zrozumiały dla każdego. Dla tych dwóch rzeczy warto sięgnąć po tę książkę. Poza tym jest naprawdę ładnie wydana i w rozsądnej cenie. Literki są duże, a po otwarciu nie ma zjawiska „łamania grzbietu”.

Dla mnie ta książka plasuje się dokładnie w połowie każdej wymyślonej punktacji. Przez parę wieczorów czytało mi się ją całkiem przyjemnie, jednak niestety nie zapadnie w mej pamięci. Być może powodem jest Jasper, który chwilami naprawdę mnie irytował, a być może chodzi o książkę w ujęciu ogólnym – nie miała tego czegoś. Jednak warto mieć na uwadze, że jest to powieść historyczna, po której nie można spodziewać się nie wiadomo czego. Ta książka to miejsce, gdzie fikcja spotyka się z faktami i choćby nie wiem jak człowiek do niej podchodził, zakończenie zna już po przeczytaniu opisu. Tak samo jak nie ma się wielkiej frajdy, kiedy sięga się po jakiś egzotyczny owoc, jeśli raz już się go jadło i zna się jego smak.
Autor:
Data: 11.05.2017 18:33
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tudorowie. Narodziny dynastii

Jasper i Edmund zostają sprowadzeni do Londynu. Król uznaje ich za prawowitych braci i przyznaje zaszczyty. Jasper ma zarządzać hrabstwem Pembroke, Edmund natomiast postanawia ożenić się z piękną, bardzo młodą i niezwykle majętną Małgorzatą, z którą w niedługim czasie ma potomka. W tym okresie w Anglii dochodzi do starć dwóch rodów – Yorków i Lancasterów. Król Henryk traci zdrowie i władzę, jednak jego najbliżsi nie pozwolą na odebranie mu panowania.
Tudorowie. Narodziny dynastii Joanny Hickson to pozycja, która zainspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami z historii Anglii. Akcja powieści rozgrywa się w połowie XV wieku, podczas rządów Henryka VI i wojny Dwóch Róż. Występują tu prawdziwe postacie jak król Henryk, Jasper i Edmund Tudorowie czy Małgorzata Beaufort.
Narrację w książce prowadzę dwie postacie – Jasper i Jane. On jest bratem króla, zauroczonym w pięknej bratowej, ona jego daleką kuzynką, która skrycie się w nim podkochuje. Dzięki tym dwóm historiom poznajemy nie tylko to, co działo się na dworze, jak wyglądały walki, lecz także otrzymujemy trochę informacji na temat przyszłego władcy, którego opiekunką była Jane.
Fabuła skupia się raczej na prywatnych sprawach bohaterów niż na wydarzeniach historycznych. Nie oznacza to jednak, że te się nie pojawiają. Mamy i sceny walki, i audiencje na dworze, i spotkania z możnymi, wspomina się także o potyczkach i śmierciach, sukcesach i porażkach obu stron. Głównie jednak narracja pokazuje codzienność, która naznaczona jest wojną domową. Nie brakuje tu wątków miłosnych, rodzinnych sprzeczek, scen pokazujących typowe XV-wieczne zwyczaje i działania na co dzień.
To, co jest dla mnie niejasne, to przepływ czasu w akcji. Czasem nie mogłam zrozumieć, jak autorka opisywała sceny, które wydawały się, że następują dzień po dniu, a okazywało się, że dzieli je sporo czasu, przez co akcja momentami wydawała mi się mało przejrzysta. Z drugiej strony nie zawsze mogłam znieść zachowania bohaterów – nie zawsze były one logiczne, czasem ocierały się o sztuczność. Minusem jest też skupienie się głównie na stronie uczuciowej bohaterów. Brakowało mi szerszej perspektywy historycznej, pragnęłam przeczytać o jakichś szczegółach tego okresu, a był on potraktowany raczej powierzchownie. Co prawda autorka zadbała o to, by i bohaterowie, i wydarzenia były zaczerpnięte z historii i to wielki plus. Zarówno Jaspera, jak i Henryka Tudora czy jego ojca możemy odnaleźć w źródłach, ich istnienie jest potwierdzone, wydarzenia także się zgadzają. Autorka pozwoliła sobie pofantazjować, wszak to powieść historyczna, fikcja literacka oparta na rzeczywistych wydarzeniach, jednak nie przeinaczała faktów.
W powieści nieprzekonująca jest też dla mnie narracja. Czasem miałam wrażenie, że jest to pomieszanie pamiętnika z relacją ze zdarzeń, jakby autorka nie mogła się zdecydować na jeden styl. Owszem, narratorzy piszą w pierwszej osobie, dlatego nie wymagam od nich ani wyjątkowej składności, ani chłodnej oceny sytuacji, lecz czasem ich myśli były niewspółmierne z tym, jak przedstawiono resztę wydarzeń, wydawały się niemal zbyt lekko rzucone, gdy wokół czasy były niespokojne i sytuacja bohaterów niepewna.
Tudorowie. Narodziny dynastii Joanny Hickson to powieść, która mnie nie porwała. Spodziewałam się chyba czegoś bardziej historycznego, mniej obyczajowego. Na pewno osoby, które lubią romanse historyczne, powieści obyczajowe osadzone w dawnych czasach, mogą sięgnąć i po tę pozycję, jeśli tylko nie będą nastawione na dowiedzenie się czegoś więcej o tym okresie. Ja czuję niedosyt.
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!