Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Odłamki
Ismet Prcić
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Czarna Owca!

Odłamki

Nasza cena:
27,22 zł (zawiera rabat 22 %)
Odłamki - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 7,68 zł)
Autor: 

Ismet Prcić

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2015
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:432
Format:14.0x20.5 cm
Numer ISBN:9788363248666
Kod paskowy (EAN):9788363248666
Waga:402 g
Dostępność: pozycja dostępna (51 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka w dniu 2019.10.25
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka w dniu 2019.10.25
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka w dniu 2019.10.25
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2019.10.25
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2019.10.28
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2019.10.28
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2019.10.28
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2019.10.28
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2019.10.28
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w dniu 2019.10.25
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru w dniu 2019.10.25
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2019.10.28
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2019.10.28
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2019.10.28
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2019.10.28
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2019.10.28
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2019.10.28
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2019.10.28
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2019.10.28
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2019.10.28
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Odłamki – opis wydawcy

Ismet kocha teatr, chce się umawiać na randki i pić wino z przyjaciółmi. Ale w rozdartej okrutnym konfliktem etnicznym Bośni nie ma na to miejsca. Po dramatycznych wydarzeniach chłopak zostawia całą rodzinę. Zostaje uchodźcą. Jednak ucieczka do amerykańskiego raju tylko pozornie jest wybawieniem…
Mustafa Nalić jest żołnierzem. Jego rzeczywistość to wszechobecne okrucieństwo, śmierć najbliższych i frontowe koszmary. Losy dwóch młodych mężczyzn zaczynają się ze sobą niebezpiecznie splatać. Jakby należały do jednego człowieka… Kim naprawdę są Ismet i Mustafa?

Odłamki to imigracyjna powieść z przejmującą panoramą umęczonego wojną kraju i jednocześnie niezwykła „autobiografia” – element terapii Ismeta Prcicia. Książka zachwycająca młodzieńczą nadzieją i humorem, a także wielką dojrzałością w rozliczeniu wojennej traumy.


Ismet Prcić (ur. 1977) – uznany dramaturg i reżyser bośniackiego pochodzenia. Uciekając przed wojną domową, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Po zdobyciu tytułu magistra sztuk pięknych na Uniwersytecie Kalifornijskim zajął się pisaniem. Odłamki to jego literacki debiut. Powieść zdobyła uznanie krytyków oraz została licznie nagrodzona m.in. przez gazety „New York Times” (Notable Book of the Year) i „Chicago Sun Times” (Najlepsza Książka Roku). Autor wraz z żoną mieszka w Portland w stanie Oregon.

FacebookTwitter
Odłamki - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2015.03.11
Recenzja
Opinie czytelników o „Odłamki”
Średnia ocena: 4,8 na bazie 24 ocen z 24 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Iwona_C_, data: 11.02.2016 09:38, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odłamki

Wojna to wszechogarniający chaos, który pozostawia w duszy człowieka głęboko raniące odłamki. Jak poradzić sobie z takimi doświadczeniami związanymi z przeżyciem wojny? Czy jest to w ogóle możliwe? Na to pytanie szuka się odpowiedzi w trakcie lektury Odłamków.

Imset wchodzi w dorosłość w momencie, gdy w jego kraju wybucha kolejny konflikt zbrojny. Z czasem postanawia opuścić rodzinę oraz znajomych i wyruszyć w nieznane. W końcu trafia do Stanów Zjednoczonych i staje się uchodźcą. Czy z dala od wojny znajdzie ukojenie i spokój?

Młody żołnierz Mustafa Nalić otoczony jest wojennym koszmarem – wszechobecną śmiercią i okrucieństwem. Jego losy zaczynają się splatać z losami Imseta…

Region północno-zachodnich Bałkanów często nazywany jest wielkim kotłem, gdyż znajduje się tam prawdziwa mieszanka narodowości, kultur i religii, która nieustannie prowadzi do konfliktów. Na terenach tam położonych żyją Chorwaci, Serbowie, Bośniacy, Albańczycy… A prawa do władania tym regionem rościli sobie między innymi władcy Austro-Węgier i Państwa Osmańskiego. I w tym kotle ciągle wrze … Każdy z nas słyszał o masakrze w Srebrenicy i innych masowych egzekucjach w czasie wojny domowej w Bośni. To właśnie w tym okresie w dorosłość wkraczał bohater Odłamków.

Odłamki to swoisty mariaż kilku gatunków- mamy tu elementy autobiografii, fikcji literackiej, listów oraz wyjątków z pamiętników autora. Wydarzenia opisywane w książce nie są przedstawione chronologicznie, a dodatkowo autor stosuje wiele różnorodnych zabiegów stylistycznych. Jest tu pełno wulgaryzmów, języka prymitywnego, a za chwile pojawiają się niemalże poetyckie porównania. Od snucia opowieści z dzieciństwa, poprzez wspomnienia z okresu wojny, autor przechodzi do opisu rozterek, jakie dopadają go w nowym kraju. Krótko mówiąc – jeden wielki chaos. Możemy sobie tylko wyobrazić, że z takim właśnie chaosem musi poradzić sobie człowiek, który przeżył piekło wojny.

Nie ukrywam, że książka jest ciężka pod względem emocjonalnym, przytłacza. Treść wymusza zrobienie przerwy w czytaniu, ale jednocześnie sprawia, że nie sposób się od niej oderwać. Nie jest to powieść na „jedno posiedzenie”. Może u mnie spowodował to przesyt tego typu literatury, bo ostatnio miałam okazję czytać kilka pozycji o podobnej tematyce. Z tym, że o wiele bardziej w moje gusta wpisała się inna historia – opowieść o życiu Lopeza Lomonga, być może dlatego, że w tamtej książce nie ma tyle mroku.

Z pewnością książka jest warta uwagi, ale ze względu na swoją specyfikę i przeładowanie emocjami wymaga odpowiedniego nastawienia się i skupienia.

http://czytajac.pl
Autor: Czytanie Naszym Zyciem, data: 09.02.2016 15:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja "Odłamków"

Odłamki to debiut literacki Ismeta Prcicia. Mówi o wojnie domowej w Bośni i Hercegowinie w latach 1992-1995. Główny bohater zostaje uchodźcą. Chce studiować w Ameryce i prowadzić życie normalnego człowieka. Jednak ciągle spotyka na swojej drodze trudne do pokonania przeszkody.

Mustafa Nalić to żołnierz, dla którego wojna jest sprawą honoru. Widok krwi, cierpienia i bólu nie jest mu obcy. Losy Mustafy i Ismeta zaczynają się ze sobą łączyć. O co tutaj chodzi i kim naprawdę są młodzi mężczyźni?

Książka jest napisana w niezwykle oryginalny sposób. Pierwszy raz widziałam tak niespotykaną i skomplikowaną narrację. Właściwie jest to kilka narracji, z którymi czytelnik ma niemały problem. Dopiero pod koniec autor nawiązuje do sposobu napisania i daje czytelnikowi pewne wskazówki, które są tajemnicze i wstrząsające. Ale to czy zrozumiemy, kto jest kim, czyja to narracja i co to ma na celu – to jest nieważne. Najważniejszy jest odbiór i zrozumienie najważniejszych wiadomości, jakie autor chciał nam przekazać.

„Nazywając nic czymś, nic staje się czymś, ale prawda jest taka, że nic naprawdę zmienia się w wielki plan wszechrzeczy.”

Fabuła – bardzo wciągająca. Początkowo myślałam, że ten temat mnie nie zainteresuje i bałam się trudnego stylu pisania. Nic z tych rzeczy! Tematyka mnie pochłonęła, a styl pisania jest zrozumiały dla wszystkich. Fabuła wspaniała, ponieważ nie porusza jedynie tematu wojny domowej, ale ogólnie całe życie autora. Jego dzieciństwo, relacje w rodzinie, związki… To wszystko składa się na biografię człowieka, który nie miał w życiu lekko. Jednak, podchodzi do historii swojego życia z takim dystansem, że czytelnik nie wie, czy ma mu współczuć czy zacząć się śmiać razem z nim. W pewnych momentach wojna w Bośni schodzi na drugi plan, dzięki czemu czytelnik może lepiej zorientować się w życiorysie Ismeta lub Mustafy. Dzięki tej książce możemy poznać realia, panujące w latach 90. XX wieku nie tylko w Bośni, ale też w Ameryce czy w Anglii. Autor ze szczegółami opisuje różnych ludzi i ich zachowania, dając nam bardzo precyzyjny obraz społeczeństwa. Pokazuje również czym jest uchodźca dla człowieka żyjącego godnie.

Bardzo spodobał mi się tytuł. Od samego początku książki próbowałam dociec, dlaczego akurat to jedno słowo stało się tak ważne. Ku mojemu zaskoczeniu, interpretacja tytułu okazała się bardziej złożona, nie jest to jeden sens. Odłamki oznaczają tu np. odłamki narracji, odłamki sypiące się z domów w czasie wojny, odłamki duszy Ismeta i jeszcze wiele innych znaczeń, które naprawdę zafascynowały mnie podczas czytania. Tytuł to jeden z licznych elementów, które składają się na dobrą książkę. W tym przypadku tytuł wiele wniósł do ogólnego odbioru dzieła.

W „Odłamkach” za serce chwyta szczerość i prawdziwość tych wydarzeń, tego życia, tych bohaterów… Czytając słowa autora, jego przesłanie, czułam, że rozumiem to co chce przekazać, chociaż to niemożliwe. Nikt do końca nie zrozumie takich sytuacji, dopóki sam nie będzie w nich uczestniczył. Pod koniec książki autor próbuje wyjaśnić kilka spraw, ale pozostawia czytelnika w jeszcze głębszej zadumie. Do końca nie jesteśmy pewni niektórych rzeczy, ale to tylko wpływa pozytywnie na ocenę całości. Ten ukryty sens i tajemniczość idealnie pasują do książki.

Podsumowując, jak najbardziej zachęcam do przeczytania „Odłamków”. Jest to prawdziwa książka, z ciekawymi osobowościami, z trudnymi tematami, wciągającą historią. Można dowiedzieć się kilku faktów historycznych, poznać niesamowitego człowieka, jakim jest autor książki i stawić czoła wyzwaniu. Mam tutaj na myśli niełatwą narrację i mentalność autora, które wymagają od czytelnika zaangażowania i skupienia. Ale naprawdę warto. ;)
Autor: Dominika1331, data: 08.12.2015 18:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjny i wstrząsający debiut -"Odłamki" Ismet Prcić

Rewelacyjny i wstrząsający debiut -"Odłamki" Ismet Prcić
Bardzo ostrożnie podchodzę do debiutanckich powieści, zdarzyło mi wziąć do ręki książkę autorstwa osoby rozpoczynającej swoją przygodę z pisaniem i okazywała się stratą czasu, ogromnym czytelniczym rozczarowaniem, ale za to świetnie wypromowanym. Cóż bywa i tak! Jednak zdarzają się na rynku wydawniczym absolutne perełki, książki, które wyszły spod pióra osoby debiutującej, ale wkraczającej do świata literatury z przytupem.
Ismet Prcić to dramaturg i reżyser bośniackiego pochodzenia, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie studiował na Uniwersytecie Kalifornijskim. Po zdobyciu tytułu magistra sztuk pięknych zajął się pisaniem i tak powstała jego pierwsza książka "Odłamki", która spotkała się z uznaniem ze strony czytelników, jak i krytyków literackich. Debiutancka powieść jest jednocześnie pamiętnikiem, czymś w rodzaju autobiografii, relacją z pochłoniętego wojną kraju oraz opowieścią z punktu widzenia dwóch głównych bohaterów, Ismeta i Mustafy. Autor pisze bardzo sugestywnie, obrazowo, ekspresyjnie i bez zbędnego patosu, nazywa rzeczy po imieniu, niczego nie kamufluje i nie próbuje przedstawić w lepszym świetle. W swojej powieści przedstawia szereg problemów, dzieciństwo i okres dojrzewania w kraju ogarniętym wojną domową, konflikty na tle religijnym i narodowościowym, temat uchodźctwa, asymilacji, poszukiwania tożsamości, wewnętrznego rozdarcia pomiędzy irracjonalną miłością do ojczyzny a próbą odnalezienia się w innym kraju, o czym dobitnie świadczą słowa:

"Na każdy temat mam dwa zdania. Strona A (merykańska) i strona B (ośniacka). Chciałbym uciec z tej planety, pozostawiając za sobą te dwa sposoby rozumowania i znaleźć dla siebie trzeci, całkiem nowy."

Ismet Prcić jest niezwykle uważnym obserwatorem, który z mikroskopijną dokładnością dostrzega to, czego nie potrafią zobaczyć inni ludzie. Makabryczne i wstrząsające opisy wojny tkwią w nim, niczym "odłamki" szkła, których autor nie potrafi się pozbyć, a które wracają do niego w postaci retrospekcji i to w najmniej oczekiwanym momencie:

"Wokół mnie zmaterializowała się Bośnia i padłem na ziemię. Zamknąłem oczy. Zakryłem głowę. Modliłem się. Żarliwie."

Wieloznaczeniowy i wyjątkowo trafny jest również tytuł powieści, bo "odłamki" to wybuchające bomby, roztrzaskane szyby, okaleczone dzieciństwo i zrujnowany światopogląd młodego człowieka, a życie w ciągłym strachu i niepewności pozostawia trwały ślad w psychice człowieka. Smutek przeplata się tutaj z chwilami radości, a te są tak ulotne, że książkę czynią bardzo poruszającą i siejąca niepokój lekturą.
"Odłamki" to rewelacyjny, wstrząsający i intrygujący debiut, ale to przede wszystkim trudna i napisana bardzo mocnym językiem powieść. To również wyjątkowo dojrzała, jak na debiut proza, która nikogo nie pozostawi obojętnym, a już na pewno będzie powodem wielu przemyśleń i refleksji, zwłaszcza tych dotyczących pokoju, którego na co dzień nie doceniamy, bo należymy do pokolenia, które przyszło na świat w wolnej ojczyźnie, a wyjazdy poza granice kraju dyktowane są względami ekonomicznymi. "Odłamki" stawiają czytelnika na baczność, wywołują wiele emocji i nie pozwalają o pewnych rzeczach zapomnieć, a to tylko świadczy o wyjątkowym warsztacie pisarza i umiejętności skupiania czytelniczej uwagi.

Nie przegapcie tej książki, byłaby to niepowetowana strata!

Polecam!
Dominika Ławicka
Autor: Bookendorfina, data: 24.11.2015 08:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna książka

"Ich w pełni ukształtowane ciała i umysły pamiętały życie sprzed wojny, sprzed chaosu, sprzed bezsensu. Poznali co to porządek, co to sens... Ale, jeśli się wzrastało w chaosie, wtedy nie było od niego odwrotu. Nie było ucieczki. Dla mnie chaos był właśnie ową normalnością. A prawdziwa normalność okazała się nienaturalnym, kruchym stanem ducha."

I jak ja mam się teraz pozbierać po przeczytaniu tej rewelacyjnej powieści? Idealny przykład literatury współczesnej, osadzonej na wstrząsających wątkach autobiograficznych, którą przeżywa się całym sobą, niepokojąca, drażniąca zmysły i wywołująca mnóstwo refleksji. Niesamowicie wpływa na nasze wyobraźnię, emocje, przekonania i opinie. Śmiało powiem, jedna z najlepszych książek jakie ostatnio miałam okazję przeczytać. Zachwyciła mnie swoją osobistą formą i bardzo intymnym przekazem. Nie mogłam oprzeć się pokusie czytania strona za stroną, a jeśli robiłam przerwy to tylko, aby coś zanotować, uzupełnić wiedzę historyczną, przyjrzeć się różnym perspektywom, przemyśleć poruszane przez nią wątki. Autor stworzył taki klimat i tak mocno skupiał uwagę czytelnika na każdym słowie, że aż trudno wprost uwierzyć, że to jego debiut. Pewne niedomówienia, z którymi po przeczytaniu książki czytelnik pozostaje, to ogromna wartość dodana tej lektury, to miejsce na myśli, odczucia, przypuszczenia i interpretację słuchacza tej wyjątkowej opowieści. Nie narzuca nam opinii, nie pokazuje jedynie słusznej strony, lecz wyzwala konieczność zadumy. Uwielbiam, kiedy treść książki żyje ze mną jeszcze przez bardzo długi czas i w niespodziewanych chwilach przypomina o sobie, skłania do pewnych redefinicji stawianych tez, wyzwala najtrudniejsze i najboleśniejsze przemyślenia, niesie ogromny ładunek emocjonalny. Z pewnością, wielką rolę odegrało tu świetne tłumaczenie. Należy też wspomnieć o okładce, która mocno przyciąga uwagę i w idealny sposób oddaje ducha powieści.

"Chwile umierają, mijając... Stają się wspomnieniami, by upamiętnić fakt, że kiedyś istniały i żyły podobnie jak chwile obecne."

"Odłamki" to poruszająca, wstrząsająca i prawdziwa książka. Ismet Prcić w prowokujący i realistyczny sposób przybliża nam konflikt wojenny, mający miejsce w latach dziewięćdziesiątych, w krajach byłej Jugosławii. Dosadnie i brutalnie pokazuje czytelnikowi jego skalę, niedorzeczność i okrucieństwo, zniszczenia krajów, zmieniające się gwałtownie realia mieszkańców tych terenów, sceny z codziennego przystosowania się do wojennych warunków, tragedie rodzinne i utratę człowieczeństwa. Obnaża idiotyzm i bezsensowność wojny, podważa jej zasadność i sens, wskazuje na przyczyny jej wywoływania. I czy w tym wszystkim jest miejsce na humor? Jak się okazuje, autor wbrew wszystkiemu daje go czytelnikowi, ale w taki bardzo wrażliwy i przemyślany sposób. Właśnie czarny humor wzmacnia główny przekaz książki, dodaje pewnego właściwego ludziom sposobu radzenia sobie z otaczającą ich tragiczną rzeczywistością. Listy do matki są tego potwierdzeniem, niezwykle szczere i do bólu prawdziwe, zawierające wielki ładunek emocji i cierpienia. Wywołują one na czytelniku ogromne wrażenie, wzbudzają współczucie, ale też pewną niemoc, wręcz cierpimy z głównym bohaterem uczestnicząc w wydarzeniach z jego życia. Ten marazm, nieradzenie sobie, trwanie w stanie oczekiwania, niemożność życia w pełni, silnie na nas oddziałuje. Warto podkreślić, że wydarzenia przeplatają się w czasie i z perspektywy różnych osób, także formy narracji i budowany nastrój. To świadome i celowe wprowadzenie pewnego chaosu do powieści, kontrolowany zamęt, który jeszcze w innej warstwie, dodatkowo wzmacnia odbiór powieści. Powstaje efekt pewnego niepokoju i pogubienia, tak jak katastrofalne i przerażające są ludzkie losy w zawierusze wojennej.

"Wspomnienia nie przypominają taśm. Taśmy rejestrują rzeczywistość. Umysły rejestrują fikcję."

A wszystko z perspektywy bośniackiego dziecka, a potem młodego mężczyzny, osoby brutalnie i gwałtownie wessanej w realia konfliktów etnicznych. Śledząc jego losy poznajemy go jako Ismeta - bośniackiego chłopca i jednocześnie jako Izzyego - emigranta z Bośni do Stanów Zjednoczonych, "zniknął Ismet, pojawił się Izzy." Wojna wkroczyła w jego życie w momencie, kiedy zaczęła kształtować się jego osobowość i charakter, determinując je w nieodwracalny sposób. Zabiera mu szansę na szczęśliwe dzieciństwo, młodość, rodzinę, ojczyznę, pozbawia marzeń, skazuje na niemożność dopasowania się. Jest świadkiem traumy przeżywanej przez jego najbliższych, rozpadu więzi międzyludzkich. Jego życiu towarzyszy nieustannie ból, cierpienie i zniechęcenie. Wpada w depresję, odczuwa skutki zespołu stresu pourazowego. Pojawiają się urojenia, złudzenia i iluzje, które nierozerwalnie przeplatają się z faktami. Wstrząsająca jest to nieustanne i za wszelką cenę poszukiwanie własnej tożsamości, życie jakby w dwóch równoległych światach, z jednej strony chęć na pozostanie sobą, a z drugiej na konieczność wyzbycia się części siebie, aby przetrwać w obcym kraju. Stan alienacji wobec świata, tęsknoty za bliskimi, odgrywanie ról, do których nie ma się przekonania - "opracowałem wiele ról, aby spacyfikować ludzi wokół mnie." Ale jest jeszcze ktoś, Mustaf, który zdaje się mieć ogromny wpływ na głównego bohatera. W jaki sposób? Tego nie zdradzę, aby nie psuć klimatu książki i zdradzać jej fabuły. Powiem, że jest to intrygująca postać, której należy przyglądać się ze szczególną uwagą. Powieść jest wymagająca i autentyczna, chciałoby się poskładać wszystkie odłamki losów bohaterów. Mocno zachęcam do jej przeczytania i przeżycia, a najwyższą notą wyrażam podziw dla warsztatu pisarskiego i umiejętności autora w nawiązywaniu silnej i bezpośredniej więzi z czytelnikiem.

"Nie miałem pojęcia, że czas może być taką gęstą materią, tak prawdziwą, i że drobna jego cząstka jest w stanie tak cię po prostu owinąć, ubezwłasnowolnić."

bookendorfina.blogspot.com
Autor: Zaczytany w Książkach, data: 25.07.2015 09:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia, która wzrusza i uświadamia.

"Ludzie naprawdę okazali się 'aż tak głupi'.
Wojna wybuchła naprawdę."
Ismet Prcić – uznany dramaturg i reżyser bośniackiego pochodzenia. Uciekając przed wojną domową, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Po zdobyciu tytułu magistra sztuk pięknych na Uniwersytecie Kalifornijskim zajął się pisaniem. "Odłamki" to jego literacki debiut. Powieść zdobyła uznanie krytyków oraz została licznie nagrodzona m.in. przez gazety "New York Times" (Notable Book of the Year) i Chicago Sun Tiumes (Najlepsza Książka Roku). Autor wraz z żoną mieszka w Portland w stanie Oregon.

Płakałem. Płakałem nad losem Ismeta oraz ludzi, którzy musieli żyć w tamtych czasach w Bośni. Cieszyłem się, że żyję w kraju, w którym nie ma wojen domowych. Odłamki wbiły się we mnie, 'zatruwając' moje serce i duszę przerażającą historią i masą emocji. Musicie to przeczytać. Niektórzy mogą sobie pomyśleć: "Nie mój gatunek. Nie moja bajka". Nie jestem wielki zwolennikiem takich książek, ale ta pozycja wyjątkowo mi się podobała. Wspomnienia z dzieciństwa i zapiski z dziennika mieszają się ze sobą, tworząc opowieść, która ciągle robi wielkie BUUM! Wszystko zostało napisane wprost. Nie ma żadnego owijania w bawełnę. Dostajemy to, co naprawdę się wydarzyło. Język jest prosty, czasem wulgarny.


Ismet kocha teatr, chce się umawiać na randki i pić wino z przyjaciółmi. Ale w rozdartej okrutnym konfliktem etnicznym Bośni ni ma na to miejsca. Po dramatycznych wydarzeniach chłopak zostawia całą rodzinę. Zostaje uchodźcą. Jednak ucieczka do amerykańskiego raju tylko pozornie jest wybawieniem...
Mustafa Nalić jest żołnierzem. Jego rzeczywistość to wszechobecne okrucieństwo, śmierć najbliższych i frontowe koszmary. Losy dwóch młodych mężczyzn zaczynają się ze sobą niebezpiecznie splatać. Jakby należały do jednego człowieka... Kim tak naprawdę są Ismet i Mustafa?*

Ciężko było mi pisać o tej książce. Jeszcze raz polecam. Nie dziwię się, że to debiut i, że został obsypany wieloma nagrodami. Utwór powinien trafić do kanonu lektur i zostać sfilmowanym.




* opis pochodzi z okładki książki


Tytuł: "Odłamki"
Tytuł oryginału: "Shards"
Autor: Ismet Prcić
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Okładka: Paweł Szczepanik / BookOne.pl
Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Wydanie: I
Data wydania: 18 marca 2015
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-63248-66-6
Autor: Paulina Topolewicz, data: 30.04.2015 22:08, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odłamek tego debiutu od dziś zamieszkał w moim sercu

Niektóre książki są bardzo trudne. Ciężko nam jest je przeczytać i zrozumieć. Odebrać całą lekturę. Jednak gdy nam się to uda jesteśmy wprost zaskoczeni tym, jak wielki przekaz ma ta książka. Muszę powiedzieć Wam, iż bardzo podobnie było z Odłamkami. Po tej dość trudnej lekturze, wiem, że mogę powiedzieć tylko jedno: było warto.

Ismet kocha teatr, chce się umawiać na randki i pić wino z przyjaciółmi. Jednak żyje w Bośni, która rozdarta jest okrutnym konfliktem etnicznym. Musi uciekać. Po dramatycznych wydarzeniach zostaje uchodźcą, jednak ucieczka do amerykańskiego raju tylko pozornie jest wybawieniem...

Odłamki mają w sobie wszystko. Naprawdę. Potrafią zagrać nam na uczuciach. Poruszają wiele trudnych tematów, które dość rzadko spotykam w papierowej formie rozrywki. Jest w nich mowa o: wojnie, rodzinie, imigracji, konfliktach, po prostu znajdziecie w tej książce wszystko i jestem pewna, że choć jedna rzecz zachwyci Was dogłębnie. U mnie tak było - zostałam zaskoczona cała książką i chociaż chwilami szła mi naprawdę opornie, jestem z siebie dumna, iż ją skończyłam. Przeczytałam, zrozumiałam i po prostu się zachwyciłam. Książka trafiła do mnie w stu procentach. Jestem pewna, iż po prostu jeden odłamek się gdzieś zawieruszył, a ja po przeczytaniu tej lektury go odnalazłam - w moim sercu. Wspaniała powieść, wspaniały debiut i wspaniale spędzony czas.

"Nie mamy nóg, by uciekać, nie mamy płuc, by nabrać oddechu. Po prostu padamy na ziemię i leżymy tak..."

Odłamki napisane są dość chaotycznie. Czasami naprawdę trudno się jest w nich odnaleźć i to sprawiała, że często nie miałam ochoty na ich czytanie. Z tegoż też powodu bardzo łatwo jest pogubić się w lekturze oraz trudno się w nią wciągnąć. Chociaż porusza wspaniałe, dość niecodzienne tematy i jest zdecydowanie oryginalną książką, bardzo często musiałam się do niej zmuszać. Uważam to za wielki minus Odłamków.

Myślę, że autor dość dobrze poradził sobie ze swoją pierwszą książką. Chociaż styl, którym się posługiwał, nie zawsze przypadał mi do gustu. Często potrafił być bardzo wyniosły, pełen metafor i pięknych porównań, lecz zaraz stawał się dość potoczny, z dużą ilością wulgaryzmów. Jeżeli chodzi o bohaterów, uważam, iż tu idealnie spełnili swoją rolę. Za każdym razem świetnie wprowadzali czytelnika w dość ponury nastrój książki. Swoim sposobem życia doskonale wkomponowywali się w klimat Odłamków. Każdy z nich, pierwszo, czy drugoplanowy, wniósł wiele do tej książki.

Jeżeli szukacie czegoś szokującego, z naprawdę poruszającym zakończeniem, jest to książka dla Was. Zawiera ona naprawdę wielki przekaz, który potrafi zwalić z nóg czytelnika. Ma swoje drugie dno, które trzeba po prostu odkryć. I chociaż jest dość chaotyczna, potrzeba naprawdę wielu chęci i zaparcia, a przynajmniej w moim wypadku, aby ukończyć lekturę. Jednak dziś, z perspektywy czasu, wiem, iż naprawdę było warto. Odłamek swojego serce dedykuję właśnie tej książce i zdecydowanie miło będę ją wspominać. Mam nadzieję, iż Wy również skusicie się na debiut Ismeta Prcića i pokochacie tę książkę bez reszty.
Autor: Waniliowa, data: 29.04.2015 21:11, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wstrząsający obraz wojny

Odłamki są tak boleśnie prawdziwe, tak realistycznie ujęte, że każda strona jest emocją, uderza w struny wrażliwości czytelnika i przeszywa go do głębi. Choć nie jest to literatura faktu, a literacka fikcja, ma swoje głębokie korzenie w przeżyciach i wspomnieniach bośniackiego reżysera, a każdy z głównych bohaterów nosi w sobie część autora.

Na kartach powieści śledzimy dorastającego Ismeta Prcića, którego młode, niewinne życie ogarnęła wojenna zawierucha. Perspektywę tę autor ściera z życiem Ismeta na emigracji, w USA, po ucieczce z Bośni. Życie jako uchodźcy również odciska na nim niemałe piętno. Wojnę i prawa, którymi się rządzi, poznajemy również z punktu widzenia Mustafy, tajemniczego żołnierza, dla którego okrucieństwo walki jest codziennością.

Debiutancka powieść Prcića jest sklejona z wielowymiarowych odłamków wojennej rzeczywistości i pamięci. Z brutalnie przerwanej niewinnej codzienności, marzeniach o wolności, pasji, strachu, podróży, adaptacji i traumy. Powieść jest trudna i ciężka, wstrząsająca, brutalna i przytłaczająca, jednak niebywale prawdziwa i dająca czytelnikowi do myślenia. W dzisiejszych czasach owładniętych konfliktami zbrojnymi i ich cieniem wiszącym nad wolnymi jeszcze państwami jest to według mnie lektura obowiązkowa.
Autor: Książki i My, data: 29.04.2015 17:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odłamki

Ismet ucieka z ogarniętej wojną Bośni. W USA studiuje teatrologię i pisarstwo. Jednak Stany Zjednoczone nie są ziemią obiecaną. Ismet czuje się tutaj źle i obco. Cierpi na bezsenność, śniąc koszmary o wojnie i zabijaniu. Za namową lekarza kampusowego zaczyna pisać pamiętnik. Dziennik ma mu pomóc wyzdrowieć i ujrzeć swoje doświadczenia w szerszym kontekście.
Mustafa jest żołnierzem. Okrucieństwo i przemoc są jego chlebem powszednim. Co łączy go ze spokojnym i wrażliwym Ismetem i dlaczego losy obydwu mężczyzn splatają się coraz bardziej?

Proza Ismeta Prcicia to celne, trafne spostrzeżenia, zapadające w pamięć krótkie, jakby urywane zdania i ton, który ani trochę nie jest płaczliwy, mimo, że ludzie rzeczywiście okazali się “aż tak głupi”. I wojna wybuchła naprawdę.
Wszyscy mamy prawo do wolności i pokoju. Gdy wojna zabiera nam nawet to, jedyną bronią może być czarny humor, dystans ponad wszystko i przelanie na papier traumy, a także danie świadectwa i oddanie hołdu. Chociaż było się świadkiem strasznych wydarzeń, chociaż całe życie legło w gruzach, a w ciele pozostały odłamki, które mogą zabić.

Często myślimy, że wojna nas nie dotyczy. To nie nasza wojna, mówimy. Odczuwamy strach, gdy tak blisko nas wybucha konflikt. Obserwujemy znad kotleta relacje telewizyjne, współczujemy, ale nie spędza nam to snu z powiek. Powszednieje. Gdzieś tam wojna jest codziennie. Najlepiej, żeby jej nie było, ale lepiej gdy jest daleko. Dla nas codzienność to nasze obowiązki, spotkania z przyjaciółmi, film w piątkowy wieczór. Wydaje nam się, że tak będzie już zawsze. Że ludzie nie będą “aż tak głupi”. I lepiej dla nas, żeby okazało się tak naprawdę.

Nie lubię patosu w powieściach, nawet jeśli tematyka go usprawiedliwia. Odłamki są go pozbawione. Tę pełną emocji powieść należy wręcz przeczytać. I przeżyć. Bo dobitniej przemawia do nas tragedia jednostki, niż całych społeczności. Jedna fotografia, powieść, która porusza do głębi. I powoduje, że przez jakiś czas też nosimy w sobie odłamki. Ale też jesteśmy wdzięczni losowi, że nie poznaliśmy, i miejmy nadzieję nie poznamy okrucieństwa wojny.

Odłamki to nie tylko powieść o wojnie. Książka jest poruszającą autobiografią, przekrojem życia autora. Poznajemy dzieciństwo bohatera, a właściwie bohaterów, bo jest ich dwóch. Mnie ono skojarzyło się trochę z polskimi realiami poprzedniej epoki. Mieszkanie w bloku, dzieci z kluczami na szyi, fascynacja filmami oglądanymi na wideo i rycerzami Ninja. Beztroskie czasy, gdy nie myśli się o przyszłości a cały wolny czas pochłania dobra zabawa. Przechodzimy przez okres dojrzewania, poznajemy wojnę z jej okrucieństwem, by w końcu znaleźć się w bezpiecznym miejscu. Ucieczka jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów. W obcym kraju, wśród nieznanych ludzi, z daleka od rodziny i znajomych, człowiek czuje się zagubiony. Pojawia się samotność i depresja. Tęsknota za bliskimi, wycieczkami na działkę, grami i zabawami. Popadamy w marazm i zniechęcenie. Jak przed tym się uchronić? Nie pozwolić, by izolacja i bolesne wspomnienia wyniszczyły nas od środka?
Ismet Prcić zaczął pisać dziennik. Zebrał życiowe doświadczenia i stworzył jedną z najbardziej poruszających powieści ostatnich lat. Smutną, wzruszającą opowieść, którą powinien poznać każdy z nas.
Autor: callmeoli, data: 29.04.2015 13:30, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odłąmki

Każda wojna jest straszna. Nie można powidzieć, że jedna jest, czy też była bardziej okrutna od innej. Zawsze cierpią ludzie, płacą życiem za wielkie idee głoszone przez władze. W niedawno wydanej w Polsce książce Odłamki Ismeta Prcić daje świadectwo tego jak sam próbował radzić sobie z sytuacją, w której jego kraj prowadził wojnę.


Ismet kocha teatr, chce się umawiać na randki i pić wino z przyjaciółmi. Ale w rozdartej okrutnym konfliktem etnicznym Bośni nie ma na to miejsca. Po dramatycznych wydarzeniach chłopak zostawia całą rodzinę. Zostaje uchodźcą. Jednak ucieczka do amerykańskiego raju tylko pozornie jest wybawieniem

Mustafa Nalić jest żołnierzem. Jego rzeczywistość to wszechobecne okrucieństwo, śmierć najbliższych i frontowe koszmary. Losy dwóch młodych mężczyzn zaczynają się ze sobą niebezpiecznie splatać. Jakby należały do jednego człowieka Kim naprawdę są Ismet i Mustafa?

Odłamki to książka składająca się z wybranych fragmentów notesów, jakie autor prowadził. Były one elementem jego terapii, która miała za zadanie pomóc mu uporać się z traumą jaką przeżył na skutek panującej w Bośni wojny. Nawet kiedy Ismetowi udało się uciec, to była to ucieczka czysto pozorna. Wojna zostaje w sercu na zawsze i nie da się jej ot tak zostawić za sobą. Dlatego tą powieść śmiało można nazwać autobiografią, dość nietypową, ale jednak.

Już na samym początku powiem, że książka jest dość wstrząsająca, więc jeśli szukasz lekkiej lektury, to źle trafiłeś. Czytając, podążamy za Ismetem Prcić'em, czyli samym autorem. Jako narrator przedstawia nam swoją historię od narodzin do teraźniejszości. Całość utrzymana jest oczywiście w formie dziennika, dlatego zdarza się, że poszczególne fragmnty są skierowane prosto do matki autora, czy też jego przyjaciół.

Obrazy jakie opisuje Prcić są makabryczne, ale też prawdziwe do bólu. Wojenna rzeczywistość ma na niego wielki wpływ, dlatego często neguje rzeczywistość i traci poczucie kim jest. Gubi się w świecie, jednocześnie starając się grać obojętnego na to co się dzieje w Bośni. Jednak przeżywa to całym sobą. Do tragedii narodu, dochodzi również tragedia rodzinna, gdyż matka Ismeta ma zaburzenia psychiczne.

Chronologia zdarzeń w powieści jest mocno zaburzona. Ciężko zorientować się w jakiej teraźniejszości się znajdujemy. Autor opowiada nam historię wplatając w nią rozległe retrospekcje. Przeskakuje z przeszłości w teraźniejszość lub przyszłość. Pamięta wydarzenia jakie jeszcze się nie wydarzyły i teoretycznie nie ma prawa ich znać. Zdarzenia mają także tendencje do powtarzania się, dlatego kilka razy czytamy dokładnie te same akapity, włożone w różnych miejscach fabuły.

W Odłamkach bohaterem i narratorem jest jednocześnie Ismet Prcić. Są też rozdziały pisane z perspektywy niejakiego Mustafy, który był dla mnie prawdziwą zagadką. Dlaczego? Bo jego postać momentami dosłownie stapiała się z postacią autora. Nagle czytelnik uświadamia sobie, że obaj mężczyźni mają te same wspomnienia, kochali tę samą dziewczynę, byli w tych samych miejscach. Dlatego przez większą część lektury zastanawiałam się o co tak właściwie w tym wszystkim chodzi. I swoją teorię mam, nie wiem jak daleko jej do prawdy, ale takie uzasadnienie wydało mi się logiczne. A mianowicie, przypuszczam, że Mustafa to drugie ja Ismeta, a z tego wynikałoby, że Ismet przejawiał objawy schizofrenii. To by miało sens, szczególnie patrząc na fragment, gdzie narrator spogląda w lustro i nie widzi swojego oblicza, lecz obcego człowieka. Ale to tylko takie moje teorie spiskowe.

Powieść warto przeczytać chociażby ze względu na to, że na rynku nie znajdziemy wiele pozycji z wojną na terenach byłej Jugosławii w tle. To kompletnie nowe spojrzenie na wydarzenia, które często są traktowane przez ludzi obojętnie, wydają się być małe i stosunkowo nie ważne w porównaniu np. z II Wojną Światową. Oprócz interesującego tła historycznego bardzo dobrze możemy zgłębić psychikę człowieka, który znalazł się w centrum wydarzeń, oraz musiał sprostać wojennej rzeczywistości i radzić sobie z nią od małego. Dla mnie Odłamki były bardzo wartościową lekturą, choć niełatwą do zrozumienia. Sami przeczytajcie, to dowiecie się dlaczego ta książka tak mnie zaintrygowała.
Autor: nuttinbutstyle, data: 28.04.2015 14:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wojna to chaos. Chaos nie do ogarnięcia.

"Odłamki" to nie jest książka, którą można przeczytać w porze lunchu jako dodatek do kawy i ciasteczka. "Odłamki" to nie pora relaksu. "Odłamki" to czas refleksji i zadumy, to historia przytłaczająca i trudna do przebrnięcia na raz. Wojna. Wojna to nigdy nie jest łatwy temat do ogarnięcia. Wojna to nie historia do przyjęcia w jednej dawce. Wojna. Ogrom bólu i cierpienia, którego nikt nie jest w stanie przyjmować w odcinkach jak jakiś telewizyjny serial. To ciężkie przeżycie. Takim przeżyciem jest również poznanie historii Ismeta. Trudne przeżycia, które z bólem serca, ale warto poznać. Historia, którą trzeba poznać. Bo nie można zapomnieć. Nigdy.

"Odłamki" to życie Ismeta Prcicia, które przez wojnę rozsypało się jak zbite lustro - w drobny mak. To historia o tym jak silnie wojna oddziałuje na ludzką psychikę. Ucieczka z piekła nie oznacza wyrwania się z niego. "Odłamki" to prawda mieszająca się z fikcją. To próba ujarzmienia demona poprzez wypuszczenie go z klatki ukrytej w najciemniejszym zakamarku zatęchłej piwnicy. To czytelnik musi zadecydować czy prawda jest prawdą, a fikcja jest fikcją, bo granica między tymi dwoma światami jest bardzo cienka. Fikcja. Fikcja to najlepsza przyjaciółka. Fikcja. To ona podaje pomocną dłoń w najczarniejszych momentach. Fikcja. Bo jest czas kiedy tylko ona człowiekowi pozostaje. Fikcja. Zaciera złe wspomnienia.

"Odłamki" to książka, która wbija w fotel jeszcze na długo po tym jak ostatnie zdanie wybrzmi w naszej głowie. Zamknięcie książki nie oznacza zamknięcia tej historii. Emocje pozostają. Brak zgody nigdy nie zamienia się w zielone światło.

"Odłamki" to literacki chaos. Miejscami może być ciężko zrozumieć co autor miał na myśli, ale czy ktoś jest w stanie zrozumieć wojnę? Wojna to chaos. Chaos nie do ogarnięcia.

Mały chłopiec, ze swoimi dziecięcymi marzeniami. Mały chłopiec, chcący kosztować dziecięcego życia. Życia dziecięcego, które powinno beztrosko trwać. Wojna. Wojna zmienia wszystko. Zmienia perspektywę. Zmienia beztroskę w walkę. Walkę o przeżycie. Zmienia chłopca w dorosłego mężczyznę. Wojna. Zmienia na zawsze. Zmienia nie do poznania. Wojna oznacza życie, którego nigdy nie miałeś. Życie, którego nigdy już nie będziesz mieć. Życie, którego nigdy nie odzyskasz. Wojna była. Wojna jest. Wojna będzie. Będzie w Tobie, będzie z Tobą. Będzie po kres Twoich dni. Wojna. Wojna jak zły sen, z którego nie można się wybudzić. Koszmar. Życie. Koszmarne życie, którego nigdy nie chciałbyś zaznać nawet w najczarniejszych snach.

Rodzina. Ucieczka. Szczęście. Pozorne szczęście, którym nie dane będzie Ci się nacieszyć. Rozdarte serce. Rodzina i ucieczka. Samotna ucieczka i rodzina. Powstaje dysonans. Życiowa rozbieżność. Życie i życie. Tu i tam. Tam i tu. Tu tak jak i tam. Ucieczka. Spokój, który nigdy nie będzie oznaczał spokoju ducha. Ucieczka. Brak odwagi i prawdziwy heroizm. Ucieczka daje początek. Początek, który jest końcem. Końca nie widać. Spokoju brak. Spokój. Czy zazna go ten świat? Czy we własnym świecie porządek zaprowadzi on? Ucieczka. Naznaczony do końca swych dni.

"Odłamki" to książka, której nie można opisać zbiorem banalnych słów. Nie można dokonać oceny spisanej historii, bo kimże jesteśmy by mieć prawo do sprowadzenia czyjegoś życia do kilku słów, które zawisną w wirtualnym świecie. Wirtualny świat. Świat, który nie istnieje. Świat, który jest wytworem wyobraźni. Wirtualny świat, który nie przystaje do rzeczywistości. Wojna. To ona zdefiniowała świat Ismeta. Wojna jest definicją jego życia. Życia, które mimo, że trwa to jest takie jakby go nie było. Wojna. 5 liter, którymi został naznaczony po wieki. Nie możemy zapomnieć, bo tylko tak będziemy mogli iść dalej.

"Odłamki" to próba naprawienia tego co zostało bezprawnie zniszczone. Słowa to tynk, którym załatano dziury. Dziury, z których wieje potworną rozpaczą. Ból rozsadza te ściany od środka. "Odłamki" to klej, którym bohater skleja karty swojego życia. Życie na kilku białych kartach. Życie które nie kończy się wraz z pójściem książki do druku. Życie. Najcenniejszy dar. Dar, którego nie pozwolimy sobie wydrzeć. Nawet siłą. Życie. Ono trwa i to jest najważniejsze.
Autor: Agata K., data: 28.04.2015 13:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wojenna rzeczywistość

O wojnie słyszymy prawie codziennie, głównie za sprawą telewizji. Większe i mniejsze konflikty, bliżej i dalej od nas. Można stwierdzić, że na świecie cały czas ktoś z kimś wojuje. Czy rzeczywiście jest to wpisane w ludzką naturę? Czy można uniknąć konfliktów zbrojnych, skoro często między sobą nie potrafimy pokojowo rozwiązać problemu? Do takich przemyśleń skłoniła mnie debiutancka powieść Ismeta Prcicia pt. ,,Odłamki''. Po literaturę tego typu nie sięgam zbyt często, gdyż po prostu boję się jej. Wiem jednak, że przynajmniej czasami każdy powinien się z taką książką zmierzyć. Tego, o czym my czytamy raz na jakiś czas, inni doświadczają codziennie.

Ismet to dorastający chłopak i zapewne chciałby przeżyć swoją młodość beztrosko, bez ciągłego niepokoju i niepewności. Interesuje się teatrem, doświadcza pierwszej miłości, ale nie jest mu dane się tym cieszyć. Któregoś dnia postanawia opuścić pogrążoną w konflikcie etnicznym Bośnię i udaje się do Ameryki. Jednak czy jest szansa na to, by odnaleźć tam szczęście? Tymczasem młody żołnierz Mustafa Nalić każdego dnia zmaga się z wojennym okrucieństwem. Losy jego oraz Ismeta są ze sobą w pewien sposób powiązane. Co łączy tych dwóch bohaterów?

Tytuł pasuje do tej książki idealnie, gdyż właściwie składa się ona z takich odłamków. Każdy z nich przywołuje czytelnikowi jakiś obraz. Nie są one ułożone chronologicznie, ale to w żaden sposób nie zaburza odbioru całej historii. Wręcz przeciwnie - intryguje i wciąga, poza tym czyni powieść bardziej tajemniczą, sprawia, że zastanawiamy się nad nią. Każdy obraz jest niezwykle wiarygodny, poruszający i wstrząsający. Pozostaje w pamięci na długo i pozwala zrozumieć tragedię osób dotkniętych wojną. Dobrze komponuje się z nimi mocny i wyrazisty język narracji, który bardzo oddziałuje na czytelnika.

Ismet Prcić stworzył wspaniałe, bardzo wnikliwe portrety psychologiczne swoich bohaterów. Pokazał jak zmienia ich wojna, jakie uczucia nimi targają, jak reagują na poszczególne sytuacje. Ten aspekt jest niezwykle ważny, napełnia on książkę istną burzą emocji. Autor doskonale nakreślił również relacje międzyludzkie, te w rodzinie, grupie przyjaciół, między zakochanymi. Duże wrażenie wywołała na mnie kreacja matki głównego bohatera, jest naprawdę przejmująca i złożona.

,,Odłamki" to książka pełna kontrastów, ale chyba najbardziej zostało w niej zestawione dorastanie z wojną. Nastoletnie lata kojarzą nam się z odrobiną szaleństwa, energią, zapałem, witalnością, przyjaźnią, pierwszą miłością itd., natomiast wojna to śmierć, cierpienie, bezsilność, rozpacz, nienawiść. Powieść pokazuje jak doświadczenia wojenne wpływają na dojrzewania młodego człowieka, jak niszczą jego plany, marzenia, próbują zabić uczucia i wszystko to, co dobre. Trudna sytuacja zmusza bohaterów to wielu dramatycznych decyzji.

Jedna książka równolegle opowiada nam dwie historie. To interesujący zabieg i zarazem bardzo wymagający, ale autorowi udało się sprostać temu zadaniu. Czytelnik przez cały czas zastanawia się, co łączy te dwie opowieści, kim są Ismet i Mustafa i czy ich drogi mają jakiś punkt wspólny. Zresztą tajemnic i niedopowiedzeń jest w tej powieści o wiele więcej, co czyni ją wyjątkową i niepowtarzalną.

,,Odłamki'' to opowieść o zmaganiu się z wielką traumą i próbą uleczenia okaleczonej duszy, szukaniu swojego ,,ja" w innym kraju. Nie jest to jednak tylko smutna historia. Bohaterom stale towarzyszy nadzieja, próbują uchwycić się jakiejkolwiek deski ratunku, przetrwać, żyć. Każdy na swój sposób próbuje przezwyciężyć ból i odnaleźć swoją drogę. Naprawdę warto zapoznać się z tą powieścią, która skłania do przemyśleń, uczy, wzbudza wiele emocji, a przede wszystkim jest przestrogą...
Autor: Shetani, data: 21.04.2015 08:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Chwytająca za serce i szczera do bólu

„Odłamki” to powieść niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. To nad wyraz osobista powieść, która wyszła spod pióra Ismet’a Prcić’a. Jest ona debiutem, ale nie takim zwyczajnym debiutem, z jakimi mamy do czynienia na co dzień. „Odłamki” były częścią terapii autora, są na swój sposób jego autobiografią i miały na celu pomóc mu w uporaniu się z przeszłością. Czy faktycznie jeżeli człowiek przeleje wszystkie złe wspomnienia na papier to się od nich odetnie? Czy rzeczywiście będzie to pewną formą uwolnienia się od traumatycznych przeżyć? Osobiście wierzę, że człowiekowi robi się wtedy trochę lżej, ale rys, które powstały na naszej duszy nie da się tak łatwo zasklepić – one już na zawsze tam pozostają, niczym lekcje głęboko wyryte w naszej pamięci.
Ismet jest autorem bośniackiego pochodzenia i akurat w momencie najpiękniejszych lat jego życia – podczas okresu dorastania – jego kraj był całkowicie rozdarty i miały miejsca działania wojenne. Ismet jako młody chłopak ma zupełnie inną wizję świata, w którym powinno się żyć i nie można go za to winić. W tak młodym wieku człowiek wciąż szuka swojej drogi, chce się kształcić, w tym okresie formuje się całkowicie jego charakter a przeżyte doświadczenia wpływają nie tylko na podejście do życia, ale również na psychikę człowieka. Ismet opuszcza Bośnię i wyrusza do Ameryki, gdzie teoretycznie staje się kimś zupełnie innym, ale tam głęboko w środku jest uchodźcą, który wciąż przeżywa wojnę na nowo.
Realizm tej książki jest wręcz uderzający. Nie chodzi mi tutaj nawet o samo przedstawienie działań wojennych, ale o ukazanie uczuć i emocji, które targają człowiekiem w obliczu takich sytuacji. Właściwie nie ma się co dziwić, że autorowi udało się to oddać w sposób idealny – sam tego doświadczył, sam to przeżył, dlatego jego powieść jest niezwykle życiowa i prawdziwa. Szczera do bólu, pełna skrajnych emocji i czarnego humoru. I to jest chyba największą zaletą tej książki – trafia prosto do serca, jest przejmująca i skłania do refleksji.
Poza samą historią Ismeta, która daje nam obraz tego, co się działo w danym momencie jego życia i jak sobie z tym radził, otrzymujemy jeszcze jedną rzecz bardzo z nim związaną – wpisy z pamiętnika, które kierował do swojej matki. I to jest dopiero emocjonalna bomba! To właśnie w nich widzimy prawdziwą twarz autora i poznajemy jego najgłębiej skrywane myśli. Dodatkowym elementem wprowadzonym przez autora jest jeszcze historia Mustafy Nalića, żołnierza, który początkowo jest dowcipnym i radosnym człowiekiem, ale jak dobrze wiemy, wojna zmienia każdego. Wkrótce losy tych dwóch bohaterów niebezpiecznie się ze sobą splatają i wychodzi na jaw prawda o tym, kim są.
„Odłamki” na pewno nie są książką lekką i przyjemną. Poruszają trudną tematyką i wymagają od nas skupienia. Mimo że jest to debiut autora, to posługuje się on jednak naprawdę pięknym językiem, pełnym metafor, epitetów i porównań. Jest to powieść bardzo osobista i emocjonalna, dająca do myślenia i jak się okazuje – całkiem wciągająca. Jak już wspominałam, jej największą zaletą jest to, że jest prawdziwa. Wszystko, o czym pisze autor, jest odczuwalne w ogromnym stopniu przez czytelnika – jakby sam stał się na chwilę Ismetem i przeżył te kilka lat jego życia. Być może nie jest to do końca typ literatury, w którym gustuję, ale nawet ja potrafiłam w niej dostrzec niepowtarzalność i szczerość. Panu Ismetowi pozostaje tylko pogratulować takiego debiutu i mieć nadzieję, że terapia się zadziałała.
Autor: Katarzyna Hoffmann, data: 18.04.2015 17:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Prosto o wojnie

Wojna w Bośni trwała ponad trzy lata i pochłonęła co najmniej 100 000 ludzkich istnień. Konflikt miał podłoże etniczne. Ci, którzy go przeżyli, wspominają niezwykłe okrucieństwo.


Odłamki… jak fragmenty różnorodnych historii, zbiegające się w jednym, wspólnym punkcie, jakim jest doświadczenie wojny. Książka nie jest płynną, jednolitą opowieścią. Na jej treść składają się listy, fragmenty dziennika autora, narracyjne wspomnienia, a także opowieść o żołnierzu Mustafie. Choć pozornie takie połączenie nie ma sensu, kłuje w oczy, denerwuje, to w ostatecznym rozrachunku widać tu zamysł, który doskonale się sprawdza. Z zamieszania wyłania się sens i jest to sens niepowtarzalny – takie połączenie mógł stworzyć tylko ktoś, kto na własnej skórze doświadczył chaosu czającego się w umyśle.

Odłamki… jak ludzka psychika rozpadająca się na miliony elementów pod wpływem traumatycznego wydarzenia. Prcić genialnie ujmuje w słowa brak spójności, urwane myśli, trudności z podejmowaniem decyzji. Choć pozornie funkcjonowanie ludzkie wraca do normy, w praktyce w duszy pozostaje ślad, który determinuje wszelkie późniejsze zachowania, decyzje, dążenia. To rzecz „do przerobienia”, a formy terapii są różne; jedną z nich jest stopniowe mierzenie się z własnymi wspomnieniami. Emocje grają tu pierwsze skrzypce, nadają sens opowieści i bieg wydarzeniom; choć różnorodne, zawsze są wyraziste.

Odłamki… jak poszarpana i niechronologiczna opowieść o historii Jugosławii. Bo choć na pierwszy plan w tekście Prcicia wysuwają się ludzie i ich losy, wciąż jest to opowieść o narodzie – czy raczej: narodach – i konfliktach na różnorodnym tle. Rozpad państwa tak niejednolitego etnicznie i kulturowo wiązał się z eskalacją narastających przez lata uprzedzeń; to właśnie przekonania popchnęły ludzi do tak okrutnej, bratobójczej wojny, jaką był konflikt w Bośni.

Odłamki… jak części wielowymiarowego życia nastolatka. Bo tak naprawdę to wciąż historia jednego człowieka, który w niezwykle młodym wieku doświadczył niezwykle wielu strasznych rzeczy. Prcić widział wojnę jako nastolatek i jako nastolatek musiał podjąć najtrudniejsze decyzje w swoim życiu. To, co dla nas wydaje się abstrakcją oglądaną jedynie na telewizyjnych ekranach, dla niego stało się brutalną rzeczywistością. Jak w takich warunkach zmienia się umysł, który jest w najintensywniejszym okresie rozwoju? Jak wielki wpływ na dorosłe życie mają takie doświadczenia młodości? Na kartach powieści widzimy obraz młodego człowieka, który walczy – o normalne życie, tożsamość, wolność mimo wszystko. To małe bitwy, niewielkie wygrane, jednak niezwykle znaczące w skali tej konkretnej osoby.


Wiele jest w tej książce wymiarów, które wzajemnie się uzupełniają i przeplatają. Autor (w sposób zamierzony lub nie) stworzył połączenie niezwykłe i chwytające za serce – rozbrajające czarnym humorem, przerażające szczerością. Język jest prosty, lecz piękny i przyjemny. Obrazy, choć na początku wydają się zwyczajne, wręcz lekkie, z czasem nabierają kolorytu, który oparty jest na okrucieństwie i krytyce. Prcić rozlicza wydarzenia z czasów wojny i nie tylko, i ma do tego pełne prawo jako ich uczestnik, bezpośredni świadek. Ów debiut literacki jest tak wspaniały, bo płynie prosto z serca; z autentycznych przeżyć autora, które odcisnęły trwały ślad w jego psychice.

Choć w pierwszych chwilach nie polubiłam się z tym tekstem i ciężko było mi rozpocząć płynną lekturę, nie żałuję, że wytrwałam. To nie ma być prosta historia, a fragmentaryczność i rozbicie nie ułatwiają jej odbioru – wielu czytelników może to odstraszać. Jednak właśnie w tym tkwi piękno i niezwykłość tekstu Prcicia – to opowieść, którą każdy z nas składa własnoręcznie, odczuwając bezpośrednio owo rozbicie; każdy z nas ma też szansę do własnej refleksji, która sama nasuwa się po zamknięciu książki.
Autor: Moje-Czytadla, data: 17.04.2015 10:15, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Konflikt w Bośni bez cenzury

Wojna w Bośni i Hercegowinie, datowana na lata 1992-1996, uznawana jest za najkrwawszy europejski konflikt od czasów II wojny światowej. Ismet Prcić, autor Odłamków, przetrwał to piekło i zechciał podzielić się z innymi swoją historią. Historią przerażającą i skłaniającą do refleksji.

"Odłamków" nie mogę oceniać pod względem fabularnym. Być może autor przemycił w nich jakieś fikcyjne elementy, ale znakomita większość utworu jest oparta na faktach. Ismet Prcić bardzo przekonująco przedstawił ogrom ludzkiego cierpienia, jaki towarzyszy wojnom. Ale autor pisze nie tylko o konflikcie zbrojnym: w swojej powieści porusza także problemy rodzinne, emocjonalne, związane z dorastaniem (takim normalnym, niekonieczne splamionym wojną) czy tożsamością emigranta. Odłamki to historia kompletna, przez ukazanie "normalności" bohaterów zyskująca jeszcze na dramatyzmie. Dawno nie spotkałam się z tak poruszającym obrazem wojny - widzianej z perspektywy cywila oraz wojskowego. Tutaj nic nie jest pewne, a śmierć zdaje się czaić za każdym rogiem.
W powieści panuje chaos, stosowane są przeróżne formy narracji, czytelnik nieraz zmuszany jest to skupienia uwagi, by nie zagubić się w gąszczu wydarzeń.

Główni bohaterowie - Ismet i Mustafa - stanowią dla czytelnika zagadkę. Ich losy splatają się w dziwny sposób, wydają się ze sobą mocno splecione. Ciężko mi powiedzieć, które elementy tej historii są autobiografią Ismeta Prcića: być może te, które dotyczą bohatera o tym imieniu, a być może te drugie, opisujące losy Mustafy (żeby nie było to zbyt oczywiste). Prawda leży pewnie pośrodku, a autor podzielił swoje losy pomiędzy dwóch niespokrewnionych ze sobą chłopców mężczyzn.

"Odłamki" przedstawiają smutną, tragiczną historię dwóch - a może tylko jednego? - młodych mężczyzn. Ukazują wojnę jako zjawisko okropne, niszczące miasta, kraje, ale także psychikę ludzi. Czytadło poruszające, ale warte przeczytania. Nie dla rozrywki, nie dla odprężenia, ale dla "pogłębienia siebie" i poznania prawdziwego oblicza wojny. Polecam.
Autor: Kącik z książką, data: 09.04.2015 09:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wojna odarta z patosu

Konflikt zbrojny na Bałkanach to dla większości z nas sprawa dosyć abstrakcyjna, owszem pojawiająca się swego czasu w wiadomościach telewizyjnych, ale to wszystko. Słysząc po raz enty news na temat kolejnych walk, człowiek po prostu się znieczula i zapomina, że każda wojna ma bardzo ludzką twarz. Nie jest jedynie wzmianką relacjonowaną sucho przez znudzoną reporterkę, ale jest tragedią dla tysięcy, a czasem milionów ludzi, którym świat wali się na głowę znienacka i często nieodwracalnie.

Wojna wkroczyła w życie Ismeta Prcicia, gdy ten miał zaledwie kilkanaście lat. Codziennością stało się poczucie zagrożenia, ucieczki do schronów, gdy trwały naloty, obawa przez wcieleniem do armii. Ten obezwładniający strach wrósł w niego tak mocno, że nawet po latach spędzonych na emigracji, trauma pozostała równie silna, co wcześniej. Sposobem na poradzenie sobie z tymi przeżyciami okazały się „Odłamki”, będące elementem terapii, a jednocześnie formą rozliczenia się z przeszłością.

Wbrew temu, czego można by się spodziewać, Prcić odziera wojnę z całego patosu, pokazuje absurdalność przymusu zabijania człowieka, który dotąd był twoim sąsiadem, a teraz stał się wrogiem tylko ze względu na swoje pochodzenie o wzynawan wiarę. Trafia wprost do serca czytelnika, wstrząsa nim i zmusza do innego spojrzenia na wizerunek uchodźców i wojny jako takiej, serwowany nam w mediach. Pokazuje bezsensowną grozę i przemoc, widzianą oczami nastolatka, który chce kochać, bawić się, po prostu żyć, ale któremu los nie daje takiej szansy.

Język „Odłamków” jest dość prosty, czasem nieco wulgarny, a jednocześnie metaforyczny i do bólu obrazowy, naprawdę trudno uwierzyć, że to literacki debiut, nie dziwią jednak nagrody, jakie posypały się na głowę autora. To jedna z tych książek, które pozostają w głowie jeszcze długo po odłożeniu ich na półkę. Gorąco polecam!
Autor: jeke5, data: 07.04.2015 14:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjny debiut

Ismet Prcić był dzieckiem kiedy w 1992 r. wybuchła wojna w Bośni i Hercegowinie. W wieku osiemnastu lat został powołany do wojska. Traumatyczne przeżycia odbiły się na psychice młodego chłopaka, który nie mógł odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Lekarz w ramach terapii zalecił mu spisanie swoich wspomnień i lęków. W ten sposób powstała książka pt.,,Odłamki" nagrodzona m.in. przez gazety ,,New York Times" i ,,Chicago Sun Times".

Ismet Prcić pisze początkowo o wszystkim. Sięga po swoje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa kiedy jeździł do domu dziadków, kiedy bawił się z dziećmi sąsiadów na daczy koło Tuzli. Opisuje okres dojrzewania i pierwszą miłość do Asji już podczas trwania wojny oraz specyficzną atmosferę panującą wtedy w mieście.

,,Wszystkie bośniackie miasta i miasteczka, jeśli nie były zajęte, zostały oblężone. Ciągnęło się to latami. Zmarłych chowano na boiskach piłkarskich, ludzie ścinali drzewa w parkach, w piecach palili też książkami i meblami, trzymali kury na balkonach, łatali buty taśmą klejącą, łapali i jedli gołębie, robili prowizoryczne piece z pralek, hodowali grzyby w piwnicy, wstawiali plastikowe płyty w miejsce szyb, wariowali i skakali z dachów domów, pili spirytus do dezynfekcji, rozrabiając go herbatą rumiankową, aż przestawał być palny, skręcali papierosy z herbaty ziołowej i papieru toaletowego, cierpieli, mieli nadzieję, czekali, pierdolili się. Władze opróżniły więzienia oraz szpitale psychiatryczne, ponieważ nie były w stanie zapewnić żywności osadzonym i pacjentom. Złodzieje i mordercy wrócili na rodzinne łono."

W miarę pisania do jego wspomnień zaczynają wkradać się wytwory fantazji i pojawia się postać Mustafy Nalicia-żołnierza, który przechodzi dwunastodniowe szkolenie, dostaje broń i trafia na front do grupy tzw. apaczy - młodych i szalonych żołnierzy, którzy wykonują najbardziej niebezpieczne zadania. ,,Nosili oni bandany i rockandrollowe koszulki, a ich twarze były jak maski wojowników pomalowane w zielone, czarne i brązowe sploty. Ich oczy ziały pustką po tym wszystkim, co widzieli i czego doświadczyli, a pod paznokciami mieli brud i krew, i wojnę."
Rzeczywistość Mustafy to wszechobecne okrucieństwo, bezsensowna śmierć i stopniowe popadanie w stan katatonii.
Doświadczenia Ismeta i Mustafy splatają się ze sobą, nakładają jakby byli tą samą osobą, ale wszystkie wydarzenia są rozerwane, poszarpane jak odłamki.

Ismet ostatecznie ucieka z Bośni do Ameryki. Nie jest jedynym uchodźcą w rodzinie. Szlak ten przetarł najpierw jego stryjeczny dziadek, Bego, który uciekł przed niemiecką inwazją i zmarł samotnie oraz stryjek Irfan, który uciekł komunistom w 1969r. i osiadł w Kalifornii. Wszyscy pochodzili z tego samego miasta, ale wyjeżdżali z różnych krajów. Pierwszy z Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Drugi z Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii, a Ismet z nowo utworzonego, niezależnego państwa Bośni i Hercegowiny.

,,Odłamki" to dla mnie ambitny i mocny debiut. Wcale się nie dziwię, że otrzymał wiele nagród, zasługuje na nie. Opisuje wojnę bez patosu, doskonale oddaje ówczesną rzeczywistość. Pokazuje jak trauma wojenna wpływa nie tylko na żołnierzy, ale także na dalsze życie dzieci, młodzieży i dorosłych. Tchnie nadzieją, że po doświadczeniu okrucieństwa można jeszcze odnaleźć się w społeczeństwie i dzięki pasji starać się normalnie żyć. Dla Ismeta był to teatr dzięki, któremu przenosił się w inne wymiary, zatracał się w grze.
Ismet Prcić niezwykle szczerze opisuje życie i problemy nielegalnego uchodźcy, a wszystko to okraszone jest dużą dawką czarnego humoru.

,,Odłamki" to rewelacyjny debiut, polecam:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Autor: Monika Szulc, data: 05.04.2015 09:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odłamki

Ismet Prcić jest uznanym dramaturgiem i reżyserem bośniackiego pochodzenia. Przyszło mu żyć w ogarniętym konfliktem kraju i choć kocha teatr i pragnie normalności,nie jest mu dane zaznać w pełni młodzieńczości. Młody chłopiec na pograniczu dorosłości musi stawić czoło niebezpieczeństwu. Uciekając przed wojną wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, lecz sen o wspaniałym życiu zaczyna niebezpiecznie się rozmywać.

Powieść ta jest historią życia autora, jego wspomnienia, odłamki życia zlepione w całość, przeplatają się z historią niejakiego Mustafy Nalicia, żołnierza, który doświadczył okrucieństwa wojny. Ich losy łączą się, co zaskakuje a jednocześnie wiele wyjaśnia. W część jest to powieść biograficzna, lecz nie całkowicie. Prawda miesza się z fikcją, Ismet tak właśnie sobie radzi z traumom, spisując odłamki swojego życia.

Książka jest napisana dosadnym językiem, tu nie ma miejsca na ugrzecznianie i używanie wymuskanych frazesów. „Odłamki” czyta się z zapartym tchem, a opisy obfitujące w okrucieństwo potęgują doznania. Książkę przeżywa się od początku do końca, a ogrom emocji, które wyzwala historia Ismeta, chwilami przytłacza. Kiedy myślałam, że już więcej nie zniosę i tak nie przestawałam czytać. Lektura hipnotyzuje i prowadzi do zatracenia w psychologicznym obrazie bohatera.

Wydarzenia opisane w książce nie są przedstawione chronologicznie, a narracja często się zmienia. Wprowadziło to lekki chaos, jednocześnie pozwoliło to lepiej poznać Ismeta.

„Odłamki” to historia życia człowieka, który zmaga się z traumą wojenną, który na nowo układa sobie życie i moim zdaniem każdy powinien przeczytać tę książkę, aby uzmysłowić sobie straszność i i bezwzględność wojny, bo czym tak naprawdę jest wojna? Obrazami w telewizji? Czy nie jesteśmy ignorantami,przechodząc obok i nawet przez minutę nie zastanawiając się, nad losem tych wszystkich niewinnych ludzi? Bo myślę, że tacy właśnie jesteśmy. Sama taka byłam. Mam nadzieję, że już taka nie jestem. Powieść ta, wnikła w mój umysł i go doszczętnie spustoszyła, a po zamknięciu książki poczułam się inna. Bardziej świadoma, zdruzgotana i wystraszona.

O tej książce nie można mówić zbyt wiele, należy ją przeczytać i przeżyć. „Odłamki” są boleśnie autentyczną historią, która ukazuję prawdziwą stronę wojny, a to niejednokrotnie przyprawia o dreszcz i łzy. Obok tej książki nie można przejść obojętnie, gdyż jest zbyt wartościowa i refleksyjna, by została pominięta. Jeśli ktoś szuka radosnej, optymistycznej powieści, to „Odłamki” nie są dla niego, lecz jeśli chcecie doświadczyć niezapomnianych chwil, to ta książka wam je zapewni. Jak najbardziej polecam!
5/6
Autor: Paula Rzemińska, data: 04.04.2015 15:17, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Odczuć każdy odłamek...

Od tej książki oczekiwałam dużo. W większości przypadków, nie wychodzi to na dobre, ponieważ moje nadzieje są zbyt wielkie na jakikolwiek tekst, a każdy będzie gorszy od moich wyobrażeń. "Odłamki", które są obsypywane nagrodami, które są debiutem i autobiografią o opisie niczym z filmu sensacyjnego musiały być dobre. Czy były?

Od progu powitały mnie cudne cytaty, po czym wprowadzono mnie tekstem stworzonym przez autora do Polskiego wydania. Końcem mojej wędrówki, a właściwie dopiero początkiem były tajemnicze drzwi. To, co mnie za nimi czekało, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Wejście do Avalonu, do Narnii za panowania czwórki rodzeństwa, do Hogwartu, kiedy jeszcze nie słyszano o Voldemorcie - do krainy miodem płynącej, spowitej mrokiem tragedii trzech ludzi, o roztrzaskaniu się ich życia w drobne odłamki.

Wojna - słowo, które szczególnie teraz jest bardzo realne. Mimo wszystko, jeszcze nie bierzemy tego na poważnie,ale zagrożenie to rzeczywistość. "Odłamki" przedstawiają historię ludzi, którym wojna odebrała to co w życiu najlepsze. Ta powieść to miała być terapia, po dwudziestu latach, Ismet nadal zmaga się z traumą. Kochał i cierpiał. Przekazuje nam swoje radosne wspomnienia i te pełne bólu oraz brutalności. Walczył nie tylko z najeźdźcami, ale w dużej mierze z samym sobą. Jest jeszcze ktoś, ma na imię Mustafa. Na jego życie wojna także położyła długi cień, musiał jak inni próbować przetrwać i nie pozwolić, aby najazd zniszczył go jeszcze bardziej, do cna. Mamy też Izzy`ego - kochającego teatr, próbującego żyć po swojemu. Wszystkie te trzy części złączone są w jedną, spójną całość, która opowiada o wojnie z różnej perspektywy. "Odłamki" to części dzienników i notatek, na wpół fikcyjne i autentyczne. Każda z części mówi o ludziach, którzy tak jak wielu boją się o najprostsze czynności, boją się o jutro i o to, czy będzie jakieś jutro. Boją się o siebie, swoje życie i o życie innych. Nie wiedzą jak się odnaleźć, bo przeraża ich rzeczywistość.

Ta powieść ocieka strachem, tym prawdziwym. Nie fikcyjnym jak w sławetnych horrorach Stephen Kinga, jest to trwoga mrożąca krew, przenikająca do kości i najodleglejszych zakamarków duszy i umysłu. Prawdziwy lęk jest wynikiem prawdziwości tej książki. Autor sam przekonał się, jak to jest, przez co "Odłamki" są wiernym opisem przeżyć bohaterów. W prosty sposób jest tu przedstawiony złożony uraz i trauma z nim związana, zniewieściałość uczuć postaci - jest to prawda sama w sobie i nie trzeba nic do tego dodawać.

Książka jest trudna, jej tematyka odrobinę kontrowersyjna, ale mimo to, przeczytałam ją bardzo szybko. Po lekturze musiałam ochłonąć parę dni, kiedy to w wyniku kaca książkowego pochłonęłam trzy powieści. Dopiero teraz jestem w stanie pisać o tej powieści. Tekst płynie, historia maluje się niczym obrazy najwybitniejszych artystów. Połknęłam tę książkę w jedną noc, następnego dnia chodziłam jak zombi, ale było warto. Łomotanie serca, wypieki na policzkach i przyspieszone tętno - nie miałam pojęcia, że ta lektura wywrze na mnie tak duże wrażenie.Nie pamiętam już, kiedy czytałam książkę tak trudną i lekką zarazem.

Kiedy sięgniesz po tę powieść, nie oderwiesz się długo, spychając resztę zajęć na drugi plan. Muszę jednak cię ostrzec, wymaga tego etyka dziennikarska - odczujesz każdy odłamek, który wbije się w Twoje serce.
Blog: Chcę coś znaczyć w świecie książek
Autor: booksofmeworld, data: 02.04.2015 16:07, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Książka pokazująca, z czym musi się zmierzyć człowiek będący świadkiem wojny.

Są takie książki, o których ciężko coś napisać ze względu na tematykę. Kiedy ma się wrażenie, że już ma się pewien zarys tego, co można napisać, nagle okazuje się, że to wcale nie jest to, że wciąż czegoś brakuje. Jednak są takie książki, których nie da się do końca opisać, ponieważ zawsze będzie czegoś brakowało i taką właśnie książką są Odłamki.

Ismet Prcić w swojej debiutanckiej książce postanowił opisać swoje wspomnienia dotyczące wojny w Bośni. Po części jest to historia autobiograficzna, a po części fikcyjna, z tego względu, że w książce pojawia się jego alter ego, do którego stworzenia używał młodzieńczych wspomnień, które mogły się mijać z prawdą. Bardzo ciężko jest opisać fabułę książki właśnie ze względu na pojawiające się w niej alter ego. Z jednej strony poznajemy Ismeta, który został świadkiem wojny mając zaledwie kilka lat, pojawia się również Izzy, będący amerykańskim odpowiednikiem autora oraz Mustafa, z którym muszę przyznać miałam największy problem, ponieważ była to najbardziej tajemnicza postać i wiele było niedopowiedziane. Właściwie musiałam się domyślać kim był Mustafa, a opisy zdarzeń przedstawione z jego perspektywy niestety najbardziej mi przeszkadzały, może właśnie dlatego, że nie wiedziałam do czego można podłączyć postać Mustafy.

Odłamki to powieść, w której głównym tematem jest wojna, a co za tym idzie drastyczne opisy. Mniej więcej coś, co można znaleźć w każdej książce związanej z tą tematyką, czyli huk pocisków, pojawiające się czołgi, niemoc zwykłego człowieka, mnóstwo martwych ludzi leżących na ulicach, głowy bądź inne kończyny odłączone od ciał, niemoc ucieczki, próby schronienia się i chęć prowadzenia normalnego życia. Choć większość może znać to jedynie z opowieści osób, które przeżyły wojnę to książka ta pokazuje, że oprócz wielu krwawych obrazów z wojną wiążą się również wielkie nadzieje, nawet jeśli mają one być związane ze statusem uchodźcy czy nielegalną ucieczką z kraju. Powieść ta również pokazuje jaki wpływ na człowieka ma wojna, jak wiele musi poświęcić lat na leczenie stresu, sennych koszmarów i traumy. Chociaż wojna ewentualnie kiedyś się kończy to uraz zostaje, a powrót do normalnego życia nie jest do końca możliwy, ponieważ wojna i tak znajdzie sposób, aby wrócić.

Niestety miałam również pewne problemy z powieścią. Oprócz wspomnianego wcześniej Mustafy, brakowało mi informacji o wieku autora, błaha rzecz, a jednak miała wpływ na to, jak odbierałam całą historię. Niestety nie zdarzało się zbyt często, by autor uświadamiał czytelnika w jakim był wieku podczas wydarzeń, które miały miejsce. Książka miała również swoje słabe momenty, które zwyczajnie nudziły, ale to później było rekompensowane, ponieważ za każdym razem pojawiało się coś, co budziło z odrętwienia. Niektóre fragmenty były napisane w taki sposób, że mieszały bardzo w głowie, aż od razu myślało się jak bardzo musi być chory człowiek, który to napisał, a to wszystko właśnie przez fragmenty, które naprawdę niepokoiły.

Choć Odłamki związane są z ciężką tematyką to bywały również fragmenty przepełnione humorem. Myślę, że jest to naprawdę bardzo dobry debiut, który jest prawdziwy i do głębi szczery.
Autor: Hania, data: 22.03.2015 19:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

WIdmo wojny

Nad Europą wisi widmo wojny. Tym bardziej Odłamki mają swój dobry czas na premierę. Niepokojąca atmosfera się udziela, więc jak ktoś nie lubi mocnej i bezogródkowej literatury nie powinien tego czytać. Jest tak jak w życiu, słodko-gorzko, bo w sumie Ismet Prcić opisał swoje życie w wielu aktach i na wiele sposobów.
Autor: Ćwirek , data: 21.03.2015 21:21, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

I tak i nie - zależy czy masz ochotę na coś mocnego.

Mam świadomość, że nie każdemu się ta książka spodoba bo jest zwyczajnie trudna. Nie sposób się nie utożsamić z cierpieniem Prcicia, bo jego szczerość ciągnie za sobą jak magnes. Niemniej mam wrażenie, że po lekturze jestem wykończony. Jak ktoś ma słabe nerwy to nie powinien czytać, a przecież wszystko, całe życie Prcicia opisane w Odłamkach zdarzyło się naprawdę... Ech
Autor: Ulana , data: 19.03.2015 13:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Łamie

Ta książka łamie od środka. Rozrywa na części wszystkie nasze lęki i słabości. Bardzo się przywiązałam do głównego bohatera i naprawdę myślę o nim, jak sobie radzi dziś, po premierze tej książki, czy poradził sobie z tymi wszystkimi trudnymi emocjami czy nadal musi walczyć. Wstrząsające, dawno nic nie wywarło na mnie takiego wrażenia.
Autor: Lucek , data: 19.03.2015 09:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zmienia

,,Odłamki” ranią już samym niepokojącym klimatem. Mam wrażenie że ta książka mnie zmieniła. Przejmująca i szczera do bólu.
Autor: Elmer , data: 18.03.2015 16:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W punkt

Ciężko się bez niej obejść w trakcie czytania. Narracja Prcicia mimo że chaotyczna, pociąga za sobą w świat emocji człowieka, który musi radzić sobie z wojną, bo ja w sobie nosi. Na tle dzisiejszych wydarzeń i niepokoju, jaki wisi nad Polską - bardzo ważna. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia.
Klienci, którzy kupili Odłamki, wybrali również:
Petersburg. Miasto snu Joanna Czeczott
Petersburg. Miasto snu
Joanna Czeczott, 27,93
Dzień Dziecka w Bullerbyn Ilon Wikland, Astrid Lindgren
Dzień Dziecka w Bullerbyn
Ilon Wikland, Astrid Lindgren, 20,93
Człowiek w poszukiwaniu sensu Viktor E. Frankl
Człowiek w poszukiwaniu sensu
Viktor E. Frankl, 17,94
Kochaj Regina Brett
Kochaj
Regina Brett, 26,24
Życie, motocykle i inne niemożliwe projekty Katarina Bivald
Życie, motocykle i inne niemożliwe projekty
Katarina Bivald, 26,60
Oj tak, CD Chłopcy kontra Basia
Oj tak, CD
Chłopcy kontra Basia, 26,24
Wielkie kłamstewka Liane Moriarty
Wielkie kłamstewka
Liane Moriarty, 26,60
Podróże z filozofią w tle Michał Heller
Podróże z filozofią w tle
Michał Heller, 31,43
Gwiazdka z nieba Katarzyna Michalak
Gwiazdka z nieba
Katarzyna Michalak, 25,83
Rozstanie Katie Kitamura
Rozstanie
Katie Kitamura, 27,93
Ostatnia sprawa Fredriki Bergman Kristina Ohlsson
Ostatnia sprawa Fredriki Bergman
Kristina Ohlsson, 22,68
Niemcy. Opowieści niepoprawne politycznie. Część 3 Piotr Zychowicz
Niemcy. Opowieści niepoprawne politycznie. Część 3
Piotr Zychowicz, 31,43
Mama Mu na rowerze i inne historie Tomas Wieslander, Jujja Wieslander
Mama Mu na rowerze i inne historie
Tomas Wieslander, Jujja Wieslander, 20,93
Zakochaj się, Julio Natalia Sońska
Zakochaj się, Julio
Natalia Sońska, 25,83
Odpowiedni moment Danielle Steel
Odpowiedni moment
Danielle Steel, 27,93
Przemytnicy życia Bernard Konrad Świerczyński
Przemytnicy życia
Bernard Konrad Świerczyński, 23,80
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Szeroka oferta muzyczna w najniższych cenach!
Ostatnio oglądane
KOdłamki
KPokrzyk
KBieguni, dodruk
KCukiernia Pod Amorem. Jedna ...
KUpadek Gondolinu. Pod redakc...
KOpowiadania bizarne, dodruk
KWisła w ogniu. Jak bandyci u...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 426
Blues - 509
Country - 184
Dubstep - 244
Etniczna - 217
Filmowa - 768
Hardcore - 163
Hip-hop - 1060
Jazz - 2537
Kabaret - 27
Klasyczna - 3918
Metal - 7554
Pakiety - 134
Pop - 9521
Punk - 349
Religijna - 221
Retro - 34
Rock - 6191
Soul - 121
Swing - 19
Gry - 100
© 2006-2019 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!