Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 147 171 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 147 171 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!
Księgarnia » Muzyka » Pop » Złota Kolekcja. Nieobecność. C'est la vie, 2 CD
Facebook Twitter

Złota Kolekcja. Nieobecność. C'est la vie, 2 CD

Miniaturka
Nasza cena:
24,75 zł (zawiera rabat 8 %)
Cena rynkowa: 26,90 zł (oszczędzasz 2,15 zł)
Wykonawca:Andrzej Zaucha
Dystrybutor:Warner Music Polska
Rok wydania:2013
Nośnik:CD
Format:audio
Opakowanie:pudełko
Kod paskowy (EAN):5099972152829
Waga:116 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 03.11.2021 12:16)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Złota Kolekcja. Nieobecność. C'est la vie, 2 CD – opis produktu

Do perkusji zasiadł namówiony przez ojca, tajniki gry na saksofonie i harmonijce ustnej zgłębił samodzielnie, śpiewać nie uczył się wcale, bo śpiewać umiał od zawsze.

Był jedną z barwniejszych postaci polskiej estrady, ale w pamięci zapisał się jako wyśmienity wokalista obdarzony przez los talentami – niezwykłą barwą i skalą głosu, imponującą muzykalnością, wspaniałym poczuciem rytmu, estradowym wdziękiem i umiejętnością szybkiego nawiązywania kontaktu z publicznością. Gdyby od piosenki „Czarny Ali-Baba” przyszło mu zaczynać karierę piosenkarską, szybko stałby się ulubieńcem tłumów. Ale właśnie wtedy obchodził jubileusz dwudziestolecia pracy estradowej. Podczas jubileuszowej fety w teatrze STU przypomniano mu amatorskich Czartów, a także Beatmenów i Telstar, przygrywających rówieśnikom do tańca, krakowskich dixielandowców z Old Metropolitan Band i Beale Street Band, rockmanów z Kwadratu i Grupy Doktora Q, a nawet kabaretowe trio Sam, czyli Sikorowski, Piasecki i Zaucha. Śpiewać zaczął w Dżamblach od standardów bluesowych i rockowych. Ale w ówczesnych realiach drogę do radia i telewizji otwierały banalne piosenki. Z pomocą Strzeleckiego kurka złożył daninę ekranową, by już nieskrępowanie – jak pisali o nim i Dżamblach krytycy – wyprzedzać czas i „zasypywać przepaść dzielącą modne i wciąż mocne uderzenie i trudny jazz”.

Tę muzykę ktoś słusznie nazwał wkrótce jazz-rockiem.

Kariera Dżambli, choć krótka, wyznaczyła Andrzejowi Zausze stałe miejsce na polskiej scenie muzycznej. Pierwsza płyta prekursorów polskiego jazz-rocka okazała się jednak ostatnią. Andrzej Zaucha trafił do Anawy, opuszczonej przez Marka Grechutę. Współpraca z nią zaowocowała nowymi doświadczeniami, w których bardziej niż jazzowe frazowanie liczyła się interpretacja tekstu, walor słowa wyartykułowanego z wyśmienitą dykcją. Ale i ta przygoda muzyczna Zauchy trwała krótko. Ślad na szczęście pozostał, a Andrzej Zaucha stał się artystą rozpoznawalnym. Zanim jednak znalazł swoje miejsce w muzyce, spędził za granicą sześć lat, grając i śpiewając w zespole rozrywkowym Mini Max. Powrócił na estradę w 1980 roku. I wtedy okazało się, jak bardzo jest potrzebny polskiej piosence. „Trzeba robić to, co się lubi, i wtedy robi się to dobrze”. Mówił tak, gdy trenował kajakarstwo i odnosił sukcesy sportowe. Tej samej zasadzie hołdował, gdy zauroczyła go muzyka. Kolejne doświadczenia systematycznie wyzwalały drzemiące w nim zdolności artystyczne. Wystąpił w spektaklach muzycznych. Pojawił się też w epizodycznych rolach filmowych. „To świetny aktor, który gra piosenkarza” – powiedział kiedyś o nim profesor Bardini. Zaucha jazzman korzystał z każdej okazji, by pokazać, co tak naprawdę jest jego „serca biciem”. „Bo – jak mówił w jednym z wywiadów – jazzowe kawałki to po prostu ładne piosenki. Wszystko zależy tylko od tego, jak się je poda”. Swoboda we frazowaniu, wyczucie swingu, nieco chropawy głęboki głos o „czarnej” barwie były znakiem firmowym jego jazzowej wokalistyki. Jego najlepsze dni miały dopiero nadejść. Dożywał czasów, gdy mogły się spełnić marzenia każdego artysty. Stało się jednak inaczej. Zginął 10 października 1991 roku, zastrzelony wraz z towarzyszącą mu aktorką Zuzanną Leśniak. Zabójcą był jej mąż, francuski reżyser Ives G.

Co po nim zostało?

Trochę rozwichrzonego dorobku, którego nikt wcześniej nie porządkował.

Kilkanaście wywiadów prasowych, recenzje płyt, kilkadziesiąt teledysków i setki artykułów omawiających sensacyjne okoliczności jego śmierci.

CD 1 – Nieobecność

1. Nieobecność

2. Masz przewrócone w głowie

3. Naga rzeka

4. Wymyśliłem ciebie

5. Szczęście nosi twoje imię

6. Wołanie o słońce nad światem

7. Wieczór nad rzeką zdarzeń

8. Abyś czuł

9. Tańcząc w powietrzu

10. Blues o rannym wstawaniu

11. Baśka

12. Wszystkie stworzenia duże i małe

13. Sunrise, Sunset

14. Love Shining Through

15. Beware of the Music Man

16. Baby

17. Rozmowa z Jędrkiem

CD 2 – C'est la vie

1. Nasz bal

2. Gdzie ta muzyczka

3. Byłaś serca biciem

4. Dzień dobry Mr Blues

5. Jak na lotni

6. Baw się lalkami

7. Bądź moim

8. Julo, czyli Mus męski blues

9. Leniwy diabeł

10. Zielono mi

11. Georgia On My Mind

12. Już taki jestem zimny drań

13. O cudzie w tancbudzie

14. Bezsenność we dwoje

15. Myśmy byli sobie pisani

16. Czarny Ali-Baba

17. Budzi się lęk

18. Siódmy rok

19. C'est la vie – Paryż z pocztówki

Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!