Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Epidemia
Alex Kava
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!

Epidemia

Nasza cena:
30,39 zł (zawiera rabat 20 %)
Epidemia - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 37,99 zł (oszczędzasz 7,60 zł)
Autor: 

Alex Kava

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:320
Format:14.5 x 21.5 cm
Numer ISBN:9788327625212
Kod paskowy (EAN):9788327625212
Waga:318 g
Dostępność: pozycja dostępna (97 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (3 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.11.23
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.11.23
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.11.23
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.11.23
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.11.23
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.11.23
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.11.23
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.11.23
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.11.23
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.11.23
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Epidemia – opis wydawcy

W Chicago młody mężczyzna skacze z osiemnastego piętra luksusowego hotelu. W Alabamie młoda kobieta napełnia kieszenie kamieniami i wchodzi do rzeki. Dwa samobójstwa, dwie sprawy dla lokalnej policji. Jednak gdy okazuje się, że zmarli byli nosicielami zmutowanego wirusa, śledztwo przejmuje FBI i wywiad wojskowy.

Przydzielona do sprawy agentka Maggie O?Dell nawiązuje współpracę z Ryderem Creedem, wyspecjalizowanym ratownikiem. W toku śledztwa trafiają na ślad głęboko zakonspirowanego spisku, który może doprowadzić do zagłady. Zegar tyka, czasu jest coraz mniej, a przeciwnik wynalazł skuteczną metodę zarażenia ogromnej liczby ludzi. Jutro może być za późno?

FacebookTwitter
Epidemia - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.02.14
Recenzja
Opinie czytelników o „Epidemia”
Średnia ocena: 3,5 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: merry08, data: 14.04.2017 16:44, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

A miało być tak pięknie...

Czasu brak, jak zawsze... niestety, takie życie. Najgorsze jest to, kiedy tego czasu braknie na takie przyjemności jak czytanie, a stosy coraz to nowszych książek z każdym dniem wydają się większe i większe... co zrobić.. Powoli "odkopuję" się z moich książkowych zaległości i tak właśnie nadszedł moment, aby coś niecoś napisać o "Epidemii" Alex Kavy, którą przeczytałam całkiem niedawno.

Dochodzi do dziwnych zdarzeń. Młody mężczyzna popełnia samobójstwo skacząc z osiemnastego piętra hotelu. W tym samym czasie, ale w zupełnie innym miejscu, ginie młoda kobieta. Co ciekawe, na jej ciało natrafiono w wodzie, a w kieszeniach znajdują się kamienie. Trochę to podejrzane i przerażające. Jednak jest coś jeszcze bardziej wstrząsającego. Okazuje się, że zarówno mężczyzna, jak i kobieta byli nosicielami niebezpiecznego wirusa. Śledztwem w tej sprawie zaczyna zajmować się FBI i wywiad wojskowy. Do sprawy zostaje przydzielona Magiie O'Dell. Agentka podejmuje współpracę z Ryderem Creedem. W czasie dochodzenia natrafiają na trop szokującego spisku, który zagraża całej ludzkości. Na domiar złego szaleniec, który stoi za zmutowaniem wirusa, znalazł sposób, aby zarazić jak najwięcej osób... Czy zagłada jest blisko?

Nie lubię tego uczucia, kiedy sięgam po książkę pełna entuzjazmu, a okazuje się, że w zasadzie moja ekscytacja jest przesadzona. Spodziewałam się wystrzałowego thrillera, a ten, niestety, nie powalił mnie na łopatki. Może coraz trudniej mnie czymś zaskoczyć i trafić do mojego czytelniczego serca? Nie wiem. W każdym razie po przeczytaniu opisu tej książki podejrzewałam, że będzie to mrożący krew w żyłach dreszczowiec, że akcja będzie biegła w zawrotnym tempie, a z każdą stroną będę coraz bardziej zaskoczona jej zwrotem. Smutno mi, bo tego zabrakło...

Uważam, że pomysł na tę powieść był genialny. Czyhające niebezpieczeństwo. Śmiercionośny wirus, który może doprowadzić do zagłady większości ludzkości. Walka z czasem. Szkoda, że na pomyśle się zakończyło, bo z wykonaniem jest tutaj trochę gorzej. Przynajmniej dla mnie. Kiedy skończyłam czytać "Epidemię", pojawiło się w mojej głowie: "Ale jak to? To już?!" Czułam niedosyt i to wielki. Niestety, nie niedosyt spowodowany tym, że książka tak bardzo mi się spodobała, że chcę jej więcej. Tutaj niedosyt wynika z tego, że zabrakło mi większego rozwinięcia. Wielu kluczowych, moim zdaniem, elementów. Nawet w bohaterach brakowało mi ich charakteru. Niby każdy z nich coś w sobie ma, ale nie zostało to w jakiś sposób rozwinięte. Na plus mogę ocenić jedynie Christinę. Wydaje mi się, że jest to najbardziej wyrazista postać tej książki. Mam wrażenie, że wzięła sprawę w swoje ręce w większej mierze, niż główni bohaterowie.

Pomimo tego wszystkiego, znajdzie się kilka zalet "Epidemii". Po pierwsze, to bardzo krótkie rozdziały. Przyspiesza i umila to czytanie, przynajmniej mi. Zawsze zyskuje to w moich oczach, bo chce się wiedzieć więcej i więcej, a treść przelatuje w zaskakującym tempie. Tutaj też tak było, ale niestety, dotarłam do ostatniej strony i... więcej się nie dowiedziałam. Zdecydowanym plusem jest też sam pomysł na tę powieść, ale jak już wcześniej napisałam, moim zdaniem, potencjał nie został wykorzystany. Może to dlatego, że przypomniało mi się genialne "Inferno" Dana Browna, w którym motyw swego rodzaju epidemii jest naprawdę wyczerpany.

Cóż więcej napisać? Tym razem niestety, nie jestem zadowolona po przeczytaniu książki, czego naprawdę żałuję, bo zapowiadało się ciekawie. Mimo to, nie zraziłam się co do autorki i z pewnością chętnie sięgnę po jej inne książki. Tym bardziej, że słyszałam/czytałam raczej pochlebne recenzje dotyczące jej twórczości, więc kto wie, może inne powieści Alex Kavy przypadną mi do gustu.

Jeżeli Wy już jesteście jej fanami, to z pewnością i tak sięgniecie po "Epidemię". Innych czytelników specjalnie nie zachęcam, ponieważ uważam, że powstały zdecydowanie lepsze thrillery, kryminały, czy powieści sensacyjne, z którymi warto spędzić wolny wieczór.

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2017/04/epidemia-alex-kava.html
Autor: miedzy-brzegami.blogspot.com, data: 08.04.2017 19:16, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Epidemia

Naukowiec z chorymi ambicjami i przesadną pewnością siebie może być szalenie niebezpieczny. Wystarczy rozprzestrzenić zaledwie kilka próbek z wirusami, aby doprowadzić do zarażenia – a nawet śmierci – setek/tysięcy ludzi. Czy uda się coś robić, zanim dojdzie do prawdziwej tragedii? Tę tajemnicę może nam wyjawić tylko Alex Kava w swojej powieści pt. „Epidemia”.

W dwóch miejscach w Stanach Zjednoczonych znaleziono ciała osób, których śmierć na pierwszy rzut oka wyglądała jak samobójstwo. Może to nie powinno nikogo dziwić – w końcu każdego dnia w Stanach umiera wiele osób. Jednak zabitych coś łączyło. Obie te osoby były zarażone nieznanym dotąd wirusem. Sprawa ta zostaje powierzona Maggie – agentce specjalnej FBI – która wcześniej zajmowała się sprawą zniknięcia dr Clare Shaw. Dr Shaw rzekomo miała zginąć podczas lawiny błotnej, jednak jej ciała do tej pory nie odnaleziono. Po katastrofie kontakt z nią się urwał, a w dodatku wraz z nią z niknęły próbki z śmiertelnymi wirusami.

Pracą nad śledztwem zajmuje się wiele osób. Wśród nich są także ci, którzy współpracują z dr Clare, choć w takim „tłumie ekspertów” ciężko odgadnąć kto jest „swój”, a kto próbuje zacierać ślady. Zagadka zniknięcia pani doktor i do końca nie wyjaśniony wirus, który zaraził setki osób, nie tyle mnie wciągnęła, co wręcz irytowała przez cały okres czytana. Gdzie jest dr Shaw i kto z nią współpracuje? Kim są pozostali zarażeni? Bo przecież musiało być ich więcej. Dla tych informacji byłam skłonna zarwać całą noc...

Jest jednak jeszcze coś innego, co wzbudziło we mnie ciekawość – ale taką bardziej „użyteczną ciekawość” powiedziałabym. W książce „Epidemia” w śledztwie biorą udział również… psy. Dobrze przeczytaliście – psy, które dzięki swojemu fenomenalnemu węchowi są w stanie wykrywać różne choroby, narkotyki… Podobno to tylko kwestia czasu, gdy psy zaczną rozróżniać także ebolę czy gruźlicę. A może i inne wirusy? To zainspirowało autorkę, by opisać psy, które są w stanie wyczuć nawet ptasią grypę. I mnie to zaciekawiło – mamy tak potężne „narzędzia”, a ciągle nie umiemy się nimi właściwie posługiwać. Niby niedawno we Francji wykazano, że psy ze 100-procentową skutecznością wykrywają raka piersi… ale czy jest możliwe, żeby lekarze w Polsce przekonali się do tak innowacyjnych metod diagnostycznych? Warto marzyć!

„Epidemia” to pierwsza książka Alex Kavy jaką miałam okazję czytać. Pierwsza i myślę, że nie ostatnia. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika i nie przestaje przyciągać do samego końca. Pomimo wielu negatywnych recenzji – dla mnie okazała się ona godna przeczytania i polecam ją dalej.
Autor: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com, data: 05.04.2017 13:34, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kava bez kofeiny...

Z Kavą i jej powieściami miałam do czynienia dwukrotnie. Pierwsza książka pt. "Kolekcjoner" była o samej O'Dell, druga pt. "Mroczny trop" to już połączenie przygód Maggie z Ryder'em, którego wyjątkowo mocno polubiłam - nie mówiąc o Grace. Oba spotkania uznałam za dość udane stąd też decyzja by sięgnąć po kolejną pozycję. A jako, że już w tedy nie odczułam braku innych tomów to decyzja o czytaniu tego nie była trudna.

W dwóch różnych miejscach, dwie różne osoby popełniają samobójstwo. W Chicago mężczyzna skacze z osiemnastego piętra z balkonu hotelu, a w Alabamie dziewczyna wkłada sobie do kieszeni kamienie i topi się w rzece. Sprawy trafiają do lokalnych policjantów i nagle okazuje się, że obie osoby zarażone były zmutowanym wirusem, a za zadanie miały zarazić jak największą liczbę osób. Sprawa trafia, więc w ręce FBI, a dokładnie do Maggie O'Dell. Ta by ułatwić sobie pracę kontaktuje się z Ryder'em Creed'em z którym miała okazję już pracować.

Czy podejrzenia, że ofiary nie zabiły się same i nie popełniły samobójstwa jest słuszne? Jakiego wirusa nosicielami był mężczyzna i kobieta? Ile osób jeszcze starci życie? Kto zginie jako ofiara nieznanej infekcji?

Nie będę zdradzać więcej, bo nie ma sensu. Pytania może Was zachęcą do przeczytania, może nie. Osobiście po tej książce czuję ogromny niedosyt. Nie wiem czy powodem jest fakt, że niedawno czytałam książkę o bardzo podobnej tematyce - także epidemii i to nawet tego samego wirusa, a wiemy że choroby jak to choroby przenoszą się w ten sam sposób i objawy dają te same, więc ciężko trafić na coś nowego czego się jeszcze nie znało. W każdym razie przy tamtej bawiłam się dużo lepiej. Tu się wynudziłam i jedyne co ma wpływ na pozytywną opinię to chyba fakt wykorzystania psów, ich tresura i dość realne przedstawienie ich pracy. Reszta była dla mnie niestety porażką.

Bez celu, bez powodu, bez sensu. Bez dynamiki, bez treści, bez akcji... Co zatem było? Słowo pisane i to takie nie przykuwające uwagi na dłużej. Mam wrażenie, że na dniach zapomnę o czym była "Epidemia", a ja zazwyczaj o książkach pamiętam długo nawet jeśli mieszam ich autorów, treści czy bohaterów. Ta jest z gatunku: jednym uchem wpadam drugim wypadam tylko tu odniosła bym to do oczu, bo jednak ją czytałam, a nie słuchałam. Aż nie chce mi się wierzyć, że dwa wcześniejsze tomy napisała ta sama autorka. Jednym plusem dla osób nie znających wcześniejszych przygód O'Dell jest to, że autorka co rusz przypomina co było "kiedyś". Mi jako laikowi w temacie się to przydało, osobom śledzącym losy Maggie od początku na pewno nie przypadnie to do gustu. Wręcz przeciwnie mocno zirytuje.

Dla mnie gdyby nie psi bohaterowie oraz Ryder była by to powieściowa masakra. Tak chociaż czworonogi i ratownik ratują ocenę i wrażenia. Nie polecam, nie zniechęcam - podejmijcie decyzję sami. Ja pomyślę czy chcę czytać kolejne tomy jeśli takowe się ukażą.

Więcej na:
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Autor: mil18@onet.eu, data: 03.04.2017 15:07, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

KAVA NA ŁAWĘ

Alex Kava nigdy nie była szczególnie dobrą pisarką, ale w ostatnich latach prezentowany przez nią poziom spadał coraz bardziej. Jeszcze pierwsze dwie książki były udane, kolejne jednak okazywały się albo co najwyżej niezłe, albo mocno przeciętne, albo najzwyczajniej w świecie niestrawne. Jak na osiemnaście powieści, trzy opowiadania (dwa z nich ukazały się po polsku w „Kolekcjonerze” oraz antologii „Thriller”) i jedną nowelę („Before Evil”) nie najlepiej świadczy to o autorce. „Epidemia” nie zmienia tego stanu rzeczy, bo chociaż jest nieco lepsza od niespójnego i nużącego „Ściśle tajne”, to nadal pozostaje tylko prostą, zachowawcza lekturą, o której szybko się zapomina.

Jakiś czas temu Ryder Creed i Maggie O’Dell pracowali na miejscu osuwiska terenu, które pochłonęło jedno z wojskowych laboratoriów. Akcja jednak okazała się nie mieć na celu ratowania ludzi, a dotarcie do pojemnika z próbkami wirusów, nad którymi prowadzono tam badania. Okazało się jednak, że zajmująca się nimi doktor Clare Shaw upozorowała swoją śmierć i uciekła z kilkoma z nich. Teraz w końcu pojawia się ślad jej obecności.
A wszystko zaczyna się od śmierci chorego mężczyzny, który miał jedno zadanie – dotykać jak największej liczby przedmiotów w jak największej liczbie miejsc. Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo wyskakując z okna, ktoś mu w tym jednak dopomógł. Na miejscu zjawia się Maggie O’Dell, która szybko przekonuje się, że mężczyzna zarażony był zmodyfikowanym wirusem ptasiej grypy.
Tymczasem Ryder Creed poszukuje w lasach zaginionej dziewczyny. Niestety odnajduje tylko jej zwłoki, jednak na miejscu zbrodni jego uwagę zwraca coś jeszcze: padnięte ptaki. Wkrótce po raz kolejny łączy on siły z Maggie, żeby stawić czoła zagrożeniu epidemią. Oboje jednak trafiają na ślad głęboko zakonspirowanego spisku…

Kavie chyba skończyły się pomysły, bo tematyka zagrożenia biologicznego i epidemii już któryś raz przewija się w jej książkach. O ile w „Zabójczym wirusie” miała jeszcze namiastki świeżości, tak w późniejszych tomach, włącznie z tym, zostało jedynie powielanie tych samych schematów. I błędów. Nie wiem dlaczego, ale Maggie od początku, choć była jedynie profilerką, działała jak agent terenowy. Teraz już całkiem zatraciła swoją rolę specjalistki od portretów psychologicznych seryjnych morderców (choć nie zostało to umotywowane) i bierze udział w akcjach wszelakich. Zupełnie, jakby w FBI nie było innych agentów. Ryder Creed, który od trzech powieści powinien być głównym bohaterem serii, jak zawsze schodzi na dalszy plan, a sama Maggie (jak to było wcześniej) miota się pomiędzy dwoma mężczyznami – zmieniają się tylko ich dane osobowe. Postacie zresztą nie różnią się charakterami, a zagadka nie wciąga tak, jak powinna; nawet najciekawszy zdawałoby się wątek (podpatrzony zresztą w „Z archiwum X”) czyli zaginięcie siostry Creeda, kiedy oboje byli dziećmi, nie ma w sobie mocy. Zresztą na jego rozwiązanie przyjdzie nam poczekać do kolejnego tomu.

Co jeszcze w pisarstwie Kavy jest na minus to z pewnością ciągłe przypominanie wydarzeń. Seria ukazuje się wprawdzie od lat i przypomnienie dawnych wątków miałoby pewną rację bytu, jednak ciągłe wspominanie na czym polegają relacje między bohaterami i co wydarzyło się poprzednio (i to wspominanie co kilka, kilkanaście stron) mija się z celem. Jeśli autorka chce robić powieści samodzielne, niech konstruuje je tak, by podobne zabiegi nie były konieczne, jeśli natomiast tworzy spójną serię (a takie wrażenie sprawia ten tom, podejmujący bezpośrednio akcję swego poprzednika, którego treść swoją drogą nie miała większego sensu) miłośnicy i tak już to wszystko wiedzą, a krótkie przypomnienie kluczowego wątku w konkretnym momencie w zupełności wystarczy. Częściowo jednak rozumiem ten zabieg, Kava pisze w sposób tak niewyróżniający się, prosty i niewywołujący emocji, że łatwo jest zapomnieć to, co się czytało.

Jednak „Epidemia” ma też swoje plusy. Po pierwsze, co wspominałem na wstępie, jest nieco lepsza niż poprzedni tom serii. Czyta się ją także w miarę szybko, a kilka scen przypomina o dobrych latach autorki. Trzeci tom serii o Ryderze Creedzie wciąż jednak pozostaje tylko i wyłącznie jednym z setek thrillerów, jakie znajdziemy na rynku; kolejną pozycją przeznaczoną jedynie dla zagorzałych miłośników gatunku czy serii. Chociaż wciąż mam nadzieję, że wyjaśnienie losów siostry Creeda w planowanej powieści „Lost Creed” rozrusza nieco cykl.
Autor: Zwykła Matka, data: 03.04.2017 11:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Epidemia, czyli śpiew zasmarkanych łąbędzie

Mająca niedawno premierę, dzięki wydawnictwu HarperCollins, najnowsza powieść Kavy - „Epidemia” obnaża być może największe lęki współczesnego świata, jakimi są śmiercionośne wirusy i broń biologiczna. Kiedy w Chicago i Alabamie dochodzi do dwóch upozorowanych samobójstw, nikt nie podejrzewa jakie niebezpieczeństwo czyha na każdego, kto miał jakikolwiek kontakt z denatami. Sprawę przejmuje FBI, jak również wojskowe służby m.in. do spraw chorób zakaźnych. Szybko wychodzi na jaw, że ofiary były nosicielami niezwykle groźnej mutacji wirusa ptasiej grypy, a ich celem było zarażenie jak największej liczby osób poprzez uczęszczanie w oblegane miejsca publiczne. Każdy ruch został dokładnie przemyślany. Nosiciele otrzymują szczegółowe instrukcje od tajemniczych opiekunów. A gdy zarażeni nie są już potrzebni, następuje ich cicha eliminacja. Czas ucieka nieubłaganie. Kolejne wydarzenia osiągają coraz szerszą skalę (deszcz padniętego ptactwa).

Dla agentki O’Dell sprawa w oczywisty sposób wiąże się ze zdarzeniami sprzed kilku miesięcy (przedstawionymi w tomie „Ściśle tajne”), kiedy to w Karolinie północnej błotna lawina pochłonęła tajne wojskowe laboratorium badawcze należące do DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności). Ryder Creed podejmuje się w związku z tym trudnego zadania wyszkolenia psów pod kątem wykrywania przez nie nosicieli wirusa. Ma zresztą ku temu konkretny powód i interes... Zegar tyka, pojawiają się kolejne przypadki zarażeń. Czy nie jest już aby za późno?
W „Epidemii” akcja mknie lotem błyskawicy. Duża w tym zasługa autorki i jej sposobu narracji. Rozdziały są bardzo krótkie, konkretne. Wręcz nakłaniają czytelnika do zarwania części nocy, aż ten przewracając kolejną stronę dotrze do akapitu z podziękowaniami pani Kavy. Nie będzie to szczególnie trudne zważywszy na opowiedzianą historię, która jest tak niebezpiecznie realna, że nieraz wywoła ciarki na waszym ciele. Atak z użyciem broni biologicznej, czy też kontrolowane eksperymenty z wirusami nie są oderwaną od rzeczywistości fikcją. Należy się wręcz spodziewać (niestety), że prędzej czy później taka sytuacja na dużą skalę będzie miała miejsce. Pytanie, gdzie wtedy my będziemy...?
Więcej na blogu Zwykłej Matki
Autor: ryszawa.blogspot.com, data: 29.03.2017 19:34, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Plaga samobójców.

W Stanach Zjednoczonych dochodzi do tajemniczej „epidemii samobójców”. W Chicago młody mężczyzna skacze z osiemnastego piętra hotelu, a w rzece w Alabamie odnaleziona zostaje dziewczyna z kieszeniami pełnymi kamieni. Oboje byli nosicielami tajemniczego wirusa. Śledztwo ukazuje, że w obu przypadkach, nie było to zwykłe odebranie sobie życia. Po raz kolejny agentka Maggie O’Dell podejmuje współpracę z wyspecjalizowanym ratownikiem, trenerem psów – Rydeerem Creedem. Oboje wpadają na ślad niezwykle niebezpiecznego spisku, zagrażającego całemu światu. Czy uda im się jemu zapowiedz?

Pamiętam, że gdy czytałam pierwszą część przygód bohaterów, byłam zachwycona, druga poszła nieco gorzej, ale mimo wszystko przypadła mi do gustu, na trzeciej natomiast bardzo się zawiodłam. W złym kierunku rozwija się ta seria, zamiast być coraz lepiej, jest coraz gorzej. Sam pomysł na fabułę był niezły, ale strasznie się wynudziłam czytając tę książkę. Z trudem zmuszałam się by dojść do jej końca.

Przede wszystkim zabrakło mi wartkiej akcji. Początek zapowiadał się obiecująco, natomiast dalsza część została „przegadana”. Mam też wrażenie, że autorce nieco brakuje nowych pomysłów, ponieważ jej ostatnie książki są bardzo do siebie podobne. Tematyka powieści dotyczy epidemii, która kojarzy mi się z wszechogarniającą paniką, odizolowaniem ludzi, wieloma śmiertelnymi przypadkami, tu natomiast prócz paru zarażonych ludzi, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Według mnie występuje również wiele niedomówień, ponieważ prócz głównego wątku, nie wiemy jak potoczyły się te poboczne. Zakończenie tymczasem poszło szybko i sprawnie. W dwadzieścia stron jest już po wszystkim. Wydaje mi się, że można było poświęcić jemu więcej uwagi.

Bardzo podoba mi się postać Jasona – młodego żołnierza, który wrócił do kraju bez ręki. Czytelnik ma okazję na chwilę wedrzeć się w myśli i zobaczyć jak daje sobie radę z demonami przeszłości. Bohater stara radzić sobie w nowej sytuacji jaką jest kalectwo, śmierć przyjaciela, myśli samobójcze. Pomaga mu w tym niewiele starszy od niego Creed, który postawił sobie za cel uczynić go trenerem psów. Dużą rolę odgrywają tu również czworonogi. Nieco ubarwiają one historie, sprawiając, że jest ona nieco ciekawsza.

Podsumowując, z całą pewnością w tej książce czegoś zabrakło, ciekawy wątek eksperymentu z użyciem laboratoryjnego szczepu nie wystarczy, gdy akcja powieści jest zbyt płytka. Mam nadzieję, że kolejne części serii będą ciekawsze. „Epidemię” czyta się szybko, co jest większą zasługą krótkich rozdziałów, niż ciekawej fabuły, język jest prosty, postacie różnorodne, nie trzeba też znać poprzednich książek, by móc odnaleźć się w tej części. Z braku laku można ją przeczytać, ale raczej nie wrócę do niej ponownie, choć mam nadzieję na kolejne spotkanie z Maggie i Ryderem.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Amber 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KEpidemia
KCzarownica, wydanie 2
KPoczątek
KGwiazdka z nieba
KKochaj
KMagiczne drzewo. Berło
KCzarownica, wydanie 1
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 90
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery