Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 753 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 753 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Sensacja i groza » Dziewczyna, która przepadła
Facebook Twitter

Dziewczyna, która przepadła

Miniaturka
Nasza cena:
28,73 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,17 zł)
Autor: Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:464
Format:13.0 x 20.0 cm
Numer ISBN:9788328704206
Kod paskowy (EAN):9788328704206
Waga:348 g
Dostępność: tak (1 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Dziewczyna, która przepadła – opis wydawcy

Osiem lat pod dachem psychopaty to piekło, z którym porwana przez niezrównoważonego mężczyznę Monika musi się zmierzyć zupełnie sama. Gdzieś ktoś jej szuka, ktoś rozpaczliwie za nią tęskni, ale ona przepadła. Poniżana psychicznie i fizycznie, bezlitośnie odarta z godności i zdegradowana do roli zabawki w rękach zwyrodnialca, kobieta rozpaczliwie walczy o przetrwanie.

Tu, gdzie utknęła, nie ma jednak żadnych reguł. Ten, który ją przetrzymuje, jest nieprzewidywalny. Każdy dzień jest walką, każda noc może się okazać ostatnią. Dziewczyna zostaje cudem uwolniona z rąk szaleńca. Ale czy świat, który zastaje po powrocie, jest miejscem, o jakim marzyła? Jak ma odnaleźć się wśród bliskich? Trudno jest marzyć o szczęśliwej przyszłości wśród ludzi, którzy bez żadnych skrupułów żerują na cudzych dramatach. Monika ze wszystkich sił stara się odzyskać uczucie Jakuba, którego przed laty utraciła. Jak długo będzie się czuła tak strasznie zagubiona, zanim zrozumie, że naprawdę wróciła do domu? Czy znajdzie jeszcze swoje miejsce w świecie, który pędzi do przodu nie oglądając się na tych, którzy za nim nie nadążają?

Opinie czytelników o „Dziewczyna, która przepadła”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 19.12.2016 19:50
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna!

Pierwszy raz w życiu śniła mi się fabuła książki, do której wcześniej ani razu nie zaglądałam. To mi uświadomiło, że czym prędzej powinnam się z nią zapoznać. Przecież to znak, a takich rzeczy nie powinno się bagatelizować. Dlatego wszystko, co do tej pory robiłam odeszło w odstawkę na rzecz zapoznania się z treścią lektury.

,,Ostatni dzień roku" miałam okazję przeczytać ponad rok temu. Była to opowieść o kobiecie, która w sylwestrową noc straciła siostrę. Poznałam jej emocje, przeżycia, rozterki, siłę nadziei, że kiedyś uda się odnaleźć Monikę. Do teraz, gdy o niej myślę w głowie mam przeróżne obrazy poszukiwań, zdarzeń, które odcisnęły piętno nie tylko w sercu, ale też i w duszy. Dlatego ucieszyłam się na fakt, że wychodzi kontynuacja, tym razem oczami zaginionej. Byłam ciekawa, co wtedy przeżywała, jakie myśli jej towarzyszyły, co robił jej ten psychopata, że bezpowrotnie zaszła w niej ogromna zmiana. I oto jest, jak zwykle z przepiękną okładką, która od razu przyciąga wzrok i zachęca do zagłębienia się w jej historii. Moim zdaniem tych dwóch powieści nie trzeba czytać po kolei, bo każda z nich tworzy spójną całość i czytelnik bez problemu odnajdzie się w opowiadanych fabułach innych bohaterek, które w różny sposób przeżyły ból utraty tego, co nieodwracalne.

Sylwester to cudowny czas. Chcemy spędzać te niesamowite chwile w gronie przyjaciół, zastanawiać się nad rzeczami, które chcielibyśmy zmienić, zrealizować wraz z nadchodzącym rokiem. Niestety, Monika nie mogła tego doświadczyć. Znalazła się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Została jej odebrana wolność, godność, a także bezpieczeństwo przez okrutnego szaleńca, który ją wypatrzył jako swoją zdobycz. Poniżana psychicznie oraz fizycznie każdego dnia walczy o przetrwanie.

Nie obyło się bez początkowych obaw, czy powinnam zabierać się za czytanie. Wcześniejsza opowieść przedstawiona z perspektywy młodszej siostry bardzo mi się podobała, pobudziła moją wyobraźnię, nieźle poharatała duszę licznymi emocjami, dlatego nie byłam do końca pewna, czy autorka i tym razem przekroczy poprzeczkę jaką jej postawiłam. Jednak w głębi serca przekonana byłam, że będzie świetna. I nie myliłam się. Wcześniejsze obawy odeszły w niepamięć, z wypiekami na twarzy chłonęłam toczącą się opowieść, przeżywałam wszystko, co główna bohaterka, starając się za wszelką cenę pomóc jej wyrwać się z rąk okrutnego szaleńca. Kolejne rozdziały połykałam raz za razem nie potrafiąc oderwać się od rozgrywanej historii. Bardzo zżyłam się z główną postacią. Razem z nią przeżywałam strach, złość, ból, upokorzenie, niepewność, obawę, czy kiedykolwiek wyrwie się z tego okropnego piekła do jakiego trafiła.

Opowieść z życia wzięta. Pochłaniając lekturę momentami miałam wrażenie jakby sama autorka znajdowała się w epicentrum wydarzeń i wszystko skrzętnie notowała do notatnika, by nie utracić żadnego wątku z toczącej się historii. Z łatwością możemy zajrzeć w podświadomość Moniki, utożsamić się z jej postacią. Autorka stopniowo odtwarza klatka po klatce wydarzenia jakie spowodowały, że kobieta trafiła w ręce psychopaty, a potem jak znosiła zamknięcie od świata, samotność, ból i strach przed nadchodzącym jutrem. Bardzo dobrze wykreowała postaci, każdemu poświęciła dużo uwagi, by jak najlepiej nam ich później przedstawić. Książka jest bardzo realistyczna i czytelnik ma nieodparte wrażenie, że historia miała, gdzieś tam swoje miejsce. Do tego skłania do refleksji, pobudza wyobraźnię, czytelnik zadaje sobie wiele pytań, na które pragnie odnaleźć odpowiedź. Czy znajdziecie w sobie odwagę, by zatopić się w odmęty przerażającej historii, która przedstawia okrutne i bezwzględne traktowanie drugiego człowieka? Ja pomimo delikatnej duszy odważyłam się do niej zajrzeć, do psychiki człowieka, który przechodzi istne piekło. I do teraz nie potrafię się po niej pozbierać. Gorąco polecam.
Autor:
Data: 27.11.2016 20:30
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Człowiek to bestia

Dwa lata temu świat obiegła sensacyjna informacja o odnalezieniu w USA kobiety, która została porwana dziesięć lat wcześniej, jeszcze jako nastolatka. Przez wszystkie te lata była ona przetrzymywana przez byłego partnera swojej matki, który zmusił ją między innymi do wstąpienia z nim w związek małżeński, urodziła mu również dziecko. Początkowo była trzymana w zamknięciu, a stopniowo otrzymywała coraz większy zakres swobód. Niestety dwukrotnie podejmowana próba ucieczki zakończyła się brutalnym pobiciem, dopiero a trzecim razem udało jej się uwolnić. Niemal w tym samym czasie w niewoli przebywała również inna kobieta, porwana przez kierowcę szkolnego autobusu, który przez jedenaście lat więził ją w swoim domu w Ohio. W tym czasie pięć razy zaszła w ciążę i pięć razy pobił ją tak dotkliwie, że poroniła.
To tylko dwie, z dziesiątek podobnych spraw. Skala zjawiska jest porażająca, choć zwykle słyszymy o tych najbardziej drastycznych przypadkach, gdzie ofiary były zabawką w ręku szaleńców przez wiele lat. Trudno sobie wyobrazić, co może powodować człowiekiem, który jest skłonny do zadawania takiego bólu, który z premedytacją znęca się nad swoją ofiarą, który niszczy życie nie tylko jej, ale i rodzinie czy bliskim, zwykle przez lata poszukującym zaginionych. Jeszcze trudniej wyobrazić nam sobie samą ofiarę – jej sytuację, jej emocje, stopniową utratę nadziei, a niekiedy nawet rosnące – wraz z upływającym czasem – swego rodzaju przywiązanie do oprawcy. O tym, co czuje ofiara, możemy dowiedzieć się dzięki Katarzynie Misiołek i jej najnowszej powieści – „Dziewczyna, która przepadła”.
Książka stanowi kontynuację bestsellerowego „Ostatniego dnia roku”, który był opowieścią o porwaniu z punktu widzenia Magdy, siostry zaginionej dziewczyny. Dziś mamy szansę przekonać się, jak wygląda codzienne stawianie czoła własnemu strachowi, przerażeniu, bowiem autorka oddała głos samej ofierze. Opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA książka, to wstrząsająca relacja z porwania i niemal ośmioletniej niewoli, choć nie samo więzienie jest dramatem, ale i próba powrotu do „normalnego” życia. Po książkę z pewnością sięgną te osoby, które mogły śledzić losy Moniki i Magdy za pośrednictwem pierwszego tomu, ale również czytelnicy, dla których będzie to pierwsze spotkanie z Katarzyną Misiołek. Poznanie prawdy o wydarzeniach z różnej perspektywy nadaje co prawda innego wymiaru książce, ale nawet lektura jednej z części jest dość traumatycznym doświadczeniem, na długo zostajemy bowiem z historią, która mogła zdarzyć się nam bądź naszym bliskim.
Kiedy w sylwestrową noc Monika wędruje pustą ulicą na spotkanie z ukochanym nie wie jeszcze, że potajemna schadzka zakończy się piekłem. Uprowadzona przez niejakiego Józefa Franczyka kobieta, zostaje uwięziona w jego domu, a kolejne dni w niewoli przechodzą w tygodnie, miesiące i lata. W tym czasie oprawca nie tylko znęca się nad nią psychicznie, ale i fizycznie, dopuszcza się gwałtów, a także zmusza do jedzenia, traktując niczym tucznika – tak się również zwraca do Moniki, coraz częściej określając ją mianem „świnki”.
Jednak samo uwolnienie, będące niemal cudem, to zaledwie fragment historii. Jak bowiem wrócić po tylu latach nieobecności do swojego życia? Życia, w którym nic nie jest takie, jak dawniej? Do świata, który pędził przed siebie, podczas gdy ona tkwiła w zamknięciu?
Powrót Moniki staje się swego rodzaju katalizatorem – na jaw wychodzą bowiem rodzinne niesnaski, głęboko skrywane tajemnice, a także uczucia. Jak zakończy się ta opowieść? Czy Monice uda się odnaleźć w zastanej rzeczywistości? Przekonamy się o tym podczas lektury porywającej powieści „Dziewczyna, która przepadła”. Doskonale skonstruowana fabuła pozwala na odkrycie całej gamy emocji, zaś Misiołek wciąga nas w tę opowieść tak głęboko, że czujemy się zobowiązani cierpieć wraz z Moniką, ale też i podziwiać siłę jej charakteru. I choć chwilami bohaterowie gubią się w swoich uczuciach, przez co dialogi mogą wydawać się nieco wymuszone, nieco sztuczne, to i tak powieść czyta się jednym tchem. Kończąc lekturę, mamy w pamięci słowa jednego z bohaterów, który mówi: „Człowiek to bestia przerażająco okrutna i zarazem niebywale pomysłowa”. Czytelnikowi pozostaje jedynie zgodzić się z tym stwierdzeniem i liczyć na to, że nie spotka takiej bestii na swojej drodze…
Autor:
Data: 15.11.2016 10:46
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com/

Kilka dni temu na blogu pojawiła się recenzja książki "Ostatni dzień roku", która wywołała we mnie mieszane uczucia. Przedstawiała ona przeżycia i emocje Magdy - siostry Moniki, która zaginęła w sylwestrowy wieczór i przez kilka lat nie dawała znaków życia. Rodzina - siostra, rodzice, mąż - rozpaczali, nie radzili sobie z utratą bliskiej osoby, nieustannie jej poszukiwali, nie potrafili normalnie funkcjonować w codziennym życiu. Jednak w pewnym momencie doszli do wniosku, że muszą żyć dalej, bez względu na to, co ich spotkało i czego doświadczyli. Z jednej strony byli przekonani, że Monika nie żyje (skoro się nie kontaktowała), ale z drugiej strony mieli nadzieję, że kiedyś wróci, że przestąpi próg domu z uśmiechem na twarzy. Zakończenie tej książki nie było dla mnie zaskoczeniem, bowiem wiadomo było, że Monika odnajdzie się, a jej losy opisane zostały w kolejnej powieści o tytule "Dziewczyna, która przepadła". To moje trzecie spotkanie z piórem Katarzyny Misiołek. I moim zdaniem - na dzień dzisiejszy - jest to zdecydowanie najlepsza powieść autorki. Dlaczego tak uważam? Zapraszam na recenzję :)

Katarzyna Misiołek - krakowianka, rocznik 1974. Z wykształcenia filolog polski, absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie, który od tej pory jest szczególnie bliski jej sercu. Po powrocie do kraju rozpoczęła współpracę z kilkoma wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem. Uwielbia kino i literaturę grozy. W wolnych chwilach pisuje krótkie horrory, które upycha później po szufladach, względnie wrzuca do folderów swojego przemęczonego laptopa. (źródło: www.muza.com.pl)
W wydawnictwie MUZA dotychczas ukazały się trzy jej powieści: "Niekochana" (2014), "Ostatni dzień roku" (2015) oraz "Dziewczyna, która przepadła" (2016).

W sylwestrowy wieczór Monika zostaje podstępem wciągnięta do samochodu pewnego mężczyzny. Okazuje się, że nieznajomy nie potrzebował pomocy, a udawał swoje złe samopoczucie, aby kobieta wsiadła do auta. Udają się do domu na odludziu, otoczonego polami i lasami. Monika zostaje uwięziona w jednym z pomieszczeń, w którym do dyspozycji ma tylko splamiony czyjąś krwią materac. Zaczyna się jej trudna walka o przetrwanie każdego dnia, walka o życie. Mężczyzna o imieniu Józef znęca się nad nią zarówno psychicznie, jak i fizycznie przez całe osiem lat. Kiedy kobieta traci już energię, siły i nadzieję na to, iż kiedykolwiek opuści to piekło, zostaje odnaleziona i uwolniona przez młodego człowieka. Wycieńczona trafia do szpitala, w którym poddana jest badaniom, a następnie zatrzymuje się w domu rodziców. Okazuje się, że przez te wszystkie lata wiele się wydarzyło... Jakub jest już z kimś związany i będzie ojcem, siostra jest żoną i matką, a kochanek wydał książkę o porwanej kobiecie, w której Monika dostrzega siebie...
Czy Monika odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Czy poradzi sobie z traumatycznymi wydarzeniami ostatnich lat? Czy uda jej się odbudować swoje małżeństwo z Jakubem? Co stało się z Józefem? Dlaczego Monika wybrała się na samotny spacer w tamten sylwestrowy wieczór osiem lat temu? Co ukrywała przed Jakubem? Jak potoczą się dalsze losy Moniki i jej rodziny?

Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się, że powieść ta wywrze na mnie tak ogromne wrażenie, pod każdym względem. Bohaterowie są niezwykle wyraziści, perfekcyjnie ukazane zostały ich portrety psychologiczne, idealnie przedstawiono ich zachowania w konkretnych momentach. Główną bohaterką jest oczywiście Monika, która wpadła w sidła bezwzględnego i nieprzewidywalnego psychopaty. Począwszy od pierwszego dnia pobytu w domu oprawcy, Monika obwiniała siebie za to, że znalazła się w tak dramatycznej sytuacji. Cały czas wierzyła, że to jest kara za to, jak postąpiła wobec swojego męża. Gdyby tamtego wieczora nie wyszła na spotkanie, wówczas nie doszłoby do jej porwania. Każdego dnia rozmyślała o Jakubie, rodzicach, siostrze i Szymonie. Analizowała swoje dotychczasowe życie, chwilami myślała o ucieczce, ale nie znajdywała żadnego sposobu na to i nie widziała nawet na to żadnych szans. Czasami uważała, że jedynym wyjściem będzie samobójstwo, śmierć która wyzwoliłaby ją od bólu i cierpienia. Tęskniła za rodziną, za dawnym życiem, swoim życiem. Dom, w którym była przetrzymywana przez Józefa nazywała Hotelem Obłędu. Mężczyzna ją poniżał, bił, gwałcił, wydawał polecenia, zmuszał do jedzenia, do nagich wyjść na mróz, do przebywania w ciemnej piwnicy, do oglądania filmów, do patrzenia na niego w intymnych sytuacjach, do rozmów i odpowiadania na jego pytania. Jednak Józef momentami pokazywał też to drugie, wydawać by się mogło lepsze oblicze. Potrafił zaopiekować się kobietą, kiedy była chora i wymagała tego sytuacja, karmił ją, opowiadał o swoim życiu, a nawet nagradzał. Był człowiekiem, który wzbudzał nienawiść, złość, gniew, potępienie, a jednocześnie poznając jego historię z przeszłości, wyzwalały się uczucia smutku, współczucia, zrozumienia czy litości. To był chory mężczyzna, który doświadczył wiele złego w swoim życiu, głównie w dzieciństwie. To miało ogromny i destrukcyjny wpływ na jego dorosłe życie i na niego jako człowieka. Dlaczego porwał Monikę? Czy pragnął poczuć smak władzy nad drugą osobą? Czy może czuł się tak bardzo niekochany i opuszczony, że bojąc się samotności, zdecydował się na przetrzymywanie w niewoli bezbronnej kobiety?

Monika początkowo wielokrotnie wyobrażała sobie dzień, w którym wydostanie się z piekła, ale poniekąd nie wierzyła też, że kiedykolwiek ten dzień nastanie. Z każdym kolejnym rokiem spędzanym w zamknięciu z brutalnym oprawcą, traciła nadzieję na to, że przeżyje, że jeszcze spotka się z rodziną. Kiedy została uwolniona z rąk psychopaty, a następnie ujrzała swoich bliskich, nie była w stanie wykazać w ich kierunku żadnych pozytywnych uczuć. Nie umiała się cieszyć i okazać żadnych ciepłych emocji. Czuła się bardzo źle w swoim ciele, nie umiała zaakceptować siebie i swojego wyglądu, była zagubiona i przestraszona. Uświadomiła sobie, że niemożliwe jest wrócić do dawnego życia, tego sprzed ośmiu lat. Utraciła najlepsze lata swojego życia. Mąż ułożył już sobie życie z inną kobietą, a ich mieszkanie zostało sprzedane. Nie miała pracy, własnego kąta, a matka była nadopiekuńcza i przewrażliwiona. Ponadto wszyscy mieszkańcy niewielkiego miasteczka znali historię Moniki, komentowali jej powrót, a także zasypywali ją pytaniami, co niewątpliwie było dla kobiety bardzo trudne i nieprzyjemne.

Powieść podzielona jest na pięć rozdziałów. Pierwszy pokazuje, w jakich okolicznościach doszło do porwania kobiety. Ta część niewątpliwie uświadamia nam, że takowa sytuacja, w jakiej wtedy znalazła się Monika, może tak naprawdę spotkać każdego z nas. Drugi rozdział przedstawia jej pobyt w domu psychopaty, sposób jej traktowania przez mężczyznę, jej obawy, lęki i strach oraz walkę o przetrwanie każdego kolejnego dnia. Opowieść tę czytałam z ogromnym napięciem i przerażeniem, niejednokrotnie łzy napływały mi do oczu, po czym w wielu momentach znajdowały ujście i spływały strumieniami po policzkach. To, co przeżywała Monika oraz bestialskie zachowanie Józefa było po prostu niewyobrażalne, potworne, wstrząsające i porażające. Natomiast następne trzy części są relacją Moniki z powrotu do "normalnego" życia. Opisuje swoje uczucia, pragnienia, marzenia, poczucie tęsknoty, odbudowywane więzi z rodzicami i siostrą, wspomnienia z przeszłości - zarówno te sprzed ośmiu lat, jak i czas przebyty w zamknięciu. Niezaprzeczalnie były to chwile poruszające i wzruszające.

Przyznaję, że jestem pod ogromnym wrażeniem książki, począwszy od przykuwającej uwagę tajemniczej okładki, przez świetnie ukazaną fabułę i idealnie wykreowanych bohaterów, po bardzo dobry, zrozumiały i łatwo przyswajalny styl pisania. Pozycja ta wciągnęła mnie od samego początku i pochłonęłam ją w dwa wieczory. Czyta się ją niezwykle szybko i płynnie, również ze względu na dużą czcionkę i kilkustronicowe rozdziały. Ponadto tę powieść się przeżywa, każda kolejna strona czy każdy następny rozdział stanowią pewną niewiadomą. Najpierw byłam ciekawa, jakim sposobem Monika trafiła do piekła, następnie pragnęłam jak najszybciej dowiedzieć się, jak się z niego wydostała, a na koniec - jak poradziła sobie z tak straszliwą traumą. Niewątpliwie tę publikację czytałam z zaangażowaniem, zainteresowaniem oraz z wnikliwością.

Podsumowując, jak już wspomniałam na początku mojej recenzji, "Dziewczyna, która przepadła" to moim zdaniem najlepsza powieść, która wyszła spod pióra Katarzyny Misiołek. To opowieść o życiu w niewoli, okrucieństwie, bestialskim traktowaniu drugiego człowieka, zatraceniu siebie, bólu, cierpieniu, tęsknocie, nienawiści, samotności, ale również o miłości i poszukiwaniu drogi do odnalezienia spokoju i szczęścia. Przedstawiona w niej historia wzrusza, porusza, przeraża, skłania do przemyśleń oraz uświadamia, że takie dramatyczne sytuacje mają niestety miejsce we współczesnym świecie. "Dziewczyna, która przepadła" to na pewno lektura godna uwagi i warta polecenia. Zachęcam do zapoznania się z tą pozycją.
Autor:
Data: 02.11.2016 18:29
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wróciła… i co dalej?

„Dziewczyna, która przepadła” to kontynuacja powieści „Ostatni dzień roku”. Katarzyna Misiołek stworzyła dwie historie, połączone ze sobą siostrzaną więzią. W pierwszej części poznajemy Magdę – dziewczynę, która poszukuje zaginionej siostry, zmaga się z bólem i stratą. „Dziewczyna, która przepadła” to losy Moniki, czyli siostry Magdy, która z niewiadomych przyczyn w sylwestrową noc przepada bez śladu. Te dwie powieści to piękny obraz więzi, bólu, straty, miłości i nadziei. „Dziewczyna, która przepadła” to współczesna opowieść, której czytanie wywołuje gęsią skórkę i przerażenie, a mimo wszystko nie możemy się od niej oderwać.

„Wszyscy popełniamy błędy i wszyscy bez wyjątku pragniemy tego, czego nie możemy mieć. Czegoś albo kogoś… Zawsze.”

Tuż przed zabawą sylwestrową Monika wsiada do samochodu nieznajomego i znika na 8 lat. Więziona przez nieobliczalnego mężczyznę jest poniżana i gwałcona. Jej koszmar kończy się, gdy jej oprawca Józef umiera na zawał. Powrót do domu to początek nowej drogi, lecz czy da sobie radę z traumą, którą przeżyła? Czy zamknie ten rozdział? Czy odzyska męża, który związał się z inną kobietą?

„Natura nie ma dla nas litości, a my nie mamy jej dla siebie nawzajem. Powinnyśmy się wspierać, ale wolimy ze sobą walczyć.”

Czytając „Ostatni dzień roku” nie przypuszczałam, że będę mogła jeszcze wrócić do tej historii, do bohaterów. „Ostatni dzień roku” to książka, która wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, mimo iż temat w niej poruszony jest smutny i przygnębiający. Gdy tylko dowiedziałam się, że Katarzyna Misiołek napisała kontynuację tej powieści wiedziałam, że muszę ją przeczytać. I tak oto „Dziewczyna, która przepadła” trafiła w moje ręce.

Ta książka to wulkan emocjonalny. Czytając ją mamy wrażenie, że w naszym ciele zaczynają się mieszać najprzeróżniejsze emocje. Tylko iskra dzieli nas od prawdziwej erupcji emocjonalnej. „Dziewczyna, która przepadła” to książka kontrowersyjna. Opisuje bestialskie traktowanie porwanej dziewczyny. Mamy przed sobą historię, która mrozi krew w żyłach i jednocześnie sprawia, że jesteśmy bezsilni wobec takich przypadków. Oprawca głównej bohaterki niczym nie wyróżniał się z tłumu. Takie osoby możemy mijać na ulicy nie mając pojęcia, co kryje się w ich umysłach, jak bardzo są skrzywieni społecznie. To, przez co musiała przejść Monika czyta się wstrzymując oddech. I choć wiemy, że to fikcja literacka, mamy jednak świadomość, iż takie historie zdarzają się w realnym świecie. I to jest najbardziej przerażające.

„Potwór o twarzy człowieka, człowiek o duszy potwora. Pozornie niczym się niewyróżniający, w środku przegniły jak spróchniała deska.”

Katarzyna Misiołek pisze bardzo płynnie. Książkę czyta się szybko i bez żadnych problemów. Język jest dobry, a styl sprawia, że nie możemy się oderwać od tej historii. Tak dobrze napisane książki to czysta przyjemność dla czytelnika. Bohaterowie powieści to postacie bardzo dobrze wykreowane. Są wyraziści, barwni. Portret psychologiczny głównej bohaterki jest bardzo dobrze nakreślony. Jej postawa, jej myśli gdy jest więziona idealnie odwzorowują bezbronność i stłamszenie. W pewnym momencie mamy do czynienia z syndromem sztokholmskim. Gdy Monika jest zostawiana na tygodnie sama, zaczyna jej brakować towarzystwa swojego kata. Józef to chory człowiek. Autorka pokazała jego bestialskość, ale także opiekę nad swoją ofiarą. To dwie skrajności, które budują bardzo interesujący portret psychologiczny oprawcy.

„Człowiek to bestia przerażająco okrutna i zarazem niebywale pomysłowa.”

„Dziewczyna, która przepadła” podzielona jest na pięć części. W pierwszej części dowiadujemy się, jak Monika znalazła się w samochodzie Józefa, dlaczego znalazła się sama na drodze. Druga część to przerażający obraz okrutnego traktowania dziewczyny podczas jej męki przez 8 lat. Te strony czytamy z przerażaniem wyrysowanym na twarzy. Pozostałe części opisują powrót Moniki do domu, jej relacje z rodzicami, z siostrą. Przez 8 lat wiele się zmieniło, a Monika musi się przystosować i zaakceptować te zmiany.

Książka bardzo pozywanie mnie zaskoczyła. Myślę, że jest nawet lepsza od swojej poprzedniczki. To bardzo dobra lektura, w sam raz na jesienne, długie wieczory. „Dziewczyna, która przepadła” to lektura dla odważnych czytelników, którzy umieją poukładać swoje emocje do odpowiednich szuflad. Choć podczas czytania, często nie jesteśmy w stanie nad nimi zapanować, to ostatecznie udaje nam się przebrnąć przez tę poruszającą historię, która zmusza do refleksji i przemyśleń. Katarzyna Misiołek, mówiąc kolokwialnie, odwaliła kawał dobrej roboty. „Dziewczyna, która przepadła” to książka godna polecenia.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Katarzyna Misiołek - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!