Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 166 325 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 166 325 osób!
Nowości wydawnictwa Czarne!

Trybunał dusz

Miniaturka
Nasza cena:
28,78 zł (zawiera rabat 22 %)
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 8,12 zł)
Autor: Donato Carrisi
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania:2017
Oprawa:broszurowa
Liczba stron:496
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7985-968-9
Kod paskowy (EAN):9788379859689
Waga:504 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 09.11.2020 15:15)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Trybunał dusz – opis wydawcy

Marcus i Clemente, agenci Trybunału Sumienia, tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia studentki Lary. Marcus wierzy, że jest jeszcze szansa na uratowanie dziewczyny. Czy jego przeczucie jest irracjonalne, czy wynika z wrodzonego zmysłu obserwacji? Kto stoi za serią morderstw popełnianych na sprawcach okrutnych przestępstw, których dotąd nie dosięgła sprawiedliwość?

Opinie czytelników o „Trybunał dusz”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 21.05.2017 20:39
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Trybunał dusz

Donato Carrisi, to autor, który do tej pory był mi zupełnie obcy, nigdy o nim nie słyszałam, nigdy nie natrafiłam na żadną z jego książek. Więc jak to się stało, że właśnie piszę recenzję jego książki? Dostałam ją w propozycjach recenzyjnych od wydawnictwa Albatros i opis tak mnie zaintrygował, że postanowiłam zapoznać się z jego twórczością. Czy było warto? Zapraszam na recenzję.

„Marcus, penitencjariusz obdarzony umiejętnością wychwytywania na miejscu zbrodni anomalii, zajmuje się zniknięciem studentki, łączącym się ze sprawą leżącego w śpiączce mężczyzny podejrzanego o seryjne zabójstwa kobiet.

Sandra Vega, policjantka z Mediolanu, rozpoczyna prywatne śledztwo w sprawie śmierci męża, oficjalnie uznanej za wypadek. Sandra podejrzewa jednak, że mąż został zamordowany, ponieważ próbował zdemaskować nielegalną działalność penitencjariuszy.

Tymczasem w Rzymie, jeden po drugim, giną zbrodniarze, którzy dotychczas byli poza wszelkimi podejrzeniami. Odpowiedź na to pytanie, kto za tym stoi, wydaje się oczywista:

Ktoś, kto ma dostęp do archiwum penitencjariuszy.”

„Trybunał dusz” to bardzo dobrze napisany i skonstruowany thriller połączony z kryminałem i sensacją. Mnie osobiście książka pochłonęła już od pierwszej strony i z zapartym tchem śledziłam poczynania bohaterów, a w szczególności Marcusa. Jest to powieść wielowątkowa, która trzyma w napięciu od początku do samego końca. Największym jej atutem jest brak przewidywalności i nigdy nie wiadomo, czym autor zaskoczy czytelnika na kolejnej stronie. Pełna zwrotów akcji, zaskakująca, naprawdę ciężko się domyślić co będzie dalej, bo nawet gdy wydaje się już już coś wiemy, to autor tak zgrabnie miesza nam przed nosem, że wszystko znów staje się zagadką. Powieść, która zmusza do myślenia, analizowania i nawet na chwilę nie pozwala, by czytelnik stracił czujność i nie pogubił się w zawiłości zdarzeń. Osobiście uwielbiam takie książki, bo pobudzają do pracy mój mózg i zmuszają mnie do intensywnego myślenia. Po lekturze tej książki jestem pewna, że przeczytam inne dzieła autora, bo jeżeli choć w połowie są tak dobre, jak „Trybunał dusz” to będę ogromnie usatysfakcjonowana.

Kreacja bohaterów wyszła autorowi po prostu genialnie. Są oni bardzo charakterystyczni, wyraziści i bardzo ciekawi. Niezwykle intrygującym bohaterem jest Marcus, którego przeszłość owiana jest aurą tajemniczości. Jego losy podczas śledztwa splatają się z Sandrą, młodą policjantką, która próbuje rozwiązać zagadkę śmierci swojego męża.

Jak zauważyliście, wyżej wkleiłam Wam opis książki, choć bardzo rzadko to robię, ale po prostu nie chce Wam zbytnio przybliżać fabuły książki, by nie popsuć Wam przyjemności z czytania, a czasami jedno słowo za dużo i mogłabym zdradzić coś, czego nie powinnam ;)

Podsumowując, polecam tę powieść fanom thrillerów, bądź powieści kryminalnych. Nie zabraknie w niej Wam ciągłego napięcia, tajemniczych morderstw a dreszczyk emocji będzie Wam towarzyszył aż do ostatniej strony.
Autor:
Data: 02.05.2017 09:40
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Trybunał dusz

Donato Carrisi to włoski pisarz i twórca uznawanych na całym świecie bestsellerowych thrillerów. Sławę przyniosła mu jego debiutancka powieść, Zaklinacz, a kolejne tylko ugruntowały jego pozycję wśród kanonu twórców tego typu literatury. Do tej pory nie miałam zbyt często do czynienia z włoskimi pisarzami, ale czy narodowość może określać czyjeś umiejętności jako pisarza? Nie wydaje mi się. Może jedynie książki z danego kraju niosą ze sobą pewną specyfikę, ale pewności ku temu nie mam. O ile przepadam za thrillerami, tak jednak z dziełem Donato Carrisiniego mam pewien problem… Nie wiem, czy duży, czy mały, ale pewnością kłopotliwy.
Trybunał sumienia to tajemnicza instytucja kościelna, która narodziła się na początku XII wieku. To jej członkowie decydują o zbawieniu i potępieniu ludzkiej duszy. Nazywa się ich penitencjariuszami, którzy działają na granicy dobra i zła. Posiadają tajne archiwa, o których FBI się nawet nie śniło. Jednym z nich jest Marcus posiadający niesamowitą umiejętność wykrywania anomalii na miejscu zbrodni. Obecnie pracuje przy sprawie zaginięcia młodej studentki, która łączy się również ze sprawą leżącego w śpiączce mężczyzny oskarżonego o seryjne zabójstwa kobiet. W tym samym czasie prywatne śledztwo w sprawie śmierci swojego męża zaczyna prowadzić Sandra Vega – nie wierzy, że jej mąż umarł śmiercią naturalną, ona wie, że David został zamordowany. Tylko dlaczego? I kto za tym stoi? I czy ma to coś wspólnego z obecnymi zabójstwami zbrodniarzy w Rzymie?
Jakie mam problem z tą powieścią? Jest ona niezwykle chaotyczna. Nie powiem, że to zła książka, bowiem sam zamysł jest naprawdę pomysłowy i oryginalny, jednak nie do końca spodobało mi się wykonanie i styl autora. Panuje tutaj naprawdę spory chaos i chwilami nawet pełne skupienie nie pomaga połapać się w danej sytuacji. Mamy również do czynienia z przeskokami w czasie, ale to nie jest aż tak problematyczne. Jednak nie będzie to niedopowiedzeniem, kiedy napiszę, że chwilami zupełnie nie miałam pojęcia, co czytam i o czym jest ta książka. Dopiero gdzieś po 300 stronach udało mi się w miarę wbić w ten klimat, ale i tak nie na tyle, na ile bym chciała. O ile w fabule się nawet nieco połapałam, tak wiele nazwisk stale mi się mieszało. Kreacja bohaterów nie należy do najlepszych, właściwie pewna byłam tylko tego, kim są Marcus i Sandra. Pozostałe postacie? Z tym do tej pory mam problem. Coś kojarzę, ale bardzo mało.
Podoba mi się jednak sam pomysł na postać penitencjariuszy, ale też nie do końca wyczułam, na czym ich zdolności polegają i w jaki sposób oni funkcjonują. Odnoszę wrażenie, że w tej książce jest wiele niedopowiedzeń albo informacji zawartych między wierszami, które naprawdę ciężko wyłapać. A może po sukcesie Zaklinacza autor trochę osiadł na laurach i po prostu się przeliczył? Może nie sprostał potencjałowi tej historii? Nie wiem i w sumie trochę ciężko mi to stwierdzić, gdyż Trybunał dusz to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. W pewnym momencie lepiej zrozumiałam, o co chodziło w śledztwie Marcusa i Sandry, spodobało mi się, że w końcu wiele wątków znalazło wspólny motyw, ale nie jestem w stanie z czystym sumieniem napisać, że czuję się w pełni usatysfakcjonowana tą powieścią. Chwilami nie miałam nawet pewności, czy ją doczytam do końca, ale mimo wszystko byłam ciekawa zakończenia. Nie wbiło mnie ono w fotel, ale podoba mi się, że autor pozostawił je otwarte.
Lubię thrillery, w których dużo się dzieje i towarzyszy temu dobre tempo akcji oraz odpowiednie stopniowanie napięcia. Lubię czuć dreszczyk emocji, trochę adrenaliny też nigdy nie zaszkodzi. Tutaj faktycznie sporo się dzieje, jest wiele wątków i motywów, ale tempo akcji określiłabym mianem przeciętnego. Dreszczyk emocji? Zabrakło, przynajmniej w moim odczuciu, ale podejrzewam, że w dużej mierze wynika to z tego, że od samego początku nie byłam w stanie poczuć tej książki. Byłam cały czas gdzieś obok tej historii, a przecież powinna ona się rozgrywać przed moimi oczami, powinnam stać się jej częścią. Niestety, nie było mi to dane.
Ciężko jest mi jednoznacznie ocenić tę pozycję, bowiem Donato Carrisi z pewnością jest utalentowanym pisarzem i posiada dobre pióro, ale z tą książką było mi po prostu jakoś nie po drodze. Mimo wszystko czuję się zaciekawiona samym pomysłem, dlatego sięgnę po kontynuację przygód Marcusa, aby przekonać się, czy to tylko jednorazowy wypadek, czy jednak nie jest to autor dla mnie. Myślę jednak, że znajdzie się sporo czytelników, którym ta powieść przypadnie do gustu. Może jest po prostu dość specyficzna i nie każdy będzie w stanie się tutaj odnaleźć? Różne są gusta, a o gustach się nie dyskutuje! Podobno.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor:
Data: 24.04.2017 18:52
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zło czai się w cieniu

Zło wcale nie jest rzadkością, wbrew pozorom jest spotykane bardzo często, ale dostrzegamy je wtedy jeżeli bezpośrednio lub pośrednio dotyka nas albo kogoś nam bliskiego. Dobro, wydające się być powszechne wcale takim nie jest, lecz w ludzkiej naturze jest zauważanie tego co dogodniejsze, a reagowanie na to co uwiera dopiero wtedy gdy staje się to uciążliwe bądź bolesne. Niestety w takiej sytuacji rzadko kiedy udaje się zapobiegnąć rodzącemu się złu, człowiek raczej skupia się na jego tropieniu mając nadzieję, iż może uda się je w końcu doścignąć i zdusić, ale najczęściej niestety nie w zarodku, lecz w pełnym rozkwicie.

Zniknięcie młodej kobiety nie jest niczym niezwykłym w dzisiejszych czasach, dla policji nie jest to jakiś wyjątkowy przypadek, po prostu jeden z wielu podobnych. Natomiast penitencjariusz zauważa coś co umknęło wszystkim innym, zresztą nie tylko w tej sprawie, zadanie Markusa to szukanie anomalii i włączanie jej do prowadzonego śledztwa. Nikt, poza bardzo wąskim gronem nie wie, że ktoś zajmuje się pewnymi sprawami oprócz policji. Markus musi działać tak by pozostać niezauważonym, ale ma do swej dyspozycji najlepsze archiwum kryminalne na świecie oraz swój niezwykły talent. Jedno i drugie musi mu wystarczyć by rozwiązać sprawę zaginięcia Lary oraz wyjaśnić kwestię pewnego pacjenta pogrążonego w śpiączce, będącego równocześnie podejrzanym w serii morderstw. Dwa odrębne dochodzenia, które są prowadzone równocześnie, każde jest ważne i wymaga czasu jakiego penitencjariusz nie ma zbyt wiele. Liczą się szczegóły, pominięte przez prawie wszystkich, bo ujawniają prawdziwe oblicze przestępstw, a nie iluzję stworzoną przez zbrodniarza. W detalach wychodzą na jaw fakty, prowadzące do sedna, lecz ktoś zaczyna grać rolę sędziego, a ofiary stają się katami, Markus jest zmuszony zająć się również poszukiwaniem tego kto zdradził tajemnice podobnych do niego. Jednakże czy nie jest to za dużo jak na jedną osobę? Odpowiedzialność spoczywająca na jego barkach ma ogromny ciężar, ważą się ludzkie losy i przede wszystkim kolejne życia. Poruszanie się w cieniu grozi tym, iż w końcu przekroczy się granicę pomiędzy dobrem i złem, bo jedno z nich jest wyjątkiem, a drugie zasadą. Gdzieś w Rzymie więziona jest porwana Lara, w szpitalu przebywa podejrzany, a Markus zapuszcza się coraz dalej w labiryncie stworzonym z sekretów, niezauważalnych dla większości zbrodniczych niuansów, niepokojących wspomnień i zdrady kogoś takiego jak on sam.

Sekretna formacja, zbrodnie, śledztwo i więcej niż nietypowy detektyw. Jakby tego było mało, dochodzą tajemnice oraz Rzym spowity w wiecznym półmroku, rozświetlanym jedynie od czasu czasu przez światło, przenikające kościelne witraże. "Trybunał dusz" jest kryminałem zbudowanym z wielu warstw, odkrywanych podczas zagłębiania się w lekturę. Dodatkowo kilka planów czasów oraz wątków, sprawiających wrażenie całkowicie odrębnych, lecz od początku z wyczuwalną nutą głębszych powiązań, sprawia, że czytelnik staje się z obserwatora myśliwym, tropiącym kolejne ślady i podążającym za zbrodniarzami jak za zwierzyną. Donato Carrisi jest prawdziwym mistrzem w kreowaniu atmosfery niepokoju i zaskakujących sekretów oraz podsuwaniu iluzorycznych tropów. "Trybunał dusz" nie posiada słabych punktów, fabuła jest przemyślana w każdym calu, nie ma w niej nieważnych szczegółów, opiera się na kolejnych zagadkach, dodatkowo pełnych znaków zapytania, z odpowiedziami udzielanymi w najmniej spodziewanych momentach. Ostatnia tajemnica zostaje wyjaśniona w ostatnich zdaniach, co dodatkowo dodaje niepowtarzalnego smaku całej lekturze i rzuca na całość całkiem nowe światło.
Autor:
Data: 21.04.2017 11:04
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„Dobro jest wyjątkiem, zło – regułą”

Marcus, działając w imieniu Paenitentiaria Apostolica, wykorzystuje swój niezwykły talent – a może przekleństwo – do rozpoznawania anomalii. Od roku poszukuje zabójcy zakonnicy, której poćwiartowane zwłoki znaleziono w watykańskich ogrodach. Ma przy tym nieodparte wrażenie, że kościelni hierarchowie coś przed nim ukrywają.

Tymczasem w Rzymie grasuje zabójca polujący na młode pary. Jego brutalność mobilizuje nie tylko włoskie władze, lecz również Watykan, który zleca śledztwo Marcusowi. Wraz z Sandrą Vegą, policyjną fotografką, penitencjariusz tropi anomalie, by schwytać mordercę, zanim zginą kolejni ludzie.

Najbardziej przerażające jest to, że sprawca – który poprzez serię zabójstw najwyraźniej chce opowiedzieć jakąś historię – ma swoich „fanów”.

„Łowca cieni” to drugi tom o penitencjariuszu Marcusie i podobał mi się o jeszcze bardziej niż poprzednia część, która była bardzo udana. Klimat powieści jest taki sam jak w „Trybunale dusz” – mroczny i tajemniczy Rzym ukazujący fakty, które nie powinny wyjść na światło dzienne.

Akcja książki toczy się bardzo szybko i dynamicznie, podobnie jak w poprzedniej części przeplata się wiele wątków: poćwiartowana zakonnica, psychopata opowiadający „historię” mordując pary, fałszywe tropy, ludzie, którzy wolą popełnić samobójstwo niż powiedzieć prawdę. Tu również autor daje nam wskazówki skutecznie nas w ten sposób myląc i aż do samego końca nie wiadomo jak zakończy się ta historia.

Bardzo podoba mi się, że tu również pojawia się Sandra Vega, ponieważ polubiłam ją już w pierwszej części. Trochę mi jej szkoda, bo mimo młodego wieku los jej nie oszczędza i ma wyjątkowego pecha.

Podsumowując książka jest bardzo dobra – pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, mylących tropów, trzymająca w napięciu z zaskakującym zakończeniem, dlatego moim zdaniem warto ją przeczytać.
Autor:
Data: 07.04.2017 07:41
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Między dobrem i złem znajduje się lustro. Jeśli w nie spojrzysz, odkryjesz prawdę."

Bardzo wciągająca przygoda czytelnicza. Mnogość kierunków akcji, podsuwanych tropów do snucia detektywistycznych przypuszczeń i domysłów, a także pomysłowo nakreślonych profili powieściowych postaci, naprawdę robi wrażenie. Nie chodzi tu tylko o śledzenie nurtów fabuły, lecz także o nakłanianie do pewnych przemyśleń i prób redefinicji wartości, którymi kierujemy się podążając ścieżką życia. Krok po kroku odkrywamy istotę machinacji i prowokacji prowadzonych przez czarne charaktery oraz działań pozytywnych postaci starających się im przeciwstawić. Nie wszystko okazuje się być takim, jak się wydaje. Nie ma kryształowego dobra czy czystego zła. Często nie udaje się na czas odkryć mrocznego przesłania oszustwa ani posłużyć wyzwalającą esencją prawdy. A może właśnie to, co pomiędzy nimi tkwi w człowieku, staje się prawdziwym zagrożeniem?

Udana mieszanka sensacji, kryminału i thrillera. Rewelacyjnie skonstruowana fabuła, mnóstwo porywających wątków, intrygujących retrospekcji, zagęszczonych tajemnic i spiskowych idei. Umiejętnie podkręcane napięcie, dynamiczny rytm przebiegu zdarzeń, zaskakujące obroty spraw. Wiele się dzieje, autor raz po raz dorzuca ciekawe elementy gry prowadzonej z czytelnikiem, odkrywa nowe karty, dobiera silne jokery. Mamy nierozwiązane morderstwa sprzed lat, współczesne zbrodnie, a także zagadkowe symbole i szyfry skrywane w przedmiotach, listach, na fotografiach i obrazach. Pomimo wyjątkowej zawiłości fabuły, nie pogubiłam się. Wszystko logicznie zazębia się, uzupełnia, wzajemnie równoważy, fascynująco wyjaśnia, a przy tym pozostawia jeszcze kilka ujęć do wnikliwego przyjrzenia się scenariuszowi zdarzeń. Pragniemy poznać bliżej tajemniczą watykańską instytucję, której początki sięgają dwunastego wieku, dotrzeć do akt jej archiwum skrywających przerażające zapiski.

Marcus, fantastycznie wykreowany, zagadkowy i niejednoznaczny główny bohater. Z jednej strony mocno mu kibicujemy w wypełnianiu powierzonych misji, opierających się na wykrywaniu anomalii, drobnych odstępstw od normalności, małych zacięć w logicznym ciągu śledztwa, nieznacznych deformacji wpływających na obraz rzeczywistości. A z drugiej strony towarzyszy nam dreszcz niepokoju w odkrywaniu prawdy o jego przeszłości, walczeniu z amnezją zacierającą wspomnienia, spinaniu kolejnych ogniw łańcucha dramatycznych wydarzeń, ocieraniu się o śmierć. Jeśli człowiek odpowiada za swoje czyny, to gdzie tkwi jego wina? W ciele, duszy, tożsamości czy zależy od drogi, jaką przeszedł w życiu?

Sandra Vega, fotografka policyjna, także kluczowa postać powieści, półtora roku po tragicznej śmierci męża, otrzymuje informacje sugerujące, że David, ceniony fotoreporter, nie zginął w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Rozpoczyna prywatne śledztwo, jednocześnie angażuje się w wyjaśnianie osobliwego zniknięcia Lary, dwudziestotrzyletniej studentki architektury. W tym czasie w Rzymie dochodzi do zagadkowych śmierci zbrodniarzy, którzy uniknęli kary za swoje czyny. Czy faktycznie, kiedy nie można wymierzyć sprawiedliwości, pozostaje tylko wybór między przebaczeniem a zemstą? Ale czy można wybaczyć komuś, kto nie zapłacił za własne błędy?

bookendorfina.pl
Donato Carrisi - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!