Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Utrata
Rachel Van Dyken
W okresie stanu epidemii punkty odbioru zamówień są czynne tylko od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00 - 18.00
Skorzystaj z 20% rabatu na całą ofertę LEGO !
-45%

Utrata

Nasza cena:
18,10 zł (zawiera rabat 45 %)
Utrata - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 32,90 zł (oszczędzasz 14,80 zł)
Autor: 

Rachel Van Dyken

Wydawnictwo: Feeria
Rok wydania:2015
Oprawa:miękka
Liczba stron:304
Format:14.3 x 20.4 cm
Numer ISBN:978-83-7229-453-1
Kod paskowy (EAN):9788372294531
Dostępność: pozycja dostępna (1 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w następny dzień roboczy
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w następny dzień roboczy
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Utrata – opis wydawcy

Pierwszy tom bestsellerowej, przepełnionej emocjami serii YA

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej ? i dlatego bezpiecznym ? uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.

Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?

Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec ? to jest dopiero początek?

FacebookTwitter
Utrata - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2015.01.08
Recenzja
Opinie czytelników o „Utrata”
Średnia ocena: 4,0 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Dobra.ksiazka, data: 22.02.2016 16:05, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Utrata

Kiersten rozpoczyna pierwszy rok studiów i choć powinien być to dla niej wyjątkowy czas, to dziewczyna z powodu rodzinnej tragedii żyje zamknięta w skorupie i tylko leki antydepresyjne pomagają jej jakoś przetrwać kolejne dni.
Weston jest synem miliardera, świetnym rozgrywającym i wygląda jak młody bóg. Wydaje się, że historia mogłaby być banalna: cierpiąca na depresję dziewczyna spotyka księcia z bajki. Jednak życie to nie bajka, a Wes od długiego czasu zmaga się z zagrażającym jego życiu nowotworem i tylko bardzo skomplikowana operacja może uratować mu życie.
Gdy los postawił tę dwójkę na swojej drodze ich dotychczas ponure i pełne zrezygnowania postawy zmieniają się. Miłość, która ich połączyła sprawiła, że w ich serca wkradła się nadzieja na lepszą przyszłość. Mimo, że bohater jest świadomy tego, że być może jego czas wkrótce się skończy, to uparcie odmawia powiedzenia prawdy swojej ukochanej. Boi się, że przez to mógłby ją stracić i woli po prostu cieszyć się chwilą.
Ogromnym plusem tej książki jest kreacja bohaterów, gdyż są bardzo prawdziwi i wielu czytelników mogłoby się z nimi utożsamiać. Narracja prowadzona jest z perspektywy zarówno Westona jak i Kiersten, więc mogliśmy ich dobrze poznać i się do nich przywiązać. Oprócz dwójki głównych postaci moją uwagę zwrócili również ich przyjaciele, czyli Gabe i Lisa. Są to osoby bardzo zabawne, pełne życia, ale jak każdy zmagający się ze swoimi demonami. Chciałabym, żeby w kolejnych tomach ich historia została bardziej rozwinięta.
Wiadomo, że jako książka z gatunku young adult "Utrata" miała swoje przesłodzone momenty, ale także i mnóstwo mądrych i dających do myślenia sentencji. Uważam, że powieść Rachel van Dyken jest pozycją godną uwagi, gdyż opowiada o walce z chorobą w imię miłości, przyjaźni i zwraca uwagę na to, żeby cieszyć się każdą chwilą, gdyż nigdy nie wiadomo, co może czekać człowieka za dzień, tydzień czy rok.
Autor: PaniKa, data: 22.02.2016 12:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Utrata

Niezbadane są wyroki losu. Nigdy nie wiemy co dla nas przyszykuje. Czasem gorąco nas zaskoczy, a innym razem wywoła niewyobrażalny smutek i ból. Najważniejsze jednak jest to, aby pomimo przeciwności losu cieszyć się życiem i nawet jeśli jest bardzo źle, odnaleźć w sobie siłę do walki.

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Od dwóch lat nie może pogodzić się z tym co ją spotkało. Tragedia jaka na nią spadła całkowicie wywróciła jej życie do góry nogami, wywołując potworny ból i smutek. Obecnie rozpoczyna studia i już w pierwszy dzień poznaje niesamowicie przystojnego Watsona, który niespodziewanie zostaje jej opiekunem roku. Dziewczyna jest nim oczarowana, z resztą tak samo jak Watson nią. Powoli między tą dwójką rodzi się uczucie, a Watson widząc jak bardzo przygnębiona jest Kiersten pragnie za wszelką cenę ją uszczęśliwić. Nie ma jednak zbyt wiele czasu. Mężczyzna skrywa przykrą i bolesną tajemnicę, o której nie wie nikt, nawet Kiersten. Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Czy ich miłość będzie miała szansę przetrwać?

„Utrata” to książka która intrygowała mnie już od dłuższego czasu. Gdy zagłębiałam się w lekturę spodziewałam się, że na pewno będzie to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Nie spodziewałam się jednak, że książka okaże się prawdziwym rollercoasterem emocji i wywoła tak ogromny wstrząs w moim świecie, że jeszcze długo po przeczytaniu nie będę mogła dojść do siebie. Rachel Van Dyken zaserwowała mi piękną i niezwykle poruszającą opowieść o dwójce młodych ludzi, których połączyło ogromne uczucie. Jednak droga do szczęścia okaże się niezwykle kręta i wyboista, a pokonanie przeciwności losu może się okazać trudniejsze, niż mogliby przypuszczać.

Nurt New Adult stał się ostatnio bardzo popularny w literaturze i nie ma się co dziwić, gdyż są to książki wyjątkowe. Pełne prawdziwych emocji, ludzkich dramatów, ogromnych miłości i namiętności, które pobudzają zmysły. „Utrata” to książka, która bez wątpienia klasyfikuje się do tej kategorii. Mamy tutaj nastoletnią dziewczynę dotkniętą straszną tragedią, która w żaden sposób nie może sobie z nią poradzić. Spotyka na swojej drodze przystojnego złego chłopca, który skrywa bolesną tajemnicę. Między nimi od razu zaczyna iskrzyć i choć Kiersten próbuje bronić się przed rodzącym się uczuciem wie, że na dłuższą metę, nie będzie w stanie ulec urokowi Watsona. Powoli odkrywają siebie nawzajem. Życie ma jednak względem nich inne plany. Czy uda im się pokonać przeciwności losu? Czy będzie im dane być razem?

„Utrata” to książka piękna, ale też niezwykle smutna. Głęboko porusza, rozdzierając duszę i serce na milion kawałków. Zmusza nas do zastanowienia się nad kwestią życia i śmierci. Dotyka najczulszych strun w naszym wnętrzu, sprawia, że jesteśmy rozbici emocjonalnie, ale jednak wciąż pielęgnujemy w sobie wiarę i nadzieję. Autorka stworzyła niezwykle prawdziwą i bolesną historię. W mistrzowski sposób ukazała portrety psychologiczne swoich bohaterów, zarówno tych pierwszoplanowych, jak i tych odgrywających mniej znaczące role. Akcja jest dynamiczna, a w miarę przebiegu wydarzeń przyspiesza coraz bardziej. Emocje wylewają się z każdej strony, a my do samego końca siedzimy jak na szpilkach.

Książka Rachel Van Dyken mieni się całą feerią barw. Na przemian daje nam radość, by zaraz zasmucić, a nawet zezłościć. Ja osobiście czułam frustrację, gdy widziałam w jakim kierunku zmierza ta historia. Nie mogłam pogodzić się z tym co spotkało głównych bohaterów i z czym tak naprawdę musieli się mierzyć. Los ich nie oszczędzał i cały czas rzucał im kłody pod nogi. Miłość jaka ich połączyła dała im nadzieję i wiarę, że przetrwają najgorsze. Między bohaterami nawiązuje się niezwykła więź, a autorka ukazuje ją w piękny i subtelny sposób. Jest namiętność, ale też ogromna czułość, która aż rozgrzewa serce. Rachel Van Dyken poza miłością, która jest tutaj najważniejsza, opowiada też o przyjaźni. Widzimy jak między bohaterami nawiązują się przyjacielskie więzi, które przetrwają nawet największą burzę. W książce poruszone są trudne i przykre tematy, takie jak choroba, strata, radzenie sobie z traumatycznymi wspomnieniami i poczuciem winy. I choć nie jest nam łatwo czytać o takich sprawach, w jakich niewytłumaczalny sposób sięgamy po takie książki. Być może właśnie, licząc na te wielkie emocje i wrażenia, które wbiją nas w fotel. Mogę Was tylko zapewnić, że „Utrata” da Wam to wszystko i to z nawiązką.

„Utrata” to emocjonalna i niezwykle poruszająca opowieść, o stracie, bólu i cierpieniu, a przede wszystkim o potędze uczucia jakim jest miłość. To książka która wyciska łzy z oczu, ale też wnosi do naszych serc odrobinę światła i nadziei. Jestem oczarowana i całkowicie urzeczona tą historią. Żałuję tylko, że tak długo zwlekałam z jej poznaniem. Pozostaje mi tylko zachęcić Was (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście), do sięgnięcia po „Utratę” i na własnej skórze przekonać się jak wiele emocji może skrywać jedna książka. Gorąco polecam!
Autor: Zatracona w słowach, data: 07.02.2016 22:22, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy jedna osoba może nagle odejść?

Dwa lata temu wszystko się zmieniło. Kiersten gryzą wyrzuty sumienia i poczucie winy. Woli trzymać się na uboczu, unika zobowiązań, a smutek i koszmary są nieodłączną częścią jej codziennego życia. Po ukończeniu szkoły Kiersten wyjeżdża jednak na studia, pragnie zostawić wszystko za sobą, by zacząć od nowa. Na uczelni poznanie przystojnego footballistę Westona, który jest w dodatku opiekunem jej roku. Dzięki niemu Kiersten nareszcie czuje, że żyje, jednak Wes ukrywa przed nią i przed wszystkimi wokół pewien sekret. Może dać jej wszystko, ale upływający czas nie jest ich sprzymierzeńcem, a kiedy klepsydra się przesypie, nic już nie będzie takie samo.

O „Utracie” słyszałam same dobre opinie, nie przypominam sobie nawet, żeby ktoś napisał o tej książce źle. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona, jednak po wielu zawodach, które mi się przytrafiły, miałam również pewne obawy, które jak się okazało, była jak najbardziej słuszne. Jako czytelniczka mam za sobą wiele powieści młodzieżowych, z których niektóre wybiły się poza utarty schemat, inne były natomiast kompletną porażką, jednak utratę plasuję mniej więcej pomiędzy nimi, gdyż nie była to beznadziejna książka, ale i nie zachwyciła mnie niczym szczególnym.

Wszystko opiera się na dobrze znanym schemacie. Dziewczyna po przejściach, którą w tym przypadku jej Kiersten wyjeżdża na studia, gdzie poznaje niesamowicie przystojnego i popularnego chłopaka, czyli Wesa, który oczywiście od razu jest nią zainteresowany. Ona jednak nie wie, że on skrywa sekret, który zna tylko kilka osób. Już po jednym dniu są przyjaciółmi, a ich relacja rozwija się w niesamowicie szybkim tempie. Oczywiście każde ma wątpliwości, ale uczucia koniec końców zwyciężą. Jak sądzę, możecie się już domyślić, co będzie dalej i jak zakończy się ta książka, ponieważ muszę przyznać, że „Utrata” jest jedną z najbardziej przewidywalnych książek, jaką czytałam, ponieważ od początku do końca została oparta na schemacie tak banalnym, że to aż boli.

Nie mam zbyt wiele do zarzucenia bohaterom, ponieważ oni również mnie nie zaskoczyli. W moim odczuciu byli trochę sztuczni, a dialogi pomiędzy nimi wypchane po brzegi mądrościami, były strasznie tandetne, kiczowate i nie na miejscu, ponieważ nawet osoby młode postawione w takiej trudnej sytuacji nie serwują nam prosto z mostu tekstów o życiu, śmierci i upływającym czasie. To po części sprawia, że powieść wydaje mi się nierealna i nie znalazłaby swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Poza tym według mnie wszystko rozwijało się za szybko, pomimo że bohaterowie nie mieli zbyt dużo czasu, to i tak kilka dni, a nawet tygodni nie zmieni naszego całego dotychczasowego życia.

Książka porusza temat choroby, radzenia sobie z problemami, nagłym i głęboki uczuciu, które narodziło się między dwójką ludzi. Na tym polu Rachel Van Dyken poradziła sobie trochę lepiej, ale i tak to nie było coś niesamowitego, co zwaliło mnie z nóg. Książka mi się podobała, to na pewno, ale nie zwaliła mnie z nóg, nie było to coś, czego nie mogłabym znaleźć w innej, być może ciekawszej książce. Ładnie napisana, poruszająca poważny temat książka, którą mogę zaliczyć najwyżej do grona naprawdę średnich powieści z gatunku New Adult, który akurat bardzo lubię.

„Utrata” to przeciętna książka, jedna z wielu, o której na pewno długo nie będę pamiętać. Po tak wielu pozytywnych opiniach spodziewałam się naprawdę ciekawej i chwytającej za serce książki, która wyciśnie mi łzy z oczu i sprawi, że nie będę mogła się pozbierać, ale tak się nie stało. Zawiodłam się bardzo i nie jestem nawet pewna, czy sięgnę po kolejne tomy, chociaż ciekawią mnie dalsze losy bohaterów, to obawiam się, że będą tak samo przewidywalne i schematyczne jak „Utrata”.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/02/czy-jedna-osoba-moze-nagle-odejsc.html
Autor: MartaZaczytana, data: 28.09.2015 23:03, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Cudowna książka

Książka zaczyna się bardzo schematycznie. Bohaterka, ładna, pochodząca z niewielkiej mieściny dziewczyna zaczyna nowy rozdział w swoim życiu, jakim są studia. Pierwszego dnia w campusie wpada na niego, największego przystojniaka na uczelni. Ona - nieśmiała, nigdy nie miała chłopaka. Ona - znany playboy, dziedzic ogromnej fortuny. Czyż to nie brzmi jak początek taniego romansu? Owszem, jednak tanim romansem zdecydowanie nie jest, bowiem każde z nich dźwiga na swoich barkach ogromny ciężar mrocznej tajemnicy. Chociaż uczucie wisi w powietrzu, to nie ono jest jedynym, co ujmuje czytelnika i chwyta za serce.

Utrata to książka poruszająca trudne tematy, jakim są choroba i śmierć bliskich. Rachel Van Dyken wzrusza do łez, ale przekazuje również ogromny pozytywny ładunek, którym chce przepełnić nas nadzieją. Jej książka pełna jest cytatów, którymi warto kierować się w życiu. Autorka zwraca uwagę na to, że na pewne rzeczy po prostu nie mamy wpływu i nie możemy przez to żyć w strachu i zamykać się na życie. Mamy tylko jedną szansę, by wykorzystać swoje życie i trzeba to robić, doceniać to, co się ma, akceptować to, co daje nam los i walczyć, kiedy pojawią się trudności. To naprawdę ważne lekcje.

W Utracie jasnym punktem są bohaterowie. Bardzo się z nimi zżyłam, mimo iż spędziłam w ich towarzystwie zaledwie kilka godzin. Polubiłam nie tylko Westona i Kiersten, którzy dzielnie walczą ze swoimi demonami. Moje serce skradł również Gabe, który pozuje na badboya, ale jest chłopakiem o wielkim sercu.

Narracja książki prowadzona jest zarówno z punktu widzenia Kiersten, jak i Westona. To bardzo popularny zabieg ostatnimi czasy, ale bardzo go lubię. Zawsze stwarza to pełniejszy obraz historii. Króciutkie rozdziały, styl autorki i wciągająca akcja sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Ja po prostu nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam ją jednym tchem. Musiałam dowiedzieć się, jak ta historia się skończy.

Rachel Van Dyken zrobiła ze mną to, co wcześniej udawało się najczęściej Colleen Hoover. Czytając Utratę, śmiałam się i płakałam. Ta książka przyniosła mi swoiste katharsis, którego akurat potrzebowałam. Jestem wdzięczna autorce za tę powieść i już nie mogę doczekać się, by sięgnąć po kolejne części Zatraconych.
Autor: Agnieszka T, data: 02.09.2015 23:59, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dam ci tyle czasu, ile mi zostało

Nurt Young Adult pojawił się w literaturze stosunkowo niedawno i obejmuje powieści skierowane do starszych nastolatków i młodych dorosłych w przedziale wiekowym 16 - 18 lat. Podejmujące zagadnienia bliskie każdemu nastoletniemu człowiekowi, m.in.: pierwszej miłości, pierwszych doświadczeń erotycznych czy dylematów pojawiających się u progu dorosłości. I choć autorzy prześcigają się w pomysłach i doświadczają wykreowanych bohaterów na rozmaite sposoby, to w tym nurcie niełatwo jest znaleźć powieść niesztampową i odbiegającą od schematów. Sięgając po pierwszy tom cyklu „Zatraceni” Rachel Van Dyken „Utrata” nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań, ale nie przypuszczałam, że autorka tak pozytywnie mnie zaskoczy.

„Utrata” to opowieść o dziewczynie z przeszłością i chłopaku bez przyszłości, których drogi przypadkowo krzyżują się by odmienić ich życie. Miłość jest ostatnią rzeczą jakiej każde z nich potrzebuje, a mimo to ślepy los postanawia postawić na drodze Kiersten boskiego Westona. I choć z racjonalnego punktu widzenia mają tylko pięćdziesiąt procent szans na szczęście, to dla ich serc ten rachunek prawdopodobieństwa pozostaje bez znaczenia. Ale czy dręczona przez demony przeszłości i zamknięta w sobie dziewczyna będzie potrafiła zaufać chłopakowi, który najprawdopodobniej złamie jej serce?


Nie będę ukrywać, że fabuła powieści została oparta na sztampowym pomyśle: ona – szara myszka, on – przystojny i bogaty, a przed nimi mnóstwo przeciwności losu do pokonania. A jednak jest w tej historii coś magicznego, romantycznego i wzruszającego czytelnika. Zwykła historia opowiedziana w niezwykły sposób, wywołujący skrajne uczucia, poruszający i drażniący najbardziej wrażliwe struny. Autorka stworzyła delikatny, acz bardzo barwny obraz miłości, która przychodzi nieproszona, burzy poukładany świat i zmusza do podjęcia ryzyka i walki o własne szczęście. Nasycona emocjami, tajemnicami, nadzieją i przyprawiona szczyptą dobrego humoru.

Przyznam szczerze, że do lektury książki byłam nastawiona sceptycznie, a nawet obawiałam się, że dostanę młodości od nadmiaru lukru i wesołego ćwierkania zakochanych nastolatków. Pomyliłam się i to bardzo, gdyż pisarka w ekspresowym tempie wciągnęła mnie w wykreowaną rzeczywistość i zadbała abym na każdym etapie lektury otrzymała dawkę wrażeń. I mimo że wiedziałam w jakim kierunku to wszystko zmierza poddałam się emocjom i przyssałam do książki, aż napis „koniec” brutalnie sprowadził mnie na ziemię.

Tak, w tej historii jest wszystko, co niezbędne do przeżycia fascynującej i niezapomnianej literackiej przygody. Ciekawi bohaterowie obdarzeni bagażem doświadczeń i charakterem. Sekrety, demony przeszłości, dylematy, rozterki, uczucia i skomplikowane relacje międzyludzkie. A wszystko to doskonale wyważone i aplikowane w odpowiednich dawkach by nie znudzić czytelnika i wywołać w nim odpowiednie reakcje.

Jeżeli szukacie lektury lekkiej, nieprzytłaczającej i idealnej na wakacje, czy odpoczynek po ciężkim dniu, to „Utrata” jest odpowiednia na takie okazje. Przypomni wam smak pierwszej miłości i narazi na morze różnorodnych doznań. Od skurczów serca, przez radość po smutek, żal i łzy. I choć dla niektórych wartość literacka tej publikacji może być znikoma, to nie zapominajmy, że książki nie służą wyłącznie pobudzaniu do refleksji czy przemyśleń i czasem każdy z nas potrzebuje zwykłego oderwania od szarej rzeczywistości, przyjemnej rozrywki, szczypty magii i dawki pozytywnej energii. Polecam.
Autor: Sylwia z bloga Moje spojrzenie na kulturę, data: 30.08.2015 18:10, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Piękna miłość i choroba...

Dziś chciałabym opowiedzieć wam o historii, z którą chciałam zapoznać się już od dłuższego czasu, a to za sprawą wielu pozytywnych recenzji. Mówię o pierwszym tomie serii Zatraceni, czyli Utracie Rachel Van Dyken.

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.

Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?

Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…
Dziś chciałabym opowiedzieć wam o historii, z którą chciałam zapoznać się już od dłuższego czasu, a to za sprawą wielu pozytywnych recenzji. Mówię o pierwszym tomie serii Zatraceni, czyli Utracie Rachel Van Dyken.

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.

Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?

Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…

Utrata nie wprowadza na rynek wydawniczy nic nowego. Powiela schematy, które każdy czytelnik zna już doskonale. Chłopak zakochany w dziewczynie z problemami, to już było, walka z chorobą to również pojawiało się wielokrotnie na łamach powieści. Jednak mimo tej schematyczności to Utrata naprawdę potrafi urzec i chwycić za serce. Wiele osób może powiedzieć o tej książce, że jest to kolejna historia dla nastolatek. I może te osoby będą miały rację, ale jest to powieść, z której można wynieść wiele prawd życiowych. Utrata skłania do refleksji nad swoim życiem, nawet, jeśli nie mamy podobnych problemów do głównych bohaterów

Liczyłam, że to książka będzie typowym wyciskaczem łez. Zresztą w moim przypadku mało potrzeba, ale przy Utracie ledwo uroniłam łezkę. Liczyłam na coś więcej.

To, co najbardziej spodobało mi się w twórczości Rachel Van Dyken to dwuosobowa narracja. Raz mamy rozdział z perspektywy Kiersten a raz z Westona. Daje to nam wiele możliwości. Możemy poznać myśli i uczucia dwóch stron, a nie tylko jednej jak to zazwyczaj bywa.

Utrata to powieść, która mimo swojej schematyczności potrafi chwycić czytelnika za serce przesłaniami, które zawiera. I mimo wad naprawdę warto zapoznać się z tą powieścią.
Autor: bookplease, data: 11.07.2015 23:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Utrata

Zaraz po wyjściu Utraty Rachel van Dyken, tyle się nasłuchałam i naczytałam pozytywnych recenzji na jej temat, że byłam przygotowana na wiele. W szczególności na łzy, bo właśnie praktycznie wszystkie recenzje opisywały tę książkę jako wzruszającą, emocjonującą, więc przygotowałam sobie zapas chusteczek. I bardzo się one przydały.

Kiersten rozpoczyna naukę na Uniwersytecie Waszyngtońskim. Dziewczyna nikogo tam nie zna, przez przejścia z przeszłości ciężko jest się jej zapoznać z innymi ludźmi, jest wycofana na świata. Jednak los chce, aby stawiła czoło wszystkim swoim lękom, dlatego poznaje ona Wesa, chłopaka z ośmiopakiem, który ma tajemnice.

Zanim zabrałam się do czytania ogarnął mnie lekki strach. A co jak mi się ta książka nie spodoba? Co jeśli nie zrozumiem dlaczego wszyscy się nią zachwycają? A co jeśli jestem już za stara na takie książki? Moje obawy były bezpodstawne. Już od pierwszych stron książka mnie zainteresowała, a pojawienie się Wesa sprawiło, że ją pokochałam. A muszę przyznać, że bardzo rzadko mi się przydarza, aby już na początku wiedzieć, że będzie to jedna z lepszych książek tego roku.

Na początku muszę wspomnieć o bohaterach, którzy są naprawdę dobrze stworzeni. Kiersten i Wes oczywiście wybijają się na pierwszy plan, ponieważ to z ich perspektyw możemy poznać całą historię. Oboje są bardzo intrygujący, bo mają oni tajemnice. Kiersten zmaga się z demonami przeszłości. Dziewczyna nie może się pogodzić z tym, że jej rodzice zginęli w wypadku i obwinia się o to. Bardzo się z nią zżyłam, czułam jej ból, ogromnie jej współczułam.

Weston za to skradł moje serce. Toż to chłopak marzenie. Poza dobrym wyglądem, jest troskliwy, opiekuńczy, zabawny. Chociaż muszę przyznać, że na początku trochę uznałam go za stokera, ale sama z przyjemnością takiego stokera jak Wes bym przygarnęła. I również skojarzył mi się on nieco z Daemonem z Obsydianu. No tak, ale poza tymi wszystkimi pozytywami, które wymieniłam musi być jakieś ale. I jest, bo chłopak cierpi na raka. Codziennie musi brać eksperymentalne leki, ponieważ standardowe środki już zawiodły, a jedyną nadzieją uratowanie jego życia jest operacja, która nie jest łatwa, bo guz jest umiejscowiony w trudnym miejscu. Pokochałam Westona za to, że mimo choroby nie poddaje się. On również ma za sobą ciężką przeszłość, ale wszystkie te czynniki, które mu się przydarzyły sprawiły, że jest jeszcze silniejszy i walczy. Jak chce coś osiągnąć to tak będzie.

Również polubiłam się z pozostałą dwójką bohaterów, a mianowicie z Lisą, współlokatorką Kiersten, oraz Gabem. Lisa była naprawdę super. Szalona dziewczyna, trochę zakręcona na punkcie chłopaków, ale pozytywnie zakręcona, takich przyjaciół to ze świecą szukać. Co do Gabe'a, to chociaż go lubiłam, to momentami mnie denerwował, bo bałam się, że przez niego ta książka pójdzie w kierunku kolejnego trójkąta miłosnego i nie lubiłam jak zbytnio kręcił się wokół Kiersten. Jednak z drugiej strony chciałabym poznać bliżej jego przeszłość.

Gdy czytałam pierwszy tom z serii Zatraceni, cały czas szczerzyłam zęby do książki i jednocześnie chciało mi się śmiać i płakać. Czasami były to łzy szczęścia, a czasami łzy nad losem bohaterów. Naprawdę nie sądziłam, że ta lektura wywoła u mnie aż tyle emocji i tak mi się spodoba. Najbardziej ujął mnie moment, gdy Kiersten stworzyła sobie listę rzeczy, które musi zrobić i tam był punkt, gdzie napisała, że chciałaby przeczytać Dumę i uprzedzenie. W scenie, gdy Wes podarował jej tę książkę, piszczałam, płakałam i cieszyłam się jak oszalała. To było takie romantyczne i cudowne.

Historia Kiersten i Westona została opowiedziana w taki sposób, że ciężko mi było oderwać się od książki. Jak czytałam nie chciałam zbyt szybko jej przeczytać, ale jak nie czytałam to chciałam wrócić do lektury. Niestety krótkie rozdziały nie pomagały w odkładaniu tej książki, bo ciągle sobie powtarzałam: "Jeszcze tylko jeden rozdział". Koniec końców przeczytałam ją bardzo szybko i miałam ochotę ponownie ją przeczytać.

Czy są jakieś minusy tej książki? Pewnie można by było się przyczepić, że takich historii jest na pęczki i można uznać ją za schematyczną, ale nawet jak historia została powielona, to została ona napisana w tak interesujący sposób, że broni się i nic dziwnego, że zyskuje taką rzeszę fanów. Przyznam, że chciałabym zobaczyć wersję filmową Utraty. To byłby hit kinowy, a aktorzy, którzy wcieliliby się w rolę mają zapewnioną niezłą karierę.

A jeśli już miałabym powiedzieć czy coś mnie rozczarowało, to powiem że zakończenie. To znaczy z jednej strony mnie nie rozczarowało i mnie cieszyło, ale z drugiej strony chciałabym, aby zakończyło się trochę inaczej. Mimo to książka niesamowicie mi się podobała i myślę, że za jakiś czas ponownie ją przeczytać, bo ta historia jest ujmująca.
Autor: Magnolia044, data: 09.04.2015 19:16, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Utrata" Rachel Van Dyken

Utrata??? Wydawałoby się, że jest to jedno małe słowo, złożone z sześciu liter, niby nic wielkiego, a jednak posiada wielkie znaczenie, tak olbrzymie, że potrafi zmienić całe nasze życie w jednej chwili. Potwierdza się fakt, że w życiu pieniądze nie są najważniejsze. Na pierwszym miejscu powinniśmy stawiać na zdrowie własne oraz bliskich. Pieniądze, to rzecz nabyta, dzisiaj są jutro ich nie ma, a zdrowie mamy tylko jedno. Choroba, to słowo, które potrafi wywrócić życie do góry nogami. Kiedy stajemy przed faktem dokonanym, zdajemy sobie sprawę z upływającego życia, zaczynamy wielu rzeczy żałować, wiele razy wspominać, analizować i rozbierać na czynniki pierwsze słowa...co by było gdyby....Zaczynamy doceniać czas, którego z każdą upływającą minutą czy sekundą jest coraz mniej oraz cenimy chwile spędzone z bliskimi. Nikt z nas nie wie ile jeszcze czasu pozostało do końca naszego istnienia. Tak więc cieszmy się każdą minutą swojego życia, bo nic, ani nikt nie jest niezniszczalny.


„(...)Chcę spędzać z nią czas, a akurat czasu brakuje mi najbardziej. To prawdziwy luksus. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele mają szczęścia. Wiesz, jak mnie to wkurza, kiedy słyszę, jak narzekają na różne bzdury: że lunch był niedobry albo kawa za słaba? Piłbym lurowatą kawę i jadł zepsute jedzenie do końca życia, gdybym tylko miał życie. Rozumiesz?”

Głównymi bohaterami książki „Utrata” są Kiersten Rowe oraz Weston Michels. Młodzi ludzie, którzy są psychicznie pokaleczeni przez życie. Kiersten straciła w wypadku rodziców, którzy utonęli w jaskini podczas nurkowania, natomiast Weston stracił brata po udanej próbie samobójczej oraz wiele lat wcześniej matkę. Oboje przez długi czas nie mogli się pozbierać po starcie bliskich.

„Trudno jest żyć – łatwiej jest umrzeć. Zamykasz oczy i więcej ich nie otwierasz. Co w tym trudnego? Nic – tyle tylko, że cholernie trudno zostawić tych, których się kocha.”

Powieść rozpoczyna się w momencie, kiedy Kiersten zaczyna studia na Uniwersytecie. Poznaje Lisę, swoją współlokatorkę oraz jej kuzyna Gabe'a, z którymi, z miejsca się zaprzyjaźnia. Cała trójka jest ze sobą bardzo zżyta. Podczas rejestracji w centrum obsługi studenta Kiersten po dokonaniu formalności odchodzi od stolika i wpada na nieznajomego chłopaka. Jest nim Weston, jak się potem okazuje, to opiekun studentów pierwszego roku. Weston jest tym szczęściarzem, który posiada wszystko to, o czym inni mogą tylko marzyć: jest mądry, ma dobry wygląd, powodzenie wśród dziewcząt. Szybkie i drogie samochody. Kilka domów. Bogatego i wpływowego ojca. Jest najlepszym w tym co robi. Po prostu życie jak z bajki. Lecz bez zdrowia to wszystko się nie liczy, nie mają znaczenia pieniądze, majątek, luksus, a los lubi płatać nam różne figle. Chłopak może mieć wszystko czego zapragnie, aż nagle pewnego dnia dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chory i tylko cud lub eksperymentalne leki mogą go ocalić. Wtedy poznaje Kiersten. Piękna dziewczyna zawróciła Westonowi w głowie od pierwszego spotkania. Ich związek rozwijał się w błyskawicznym tempie. Weston znalazł w Kiersten powód by walczyć o życie. Chciał się z nią ożenić, mieć dzieci i zestarzeć się przy jej boku. Czy będzie im dane przeżyć wspólnie życie? Czy Weston wyzdrowieje? Kogo spotka w szpitalu? Jak zareaguje Kiersten na wieść, że Weston zataił przed nią pewne fakty ze swojego życia? Jakie plotki krążyły na tema Westona?

„(...) Już wtedy powinienem był jej powiedzieć. Wyjaśnić, że nie jestem bohaterem, którego we mnie widzi. Nie. Skrywałem przed nią potworny sekret, który czynił ze mnie czarny charakter tej opowieści. (...)”

Książka jest napisana mało skomplikowanym językiem. Jest przyjemna w odbiorze, ale skłania czytelnika do przemyśleń, niektóre fragmenty wyciskają łzy w takich ilościach, że spływają strumieniami po policzkach. Bohaterowie są dobrze wykreowani i wyraziście. Nurt New Adult kierowany jest dla młodzieży, ale po”Utratę” śmiało mogą też sięgnąć osoby w różnym wieku. W książce podobało mi się także to, że była zmiana narratorów. Raz widzimy świat oczami Kiersten następnym razem Westona, przez co czytelnik może spojrzeć na ich myśli pod różnym kątem i postawić się na miejscu danej osoby. Dzięki krótkim rozdziałom „Utratę” czytało się błyskawicznie - dosłownie. Historia przedstawiona w książce pokazuje, że wsparcie najbliższych osób podczas trudnych momentów w życiu i ich wiara w ciebie jest bezcenne. Uczy jak walczyć ze strachem, bólem oraz jak miłość przywraca chęć do życia i pomaga w walce o nie. Jedyne czego mogę się przyczepić, to, to, że wszystko w książce dzieje się zbyt szybko, wątek miłosny, walka z chorobą, pobyt w szpitalu itd. jak dla mnie powieść powinna mieć kolejne 200, a może nawet i 300 stron. Szczerze powiedziawszy po przeczytaniu książki miałam mieszane uczucia. Ze wszystkich stron, aż wrzało od „achów” i „ochów” na jej temat, a ja tego nie poczułam, nie to, że jestem bezduszna, bo podczas niektórych fragmentów faktycznie płakałam. Po prostu książka jest dobra...przeczytałam...odłożyłam na półkę, ale czy na dłużej zostanie w mojej pamięci? Naprawdę wątpię. Jednakże bardzo polecam do zapoznania się z „Utratą”.
Autor: riana, data: 01.03.2015 17:53, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie jest źle

Ciągle sobie powtarzam, że nie dam się zwieźć napisom na okładce, które chcą mnie przekonać do tego, że to przecież bestseler, a w dodatku jakiś przystojny mężczyzna łypie na mnie tajemniczo i zachęca jeszcze bardziej do sięgnięcia po tę pozycję. Zgadzam się, uległam i się zatraciłam. Ale jak to naprawdę wyglądało, gdy zapoznałam się z treścią?

Kiersten i Wes to przeciwieństwa, które ponoć się przyciągają. Tylko co, gdy te przyciąganie nie powinno mieć naprawdę miejsca? W końcu ona jest pierwszoroczniaczką, a on? No właśnie. Kim tak naprawdę jest? Czy jesteś w stanie poznać kogoś, gdy plotki krążące na jego temat sprawiają wrażenie, że nie chciałbyś zostawać z nim sam na sam? Wiele przemawia za tym, by Kiersten trzymała się od niego z daleka. Nawet czas nie jest ich sprzymierzeńcem, ale tylko on o tym wie…

Już na samym wstępie, muszę zwrócić uwagę na to, że jest to pozycja dla nastolatek. Może trochę starszych, ale wciąż nastolatek. Jak dobrze wiecie, ja już do tego grona się nie zaliczam, ale to nie przekreśla mojego parę lat młodszego mózgu, który uwielbia takie pozycje. Tylko proszę, niech będą zaskakujące. W tym przypadku niestety zaskoczenia zabrakło.

Ale pomimo tego braku zaskoczenia, historię Kiersten i Wesa czyta się przyjemnie i szybko, wręcz bezproblemowo. To sprawia, że może nie jest to lektura, którą każda osoba powinna przeczytać (w tym przypadku kładę nacisk na dziewczyny, gdyż mężczyźni, raczej nie odnajdą się w tej historii). To jednak na pewno nie zawiedziecie się okropnie gdy po nią sięgniecie.

Brak zaskoczenia jest spotęgowane tym, że historia jest nazbyt przewidywalna. Chociaż przyznam, że oczekiwałam trochę innego zakończenia tej historii. Lecz to tylko moje obiektywne spojrzenie na sposób wykreowania historii przez Panią Rachel. Może moja ocena wynika z tego, że ostatnio takich historii trochę się naczytałam i dlatego ta pozycja nie wydaje się zbytnio wyróżniająca? Wszystko też zależy od tego, czego oczekujecie po tej lekturze. Gdyż, jeżeli szukacie w niej miłości, która w rzeczywistości zbytnio nie miałaby możliwości istnieć, to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.

Mogłabym się pokusić nawet o stwierdzenie, że historia jest nazbyt wyidealizowana, a rodzące się uczucie między tą dwójką nie zastało zbyt dobrze wykreowane. Może zabrakło stron, bądź zbytnio pobłażliwe potraktowana została cała historia. Tego nie wiem, lecz sądzę, że dla wielu z was pozycja może być miłą odskocznią od trudnych tematów. Ot tak, książka na jeden niezobowiązujący wieczór.
Autor: Książkomania, data: 25.02.2015 18:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nic nie dzieje się bez powodu.

Historia, którą stworzyła Rachel Van Dyken, mimo że jest o nastolatkach, jest bardzo głęboką i trudną historią. Opowiada o życiu, chorobie, nadziei i miłości, o najważniejszych wartościach, które można utracić w każdej chwili. Z chorobą nie ma żartów, nie można nic poradzić, ale zawsze trzeba mieć nadzieję i walczyć do końca.

Kiersten i Weston to dwoje młodych ludzi, którym życie nie szczędziło przykrych wiadomości i zdarzeń. Ona – pogrążona w depresji po tragicznym wypadku rodziców, on – z pozoru silny, młody chłopak, którego dopadła nieuleczalna choroba. Weston po stracie matki i samobójczej śmierci brata stara się być innym człowiekiem, chce pomagać. Nie umknęła jego uwadze Kiersten, którą, jak twierdził, otacza mrok. Za wszelką cenę stara się odpędzić jej demony, chce jej pomóc wyjść z depresji. Z początku niewinna znajomość przeradza się w prawdziwą przyjaźń. Kiersten zaczyna dostrzegać pozytywy otaczającego ją świata, a także zdobywa nowe przyjaźnie i odkrywa innego Westona, Westona, który odmieni jej życie już na zawsze. Nie wie ona jednak, że ich szczęście może nie trwać długo, nie jest świadoma jego choroby. Weston zaczyna odliczać dni do operacji, która może być jego końcem. Tych dwoje młodych ludzi dopiero co doświadczyło prawdziwej miłości i tak nagle los miał ich rozdzielić? Życie jest trudne, ale nikt też nie mówił, że będzie łatwe.

„Życie nie jest sprawiedliwe, ale to jak je przeżyjemy, to właśnie jest cudowne. To dar. A każdy dar jest inny, każda ścieżka jest inna. Ta z jakiegoś powodu jest nasza i im szybciej się z tym pogodzimy, tym szybciej przestaniemy płakać i zaczniemy żyć.”

Powieść jest piękna, mądra i niezwykle wzruszająca. Od początku czujemy, że coś jest nie tak, nie jest to napisane wprost, jednak wiemy, że zarówno Kiersten, jak i Weston mają problemy. Ich życie nie jest łatwe, jednak dzięki miłości, nadziei i wiarze mogą zdobyć wszystko. Weston wierzy w Kiersten, wierzy w to, że uda jej się pokonać depresję, a to daje mu siłę do walki z chorobą. Chce walczyć dla niej, dla życia z nią, dla miłości.

„Czasami musisz przejść przez piekło, aby znaleźć swoje niebo.”

Oboje przechodzą przez piekło. Strata rodziców, brata, choroba – to niepojęte, najtrudniejsze doświadczenia jakie mogą spotkać ludzi. Czasami życie człowieka zmienia się w piekło i nie widzimy wyjścia, które mogłoby nas uratować. Jednak po przeczytaniu książki zaczynamy się zastanawiać nad własnym życiem, nad tym czy w pełni je wykorzystujemy, czy dostrzegamy najmniejsze jego elementy i potrafimy się z nich cieszyć. Nic w naszym życiu nie dzieje się bez powodu. Być może choroba czy śmierć, kogoś z naszych bliskich uratuje inną, niewinną osobę. Nie powinniśmy traktować trudnych i przykrych wydarzeń jako końca naszego świata. W każdej porażce, upadku trzeba doszukiwać się sensu dalszego życia.

Według autorki życie to układanka, w której czasami trudno znaleźć pasujące do siebie elementy. Weston, w chwili poznania Kiersten, wiedział, że nie może się poddać, wiedział, że musi walczyć i być silny. Chciał ocalić nie tylko Kiersten, ale również siebie. Oboje próbują szukać elementów, które będą pasować do ich wspólnej układanki.

Nie wiem czy znajdzie się osoba, która przeczytała książkę i nie uroniła ani jednej łzy. Książka bardzo wzrusza. Momentami łzy dosłownie lały się strumieniami po moim policzku. Ostatnie strony przeryczałam jak bóbr, jednak warto było. To piękna powieść o miłości, zaufaniu, poznawaniu siebie, pokonywaniu słabości i lęków, otwieraniu się na innych, przyjaźni, potrzebie, nadziei. Znajdziemy w niej wiele pięknych cytatów, które z pewnością pozostaną moimi mottami. Oczywiście w książce znajdziemy również zabawne momenty i prześmieszne dialogi pomiędzy przyjaciółmi.

„Utrata” napisana jest w pierwszej osobie, naprzemiennie, raz z punktu widzenia Kiersten, a raz z punktu widzenia Westona. Przyznaję, ze uwielbiam takie rozwiązanie. Dzięki niemu możemy się dowiedzieć dużo więcej o dwóch głównych bohaterach, poznać szczegóły widziane ich oczami. Bohaterowie, w tej książce, są dobrze wykreowani i zgrywają się w jedną całość. Widzimy jak wiele pomaga wsparcie najbliższych.

O książce nie da się zapomnieć. Cholernie daje do myślenia. Wiem, że będę wracała do niej wiele razy i przeżywała na nowo emocje z nią związane. Z niecierpliwością czekam na dalsze tomy z serii „Zatraceni”.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Esprit!
Ostatnio oglądane
KUtrata
KMoje szlaczki
KPisanie literek 4-6 lat
KMoje cyferki
K100 zabaw - nauka przez zaba...
KBlok techniczny A4 biały, mi...
KBlok rysunkowy A4 biały, mix...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 396
Blues - 469
Country - 179
Dubstep - 236
Etniczna - 204
Filmowa - 712
Hardcore - 159
Hip-hop - 1163
Jazz - 2467
Kabaret - 25
Klasyczna - 3609
Metal - 7251
Pakiety - 122
Pop - 9360
Punk - 352
Religijna - 200
Retro - 32
Rock - 6176
Soul - 116
Swing - 20
Gry - 74
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!