Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Miasto mafii
Kinga Litkowiec
Skorzystaj z 23% rabatu na wybraną ofertę Uniwersytetu Jagiellońskiego!

Miasto mafii

Nasza cena:
33,12 zł (zawiera rabat 17 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 6,78 zł)
Autor: 

Kinga Litkowiec

Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania:2020
Oprawa:broszurowa
Liczba stron:322
Format:14.5x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8178-255-5
Kod paskowy (EAN):9788381782555
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 28.05.2020 10:11)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Miasto mafii – opis wydawcy

To oni tutaj rządzą!
Dwudziestotrzyletnia Emma Greene odnajduje swoje miejsce w małym mieście niedaleko Nowego Jorku. Wydaje się, że kobieta może w końcu zacząć szczęśliwy rozdział swojego życia, jednak nagle w miasteczku, które miało być jej ostoją, władzę przejmuje mafia.
Wielu mieszkańców postanawia się wyprowadzić, ponieważ nie wytrzymuje napięcia związanego z przybyciem niechcianych gości. Emma nie zamierza tego robić, wręcz przeciwnie. Nowi sąsiedzi niezwykle ją interesują, wręcz fascynują. I bacznie im się przygląda.
Myślała, że to ona obserwuje ich, ale bardzo się myliła. Oni od dawna mają ją na oku, szczególnie ich szef, Arthur Rossi. Kiedy Emma staje się świadkiem mafijnych gierek, Arthur w końcu będzie miał pretekst, aby się do niej zbliżyć.

Mogła uciec.

Miała wybór.

On jej na to pozwolił.

Ale tego nie zrobiła.

FacebookTwitter
Miasto mafii - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2020.03.04
Recenzja
Opinie czytelników o „Miasto mafii”
Średnia ocena: 3,4 na bazie 7 ocen z 7 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Snieznooka, data: 29.03.2020 10:02, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrozone-okulary

Kolejna książka mafijna? Tak, czy mi się nie nudzi ten temat? Zadecydowanie nie, ciekawią mnie spojrzenia różnych autorek związanych z taką samą tematyką, która można poprowadzić w różny, odmienny sposób. Nie jest tajemnicą, że książki z motywem mafijnym cieszą się wśród czytelników popularnością. Która z nas nie chciałaby być kimś ważnym dla twardego człowieka i nauczyć go delikatności i piękna? Wprowadzić w jego świat ciepło, miłość i odrobinę pokory, takie kobiece marzenia i fantazje. Taka tematyka daje szerokie pole manewru pod względem fabularnym i emocjonalnym. Czytelnicy dzielą się na dwie kategorie, jedna zwraca ogromną uwagę na szczegóły i linię fabularną świata przestępczego. Wątki mafijne, porachunki, gangsterzy, jakieś niebezpieczeństwo, ważne jest, żeby to nie było tylko wspomnieniem, muśnięciem pędzla na kartkach. Uważają, że nie można pisać o tym i jednocześnie nie ukazywać niebezpieczeństwa jakie to ze sobą niesie. Druga część czytelników stawia na rozwój emocjonalny, uczuciowy. Ewolucja postaci jest tym, co kruszy nasze serca sprawiając jednocześnie to, że jesteśmy gotowe spuścić łomot każdemu, kto rzuca kłody pod nogi naszym ukochanym bohaterom. Strzeżcie się autorki! Do jakiej grupy należy „Miasto mafii”? Czego jest w nim więcej?
Kiedy człowiek zostaje pozbawiony w pewien sposób myśli i poczucia bezpieczeństwa czuje się nieco nieporadnie. Zazwyczaj wychodzimy z domu bez najmniejszych obaw i docieramy do wyznaczonego wcześniej celu. Co jeśli nagle nam tego zabraknie? Zostaniemy pozbawieni swobody, a uczucie beztroski będzie musiało zostać zapomniane, by zastąpić je mogła czujność. Na każdym kroku, w każdej myśli i spojrzeniu. Czasami nie podejrzewając niczego niewłaściwego pchamy się ku niebezpieczeństwu prosto w objęcia. Stała trasa, a także podjęte środki ostrożności nie zawsze sprawiają, że unikniemy kłopotów, zwłaszcza jeśli one same nas szukają. Każdy na zagrożenie reaguje zupełnie inaczej, jedni panikują inni starają się dojść do ładu z sytuacjami, na które nie mamy większego wpływu. Z niezależnych przyczyn pozorna normalność bardzo szybko znika, a dom, który był dla nas oazą spokoju i bezpieczeństwa zmienia swoje oblicze. Chaos rozprzestrzeniający się szeptem, pokątnie ma związek z przyjezdnymi. Nie należą do tych przyjacielskich sąsiadów, którzy zaproszą cię na imprezę, z której wyjdziesz bez szwanku, czy złamanego serca. Nie interesuj się nimi, nie patrz, nie szukaj kontaktu. Stań się niewidzialna dla siebie, dla innych, jakbyś przestala istnieć, bądź była duchem. Nie ryzykuj, nawet jeśli czujesz się silna. Nigdy nie wiadomo, z której strony nadejdzie cios.
Główną bohaterką książki „Miasto Mafii” jest Emma Greene, młoda dziewczyna, która przeprowadziła się do pewnego miejsca, którym zaczęła rządzić mafia. Wraz z wprowadzeniem się do jednej z posiadłości trzech braci miasto stało się naprawdę niebezpieczne. Dawniej wszystko wyglądało inaczej, lepiej, miasto niczym nie wyróżniało się na tle innych. Miało swoją historię i zwyczaje, tętniło życiem. Towarzyszył mu śmiech, radość, ale wszystko się skomplikowało. Nic nie trwa wiecznie, każda idylla kiedyś się kończy. Mieszkańcy w obawie o swoje życie i zdrowie zaczęli opuszczać swoje domy, szukając nowego miejsca i startu. Czy można im się było dziwić? Miasto bezprawia, śmierci i nielegalnych interesów, których nikt nie dostrzegał, bo tak było wygodniej, bo tak było trzeba. Nie mogłam im się jednak dziwić, strach bywa racjonalnym odruchem w sytuacji, z której nie widzieli wyjścia. Wychodzisz z domu i nie wiesz, czy do niego wrócisz, cy nie staniesz się przypadkową ofiara w sprawie, która ciebie nie dotyczy, taką zamiecioną pod dywan.
Emma mimo wszystko z miasta się nie wyniosła, pracowała w kawiarni starając się przy tym wszystkim nie zwariować. Z jednej strony ją rozumiałam, po raz kolejny szukanie swojego miejsca? Nowe miasto, praca, przyjaciele, męcząca przeprowadzka? Emma stawiła czoła strachu, który stopniowo zaczął się zmieniać w fascynację życiem, jakie prowadza sąsiedzi, a także samymi braćmi Rossi. Tak, tymi strasznymi mężczyznami, którzy za nic mają innych, życie innych. Historie na temat tego do czego są zdolni mrożą krew w żyłach, ale nie pannie Greene. Przechodząc koło posiadłości Arthura Rossiego zawsze wnikliwie obserwowała otoczenie, była ciekawa, kim naprawdę była „głowa mafii”. Zastanawiała się, jakim był człowiekiem, a ciekawość zamiast maleć wręcz wrastała. Kobieta była nieświadoma, że od dłuższego czasu także była obserwowana. Fascynacja stała się zaraźliwa i wzajemna. Wystarczyła jedna chwila, która zaważyła na jej dalszym życiu.
Greene stała się ważnym świadkiem, zobaczyła coś, czego widzieć nie powinna, co staje się pretekstem ku temu, aby połączyć jej los i drogę z tym należącym do Arthura Rossiego. To z pewnością nie wróży niczego dobrego, obopólna fascynacja znajdzie ujście w spotkaniu, które z pewnością nie będzie jednorazowe. Arthur jest bezwzględnym i okrutnym człowiekiem, o tym w żadnym wypadku nie należy zapominać. Jest władczy, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że może zrobić wszystko, czego tylko zapragnie. A pragnie Emmy.
Dziewczyna balansuje pomiędzy tym, co powinno być słuszne, a tym czego naprawdę pragnie. Widać, że próbuje się bronić, walczy, a jednocześnie w pewien sposób pragnie tego mężczyzny. Zdaje sobie sprawę z tego, że powinna uciekać, to zimny drań, człowiek bezwzględny, o którym z pewnością nie można powiedzieć, że posiada jakiekolwiek skrupuły. Ich relacja tak naprawdę nie należy do najłatwiejszych, w dalszym ciągu opowieści zobaczycie, jak bardzo. Arthur jest tym, czego ona pragnie, chociaż trudno jej się do tego przyznać. Walka umysłu z sercem właśnie się rozpoczęła. Emma dostaje wybór, od tego jaką podejmie decyzje będzie zależała jej dalsze życie. Co takiego zaproponuje jej Arthur? Czy Emma w końcu zrozumie, czego tak naprawdę pragnie?
„Miasto mafii” jest debiutancką powieścią Kingi Litkowiec, z pewnością mogę powiedzieć, że jest to erotyk mafijnym motywem, więc gorących scen trochę Was tutaj czeka. Opowieść wciąga od samego początku, akcja toczy się dość szybko, dzięki czemu nie mamy w fabule niepotrzebnych przestojów. Buduje napięcie powodując w czytelniku skrajne emocje od złości i niedowierzania po fascynacje i dostrzegany sens. Historia poprowadzona przez autorkę jest w pewien sposób przeplatana, są chwile, kiedy wiedzie prym relacja bohaterów i budujący się romans, a za chwilę otrzymujemy coś ze świata gangsterskiego. Co to znaczy? Trochę informacji na temat interesów, które prowadzą bracia Rossi, jakie czynią plany i kolejne intrygi. Bracia Rossi nie tylko planują wszystko z rozmachem, ale także, jeśli przyjdzie taka potrzeba potrafią samodzielnie stanąć do walki.
„Miasto mafii” ma swoje tajemnice i sekrety, jak każdy z bohaterów, musze przyznać, że z chęcią przyszło mi je poznać. Odkrywałam je z zaciekawieniem przypominając sobie historię, którą poznałam, kiedyś poprzez Internet. Czy toksyczna relacja, która rozwija się między bohaterami ma szansę przerodzić się w coś innego? Istnieje na to szansa.
Autor: Magia_ksiazek, data: 20.03.2020 16:21, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miasto mafii

Ta książka ma swoje różne etapy. Niestety nie utrzymuje poziomu przez całą historię. Na początku jest naprawdę ciekawie. Szybko można się wciągnąć, a o samej historii czyta się bardzo sprawnie. Jednak jakoś w połowie książki, poziom nagle maleje. Główna bohaterka wydawała mi się być pustą i bez siły, którą przedstawiała na początku. W tym samym czasie zaczęła mnie niezmiernie irytować przyjaciółka Emmy. Jej zachowanie było tak dziwne i opisane w taki sposób, że zaczęłam każdą rozmowę z nią omijać. Ale później znowu poziom podskoczył i było normalnie. Jednak w ogólnym rozrachunku książkę czytało mi się przyjemnie. Autorka może nam jeszcze wiele zaserwować, jeśli popracuje nad odpowiednim wykreowaniem bohaterów.
Autor: shevill_book, data: 12.03.2020 12:10, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miasto mafii

“ Chcę mieć normalne życie i jednocześnie chcę mieć tego mężczyznę już na zawsze. Przez ten ułamek sekundy, kiedy nasze spojrzenia się spotykają, dostaje już wszystkie swoje odpowiedzi. “

Sięgając po tę książkę miałam wielkie nadzieje na fenomenalny debiut i mój ulubiony wątek mafijny, lecz wszystko spaliło się na panewce.
Poznajemy tutaj Emmę, mieszkankę małego miasteczka. Jest ona naprawdę trudną do ogarnięcia postacią. Naprawdę momentami zastanawiałam się czy, w którymś momencie coś przeoczyłam lub czy aby napewno mam styczność ciągle z jedną bohaterką. Początkowo miałam ją za super dziewczynę, lecz kiedy za każdym razem mówiła co innego, a robiła co innego, doprowadzała mnie po prostu do białej gorączki.

Arthura tak samo ciężko jest mi rozgryźć. Wielka miłość do Emmy, lecz kiedy ona zaistniała? Wyznał ją jej po kilku dniach, nie wspominając już o tym, że jego tak zwana “miłość” skutkowała naprawdę okropnym traktowaniem Emmy. I tu kolejny minus! Emma sobie na to pozwalała, a kiedy znikał na jakiś czas jedyne o co się martwiła to to, że straci swojego ukochanego, że ją zostawi. Ja na jej miejscu skakałabym z radości i uciekała gdzie się da!

Reszta bohaterów nie była dużo lepsza. Olivia zdawała się być łatwiutką dziewczyną na kasę, po kilku tygodnia zaręczyła się z Ethanem. Po kilku tygodniach!! Dla mnie zdecydowanie wszystkie relacje między bohaterami były zbyt szybko rozwijane, momentami dało się odczuć jakby się przeskoczyło i ominęło kilka stron.

Jestem naprawdę zawiedziona i przykro jest mi pisać to co teraz. Liczę na to, że kolejne książki autorki będą lepiej sformułowane i rozbudowane. Rozumiem także, że jest to debiut, dlatego na pewno sięgnę po następną książkę Pani Kingii. Oczywiście zachowanie bohaterów to jedno, ale naprawdę szybko czyta się książkę, i pomimo tego jak działali oni na mnie, musiałam poznac koniec i w sumie w jeden wieczorek książka przeszła przez moje rączki. Wiem również, że są różne opinie na temat tej książki, ale u mnie wynika ona jedynie z tego, że nienawidzę takiego zachowania i trochę zbyt szybko rozwiniętej relacji, jednak poza tym, książka była ciekawa!
Autor: werka_books, data: 11.03.2020 21:47, ocena: 1,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Miasto mafii"

🔫"Żyj swoim życiem, tak jak pragniesz. Nie tak jak według ciebie wypada."

Zazwyczaj przeprowadzając się do nowego miasta, chcemy zacząć żyć od nowa. Zostawić za sobą problemy, odgrodzić je grubą linią i napisać nowy scenariusz naszej egzystencji. Często wybieramy też takie miejsca w których panuje względny spokój, możemy liczyć w nim na normalność i swoją własną kryjówkę bez konieczności codziennego spotykania nieproszonych intruzów. Decydujemy się na małe miasteczka, nie wyróżniające się niczym ewentualnie ciszą dzwoniącą w uszach. Wydaje się, że już nic nie jest w stanie zaburzyć szczęśliwego, nowego rozdziału w naszym życiu. Ale wtedy w miasteczku pojawiają się osoby przez które życie mieszkańców na dobre ulega zmianie. Od tego momentu nic nie będzie takie samo. Ich pojawienie się zasieje zamęt i spustoszenie wśród mieszkańców. Kto mógł, od razu opuścił swój dom, nie wahając się ani chwili. Pozostali tylko Ci najwytrwalsi i najodważniejsi, w tym Emma. Kobieta jest świadoma, że władza teraz nie będzie w rękach tych, których powinna, a przejmą ją bezwzględni członkowie mafii. Jednak to nie przeszkodzi jej w podglądaniu poczynań trzech przystojnych braci. Jej fascynacja nimi z każdym dniem rośnie, a szczególnie jednym z nich. Niebezpieczny Arthur, najstarszy z mężczyzn staje się obiektem jej obserwacji i westchnień. Można rzec, iż jest jej osobistą obsesją, zajmującą myśli i powodującą szybsze bicie serca. Sytuacja, której Emma przez przypadek staje się świadkiem, otwiera jej furtkę do bliższego poznania Arthura. Od momentu w którym młody boss mafii przekroczy próg jej domu, życie kobiety diametralnie się zmieni. Będzie zmuszona podjąć poważne decyzję, dokonać trudnych wyborów, które zaważą na jej dalszej przyszłości. Czy jej skryte marzenia się spełnią i zostanie dziewczyną Arthura? Czy na własnej skórze przekona się o tym jak nieprzewidywane i trudne może okazać się życie z członkiem mafii? Ile niebezpieczeństw, trosk i zmartwień za sobą niesie?

Nie trzeba mnie długo namawiać, gdy widzę powieści mafijne, decyzja jest prosta. Muszę poznać każdą historię z tym motywem przewodnim, bez wyjątku. Mam już swoich ulubieńców z zagranicy, ale wciąż jeszcze szukam tej idealnej powieści mafijnej stworzonej przez naszą polską autorkę. Widziałam szansę na to, iż "Miasto mafii" będzie właśnie taką perełką. Opis wskazywał na coś świeżego, innego, odmiennego niż dotychczasowe tytuły. Wiązałam z tym debiutem ogromne nadzieję. Naprawdę liczyłam, że to będzie to, czego szukałam. Niestety, spotkało mnie rozczarowanie i to porządne. Prawdę mówiąc kończąc książkę czułam smutek spowodowany tak niskim poziomem lektury. Jako studentka polonistyki ogromną wagę przykładam do stylu, gramatyki, interpunkcji. Staram się dogłębnie analizować, wnikać w psychikę bohaterów. Zrozumieć ich postępowanie, wytłumaczyć je sobie w jakiś racjonalny sposób. Ale tu po prostu nie było to możliwe. Biorę pod uwagę fakt, iż jest to fikcja literacka, ale zachowanie bohaterów, ich postępowanie tego nie da się wytłumaczyć. Emma i Arthur zostali stworzeni w Wattpadowym świecie. Po wyświetleniach widać, iż cieszyli się ogromnym zainteresowaniem. Teraz jestem już stuprocentowo pewna, iż tam powinni pozostać.

Mam ogromny problem z charakterystyką postaci Emmy. Kim ona tak naprawdę była? A przede wszystkim co sobą reprezentowała? Nieustannie miałam wrażenie, iż ona porusza się, a jej mózg nie może jej dogonić. Zgubił się gdzieś kilka ulic dalej i nie wrócił na swoje miejsce. Zachowywała się okropnie, jak rozwydrzona nastolatka przechodząca aktualnie okres buntu. Zacznę od początku tej historii i przewinień bohaterki: Codziennie w drodze do pracy przez kilkanaście minut stała i gapiła się jak sroka w gnat na dom mafioza. Liczyła, że jej nie zauważy? Że nie zareaguję na jej zachowanie? Wyobraźcie sobie taką sytuację w prawdziwym życiu... Stoicie przez godzinę i patrzycie intensywnie na czyjąś pokaźną willę. Bezsens. Co Emma robiła na co dzień? To też jest ciekawa kwestia. Warto się przy niej zatrzymać, iż dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy. Po wieczornej kąpieli, przed położeniem się do łóżka zalecane jest zrobienie mocnego makijażu. Nie takiego dziennego, delikatnego. Emma do spania maluje się wieczorowo, w końcu nie wiadomo kiedy jej książę z bajki będzie miał ochotę na zabawę. Pamiętajcie, z domu nie należy wychodzić bez wydepilowanych nóg, a jak mamy worki pod oczami najlepiej w nim pozostać, aby nie straszyć innych. Nawet sobie nie wyobrażacie ile razy ta zmęczona życiem kobieta (która podkreślam nie pracowała!) brała kąpiele i prysznice... Należy dodać, iż bardzo ważny był dla niej wygląd. Jako przykład mogę podać sytuację, gdy Arthur przywiązał ją sznurem do łóżka na całą noc, a gdy rano przybyła jej na pomoc gosposia, kobieta jak najszybciej chciała zobaczyć, jak się prezentuje. Zastanawiała się czy makijaż jej się rozmazał i czy włosy nie potargały. Pozwólcie, że pozostawię tę kwestię bez komentarza. Podobną sytuację zaobserwowałam w momencie "porwania". Jedynie o co martwiła się Emma to czy sukienka jej się nie pogniotła. Nazywały siebie z przyjaciółką "żałosnymi piczkami". Muszę się z nimi zgodzić. To określenie idealnie do nich pasuję. Śmiechu warta okazała się też scena, gdy bohaterka nazwała bossa mafii dupkiem. On wtedy niezwłocznie skręcił w leśną ścieżkę, wyciągnął ją z samochodu, wziął magiczną walizeczkę i przywiązał dziewczynę do drzewa. Myślałam, że chociaż autorka zaskoczy mnie czymś w tym momencie, liczyłam na jakieś "smaczki", a tu nic.
Wszystko zaczęło się również od akcji z ukradzioną walizką. Owej kradzieży świadkiem była Emma, a mafiozi to widzieli. To ja mam teraz pytanie. Jak to możliwe, że widzieli ją, a nie widzieli złodziei, skoro ona ich widziała? Dodam, iż ten moment jest tak żałosny, że dziecko miało by lepszy pomysł na wątek z kradzieżą.
Sceny erotyczne. Tutaj mogłabym pisać i pisać. Emocję podczas ich czytania mogę porównać do śledzenia instrukcji obsługi pralki. Emma jak to sama powiedziała "jest marionetką, a on pociąga tylko za sznurki", dokładnie tak było. Seks podchodził pod gwałt, kobieta czuła się po nim brudna i zastanawiała się: co się właśnie stało? Facet wsadzał jej ku***a na siłę w twarz, ale co tam, przecież ona jest tylko marionetką i musi się na wszystko godzić.
Później przyszedł czas na ciągły płacz, gdy Arthur wyjeżdżał. Emma bała się, że ją zostawi na zawsze. Trzymała się jej myśl, iż straci ukochanego. Ja bym bardziej powiedziała, iż po jakimś czasie ona była już tak uzależniona od luksusów i jego pieniędzy, że bardziej martwiła się o swoje dobro niż o ukochanego, który traktował ją karygodnie i bała się, że zostanie z niczym po jego śmierci. Postać Emmy propaguje taki obraz kobiety pragnącej być w centrum uwagi, uwielbiającej wygodne życie, leżącej w domu, bez pracy na utrzymaniu bogatego chłopaka. Do tego marionetki w jego rękach, zabawki, którą kara kiedy mu się żywnie podoba.

Arthur. To taki można powiedzieć jasnowidz. Wszystko potrafi przewidzieć, a to, że ktoś będzie o niego pytał, a to ktoś będzie go obserwował. Uwielbia zabijanie. Całkowicie rozwaliła mnie scena egzekucji, gdy ci pożal się boże gangsterzy zabili ponad sto osób na swoim własnym podwórku przed domem. Czy to czasy wojny? Mogę sądzić, że tak, ponieważ mieszkańcy miasteczka nie mogli wychodzić po 22 z domu, z uwagi na niebezpieczeństwo. Gangsterzy zarządzili taką "godzinę policyjną". Oczywiście Arthur nieustannie był wkurzony. Typowy mafiozo w którego życiu nie ma miejsca na delikatność. A jak ktoś go obrazi, czeka go dotkliwa kara. Zakochał się w Emmie ekspresowo. Wyznał jej miłość, a ona jemu po kilku dniach. Jak to się stało? Kiedy on się w niej zakochał? Chyba wtedy jak stała mu pod oknem i gapiła się jak wariatka na jego dom.

Warta wspomnienia jest też relacja Olivii, przyjaciółki Emmy i młodszego brata Arthura, Ethana. Zaręczyli się po kilku tygodniach, to dopiero była wielka miłość... Olivia uwielbiała luksusy, drogie zakupy, a przede wszystkim marzył jej się związek z Ethanem. Był ucieleśnieniem jej najskrytszych snów. Wyznaje filozofię: a co tam, dam się wypieprzyć, zrobię loda, ale przynajmniej dostanę pieniądze na spa i fryzjera, do tego będę mieszkać w pokaźnej willi. Była nadpobudliwa, głupia i szukała jedynie wygód. A ten jej związek z bratem mafioza? Śmiech na sali.

Zakończenie tej książki to już w ogóle oderwana od rzeczywistości, bajeczka po całości. Brakowało tylko, żeby tam wparował ksiądz z egzorcyzmami na słoniu. Serio! Nic by mnie już nie zdziwiło.

"Miasto mafii" jest kolejnym przykładem na to, iż niektóre prace powinny zostać tam, gdzie zostały umieszczone. Wattpad to jedyne miejsce dla tego tytułu idealne. Jak wspominałam wcześniej. Po dłuższym rozrachunku, ta książka powoduje mój wewnętrzny smutek. Wiem, że to wymyślona historia, ale wstyd mi za to, że polska autorka propaguje takie zachowania, jakie tu znajdziemy. Tutaj kobieta pokazana jest w sposób płytki, zostaję uprzedmiotowiona. Ja w żadnym wypadku nie skupiałam się na fabule, im dalej czytałam ten tekst, tym bardziej nie mogłam uwierzyć, że ktoś był w stanie napisać tak złą książkę. Nie powiem, ale pomysł na ten tytuł był naprawdę dobry. Mogłaby z tego wyjść praca godna uwagi, ale w tym, autorce powinno pomóc wydawnictwo. Gdzie byli redaktorzy, korektorzy, którzy powinni skierować autorkę na właściwe tory? Powinni usunąć z tekstu niepotrzebne fragmenty i dodać jakieś godne uwagi treści. Nie wspominając o błędach. Wstyd. Po prostu wstyd, wydać książkę można by powiedzieć w wersji roboczej. "Miasto mafii" to idealny przykład na to jakim ubogim słownictwem w tych czasach posługują się Polacy, jaki niski poziom językowy reprezentują. Żeby wydać książkę trzeba mieć trochę więcej informacji o języku polskim i pisaniu, niż to co nabywamy w szkole. Ta książka powoduje obniżenie się poziomu inteligencji. Niski poziom tej lektury po prostu boli. Ja jej nie polecam. A wręcz odradzam. Ta historia jest tak płytka i niedopracowana, iż nie jest warta uwagi.
Autor: werka777, data: 09.03.2020 10:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miasto mafii

NAMIĘTNA PARA, Z POLOTEM CZY BEZ?
On, jak na bohatera podobnych klimatów przystało, bywa bezwzględny i okrutny. W stosunku do głównej bohaterki, niekoniecznie zagrażając jej życiu, niemniej jednak stosując wiele swoich erotycznych „sztuczek”, które nieraz wywołują u niej samej mieszane uczucia. Mroczny, władczy, mający poczucie wolności i pola do popisu. A ona? Zachowanie Emmy bywa często nieracjonalne. Z jednej strony dziewczyna chce się uwolnić i zawalczyć o swoje, z drugiej czuje zazdrość i podniecenie. Pomimo upokorzeń. Postaci dość sztampowe jeśli chodzi o gatunek, toteż nie powinny mnie dziwić podobne relacje, niemniej jednak tutaj wszystko zaczyna się dość szybko, bez solidnej bazy, która nadałaby treści wiarygodności. W wyniku czego nie do końca mogłam się doszukać chemii rodzącej się pomiędzy Emmą, a Arthurem. Co nie oznacza, że wszystkie sceny z ich udziałem spisałam na straty.

SEKS, MAFIA, MIŁOŚĆ
Książka to erotyk z typowym mafijnym tłem, w którym chodzi o kasę, władzę, zaspokajanie seksualnych potrzeb i zabijanie. Perwersyjne sceny nie powinny więc dziwić, toteż nie będę skupiać się na omawianiu czegoś, co już zdążyło przylgnąć do niniejszego gatunku. Pomiędzy tym pojawiają się próby zrozumienia drugiej osoby, dotarcia do siebie, w drugiej połowie jest już nieco bardziej „po ludzku”. Niemiej jednak nie znalazłam w tej historii niczego odkrywczego i to nad tym ubolewam najbardziej. Kiedy skończyłam uświadomiłam sobie, że to wszystko już po prostu było. Styl autorki jest lekki i dobry, początek zwiastuje dobrą historię, tymczasem w dalszej części po prostu czegoś mi zabrakło.

CO BYŁO, A CZEGO ZABRAKŁO?
Zaczęłam we wstępie od przywołania biogramu autorki i tak, jak kwestia o odważnych powieściach, które pani Kinga lubi, na pewno znalazła tutaj swoje ujście, tak samej nie udało się jej zbudować historii niebanalnej, a już na pewno nie takiej wyróżniającej się na tle innych. Żebyście mnie nie zrozumieli źle, to nie jest niewarta uwagi książka, ale raczej dla tych, którzy z powieściami mafijnymi nie mieli jeszcze zbyt wiele do czynienia. Ci, którzy oczekują dogłębnego wejścia w podobne tło oraz jakiegoś delikatnego powiewu świeżości, mogą poczuć się zawiedzeni. Od siebie daję pięć na dziesięć gwiazdek. Obok nazwiska autorki piszę zaś znak zapytania. Sama nie wiem, czy zdecyduję się jeszcze dać jej kiedyś szansę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/03/miasto-mafii-kinga-litkowiec-tym-razem.html
Autor: natala_reads, data: 07.03.2020 10:51, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia

Wiązałam z tą książką ogromne nadzieje. Bardzo lubię czytać romanse mafijne. Dodatkowo do przeczytania tej powieści zachęciła mnie opinia Kasi Haner, której książki bardzo lubię czytać.

Początek zapowiadał się świetnie. Autorka miała naprawdę fajny pomysł na stworzenie tej powieści, jednak im dalej się zagłębiałam, tym większy miałam mętlik w głowie, tym mnie ogarniałam.. Postanowiłam, że przecyztam ją do końca, że może czymś jeszcze mnie zaskoczy, i im bardziej zbliżałam się do połowy książki tym bardziej byłam sfrustrowana.
Nie rozumiem kompletnie postępowania ani toku myślenia Emmy tym bardziej nie ogarniam Arthura. Główna bohaterka wydawała mi się być dość fajnie wykreowaną postacią do momentu, aż to co mówi w ogóle nie wiąże się z tym co robi.
Nie chce wam tutaj spojlerować, dlatego też nie odniosę się do poszczególnych scen jakie mam na myśli, ale ... ta książka to no nie jest dobry debiut. Jest mi to bardzo ciężko i przykro pisać, ponieważ po przeczytaniu tej książki zastanawiałam się kilka dni nad tym, czy znalazłam tu jakieś pozytywy, ale niestety nie.
Wydaje mi się, że gdyby powieść ta miała odrobinę więcej rozdziałów na samym początku, byłaby lepsza, bo chwilami odniosłam wrażenie, że brakuje mi rozdziałów, a ja gubię się w "relacji" między bohaterami, której tak naprawdę nie było. Kiedy doszło już do spotkania między Emmą a Arthurem pogubiłam się całkowicie. Ich początek to jakaś pomyłka. Postanowiłam sobie jednak, że dobra, ok.. Przywyknij do tego, że między głównymi bohaterami "coś jest" i czytaj dalej. Wtedy było już odrobinę lepiej.
Osobiście nie polecam i chcę jak najszybciej zapomnieć o tej książce.
Mam świadomość tego, że to debiut, dlatego też liczę na to, że każda kolejna powieść wydana przez autorkę będzie bardziej doszlifowana i lepsza. Tego jej życzę.
Jednak na chwilę obecną jestem na nie, co nie jest mi przyjemnie pisać :( .
Autor: @wioletreaderbooks, data: 05.03.2020 11:17, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mafia

„Mogę się łudzić, że jest inny, że potrafi kochać i być czuły. Że nie zabija... Tylko po co się oszukiwać?”
Kolejna polska autorka, kolejna książka o mafii, czym ona różni się od pozostałych i czy w ogóle warto ją przeczytać?
Emma wiedzie spokojne życie, ale do czasu. Wtedy pojawia się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie i widzi coś czego nie powinna, coś co zmieni jej życie…na zawsze.
„W naszym miasteczku rządzi trzech braci, a to, co się mówi o ich bezwzględności, wzbudza ogromny strach wśród ludzi.”
Arthur jest najstarszym i przewodzi mafii, rządzi wszystkim twardą ręką i utrzymuje wszystko w ryzach, nie ma zamiaru być podległym komuś, jest panem własnego życia i nie potrzebuje niczego więcej. Ale pewna brunetka wkracza jego świat i już nie ma wyjścia, nie może się wycofać i odpuścić nie może czy nie chce?
„Przychodząc do mnie z własnej woli podpisałaś na siebie wyrok. Nie wiedziałaś ?”
Arthur jest dominującym mężczyzną, który stawia sprawę jasno. Emma ma się mu poddać, pragnie jej tak samo jak władzy, ale co zwycięży ? Kobieta, która jest ciekawska, wszystko chce wiedzieć, wszystko zobaczyć czy niebezpieczny świat i mafijne porachunki ?
Czym ten romans mafijny różni się od innych ? Tym, że mamy mocniejsze, przyprawiające o gęsią skórkę akcje, facetów, którzy nie odpuszczają i zabijają z zimną krwią. Nie ma możliwości, że się zmienią pod wpływem kobiety i dla kobiety. One muszą do tego przywyknąć i zaakceptować ich takich jacy są, ale czy kobieta taka jak Emma będzie w stanie to znieść ?
Uważam , że ta książka jest prawdziwa. Prawdziwa w sensie niekoloryzowania akcji. Fabuła jest mocna tak jak przystało na mafię. Tak właśnie wyrażam sobie mafiosów i takich bohaterów chce w innych książkach. Kinga stworzyła tutaj idealny świat bezwzględnych sukinsynów, którzy mają serce twarde jak głaz i ciężko się przez nie przebić, a jeszcze ciężej zrzucić maskę, którą noszą każdego dnia.
Uważam to za bardzo udany debiut i takie książki chce czytać, chce więcej popapranych akcji, które są nieprzewidywalne, mrożące krew żyłach i prawdziwe. Ten tytuł ma wszystkie cechy, wszystkie elementy tak jak przystało na romans mafiny.
Kinga Litkowiec
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Nie mój dług Litkowiec Kinga
Nie mój dług
Litkowiec Kinga, 34,77
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 35% rabatu na wybraną ofertę Wydawnictwa BOSZ!
Ostatnio oglądane
KMiasto mafii
KOsobisty przewodnik po Pradz...
KPucio mówi dobranoc
KPucio mówi dzień dobry
KLot 202
KCham niezbuntowany
KWyrwa
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 385
Blues - 452
Country - 211
Dubstep - 232
Etniczna - 215
Folk - 165
Hardcore - 152
Hip-hop - 1146
Jazz - 2418
Kabaret - 23
Klasyczna - 3571
Metal - 7161
Pakiety - 127
Pop - 9367
Punk - 343
Religijna - 203
Retro - 32
Rock - 6220
Soul - 114
Swing - 19
Gry - 52
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!