Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 162 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 123 162 osób!
Tniemy ceny! Wybrane książki wydawnictwa Muza za 19,99!

Amber

Miniaturka
Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: Gail McHugh
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:592
Format:13.0 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-287-0121-2
Kod paskowy (EAN):9788328701212
Waga:447 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 01.05.2021 13:16)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Amber – opis wydawcy

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.

Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech.

Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu.

A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.

Opinie czytelników o „Amber”
Średnia ocena: 4,1 na bazie 9 ocen z 9 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 14.07.2016 21:36
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chwila zapomnienia na wagę złota

Amber to świeżo upieczona studentka, która do tej pory nie poradziła sobie z trudną przeszłością. Jej sprawdzoną receptą na zapomnienie jest seks. Nieważne z kim, kiedy i gdzie. Liczy się tylko chwilowa ucieczka od demonów dzieciństwa, które nadal ją prześladują. Pewnego dnia spotyka dwóch mężczyzn, którzy odmienią jej codzienność na zawsze. Pierwszy z nich to uroczy Brock, który oczarował ją swoją dobrocią i chęcią pomocy. Jednak obok niego znajduje się również Ryder – na początku irytujący i zarozumiały dupek, do którego już od początku czuje chemię. Ale czy można zakochać się w obu chłopakach na raz?

Gdy w końcu zorientowałam się, że „Amber” to nie tylko romans, ale erotyk, doszłam do wniosku, że… spróbuję. Nigdy nie miałam raczej zbyt wiele do czynienia z tego typu literaturą. Nie przeczytałam nawet sławnego Grey`a, którego na pamięć zna połowa osób w moim wieku ani tym bardziej nie obejrzałam jego ekranizacji. Ale postanowiłam dać szansę tej książce – a nuż okaże się naprawdę godna uwagi?

Już na pierwszych stronach czuć było napięcie między bohaterami, elektryczność i atmosferę iskrzącą od ukrywanego pożądania. Bo w „Amber” nie ma wprowadzenia, gry wstępnej, etapu zauroczenia i skrywanych uśmiechów. Nie, tutaj akcja zaczyna się już na samym początku ogromem emocji i uczuć, którymi autorka wręcz zasypuje czytelnika. Widać również, że Gail McHugh pisze naprawdę dobrze starając się uzależnić nas od każdego, najdrobniejszego słowa. Jednak pomimo tego, dokładnie po 100 stronach miałam ochotę nie tyle odłożyć tą książkę, ile rzucić nią o ścianę (gwoli ścisłości, nigdy bym tego nie zrobiła).

„Zaczęłam już jako czternastolatka i od tamtej pory wykorzystywałam i kochałam seks, pragnęłam go i nienawidziłam bardziej, niż ktokolwiek potrafi sobie wyobrazić.”

Główna bohaterka to osoba uzależniona od „chwil zatracenia” na tyle, że jest w stanie zrobić dla nich wszystko. Łącznie z poniżaniem samej siebie, odrzuceniem godności i szacunku do samej siebie i swojego ciała. Przynajmniej w moim odczuciu Amber to dziewczyna tak niezwykle zagubiona, że chwilami zastanawiałam się, czy czasem również nie chora psychicznie. Kolejna rzecz, która bardzo negatywnie zaskoczyła mnie w tej książce, to liczba przekleństw i nieprzyzwoitych słów, które można znaleźć dosłownie na każdej stronie powieści. Prawdopodobnie powinnam spodziewać się tego, że jak w większości erotykach znajdę tutaj sceny pozbawione cenzury i tematów tabu, a jednak nadal uderza mnie pełen wulgarności opis niektórych aktów seksualnych.

Szczerze powiem Wam, że mam kompletny mętlik w głowie po lekturze tej książki i tym bardziej nie wiem, jak mogę ją ocenić. „Amber” to powieść, którą jednocześnie nienawidzę za pozbawione szacunku i pełne wulgarności opisy seksu i doceniam za pomysł, umiejętność wywołania emocji u czytelnika oraz niezwykle intrygujące zakończenie z świetnie wplecionym wątkiem kryminalnym, które tym razem pozytywnie mnie zaskoczyło.

„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.”

www.carolinelivre.pl
Autor:
Data: 17.04.2016 21:53
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ryder vs. Brock

"Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę."

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło. Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia...

"Obaj stali się dla mnie kokainą, uskrzydlającym, a jednocześnie osłabiającym zawrotem głowy."

Rzadko kiedy sięgam po stricte romanse, a tym bardziej po literaturę erotyczną. A "Amber" zdecydowanie się do nich zalicza. Było to moje pierwsze spotkanie z tym gatunkiem i muszę przyznać, że jestem bardziej niż zaskoczona. Nie wiem czy pozytywnie czy negatywnie. W sumie to czego ja się spodziewałam po takiej tematyce? Jest na pewno intrygującą pozycją i w sumie bardzo szybko mi się ją czytało i nie powiem, że się nie wciągnęłam, bo owszem to zrobiłam. Przebrnęłam przez nią w dwa dni, a przecież ma prawie 600 stron! Kurczę, mam co do niej bardzo, bardzo mieszane uczucia, gdyż tak jak mówię podobała mi się, ale jednak nie przemawiają do mnie pozycje, w których główną tematyką jest seks. Ohh.. coś czuję, że to będzie długa recenzja...

"Od razu wiedziałem, że jest inna. Czułem to w kościach, w sercu, w duszy. Ona dosłownie zaparła mi dech w piersiach."

Jedno słowo - bohaterowie. To rzecz jednocześnie najlepsza i najgorsza w całej powieści. Dwóch facetów i jedna dziewczyna.. taa.. czy Wy też tak uwielbiacie trójkąty, jak ja? (sarkazm). W każdym razie główna bohaterka, tytułowa Amber, niemiłosiernie mnie denerwowała... Na początku mieliśmy wszystko z jej perspektywy przez co mogliśmy ją lepiej poznać i wczuć się w jej trudną życiową sytuację. Z kolei później zaczęły się rozdziały z perspektywy Rydera i Brocka, ale o nich później. Nie mam pojęcia dlaczego tak zawsze jest w książkach, ale zazwyczaj główne bohaterki uważają się za niedoskonałe, brzydkie, ale oczywiście faceci muszą uważać je za ósmy cud świata -,- Z Amber oczywiście jest tak samo. Ma problemy ze sobą, ze swoją psychiką (w sumie nie dziwię się), miała je wcześniej i będzie je mieć. Ale co jest najlepszym sposobem na oderwanie się od przeszłości? Zdaniem bohaterki, oczywiście seks. I tutaj pojawia się dwójka niezwykle przystojnych, seksownych facetów, których dziewczyna owija sobie wokół palca. Brock, czyli bogaty, gentlemen, w dodatku kapitan drużyny i Ryder typowy wygadany, wytatuowany "bad boy". Oczywiście jestem team Ryder od momentu kiedy tylko pojawił się w książce. Nie dlatego, że jest złym chłopcem, ale dlatego, że dużo bardziej podobała mi się jego relacja z Amber. Natomiast Brock... moim zdaniem wszystko psuł, był tutaj całkowicie zbędny. I tej jego chore pomysły!? Boże... trzymajcie mnie... Wracając, Ryder ma DUŻĄ przewagę nad swoim przyjacielem przez wygląd, inteligencje, nazwisko... nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Przyznaję się, że tylko czekałam aż w końcu bohaterka wybierze jego, ale w tym momencie pojawia się Brock i psuje całe przedstawienie. Tadadadam! No więc to w sumie cała fabuła. Dziewczyna, która kocha dwóch facetów jednocześnie i nie może się zdecydować, którego wybrać i faceci, którzy kochają jedną dziewczynę jednocześnie i modlą się, żeby wybrała właśnie ich. (Dla mnie wybór byłby oczywisty).

"Czas, złodziej życia, powstrzymywał mnie od przyznania się przed sobą samą, że ten moment był nam pisany."

Książka napisana jest dosyć mocnym językiem, nie brakuje tutaj wulgaryzmów, ale za to mamy dużą dawkę humoru i nie sposób się było nie zaśmiać. A jeżeli chodzi o sceny seksu, które były prawie co dwa rozdziały to... widać, że autorka bardzo lubi fantazjować w tych sprawach, mamy tutaj wszystko dokładnie opisane. Na pewno nie wszystkim się to spodoba. No i zakończenie.... BARDZO BARDZO cieszę się, że się tak skończyło.. BUAHAHAHA...

Podsumowując: Chyba nigdy nie miałam tak mieszanych uczuć wobec jakiejś książki. Nie wiem czy ją kocham, czy nienawidzę... Tak jak mówiłam wcześniej, jest to romans/erotyk, więc na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu, gdyż niektóre sceny były trochę przesadzone, wręcz obrzydliwe. Z tego co wiem, jest to pierwszy tom serii i powiem Wam, że chciałabym ją kontynuować, dla Rydera.

cynamonkatiebooks.blogspot.com
Autor:
Data: 27.02.2016 10:54
Ocena: 2,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bursztyn hmm

Zacznę swój słowotok, który zapewne wielu z was odbierze negatywnie a może pozytywnie czy obrazi mnie " pospolity hejt" na moją osobę zapewne tak, przecież jestem tylko małą czytelniczką która wzięła "Amber" do ręki i jej nie skończyła odłożyłam ją tuż przed samym końcem. Aplauz, który wystąpił po premierze jak i przed premierą książki wprawił mnie w poczucie kota przyczepionego do drapaka tylko mój stan czytelniczy opadł przy końcówce książki i poczułam stan omijania tej książki szerokim łukiem jak kot brudnej kuwety.

"Collide" oraz "Pulse" zawładnęły moim sercem na dłuższy czas i miałam podobne oczekiwania co do bursztynowej powieści.

Parę słów dotyczących fabuły Amber dziewczyna po przejściach zaczyna studia z nadzieja na nowe lepsze życie. Już pierwszego dnia niby przez przypadek poznaje dwóch chłopaków, który wywołują u niej iskrę namiętności oraz wprawiają u niej poczucie wachlarza bezpieczeństwa z cała gamą kolorów, które tworzą istną tęczę na jej zranionej duszy. Elektryzująca nić wytwarza się pomiędzy On -Ona - On. Jak zakończy się cała historia całej trójki ? ja nie wiem.



Bardzo zachęcający prolog po którym miałam wielki apetyt aby poznać bohaterów. Autorka jak dla mnie rozciągnęła historię nie skupiając się na przekazie. Przedstawia obraz dziewczyny, która w moim odczuciu jest nimfomanką, która nie przepuszcza okazji dla zaspokojenia swoich potrzeb, które są wynikiem zabicia demonów z przeszłości. Przy tej książce trzeba zastanowić się nad prostym stylem i banalnymi dialogami, które kończą się sapaniem do ucha. Czy jest dla mnie szokujące czytanie o trójkątach ?? Nie ponieważ lubię czytać literaturę o zabarwieniu erotycznym i to co przeczytałam nie wywarło na mnie wrażenia ale stawiam sobie sama pytanie gdzie są granice erotyki w literaturze a gdzie zacierają się już granice pornografii w tym miejscu autorka można napisać, że wyszła za określone ramy przyzwoitości ale na tym nie może opierać się cała książka w której brak wyższych emocji oprócz "jej bursztynowych oczu w kolorze whiski" powtarzające się określenia wprawiały mnie w osłupienie. Drugą ważna dla mnie sprawą jest to jak autorka opisała odczucia bohaterów względem siebie czytając opis uczuć chłopaka typu ona jest całą studnią uczuć bez dna a za razem autorka wciągnęła w to opis jak ona robi mu dobrze ustami to przepraszam jaki to jest przekaz dla mnie jako czytelniczki ?? Jest prosty - nie prosty to jest za ładne określenie jest bezpłciowy bez większego przekazu dla osoby, która chciałby wynieść jakiś pozytywny mankament z tej całej historii.

Zapewne jestem wilkiem w stadzie, który wyje inaczej niż pozostałe osobniki czy mi to przeszkadza ? nie, ponieważ czytając tą książkę miałam wrażenia jakby stał przede mną Leonardo DiCaprio a ja ściskam go za przysłowiowe jaja a on wyje piosenkę Sama Smitha "Writing’s On The Wall" ani jedno ani drugie nie ma dla mnie racji bytu. Kiedyś pewien mężczyzna powiedział mi ważną rzecz, że każda książka ma swojego odbiorcę ja nie jestem odbiorcą tej książki. Sam pomysł na fabułę całkiem dobry są w niej wydarzenia, które maja wywołać w czytelniku emocje we mnie stan emocji nie nabrał tępa maszyny na torach. To książka o bursztynowych oczach, która tworzy trójkąt o erotycznym zabarwieniu z płaskimi bohaterami i prostymi tekstami. Czy to, że nie skończyłam czytać czyni ze mnie złego czytelnika ?? Nie absolutnie nie czuję się tym faktem zdruzgotana.
Autor:
Data: 22.02.2016 22:37
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Blizny przeszłości

Gail McHugh to autorka bestsellerowych książek Collide i Pulse. Jej najnowszą powieścią jest Amber, rozpoczynająca cykl Torn Hearts. Kiedy dostałam propozycję recenzji tego tytułu, nie przyjęłam jej od razu. Po mojej ostatniej przygodzie z romansami, nie miałam ochoty na kolejne rozczarowanie i długą drogę przez ckliwe uczuciowe rozterki. Zapoznałam się jednak z pierwszymi opiniami i stwierdziłam, że może jednak nie będzie źle, może tym razem trafię na naprawdę ciekawą historię. Tak więc Amber trafiła w moje zachłanne rączki i czym prędzej zabrałam się do lektury.

Czytałam niejedną historię miłosną i przeważnie główne bohaterki były zagubionymi duszyczkami, kompletnie nieporadnymi, gubiącymi język w ustach na widok przystojnego mężczyzny i ledwo stojącymi na drżących z podekscytowania nogach. Ich świat ograniczał się do nowego uczucia, bez niego nie były w stanie sobie poradzić. Tutaj trzeba przyznać, że Amber Moretti trochę odbiega od tego schematu. Jest bystra, a jej cięte riposty i ostry język – dziewczyna zdecydowanie nie przebiera w słowach – nieraz wprawiały jej znajomych w zdziwienie. Wiele przeszła w dzieciństwie, ale chowała swoje emocje za maską cwaniactwa i pewności siebie, używała seksu do odcięcia się od przeszłości, wyłączając przy tym wszelkie emocje. Zamknęła się za solidnymi murami, za które nie chciała przepuścić nikogo. Do czasu aż poznała Brocka Cunninghama i Rydera Ashcrofta, najlepszych przyjaciół, którzy zatrzęśli jej światem i wywrócili go do góry nogami.

W tym miejscu kończy się niezależność Amber, a zaczyna uzależnienie od dwójki facetów. Ryder od pierwszych sekund wzbudził w niej pożądanie, a kiedy byli obok siebie aż iskrzyło od napięcia seksualnego. Brock stał się pierwszym mężczyzną, który podarował jej coś więcej niż bezuczuciowy stosunek – dał jej miłość, wsparcie, akceptację. Tylko czy można kochać dwóch chłopaków naraz? Czy można pragnąć i potrzebować ich jednakowo? Amber zaczyna się domyślać, że taki układ nie jest możliwy. Będzie musiała wybrać jednego z przyjaciół, na zawsze zburzyć łączącą ich wieloletnią męską przyjaźń, zranić dogłębnie czyjeś serce i oddać kawałek swojego. Każde z nich ma już swoje blizny z przeszłości, każde ukrywa swoje demony i stara się chronić część swojego świata, która pozwala im utrzymać się na powierzchni. Zadane rany zbliżają ich do siebie, jednak bliska przyszłość doda im kolejne złe wspomnienia, które mogą na zawsze zmienić ich relacje.

Książka od samego początku wciągnęła mnie. Jest napisana prostym stylem, językiem potocznym, czyta się ją więc szybko. Zanim się spostrzegłam byłam już w połowie historii. I wtedy zaczęły się dla mnie schody. Za dużo wulgaryzmów, za długie opisy intymnych (albo i nie) zbliżeń. Do tego ogromne zachwyty nad dwójką idealnych mężczyzn, podkreślanie wspaniałości każdego z nich. Nie jestem fanką rozwlekłego i często powtarzającego wzdychania do jakże pięknych oczu drugiej połówki, do wielu epitetów i metafor pokazujących głębie uczucia łączącego bohaterów, zwłaszcza iż wydają się one kompletnie nierealne.

Amber na pewno jest dla mnie lepszą lekturą niż jej poprzedniczki, które miałam okazję czytać. Nie żałuję, że zdecydowałam się sięgnąć po tą książkę, nawet jeżeli samo zakończenie (oszczędzę Wam spoilerów) zawiodło mnie. Pośród podobnych historii Amber zajmuje dosyć wysoką lokatę, co jest dobrym znakiem na przyszłość.
Autor:
Data: 14.02.2016 22:34
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna

,,Miłość jest kolejnym wymysłem tych, którzy wierzą w bajki. Bajki są nieprawdziwe i nie istnieją rycerze na białych rumakach. Moim zdaniem wszystkie księżniczki z baśni są głupimi, naiwnymi kretynkami."

Gdy tylko dowiedziałam się o najnowszej książce pani Gail McHugh musiałam ją czym prędzej zdobyć. Po przeczytaniu wielu opinii na temat ,,Amber" mój apetyt na tę opowieść gwałtownie wzrosła, dlatego gdy tylko wpadła w moje łapki czym prędzej zabrałam się za lekturę.

Amber to historia, która opowiada o dziewczynie, którą dotkniętej okropnym losem. Tułając się przez życie długo nie otrzymywała od nikogo wsparcia. Dopiero wszystko odmieniło się u kresu dorosłości. Odcinając się doszczętnie od demonów przeszłości zamieszkuje w akademiku i zaczyna uczęszczać na studia. Jednak tam też nie ma tak łatwo jak można na początku przypuszczać. Już pierwszego dnia poznaje nie jednego, lecz dwóch mężczyzn, którzy wiele wniosą do jej życia. Jak myślicie co z tego wyniknie? Sięgnijcie po nią to się przekonacie.

,,Zabawne, że sprzeczności targają nami zawsze. Zupełnie jakby pod naszymi czaszkami toczyła się nieustanna walka nieba z piekłem. Jedna strona twierdzi, że poszczęściło się nam w życiu, podczas gdy druga przygotowuje nas do najbardziej znienawidzonej roli na świecie: swojego najgorszego wroga."

Książka poruszyła moje serce, otworzyła przede mną dwa oblicza ukazując mroczną historię, która mrozi krew w żyłach oraz opowieść miłosną wyciągniętą jak z bajki. To powieść, która intryguje, zadziwia, szokuje, uzależnia swoją treścią, brutalnością, zmysłowością, nie sposób się od niej uwolnić. Wciąga pod każdym względem. Nim się obejrzymy znajdujemy się w centrum całego wydarzenia, chłonąc wszystko dookoła. Hipnotyzuje, uwodzi, kusi od pierwszej strony, chwyta za serce i trzyma w żelaznym uścisku do samego końca.

,,Papier jest lepszym słuchaczem, niż najbardziej renomowany psychoterapeuta."

Opowieść o miłości, która nie zawsze jest usłana różami, trzeba się trochę natrudzić by w końcu znaleźć prostą drogę ku szczęściu. Autorka i tym razem nie szczędzi naszych bohaterów. Wciąż podrzuca im rozmaite kłody pod nogi, które muszę przeskoczyć. Są tak skonstruowani, że nie sposób ich nie polubić. Przeżywamy razem z nimi ich wzloty, upadki, niepowodzenia, rozmaite bóle, cierpienia, a także miłości, namiętności, czułości. Powieść aż kipi przeróżnymi emocjami, które z łatwością odczujemy zagłębiając się dalej w opowiadanej historii. W pewnym momencie tak się zatraciłam w ,,Amber", że zapomniałam o otaczającym świecie. Po odłożeniu książki na półkę wciąż żyłam historią bohaterów. Nie potrafiłam uwolnić się spod jej uroku.

,,Serce nie sługa. Nie przejmuje się tym, co na logikę mogłoby się okazać niezdrowe. Gdy pojawi się iskra uczucia, budzi się, porażone obietnicą rozkosznego ognia, nie zważa na zasady i nie słucha zdrowego rozsądku. Z każdym uderzeniem pompuje w żyły tęsknotę za dotykiem, smakiem i zapachem miłości, wymywając z umysłu logiczne myśli i pozbywając się ich niczym śmieci.''

To historia o której się nie zapomina, która zostaje nie tylko w umyśle, ale także w sercu. Pomimo, że pozostawi za sobą wiele chaosu, bólu i cierpienia zapewnia niezapomniane chwile przy dobrej lekturze. Gorąco polecam.
Autor:
Data: 12.02.2016 21:48
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odważny erotyk

Rzadko łapię za romans, zwyczajnie nam nie po drodze. Wolę emocje zdecydowanie różne od tych, które proponuje mi ten rodzaj książki. Jednak, gdy już za niego łapię, gdy mam ochotę przeżyć coś zupełnie szalonego, spontanicznego i nieprzewidywalnego chcę, żeby to było coś, co mnie rzuci na kolana. Czasami każdy tego chce.
Prawdziwy romans powinien mieć w sobie tę nutkę magii, która sprawia, że zasypiamy z nadzieją na własnego księcia z bajki. Prawdziwy romans zamyka się w środku nocy z gniewem wściekłej kobiety, bo skończyło się coś, co zajmowało przez ostatni czas wszystkie nasze myśli. To prawie jak zakończenie związku!
Jednak przede wszystkim romans, który chce się przeczytać powinien wciągać czytelnika od pierwszej strony, oddziaływać na myśli, emocje i działania...

Czy takie jest "Amber" Gail McHugh? Zdecydowanie. Znajdziemy tam wszystkie przeze mnie wymienione cechy i wiele więcej. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że romans zazwyczaj opiera się na sporej ilości banału i tak jak przeczytałam już kilka romansów, tak jeszcze nigdy nie udało mi się uniknąć tej cechy. Ważne jest jednak to czy autorka potrafi wydobyć z tego banału coś fajnego. McHugh się to udało. Można to przewrotnie nazwać "dobrym banałem".

Amber zaczyna studia, ale sam ten fakt nie jest nam do niczego potrzebny, bo ważniejsze jest o kogo się potyka pierwszego dnia na uniwersytecie, kto zaczyna wulgarnie ją podrywać, a kto obiecuje długi serialowy seans. W każdym razie Amber poznaje dwóch, zupełnie różnych chłopaków. Dwójka przyjaciół. Pierwszy to wytatuowany, typowy bad boy. Drugi to zielonooki romantyk ze snów. Każdy w nich ma w sobie coś co ją pociąga i nie potrafi dać spokoju. Wiąże się z jednym, a flirtuje z drugim. Fabuła, jak mówiłam, dość banalna, wiele późniejszych elementów też jest nieco sztampowych jak chociażby sami bohaterowie. Każdy z nich ma za sobą bardzo przykrą przeszłość, to mocno wpływa na ich zachowania, relacje z ludźmi i wszelkie wybory. Przez to łączy ich również szalona teraźniejszość.

"Amber" rozpoczyna się typowo i mało wyraziście, kończy się jednak z wielkim przytupem. Okazało się, że McHugh przygotowała niespodziankę, przebijając zdecydowanie "Collide". Porównując te dwie książki, ma się wrażenie, że pisały je dwie zupełnie różne osoby. Przy "Amber" jej debiut wydaje się bardzo poprawny i delikatny. Słowa, którymi romans jest opowiadany, były początkowo subtelne, by wywołać nieśmiały uśmiech nieświadomej czytelniczki. Z czasem jednak zaczynają być nieokiełznane i namiętne. Agresywnie burzą wszelkie nasze zasady i reguły, rozbudzając emocje do czerwoności i prowokując do takich myśli jakich nigdy byśmy się po sobie nie spodziewali. Tak właśnie pogrywa z nami Gail McHugh, początkowo delikatnie podpuszcza, a potem atakuje nas z całą siłą.

Gdy przekłada się kolejną kartkę książki, a emocje wariują bardziej niż w głowie głównej bohaterki, wie się, że to był dobry wybór. Gail McHugh stworzyła powieść, która od początku do końca zadziwia oraz prowokuje – samą fabułą, postaciami i słowami agresywnymi i namiętnymi. Każda strona kipi od emocji, uczucia buzują i wzrastają wraz z każdym kolejnym rozdziałem. To szokująca powieść w którą niebezpiecznie łatwo się wkręcić. Do tego stopnia, że zakończoną książkę zamyka się z wypiekami na twarzy i drżącymi dłońmi w środku nocy. Z tylko jedną myślą w głowie – „Chcę więcej”
Autor:
Data: 08.02.2016 21:16
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetne

"Amber", to już kolejna powieść Gail McHugh wydana w naszym kraju. Po świetnym "Collide", i równie wciągającym "Pulse", z ogromną przyjemnością zabrałam się za lekturę tejże powieści. Czy "Amber" skradło moje serce jak poprzednie książki Gail? O tym wszystkim w mojej recenzji.

Amber Moretti, to osierocona outsaiderka, która przez całe dotychczasowe życie zmagała się z demonami przeszłości. Rozpoczęcie studiów ma jej pomóc w stworzeniu swojego życia na nowo, bez lęków oraz obaw. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że już pierwszy dzień na uniwersytecie odmieni jej życie, a to wszystko za sprawą dwóch przystojnych futbolistów, a jednocześnie przyjaciół.

Ryder Ashcroft, to niebieskooki wytatuowany "zły chłopak", który na samym początku wzbudza niechęć w naszej bohaterce. Kiedy jednak udaje mu się skraść pocałunek od Amber, w jej sercu zaczyna kiełkować uczucie do tego zarozumiałego chłopaka.

"....Podnoszę wzrok. Gęste, smoliście czarne włosy, stylowo zmierzwione ponad wyzywającym, niesamowicie seksownym spojrzeniem bardzo niebieskich oczu. Ten widok sprawia, że moje serce na chwilę przestaje bić."

Brock Cunningham, to zielonooki przystojniak, uwodziciel oraz dżentelmen w każdym calu. Amber nie może oprzeć się jego urokowi i to właśnie Brock zaczyna wypełniać cały jej świat.

"....Ma blond włosy o odcieniu karmelu, kojarzą mi się z waniliowym napojem gazowanym. Oblizuję usta. Palce świerzbią mnie, żeby sprawdzić, jak bardzo miękkie są te falujące pasma. Chłopięcy uśmiech sprawia, że serce zaczyna trzepotać mi w piersi i na chwilę gubię się w uroczym wyrazie niezrozumienia na jego twarzy."

Amber zaczyna budować swój związek z Brockiem, niestety nie może zapomnieć o Ryderze, a fantazje o nim nawiedzają ją nawet podczas snów. Kocha Brocka i odpycha od siebie myśli, że może również być zakochana w jego przyjacielu. Uważa też, że to tylko seksualne przyciąganie.

Czy można pokochać dwóch facetów w tym samym czasie? Najwidoczniej tak, ale czy jest to możliwe w taki sposób, aby nie zrobić przy tym krzywdy samej sobie oraz mężczyznom, których darzymy uczuciem? Czy to wszystko może skończyć się dobrze?

Na samym początku lektury mylnie możemy pomyśleć, że to będzie fajny romans w typie new adult - ona, on i ten trzeci. Nie dajcie się jednak zwieść, bo "Amber" ocieka seksem oraz mrocznymi tajemnicami. Każdy z bohaterów jest na swój sposób doświadczony przez życie, a koszmary przeszłości towarzyszą im na co dzień. Oczywiście to Amber ma na koncie największą traumę, a przeszłość wyryła jej w psychice wiele blizn. Ból po stracie, odrzucenie, samotność… te uczucia są wręcz namacalne dla nas czytelników. Przeżywamy razem z bohaterką wszystko co się wokół niej dzieje i działo.

"...Dziewczyna uwięziona w przeszłości, w wydarzeniach, które zabiły osobę, jaką miała się stać...."

Głównym wątkiem jest romans Amber z Brockiem, oraz to co dzieje się między Amber a Ryderem. Miłość i seks. Zazdrość i seks. Przyjaźń i seks. To esencja tej powieści. Jednakże w książce pojawia się także mroczny wątek powiązań naszych bohaterów ze światkiem przestępczym, który jest idealnie wpleciony w fabułę. Dzięki niemu "Amber" nabiera innego wymiaru oraz głębi.

Styl autorki jest bardzo lekki. Świetne opisy miejsc, oraz różnych sytuacji wciągają nas w sam środek wydarzeń. Bardzo dobrze zostały także poprowadzone dialogi, które raz nas śmieszą, innym razem wywołują wzruszenie oraz łzy, a jeszcze kiedy indziej sprawiają, że mamy wypieki na twarzy. Zarys psychologiczny postaci jest bardzo dobrze dopracowany, a dzięki temu bohaterowie są bardzo wyraziści oraz realni.
Osobiście bardzo polubiłam Brocka oraz Raydera. Gorzej z Amber, która niejednokrotnie irytowała mnie swoim zachowaniem względem obu mężczyzn. Myślę jednak, że to wydarzenia z dzieciństwa ukształtowały osobowość oraz psychikę bohaterki i w innym wydaniu byłaby mało realna.

Gail McHugh bezapelacyjnie jest specjalistką od budowania napięcia oraz dawkowania emocji. Już od pierwszych stron zostajemy porażeni przez informacje dotyczące przeszłości naszych bohaterów, a teraźniejszość jest równie ogromnie emocjonująca i miejscami wręcz przerażająca. To wszystko sprawia, że nie można się oderwać i brniemy dalej w to wszystko, co dzieje się między trójką naszych bohaterów.

"Amber", to fascynująca powieść pełna namiętności, pożądania oraz sprzecznych uczuć związanych z miłością do dwóch osób jednocześnie. Nie zabraknie w niej także seksu, jednak nie jest to naiwna opowiastka jakich wiele, którą wypełniają jedynie sceny erotyczne. Ta książka jest pełna bólu, gniewu oraz tłumionej nienawiści. Widzimy jak ciężko żyje się z traumą, jak trudno zacząć żyć na nowo, oraz jak wiele potrzeba, by uwierzyć w siebie i w miłość. W dodatku autorka zaserwowała nam też takie zakończenie, że brak mi słów. Jestem zaszokowana, przerażona i tak ciekawa co dalej, że chyba nie wytrzymam do premiery drugiej części. Teraz jednak nie pozostaje mi nic innego jak czekać, aż pojawi się ona u nas jak najszybciej.
Gorąco Polecam!

Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo dziękuję Wydawnictwu Akurat.

Wydawnictwo: Akurat
Data premiery: 03.02.2016
Autor:
Data: 06.02.2016 08:26
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Amber

Amber to słodko-gorzko-pikantny romans, który zniewala zmysły i narusza gospodarkę emocjonalną. Sprawia, że mamy ochotę wyrzucić książkę przez okno, a jednocześnie chcemy ją przytulić do serca. Jesteś gotowy na takie przeżycia? Ja czekam na kontynuację, z myślą, że już nie będzie niesmacznych wątków.

http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/02/amber.html
Autor:
Data: 04.02.2016 00:41
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

„Miłość jest czysta i jednocześnie samolubna. Potrafi sprawić, że pragniemy rzeczy, których nie powinniśmy pragnąć.”

Miłość często spada na nas w chwili, kiedy w ogóle się jej nie spodziewamy. Wznieca płomień w sercach ludzi, którzy dotąd sobie obcy, teraz przekroczą razem wiele granic. Stan pożądania, oszołomienia i namiętność chowająca w kąt jakikolwiek rozsądek. Kochając, kładziemy swoje życie na rękach drugiego człowieka, oferując mu wszystko, co posiadamy : serce, ciało i duszę. Co zatem w przypadku, kiedy los postanawia sobie z nas zakpić i kieruje w naszą stronę aż dwie strzały Amora? Czy to możliwe, by dzielić się miłością? Czy można kochać podwójnie? Zapraszam do zapoznania się z recenzją książki opowiadającej o najbardziej zaplątanym i zagadkowym związku w dziejach współczesnej literatury. Przed Wami niezawodna Gail McHugh i „Amber” - pierwsza część cyklu Torn Hearts.

Znająca smak samotności i cierpienia Amber Moretti wkracza w progi uniwersytetu, by po ciężkim dzieciństwie zawalczyć o przyszłość jako studentka. Planując zmiany nie ma pojęcia, że życie już przygotowało dla niej o wiele więcej niespodzianek, aniżeli mogła przypuszczać. Otóż zapoznając się z pobliską kafeterią dziewczyna natrafia na życzliwego i przystojnego kapitana drużyny futbolowej, który nie marnując czasu dość szybko pokazuje jej, że jest nią zainteresowany. Uwodzicielski Brock Cunningham wnosi w jej codzienność coś, czego tak bardzo potrzebuje: bezpieczeństwo i prawdziwą namiętność jakiej dotąd jeszcze nigdy nie czuła. Lubiący płatać figle los postanawia jednak wyłożyć na stół kolejną kartę, a tą okazuje się Ryder Ashcroft - cudownie boski przyjaciel Brocka. Odgrywający rolę niegrzecznego chłopca wzbudza w Amber sprzeczne uczucia, a jednak wkrótce dziewczyna przekonuje się o tym, że zapłonął w jej sercu podwójny ogień głębokiego uczucia.

Amber widziała upadek własnych rodziców, a tułaczka po rodzinach zastępczych boleśnie ją doświadczyła. Bohaterka zbyt szybko przestała patrzeć na świat oczyma dziecka, a jednak postanowiła dać sobie szansę i otworzyć się na ludzi. W kręgu jej nowych znajomych pojawiają się dwaj mężczyźni, którzy nie pozostają jej obojętni. Brock, rozpalający zmysły chłopak zostaje jej oficjalnym partnerem, którego szczerze kocha. A jednak wytatuowany i początkowo zniechęcający ją do siebie Ryder budzi zamęt w poukładanym świecie, gdzie odtąd już nigdy nie zapanuje spokój. Amber przekonuje się, że przyjaciel Brocka coraz częściej pojawia się w jej myślach, a jego obecność wznieca w niej pożądanie, któremu nie potrafi się oprzeć. Czy aby na pewno jest tym kimś, za kogo go uważała? Dziewczyna wkrótce zobaczy, że ci najbliżsi potrafią kryć wiele tajemnic, zaś propozycja, którą otrzyma, może ją uratować, bądź zniszczyć wszystko.

Pierwsza część cyklu Torn Hearts rozpoczyna się mocnym tąpnięciem. Przeczytawszy prolog byłam już przekonana, że mam przed sobą niebanalny kawał literatury i wiedziałam, że nuda nie będzie mi straszna. Nie mogłam jednak przypuszczać, jak wiele emocjonalnych skoków zafunduje mi autorka. Tak bogatej we wrażenia fabuły już dawno nie miałam okazji śledzić. Tajemnice i zwierzenia, przeszłość i przyszłość, miłość i nienawiść, chwile – kiedy wszystko wydaje się proste i momenty, w których związani bohaterowie nie potrafią odetchnąć.

Rozpoczynając moją przygodę z tą książką od razu popłynęłam. Brnęłam przez niewinną wizję romantycznej historii, ale nagle nastąpiła cisza przed burzą, bo okazało się, że mam przed sobą wodospad erotycznych uniesień. I pomyśleć, że na wstępie przypuszczałam, iż będzie to nowy hit gatunku New Adult. Ta powieść kipi seksem i to takim, o którym chce się czytać. „Amber” to zdecydowanie powieść dla dorosłych i niech nie zwiedzie Was pierwsza połowa książki, bo w drugiej autorka przekroczyła naprawdę wiele granic. Przyznam, że co do powieści tego typu mam spore wymagania, a jednak moje wyczekiwanie na premierę rzeczywiście się opłacało. „Amber” to istny bursztyn pośród morza byle jakich publikacji tego gatunku.

Nie tylko akcja wyprowadzi Was w pole. Także i bohaterowie niosą ze sobą prawdziwą eksplozję wrażeń. Czy warto ufać pozorom? Jak wiele tajemnic może kryć człowiek? Czy można pokochać dwie osoby? Czy rezygnując z miłości można być szczęśliwym? Najgorsze jest jednak to, że nie tylko powieściowa Amber mierzy się z tymi pytaniami. Z trudnym wyborem, szokiem, niedowierzaniem i namiętnością nierówną oraz wyczerpującą walkę rozpoczęłam także ja. Dobrnęłam do końca i poczułam, że zakończenie pierwszego tomu serii Torn Hearts naprawdę podarło mi serce. Kiedy je posklejam? Chyba czeka mnie kilkudniowy, książkowy kac…

Dobrze napisana, wzruszająca, momentami wulgarna, ale z pewnością zaskakująca nowa powieść Gail McHugh okazała się ciekawym eksperymentem. Sprawy, które dotąd były przeze mnie absolutnie nieakceptowane teraz zostały nakreślone w innym świetle, a mnie odebrało mowę. Ognista, niebanalna miłość i nieustanne balansowanie na granicy niebezpieczeństwa, niewinność i brutalny świat – to mogło wydarzyć się tylko tutaj. Lubicie powieści erotyczne, w których fabuła nie kończy się wyłącznie na bardzo odważnym seksie? Jeżeli macie nadzieję na skomplikowaną i szokującą akcję, ta książka jest dla Was.

„ -Nie przyjmuję odmowy. Czy tego chcesz, czy nie, zamierzam odszukać wszystkie fragmenty twojej układanki i złożyć cię w całość.”
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!