Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 311 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 311 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!

Sny Morfeusza

Miniaturka
Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: K.N. Haner
Wydawnictwo: Helion
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:456
Format:14.0 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-2832-334-6
Kod paskowy (EAN):9788328323346
Waga:447 g
Dostępność: tak (66 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.12.08
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.12.08
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.12.08
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.12.08
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.12.08
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.12.08
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.12.08
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.12.08
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.12.08
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Sny Morfeusza – opis wydawcy

Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKey’a – jej przyszłego szefa – komplikuje wszystko jeszcze bardziej.

Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.

Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?

Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!

„Dlaczego zakochujemy się w osobach kompletnie dla nas nieodpowiednich? Nigdy nie lubiłam tak zwanych złych chłopców, ale Adam nawet do tego typu facetów się nie zalicza. To nie jest zły chłopiec, to jest ktoś, od kogo powinnam się trzymać z daleka – i doskonale o tym wiem. Wiem, ale nie potrafię tego zrobić.”

Opinie czytelników o „Sny Morfeusza”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 08.12.2017 09:13
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Sny Morfeusza"

Cassandra jest młodą kobietą, która niestety nie ma szczęścia w miłości. Ze względu na nienajlepsze stosunki z ojcem oraz przez to, że stale musi mu udowadniać, iż potrafi być niezależna, przeprowadza się do Miami. Pragnie tu zacząć całkiem nowe życie i odciąć się od przeszłości. Postanawia skoczyć na głęboką wodę i spróbować swoich sił jako architekt w bardzo znanej firmie. Niestety rozmowa kwalifikacyjna wypada tragicznie, a potencjalny szef okazuje się niezwykle aroganckim i nieprzyjemnym człowiekiem. Zrozpaczona dziewczyna postanawia odreagować zły dzień. Przypadkowo ląduje z nowo poznanym chłopakiem w tajemniczym klubie "Mirrors". Tam spotyka niesamowitego mężczyznę w masce o imieniu Morfeusz. Już od pierwszych chwil powstaje między nimi elektryzująca iskra namiętności. Spędzają razem szaloną noc. To początek gorącej, ale i wybuchowej znajomości, która zmieni wszystko.

Nic nie jest tu jednak ani oczywiste, ani łatwe. Facet skrywa mroczną tajemnicę, która ma ogromny wpływ na podejmowane przez niego decyzje. Okazuje się również, że Cassadra już miała okazję go poznać, niestety od najgorszej strony.

Kim tak naprawdę jest Morfeusz i co ukrywa?

Jak wielkie niebezpieczeństwo grozi kobiecie?

Czy ulegnie tajemniczemu mężczyźnie i zaakceptuje jego warunki, czy jednak będzie w stanie mu się oprzeć?


„Są takie miejsca, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Są tacy ludzie, których nigdy nie powinniśmy poznać. Są też takie chwile, w których jest za późno na to, by się wycofać, i wtedy już nic nie zależy od nas samych. Tak naprawdę nic nie zależy ode mnie od chwili, w której go poznałam.”

Sięgając po tę książkę wydawało mi się, że skoro to moje kolejne spotkanie z twórczością Kasi Haner, doskonale wiem, czego mogę się spodziewać. Myliłam się bardzo, ale wyłącznie w pozytywnym znaczeniu. Porównując tę pozycję do "Na szczycie", pierwszego tomu serii "Miłość w rytmie rocka", doskonale widzimy, jak znacząco ewoluował styl autorki. Nie jest już taki prosty, każde zdanie intensywnie wpływa na czytelnika. W tym wypadku nie można powiedzieć, że historię czyta się szybko, ją po prostu się pochłania i przeżywa z zapartym tchem.

Myślę, że największą zaletą tej powieści jest mroczny, tajemniczy klimat. Spotkamy wiele intryg, wątek kryminalny, ale także mnóstwo trudnych tematów, co sprawia, iż ciągle jesteśmy trzymani w nieludzkim napięciu. Nie sposób oderwać się od tej gorącej lektury, fabuła nie daje wytchnienia ani na sekundę.

Znajdziemy tu wiele pikantnych scen erotycznych, opisanych wręcz ekspresyjnie, a nawet dosadnie. Rozpalają zmysły i rozbudzają wyobraźnię do czerwoności. To książka, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Wzbudza wiele intensywnych emocji, o istnieniu których nawet nie miałam pojęcia. To niesamowite, że lektura może tak silnie działać na osobę czytającą.

Jeśli chodzi o główną bohaterkę, moje wrażenia są nieco podobne jak we wspomnianej już wcześniej "Na szczycie". Ponownie kobieca postać jest mocno irytująca. Tu jednak nie wynika to z głupoty czy niedojrzałości. Cassandra może i jest stale niezdecydowana, sama nie wie czego chce, notorycznie zmienia zdanie, ale przyznam że w tym wypadku czasem ją rozumiałam. Po prostu nie była sama do końca pewna tego, co czuje i nie wiedziała, czy jest sens ryzykować. Z jednej strony straciła dla niego głowę i nie chciała rozstania, z drugiej wiedziała przecież, że nigdy nie otrzyma w zamian tyle, ile potrzebowała, nie będzie to normalny związek. Wybierając życie z Morfeuszem, narażała się na wielkie cierpienie.

Jej niepewność nie zawsze wynikała z lekkomyślności czy młodości, nikt przecież dobrowolnie nie godzi się na cierpienie. Nie znała go do końca, nie wiedziała czego może się spodziewać, po prostu się bała. Prawie pewne było, iż wyjdzie z tego układu poturbowana, ze złamanym sercem, jednak gdy kochanek był przy niej, targała nią nieopisana namiętność, przy której zapominała o całym świecie.

"Nie potrafię mu się oprzeć, a może nie chcę? Może jestem jakąś masochistką, która lubi być nieszczęśliwa na własne życzenie?"

Taka jest właśnie miłość, wyzwala zarówno najpiękniejsze, jak i najgorsze emocje. Ich związek jest niezwykle intensywny, wybuchowy, ale z pewnością szczery. Doskonale zostaje opisana natura tego niebezpiecznego układu, z jednej strony dodaje skrzydeł, z drugiej wyniszcza. To bez wątpienia zakazane uczucie. Czy jest na tyle potężne, by pokonać wszelkie przeszkody?

Co ważne, mimo że dziewczyna mnie denerwowała, niesłychanie mocno przeżywałam, gdy cierpiała przez owe nieplanowane uczucie, które nią zawładnęło, a emocje jakie nią targały, wpływały na mnie niezwykle silnie, wielokrotnie nawet doprowadzały do szału. Podczas lektury po prostu nie da się być spokojnym, ani na sekundę.

Sam Morfeusz jest postacią bardzo intrygująca i sprzeczną. Potrafi być niezwykle czuły i troskliwy, a za moment wybuchnąć gniewem. Skrywa wiele sekretów, nie daje się lepiej poznać, natomiast sam na każdym kroku kontroluje Cassandrę, zbiera o niej informacje. Jest to facet arogancki, zbyt pewny siebie, który nie potrafi rozmawiać o uczuciach, a nawet się ich boi. To osobnik, który wzbudza skrajne emocje, kocha się go i nienawidzi i to dosłownie. Niewyobrażalne, że człowiek może posiadać dwie tak odmienne natury.

Kolejny bohater, którego polubiłam to Tommy, poznany przez Cassandrę przypadkowo. Już od samego początku stali się bratnimi duszami. Chłopak choruje na białaczkę, jednak dzięki wsparciu przyjaciółki, nie poddaje się. Pokochałam jego poczucie humoru i życzyłam mu z całego serca jak najlepiej. Mimo, iż więź miedzy tą dwójką pojawiła się nagle, była niezwykle silna i pięknie opisana.

"Sny Morfeusza" są gorącą powieścią, która porusza serce, rozpala zmysły i totalnie pochłania czytelnika. Tajemniczy, niekiedy aż mroczny klimat nadaje jej niezwykłości i charakteru. Emocje krzyczą z każdej strony i sprawiają, że przeżywamy tę historię całą duszą. Dodatkowo czytelnikowi stale towarzyszy poczucie niepewności, niepokoju, niecierpliwie czeka na to, co za chwilę się wydarzy. To niewątpliwie książka, która szokuje, rozbudza ale i porusza do granic. Nie daje ani chwili wytchnienia a finał, który nie wyjaśnia niczego, natomiast intryguje jeszcze mocniej, sprawia że od razu pragniemy sięgnąć po kolejną część i poznać dalsze losy naszych bohaterów. Jeśli lubicie namiętne historie o zakazanej miłości, która nie ma prawa istnieć, a mimo to walczy z wszelkimi przeciwnościami losu, będziecie zachwyceni.

Gorąco polecam!
Autor:
Data: 29.08.2017 16:37
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sny Morfeusza

Już na początku poznajemy Cassandrę Givens, czyli naszą główną bohaterkę, która ma właśnie odbyć rozmowę o pracę. Ukończyła naukę w jednym z najlepszych uniwersytetów w Toronto na wydziale architektonicznym. Jest to zarazem najbardziej denerwująca postać w całej powieści, ale z drugiej strony, gdyby nie było Cass- cała książka nie miałaby takiego charakteru, jaki ma teraz.
Bogowie! Ile ja się na nią naprzeklinałam, nakrzyczałam i nazwymyślałam? Mówi, że nie może być z Adamem, ponieważ on nie jest odpowiedni dla niej, ale wystarczy tylko jedno jego słowo, a już pędzi w podskokach do niego.

Skoro o Adamie wspomniałam... Jest to taki typ postaci z którym się jeszcze w żadnej książce nie spotkałam. Jest zboczonym, aroganckim dupkiem, który jakimś dziwnym trafem upatrzył sobie właśnie Cassandrę na swoją "ofiarę". Ludzie powiadają, że Grey był zboczeńcem i sadystą, ale nie poznali Adama McKeya. O nie. Przy nim Grey wydaje się być potulnym barankiem.

Moim zdaniem najbardziej sympatycznym bohaterem w książce K.N. Haner jest Tommy, którego główna bohaterka poznaje w klubie. Jest to tak pozytywny człowiek, że ja się zastanawiam co on tam tak właściwie robi. Jest miły, uprzejmy i inteligentny, ale mimo to Cass zaczyna romansować z tym przeklętym Adamem/ Morfeuszem, bo nigdy nie wiadomo kim jest aktualnie.

Po za tą trójką w książce przewijają się także takie postacie jak: rodzice tychże bohaterów, kuzynka Cassandry, jej chłopak oraz brat tegoż chłopaka.

Fabuła książki może wydawać się znajoma i mnie osobiście trochę przypominała fabułę 50 twarzy Greya, z tą różnicą, że tutaj K.N. Haner ma zdecydowanie lepszy warsztat pisarski oraz głowę pełną pomysłów. Kiedy już myślałam, że akcja zacznie toczyć się jednym torem, nagle następowało coś, co całkowicie obracały cały bieg wydarzeń. Ile razy miałam tak, że chciałam odłożyć tą pozycję na bok, ale autorka skutecznie zatrzymywała mnie przy sobie.

W Snach Morfeusza czytamy o uzależnieniu od drugiej osoby, bo zachowania Cassandry nie mogę nazwać inaczej. Ciekawostką jest to, że nie tylko o tym czytamy, ale sami stajemy się uzależnieni: od akcji, od bohaterów oraz od całej fabuły. Z jednej strony jest to naprawdę świetne, że autorka tak dobrze wykreowała swoich bohaterów oraz świat przestawiony, ale z drugiej bywa to trochę upierdliwe, kiedy nie możemy zrobić nic ważnego, bo książka tak bardzo nas pochłania.

Relacja między Cassandrą, a Adamem to istny rollercoaster emocji. Nie mam pojęcia, jak dałam radę to znieść, ale skończyłam tą powieść bez żadnych objawów zawału serca. Zakończenie tej książki okazało się naprawdę zaskakujące i jestem ogromnie ciekawa jak akcja potoczy się dalej, ale na razie chcę odpocząć przed rozpoczęciem drugiej części.


Książkę czyta się bardzo szybko mimo tej okropnej czcionki, jaką jest napisana. Polecam gorąco, jeśli lubicie takie historie, ale przed rozpoczęciem przygody z Morfeuszem, upewnijcie się, że Wasze nerwy są ze stali.
Autor:
Data: 13.09.2016 17:51
Ocena: 1,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polska wersja Greya, ale jednak coś nie wyszło

Dawno nie zetknęłam się z tak kiepską książką. Z przykrością muszę przyznać, że „Sny Morfeusza” bardzo mnie rozczarowały. Spodziewałam się lekkiego erotyku, a dostałam irytujących bohaterów, głupie i bezsensowne dialogi oraz fragmenty, przy których niewiadomo czy się śmiać, czy płakać. Przyznam, że jestem po lekturze sławnego Greya, myślałam, że gorzej trafić nie mogę i cóż, jednak mogę – „Sny Morfeusza” są najgorszą książką, po jaką sięgnęłam w tym roku.

Fabuła z początku wydawała mi się interesująca. Czytałam już wcześniej dosyć podobny erotyk „Kto się boi pana Wolfe’a?” Hazel Osmond, który oczywiście nie należy do wysokiej literatury, ale w jego towarzystwie można się wyluzować i zrelaksować przy lampce wina. W trakcie czytania „Snów Morfeusza” wino potrzebne było mi do przetrawienia tej książki. Tematyka w powieści Osmond jest podobna do tej w „dziele” Haner – Cassandra ma pecha w miłości, angażuje się w romanse, które zwykle kończą się farsą i niepowodzeniem. Przeprowadza się do Miami, gdzie ma rozpocząć nowe życie – tam poznaje swojego nowego szefa, Adama McKeya, który okazuje się skończonym draniem, jednak… przystojnym. Co zrobić, wszędzie sami przystojniacy. Równocześnie Cassandra napotyka na tajemniczego Morfeusza. Między nimi od razu pojawia się chemia, a Cassandra daje wplątać się w skomplikowany związek z Morfeuszem.

Po przeczytaniu książki mam jeden wniosek – całość jest bardzo przewidywalna oraz pełna schematów. Pojawiło się kilka intryg i tajemnic, ale zbyt szybko zostały one odkryte. Widać, że autorka starała się podkręcić samą akcję, tak, żeby nie był to kolejny zwykły erotyk, jednak… bez powodzenia. Myślę, że całość wyszłaby trochę lepiej, gdyby Haner nie przenosiła akcji aż za ocean. Dlaczego nie Polska? Rozumiem, rozmach, inspiracja wielkim światem i E.L. James. Ale czasem można postawić na prostotę i zwyczajność, wówczas sama powieść nabiera autentyzmu, a przecież nie ma nic bardziej podniecającego, niż fakt, że dana historia mogłaby wydarzyć się naprawdę. W tej chwili mam przed sobą odklejoną od rzeczywistości książkę, przez którą trudno jest przebrnąć.

W opisie możemy przeczytać, że bohaterkę wyróżnia „wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwie poczucie humoru”. Hm. Naprawdę? Bo ja opisałabym ją raczej jako „niemyślącą idiotkę, która ma rozdwojenie jaźni, zero poczucia humoru, jest skupiona na sobie, zachowuje się jak rozkapryszone dziecko i jest po prostu irytująca”. Uwaga, teraz spojler! Bo na pewno nie można się samemu zorientować, że… Morfeusz jest Adamem! Łaaaaa! Naprawdę!

Teraz przejdę do samej treści i stylu pisania, który jest bardzo niechlujny, większość książki to dialogi, co więcej, dialogi źle napisane. Przeczytałam kilka fragmentów książki na głos – brzmią nienaturalnie i sztywno. Bohaterka w niektórych momentach wyraża się wulgarnie, aby potem brzmieć wyniośle, niczym dama z dworu. Widzę brak konsekwencji w kreowaniu postaci, Cassandra jest pełna sprzeczności, nie sposób opisać jej charakteru czy stwierdzić, że ma jakąkolwiek osobowość. Dialogi są bardzo krótkie. Co mam na myśli? Jest ich sporo, czasami cała strona to dialogi, które składają się zwykle na jedno zdanie i komentarz bohaterki, która wyraża swoją myśl na temat toczącej się rozmowy. Nie stwierdzam, że dialogi powinny być złożone, ale mam wrażenie, że autorka za bardzo skupiła się na opisie czasem nieistotnych kwestii – każde uniesienie brwi Cassandy jest zanotowane, w jednej ze scen toczy się kłótnia o tym, że Adam kupił Cassandrze kanapkę z kurczakiem, chociaż ona chciała z tuńczykiem – mamy więc pierdoły, zamiast ciekawej, trzymającej w napięciu fabuły.

Widać w tej książce fascynację trylogią Greya. Dlaczego pisarka nie chciała stworzyć czegoś oryginalnego i własnego? Zalecam autorce ćwiczenie warsztatu, pisanie do szuflady, pokazywanie swoich historii znajomym do oceny – uważam, że Haner powinna jeszcze raz pochylić się nad tą książką, poprawić co trzeba, przemyśleć postać Cassandy, jej relacje z innymi bohaterami, uwiarygodnić fabułę, urozmaicić dialogi i pozbyć się niepotrzebnych fragmentów, które kompletnie nic nie wnoszą do treści – „Sny Morfeusza” wymagają sporo pracy.

Bardzo spodobała mi się okładka książki i za to ukłony w stronę wydawnictwa. Lubię minimalizm, który tutaj widać. Okładka mrocznie spogląda na mnie z półki – przyznam, że prezentuje się całkiem nieźle.

Co mnie cały czas zadziwia – na skrzydełku okładki wypisane są rekomendacje z różnych blogów, niektóre są mi znane. Są to opinie bardzo pozytywne. Tutaj stawiam pytanie – czy jednak szczere?

Niestety nie polecam tej pozycji – dosyć długo męczyłam się z przebrnięciem przez „Sny Morefusza”. Ta książka jest niczym odgrzewany kotlet, trochę nadpalony – wiem, że erotyki mają pewną konwencję, jednak… ile razy można czytać tę samą historię i to w trochę gorszym wykonaniu? Niestety, dla mnie to był o jeden raz za dużo.

http://recenzentkaksiazek.blog.pl/
Autor:
Data: 23.08.2016 11:37
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sny Morfeusza

Polska pisarka, która udowadnia, że nie tylko zagraniczni autorzy potrafią stworzyć coś dobrego, coś co wstrząśnie czytelnikiem do granic możliwości, a później z wielką niecierpliwością czekał będzie na kolejne tomy przygód swoich uwielbianych bohaterów.
Tak, jest zdecydowanie tak jak napisałam już w pierwszym akapicie i nie będę wcale ukrywać, że jest to książka która mną wstrząsnęła i, że to właśnie ja będę jedną z tych osób, które z niecierpliwością będą czekać na kolejne tomy.
Cassandra to młoda dziewczyna, która przyjeżdża do Miami i to właśnie z tym miastem wiąże ogromne nadzieje co do swojej kariery zawodowej. Ponieważ jest świeżo po studiach (choć już z pewnym dorobkiem sukcesów), jest niezwykle przestraszona tym, czy ktokolwiek będzie chciał ją przyjąć od razu do pracy. Szczególne nadzieje pokłada w jednej z ogromnych firm które zajmują się architekturą. Pierwszy sukces to zaproszenie na rozmowę do właśnie tej firmy. Cass z ogromną tremą, ale i dreszczykiem emocji idzie na rozmowę a tam…..bezduszny prezes, który nawet nie odwraca się aby spojrzeć na starającego się o pracę. Rozmowa jest błyskawiczna, bowiem Cassandra nieprzyzwyczajona do takiego traktowania denerwuje się. Do tego kilka uszczypliwych uwag pana prezesa o „żółtodziobach” i konflikt mamy gotowy.
Dziewczyna jest wręcz załamana, bo niby co ma teraz począć, skoro wszystkie swoje nadzieje wiązała właśnie z tą pracą. Wieczorem z przyjaciółmi idzie na kolację, lecz w wyniku niemiłego przebiegu tego spotkania wybiega z restauracji cała roztrzęsiona. Tam spotyka chłopaka, nieznajomego, który zaprasza ją do klubu.
Co wyniknie z tej znajomości? Miłość czy przyjaźń?
A co z pracą dla Cassandry?
Już dawno żadna książka nie wciągnęła mnie do tego stopnia, że czytałabym po nocy. Tutaj naprawdę tak było. Zdenerwowana czytałam dalej, bo bałam się, że przerwę w złym momencie, albo akurat zacznie się coś dziać i muszę wtedy dokończyć ten rozdział i kolejny również.
Niesamowicie porywająca książka już od pierwszych stron. Trochę przeszkadzał mi sposób bycia Cassandry i to, że tak łatwo daje się „omamić” facetom, ale wszystko poza tym dopracowane zostało do perfekcji. Z jednej strony trudna i zakazana miłość, a z drugiej łatwa i na wyciągnięcie ręki….ale z góry zaznaczonym jej końcem. Już z niecierpliwością czekam na kolejny tom i zaręczam Wam, że jeżeli dacie się wciągnąć to poczujecie to co ja – a mianowicie niepewność co do wydarzeń w kolejnej części.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor:
Data: 15.08.2016 11:42
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Erotyczne wyznania

Jeżeli macie ochotę na wyuzdane sceny, szokujące momenty, po prostu erotykę w pełnym tego słowa znaczeniu, to zdecydowanie polecam. Bohaterka może wam grać na nerwach, niektóre wydarzenia mogą się wydawać nielogiczne, ale pomimo tego, czyta się to naprawdę nieźle. I czekam z niecierpliwością na kolejny tom.
Autor:
Data: 04.08.2016 09:33
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sny Morfeusza

Po ogromnym sukcesie EL James literatura erotyczna stała się bardzo popularna. Jedne autorki kopiują, inne nie; jednym wychodzi lepiej naśladowanie, innym gorzej. Dlatego nie mogłam nie sięgnąć po „Sny Morfeusza”, które cały czas zbierają różne opinie. Znajdą się osoby, które pokochają książkę całym serem oraz te, które ją znienawidzą. Moje zdanie jest takie – nieważne jak mówią, ale ważne, że w ogóle mówią i lektura wywołuje jakiekolwiek emocje w czytelniku.

Cassandra to piękna kobieta, która nie ma szczęścia do mężczyzn. Natomiast w życiu zawodowym doskonale wie, czego chce. Zdaje sobie sprawę ze swojego talentu i profesjonalizmu. Chociaż nie ma wielkiego doświadczenia i tak mierzy bardzo wysoko. Ambitna bestyjka! Morfeusz to łowca. Tajemniczy, mroczny, przystojny. Ucieleśnienie kobiecych marzeń. Zawodowo właściciel bardzo dobrze prosperującej firmy. Co się wydarzy, kiedy ta dwójka się spotka? Czy będą potrafi oddzielić życie prywatne od zawodowego?

To moje pierwsze spotkanie z autorką. Do tej pory nie miałam przyjemności czytać jej książek. „Sny Morfeusza” to fascynująca opowieść, która rozbudziła wszystkie moje zmysły, przyprawiła mnie o szybsze bicie serca i z zaciekawieniem przekręcałam kolejne kartki. To naprawdę dobry erotyk. Lekko mroczny, ale uważam to za duży plus. Większość stron zapełniona jest dialogami. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie odrobinkę więcej opisów. Autorka wykorzystała krótkie epizody. Taki zabieg uważam za bardzo interesujący, ponieważ sprawia to, że akcja staje się ciekawa i nie nudzimy się nawet chwili. Cały czas coś się dzieje. Raz jest zabawnie, raz romantycznie, czasem dramatycznie, a doprawione jest wszystko garścią pieprzu. Bardzo podoba mi się okładka. To przeszywające na wskroś niebieskie oko otoczone szaro-czarną poświatą jest bardzo tajemnicze i intrygujące. Idealnie oddaje nastrój panujący w utworze.
„Sny Morfeusza” okazały się mocną i zmysłową lekturą połączoną z intrygą i mafią. Książkę czyta się szybko. Napisana została prostym, czasem nawet potocznym językiem. Wciąga od pierwszej strony i chcemy jeszcze i jeszcze, żeby jak najprędzej poznać koniec tej niesamowitej historii.

Summary: Historia mnie zaciekawiła i zaintrygowała. Do końca nie wiedziałam, co się może wydarzyć. Na szczęście czytelnik zostaje wynagrodzony za swoją cierpliwość. Polecam wszystkim, a przede wszystkim wielbicielom gatunku. Spodziewajcie się wyjścia poza schemat, tajemnicy, niepewności, intrygi, gorących scen seksu, których jest naprawdę dużo. Niech Was nie zmyli tytuł. Absolutnie nawet na chwilę nie zaśniecie. A ja nie mogę doczekać się kontynuacji.

http://reading-mylove.blogspot.com/2016/08/kn-haner-sny-morfeusza.html
Autor:
Data: 29.07.2016 15:58
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sny Morfeusza

Szczerze powiedziawszy, miałam nieco inne wyobrażenie fabuły, Morfeusza itd. – dodam, że nie czytałam opisu z tyłu! Na książkę zdecydowałam się „w ciemno”, właśnie ze względu na (boskiego?) Morfeusza i tą mroczą, intrygującą i seksowną (!) okładkę!
I choć moje wyobrażenia legły w gruzach (w końcu to nie moje dzieło), to historia jaką stworzyła K.N. Haner uwiodła mnie, wciągnęła i zawładnęła mną od pierwszej strony.

Bohaterowie…
Młoda pani (w zasadzie panna) architekt, Cassandra Givens, przenosi się do Miami aż z Kanady, by z dala od ojca, z którym kompletnie się nie dogaduje, rozpocząć nowe życie.
Również to uczuciowe - do tej pory każdy jej związek kończył się złamanym serce, a jej wybuchowy charakter i cięte poczucie humoru niejednokrotnie wpędza ją w kłopoty. Piękna i zbuntowana, z drugiej strony zagubiona w świecie uczuć.

Adam McKey to przystojny mężczyzna o zimnym spojrzeniu błękitnych oczu. Pociągający seksowny, nie znoszący sprzeciwu, skrywający tajemnicę i to niejedną… Po godzinach zamieniający się w groźnego Morfeusza, demona seksu..
Morfeusz w mitologii greckiej to bóg i uosobienie marzeń sennych, ma także zdolność przybierania dowolnej postaci i ukazywania się w snach jako ukochana osoba.
Morfeusz wykreowany przez K.N. Haner to mężczyzna o którym mogłabym marzyć niejedna kobieta… Kochanek niemal idealny…

Historia opisana w książce wciąga od pierwszej strony. Pochłania czytelnika i nawet po skończonej lekturze nie puszcza.. Odpijając się echem w głowie..
Cassandra i Adam spotykają się pierwszy raz podczas rozmowy kwalifikacyjnej, jednak żadne z nich tak właściwie nie wie z kim ma do czynienia. Wieczorem spotykają się ponownie w klubie.. seks bez zobowiązań itd., nie będąc świadomymi iż spotkali się zaledwie kilka godzin wcześniej… Natomiast jakie jest ich zaskoczenie, gdy dnia następnego widzą się w firmie..? Gra ze strony Adama i usilne drążenie tematu przez Cassandrę.. Od tego wszystko się zaczyna…
A im dalej tym ciekawiej. Mieszanka wybuchowa – tajemnice, niedomówienia, seks, namiętność. Książka aż kipi emocjami..

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy erotyk może wywoływać uśmiech na twarzy i powodować głupawkę, ale w wielu momentach tej historii uśmiechałam się od ucha do ucha, by po chwili chichrać się jak dziecko z wydarzeń opisanych na kolejnej stronie. Nie oznacza to oczywiście, że książka jest słaba. Co to, to nie.. po prostu niektóre momenty tak na mnie działały.. ot co..
Przywykłam już także do opisów, a raczej wulgaryzmów używanych przez bohaterów, kreowanych przez K.N. Haner, podczas stosunków i w ogóle sposobu w jaki „te sceny” opisuje. Wyobraźnia pracuje wówczas na pełnych obrotach… i tak.. czasami musiałam się wtedy uśmiechnąć.

Ale czy tak skrajne osobowości mogą mieć po drodze? Czy może połączyć ich coś więcej niż seks i fascynacja? Z pewnością moment, w którym drogi tych dwojga się przecięły, wywróciły ich życie do góry nogami.. ale co dokładnie się stało dowiecie się tylko sięgając po tę książkę..!

Tak więc, jeśli liczycie na opowieść pełną namiętności, erotyzmu i tajemnic, „Sny Morfeusza” to lektura obowiązkowa. A w te upalne letnie dni, z pewnością dodatkowo podgrzeje temperaturę.. nie tylko powietrza…
Autor:
Data: 20.07.2016 08:30
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Główni bohaterowie powieści, jakże dalecy od utartego schematu szarej myszki i nieskazitelnego boga, wywołali w moim umyśle lawinę różnorakich, sprzecznych emocji. Po chwilach irytacji, przebaczenia, zdenerwowania i przyjemności wyrobiłam ostateczne zdanie. On całkowicie mnie przekonuje, ona – nie do końca. Adam, jako surowy, arogancki i dobrze zorganizowany szef kryje w sobie coś głębszego, tajemnicę, którą nieodparcie miałam ochotę odkrywać. Niebywale despotyczny, mający wręcz obsesję na punkcie sprawowania kontroli, ma w sobie coś, czemu łatwo się poddać. W przeciwieństwie do niespójnej oraz irytującej Cassandry, która często sprawiała wrażenie nierozgarniętej i gołosłownej, niby to inteligentnej, a jednak chwilami tak bardzo niemądrej.

Wielki plus za kreację bohatera drugoplanowego - Tommiego, który, chwała za oryginalność, nie był ani gejem (nie żebym coś do nich miała, ale czytając setny raz o takich relacjach pragnie się powiewu świeżości), ani też obrabiającą tyłek pseudo przyjaciółką. Chociaż czasami niezbyt podobały mi się sytuacje tworzone pomiędzy nim, a Cassandrą, pomysł z chorobą sprytnie wtrąconą w fabułę uważam za godny oklasków.

Jak na powieść erotyczną przystało, książka „Sny Morfeusza” została dosłownie przepełniona scenami zbliżeń głównych bohaterów. Ich intrygujące, chwilami inspirujące, a jednak zawsze wnoszące jakiś element odmienności poczynania można śledzić na każdym kroku, co z czasem trochę się przejada. Jest dobrze, jednak gdyby nieco pozwolić bohaterom odsapnąć, byłoby jeszcze lepiej, bo przecież czekanie wzmaga apetyt.

By jednak nie zrozumieć opacznie wzmianki o niezliczonych scenach seksu, muszę nadmienić, że książka posiada wiodący wątek pozwalający co jakiś czas odwrócić uwagę od cielesnych uciech głównych postaci. Jest zagadka, przyznam, kusząca i absorbująca i jest niebezpieczeństwo, element sensacji nadający tej powieści smaczku. Tym autorka trafiła w sedno, przekonując i mnie, że jednak da się w Polsce stworzyć coś, co może autentycznie zainteresować.

Jako że nie miałam styczności z poprzednimi książkami, które wyszły spod pióra K.N. Haner, trudno mówić mi o postępach czy widocznym rozwoju. Język, jakim się posługuje jest plastyczny i klarowny. Pojawiają się wulgaryzmy, do których można się przyzwyczaić. Dialogi żywe, chociaż chwilami nieco przesadzone. Ostatecznie jednak muszę przyznać, że całkiem dobrze się bawiłam. Na tyle by stwierdzić, że polska literatura erotyczna zrobiła w końcu ten historyczny krok na przód.

Myślę, że po książkę powinni sięgnąć lubiący wyzwania wielbiciele pikantnych scen – ostrzegam, będzie ich dużo! Dlaczego? Bo polska, a jednocześnie przypominająca powieści pisane za granicą. Nie obyło się bez minusów i scen, które z przyjemnością bym usunęła, a jednak były też takie, które doprowadzały moje zmysły na skraj przyjemności. Generalnie – było całkiem dobrze. K.N. Haner – nie podcinam Ci skrzydeł, więc leć. Czekam na więcej :)
Autor:
Data: 18.07.2016 15:07
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

www.posredniczkaa.pl

Miałam wielkie obawy, biorąc tę książkę do recenzji, ponieważ obawiałam się, że będzie to kopia powieści, którą już kiedyś czytałam. Czytając powieść erotyczną, mam konkretne wymagania. Nie wystarczy mi lekki dreszczyk podniecenia. Erotyk ma mnie porwać, rozpalić do czerwoności moje zmysły, powieść K.N. Hanner całkowicie sprostała tym wymaganiom, a nawet je przewyższyła.

Cassandra popełniła w życiu kilka błędów, ale stara się żyć własnym życiem. Nie przyjmuje pomocy od ojca i bierze życie w swoje ręce. Udaje się na rozmowę o pracę, która niestety okazuje się wielką klapą, w życiu prywatnym wcale nie jest lepiej. Zdołowana umawia się z facetem poznanym na ulicy i od tego momentu jej życie zmienia się diametralnie, ale czy na lepsze?

Fabuła może wydać się oklepana, bo szef i pracownica, bo dominacja... Nie dajcie się zwieść! Biurowy romans w tej powieści nabrał charakteru, a dominacja mimo swojej...dominacji nie jest tak intensywna i rygorystyczna jak przedstawia nam E.L. James w swojej znanej już praktycznie wszystkim powieści. W książce K.N. Haner nie znajdziemy scen w stylu BDSM, co według mnie jest jej ogromnym atutem, a Adam mimo swojej porywczości i twardego charakteru, nie jest skończonym dupkiem nieznoszącym sprzeciwu.


"Chcę zobaczyć jego ciało. Jestem przekonana, że jest cudowne i warte zapamiętania. Nawet jeśli to ma być tylko ta jedna noc, będę mogła sobie o nim fantazjować do końca życia."


Autorka z niezwykłym wyczuciem wykreowała kochanka idealnego, twardego, nieustępliwego, tajemniczego, a jednocześnie niezwykle czułego i dbającego o partnerkę. Oczywiście i on ma swoje wady, skrywa mroczne tajemnice, które sprawiają wiele trudności i uniemożliwiają związek "jak z bajki"...

Jeżeli chodzi o główną bohaterkę, to muszę przyznać, że nie do końca ją rozumiałam. Niby z zazdrością śledziłam jej losy, jednak czasami denerwowała mnie swoimi fochami i humorami nastolatki. Swoją bezmyślnością prowokowała czasami bardzo dziwne i głupie sytuacje.

Ciekawym zabiegiem jest również umieszczenie na końcu książki " Po drugiej stronie lustra" czyli fragmentu opowieści oczami Adama, to również może wydawać się już oklepane, ale w tej powieści te kilka stron całkowicie zmieniło, obraz Adama, jaki sobie wytworzyłam w czasie czytania.

"Sny Morfeusza" to książka pełna pasji i namiętności, jest tak samo podniecająca, jak wzruszająca, a K.N. Hanner nie boi się poruszyć czytelnika na wszystkie możliwe sposoby i robi to ze zręcznością wirtuoza. Nie jest to powieść, o której szybko się zapomina. Autorka postarała się, żeby czytelnik wyczekiwał kolejnego tomu z niecierpliwością i udało jej się to. Mroczna tajemnica Adama aż prosi się o odkrycie, a burzliwy związek bohaterów ani przez chwilę nie jest prosty i przewidywalny. Po przeczytaniu ostatniej kartki, byłam cholernie zła na autorkę, a w głowie kołatało mi się tylko jedno pytanie... No jak tak #$#@% można zostawiać czytelnika?!.

Z całego serca i z pełną premedytacją, mogę ją tylko polecić! A mi pozostaje tylko czekać na kontynuację.
Autor:
Data: 15.07.2016 15:17
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Senny kochanek na jawie?!

Cassandra nigdy nie ma szczęścia do facetów. Miami ma być dla niej szansą na nowe życie, nową pracę i miłość. Już na samym początku idzie jej fatalnie. Nie stać ją na wynajem samodzielnie mieszkania i musi mieszkać z kuzynką. Rozmowa kwalifikacyjna do wymarzonej pracy poszła jej beznadziejnie, a próby Nicole zeswatania jej z Xavierem kończą się ogromną kłótnią i ucieczką z restauracji. Po wyjściu z lokali Cass trafia na Tommy'ego i razem idą do klubu się odprężyć. Podczas tańca podchodzi do niej tajemniczy nieznajomy i proponuje pójście z nim. Tak zaczyna się historia tej dwójki, a los połączy ich w najmniej odpowiednim momencie.



Powiem tak, książka jest zaliczana do obyczajówki i romansu, a powinna być jeszcze erotyka (bo na zdjęciu to sama dopisałam) i to na pierwszym miejscu!!! Nie czytam dużo powieści erotycznych, bo jestem za młoda i mnie to nie kręci, a tą książkę czytałam z zapartym tchem i jak najszybciej chciałam się dowiedzieć jak zakończą się losy głównych bohaterów. Jednak zacznę od początku...

Sam pomysł na fabułę, kreacja bohaterów, miejsca akcji jest idealna. Czytelnik podczas lektury bardzo wczuwa się w całą historię i chce poznać wszystkie jej tajemnice. Powieść czyta się bardzo szybko, bo język i styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Jedyne do czego mogę się przyczepić to nadużywanie takich słów jak: cipka, kutas i pieprzyć. Tak tych słów używano zdecydowanie za dużo razy.

Bohaterowie to istna mieszanka! Cassandra to dziewczyna ambitna, chcąca coś w życiu osiągnąć. Jednak z drugiej strony jest uległa i nie umie postawić na swoim. Postanawia sobie coś, a za chwile robi coś zupełnie sprzecznego. To było czasami naprawdę irytujące. Jednak mimo tej słabości bardzo ją polubiłam za zawziętość, dobre serce i pomysłowość. Adam to niesamowity przystojniak, o zabójczo niebieskich oczach. To taki typowy bad boy ♥ Nie da sie odgadnąć co może za chwile zrobić, i cały czas nas zaskakuje. Do tego uroczy Tommy, który jest promyczkiem szczęścia w tej namiętnej historii.

Prócz faktu, że co trzecia strona jest scena erotyczna, to historia tej dwójki zapowiada się ciekawie i intrygująco. Tajemnice których tu nie mało, na samym końcu nic się nie wyjaśnia, a pozostawia jeszcze większą niewiadomą! Tak nie powinno się kończyć książek! Samo zakończenie by wystarczyło, a epilog sprawił, że od razu chciałabym przeczytać kolejny tom!

Podsumowując książka jest naprawdę dobra! Ostatnio zaczęłam czytać książki polskich autorów i jestem pod wrażeniem jak kunszt naszych pisarzy uległ zmianie. Podczas czytania nie czuje się różnicy między polskim a zagranicznym autorem. Ten tom to dobre wprowadzenie do kolejnej części, której będę z niecierpliwością wyczekiwać!
K.N. Haner - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!